II CR 597/62

WyrokIzba Cywilna1963-03-08

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w przypadku utraty mienia zajętego na podstawie dekretu o przepadku majątku, które następnie zostało uchylone, odpowiedzialność Skarbu Państwa za zwrot wartości tego mienia podlega drodze sądowej, czy też administracyjnej?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy rozróżnił odpowiedzialność Skarbu Państwa w zależności od tego, czy przedmiot był ujęty w protokole zajęcia, czy też nie. W przypadku przedmiotów ujętych w protokole, których zwrot jest niemożliwy po uchyleniu orzeczenia o przepadku, roszczenie o wynagrodzenie wartości tych przedmiotów powinno być dochodzone w postępowaniu administracyjnym. Natomiast w przypadku przedmiotów, które nie zostały ujęte w protokole zajęcia, a zaginęły w wyniku działań funkcjonariuszy państwowych, odpowiedzialność Skarbu Państwa opiera się na przepisach Kodeksu zobowiązań (art. 145 k.z.) i podlega drodze sądowej.
Stan faktyczny
Powódka domagała się zwrotu biżuterii (kolczyka i broszki) zajętej na mocy dekretu o przepadku majątku, która następnie zaginęła. Kolczyk był ujęty w protokole zajęcia, natomiast broszka nie została w nim wymieniona, mimo że znajdowała się w tym samym woreczku. Po uchyleniu orzeczenia o przepadku, powódka nie odzyskała biżuterii. Sąd Wojewódzki zasądził równowartość biżuterii, uznając odpowiedzialność Skarbu Państwa. Skarb Państwa wniósł rewizję, kwestionując właściwość drogi sądowej oraz zasadność zasądzenia.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo, obniżając zasądzoną kwotę do 27.500 zł, odrzucił pozew w części dotyczącej 75.000 zł, a w pozostałej części rewizję oddalił.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Z.Ch. przeciwko Skarbowi Państwa - Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Krakowie o wydanie nieruchomości względnie zapłatę, na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 9 listopada 1961 r.a) zmienił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo w ten sposób, że zasądzoną tym wyrokiem kwotę obniżył do 27.500 zł,b) odrzucił pozew w części dotyczącej 75.000 zł,c) w pozostałej części rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z dnia 31.I.1952 r., zatwierdzonym przez postanowienie Najwyższego Sądu Wojskowego z dnia 5 marca 1952 r., Z.Ch. skazana została na karę pozbawienia wolności oraz przepadek całego mienia. Według twierdzeń powódki funkcjonariusze władz bezpieczeństwa wespół z przedstawicielami Prezydium PRN w Nowym Sączu i MRN w Krynicy zabezpieczyli dnia 19 czerwca 1951 r. to mienie, a między innymi kolczyk złoty z 2 i 1/2 karatowym brylantem oraz broszkę złotą wysadzaną brylantami, szmaragdami i szafirami. W protokole zajęcia jednak figurował tylko kolczyk, nie wymieniona zaś została broszka.Postanowieniem Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Najwyższego Sądu Wojskowego z dnia 30.III.1955 r. złagodzono wymierzoną Ch. karę więzienia oraz uchylono karę dodatkową przepadku majątku.W tym stanie rzeczy Ch. zwróciła się do Wydziału Finansowego Prezydium PRN w Krakowie o wydanie jej biżuterii objętej przepadkiem, wszelkie jednak interwencje w tym przedmiocie okazały się bezskuteczne. W powództwie przeto wytoczonym 25 listopada 1960 r. Z.Ch. żąda zwrotu biżuterii lub zasądzenia jej równowartości w kwocie 140.000 zł z % i kosztami.Pozwany Skarb Państwa (Prezydium WRN - Wydział Finansowy w Krakowie) podjął następującą obronę:Przyznał, że dnia 19.IX.1951 r. funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa sporządzili spis zajętych ruchomości oraz, że pod pozycją 707 tego spisu figurował "kolczyk złoty z białym oczkiem". Wydział Finansowy Prezydium FRN w Nowym Sączu przyjął komisyjnie zajęte ruchomości, w celu ich likwidacji. Kolczyk "z białym oczkiem" złożony został do depozytu Prezydium MRN w Krynicy, następnie jednak w niewiadomy sposób zaginął, a wszczęte przeciwko przewodniczącemu PRN śledztwo zostało umorzone z powodu przedawnienia ścigania. Powódka żądała wprawdzie zwrotu kolczyka i broszki, jednak Prezydium WRN załatwiło sprawę odmownie, ponieważ protokół zajęcia nie wymieniał broszki, za kolczyk zaś nie odpowiada z mocy art. 12 pkt 2 dekretu o przepadku majątku oraz art. 311 Prawa rzeczowego. Nie ponosi również Skarb Państwa odpowiedzialności z mocy art. 123 i następnych k.z., ponieważ nie zbogacił się i był w dobrej wierze. Jeśliby zaś wchodziła w grę ustawa z 15 listopada 1956 r. o odpowiedzialności Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy państwowych, to żądanie powódki uległoby prekluzji z mocy art. 6 tejże ustawy (postanowienie o uchyleniu przepadku majątku zapadło dnia 30.III.1955 r., powództwo winno było być wniesione do dnia 27.XI.57 r.) Z tzw. ostrożności procesowej pozwany kwestionował ocenę biżuterii zawartą w pozwie.Sąd Wojewódzki po przeprowadzeniu postępowania dowodowego (m.in. przesłuchaniu powódki i opinii biegłego jubilera) wyrokiem z dnia 9 listopada 1961 r. zasądził na rzecz powódki 102.500 zł z % i kosztami, a w pozostałej części powództwo oddalił.Sąd Wojewódzki przytoczył następujące uzasadnienie swego rozstrzygnięcia:W sprawie nie ma zastosowania ustawa z dnia 15 listopada 1956 r., ponieważ wchodzi w grę przepis art. 12 ust. 2 dekretu o przepadku majątku, jako przepis szczególny (art. 7 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r.). Powołany przez Skarb Państwa art. 311 Prawa rzeczowego (w zw. z art. 12 ust. 2 dekretu o przepadku majątku) nie zwalnia Skarbu Państwa od odpowiedzialności, ponieważ przepis ten dotyczy tylko niezawinionych przypadków utraty rzeczy przez posiadacza. Pogląd przeciwny wykluczałby w ogóle odpowiedzialność Państwa z art. 12 dekretu o przepadku majątku w razie niemożności zwrotu mienia objętego przepadkiem następnie uchylonym. W sprawie jest niesporne, że kolczyk zdeponowany został w Prezydium MRN w Krynicy. Zebrane zostały dowody winy przewodniczącego Prezydium, ale śledztwo umorzono z powodu przedawnienia ścigania. Stąd też - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - odpowiedzialność Skarbu Państwa oparta jest także na art. 145 k.z. Co się tyczy broszki, to wprawdzie nie zamieszczono jej w protokole zajęcia, zostało jednak ustalone, że i "ten przedmiot w dniu aresztowania powódki i jej męża, tj. dnia 22.VIII.1951 r. znajdował się w woreczku z płótna wraz z... kolczykiem... objętym pozycją 706... protokołu". W tym zakresie Sąd dał wiarę wyjaśnieniom powódki. Obowiązek zabezpieczenia majątku osób zatrzymanych, pozostawionego bez nadzoru, wynika z działalności Państwa o charakterze gospodarczym, a naruszenie tego obowiązku uzasadnia odpowiedzialność z art. 145 k.z. W zakresie ceny biżuterii zaskarżony wyrok oparł się na opinii biegłego jubilera.Rewizja Wydziału Finansowego wnosi o zmianę wyroku Sądu Wojewódzkiego i oddalenie powództwa lub też o uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Zarzuca naruszenie Prawa materialnego oraz sprzeczność istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału. Pierwszy z tych zarzutów dotyczy art. 311 Prawa rzeczowego, art. 12 ust. 2 dekretu o przepadku majątku oraz art. 6 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. Argumentacja tych zarzutów nie odbiega od przytoczonej już obrony pozwanego. Sprzeczność z materiałem zebranym w sprawie dotyczy ustalenia, że także i broszka została zajęta i zabrana przy zabezpieczaniu majątku powódki. Skarżący kwestionuje nadto wycenę kolczyka i broszki, dokonaną przez biegłego.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:1. Przede wszystkim rozważeniu podlegała podniesiona przez Sąd Najwyższy z urzędu kwestia dopuszczalności drogi sądowej. Roszczenie powódki ocenić należy w płaszczyźnie dekretu z dnia 22 października 1947 r. o przepadku majątku (Dz. U. Nr 69, poz. 390 z późniejszymi zmianami), problem więc właściwości drogi sądowej powinien być rozstrzygnięty w oparciu o art. 12 powołanego dekretu. W myśl art. 12 ust. 3 "orzekanie o przyznaniu wynagrodzenia z tytułu odpowiedzialności przewidzianej w ustępie poprzedzającym (ściślej odpowiedzialność Skarbu Państwa), m.in. w razie niemożności zwrotu majątku w razie uchylenia orzeczenia o przepadku lub darowaniu tej kary oraz o jego wysokości, należy do wydziałów finansowych prezydiów rad narodowych, właściwych do wykonania orzeczenia o przepadku lub o zabezpieczeniu przepadku. Dalszy czwarty ustęp art. 12 dekretu przewiduje, że od orzeczenia organów finansowych co do wysokości wynagrodzenie nie służy żaden środek odwoławczy w trybie administracyjnym". Istnieje jednak możliwość zakwestionowania wysokości przyznanego wynagrodzenia poprzez odpowiednie żądanie zgłoszone w sądzie powiatowym w trybie postępowania niespornego (art. 12 ust. 4 dekretu zdanie 2 i 3). Z przepisów powyższych wnioskować można, że dekret o przepadku majątku przewiduje dwa tryby postępowania: jeden w razie sporu co do istnienia obowiązku wynagrodzenia - przysługuje wtedy środek odwoławczy w trybie administracyjnym, drugi zaś w razie sporu co do wysokości wynagrodzenia - właściwy jest wówczas Sąd Powiatowy, a tryb postępowania jest niesporny.Z ogólnych zasad postępowania administracyjnego oraz w drodze argumentu a contrario ze sformułowania dekretu, który nie przewiduje żadnego środka odwoławczego w trybie administracyjnym, tylko w razie sporu co do wysokości wynagrodzenia, wynika, że w sporze o istnienie lub nieistnienie obowiązku wynagrodzenia stronie przysługuje prawo odwołania się tylko w administracyjnym toku instancji. Droga sądowa zaś, jak już o tym była mowa, przewidziana jest tylko i wyłącznie dla sporu o wysokość wynagrodzenia.Sąd Wojewódzki - jak wspomniano - uznał, że podstawę prawną żądania powódki stanowi art. 12 dekretu o przepadku majątku. Wprawdzie Sąd Wojewódzki powołuje także art. 145 k.z., z całokształtu jednak uzasadnienia niewątpliwie można wnioskować, że jest to tylko argument posiłkowy, w istocie rzeczy bowiem chodzi o zwrot wartości przedmiotów objętych uprzednim przepadkiem. Podobne stanowisku zajmuje rewizja Skarbu Państwa, która powołuje się na art. 311 Prawa rzeczowego w związku z art. 12 dekretu o przepadku majątku i znów tylko posiłkowo rozważa możliwość odpowiedzialności Skarbu Państwa na podstawie ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. o odpowiedzialności Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy państwowych (Dz. U. Nr 45, poz. 243).Odpowiedź powódki na rewizję wysuwa wyraźnie pogląd prawny, że podstawę żądania stanowi art. 12 dekretu o przepadku majątku. Powyższe pismo procesowe nadmienia przy tym, że ewentualnie "sprawa niniejsza zalicza się do kategorii spraw przewidzianych w art. 7" (ustawy z dnia 15 listopada 1956 r.).Roszczenie powódki podlega odmiennej ocenie prawnej w zależności od tego, czy dochodzi ona równowartości kolczyka czy też broszki. Kolczyk objęty został przeprowadzonym, zgodnie z wymogami dekretu z dnia 22 października o przepadku majątku, postępowaniem dotyczącym wykonania orzeczeń o przepadku majątku. Zgodnie więc z przepisami art. 7 ust. 3 i 4 dekretu i w myśl przytoczonej wyżej wykładni tych przepisów powódce - jeśli żądała wynagrodzenia z tytułu odpowiedzialności Skarbu Państwa wobec niemożności zwrotu kolczyka objętego przepadkiem, następnie uchylonym - przysługiwała wyłącznie droga postępowania administracyjnego (art. 7 ust. 3 dekretu).Z tego względu wobec niewłaściwości drogi sądowej należało pozew w części dotyczącej wynagrodzenia za kolczyk odrzucić. Wynosić ono miało w myśl opinii biegłego, którą Sąd Wojewódzki trafnie zaaprobował i której powódka nie kwestionowała - sumę 75.000 zł.2. Odmiennie przedstawia się zagadnienie na odcinku wynagrodzenia za utraconą broszkę.Sąd Wojewódzki na podstawie akt administracyjnych zajęcia majątku objętego przepadkiem prawidłowo ustalił, że broszka nie figuruje w protokole zajęcia. Bez zarzutu jest także ustalenie Sądu Wojewódzkiego, że broszka znajdowała się razem z kolczykiem i pierścionkiem, stanowiącym własność osoby trzeciej, w jednym woreczku płóciennym oraz że zawartość woreczka - oprócz broszki - została wyszczególniona w protokole zajęcia. Zestawienie tych faktów dawało dostateczną podstawę do przyjęcia (art. 241 k.p.c.), że broszka zginęła z winy funkcjonariuszy wykonujących orzeczenie o przepadku majątku i z ich winy nie wykazano jej w protokole zajęcia.W takiej sytuacji nie mogą być - w odniesieniu do broszki - zastosowane przepisy dekretu z dnia 22 października 1947 r. o przepadku majątku.Zaginięcie broszki nastąpiło w związku z zajęciem majątku ulegającego przepadkowi, a więc przy czynności, której celem było zabezpieczenie gospodarczego interesu Państwa, a także i interesów właściciela zajętego mienia, na przypadek, gdyby miało ono mu być zwrócone.Zgodnie z ustaloną judykaturą Sądu Najwyższego z okresu przed wejściem w życie ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. (Dz. U. Nr 45, poz. 243) - Państwo ponosi odpowiedzialność za czynności swych funkcjonariuszy niezgodne z obowiązkami ich służby, gdy wyrządzają one szkodę obywatelowi, a mają charakter gospodarczy. Niezamieszczenie broszki w protokole zajęcia i jej zaginięcie w czasie, gdy pozostawała pod opieką organów Państwa, pociągnęłoby więc za sobą odpowiedzialność także i przed wejściem w życie ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. i dlatego też zastosowanie art. 6 nie wchodzi w sprawie niniejszej w rachubę.3. Nieuzasadniony jest również zarzut rewizji zmierzający do podważenia opinii biegłego, że broszka przedstawiała wartość 27 do 28.000 złotych. Jedyny argument przytoczony w rewizji, że biegły nie widział broszki, a ocenił jej wartość na podstawie zeznań świadków i powódki przesłuchanej w charakterze strony, którzy "nie mogli dokładnie pamiętać wyglądu broszki..." zmierza w istocie do gołosłownego podważenia zastrzeżonej dla sądu oceny wiarygodności dowodów i dlatego nie zasługiwał na uwzględnienie.Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 12 pkt 2art. 311art. 123art. 6art. 12 ust. 2art. 7art. 12art. 145art. 12 ust. 3art. 12 ust. 4art. 7 ust. 3art. 241 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.