I CR 77/69
WyrokIzba Cywilna1969-05-09
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy publikacja pracy naukowej z nazwiskiem autora na stronie tytułowej, mimo że powstała w ramach obowiązków służbowych pracownika, stanowi naruszenie jego praw autorskich, jeśli nie zawarto z nim umowy wydawniczej?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego, uznając, że samo umieszczenie nazwiska pracownika jako autora na publikacji stworzonej w ramach obowiązków służbowych nie przesądza ostatecznie o jego autorstwie i prawach autorskich. Rozstrzygnięcie sprawy wymagało ustalenia, czy dzieło jest wynikiem twórczej pracy powoda, co z kolei wymagało przeprowadzenia dalszego postępowania dowodowego, w tym opinii biegłych, ze względu na specjalistyczny charakter opracowania.Stan faktyczny
Powód dochodził od Centralnego Urzędu Geodezji zapłaty za pracę "Analizy chemiczne wód mineralnych Polski", opublikowaną przez urząd bez umowy wydawniczej. Pozwany zarzucał, że praca nie miała charakteru naukowego, wynikała z obowiązków służbowych powoda i nie stanowiła samodzielnej twórczości. Sąd Wojewódzki uznał pracę za dzieło naukowe, przyznając powodowi prawa autorskie na podstawie art. 7 § 2 Prawa autorskiego i zasądzając wynagrodzenie. Pozwany wniósł rewizję.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo oraz orzekającej o kosztach procesu i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w W. do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaPo rozpoznaniu w dniu 9 maja 1969 r. sprawy z powództwa Stefana G. przeciwko Centralnemu Urzędowi Geodezji w W. o 86 400 zł na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w W. z dnia 31 października 1968 r., sygn. akt II C 444/68 zaskarżony wyrok w części uwzględniające powództwo oraz orzekającej o kosztach procesu uchyla i sprawę w tym zakresie przekazuje Sądowi Wojewódzkiemu w W. do ponownego rozpoznania. Uzasadnienie faktyczneW pozwie z dnia 11 lipca 1967 r. powód Stefan G. dochodzi od Centralnego Urzędu Geodezji sumy 86 400 zł w związku z wydaniem jego pracy pt. “Analizy chemiczne wód mineralnych Polski" bez zawarcia z nim - jako autorem - umowy wydawniczej. Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa, zarzucając, że wkład pracy powoda w wymienione dzieło nie miał charakteru naukowego, lecz wynikał z jego obowiązków służbowych jako pracownika administracyjnego, a nadto, że dzieło to nie jest utworem naukowy i nie zawiera cech samodzielnej twórczości; fakt zaś umieszczenia na stronie tytułowej nazwiska powoda jest bez znaczenia dla ustalenia jego praw autorskich. Ponadto strona pozwana podniosła zarzut prekluzji z art. 473 kz oraz zarzut przedawnienia z art. 282 kz. Sąd Wojewódzki w W. na podstawie załączonych dokumentów, wyjaśnień stron oraz zeznań świadków ustalił, a następnie zważył, co następuje: Powód jako pracownik strony pozwanej otrzymał zlecenie opracowania dzieła pt. “Analizy chemiczne wód mineralnych", zlecenie to wykonał, po czym wymienione dzieło zostało opublikowane przez stronę pozwaną, przy czym na stronie tytułowej dzieła wymieniono nazwisko powoda jako autora. Twierdzenie strony pozwanej, że wkład pracy powoda w dzieło, o którym mowa, nie miał charakteru naukowego, lecz wynikał z jego obowiązków służbowych jako pracownika administracyjnego, należy, zdaniem Sądu Wojewódzkiego, uznać za bezzasadne w świetle przepisu art. 7 § 2 Prawa autorskiego. Zgodnie bowiem z tym przepisem, za twórcę uważa się osobę, której nazwisko jako twórcy uwidocznione zostało na utworze. Instytucja uspołeczniona, która w ramach obowiązków służbowych zleca swemu pracownikowi opracowanie dzieła, do którego mają zastosowanie przepisy Prawa autorskiego, nie może zatem bez naruszania jego prawa rozporządzać tym dziełem z chwilą, gdy jako autor uwidoczniony jest ten pracownik. Okoliczność przeto, że sporne dzieło wchodziło w zakres obowiązków służbowych powoda, jest bez znaczenia dla sprawy, skoro powód figuruje jako autor. Zarzut, że dzieło to nie może być przedmiotem prawa autorskiego, gdyż nie jest utworem naukowym i nie zawiera cech samodzielnej twórczości, jest gołosłowny. Z zaświadczenia bowiem z dnia 30 czerwca 1967 r., wystawionego przez Wydawnictwo Geologiczne, które wydało na zlecenie strony pozwanej sporne dzieło, wynika, że jest to dzieło o charakterze naukowym i że w trakcie jego opracowania wyjaśnień i konsultacji udzielał powód. Również z zeznań świadków wynika, że dzieło to jest opracowaniem naukowym, gdyż ma charakter samoistnego opracowania materiałów dotyczących wód mineralnych Polski, zawartych w kartotece prowadzonej przez powoda jako pracownika strony pozwanej. Praca bowiem powoda polegała nie tylko na zebraniu tysięcy analiz z tej kartoteki, ale na usystematyzowaniu źródłowych informacji, dotyczących analizy chemicznej każdego źródła w Polsce, na poddaniu krytycznej ocenie całego materiału i przetworzeniu jego części w celu sporządzenia jednego wzoru analizy chemicznej. Ze wstępu spornego dzieła, w którym zaznaczono, że zestawienie analiz chemicznych i danych geologicznych zostało podane w formie przyjętej ogólnie w literaturze krajowej i zagranicznej, wynika również, że praca powoda nie polegała na mechanicznym przepisywaniu treści nagromadzonych w kartotece wód mineralnych, tj. materiałów nadsyłanych z całej Polski, gdyż opracował on jeden wzór analizy chemicznej w formie przyjętej w literaturze. W świetle powyższych ustaleń Sąd Wojewódzki uznał, że sporne dzieło jest dziełem naukowym, ma cechy samodzielnej twórczości, a zatem w myśl art. 1 i 7 Prawa autorskiego jest przedmiotem Prawa autorskiego powoda i korzysta z ochrony prawnej, przewidzianej w art. 56 tej ustawy. Okoliczność, że powód przy opracowaniu spornego dzieła korzystał z materiałów kartoteki, nie odbiera - jak zaznaczono - dziełu cech samodzielnej twórczości, gdyż materiał ten służył powodowi tylko jako tworzywo do samodzielnego opracowania twórczego. Okoliczność ta wywiera jedynie wpływ na wysokość stawek należnego powodowi wynagrodzenia autorskiego. Za nietrafny należy uznać zarzut prekluzji z art. 473 kz, gdyż roszczenie powoda nie jest - jak wyżej zaznaczono - roszczeniem wynikającym ze stosunku pracy, lecz z prawa autorskiego. Nietrafny jest również zarzut przedawnienia z art. 282 kz, gdyż roszczenia wynikające z ochrony praw autorskich ulegają, w myśl art. 26 Prawa autorskiego, przedawnieniu 20letniemu. Za podstawę do ustalenia należnego powodowi wynagrodzenia Sąd Wojewódzki, biorąc pod uwagę charakter opracowania i jego poziom oraz oceniając nakład pracy twórczej powoda, przy uwzględnieniu ponadto faktu, że powód w poważnym stopniu korzystał z gotowych już materiałów zebranych w kartotece, uznał za stosowne przyjąć najniższą stawkę za 1 arkusz autorski, przewidzianą w dziale III poz. 52 tabeli wynagrodzeń autorskich dla prac popularnonaukowych, tj. 1 500 zł. W tych warunkach oraz wobec tego, że ilość arkuszy autorskich spornego dzieła liczy 32 arkusze, należność powoda wynosi 48 000 zł. Taką też sumę zasądził Sąd Wojewódzki na rzecz powoda wyrokiem z dnia 31 października 1968 r. Wyrok ten zaskarżyła strona pozwana. Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje: Najdalej idącym zarzutem strony pozwanej jest zarzut, iż roszczenie powoda uległo prekluzji przewidzianej w art. 473 kz oraz przedawnieniu przewidzianemu w art. 282 tego kodeksu, gdyż trafność tego zarzutu rozstrzygałaby sprawę na niekorzyść powoda bez potrzeby badania merytorycznej zasadności jego roszczenia. W rewizji strona pozwana zarzut ten podtrzymuje, jednakże niczym go nie uzasadnia, w szczególności zaś nie polemizuje ze stanowiskiem prawnym Sądu Wojewódzkiego. To zaś stanowisko nie budzi najmniejszych zastrzeżeń, jeżeli chodzi o zarzut prekluzji; całkowicie bowiem trafnie Sąd Wojewódzki stwierdził, że roszczenie powoda nie jest (oczywiście, merytorycznie uzasadnione, a więc o ile istnieje) roszczeniem ze stosunku pracy, lecz roszczeniem z przysługującego ewentualnie powodowi prawa do dzieła autorskiego. Całkowicie też uzasadnione jest w ostatecznym wyniku stanowisko Sądu Wojewódzkiego, iż do ewentualnego roszczenia powoda nie ma zastosowania przepis art. 282 pkt 4, ale uzasadnienie tego stanowiska jest mylne. Błędne jest mianowicie powołanie się na przepis art. 26 Prawa autorskiego, przepis ten nie przewiduje bowiem w ogóle przedawnienia roszczeń, lecz normuje inną instytucję prawną, związaną z upływem czasu, której skutkiem jest wygaśnięcie prawa, w danym wypadku prawa autorskiego. Między więc tą instytucją a przedawnieniem, przewidzianym obecnie w art. 117 i nast. kc (dawniej art. 105 i nast.) dla obrotu powszechnego (tzn. z wyłączeniem obrotu między jednostkami gospodarki uspołecznionej, które podlegają państwowemu arbitrażowi gospodarczemu) zachodzą dwie zasadnicze różnice. Po pierwsze odnosi się ona nie do roszczeń, lecz do prawa bezwzględnego, jakim jest prawo autorskie, a z którego mogą oczywiście wynikać określone roszczenia; po drugie, skutkiem jej jest wygaśnięcie tego prawa, a nie tylko niemożność dochodzenia przed sądem. Mimo to ostateczny wniosek Sądu I instancji jest - jak zaznaczono - prawidłowy, przepis bowiem art. 282 pkt 4 kz nie może mieć zastosowania do roszczenia powoda, po pierwsze z tego względu, że roszczenie to nie jest roszczeniem wynikającym z zawartej umowy, lecz roszczeniem z tytułu bezumownego wykorzystania prawa autorskiego, po drugie dlatego, że autor zawierający umowę wydawniczą, a więc umowę o przeniesienie praw autorskich, nie należy do kręgu osób wymienionych w tym przepisie. Jeżeli zaś tak i wobec tego, że prawo autorskie nie przewiduje szczególnego terminu przedawnienia roszczeń wynikających z praw podmiotowych autorskich, zastosowanie do tych roszczeń ma ogólny termin przedawnienia, tj. termin 10letni, przewidziany w art. 117 kc (dawniej w art. 105 popc). Ewentualne więc roszczenie powoda nie uległo - skoro sporne dzieło zostało wydane w roku 1961, a powództwo zostało wytoczone w roku 1967 - przedawnieniu. Jeżeli chodzi o rozważania Sądu I instancji w kwestii, czy powodowi przysługuje prawo autorskie do tego dzieła, to za nietrafne należy przede wszystkim uznać stanowisko tego Sądu, iż kwestię tę rozstrzyga fakt umieszczenia nazwiska powoda na jednej z pierwszych kart tego dzieła. Przepis art. 7 § 2Prawa autorskiego istotnie stanowi, że za twórcę uważa się osobę, której nazwisko jako twórcy uwidocznione jest na utworze, ale zarówno brzmienie tego przepisu, jak i wykładnia logiczna prowadzą do wniosku, że umieszczenie nazwiska określonej osoby na utworze jako autora, nie może przesądzać sprawy autorstwa ostatecznie. Takie więc umieszczenie nazwiska stwarza jedynie domniemanie autorstwa, które może być obalone. Nie do przyjęcia byłby pogląd, że osobie umieszczonej np. grzecznościowo lub dla dania jej satysfakcji za poniesione przez nią zasługi (w praktyce najczęściej czynią to zakłady pracy) lub nawet na skutek pomyłki, musiałoby być ostatecznie przyznane prawo autorskie.Rozstrzygnięcie sprawy zależy więc od wyjaśnienia, czy dzieło, o które chodzi w sprawie, jest wynikiem twórczej pracy powoda. Na pytanie to Sąd Wojewódzki dał odpowiedź twierdzącą, ale uczynił to bez dostatecznych podstaw i bez wyjaśnienia istotnych okoliczności spornych. Uchybienia Sądu Wojewódzkiego idą przy tym w dwóch kierunkach. Po pierwsze, Sąd Wojewódzki przeoczył, że rozstrzygnięcie powyższej kwestii wymaga - ze względu na bardzo specjalistyczny przedmiot opracowania - wiadomości specjalnych, nie mógł więc Sąd Wojewódzki bez naruszenia przepisu art. 278 § 1 kpc obejść się bez dowodu z opinii biegłego lub nawet biegłych (albo nawet opinii odpowiedniego instytutu - art. 290 kpc). Rzecz oczywista, że opinia ta będzie musiała być uzasadniona i będzie podlegała kontroli sądu. Pod drugie, Sąd Wojewódzki oparł się na bardzo kruchym materiale dowodowym, nawet bowiem w sprawie, w której opinia biegłego nie byłaby potrzebna, nie wystarczałoby, jako podstawa ustalenia, zaświadczenie instytucji, która zajmowała się wydaniem dzieła. Należy też zaznaczyć, że fakt, iż wyjaśnień udzielał tej instytucji powód, niczego nie przesądza, nawet bowiem wtedy, gdy dzieło wydawane przez określony zakład pracy nie ma charakteru utworu autorskiego pracownika, wyjaśnień musi udzielać jeden z pracowników tego zakładu pracy. W tych warunkach za nie opartą na dostatecznych podstawach należy uznać ocenę świadków i odmowę wiary zeznaniom jednej grupy świadków tylko z tej przyczyny, że pełnią oni określone funkcje u strony pozwanej. Trafnie też rewizja zarzuca, że nie mógł Sąd Wojewódzki przejść do porządku nad odmawiającą praw autorskich powodowi opinią Instytutu Geologicznego (k. 8). Oczywiście, opinia ta, jako ?????? i nie zawierająca bliższego uzasadnienia, nie mogła zastąpić dowodu z biegłego. Na podstawie dotychczasowego postępowania dowodowego oraz wyjaśnień stron (złożonych także na rozprawie w Sądzie Najwyższym) można sądzić, że element twórczości powoda mógł polegać na następujących wkładach: a) na opracowaniu wzoru analizy chemicznej, na podstawie którego zostało opracowane dzieło, o które chodzi w sprawie; przy rozważeniu tego problemu wymaga jednak wyjaśnienia, czy odpowiadają prawdzie twierdzenia strony pozwanej, że wzór ten został opracowany nie przez powoda, lecz przez zespół jej pracowników; b) na twórczym przenoszeniu danych z kartoteki do opracowania książkowego; c) na opracowaniu map, które stanowią załącznik do spornego dzieła (problem autorstwa tych map wypłynął dopiero w toku rozprawy w Sądzie Najwyższym); d) na twórczym opracowaniu całości pracy.Oczywiście wyjaśnienie, czy taki (lub może także inny) był wkład twórczy powoda, wymaga - jak już zaznaczono - dalszego postępowania, w szczególności polegającego na przeprowadzeniu dowodu z biegłego lub biegłych. W związku z zarzutem strony pozwanej, że powód nie mógł opracować w sposób twórczy dzieła, o które chodzi, bo nie miał w ogóle wykształcenia fachowego, Sąd I instancji (oraz biegli) będzie miał na uwadze wyjaśnienie pozwanego złożone na rozprawie w Sądzie Najwyższym (wymagające, oczywiście, sprawdzenia), że powód ma wyższe wykształcenie handlowe, 4 lata studiów medycznych oraz gruntowne przygotowanie - jeżeli chodzi o analizy wód - praktyczne, tak że w wyniku tego był w tej dziedzinie jednym ze specjalistów. Jeżeli chodzi o rodzaj i wysokość stawki, wg której Sąd Wojewódzki obliczył należność przyznanego powodowi wynagrodzenia, to wobec tego, że obecnie nie jest znany charakter i stopień ewentualnego wkładu twórczego powoda - brak jest podstaw do rozstrzygnięcia tej kwestii. Nasuwa się jedynie uwaga, że gdyby wkład ten polegał jedynie na pewnym całościowym ujęciu danych wynikających z kartoteki, to rozważenia wymagałoby, czy nie byłaby odpowiednia stawka przewidziana dla zbiorów orzeczeń, podobieństwo bowiem wkładu twórczego w obu wypadkach jest widoczne. Z zasad powyższych, skoro prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy wymaga uzupełnienia postępowania dowodowego, wyrok Sądu Wojewódzkiego należało w zaskarżonej części z mocy art. 387 kpc uchylić i sprawę przekazać w tym zakresie temu Sądowi do ponownego rozpoznania.
Powiązane orzeczenia
- I CR 495/74 1974-10-09Czy naruszeniem autorskich dóbr osobistych pracownika naukowego jest wykorzystanie jego prac przez instytucję naukową bez podania jego nazwiska jako autora, pomimo że instytucja ma prawo korzystać z utworu pracownika bez…
- II CR 383/68 1968-12-11Czy sąd drugiej instancji prawidłowo zmienił brzmienie orzeczenia w zakresie określenia autorstwa prac badawczych, zastępując sformułowanie "jest współautorką" sformułowaniem "jest autorką względnie współautorką"?
- I CR 76/77 1977-03-28Czy pominięcie nazwiska autora pracy źródłowej w opracowaniu, które na niej bazuje, uzasadnia żądanie wycofania całego nakładu tej pracy z obiegu?
- I CR 464/67 1967-12-01Czy sąd może samodzielnie ocenić stopień wykorzystania przez autora gotowych materiałów przy tworzeniu dzieła naukowego, czy też wymaga to opinii biegłego?
- II CR 440/71 1971-10-14Czy naruszenie praw autorskich może nastąpić w sytuacji, gdy praca powódki miała charakter pomocniczy i polegała na zbieraniu danych z różnych podręczników, a następnie została odrzucona przez pozwanego, który ostateczni…
Powołane przepisy
art. 473art. 282art. 7 § 2art. 1art. 56art. 26art. 282 pkt 4art. 117art. 105art. 117 kcart. 278 § 1 kpcart. 290 kpc
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.