II CR 778/58

WyrokIzba Cywilna1959-09-28

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracodawca, dochodząc od pracownika materialnie odpowiedzialnego odszkodowania za niedobór, musi udowodnić konkretne zaniedbania pracownika i związek przyczynowy między nimi a szkodą, czy też wystarczy udowodnienie samego niedoboru?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pracodawca dochodzący od pracownika materialnie odpowiedzialnego odszkodowania za niedobór nie musi udowadniać konkretnych zaniedbań pracownika ani związku przyczynowego między nimi a szkodą. Wystarczające jest udowodnienie istnienia niedoboru, co jest równoznaczne z udowodnieniem niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Ciężar dowodu spoczywa na pracowniku, który musi wykazać, że niewykonanie zobowiązania nastąpiło z przyczyn od niego niezależnych lub usprawiedliwionych.
Stan faktyczny
Gminna Spółdzielnia "Samopomoc Chłopska" pozwała pracownika o zapłatę 44.720 zł tytułem niedoboru w powierzonym mieniu. Pracownik kwestionował prawidłowość wyliczenia manka i wskazywał na brak należytego zabezpieczenia magazynu. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że powódka nie udowodniła konkretnych zaniedbań pozwanego ani związku przyczynowego między nimi a szkodą, a nadto sama dopuściła się zaniedbań. Sąd Wojewódzki uznał również, że pracownik, zmuszony do podjęcia pracy, nie ponosi odpowiedzialności.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w Bytomiu Odrzańskim przeciwko L. K. o 44.720 zł na skutek rewizji prokuratora wojewódzkiego i powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Zielonej Górze z dnia 28 maja 1958 r. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowodowa Spółdzielnia żądając zasądzenia kwoty 44.720 zł twierdziła, że pozwany zatrudniony u powódki na stanowisku referenta zaopatrzenia i odpowiedzialnego materialnie magazyniera spowodował niedopuszczalne manko w powyższej wysokości w okresie od 2 stycznia 1956 r. do dnia 4 października 1956 r .Pozwany wnosząc o oddanie powództwa kwestionował prawidłowość wyliczenia się sporządzonego przez powódkę i zarzucił, że magazyn nie miał należytego zamknięcia i dostęp do niego miał również inny magazynier.Sąd Wojewódzki oddalił powództwo w całości, wychodząc z następujących założeń. Pozwany jest z zawodu kamieniarzem, ukończył zaledwie 7 klas podstawowej i nie miał odpowiednich kwalifikacji potrzebnych do stanowiska jakie powierzyła mu powódka. Zaangażowanie pozwanego nastąpiło bez uprzedniego zbadania przydatności pozwanego zarówno pod względem fachowym jak i moralnym. Po miesiącu pracy pozwanego otrzymała powódka od poprzedniego pracodowcy zawiadomienie, że pozwany nie rozliczył się tam z powierzonego mu mienia. Powódka wbrew swym obowiązkom nie ustosunkowała się w sposób właściwy do pozwanego, gdyż mimo powzięcia wiadomości o spowodowaniu przez niego manka w poprzednim miejscu pracy oraz mimo że pozwany nie prowadził należycie dokumentacji, nie roztoczyła potrzebnej kontroli nad pozwanym. Inwentaryzację przeprowadzono zbyt późno, dopiero po upływie 10 miesięcy, zamiast czynić to znacznie wcześniej i częściej, księgowość pracowała z opóźnieniem i nie mogła w związku z tym na czas skontrolować działalności pozwanego.Niezależnie od powyższych zaniedbań powódki, które miały jak wynika z uzasadnienia wpływ na wynik sprawy, sąd wojewódzki uznał, że strona powodowa nie udowodniła wszystkich przesłanek z art. 239 k.z. potrzebnych do uwzględnienia powództwa. Szkoda wprawdzie została wykazana, ale zdaniem sądu wojewódzkiego powódkę obciąża ponadto ciężar dowodu konkretnych zaniedbań pozwanego, świadczących o nienależytym wykonaniu zobowiązania oraz ciężar dowodu związku przyczynowego między szkodą (nie wyliczeniem się), a niedopełnieniem obowiązków pracowniczych przez pozwanego. Temu obowiązkowi dowodowemu powódka mimo wezwania Sądu nie uczyniła zadość a zebrany materiał nie tylko nie stwierdza konkretnych zaniedbań pozwanego, lecz przeciwnie wykazuje bardzo poważne uchybienia samej powódki.Rozważając kwestię, czy przyjęcie przez pozwanego pracy mimo nieposiadania kwalifikacji, nie uzasadnia jego odpowiedzialności w całości lub w części, Sąd Wojewódzki odpowiedzialność taką odrzucił, gdyż pozwany zmuszony był podjąć pracę dla utrzymania rodziny, a nie podjął jej w tym celu aby spowodować umyślnie manko.Wyrok powyższy zaskarżył prokurator wojewódzki, rewizję złożyła również i powódka.Prokurator zarzucił Sądowi Wojewódzkiemu naruszenie art. 239 k.z. i 158 § k.z., powódka oparła rewizję także na pominięciu dowodu z akt sprawy karnej, wszczętej przeciw pozwanemu.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Podniesiony w obu rewizjach zarzut naruszenia prawa materialnego jest trafny.Kto obejmuje na podstawie umowy o pracę stanowisko, z którym z istoty gospodarczej łączy się powierzenie mienia pracodawcy i zarazem w sposób wyraźny lub wynikający z okoliczności zobowiązuje się do każdoczesnego wyliczenia się z powierzonego mu mienia pracodawcy bierze tym samym na siebie obowiązek takiego pełnienia obowiązków wynikających z objętego stanowiska, jakie jest normalnie potrzebne do pełnego wyliczenia się. Taki stopień starannego działania nakazuje bądź umowa, bądź przepis art. 448 § 1 k.z.Treść obowiązku takiego pracownika mogłaby być na podstawie wzajemnego porozumienia określone wprawdzie inaczej, a mianowicie w ten sposób, że pracownik zobowiązuje się bezwzględnie do wyliczenia się, w takim przypadku jednak nie byłaby to już sama umowa o pracę, w której świadczeniem wzajemnym pracownika jest pełnienie pracy, lecz umowa mieszana zawierająca dalsze świadczenie, polegające na ponoszeniu ryzyka przez pracownika. W naszym ustroju społeczno-gospodarczym tego rodzaju umowy o pracę sprzeczne są z zasadami współżycia i nieważne (art. 41 p.o.p.c.) nie znaczy to oczywiście, że poza stosunkiem pracy takie umowy połączone z bezwzględnym obowiązkiem wyliczenia się są również niedopuszczalne (np. umowy ajencyjne z kioskarzami itp).Art. 239 k.z. w zastosowaniu do wyżej przedstawionej dopuszczalności umowy o pracę, połączonej z powierzeniem mienia nie oznacza, jak to błędnie i niezgodnie z ustalonym orzecznictwem przyjął Sąd Wojewódzki, że pracodawca (strona powodowa) ma oprócz powstania niedoboru (szkody) i jego wysokości udowodnić konkretne zaniedbania służbowe pracownika materialnie odpowiedzialnego i konkretny wniosek przyczynowy normalny (art. 157 § 2 k.z.) między takimi zaniedbaniami a szkodą (niedoborem). Przepis art. 239 k.z. wprawdzie stanowi, że ciężar dowodu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania przez dłużnika obciąża wierzyciela i w tym względzie Sąd Wojewódzki nie popełnia błędu, niewłaściwie jednak, gdyż w oderwaniu od treści łączącego pracownika materialnie odpowiedzialnego z pracodawcą stosunku prawnego rozumie niewykonanie względnie nienależyte wykonanie zobowiązania. Zobowiązaniem tym był, choć nie bezwzględny, lecz względny to jest dopuszczający możność ekskulpacji obowiązek wyliczenia się z powierzonego mienia. W tych warunkach pracodawca (wierzyciel) czyni w zupełności zadość ciężarowi dowodowemu z art. 239 k.z., jeżeli udowodni istnienie niedoboru, czyli niewyliczenie się całkowite lub częściowe. Jest to równoznaczne z udowodnieniem niewykonania lub złego wykonania zobowiązania. Przyczyn tego nienależytego wykonania wierzyciel udowadniać nie potrzebuje, a związek przyczynowy między szkodą a niewyliczeniem się jest oczywisty.Jest rzeczą dłużnika (pracownika) wykazanie, że niewykonanie zobowiązania tj. niewyliczenie się całkowite lub częściowe jest wynikiem okoliczności które nie odpowiada, czyli innymi słowy udowodnienie, że dołożył należytej staranności wymaganej normalnie do pełnego wyliczenia się, manko więc powstało z innej przyczyny, lub że należytej staranności dołożyć nie mógł z przyczyn usprawiedliwionych względnie od niego niezależnych.Zaskarżony wyrok opiera się zatem na niewłaściwym zastosowaniu zasad art. 239 k.z. i już z tego względu musi być uchylony (art. 384 k.p.c.) w celu ponownego rozpoznania sprawy.Słuszny jest również zarzut naruszenia art. 158 § 2 k.z. Ustalone przez Sąd Wojewódzki zaniedbania powódki nie uzasadniały oddalenia powództwa lecz odpowiednie zmniejszenie odszkodowania. Pogląd, iż pozwany objął pracę bez należytego przygotowania zmuszony do tego koniecznością utrzymania siebie i rodziny i dlatego nie może w ogóle odpowiadać, jest również błędny. Za podjęcie pracy mimo braku kwalifikacji pozwany odpowiada. Nie jest to okoliczność ekskulpująca w rozumieniu art. 239 i 448 § 2 k.z.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 239art. 448 § 1art. 41art. 157 § 2art. 384 KPCart. 158 § 2§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.