I PR 300/68

WyrokIzba Cywilna1968-01-10

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy uchwała walnego zgromadzenia spółdzielni o wykluczeniu członka może zostać uznana za ważną, jeśli quorum wymagane do podjęcia uchwały nie istniało w momencie głosowania nad tą konkretną uchwałą, mimo że istniało na początku zebrania?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że quorum wymagane do podjęcia wiążącej uchwały walnego zgromadzenia spółdzielni musi istnieć nie tylko na początku zebrania, ale także w momencie podejmowania każdej uchwały, zwłaszcza tak istotnej jak uchwała o wykluczeniu członka. Niewyjaśnienie przez sąd pierwszej instancji, czy quorum istniało w momencie głosowania nad uchwałą o wykluczeniu, stanowiło podstawę do uchylenia zaskarżonego wyroku.
Stan faktyczny
Powód domagał się uchylenia uchwały walnego zgromadzenia spółdzielni o wykluczeniu go ze spółdzielni, twierdząc, że uchwała została podjęta z naruszeniem statutu i jest merytorycznie niesłuszna. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając uchwałę za ważną i zasadną. Powód był wcześniej skazany wyrokiem karnym, a także istniały podejrzenia o udział w kradzieży i obraźliwe zachowanie wobec zarządu. Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego, wskazując na błędy w ocenie formalnej ważności uchwały.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódskiemu dla m.st. Warszawy w Warszawie do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Krzyżanowski (sprawozdawca). Sędziowie: A. Szczurzewski, K. Zieliński.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Kazimierza P. przeciwko Spółdzielni Pracy Ekspedycyjno-Transportowej "T." w W. o uchylenie uchwały walnego zgromadzenia, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy z dnia 17 listopada 1967 r.,uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu dla m.st. Warszawy w Warszawie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowód Kazimierz P. domagał się w pozwie uchylenia uchwały walnego zgromadzenia Spółdzielni Pracy Ekspedycyjno-Transportowej "T." w W. z dnia 27.VI.1966 r. o wykluczeniu go ze Spółdzielni oraz przywrócenia do pracy i odszkodowania twierdząc, że zaskarżona uchwała powzięta została niezgodnie z przepisami statutu, a merytorycznie jest ona niesłuszna.Sąd Wojewódzki powództwo oddalił, przytaczając w uzasadnieniu następujące ustalenia i wnioski.Powód był członkiem Spółdzielni około 20 lat. Początkowo pracował jako kierowca samochodowy, a następnie jako starszy dyspozytor. Ze stanowiska tego został zdjęty w związku z niedopełnieniem obowiązków służbowych, stwierdzonym w czasie kontroli przeprowadzonej w dniach 19.XI.-10.XII.1965 r. Z dniem 17.II.1965 r. powód podjął obowiązki st. inspektora zaopatrzenia.W dniu 23.V.1966 r. zarząd Spółdzielni zawiesił powoda w czynnościach pracowniczych z zakazem przebywania na terenie Spółdzielni, wskazując jako podstawę decyzji:1) wyrok karny Sądu Powiatowego dla m.st. Warszawy z 23.IV.1966 r.;2) podejrzenie o udział w kradzieży łożyska z terenu Spółdzielni;3) obraźliwe zachowanie się w stosunku do zarządu Spółdzielni w dniu 21.V.1966 r. na terenie Spółdzielni i w obecności załogi.Na posiedzeniu w dniu 26.V.1966 r. Rada Spółdzielni wykluczyła powoda ze Spółdzielni z przyczyn będących podstawą zawieszenia powoda w czynnościach, przy czym powołano tym razem wyrok Sądu Powiatowego dla m.st. Warszawy z 21.II.1966 r.Walne zgromadzenie Spółdzielni, po rozpoznaniu odwołania powoda w dniu 27.VI.1966 r., 46 głosami przeciwko 2, przy reszcie wstrzymujących się od głosowania, utrzymało w mocy decyzję Rady.W piśmie do Krajowego Związku Spółdzielni Transportu powód zarzucił m.in., że uchwała o wykluczeniu go na walnym zgromadzeniu zapadła z naruszeniem § 38 statutu, albowiem głosowanie w jego sprawie odbyło się o godz. 21 z udziałem 52 członków na ogólną liczbę 135 figurujących na liście obecności.Zarzuty powoda natury formalnej, a w szczególności co do ważności głosowania nie są - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - uzasadnione.Jak wynika z treści protokołu zebrania, na ogólną liczbę członków Spółdzielni 159 obecnych było na zebraniu - przy załatwianiu 13 punktu porządku obrad - 131 osób. Twierdzenie więc powoda, że głosowanie w jego sprawie odbyło się z udziałem 52 osób, jest gołosłowne i nie wynika z protokołu, zwłaszcza gdy się zważy, że odwołanie powoda umieszczone było pod pkt 14 porządku obrad, a z zeznań świadków W. i W. wynika, że połowa członków na sali pozostała, jakkolwiek - co przyznał przewodniczący zebrania św. K. - część członków opuściła już salę. Skoro w myśl § 38 statutu uchwały powzięte na walnym zgromadzeniu mogą zapadać przy obecności co najmniej połowy ogółu członków, a na zebraniu było przeszło 80% członków, to zarzut nieważności zaskarżonej uchwały jest bezzasadny.Oceniając merytorycznie zgodność uchwały z przepisami prawa i statutu, Sąd Wojewódzki uznał, że brak jest podstaw do jej uchylenia. Przyczyny bowiem wykluczenia powoda wskazane w decyzji Rady zostały potwierdzone w toku przewodu i stanowią wystarczającą podstawę, przewidzianą w § 20 pkt 1 lit. a) i c) statutu, do wykluczenia powoda.Jak wynika z dołączonych akt karnych Sądu Powiatowego dla m.st. Warszawy, prawomocnym wyrokiem z dnia 21.II.1966 r. powód skazany został z art. 286 § 1 k.k. na 6 miesięcy więzienia z zawieszeniem wykonania kary na 2 lata za to, że w okresie od 1963 r. do listopada 1964 r., jako dyspozytor pozwanej, nie dopełnił swoich obowiązków w szczególności przez to, że wynajmując samochody, nie sprawdzał tożsamości osób wynajmujących, przez co działał na szkodę Spółdzielni. Fakt zatem popełnienia przestępstwa na szkodę Spółdzielni stwierdzony prawomocnym wyrokiem stanowił dostateczną przesłankę (§ 20 pkt 1 lit. a) do wykluczenia powoda.Jeśli chodzi o drugi zarzut, mianowicie zarzut współudziału w kradzieży łożyska, to wprawdzie w tej sprawie nie zapadł wyrok skazujący, gdyż postępowanie karne przeciwko powodowi i W. (oskarżonym o to, że działając wspólnie dokonali kradzieży łożyska samochodowego wartości 165 zł na szkodę pozwanej) zostało umorzone na mocy amnestii, jednakże fakt współudziału powoda w wyniesieniu z pozwanej Spółdzielni łożyska przez W. potwierdzony został przez świadków S., W. i K. Z zeznań tych świadków wynika, że zatrzymany na gorącym uczynku W. oświadczył, iż otrzymał je od powoda, a dopiero w czasie drugiego przesłuchania zmienił swoje twierdzenie podając, że dał mu je "gruby monter". Już sam fakt, że powód po umorzeniu postępowania na mocy amnestii nie żądał rozpoznania merytorycznego sprawy wskazuje na prawdziwość postawionego mu zarzutu działania na szkodę Spółdzielni.Szkodliwa działalność powoda wynika również ze sprawy, w której postępowanie karne z oskarżenia powoda o to, że w okresie od lipca 1958 r. do 7 czerwca 1960 r., posługując się fikcyjnymi rachunkami, zakupił części samochodu od osób prywatnych na rzecz Spółdzielni, wyłudzając z kasy Spółdzielni kwotę 4.850 zł i przywłaszczając ją sobie, zostało umorzone na mocy amnestii postanowieniem Sądu z 25.I.1965 r. Również ze sprawy cywilnej Sądu Powiatowego dla m.st. Warszawy wynika, że powód nie przekazał do kasy Spółdzielni należności, którą otrzymał od P. za przewóz.W świetle tych ustaleń Sąd nie dał wiary zeznaniom świadków Z., G. i C., że powód został wykluczony, gdyż chciano się go pozbyć po połączeniu się Spółdzielni, albowiem zeznania te są sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym. Okoliczność, że prezes pozwanej Spółdzielni G. został skazany z art. 255 k.k. za zniesławienie publiczne powoda w dniu 21.V.1966 r., nie podważa ustaleń dokonanych w sprawie co do działania powoda na szkodę Spółdzielni i popełnienia przestępstwa stwierdzonego wyrokiem skazującym, które stanowiły wystarczającą podstawę do wykluczenia powoda stosownie do § 20 statutu.Skoro więc zaskarżona uchwała nie narusza przepisów prawa, statutu oraz zasad współżycia społecznego, to z braku przesłanek z art. 38 ustawy o spółdzielniach Sąd Wojewódzki powództwo oddalił.Rewizję powoda od powyższego wyroku Sąd Najwyższy uznał za zasługującą na uwzględnienie.Nie można odmówić słuszności zarzutowi opartemu na twierdzeniu, że uznanie przez Sąd Wojewódzki uchwały walnego zgromadzenia za formalnie niewadliwą nastąpiło bez należytego wyjaśnienia istotnych okoliczności i wszechstronnego rozważenia materiału sprawy.Przede wszystkim należy zauważyć, iż Sąd Wojewódzki, uznając zarzut nieważności zaskarżonej uchwały za bezzasadny, wyszedł z założenia, że skoro na początku zebrania (a nawet przy wyborach w pkt 13 porządku obrad) było obecnych 131 członków (przeszło 80% ogółu członków), to uchwała, która zapadła w sprawie powoda (rozpatrywanej jako pkt 14 obrad) czyni zadość wymaganiom § 38 pkt 1 statutu Spółdzielni, według którego walne zgromadzenie jest zdolne do podjęcia wiążących uchwał przy obecności co najmniej połowy ogółu członków spółdzielni.Stanowisko powyższe nasuwa zastrzeżenia z dwóch względów. Prawidłowa wykładnia cyt. postanowienia § 38 statutu prowadzi do wniosku, że przewidziane w nim quorum, od którego uzależniona jest zdolność walnego zgromadzenia do podjęcia wiążącej członków uchwały, powinno istnieć nie tylko na początku zebrania i przy rozważaniu pierwszych punktów obrad, lecz również w momencie podejmowania każdej uchwały, zwłaszcza tak istotnej dla jej członków jak uchwała o wykluczeniu ze Spółdzielni.Inaczej mówiąc, walne zgromadzenie spółdzielni, nawet należycie zwołane, traci zdolność do podjęcia wiążącej uchwały o wykluczeniu członka spółdzielni, jeżeli w momencie głosowania pozostanie i będzie mogła wziąć w nim udział mniej niż połowa ogółu obecnych członków spółdzielni.Prowadzi to w praktyce do konieczności sprawdzenia liczby obecnych na zgromadzeniu członków przed zarządzeniem głosowania nad konkretną sprawą, która jest objęta porządkiem obrad.Jak wynikać może z uzasadnienia wyroku, Sąd Wojewódzki nie miał powyższych zasad na uwadze, raczej zdawał się nadawać błędnie istotne znaczenie temu, jaka liczba członków była obecna na początku zebrania i przy rozpoznawaniu pkt 12 obrad (wybory do Rady). Należy w tym miejscu zauważyć, że jak wynika z protokołu walnego zgromadzenia, wybory do Rady zostały zarządzone i przeprowadzone w pkt 12 obrad, natomiast tylko wyniki tych wyborów zostały podane do wiadomości zebranych w pkt 13 obrad. Pomiędzy aktem głosowania na członków Rady a ogłoszeniem wyników wyborów toczyła się dłuższa dyskusja nad punktami od 5 do 11 i nie ma żadnych danych do stwierdzenia, ilu dokładnie członków Spółdzielni opuściło w tym okresie zebranie. Sąd Wojewódzki, wbrew zarzutowi powoda, że obecnych przy głosowaniu nad jego sprawą, które odbyło się o godz. 21, było tylko 54 członków, sprawy w tym zakresie należycie nie wyjaśnił.Natomiast już w świetle własnych prawidłowych ustaleń Sądu istnieją wątpliwości, czy o tej późnej godzinie (zebranie rozpoczęto o godz. 13,40) przy głosowaniu nad odwołaniem powoda była obecna co najmniej połowa ogółu członków Spółdzielni, tj. 80 (wobec 159 ogólnej liczby członków). Sąd Wojewódzki przyjmuje bowiem, że w spornym momencie część członków opuściła już salę, a połowa na sali pozostała. Jeśli chodzi o tę połowę, to należy zauważyć, że powołany w uzasadnieniu wyroku świadek W. mówił o pozostaniu na sali "około" połowy, a świadek D.W. stwierdziła, że w tym czasie obecnych było już "b. mało osób". Niezależnie od wątpliwości wynikających z powołanych zeznań, stwierdzenie Sądu o obecności na sali połowy członków dotyczyć może chyba tylko połowy obecnych od początku i wpisanych na listę obecności, tj. 131 osób, o czym jest dwukrotna wzmianka w tej części uzasadnienia wyroku. A tymczasem, jak to wskazano wyżej, obecność takiej tylko połowy (tj. 66 członków) oczywiście nie czyniła zgromadzenia zdolnym do podjęcia wiążącej uchwały o wykluczeniu powoda.Niewyjaśnienie i nierozważenie przytoczonych wyżej okoliczności uchybia art. 232, 233 § 1, 316 § 1 i 328 § 2 k.p.c. i uzasadnia podstawę rewizyjną z art. 368 pkt 3 i 5 k.p.c. Już więc choćby z tego względu zaskarżony wyrok nie mógł być utrzymany w mocy.Jeśli chodzi o merytoryczną ocenę zasadności wykluczenia powoda, to rewizja słusznie zarzuca, że ustalając na podstawie prawomocnego wyroku z 21.II.1966 r. skazanie powoda z art. 286 § 1 k.k. i przywiązując do tej okoliczności istotne znaczenie z punktu widzenia § 20 pkt 1 lit. a) statutu (popełnienie przestępstwa z chęci zysku), Sąd Wojewódzki nie rozważył tego, że przypisane uchybienia obejmowały wyłącznie naruszenie obowiązków dotyczących świadczenia pracy, zgodnie zaś z orzecznictwem Sądu Najwyższego (por. orzecz. SN z 2.V.1967 r. I PR 104/67, OSNCP poz. 41 z 1968 r.) oraz na zasadzie art. 130 ustawy o spółdzielniach i ich związkach stosuje się w takich sprawach o wykluczeniu członka art. 2 ust. 2 dekretu z 18.I.1956 r. (Dz. U. nr 2, poz. 11), ograniczający prawo zakładu pracy do rozwiązania stosunku pracy terminem jednego miesiąca od dnia uzyskania wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy. Okoliczności zaś, które były przedmiotem oskarżenia w sprawie karnej a dotyczące uchybień służbowych w zakresie sprawdzenia tożsamości osób wynajmujących środki transportowe, były znane Spółdzielni już w grudniu 1964 r. w wyniku przeprowadzonej w dniach 19.XI.-10.XII.1964 r. kontroli Inspektoratu Kontrolno-Rewizyjnego przy PRN m.st. Warszawy.Godzi się przy tym zauważyć, że jak wynika z pisma pokontrolnego z 2.I.1965 r. K-1-139/64 organu przeprowadzającego kontrolę, niezadowalający stan co do działalności Spółdzielni "znajduje przyczynę przede wszystkim w niesumiennym wykonywaniu obowiązków służbowych przez b. głównych księgowych jednostki: Marię S. i Jana M., zajmującego obecnie stanowisko prezesa Spółdzielni". Poza tym od daty wyroku skazującego, tj. od 21.II.1966 r., do daty powzięcia decyzji przez zarząd o zawieszeniu powoda w czynnościach (23.V.1966 r.) upłynęło przeszło 3 miesiące.Zasadnie też kwestionuje skarżący stanowisko Sądu, który odmówił wiary zeznaniom świadków Z., G. i C., że powód dlatego został wykluczony, gdyż chciano się go w ten sposób pozbyć. Nie uzasadnia tego stanowiska argument, że powyższe zeznania są sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym, skoro Sąd nie przytacza, z jakimi mianowicie dowodami są one sprzeczne. Natomiast nie rozważył Sąd, jak to trafnie podkreśla skarżący, że w uzasadnieniu wyroku sądu karnego zawarte jest stwierdzenie, iż w Spółdzielni istniała grupa członków, która starała się zaszkodzić powodowi, miała bowiem zamiar postawić kogo innego na jego miejsce. Natomiast jeśli chodzi o ocenę działania powoda, to sąd rewizyjny karny uznał za prawidłowe ustalenie, że powód nie działał w celu przysporzenia korzyści komukolwiek, a pobieranie przez niego zaliczek i częściowe dysponowanie nimi było podyktowane interesem Spółdzielni. Przy wymiarze kary wzięto przy tym pod uwagę dobrą opinię o powodzie i jego osobiste starania o umożliwienie Spółdzielni odnalezienia dłużników, co zostało zresztą uwieńczone częściowym skutkiem.Jeśli chodzi o kolejny zarzut stawiany powodowi, a mianowicie o sprawę udziału w zaborze łożyska, to trafnie prostuje skarżący ustalenia zaskarżonego wyroku, jakoby sprawa została umorzona z amnestii, z czym łączy się zresztą dalszy argument Sądu wysnuty z zaniechania przez powoda żądania rozpoznania merytorycznego. To zaniechanie wskazuje - zdaniem Sądu - na prawidłowość postawionego mu zarzutu działania na szkodę Spółdzielni. Niezależnie od tego, że nawet poprzestanie przez powoda na umorzeniu sprawy z amnestii nie stanowiłoby dowodu prawdziwości czynionego mu zarzutu, zasadnie podnosi skarżący, że postępowanie w sprawie V Kp 173/67 zostało umorzone nie z amnestii, lecz w trybie art. 17 ustawy z 17.VI.1966 r. (Dz. U. Nr 23, poz. 149), który nie dopuszczał możliwości dla oskarżonego złożenia wniosku o rozpoznanie merytoryczne sprawy. Natomiast umorzenie postępowania z powodu przedawnienia ścigania (lub niemożności wydania orzeczenia o ukaraniu) stanowi w rozumieniu przepisów prawa pracy akt zrównany w skutkach z rehabilitacją pracownika (por. orzecz. SN z 1.IV.1967 r. III PZP 7/67, "Pr. Z. Sp." nr 9 z 1968 r., str. 52).Nie bez racji zresztą podnosi skarżący, że w świetle zeznań świadków przesłuchanych w sprawie karnej może się nasunąć poważna wątpliwość co do słuszności stawianego powodowi zarzutu. Nie można przy tym pominąć zeznań świadków J.S., R.G., J.W. i B.H. co do niemożliwości stwierdzenia w ogóle źródła pochodzenia spornych łożysk, a w szczególności, czy zostały one pobrane z magazynu Spółdzielni, strzeżonego przez 2 magazynierów (T.D. i B.H.).Wreszcie nie uzasadniało rozstrzygnięcia powołanie się Sądu Wojewódzkiego na sprawę karną i cywilną. Według ustalonej judykatury Sądu Najwyższego przedmiotem badania sądu w sprawie o wykluczenie ze spółdzielni mogą być jedynie i wyłącznie te okoliczności i związane z nimi zarzuty, które stanowiły podstawę uchwały władz spółdzielni o wykluczeniu. Ponieważ sprawy powyższe nie były wymienione ani w uchwale Rady Spółdzielni, ani też walnego zgromadzenia, przeto ustalenia w nich zawarte nie mogły być przedmiotem badania przez Sąd Wojewódzki.Zauważyć należy, że w sprawie karnej powód został uniewinniony z zarzutu przywłaszczenia z tej prostej przyczyny, że za pieniądze z kasy Spółdzielni dostarczył uprzednio ekwiwalent w postaci części samochodowych, wyrok zaś Sądu I instancji, skazujący powoda za poświadczenie nieprawdy co do przyjmowanych części samochodowych, został na skutek rewizji powoda uchylony do ponownego rozpoznania przez sąd rewizyjny, a to wobec nasuwającej się wątpliwości, czy istotnie powód poświadczył nieprawdę. Dopiero po uchyleniu skazującego wyroku postępowanie w tej sprawie zostało umorzone z amnestii.Skoro zatem istotne w sprawie ustalenia nie są wynikiem wszechstronnego wyjaśnienia sprawy i rozważenia zebranego w niej materiału, to w tych warunkach zaskarżone orzeczenie nie może być utrzymane w mocy, sprawa zaś podlega przekazaniu do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji (art. 388 § 1 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 286 § 1 KKart. 255 KKart. 38art. 232art. 368 pkt 3art. 130art. 2 ust. 2art. 17art. 388 § 1 KPC§ 38§ 20 pkt 1§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.