I PR 291/90

WyrokIzba Cywilna1991-01-17

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wynagrodzenie za projekt racjonalizatorski przysługuje twórcy, jeśli projekt został zastosowany w procesie inwestycyjnym, ale jego pełne wykorzystanie w eksploatacji jest niemożliwe z powodu braku dalszych elementów, a uzyskane oszczędności wynikają ze zmniejszenia strat?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że dla zakwalifikowania projektu jako zastosowanego nie jest niezbędne wdrożenie 100% jego elementów. Ponadto, zmniejszenie strat w procesie inwestycyjnym stanowi efekt ekonomiczny, za który twórcy przysługuje wynagrodzenie, nawet jeśli nie wynika ono bezpośrednio z pierwotnego zamysłu projektu, a wynika ze zbiegu okoliczności lub niepełnego wykorzystania w eksploatacji.
Stan faktyczny
Powód dochodził wynagrodzenia za projekt racjonalizatorski, który został przyjęty do stosowania i według jego oceny przyniósł oszczędności w procesie inwestycyjnym. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, opierając się na opiniach biegłych, którzy stwierdzili brak efektów ekonomicznych, ponieważ projekt nie został w pełni zrealizowany w eksploatacji z powodu braku niektórych urządzeń. Powód kwestionował tę ocenę, wskazując na oszczędności wynikające ze zmniejszenia zużycia materiałów i rezygnacji z części inwestycji.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Radomiu, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach za instancję rewizyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia SN M. Mańkowska. Sędziowie SN: W. Sanetra (sprawozdawca), T. Flemming-Kulesza.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Henryka S. przeciwko Wojewódzkiej Dyrekcji Inwestycji w R. o wynagrodzenie za projekt racjonalizatorski na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Radomiu z dnia 15 czerwca 1990 r.zaskarżony wyrok uchylił i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Radomiu z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach za instancję rewizyjną.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w Radomiu - Wydział I Cywilny wyrokiem z dnia 15 czerwca 1990 r. oddalił powództwo Henryka S. przeciwko Wojewódzkiej Dyrekcji Inwestycji w R. o wynagrodzenie za projekt racjonalizatorski w wysokości 6.140.370 zł (początkowo powód domagał się 724.115 zł). Powód domagał się tego wynagrodzenia argumentując, że pozwana zrealizowała jego projekt racjonalizatorski nr 15/77 pt. "Zmiana instalacji sygnalizacyjno-pomiarowej magistrali ciepłowniczej na odcinku Ciepłownia Północ - Komora K4 - miasto R." i z tego tytułu uzyskała oszczędności w kwocie 14.594.544 zł.Z ustaleń Sądu Wojewódzkiego wynika, że projekt powoda, jako projekt racjonalizatorski, został decyzją z dnia 7 grudnia 1977 r. przyjęty do stosowania. W sprawie powołanych zostało trzech biegłych, przy czym z opinii dwóch z nich (biegłego H.G. i M.A.) wynika, że brak jest podstaw do zasądzenia na rzecz powoda jakiegokolwiek wynagrodzenia za złożony przez niego projekt, natomiast opinia trzeciego biegłego T.B. jest dla powoda korzystna. Według opinii biegłego H.G. projekt powoda nie stanowi nowego, nie stosowanego dotychczas rozwiązania technicznego, mimo że uznany został za bardziej racjonalny niż początkowo projektowane rozwiązanie i jako taki został przyjęty do stosowania. Projekt powoda przewidywał, że zamiast budowy układu sterującego wszystkimi zasuwami z jednego miejsca - pulpitu w elektrowni, sterowane one będą miejscowo z komór, w których są one umieszczone, a jedynie zdalne zamykanie zasuw dotyczyłoby zasuw w komorach rozgałęźnych rurociągu. Zamiast przesyłania do pulpitu wszystkich pomiarów temperatur i ciśnienia na rurociągach w komorach projekt przewidywał pozostawienie tych wskaźników w poszczególnych komorach. W wyniku tych rozwiązań projektu racjonalizatorskiego stało się możliwe zastosowanie mniejszej liczby kabli pomiędzy komorami a ciepłownią, przy równoczesnym zmniejszeniu wymagań dotyczących pulpitu, a nawet całkowitym zaniechaniu jego budowy. Istotą wniosku jest wprowadzenie takich zmian do zaprojektowanego przez "Miastoprojekt - R." sposobu sterowania zasuw oraz miejsc pomiarów technologicznych, że powoduje to obniżenie zużycia materiałów oraz kosztów budowy. Odmiennym problemem objętym projektem racjonalizatorskim jest rezygnacja z prowadzenia kabli w blokach kanalizacji kablowej, a ułożenie ich bezpośrednio w ziemi, z czego również wynikają określone oszczędności. Suma oszczędności uzyskanych na ograniczeniu zużycia kabli, rezygnacji z pulpitu sterowniczego w ciepłowni oraz stosowania bloków kablowych stanowi obniżkę kosztów budowy instalacji sygnalizacyjno-pomiarowej magistrali ciepłowniczej - według oceny powoda. W ocenie biegłego H.G. istnienie zasuw i punktów pomiarowych jest punktem wyjścia do porównania różnicy kosztów inwestycyjnych. Zasuw tych i punktów pomiarowych w rzeczywistości nie ma. Nie zostały więc uzyskane żadne oszczędności, gdyż brak jest urządzeń wymagających sterowania, a tym samym i nie ma powodów, by dokonywane były jakieś pomiary, a wobec tego nie istnieje też problem ich przekazywania. Z dokumentacji wynika, że nie można oczekiwać, iż w niedługim czasie zainstalowany zostanie w komorach magistrali ciepłowniczej napęd zasuw lub urządzenia pomiarowe. Zdaniem biegłego H.G., uniezależnienie produkcji energii cieplnej w ciepłowni od przedsiębiorstwa eksploatującego magistralę stwarza odmienne podstawy organizacyjne w zakresie techniki pomiarów i sterowania urządzeń od tych, które były przyjęte w projekcie "Miastoprojektu-R.", stanowiącego punkt odniesienia dla projektu powoda. Zdaniem biegłego, szczególny problem stanowi realizacja części projektu racjonalizatorskiego, dotyczącej zaniechania układania kabli sterowniczych i pomiarowych w blokach kanalizacji kablowej. Kabel ten jest jednak - przy nowej technologii - zupełnie niepotrzebny, co oznacza, że niezastosowanie bloków kanalizacji kablowej jest zmniejszeniem strat, a nie osiągnięciem efektów w wyniku zastosowania projektu racjonalizatorskiego. Biegły dochodzi więc do wniosku, że wskutek zmian wyposażenia technologicznego urządzeń magistrali oraz zmian organizacyjnych projekt powoda nie został zrealizowany, nie został też spełniony warunek konieczny do wypłaty wynagrodzenia - uzyskanie efektów przez stosowanie projektu.Według biegłego T.B., realizacja projektu technicznego uwzględniającego rozwiązanie racjonalizatorskie nastąpiła i w stosunku do projektu pierwotnego dała efekty ekonomiczne. Po zainstalowaniu - co jest możliwe - pulpitu sterowniczego i napędu zasuw elektrycznych istnieje możliwość wykonywania manipulacji, otwierania i zamykania zaworów w oparciu o istniejącą sieć elektryczną. Sąd nie podzielił opinii biegłego, gdyż jego zdaniem projekt powoda został zrealizowany częściowo - w części dotyczącej położenia kabla - ale nie przynosi to efektów, gdyż nie jest on wykorzystywany "eksploatacyjnie", a to dlatego, że zabrakło urządzeń, których projekt dotyczył, jak np. zasuw z napędem elektrycznym, zdalnego pomiaru temperatury, pulpitu sterowniczego.Sąd Wojewódzki, podzielając opinię biegłego H.G. i M.A., uznał, że projekt powoda nie przynosi efektów ekonomicznych lub społecznych i na tej podstawie powództwo oddalił.Powód w swojej rewizji zarzucił, że Sąd Wojewódzki nie uwzględnił, iż zamontowanie przez stronę pozwaną zasuw wodnych bez napędu elektrycznego było działaniem samowolnym (bez uzgodnienia z generalnym projektantem i z użytkownikiem - WPEC-em). Zainstalowanie napędów elektrycznych zasuw i czujników umożliwiałoby wykorzystanie aparatury kontrolno-pomiarowej i sterowniczej. Jest to możliwe, ale prowadzi tylko do ułatwienia i usprawnienia pracy (technologii), z których nie wynikają żadne oszczędności. Oszczędności powstały natomiast przy realizacji inwestycji przez ograniczenie zużycia kabla elektrycznego, rezygnację z pulpitu sterowniczego oraz betonowej kanalizacji kablowej.Powód kwestionuje przyjętą przez Sąd opinię, że zmniejszenie strat nie jest efektem ekonomicznym - oszczędnością. Sąd, jego zdaniem, nietrafnie odrzucił stanowisko, że stosowanie jego projektu polegało na użyciu go w produkcji budowlanej, w procesie inwestycyjnym, a nie w eksploatacji wybudowanych urządzeń.Zarzuty rewizji dotyczą także nieustosunkowania się przez Sąd do faktu przyjęcia jego projektu do stosowania przez stronę pozwaną i decyzji o przyznaniu mu kwoty 47.420 zł (w 1980 r.), która nie została mu jednak wypłacona, a także do wyliczeń wielkości oszczędności przez "Miastoprojekt" (w 1978 r.). Zarzuca się także, że Sąd uznając uzyskanie oszczędności w nakładach inwestycyjnych oddalił powództwo oraz, iż mylnie ocenił, że projekt powoda nie został zrealizowany w całości, chociaż wykonano (w ujęciu rzeczowym i wartościowym) około 95 % "zaprojektowanych do zaniechania robót inwestycyjnych".Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rozpoznawana sprawa nie została dostatecznie i należycie wyjaśniona przez Sąd Wojewódzki od strony faktycznej. Pełnego wyjaśnienia wymaga w niej, czy i w jakim zakresie w procesie inwestycyjnym zrealizowany został projekt racjonalizatorski powoda, a zwłaszcza, czy można przyjąć, że w toku prac inwestycyjnych kierowano się zasadniczymi wskazaniami zawartymi w tym projekcie, uznając, iż dla zakwalifikowania danego projektu jako projektu zastosowanego nie jest niezbędne, by wdrożone zostały w 100 % wszystkie zawarte w nim elementy, zalecenia, czy szczegółowsze propozycje i rozwiązania. Z tego punktu widzenia istotne jest także ustalenie, czy istnieje realna możliwość - jak utrzymuje powód i jeden z biegłych - doprowadzenia do pełnego wykorzystania pomysłu zawartego w projekcie powoda i uruchomienia - po zainstalowaniu brakujących jeszcze elementów (elektryczne zasuwy, pulpit sterowniczy itp.) - systemu sterowania i kontroli w takiej postaci, w jakiej był on początkowo zaprojektowany (przy uwzględnieniu zmian wprowadzanych w wyniku przyjęcia do zastosowania projektu racjonalizatorskiego powoda).Z kolei, jeśli chodzi o ocenę prawną rozpatrywanego stanu faktycznego Sąd Wojewódzki powinien mieć na względzie, że określanie efektów wynikających z zastosowania projektu wynalazczego oraz zasady obliczenia ich wielkości zależą od rodzaju lub typu projektu racjonalizatorskiego. Na względzie należało więc mieć to, że projekt powoda dotyczył dokumentacji, w myśl zaś § 28 załącznika do zarządzenia Ministra - Kierownika Urzędu Postępu Naukowo-Technicznego i Wdrożeń z dnia 31 stycznia 1986 r. w sprawie zasad obliczania efektów stanowiących podstawę do ustalania wysokości wynagrodzeń za pracownicze projekty wynalazcze (M.P. Nr 12, poz. 87), jeżeli stosowanie projektu wynalazczego w toku procesu inwestycyjnego powoduje obniżenie nakładów na budowę obiektu, oszczędność w nakładach traktuje się jako efekt netto tego projektu. W odniesieniu do projektu racjonalizatorskiego efekt ten oblicza się jako różnicę między kosztorysową kwotą nakładów wynikających z dokumentacji, według której realizowano proces inwestycyjny przed uwzględnieniem projektu, a kwotą tych nakładów, uwzględniającą stosowanie projektu (podobną zasadę wyrażał § 18 załącznika do zarządzenia Ministra Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki z dnia 2 lipca 1980 r. w sprawie zasad obliczania efektów stanowiących podstawę do ustalania wysokości wynagrodzeń za pracownicze projekty wynalazcze, M.P. Nr 17, poz. 84 ze zm.). Wskazany efekt należy przy tym uwzględnić w całości - co znaczy, że w przeciwnym razie uwzględnia się go tylko w części - pod warunkiem, że w wyniku stosowania projektu wynalazczego nie nastąpi podwyższenie kosztów eksploatacyjnych lub pogorszenie parametrów użytkowych obiektu. Oznacza to, że twórcy należeć się będzie wynagrodzenie (tyle, że obniżone) nawet wtedy, gdy w wyniku zastosowania jego projektu doszło do pogorszenia - w stosunku do zakładanych - parametrów eksploatacyjnych lub użytkowych. W rozstrzyganej sprawie pogorszenie takie nie nastąpiło. Twórca ponosi ryzyko w związku z dokonanym przez siebie projektem wynalazczym oraz z jego stosowaniem, gdyż jego wynagrodzenie jest uzależnione od uzyskanych efektów, a te w dużym zakresie są następstwem okoliczności przypadkowych, postronnych oraz niezależnych od jego woli i działań. Nie oznacza to jednak, że ryzyko to ma mieć charakter absolutny i że rezygnacja przez jednostkę gospodarki uspołecznionej z produkcyjnego (eksploatacyjnego) wykorzystania (użytkowania) jego rozwiązania już po zastosowaniu projektu ma pozbawiać twórcę prawa do wynagrodzenia za efekty oszczędnościowe uzyskane w toku realizacji procesu inwestycyjnego. Do podobnych wniosków doszedł Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 lipca 1975 r. IV PR 179/75 (OSNCP 1976, z. 4, poz. 88), przyjmując, że w wypadku, gdy projekt racjonalizatorski, wprowadzający zmiany do dokumentacji projektowej obiektu inwestycyjnego, został zastosowany i przyniósł efekty ekonomiczne, a następnie zaniechano jego stosowania na skutek okoliczności nie związanych z istotą projektu, to twórcy przysługuje wynagrodzenie z tytułu tych efektów także wówczas, gdy zamierzone w wyniku zastosowania tego projektu oszczędności w nakładach inwestycyjnych - co do całości obiektu inwestycyjnego - nie zostały osiągnięte.Sąd Wojewódzki przyjął, biorąc pod uwagę opinię biegłego H.C., że niezastosowanie - w myśl zaleceń projektu racjonalizatorskiego powoda - bloków kanalizacji kablowej jest zmniejszeniem strat, a nie osiągnięciem efektów w wyniku zastosowania projektu racjonalizatorskiego. W konsekwencji Sąd Wojewódzki uznał, że projekt powoda nie przyniósł efektów ani ekonomicznych, ani społecznych. Jest to stanowisko błędne, gdyż zmniejszenie strat jest także określonym efektem ekonomicznym, na co między innymi, wskazuje § 19 załącznika do zarządzenia z dnia 31 stycznia 1986 r., ustalający zasady obliczania oszczędności, gdy w wyniku zastosowania projektu wynalazczego następuje uniknięcie lub zmniejszenie strat. Bez znaczenia jest tu przy tym to, że zmniejszenie strat było do pewnego stopnia rezultatem zbiegu przypadków, a nie wynikało ściśle z początkowego zamysłu twórcy, którego projekt nie zmierzał do ograniczenia czy uniknięcia strat. Ograniczenie strat jest jednak efektem ekonomicznym nawet wtedy, gdy stanowi uboczne następstwo realizacji projektu racjonalizatorskiego.Dokonując ponownie kwalifikacji prawnej stanu faktycznego Sąd Wojewódzki powinien mieć na uwadze, że dla powstania prawa do wynagrodzenia za projekt racjonalizatorski w dziedzinie dokumentacji inwestycyjnej zasadniczo nie ma znaczenia, czy i jak wybudowany obiekt będzie eksploatowany oraz to, że efekt ekonomiczny może polegać także na zmniejszeniu strat, nawet jeśli do pewnego stopnia jest ono przypadkowe. Wyjaśnienia i rozstrzygnięcia przez Sąd Wojewódzki wymaga również sprawa zaniechania wypłacenia powodowi 47.420 zł, które zostały mu przyznane decyzją strony pozwanej w marcu 1990 r.Z powyższych powodów na podstawie art. 388 k.p.c. Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 388 KPC§ 28§ 18§ 19

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.