I CO 18/61
UchwałaIzba Cywilna1961-11-27
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sąd może oddalić powództwo na podstawie art. 473 k.z., gdy komisja rozjemcza uwzględniła spóźnienie wniosku o rozpoznanie sporu?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy orzekł, że jeżeli komisja rozjemcza uwzględniła spóźnienie wniosku o rozpoznanie sporu, sąd nie może oddalić powództwa na podstawie art. 473 k.z. Jest to spowodowane tym, że terminy określone w art. 6 dekretu o zakładowych komisjach rozjemczych mają charakter terminów prawa materialnego i stanowią normę szczególną w stosunku do art. 473 k.z., wyłączając jego stosowanie w takich przypadkach. Ponadto, sąd nie jest uprawniony do badania prawidłowości zastosowania przez komisję rozjemczą przepisów dotyczących terminów.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła powództwa o należność za pracę, w której zakładowa komisja rozjemcza uwzględniła spóźnienie wniosku pracownika o rozpoznanie sporu. Powstało pytanie prawne, czy w takiej sytuacji sąd może oddalić powództwo na podstawie art. 473 k.z. Sąd Najwyższy rozważał charakter terminów z art. 6 dekretu o zakładowych komisjach rozjemczych i ich relację do art. 473 k.z.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych zasadę, że jeżeli komisja rozjemcza uwzględniła spóźnienie wniosku o rozpoznanie sporu, sąd nie może oddalić powództwa na podstawie art. 473 k.z.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Prezes Z. Resich. Sędziowie: W. Święcicki, Z. Wiszniewski, J. Szczerski. (współsprawozdawca), J. Majorowicz (sprawozdawca), Z. Wasilkowska, F. Szczepański.SentencjaSąd Najwyższy w obecności Prokuratora Generalnej Prokuratury PRL rozpoznawał na posiedzeniu jawnym dnia 27 listopada 1961 r. przedstawione do rozstrzygnięcia składowi siedmiu sędziów pytanie prawne, wynikłe z powództwa Tadeusza P. przeciwko Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w M. o należność za pracę:"Czy art. 473 k.z. ma zastosowanie w przypadku, gdy komisja rozjemcza uwzględniła spóźnienie wniosku do rozpoznania sporu (art. 6 dekretu z dnia 24 lutego 1954 r. o zakładowych komisjach rozjemczych - Dz. U. Nr 10, poz. 35)?"Sąd Najwyższy uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych następującą zasadę prawną:"Jeżeli komisja rozjemcza uwzględniła spóźnienie wniosku o rozpoznanie sporu (art. 6 ust. 2 dekretu z dn. 24 lutego 1954 r. o zakładowych komisjach rozjemczych - Dz. U. Nr 10, poz. 35), sąd nie może oddalić powództwa na podstawie art. 473 k.z."Uzasadnienie faktycznePrzedstawione składowi siedmiu sędziów pytanie zostało sformułowane z wysunięciem - jako przesłanki decydującej - elementu uwzględnienia przez komisję rozjemczą spóźnienia wniosku o rozpoznanie sporu. Ze sposobu przedstawienia pytania zdaje się zatem wynikać, że zwykły skład sądzący wychodził z założenia, iż art. 473 k.z. obowiązuje także w sprawach podlegających kompetencji komisji rozjemczych, a wątpliwości powstają tylko wówczas i tylko dlatego, że komisja rozjemcza wbrew temu założeniu uwzględniła spóźnienie wniosku zgłoszonego po upływie terminu z art. 473 k.z.Tymczasem przedstawione składowi siedmiu sędziów pytanie wymaga uprzedniego wyjaśnienia przede wszystkim kwestii, czy art. 473 k.z. obowiązuje w sprawach poddanych pod rozpoznanie komisji rozjemczych, czy też art. 6 dekretu o zakładowych komisjach rozjemczych, jako przepis określający szczególne terminy zawite, wyłącza stosowanie art. 473 k.z. w sprawach rozpoznawanych przez komisje rozjemcze.Stosunkiem art. 6 dekretu z dnia 24.II.1954 r. o zakładowych komisjach rozjemczych do art. 473 k.z. zajmował się Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 22.VI.1957 r. 2 CR 134/57 (OSN 1958 r. poz. 109). W orzeczeniu tym Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że terminy z art. 6 dekretu, mające charakter szczególnych terminów zawitych, i to znacznie krótszych od terminu z art. 473 k.z., nie uchylają w całości dyspozycji art. 473 k.z. i nie pozbawiają go znaczenia także w sprawach podlegających rozpoznaniu przez komisje rozjemcze. Istota przepisu szczególnego, jakim jest art. 6 dekretu, sprowadza się bowiem do skrócenia terminów w porównaniu z art. 473 k.z. i do możliwości uwzględnienia spóźnionego zgłoszenia wniosku, jednakże nie poza granice zakreślone rocznym terminem prekluzyjnym z art. 473 k.z. Ponadto Sąd Najwyższy uznał, że prawidłowa wykładnia art. 6 powołanego dekretu polega na uzgodnieniu treści tego przepisu z treścią art. 473 k.z. i na uznaniu, że art. 473 k.z. nie stosuje się tylko wówczas, gdy jego zastosowanie nie dałoby się pogodzić z treścią art. 6 dekretu.Sąd Najwyższy w orzeczeniach 4 CR 980/56 i 3 CO 7/56 (OSP 1958 r., poz. 129 i 130) również uznał, że art. 473 k.z. ma zastosowanie w sprawach rozpoznawanych przez komisje rozjemcze, wychodząc jednak z innych założeń, a mianowicie że terminy z art. 6 powołanego dekretu mają charakter terminów procesowych, a co za tym idzie - przepis ten nie stanowi w stosunku do przepisu art. 473 k.z. normy legis specialis i nie wyłącza jego stosowania.Przechodząc do rozważenia zagadnienia, czy art. 473 k.z. ma zastosowanie w sprawach rozpoznawanych przez komisje rozjemcze, stwierdzić należy, że istotne znaczenie dla rozważanego zagadnienia ma przede wszystkim ustalenie charakteru terminów z art. 6 dekretu o zakładowych komisjach rozjemczych, a w szczególności, czy terminy w tym przepisie przewidziane mają charakter terminów procesowych czy też terminów prawa materialnego. Jeśliby się bowiem uznało, że terminy te są terminami procesowymi, to nasuwałby się wniosek, że skoro przepis art. 6 dekretu nie zawiera szczegółowego uregulowania terminów prekluzji w postępowaniu przed komisjami rozjemczymi, nie jest on - w stosunku do art. 473 k.z. - normą szczególną, a więc nie wyłącza jego stosowania.Dotychczasowe orzecznictwo w tym zakresie wykazuje rozbieżności. W szczególności w orzeczeniu z dnia 29.III.1957 r. 4 CR 980/56 (OSP 1958 r., poz. 130) Sąd Najwyższy uznając, że drogi sądowej nie otwiera ani odmowa zakładowej komisji rozjemczej rozpoznania sprawy, ani uchylenie takiej decyzji przez Zarząd Główny Związku Zawodowego, jak również prawomocna decyzja odmowy rozpoznania sprawy z powodu spóźnionego zgłoszenia wniosku, uznał m.in., że procesowy charakter postanowień z art. 6 dekretu sprawia, iż omawiany przepis nie ma zastosowania przed sądem. Szereg innych orzeczeń stanął jednakże na odmiennym stanowisku uznając, że terminy z art. 6 dekretu z dnia 24.II.1954 r. o zakładowych komisjach rozjemczych są terminami prawa materialnego. W szczególności w powołanym już wyżej orzeczeniu z dnia 22.VI.1957 r. 2 CR 134/57 Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że terminy z art. 6 dekretu mają charakter szczególnych terminów zawitych. Również w orzeczeniu z dnia 7 września 1959 r. 1 CR 1235/58 (OSP 1960 r. poz. 155) skład sądzący, uznając, że prawomocne rozstrzygnięcie zakładowej komisji rozjemczej w przedmiocie uznania roszczenia pracownika za sprekludowane, wiąże sąd cywilny, podkreślił m.in., że orzeczenie komisji rozjemczej odmawiające uwzględnienia żądania z powodu upływu terminu do jego zgłoszenia jest rozstrzygnięciem co do istoty sprawy, opartym na materialnoprawnej podstawie, stwierdzającej niemożność dochodzenia poszukiwanego roszczenia. Przepisy bowiem określające możność dochodzenia roszczeń cywilnoprawnych między poszczególnymi podmiotami prawa, a więc ich zaskarżalność, wymagalność, terminy przedawnienia lub prekluzji, są przepisami prawnomaterialnymi.Stanowisko o materialnoprawnym charakterze przepisów art. 6 powołanego dekretu uznać należy za słuszne. Z wyraźnego brzmienia art. 6 dekretu wynika, że określa on terminy, w których roszczenie może być dochodzone, a więc określa sprawę dopuszczalności dochodzenia roszczeń. Na pozór przepis ten ujęty jest procesowo, ponieważ mówi o terminach zgłaszania wniosków, jednakże rozważając istotę tego przepisu, nie można ocenić jego treści w oderwaniu od innych przepisów prawa pracy, a w szczególności art. 14 dekretu z dnia 18.I.1956 r. o ograniczeniu dopuszczalności rozwiązywania umów o pracę bez wypowiedzenia i o zabezpieczeniu ciągłości pracy (Dz. U. Nr 2, poz. 11), w którym wprowadzony został również krótki 14-dniowy termin do zgłoszenia roszczenia o przywrócenie do pracy.Artykuł 14 ust. 1 wyraźnie stanowi, że roszczenie pracownika o przywrócenie do pracy nie może być dochodzone po upływie 14 dni od dnia zawiadomienia o rozwiązaniu umowy o pracę. Dyspozycja tego przepisu odpowiada ściśle wymaganiom przewidzianym w art. 114 p.o.p.c. dla terminów zawitych. Nie zmienia materialnoprawnego charakteru omawianych przepisów możność uwzględnienia przez komisję rozjemczą lub sąd - z przyczyn uzasadnionych szczególnymi okolicznościami - spóźnienia zgłoszenia wniosku czy roszczenia. Uwzględnienie spóźnienia jest bowiem wprowadzoną do prawa pracy instytucją unicestwiania w szczególnych wypadkach skutków upływu terminu prekluzyjnego prawa materialnego, nie mającą w istocie nic wspólnego z przewidzianym w prawie procesowym przywróceniem uchybionego terminu (art. 177 i nast. k.p.c.).Bez znaczenia jest również okoliczność, że przepis art. 6 mieści się w dekrecie o charakterze procesowym. Ustawodawcy chodziło niewątpliwie o uregulowanie, odmiennie niż dotychczas i na nowych podstawach, kwestii terminów dochodzenia roszczeń wynikających z prawa pracy już przy wprowadzeniu instytucji komisji rozjemczych, a dalszym krokiem w tym zakresie było wprowadzenie analogicznego do art. 6 ust. 1 terminu w art. 14 dekretu z dnia 18.I.1956 r. Omawiane przepisy stanowią więc pewną całość i dają nowe ujęcie terminów prekluzyjnych wobec roszczeń ze stosunku pracy.Nie uzasadniałaby również poglądu przeciwnego okoliczność, że spóźnione zgłoszenie wniosku o rozpoznanie sprawy przez komisję rozjemczą nie pociąga za sobą oddalenia wniosku, lecz powoduje pozostawienie go bez rozpoznania. Ustawodawca mógł skutki spóźnienia zgłoszenia wniosku unormować według swej woli. Mógł więc postanowić, że konsekwencją spóźnienia będzie oddalenie wniosku, analogicznie jak to orzekłby sąd np. w razie zastosowania art. 473 k.z.; mógł również - jak to czyni § 32 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 24.IV.1954 r. (Dz. U. Nr 18, poz. 68) - postanowić, że konsekwencją spóźnienia będzie odmowa rozpoznania wniosku. Z tego jednak szczególnego unormowania skutków spóźnienia bynajmniej nie wynika "procesowy" charakter terminów art. 6 dekretu z 24.II.1954 r. Nie może być terminem "procesowym" taki termin, który zaczyna biec, biegnie i może upłynąć, mimo że żadne postępowanie się nie toczy. Termin procesowy może dotyczyć wyłącznie czynności procesowych przedsiębranych w toku procesu. Termin prekluzyjny, z upływem którego - jak właśnie w wypadku art. 6 powołanego dekretu - dochodzenie roszczenia zostaje wyłączone, jest zawsze terminem prawa materialnego.Jeżeli więc terminy z art. 6 dekretu z dnia 24.II.1954 r., jak również z art. 14 dekretu z dnia 18.I.1956 r. są terminami prawa materialnego, to ich stosunek do art. 473 k.z. przedstawia się jako zbieg dwóch terminów zawitych odnoszących się do tego samego rodzaju roszczeń. Przepis art. 6 dekretu jest jednak normą szczególną w stosunku do art. 473 k.z. Stwierdzić bowiem należy, że treść hipotezy z art. 473 k.z., polegająca na posiadaniu przez stronę stosunku pracy roszczeń materialnoprawnych z tego stosunku powstałych przed jego zakończeniem, jest w zestawieniu z art. 6 dekretu o zakładowych komisjach rozjemczych o wiele szersza i obejmuje liczniejsze sytuacje faktyczne. Art. 473 k.k. dotyczy bowiem wszystkich roszczeń "z umowy o pracę", a zatem wszystkich pracowników i pracodawców. Natomiast art. 6 dekretu o komisjach rozjemczych nie odnosi się w ogóle do pracodawców, a poza tym nie obejmuje wszystkich pracowników. Odnosi się on bowiem tylko do roszczeń pracowników poddanych kompetencji komisji. Ponadto art. 6 dekretu wprowadza dalsze rozróżnienie w zależności od kategorii roszczeń, przy czym różnica polega m.in. na tym, że przepis ten odnosi się do roszczeń w nim określonych bez względu na to, czy powstały one przed zakończeniem stosunku pracy, czy też po jego zakończeniu.Według art. 16 dekretu o komisjach rozjemczych: "Pracownicy przedsiębiorstwa uspołecznionego, wyłączonego spod działania niniejszego dekretu (art. 3 ust. 2), mają prawo dochodzić swoich roszczeń ze stosunku pracy na drodze sądowej. W tych przypadkach przepisu art. 6 ust. 1 nie stosuje się." Przytoczony przepis bezpośrednio akcentuje szczególny charakter terminów z art. 6 dekretu. W sprawach nie przewidzianych w art. 6 dekretu stosuje się przepisy ogólne, w tym również art. 473 k.z.Przepis szczególny, jakim jest art. 6 powołanego dekretu, zawiera również odmienną dyspozycję, za jaką można uznać wskazanie co do dochodzenia roszczeń w zakreślonych terminach. Odmienny jest również moment początkowy biegu terminu w art. 6 dekretu i w art. 473 k.z. W szczególności - w myśl art. 6 ust. 1 pkt 1 - 14-dniowy termin do zgłoszenia wniosku o rozpoznanie sporu w sprawach o rozwiązanie stosunku pracy rozpoczyna swój bieg od dnia zawiadomienia o wypowiedzeniu lub rozwiązaniu (podobnie reguluje się kwestię art. 14 ust. 1 dekretu z dnia 18.I.1956 r.), gdy tymczasem bieg terminu z art. 473 k.z. rozpoczyna się z dniem samego rozwiązania umowy. Inne również kryteria zostały przyjęte dla określenia początku biegu terminów w art. 6 ust. 1 pkt 2 i 3. Z powyższego wynika więc, że terminy z art. 6 dekretu o komisjach rozjemczych (jak również z art. 14 dekretu z dnia 18.I.1956 roku) są oparte na innych zasadach, aniżeli art. 473 k.z., że wprowadzają one moment uzyskania przez pracownika wiadomości o przysługującym mu roszczeniu, jako początek biegu nowych terminów w prawie pracy, oraz że wprowadzają nową instytucję uwzględnienia spóźnienia jako uzupełnienie krótkich terminów prekluzyjnych.Zaznaczyć przy tym należy, że stosowanie art. 473 k.z. pozbawiałoby niekiedy pracownika dochodzenia roszczeń. Wobec bowiem innego określenia początku biegu terminu np. w art. 6 ust. 1 pkt 3 dekretu o zakładowych komisjach rozjemczych termin trzymiesięczny przewidziany w tym przepisie może biec jeszcze lub nawet nie rozpocząć biegu, mimo że bieg terminu rocznego z art. 473 k.z. już się zakończył.Z przytoczonych uwag wynika, że art. 6 dekretu, zawierając wszystkie elementy "samodzielnego" przepisu prawnego, normuje w pełni skutki upływu przewidzianych terminów zawitych. Nie daje on podstawy do pomocniczego stosowania art. 473 k.z. Nie może tu być zatem mowy tylko o "modyfikacji" zasad wynikających z art. 473 k.z., jak to przyjął Sąd Najwyższy w składzie zwykłym w cytowanym już na wstępie orzeczeniu 2 CR 134/57.Za trafnością powyższego wniosku przemawia również brzmienie art. 17 ust. 3 dekretu o zakładowych komisjach rozjemczych. Według tego przepisu, jeżeli termin określony w art. 6 ust. 1 jest krótszy niż termin dochodzenia tych roszczeń według dotychczasowego prawa, to bieg tego terminu rozpoczyna się w dniu wejścia w życie dekretu. Cytowany przepis jest przepisem wprowadzającym i międzyczasowym, niemniej jednak jego treść i sformułowanie świadczy o tym, że ustawodawca uważa art. 6 dekretu za przepis normujący w całości kwestie prekluzji roszczeń poddanych kompetencji komisji.Z przedstawionych założeń wynika więc, że termin roczny z art. 473 k.z. jest w rozważonej tutaj kwestii bezprzedmiotowy.Rozważając przedstawione składowi siedmiu sędziów pytanie prawne, podkreślić dalej należy, że sąd w ogóle nie musi badać, czy zakładowa komisja rozjemcza, uwzględniając spóźnienie zgłoszenia roszczenia przez pracownika, postąpiła prawidłowo. W tym zakresie podzielić należy stanowisko, zajęte już w orzeczeniach Sądu Najwyższego z dnia 1.VI.1959 r. 2 CR 281/59 i z dnia 23.VII.1959 r. 2 OR 695/58, że sąd, do którego komisja rozjemcza skieruje sprawę, nie jest uprawniony do badania należytego zastosowania przez komisję rozjemczą art. 6 dekretu, sąd bowiem nie jest w stosunku do postępowania przed nią instancją odwoławczą. Orzeczenie komisji rozjemczej w kwestii uwzględnienia spóźnienia wiąże więc sąd (podobnie jak wiąże go prawomocne rozstrzygnięcie komisji co do uznania roszczenia pracownika za sprekludowane - zob. orzeczenie S.N. 1 CR 1235/58, OSP 1960 r. poz. 155), wobec czego sprawa badania i ewentualnej kontroli, czy pracownik-wnioskodawca zachował obowiązujące terminy prekluzyjne (włącznie z kwestią, czy spóźnienie nastąpiło z przyczyn usprawiedliwionych szczególnymi okolicznościami), usuwa się spod kompetencji sądu, rozpoznającego następnie sprawę na skutek skierowania jej na drogę sądową.Wyżej przytoczone względy uzasadniają - w związku z przedstawionym składowi 7 sędziów pytaniem - odpowiedź, że jeżeli komisja rozjemcza uwzględniła spóźnienie wniosku o rozpoznanie sporu, to sąd nie może oddalić powództwa na podstawie art. 473 k.z.
Powiązane orzeczenia
- III CO 7/56 1956-06-29Czy wniosek zgłoszony do zakładowej komisji rozjemczej po terminie, a następnie przekazany sądowi na podstawie art. 10 ust. 2 dekretu o zakładowych komisjach rozjemczych, może być przez sąd rozpoznawany, jeśli komisja ni…
- II CR 134/57 1957-06-22Czy roczny termin prekluzyjny z art. 473 k.z. ma zastosowanie do spraw podlegających właściwości komisji rozjemczych, a jeśli tak, to jak należy obliczać początkowy termin biegu tego terminu w sytuacji, gdy właściwa komi…
- IV CR 980/56 1957-03-29Czy przepis art. 6 dekretu z dnia 24 lutego 1954 r. o zakładowych komisjach rozjemczych, dotyczący terminów zgłaszania wniosków, ma zastosowanie w postępowaniu sądowym, które jest kontynuacją postępowania przed zakładową…
- IV CR 982/55 1955-11-22Czy w przypadku, gdy przewodniczący zakładowej komisji rozjemczej stwierdzi niewłaściwość komisji do rozpoznania sporu ze stosunku pracy, sąd powszechny może odrzucić pozew z powodu niedopuszczalności drogi sądowej, nawe…
- I CO 20/58 1958-11-17Czy w sprawie przekazanej sądowi na podstawie art. 10 ust. 2 dekretu o zakładowych komisjach rozjemczych dopuszczalne jest rozszerzenie powództwa o roszczenia oparte na tej samej podstawie prawnej, które stały się wymaga…
Powołane przepisy
art. 473art. 6art. 6 ust. 2art. 14art. 114art. 177art. 6 ust. 1Art. 473 KKart. 16art. 3 ust. 2art. 14 ust. 1art. 17 ust. 3
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.