I C 1257/53

PostanowienieIzba Cywilna1954-04-22

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Sąd Najwyższy powinien uchylić wyrok rozwodowy z powodu naruszenia przepisów proceduralnych dotyczących zawieszenia postępowania i oceny trwałości rozkładu pożycia małżeńskiego, a także czy zasądzenie alimentów od daty wyroku pierwszej instancji zamiast od daty wytoczenia powództwa jest prawidłowe?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy oddalił rewizje obu stron, uznając je za bezzasadne. W kwestii zawieszenia postępowania, SN stwierdził, że nie było podstaw do jego zawieszenia, gdyż całokształt okoliczności sprawy nie przemawiał za możliwością pojednania się małżonków, a zarzuty skarżącego były nieuzasadnione. Odnosząc się do oceny rozkładu pożycia, SN uznał, że ustalenia Sądu Wojewódzkiego, w tym gorszące awantury, zniewagi, niszczenie mienia, negatywny stosunek do rodzin, a także opuszczenie wspólnego mieszkania, dostatecznie usprawiedliwiają wniosek o trwałym i zupełnym rozkładzie pożycia. SN podkreślił, że dobro dziecka nie ucierpi na skutek rozwodu, gdyż atmosfera w domu źle na nie oddziaływała. W kwestii alimentów, SN wskazał, że powinny być dochodzone w trybie art. 431 k.p.c., a błąd Sądu Wojewódzkiego w ustaleniu momentu początkowego obowiązku alimentacyjnego nie został naprawiony z uwagi na oświadczenie pozwanego.
Stan faktyczny
Strony zawarły związek małżeński w 1945 r., mają małoletniego syna. Powódka domagała się rozwodu z winy męża, wskazując na awantury, bicie, groźby i wypędzenie ze wspólnego mieszkania. Pozwany twierdził, że nieporozumienia są przejściowe i wywoływane przez powódkę, która źle odnosiła się do jego dzieci z pierwszego małżeństwa. Sąd Wojewódzki orzekł rozwód z winy obojga małżonków, powierzył władzę rodzicielską powódce i zasądził alimenty na dziecko. Obie strony wniosły rewizję.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizje obu stron od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 24 lipca 1953 r.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Anastazji R. przeciwko Janowi R. o rozwód, po rozpoznaniu rewizji obu stron od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 24 lipca 1953 r.,rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneStrony zawarły związek małżeński dnia 29 listopada 1945 r. Ze związku tego pochodzi jedno dziecko, syn Stanisław, urodzony dnia 13 kwietnia 1948 r. Powódka twierdząc, że w pożyciu małżeńskim nastąpił trwały i zupełny rozkład, domagała się orzeczenia rozwodu z winy męża, dopatrując się jej w bezpodstawnym wszczynaniu awantur, biciu, lżeniu, groźbach zabójstwa, niszczeniu rzeczy powódki i wreszcie w wypędzeniu jej w dniu 10 stycznia 1952 r. ze wspólnego mieszkania stron. Pozwany w swojej obronie przytoczył, że nieporozumienia między małżonkami mają charakter przejściowy. Zajścia te wywoływała powódka z błahych przyczyn. Powódka odnosiła się niechętnie do dzieci pozwanego z pierwszego małżeństwa i opuściła go, mimo że nie dał on do tego żadnych podstaw. Pozwany podniósł, że dobro małoletniego syna stron przemawia przeciwko rozwodowi.Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 24 lipca 1953 r. orzekł rozwód z winy obojga małżonków, wykonywanie władzy rodzicielskiej nad ich dzieckiem powierzył powódce, ustalając udział pozwanego w kosztach utrzymania i wychowania dziecka z dniem 1 sierpnia 1953 r. na 250 zł miesięcznie.Wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżyły obie strony.Powódka domagała się początkowo zmiany wyroku pierwszej instancji, orzeczenia rozwodu z wyłącznej winy pozwanego i zasądzenia alimentów od daty wytoczenia powództwa (tj. od dnia 10 października 1952 r.). Następnie jednak w piśmie procesowym złożonym w Sądzie Wojewódzkim oświadczyła, że "popiera rewizję tylko w części dotyczącej zasądzenia alimentów (...)" i zrzeka się rewizji w zakresie "orzeczenia rozwodu z wyłącznej winy pozwanego".Rewizja pozwanego domaga się zmiany zaskarżonego wyroku i oddalenia powództwa. Zarzuca naruszenie art. 29 kod. rodz. przez przyjęcie, że rozkład pożycia stron był trwały i nastąpił z ważnych przyczyn, oraz przez niewłaściwą ocenę dobra dziecka. Obrazy prawa procesowego, a mianowicie art. 422 § 1 k.p.c. skarżący dopatruje się w bezpodstawnej odmowie Sądu zawieszenia postępowania, mimo że zachodziła możliwość pogodzenia się małżonków.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.1.W myśl art. 422 § 1 k.p.c. Sąd zawiesza postępowanie o rozwód, jeśli "nabierze przekonania, że istnieją widoki na utrzymanie wspólnoty małżeńskiej". Dotyczyć to może więc takiej tylko sytuacji w procesie rozwodowym, gdy materiał zebrany w sprawie nie przekonuje jeszcze sądu dostatecznie, aby występujące w pożyciu stron objawy rozkładu kwalifikowały go jako rozkład zupełny i trwały oraz wtedy, gdy istnieje prawdopodobieństwo, że negatywne ustosunkowanie się do dalszego współżycia obu małżonków lub też jednego z nich, jeśli tylko on odmawia współżycia, może jeszcze ulec zmianie. Toczący się między stronami proces rozwodowy jest niewątpliwie czynnikiem, który oddziaływa ujemnie na psychikę stron, potęguje zadrażnienie w stosunkach między nimi i wpływa negatywnie na istniejące jeszcze ewentualne możliwości pogodzenia się małżonków. Zawieszenie postępowania i połączone z tym wyeliminowanie ze stosunków między małżonkami dodatkowych zadrażnień związanych z procesem ułatwia małżonkom spokojną ocenę, czy istnieje jeszcze jakaś łącząca ich więź oraz czy pożycie małżeńskie może być przywrócone. Nie ulega wątpliwości, że na ustosunkowanie się małżonków do tego zagadnienia wywiera wpływ posiedzenie, na którym sędzia wyznaczony nakłania ich do pojednania (art. 424 § 1 k.p.c.) oraz wysiłki sądu, który w ciągu całego trwania procesu dążyć powinien do pojednania stron.Jeżeli jednak całokształt okoliczności sprawy nie przemawia za możliwością pojednania się małżonków, zawieszenie postępowania jest niecelowe.Skarżący nie przytacza, jakie okoliczności sprawy niniejszej, które Sąd Wojewódzki przeoczył, wskazywały - zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego - na istnienie prawdopodobieństwa, że strony się pojednają. Na przekonanie Sądu o tym nie mogła przecież decydująco wpłynąć ta jedynie powoływana przez skarżącego okoliczność, że dwukrotnie prosił on (i tylko on) o zawieszenie sprawy. Z tych względów zarzut obrazy art. 422 § 1 k.p.c. uznał Sąd Najwyższy za bezzasadny.2.Nietrafny jest także zarzut rewizji pozwanego naruszenia przez Sąd Wojewódzki art. 29 kod. rodz. przez uznanie, że materiał zebrany w sprawie świadczy o istnieniu stałego i zupełnego rozkładu i o ważnych przyczynach tego rozkładu. Skarżący nie podważa ustaleń zaskarżonego wyroku i nie przytacza, które spośród nich świadczą o tym, że dokonana przez ten wyrok ocena rozkładu pożycia i jego przyczyn jest błędna. Gorszące awantury wywoływane przez obie strony, połączone z bójkami i ciężkimi zniewagami, niszczeniem ruchomości znajdujących się w mieszkaniu i garderoby, negatywny stosunek powódki do dzieci męża z pierwszego małżeństwa i takiż stosunek pozwanego do najbliższej rodziny (matki i rodzeństwa) powódki, a wreszcie opuszczenie przez powódkę wspólnego mieszkania stron - wszystkie te okoliczności ustalone przez Sąd Wojewódzki dostatecznie usprawiedliwiają wniosek o rozkładzie pożycia. Skoro zaś ustalony przez Sąd Wojewódzki stan rzeczy istniał przez szereg lat, to nic również nie można zarzucić wnioskowi Sądu, że rozkład pożycia stron był trwały i zupełny. Wnioskom Sądu Wojewódzkiego skarżący przeciwstawia tylko swoją własną ocenę przyczyn niewłaściwego zachowania się stron, a mianowicie że "były one raczej następstwem nerwowego usposobienia obu stron", oraz przypuszczenie, że "przy wzajemnych ustępstwach obu stron i ich dobrej woli nawet w wytworzonych warunkach istnieje możliwość utrzymania wspólnoty małżeńskiej". Te argumenty rewizji, zupełnie nieuzasadnione, wkraczają w zastrzeżoną dla sądu swobodę w ocenie zebranego w sprawie materiału i dlatego też nie mogą odnieść skutku.Niewadliwy jest także wniosek zaskarżonego wyroku, że dobro dziecka stron nie ucierpi na skutek rozwodu. Sąd Wojewódzki ustalił, że atmosfera pożycia stron źle oddziaływa na ich dziecko, przytaczając jako przykład zachowanie się pięcioletniego syna stron, który powtarza za ojcem obrażające powódkę wulgarne zniewagi i grozi, że "tak jak tatuś" zniszczy (potnie) jej garderobę. Nie będzie więc w żadnym razie niekorzystne dla dziecka stron, jeśli wydostanie się z deprawującej go atmosfery ich pożycia.3.Nie zasługuje również na uwzględnienie rewizja powódki, która żali się na zasądzenie alimentów dla dziecka dopiero od momentu wydania wyroku Sądu pierwszej instancji zamiast od daty wytoczenia powództwa. Alimenty dla dziecka za okres procesu rozwodowego do chwili uprawomocnienia się wyroku powinny być dochodzone w trybie art. 431 k.p.c. Powódka uzyskała też odpowiednie postanowienie Sądu w dniu 30 marca 1953 r.Sąd Wojewódzki błędnie ustalił moment początkowy, od którego z mocy art. 437 k.p.c. na pozwanym spoczywać ma obowiązek ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania dziecka. Zamiast bowiem ustalić istnienie tego obowiązku od dnia uprawomocnienia się wyroku rozwodowego, przyjął datę swojego własnego wyroku. Błąd ten jednak nie został przez Sąd Najwyższy naprawiony wobec oświadczenia pozwanego na rozprawie rewizyjnej, że zasądzenia alimentów na rzecz dziecka od daty wydania wyroku pierwszej instancji nie kwestionuje.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 29art. 422 § 1 KPCart. 424 § 1 KPCart. 431 KPCart. 437 KPC§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.