II CR 36/58
PostanowienieIzba Cywilna1958-01-20
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pracownikowi, który jest inwalidą wojennym, a który nie ujawnił swojego inwalidztwa pracodawcy, przysługuje ochrona przed rozwiązaniem stosunku pracy na podstawie dekretu z dnia 14 sierpnia 1954 r. o zaopatrzeniu inwalidów wojennych i wojskowych i ich rodzin, a w przypadku naruszenia tej ochrony, czy przysługuje mu wynagrodzenie za okres pozostawania bez pracy?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że ochrona przed rozwiązaniem stosunku pracy przewidziana dla inwalidów wojennych na mocy dekretu z dnia 14 sierpnia 1954 r. przysługuje niezależnie od tego, czy pracownik został skierowany do pracy przez prezydium rady narodowej, czy też został zatrudniony na podstawie bezpośredniej umowy. Ochrona ta nie jest uzależniona od ujawnienia inwalidztwa przez pracownika w momencie zawierania umowy, lecz najpóźniej do momentu upływu okresu wypowiedzenia. W przypadku naruszenia tej ochrony, pracownikowi może przysługiwać wynagrodzenie za okres pozostawania bez pracy, jednakże jego wysokość może być ograniczona ze względu na zasady współżycia społecznego, a także możliwość podjęcia innego zatrudnienia lub prowadzenia działalności zarobkowej.Stan faktyczny
Powód, inwalida wojenny, został zatrudniony jako dozorca nocny. Pracodawca wypowiedział mu umowę o pracę, twierdząc, że powód nie wywiązywał się z obowiązków i spał w czasie służby. Powód uznał wypowiedzenie za bezprawne, powołując się na swój status inwalidy. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego po rozpoznaniu przez sądy niższych instancji i komisję rozjemczą. Kluczowe było ustalenie, czy powód ujawnił swoje inwalidztwo pracodawcy i czy pracodawca naruszył przepisy chroniące inwalidów przed zwolnieniem.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania, wskazując na konieczność poczynienia dalszych ustaleń faktycznych.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Szczerski (sprawozdawca). Sędziowie: Z. Warman, S. Piotrowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Stefana P. przeciwko Okręgowemu Przedsiębiorstwu Gospodarki Zwierzętami Rzeźnymi w Ł. o wynagrodzenie za pracę, po rozpoznaniu rewizji powoda od wyroku Sądu Powiatowego dla m. Łodzi w Łodzi z dnia 16 listopada 1956 r.,zaskarżony wyrok uchylił i sprawę Sądowi Powiatowemu dla m. Łodzi do ponownego rozpoznania przekazał.Uzasadnienie faktycznePowód zatrudniony był w pozwanym przedsiębiorstwie na stanowisku dozorcy od dnia 24 października 1954 r. W dniu 15 stycznia 1955 r. pozwany wypowiedział umowę o pracę na dzień 30 stycznia 1955 r. Powód uważa powyższe wypowiedzenie za bezprawne z tej przyczyny, że jest inwalidą wojennym, o utraconej w 95% zdolności do zarobkowania. Powołując się na nieważność rozwiązania umowy o pracę, powód wystąpił do Sądu Powiatowego w Łodzi z żądaniem zasądzenia mu wynagrodzenia za czas od zwolnienia do daty wniesienia pozwu oraz z roszczeniem o kwotę 633 zł tytułem zwrotu kosztów 10-krotnych przejazdów do Warszawy na szkolenie w Zaocznym Technikum Samochodowym. Pozew powyższy wniesiony został dnia 23 sierpnia 1955 r.Po stwierdzeniu niedopuszczalności drogi sądowej sprawa stała się przedmiotem rozpoznania przez Zakładową Komisję Rozjemczą, która odmówiła uwzględnienia spóźnienia wniosku. W wyniku odwołania powoda Zarząd Główny Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Spożywczego uchylił decyzję Zakładowej Komisji Rozjemczej i przekazał jej sprawę do merytorycznego rozpoznania. Zakładowa Komisja Rozjemcza oddaliła wniosek, obejmujący także żądanie ponownego przyjęcia do pracy. Po uchyleniu powyższego orzeczenia Zarząd Główny Związku Zawodowego, zgodnie z wnioskiem powoda, skierował sprawę do Sądu Powiatowego w Łodzi.W postępowaniu przed Sądem powód określił swoje roszczenia na sumę 12.286 zł. W sumie tej mieści się wynagrodzenie za czas od dnia 1 lutego 1955 r. do dnia 31 marca 1956 r., licząc po 780 zł miesięcznie, dalej kwota 380 zł za 15 dni urlopu oraz 1.266 zł jako zwrot kosztów 20-krotnych przejazdów na szkolenie zaoczne przypadających za okres, za który powód domaga się wynagrodzenia za pracę.Pozwane przedsiębiorstwo wniosło o oddalenie powództwa i zgłosiło następujące zarzuty:1.Powód został skierowany do pracy przez Referat Zatrudnienia jako zwykły pracownik, a nie jako inwalida wojskowy. Ani Referat Zatrudnienia, ani powód nie poinformowali pozwanego o inwalidztwie, przy czym powód nie okazał żadnych dokumentów stwierdzających jego inwalidztwo.2.Istniały wystarczające przyczyny rozwiązania umowy, ponieważ powód jako dozorca nocny nie wywiązywał się ze swoich obowiązków i sypiał w czasie służby, narażając na niebezpieczeństwo mienie zakładu. W okresie wypowiedzenia zaproponowano powodowi dalszą pracę w tej samej tuczarni na stanowisku dozorcy dziennego. Powód na propozycję tę nie wyraził zgody i odszedł, nie podejmując wykonywania nowych obowiązków. Przyczyną takiego zachowania się powoda jest uprawianie przezeń w dzień obnośnego handlu papierosami na podstawie koncesji przyznanej z tytułu uprawnień inwalidzkich.3.Niezależnie od powyższych okoliczności, wskazujących - zdaniem pozwanego - na bezzasadność powództwa, żądania powoda są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, skoro zmierzają do uzyskania wynagrodzenia za kilkunastomiesięczny okres bezczynności.4.Powód podał dla obliczenia swej pretensji wynagrodzenie wyższe od rzeczywistych zarobków miesięcznych.5.Żądanie zwrotu kosztów przejazdu na egzaminy związane ze studiami zaocznymi jest bezpodstawne wobec niespełnienia warunków określonych obowiązującymi w tej umowie przepisami, w szczególności wskutek braku odpowiednich zaświadczeń i wykazania rzeczywiście poniesionych koszów.Sąd Powiatowy oddalił powództwo w całości.Wedle ustaleń zawartych w wyroku sądu pierwszej instancji powód przyjęty został do pracy jako zwykły pracownik, a nie jako inwalida, i nie okazał dowodu inwalidztwa przez cały czas trwania umowy o pracę. Powód nie wykonywał swych obowiązków należycie, w szczególności spał podczas pracy i odmówił przyjęcia pracy dozorcy dziennego ze względu na obnośny handel wyrobami tytoniowymi.Przytoczone ustalenia doprowadziły Sąd Powiatowy do wniosku, że strona pozwana nie naruszyła postanowień dekretu z dnia 14 sierpnia 1954 r. o zaopatrzeniu inwalidów wojskowych i ich rodzin (tekst jednolity: Dz. U. z 1956 r. Nr 59, poz. 286) i wskutek tego powództwo jest bezzasadne.W rewizji od powyższego wyroku powód wniósł o jego zmianę i uwzględnienie powództwa lub o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Skarżący zarzuca naruszenie prawa materialnego (bez wskazania, jakie przepisy zostały naruszone) oraz sprzeczność istotnych ustaleń z treścią zebranych dowodów.Sąd Wojewódzki dla m. Łodzi postanowieniem z dnia 4 października 1957 r. rozpoznanie sprawy odroczył i przedstawił Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia budzące poważne wątpliwości zagadnienie prawne, sformułowane następująco:a)"Czy ograniczenie prawa rozwiązania stosunku pracy z inwalidą przewidziane w art. 28 ust. 3 dekretu z dnia 14 sierpnia 1954 r. o zaopatrzeniu inwalidów wojennych i wojskowych i ich rodzin (tekst jednolity: Dz. U. Z 1956 r. Nr 53, poz. 286) ma zastosowanie w przypadku, kiedy pracownik, skierowany do pracy przez Wydział Zatrudnienia PRN nie jako inwalida (ogólne skierowanie), ma poza tym inne zajęcia jako inwalida - koncesję na handel art. tytoniowymi.b)Czy w przypadku rozwiązania stosunku pracy z inwalidą, bez zachowania wymogów art. 28 ust. 3 powołanego wyżej dekretu z dnia 14 sierpnia 1954 r., należy uznać, że stosunek pracy trwa nadal ze wszystkimi prawami, jakie wynikają z umowy. W szczególności, czy uzasadnione jest roszczenie o wynagrodzenie za pracę ponad okres ustawowego odszkodowania za czas, w którym pracownik nie pracował."Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy na podstawie art. 388 § 1 k.p.c. przejął sprawę do rozpoznania we własnym zakresie i zważył, co następuje:Znaczenie skierowania inwalidy wojskowego do pracy - przez właściwy organ prezydium rady narodowej - w zakresie ograniczenia możności rozwiązania stosunku pracy unormowane było odmiennie w przepisach powołanej w motywach postanowienia Sądu Wojewódzkiego ustawy z dnia 17 marca 1932 r. o zaopatrzeniu inwalidzkim (Dz. U. z 1945 r. Nr 22, poz. 131) niż w dekrecie z dnia 14 sierpnia 1954 r. Ochrona stałości pracy przewidziana w art. 62 ustawy z dnia 17 marca 1932 r. dotyczyła inwalidy skierowanego do zakładu pracy w specjalnym trybie uregulowanym w art. 61 ustawy i w przepisach rozporządzenia wykonawczego. Bliższą wykładnię tych przepisów i leżące u ich podłoża założenia ustawodawcze podaje orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 24 sierpnia 1954 r. II C 1021/53 ("Państwo i Prawo" 1955, nr 3, s. 512). Analogiczną wykładnię art. 62 ustawy zawiera orzeczenie z 8/15 marca 1955 r. II CR 1449/54 ("Przeg. Zag. Socjalnych" 1956, nr 5, s. 64).Odmienne jest sformułowanie i inna dyspozycja art. 28 ust. 3 (w pierwotnej numeracji art. 25 ust. 3) dekretu z dnia 14 sierpnia 1954 r. Treść tego przepisu wskazuje, że zagwarantowana nim stabilizacja stosunku pracy rozciąga się na wszystkich inwalidów wojskowych, niezależnie od tego, czy zostali zatrudnieni przed czy też po wejściu w życie dekretu oraz czy skierowani zostali do zakładu pracy jako inwalidzi czy też bez powołania w skierowaniu ich inwalidztwa. Przewidziana w tym przepisie ochrona przysługuje również inwalidom zatrudnionym, na podstawie bezpośredniej umowy, zawartej z zakładem pracy bez ingerencji prezydium rady narodowej. Wniosek powyższy płynie przede wszystkim stąd, że omawiany przepis - inaczej niż art. 62 ustawy z 1932 r. - nie przeprowadza rozróżnienia w zależności od sposobu dojścia do skutku umowy o pracę i nie zacieśnia ochrony tylko do inwalidów skierowanych przez właściwe prezydium. Za przedstawionym rozwiązaniem przemawia nie tylko dosłowne tłumaczenie przepisu i argument płynący z zestawienia z przepisami poprzednio obowiązującymi. W rozwinięciu uchwały Prezydium Rządu z dnia 29 listopada 1950 r. w sprawie opieki nad inwalidami wojennymi i wojskowymi wszyscy ministrowie resortowi wydali w pierwszym półroczu 1951 r. zarządzenia (przeważnie nie opublikowane), zmierzające do zwiększenia stanu zatrudnienia inwalidów we wszystkich działach gospodarki narodowej i zapewnienia im należytej opieki. Przytoczone uchwały i zarządzenia (zebrane w "Przepisach Prawa Pracy, cz. II, s. 219-257, Wyd. Prawn., W-wa 1952 r.) były wyrazem nieprzydatności przepisów ustawy z 1932 r., przede wszystkim w zakresie procentowego ograniczenia przez nią liczby zatrudnionych inwalidów oraz zaakcentowania humanitarnej istoty problemu, a także wyrazem przekonania o przydatności wielkiej liczby inwalidów do pracy pod warunkiem, m.i, odpowiedniego doboru zajęć i ochrony stałości stosunku pracy jako jednego z poważnych elementów w systemie rehabilitacji inwalidów. Przytoczone względy znalazły ustawowe sprecyzowanie i odpowiednią sankcję w przepisach dekretu z dnia 14 sierpnia 1954 r.Przedstawione rozstrzygnięcie zagadnienia znajduje potwierdzenie i oparcie w § 8 pkt 1 zarządzenia wykonawczego Ministra Pracy i Opieki Społecznej z dnia 6 grudnia 1955 r. w sprawie zatrudnienia inwalidów wojskowych (M. P. Nr 123, poz. 1605). Przepis ten stwierdzający, że ochrona z art. 28 dekretu przysługuje "niezależnie od tego, czy inwalida zatrudniony był na podstawie skierowania prezydium rady narodowej, czy też został przyjęty do pracy bez takiego skierowania", zawiera w istocie wykładnię art. 28 i wobec tego data wejścia w życie zarządzenia z dnia 6 grudnia 1955 r. nie ma w zakresie omawianego zagadnienia istotnego znaczenia.Wykładnia zawarta w § 8 pkt 1 nie wyczerpuje jednak całości aktualnego w sprawie zagadnienia. Pozostaje w szczególności problem oceny sytuacji, w której inwalida przy staraniach o uzyskanie zatrudnienia czy też przy zawarciu umowy o pracę nie ujawnia swego inwalidztwa. Orzeczenie z dnia 9 listopada 1956 r. 3 CR 635/56 ("Przeg. Zag. Socjal." 1958, nr 1, s. 61) uznaje takie ujawnienie za przesłankę konieczną do korzystania z przywileju, przewidzianego w art. 28. Sąd Najwyższy w obecnym składzie poglądu tego nie podziela. Stanowisko wyrażone w orzeczeniu z dnia 9 listopada 1956 r. oparte jest na argumentacji, że pracodawca, zawierając umowę z inwalidą, musi zdawać sobie sprawę z przyjęcia pracownika, którego będzie można zwolnić tylko z ważnych przyczyn za uprzednią zgodą prezydium rady narodowej. Inwalida zatem zatajający swe inwalidztwo sam pozbawia się przywileju, jaki by mu w odmiennej sytuacji dawał przepis art. 28 ust. 3 dekretu. Powyższa argumentacja nie uwzględnia jednak, że w razie skierowania inwalidy przez prezydium rady narodowej zakład pracy nie miałby swobody decyzji w zawarciu umowy i nie mógłby zapobiec przyjęciu pracownika korzystającego ze szczególnej ochrony. Postulowana wyżej świadomość pracodawcy o uprawnieniach płynących z inwalidztwa pracownika jest niezbędna, jednakże już nie przy zawieraniu umowy. Za wystarczające uznać należy powzięcie przez pracodawcę wiadomości o inwalidztwie pracownika najpóźniej bezpośrednio po złożeniu przez pracodawcę oświadczenia o natychmiastowym rozwiązaniu stosunku pracy w razie zamierzonego przez zakład pracy rozwiązania umowy bez wypowiedzenia bądź do momentu upływu okresu dokonanego wypowiedzenia. Do upływu tych momentów pracodawca, powziąwszy wiadomość o uprawnieniach pracownika z tytułu inwalidztwa, ma możność respektowania przepisu art. 28 dekretu. Z drugiej strony nieujawnienie do tej chwili przez inwalidę jego uprawnień powinno być poczytane za zachowanie się dające wystarczającą podstawę do przyjęcia, że uprawniony dał wyraz dopuszczalnego zrzeczenia się przysługującej mu szczególnej ochrony prawnej (art. 43 p.o.p.c.). Przytoczona wykładnia uwzględnia we właściwy sposób interes obu stron i odpowiada założeniom ustawodawczym, o których była już wyżej mowa.Dla wyczerpania zagadnienia postawionego w pierwszym pytaniu Sądu Wojewódzkiego należy jeszcze wyjaśnić, że zasada ochrony stałości stosunku pracy inwalidy nie zależy od korzystania przezeń z koncesji na sprzedaż wyrobów tytoniowych. Inwalidzi korzystają z ustalonego także i dla innych jeszcze kategorii osób prawa sprzedaży tych wyrobów. Mimo to ustawodawca nie uzależnił uprawnień przewidzianych w dekrecie z dnia 14 sierpnia 1954 r. od korzystania z koncesji czy też od posiadania majątku, wystarczających innych źródeł utrzymania itp. Konstruowanie ograniczeń na podstawie okoliczności w przepisach nie przewidzianych musiałoby być dowolne. Możliwość jednak wpływu, jaki może mieć korzystanie przez powoda z koncesji w szczególnych okolicznościach niniejszej sprawy, omówiona zostanie w dalszej części uzasadnienia.Z zebranego w sprawie materiału zdaje się wynikać, że powód przed przystąpieniem do pracy ujawnił swoje inwalidztwo w życiorysie i ankiecie personalnej. Okoliczność ta znajduje potwierdzenie również w zeznaniach stron. W świetle zatem omówionych wyżej zasad prawnych należało okoliczność tę wyjaśnić i ustalić. Sąd Powiatowy, wychodząc z odmiennych założeń, ustaleń w tym przedmiocie nie poczynił i już z tej pierwszej przyczyny zaskarżony wyrok powinien być uchylony (art. 218, 232, 326, 371 § 1 pkt 4 i 384 k.p.c.).W razie ustalenia, że pozwany najdalej do upływu okresu wynikającego z wypowiedzenia umowy powziął wiadomość o inwalidztwie powoda, otwiera się zagadnienie nieważności oświadczenia o rozwiązaniu stosunku pracy (art. 41 § 1 p.o.p.c.) już z braku zgody prezydium rady narodowej. Brak tej zgody uniemożliwia skuteczne powołanie się na istnienie ważnych przyczyn, o których mowa w art. 28 ust. 3 dekretu. Zagadnienie nieważności oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę przedstawia się inaczej w stanie faktycznym niniejszej sprawy niż w sprawach opartych na zdarzeniach powstałych po wejściu w życie powołanego w motywach Sądu Wojewódzkiego dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r. o ograniczeniu dopuszczalności rozwiązywania umów o pracę bez wypowiedzenia oraz o zabezpieczeniu ciągłości pracy (Dz. U. Nr 2, poz. 11). Nieważność oświadczenia pracodawcy o rozwiązaniu z inwalidą umowy o pracę przed wejściem w życie dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r. nie wywiera wpływu na dalsze prawne istnienie stosunku pracy, skoro czynność nieważna, i to nieważna bezwzględnie, nie pociąga za sobą zakończenia stosunku prawnego (art. 41 § 1 p.o.p.c.). Obowiązujące poprzednio przepisy, a w szczególności przepisy prawa pracy, nie regulowały bowiem inaczej skutków nieważności.W sposób odmienny, szczególny w zestawieniu z dyspozycją art. 41 p.o.p.c., reguluje skutki naruszenia specjalnych przepisów o ograniczeniu dopuszczalności rozwiązywania umów o pracę dekret z dnia 18 stycznia 1956 r. Z przepisów tych wynika bowiem, że oświadczenie zakładu pracy o rozwiązaniu umowy o pracę, nawet sprzeczne z przepisami o szczególnej ochronie niektórych stosunków pracy, pociąga za sobą rozwiązanie tego stosunku, jeśli tylko zachowano formę przewidzianą przepisami dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r. w art. 8 ust. 2 i art. 9 (art. 63 p.o.p.c.). Wniosek o tym, że stosunek pracy ulega rozwiązaniu, płynie z art. 10 ust. 1 dekretu z 1956 r., w którym mowa o rozwiązaniu umowy o pracę i o roszczeniu pracownika o przywrócenie do pracy. Pod tym względem unormowanie zagadnienia w dekrecie z 1956 r. nasuwa mniej komplikacji i określa dokładniej rodzaj roszczeń i okres, w którym pracownik może dochodzić swych roszczeń oraz czas, za jaki przysługuje roszczenie o wynagrodzenie.W systemie prawnym obowiązującym do wejścia w życie dekretu z 1956 r. nie ma przepisów regulujących wyraźnie skutki nieważności rozwiązania umowy o pracę w zakresie roszczenia o wynagrodzenie. "Ustawowe odszkodowanie", o którym mówi Sąd Wojewódzki, dotyczy sytuacji, w których stosunek pracy został rozwiązany (art. 39 rozp. o prac. um. i art. 20 rozp. o rob. - obecnie już nie obowiązujące). Norma z art. 239 k.z. nie może być przydatna dla rozwiązania zagadnień płynących z nieważności, skoro pojęcie szkody dotyczące umów obrotowych nie odpowiada sytuacji, w której pracownik co prawda nie otrzymuje wynagrodzenia, ale nie świadczy ekwiwalentu w postaci pracy. Pozostaje do zastosowania sankcja z art. 455 k.z. I tu tkwi istota problemu przedstawionego w drugim pytaniu Sądu Wojewódzkiego. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy zajdzie zatem zapewne potrzeba ustalenia, czy powód był gotów do pracy w rozumieniu art. 455 k.z. Wyczerpujące wskazówki nie są w tym zakresie możliwe, skoro nie da się przewidzieć wszystkich możliwości stanu faktycznego, dotychczas pod tym względem nie badanego. Jeżeli powód podjął inne zatrudnienie, przyjąć w każdym razie należy, że nie znajdował się w gotowości do pracy.Kwestia okresu, za jaki należy się powodowi wynagrodzenie, a więc wysokość wynagrodzenia z art. 455 k.z., nie da się rozstrzygnąć bez rozważenia w każdej sprawie, czy żądanie pracownika nie narusza zasady współżycia społecznego (art. 3 p.o.p.c.). Z jednej strony okoliczność, że pracownik nie świadczy pracy przez pewien czas, nie może sama przez się powodować odmowy wynagrodzenia, skoro odmienne rozstrzygnięcie przekreśliłoby istotę art. 455 k.z. i pozbawiło sankcji normę art. 28 ust. 3 dekretu z dnia 14 sierpnia 1954 r. Z tej przyczyny nie będzie można np. odmówić wynagrodzenia za czas toczącego się procesu, jeżeli pracownik po niedopuszczeniu go do pracy wniósł pozew bez nieuzasadnionej zwłoki i stworzył sytuację, w której pracodawca może liczyć się z wynikiem procesu i zapłatą wynagrodzenia. Pracodawca miałby wówczas możność zaproponować pracownikowi zatrudnienie choćby na czas oznaczony i zapobiec ewentualnemu nadmiernemu obowiązkowi zapłaty odszkodowania. Z drugiej strony uznać trzeba za sprzeczne z zasadami współżycia wytoczenie powództwa dopiero po okresie rocznym lub dłuższym i żądanie wynagrodzenia za cały ten okres. Między wymienionymi wyżej hipotezami istnieje nie dający się z góry określić szereg sytuacji pośrednich, wymagających rozważenia i odpowiedniego określenia wynagrodzenia. Usprawiedliwiona np. może być zwłoką w wytoczeniu powództwa, jeżeli pracownik w drodze interwencji w organach związkowych, u władz przełożonych nad zakładem pracy itp. starał się o zmianę decyzji pracodawcy i o dopuszczenie go do dalszej pracy.Przytoczone rozważania w części dotyczącej nieważności oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę i w zakresie wysokości roszczenia dają zarazem odpowiedź na drugie przedstawione przez Sąd Wojewódzki pytanie. Wskazówki co do wysokości wynagrodzenia są z jednej strony oparte na respektowaniu szczególnej ustawowej ochrony pracy inwalidów, a z drugiej stanowią podkreślenie zasady, że zastosowanie art. 3 p.o.p.c. nie jest wyłączone także w stosunkach pracy podlegających szczególnej ochronie. Dodać wypada, że postulat odpowiednio szybkiej decyzji pracownika co do wniesienia powództwa został w nowym stanie prawnym zrealizowany szczegółowo w dyspozycji art. 14 dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r.Odpowiedź na przedstawione pytania prawne i wynikające z niej wskazówki co do konieczności poczynienia odpowiednich ustaleń przy ponownym rozpoznaniu sprawy nie wyczerpują jeszcze całości zachodzącej w niniejszym sporze problematyki prawnej. W szczególności należy ponadto sprawdzić zarzut pozwanego powołującego się na to, że zgodnie z jego propozycją bądź poleceniem, udzielonym przed upływem terminu oznaczonego w oświadczeniu o wypowiedzeniu, powód powinien był objąć obowiązki dozorcy dziennego. Polecenie takie było wiążące dla powoda, jeżeli nie był on w stanie pełnić należycie pracy nocnej (jeżeli np. spał w czasie służby ze względu czy to na sprzedaż papierosów w dzień, czy też ze względu na właściwości organizmu wskutek inwalidztwa). Art. 28 dekretu z dnia 14 sierpnia 1954 r. zapewnia bowiem inwalidom pracę odpowiadającą ich sprawności fizycznej i kwalifikacjom zawodowym. Pracodawca zatem ma prawo zlecić sposób wykonywania pracy odpowiednio do sprawności fizycznej inwalidy, a w konkretnej sprawie mógł zamienić mu pracę dozorcy nocnego na pracę dzienną. Powód, powołując się na to, że praca w dzień była uciążliwa, popada w sprzeczność z wyjaśnieniami swoimi, wedle których pobierał dodatek za uciążliwszą pracę w nocy. Ze względu na treść art. 28 ust. 1 dekretu doznaje więc niejako rozszerzenia zasada podporządkowania pracownika, płynąca z art. 448 k.z. i będąca jedną z podstawowych zasad prawa pracy. Rozszerzenie to, zrozumiałe w interesie obu stron, mieści się w granicach art. 448 k.z. skorygowanych przez art. 28 ust. 1 dekretu i nie może być dowolne, a w razie sporu podlega kontroli sądu bądź komisji rozjemczej.W razie ustalenia okoliczności zbieżnych z powyższym zarzutem pozwanego należałoby przyjąć, że nie pozwany, ale powód rozwiązał umowę o pracę i z tego tytułu nie mógłby mieć żadnych pretensji.Sąd Powiatowy ustalił co prawda, że powód spał podczas pracy, ustalenie to jednak nie rozważa wszystkich dowodów w tym zakresie (np. odmiennych zeznań powoda) przy jednoczesnym braku ustalenia, kiedy pozwany ofiarował powodowi pracę dzienną (być może dopiero po zwolnieniu go).Zaproponowana poważna i realna propozycja pozwanego co do zatrudnienia powoda nawet po upływie powyższego terminu może wpłynąć na obniżenie ewentualnie zasądzonego roszczenia w myśl omówionych już zasad, zwłaszcza jeżeli zostanie ustalone, że powód do pracy nocnej się nie nadawał. Oprócz tego wysokość zasądzonego wynagrodzenia może ulec odpowiedniemu obniżeniu o tę część dochodu z rabatu za sprzedawane wyroby tytoniowe, która uległa powiększeniu z tej przyczyny, że powód, nie pracując u pozwanego, zużył więcej czasu na sprzedaż i uzyskał większe obroty w handlu.Konieczność poczynienia ustaleń niezbędnych do rozstrzygnięcia sporu w świetle powołanych przepisów i przedstawionych zasad prowadzi do uchylenia zaskarżonego wyroku w trybie art. 334 k.p.c., co oczywiście nie przesądza jeszcze wyniku sporu.W razie ustaleń dających podstawę do uznania za usprawiedliwioną zasady powództwa, zajdzie potrzeba dalszych jeszcze ustaleń co do wysokości miesięcznych poborów powoda, wyjaśnienia roszczeń z tytułu urlopu i zwrotu kosztów przejazdu na szkolenie zaoczne. Zaznaczyć jednak trzeba, że powołane przez powoda zarządzenie Nr 85 Prezesa Rady Ministrów z dnia 23 maja 1951 (M. P. Nr A-50, poz. 667) nie odnosi się w ogóle do pracowników przedsiębiorstw, lecz do pracowników urzędów i innych instytucji, a zwrot kosztów przejazdu zastrzeżony został tylko pracownikom studiującym na wydziale zaocznym szkoły wyższej. Roszczenie urlopowe powoda nie będzie w żadnym razie usprawiedliwione, jeżeli ekwiwalent policzony został za urlop mający rzekomo przypaść w czasie, w którym powód pracy nie świadczył.
Powiązane orzeczenia
- II CR 713/57 1957-06-06Czy wypowiedzenie umowy o pracę inwalidzie wojskowemu, dokonane z naruszeniem przepisów o szczególnej ochronie stosunku pracy, jest nieważne, a pracownikowi przysługuje wynagrodzenie za okres pozostawania bez pracy?
- IV CR 1047/59 1959-12-30Czy pracownikowi, który nie dochodzi dopuszczenia do pracy po bezskutecznym wypowiedzeniu umowy o pracę, przysługuje wynagrodzenie za okres niewykonywania pracy, i w jakich granicach?
- II PR 86/63 1964-01-29Czy ochrona stosunku pracy przewidziana w art. 26 dekretu z dnia 14 sierpnia 1954 r. przysługuje wszystkim inwalidom wojskowym, niezależnie od tego, czy ich inwalidztwo pozostaje w związku ze służbą wojskową?
- III PR 71/63 1963-12-23Czy wypowiedzenie umowy o pracę inwalidzie wojennemu, który został skazany za przestępstwo polegające na niedopełnieniu obowiązku nadzoru, jest dopuszczalne bez uzyskania pisemnej zgody prezydium właściwej rady narodowej…
- I PR 424/66 1966-10-18Czy pracownik, który nie przedstawił pracodawcy dokumentu potwierdzającego status inwalidy wojennego, ale ujawnił go w życiorysie, może skutecznie powołać się na ochronę prawną przewidzianą dla inwalidów w przypadku rozw…
Powołane przepisy
art. 28 ust. 3art. 388 § 1 KPCart. 62art. 61art. 25 ust. 3art. 28art. 43art. 218art. 41 § 1art. 41art. 8 ust. 2art. 9
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.