I CR 500/57

PostanowienieIzba Cywilna1957-03-11

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy właściciel samochodu jest zwolniony od odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną ruchem pojazdu, gdy kierowca, będąc pracownikiem, samowolnie użył pojazdu do celów prywatnych po zakończeniu zleconej jazdy, a właściciel zaniedbał odpowiednie środki kontroli nad pracą kierowcy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że odpowiedzialność właściciela samochodu na podstawie art. 153 § 1 k.z. jest wyłączona tylko wtedy, gdy czyn bezprawny stanowił jedyną przyczynę utraty przez właściciela faktycznego władztwa nad pojazdem. Jeżeli właściciel, poprzez swoje zaniedbania w organizacji pracy i kontroli, przyczynił się do możliwości samowolnego użycia pojazdu przez kierowcę, wówczas właściciel ponosi odpowiedzialność obok kierowcy na tej samej podstawie prawnej.
Stan faktyczny
Samochód ciężarowy należący do Zjednoczenia Wodno-Inżynieryjnego spowodował wypadek, w którym zginęła jedna osoba i zniszczono mienie. Kierowca, Stefan K., samowolnie oddalił się z miejsca pracy, używając pojazdu do celów prywatnych, a następnie popełnił samobójstwo. Powodowie domagali się odszkodowania od przedsiębiorstwa.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Powiatowemu, pozostawiając temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania rewizyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Stanisławy P. i in. przeciwko W. Zjednoczeniu Wodno-Inżynieryjnemu Budownictwa Przemysłowego Nr 1 w W. o odszkodowanie, po rozpoznaniu rewizji powodów od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla woj. Warsz. z dnia 25 września 1956 r., uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje do ponownego rozpoznania Sądowi Powiatowemu dla Warszawy-Pragi, pozostawiając temuż Sądowi do rozstrzygnięcia wniosek powodów o zwrot kosztów postępowania rewizyjnego.Uzasadnienie faktyczneDnia 8 września 1954 r. samochód ciężarowy Zjednoczenia Wodno-Inżynieryjnego Budownictwa Przemysłowego, prowadzony przez szofera Stefana K., najechał na furmankę stanowiącą własność Konstantego P., na której jechali Stanisława P., syn jej Zdzisław P., Kazimiera K. oraz Maria B. z synem Jerzym B. Furmanka została rozbita a jadący doznali uszkodzeń ciała lub uległa zniszczeniu ich odzież. Zdzisław P. wskutek odniesionych obrażeń zmarł w dniu 23 października 1954 r. - szofer K. bezpośrednio wypadku popełnił samobójstwo.W pozwie wniesionym do Sądu Wojewódzkiego dla woj. Warszawskiego powodowie: Stanisława P., Konstanty P., Kazimiera K. oraz Maria B. w imieniu własnym i syna swego, nieletniego Jerzego B., żądali zasądzenia od Zjednoczenia Wodno-Inżynieryjnego Budownictwa Przemysłowego Nr 1 odszkodowania w łącznej kwocie 10.849 zł 15 gr.Sąd Wojewódzki dla woj. Warszawskiego wyrokiem z dnia 26 września 1956 r. powództwo oddalił uznając, że odpowiedzialność pozwanego przedsiębiorstwa wyłączona jest z mocy art. 153 § 2 k.z. Pogląd ten oparł Sąd na ustaleniu, że szofer Stefan K. w dniu 8 września 1954 r. skierowany został przez pozwane przedsiębiorstwo, jako swego pracodawcę, do prac budowlanych na Żeraniu i stamtąd nie wrócił, lecz bez zezwolenia swych zwierzchników samowolnie ciężarowym samochodem wywrotką pojechał w kierunku Płońska, gdzie miał rodzinę. W czasie bezprawnej podróży, jadąc z nadmierną szybkością w stanie podchmielenia alkoholowego, K. spowodował wypadek przez najechanie na furmankę, którą rozbił. Oceniając tak ustalony stan faktyczny w świetle uchwały Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 26 maja 1952 r. C. 1578/51 (OSN 1953/III poz. 61), zgodnie z którą odpowiedzialność z art. 153 § 1 k.z. "jest wyłączona w przypadku, gdy rozporządzenie samochodem nastąpiło z rażącym przekroczeniem granic udzielonych uprawnień", Sąd Wojewódzki doszedł do wniosku, że szofer K. dopuścił się takiego właśnie rażącego przekroczenia, gdyż jechał samochodem-wywrotką, nie nadającym się do przewozu osób, zdawał sobie sprawę z tego, że nie uzyskałby od swych zwierzchników zezwolenia na przedsięwziętą jazdę, i wyjechał w kierunku P. w takim czasie, w którym pozwane przedsiębiorstwo nie mogło zapobiec użyciu samochodu niezgodnie z jego wolą.Wyrok powyższy zaskarżyli powodowie rewizją opartą na zarzucie uchybień procesowych oraz naruszenia przepisów art. 153 w związku z art. 152 i art. 134 k.z.Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizję Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Zaskarżony wyrok oparty jest na zasadzie prawnej uchwalonej w uchwale Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 26 maja 1952 r. C. 1578/51 (OSN 1953/III poz. 61). Zgodnie z nią właściciel samochodu zwolniony jest od odpowiedzialności za szkodę przewidzianej art. 153 § 1 k.z., gdy osoba uprawniona do rozporządzenia samochodem rozporządziła nim z rażącym przekroczeniem granic udzielonych jej uprawnień. Sytuacja zaś ustalona w wyroku Sądu Wojewódzkiego jest odmienna, gdyż chodzi w niej o szofera samochodu ciężarowego, który będąc skierowany do prac poza terenem przedsiębiorstwa, po zakończeniu tych prac nie wrócił do bazy, lecz użył powierzonego mu samochodu do samowolnej jazdy. Wyrok nie zawiera przy tym żadnych ustaleń, które pozwalałyby na to, aby - wbrew normalnemu stanowi rzeczy - można było uznać szofera za osobę uprawnioną do rozporządzenia samochodem, jaką zazwyczaj kierowca nie jest. Dlatego też do ustalonego przez Sąd Wojewódzki stanu faktycznego ma zastosowanie nie powołana w wyroku uchwała, lecz wcześniejsza uchwała Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 20 grudnia 1950 r. Ł. C. 986/50 (OSN 1951/I poz. 1) stwierdzająca, że właściciel samochodu wolny jest od odpowiedzialności określonej w art. 153 § 1 k.z. w wypadku, gdy kierowca samochodu po ukończeniu jazdy, zleconej mu jako pracownikowi, bezprawnie użył samochodu do celów własnych.Uchwała ta zastrzega, że zwolnienie, o którym mowa, nie wyłącza odpowiedzialności właściciela samochodu na zasadzie art. 134 i nast.k.z. Zastrzeżenie to nie wyczerpuje jednak wypadków, w których właściciel samochodu, mimo samowolnego użycia samochodu przez kierowcę, nie jest zwolniony od odpowiedzialności za szkodę spowodowaną ruchem samochodu.Wymieniona ostatnio uchwała słusznie wskazuje jako założenie przy rozstrzyganiu zagadnień wyłaniających się na tle stosowania art. 153 1 k.z., że "zasadą jest odpowiedzialność właściciela samochodu za szkodę, a § 2 art. 153 k.z. stanowi tylko wyjątek od zasady i nie może ulegać rozciągłej wykładni." Mając to założenie na uwadze, omawiana uchwała rozważa jedynie sytuację, w której cudzy czyn bezprawny stanowi wyłączną przyczynę utraty przez właściciela samochodu faktycznego władztwa nad nim. Nie zajmuje się natomiast wypadkiem, gdy obok takiego czynu do utraty możności rozporządzenia samochodem przyczynił się również sam właściciel przez czyny lub zaniedbania, własne albo osób mu podległych, które umożliwiły innej osobie samowolne użycie samochodu.Kwestia ta wymaga zaś odrębnego rozważenia. Właściwa ograniczająca wykładnia wyjątku od zasady odpowiedzialności z art. 153 § 1 k.z., przewidzianego w drugiej alternatywie art. 153 § 2 k.z., nakazuje przyjąć, że zwolnienie właściciela samochodu od odpowiedzialności za szkodę następuje nie w każdym wypadku, gdy pozbawiony został możności rozporządzania nim wskutek czynu bezprawnego, lecz tylko wówczas, gdy czyn bezprawny stanowił jedyną przyczynę takiego stanu rzeczy. Jeśli zaś oprócz cudzego czynu bezprawnego do utraty władztwa nad samochodem przyczynił się także właściciel, to wprawdzie z mocy art. 153 § 2 k.z. i w tym wypadku ten, kto bezprawnie uzyskał faktyczne władztwo nad samochodem odpowiada za szkodę na zasadzie art. 153 § 1 k.z., jednak odpowiada wówczas nie zamiast właściciela, lecz z zachowaniem odpowiedzialności właściciela na tej samej podstawie.Wskutek nieuwzględnienia przytoczonych poprzednio założeń prawidłowej wykładni art. 153 k.z. Sąd Wojewódzki nie zajął się wyjaśnieniem okoliczności, dotyczących organizacji pracy w pozwanym Zjednoczeniu w zakresie dysponowania samochodami, których ustalenie było konieczne do rozstrzygnięcia, czy istnieją przesłanki do zwolnienia strony pozwanej od odpowiedzialności przewidzianej w art. 153 § 1 w związku z art. 152 § 1 k.z. Chodzi tu zwłaszcza o wyjaśnienie, jak zorganizowana była praca samochodów wysyłanych do robót poza terenem przedsiębiorstwa, czy do takich zadań wysyłano samochody pojedynczo czy też zbiorowo, komu podlegali szoferzy w czasie takich czynności, czy i jaka była ustanowiona kontrola nad ich pracą i terminowym powrotem do bazy itp. Gdyby bowiem okazało się, że Zjednoczenie, wbrew istniejącej faktycznie możliwości, zaniedbało zastosowania w tym zakresie właściwych środków, należałoby rozważyć, czy mimo to samowolne użycie samochodu przez szofera mogłoby je zwolnić od odpowiedzialności za szkodę opartej na art. 153 § 1 k.z.Brak ustaleń w powyższym przedmiocie uniemożliwia sprawdzenie, czy zaskarżony wyrok nie narusza prawa materialnego, co Sąd Najwyższy - stosowanie do art. 380 § 1 pkt 4 k.p.c. - obowiązany jest z urzędu wziąć pod rozwagę 4 w związku z tym czyni koniecznym uchylenie zaskarżonego wyroku.O ile po dokonaniu uzupełniających ustaleń okaże się, że pozwane Zjednoczenie nie ponosi odpowiedzialności na podstawie art. 153 § 1 k.z., rzeczą Sądu Wojewódzkiego będzie wyjaśnić zagadnienia, które mogą mieć znaczenie z punktu widzenia ewentualnej odpowiedzialności strony pozwanej na zasadzie art. 134 k.z. Rewizja zarzuca w tym względzie, że Zjednoczenie ponosi winę za powierzenie samochodu 31/2-tonowego kierowcy, który nie miał uprawnienia do prowadzenia samochodu takiej nośności.W celu wyjaśnienia tego zarzutu należy przede wszystkim zbadać materiał znajdujący się w aktach Państwowego Zakładu Ubezpieczeń, dotyczący starań Zjednoczenia o wypłatę odszkodowania ubezpieczeniowego, którym odmówiono na tej podstawie, że ubezpieczony użył do prowadzenia wozu kierowcy nie mającego potrzebnych do tego uprawnień (akta P.Z.U.). Poza tym, bliższego wyjaśnienia wymaga okoliczność, czy szofer, który spowodował wypadek, nie był nałogowym alkoholikiem lub nie wykazywał innego rodzaju możliwych do stwierdzenia odchyleń, które dyskwalifikowałyby go jako kierowcę. Ustalony bowiem w zaskarżonym wyroku fakt, że szofer K. popełnił samobójstwo na miejscu wypadku, czego nie można uznać za normalną w takiej sytuacji reakcję, może nasuwać podejrzenie, że i poprzednio w zachowaniu jego mogły występować takie objawy, które powinny były powstrzymać Zjednoczenie od powierzenia mu samochodu.Z tych zasad, Sąd Najwyższy na mocy art. 384 k.p.c. orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 153 § 2art. 153 § 1art. 153art. 152art. 134art. 152 § 1art. 380 § 1 pkt 4 KPCart. 384 KPC§ 2§ 1§ 1 pkt 4

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 26.07.2026.