II K 14/63

WyrokIzba Cywilna1963-04-22

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy biegły z listy Ministra Finansów, powołany do zbadania bilansu przedsiębiorstwa, może odpowiadać za przestępstwo urzędnicze z art. 286 § 1 k.k. w sytuacji, gdy nie dopełnił obowiązku prawidłowego zbadania dokumentacji, a jego działania miały charakter opiniodawczy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że biegły z listy Ministra Finansów, działający na podstawie umowy o dzieło i wykonujący czynności o charakterze opiniodawczym, nie jest osobą, która wykonuje zlecone czynności zarządu państwowego. W związku z tym nie podlega on odpowiedzialności za przestępstwa urzędnicze z rozdziału XLI kodeksu karnego, w tym z art. 286 § 1 k.k. Brak dowodów na umyślność działania na szkodę przedsiębiorstwa skutkuje uniewinnieniem.
Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki w Katowicach uniewinnił Helenę S. i Józefa C. od zarzutów niedopełnienia obowiązków służbowych, które miały umożliwić zagarnięcie mienia społecznego. Edward S. został skazany za podobne niedopełnienie obowiązków jako biegły przy badaniu bilansu. Prokurator i Edward S. wnieśli rewizje. Prokurator domagał się uchylenia wyroku wobec Heleny S. i Józefa C. oraz zaostrzenia kary dla Edwarda S. Edward S. domagał się uniewinnienia.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej Edwarda S. i uniewinnił go od zarzutów, a w pozostałych częściach utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Wagner.Sędziowie: E. Binkiewicz, J. Suchecki (sprawozdawca).Prokurator Prokuratury Generalnej: M. Warman.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie: 1) Heleny S., 2) Józefa C. i 3) Edwarda S., oskarżonych z art. 286 § 1 k.k., na skutek rewizji założonych przez prokuratora i oskarżonego Edwarda S. od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 20 lipca 1962 r., na podstawie art. 375 i 383 k.p.k.I. uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej Edwarda S. i uniewinnił go od zarzutów oskarżenia (...); II. w pozostałych częściach utrzymał w mocy zaskarżony wyrok (...).Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 20 lipca 1962 r. zostali uniewinnieni:1) Helena S. od zarzutu, że w czasie od 2 stycznia do 6 lutego 1957 r. w C. jako księgowy rewident Wojewódzkiego Zarządu Handlu, przeprowadzając rewizję dokumentalną w Przedsiębiorstwie Miejskiego Handlu Detalicznego Artykułami Spożywczymi w C., nie dopełniła ciążącego na niej obowiązku dbałości o ochronę mienia społecznego przez to, że wbrew zarządzeniu (art. 46) Ministerstwa Handlu Wewnętrznego z dnia 27 stycznia 1956 r. (Dz. Urz. MHW z dnia 11 maja 1954 r.), Instrukcji Ministra Finansów z dnia 11 maja 1957 r. (M. P. Nr A-51 z dnia 29 maja 1954 r.) oraz innym aktom normatywnym nie zbadała wierzytelności i realności stanu zapasów towarowych wykazywanych w rejestrach i nie zakwestionowała sposobu ich prowadzenia, a nadto nie stwierdziła, że dział handlowy tegoż Przedsiębiorstwa nie prowadzi bieżącej analizy kształtowania się zapasów towarowych, przez co umożliwiła zagarnięcie towarów i gotówki o łącznej wartości 3.583.561 zł, to jest od popełnienia czynu z art. 286 § 1 k.k.;2) Józef C. od zarzutu, że w marcu 1958 r. w C. jako biegły z listy Ministerstwa Finansów, badając i oceniając bilans Miejskiego Handlu Detalicznego Artykułami Spożywczymi w C. za 1957 r., nie dopełnił ciążącego na nim obowiązku ochrony mienia społecznego przez to, że wbrew obowiązującym przepisom prawnym, zasadom rachunkowości i ogólnie przyjętym zwyczajom nie zbadał rzetelności i realności zapisów księgowych co do stanu zapasów towarowych wykazywanych w urządzeniach księgowych w ciągu roku 1957, jak również na dzień 31 grudnia tego roku i nie zakwestionował sposobu dokonywania zapisów księgowych w rejestrach raportów sklepowych, przez co umożliwił zagarnięcie towarów i gotówki łącznej wartości 2.500.000 zł, to jest od popełnienia czynu z art. 286 § 1 k.k.Tymże wyrokiem 3) Edward S. został skazany na karę dziesięciu miesięcy więzienia, z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres lat dwóch, za to, że w lutym i marcu 1959 r. w C. jako biegły z listy Ministerstwa Finansów, badając i oceniając bilans Miejskiego Handlu Detalicznego Artykułami Spożywczymi w C. za rok 1958, nie dopełnił obowiązku - wbrew obowiązującym przepisom prawnym i zasadom nauki rachunkowości - zakwestionowania nieprawidłowych zapisów księgowych i nie zbadał rzetelności tychże zapisów co do stanu zapasów towarowych wykazywanych w urządzeniach księgowych, przez co przyczynił się do umożliwienia i kontynuowania nadużyć w tymże przedsiębiorstwie, działając w ten sposób na szkodę wymienionego przedsiębiorstwa, to jest za popełnienie czynu z art. 286 § 1 k.k.Od tego wyroku założyli rewizję prokurator i oskarżony Edward S.Prokurator wnosząc:I) o uchylenie zaskarżonego wyroku co do Heleny S. i Józefa C. i przekazania sprawy w tym zakresie Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania,II) o zmianę tego wyroku w części dotyczącej kary co do Edwarda S. i wymierzenie mu kary surowszej i bez warunkowego zawieszenia jej wykonania,zarzuca zaskarżonemu wyrokowi: a) rażącą niewspółmierność kary w stosunku do przypisanego oskarżonemu Edwardowi S. czynu z art. 286 § 1 k.k., wynikającą w szczególności z niedostatecznego uwzględnienia wysokiego stopnia szkodliwości społecznej tego czynu, b) błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku w stosunku do oskarżonej Heleny S i Józefa C., w szczególności przez niesłuszne uznanie, że materiał dowodowy zebrany na przewodzie sądowym nie wystarcza do przypisania tym oskarżonym zarzuconego im czynu, polegającego na niedopełnieniu obowiązków służbowych.W uzasadnieniu rewizji prokurator podaje między innymi, że w Przedsiębiorstwie MHD Artykułami Spożywczymi w C. stosowana była forma rejestrowa techniki księgowości. Ta forma rejestrowa była znana oskarżonym S. i C. i gdyby dopełnili oni swych obowiązków kontrolnych, ujawniliby przy dokonywaniu czynności kontrolnych powstałe w MHD nadużycia, a sposób dokonania poprawek na dowodach księgowych powinien nasunąć im podejrzenie co do ewentualnych nadużyć ze strony pracowników MHD.Rewizja oskarżonego Edwarda S., wnosząc:I) o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego, ewentualnieII) o uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania,zarzuca: 1) obrazę prawa materialnego (art. 286 § 1 k.k.), 2) obrazę przepisów prawa procesowego (art. 111 i 320 k.p.k.) oraz 3) błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku.W uzasadnieniu rewizji obrońca oskarżonego Edwarda S. podaje między innymi, że broszurka Ministerstwa Finansów - ze względu na zamówienie w Drukarni Skarbowej dopiero w grudniu 1858 r. - w czasie badania bilansu MHD w C. przez Edwarda S. nie mogła mu być znana. Okoliczność, że Edward S. miał lepsze przygotowanie od Józefa C., jest bez znaczenia z punktu widzenia odpowiedzialności oskarżonego, skoro zarzut nie dotyczył żadnych zagadnień związanych z merytoryczną lub problemową stroną księgowości. Rewizja wywodzi dalej, że oskarżony wybrał przy badaniu bilansu metodę, która w jego przekonaniu była właściwa, i dlatego nie można czynić mu zarzutu popełnienia czynu z art. 286 § 1 k.k.W związku z zakwalifikowaniem przypisanego oskarżonemu czynu z art. 286 § 1 k.k., rewidujący twierdzi, że biegły księgowy z listy Ministerstwa Finansów nie odpowiada za przestępstwa urzędnicze, gdyż brak jest dowodów na to, by Miejski Zarząd Handlu zlecił oskarżonemu takie właśnie czynności, które wchodzą w zakres zarządu państwowego.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujące poglądy:Rewizja oskarżonego Edwarda S. okazała się trafna, natomiast rewizja prokuratora jest niesłuszna.I. Co do oskarżonej Heleny S.Sąd Wojewódzki, analizując działalność oskarżonej, słusznie doszedł do wniosku - na podstawie materiału dowodowego w sprawie - że nie może ona odpowiadać za nieujawnienie nadużyć powstałych w MHD w C. Oskarżona, przeprowadzając rewizję, zajęła się raczej ekonomiczną analizą działalności MHD. Wprawdzie w myśl zarządzenia MHW Nr 46 przeprowadzający rewizję, prócz analizy ekonomicznej przedsiębiorstwa, miał również za zadanie ujawnienie nadużyć i niedociągnięć osób odpowiedzialnych, jednakże - jak słusznie podaje Sąd I instancji - w razie nieujawnienia nadużyć przez rewidującego należy rozważyć, czy w konkretnych okolicznościach można je było wykryć. Oskarżona miała obowiązek zakwestionować nieformalnie prowadzoną księgowość, gdyby na usterki i nadużycia natrafiła. Jeżeli jednak zważyć, że oskarżona w tym limicie czasowym, jakim dysponowała, miała jedynie możliwość wyrywkowego, a nie dogłębnego badania wszystkich dokumentów księgowych (zeznanie świadka K., który występował w charakterze biegłego w sprawie I Kdw/66/61 i IV K 222/61), to nie można czynić jej zarzutu niedopełnienia obowiązków.Twierdzenie rewizji prokuratora, że można było bardzo łatwo wykryć nadużycie, nie jest przekonywające, skoro jak wynika z zeznań świadka S. D., biegły i rewidenci (a więc ekipa kilkuosobowa) już po wykryciu nadużyć pracowali przez 9 miesięcy nad ich ustaleniem i sprawdzaniem oraz jeśli się zważy, że biegły w sprawie I Kdw/63/61 w związku z nadużyciami musiał przejrzeć kilkadziesiąt tysięcy dowodów. Dane te wskazują, że w tak ogromnym materiale dokumentalnym tylko przypadek mógł naprowadzić Helenę S. na trop nadużyć. O tym, że wykrycie nadużyć przez oskarżoną było bardzo trudne, świadczy również okoliczność podana przez biegłego K., według którego największe możliwości do wykrycia nadużyć istniały właśnie przy badaniu raportów i rejestrów przypadających na koniec grudnia danego roku. Tymi dowodami oskarżona nie mogła się jeszcze posługiwać, gdyż w styczniu 1957 r. księgowość nie była jeszcze zamknięta.W tych warunkach, skoro nic nie przemawia za tym, żeby przedmiotem badań Heleny S. były właśnie dokumenty księgowe sporządzone w sposób nieprawidłowy, a w konkretnych warunkach nie mogła ona zbadać wszystkich dokumentów, słusznie Sąd Wojewódzki uniewinnił oskarżoną od zarzucanego jej czynu.II. Co do oskarżonego Józefa C. i Edwarda S.Józef C. i Edward S. zostali oskarżeni o to, że jako biegli z listy Ministerstwa Finansów nie dopełnili obowiązku prawidłowego zbadania bilansów MHD w C. Prokurator zakwalifikował czyn oskarżonych z art. 286 § 1 k.k. Mając na uwadze, że oskarżeni zostali pociągnięci do odpowiedzialności karnej z art. 286 § 1 k.k. jako biegli powołani z listy Ministerstwa Finansów, należy rozważyć, czy należą oni do kręgu osób wymienionych w art. 292 k.k. i podlegających odpowiedzialności za przestępstwo urzędnicze opisane w rozdziale XLI kodeksu karnego.Podstawą prawną działania oskarżonych jako biegłych z listy Ministerstwa Finansów było zarządzenie Ministra Finansów z dnia 16 stycznia 1958 r. (M. P. Nr 8, poz. 42) oraz umowy z Miejskim Zarządem Handlu w C., które powołują się na wyżej wspomniane zarządzenie Ministra Finansów. Zgodnie z § 1 wyżej cytowanego zarządzenia oskarżeni zawarli z MHD w C. umowę o dzieło. Zobowiązali się więc do wykonania ściśle określonej czynności z konsekwencjami prawnymi wynikającymi z kodeksu zobowiązań. Zastanawiając się nad kwestią, czy biegły z listy Ministerstwa Finansów wykonuje zlecone czynności zarządu państwowego, należało dojść do wniosku, że charakter pracy biegłego nie daje podstawy do przyjęcia, że wykonuje on zlecone czynności zarządu państwowego. Zlecenie czynności z zakresu zarządu państwowego polega na tym, że pewnym osobom zostaje powierzona cząstka tego zarządu na ściśle określonym odcinku. Przykładowo wymienić tu można zarządcę przymusowego nieruchomości ustanowionego przez sąd, zarządcę przymusowego przedsiębiorstwa (vide OSN 9/54) lub osobę sprawującą w związkach zawodowych funkcję należącą do zarządu państwowego (OSN 29/58).Czynności biegłego z listy Ministerstwa Finansów mają charakter opiniodawczy a nie administracyjno-wykonawczy. Okoliczność, że biegły ma obowiązek w razie ujawnienia przestępstwa zabezpieczenia dowodów i zawiadomienia o tym przewodniczącego komisji rewizyjnej (§ 12 pkt 4 cytowanego wyżej zarządzenia Ministerstwa Finansów), nie stanowi o tym, że wykonuje on zlecone czynności zarządu państwowego. Obowiązek ten wypływa z ogólnych zasad ochrony mienia społecznego, przy czym nie zmienia on ani charakteru stosunku biegłego do podmiotu zlecającego, ani zakresu czynności.Czynności biegłego z listy Ministerstwa Finansów są podobne do czynności pełnionych przez biegłego sądowego. Czynności jednego i drugiego mają charakter opiniodawczy. Co do biegłego sądowego, Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 16 stycznia 1962 r. (VI KO 24/62) stanął na stanowisku, że biegły sądowy nie należy do osób wymienionych w art. 292 k.k. i podlegających odpowiedzialności za przestępstwa urzędnicze. Z przyczyn podanych wyżej należy uznać, że również biegły z listy Ministerstwa Finansów nie może odpowiadać za przestępstwa urzędnicze.Jeśli idzie o oskarżonych Józefa C. i Edwarda S., to należy się zastanowić nad tym, czy - wobec tego że nie odpowiadają oni za przestępstwo z art. 286 k.k. - nie dopuścili się czynu z art. 269 k.k. Z dyspozycji tego przepisu wynika, że niedbalstwo lub niedostateczna zapobiegliwość nie wystarcza. Działanie musi być umyślne.Jeśli więc chodzi o oskarżonego Józefa C., to należy podzielić stanowisko Sądu I instancji, że skoro nie było na to dowodów, żeby Józef C., przeglądając niektóre dowody, akurat natrafił na takie, które mogły w nim budzić szczególne zastrzeżenia od strony formalnej i merytorycznej, to nie można przypisać mu umyślności działania na szkodę MHD w C. Za zastosowanie wadliwej metody badania nie można obarczać winą oskarżonego, skoro w myśl § 9 pkt 2 zarządzenia Ministerstwa Finansów z dnia 16 stycznia 1958 r. (M. P. Nr 8, poz. 42) biegły może prowadzić badania metodą, która według jego przekonania jest skuteczna.Natomiast jeśli chodzi o oskarżonego Edwarda S., to zarzut skierowany przeciwko niemu polega na tym, że obejrzał on pewne dokumenty i nie zwrócił uwagi na formalne ich wady. Przewód sądowy nie potwierdził jednak tego zarzutu. Okoliczność, że oskarżony Edward S. w czasie badania bilansu mógł znać treść broszurki pt. "Materiały dla biegłych księgowych", jest o tyle wątpliwa, że broszurka ta została zamówiona w Drukarni Skarbowej dopiero w grudniu 1958 r. W związku z ustaleniem Sądu I instancji, że oskarżony Edward S. miał lepsze przygotowanie fachowe od Stanisława C., należy uznać, że jest to w sprawie bez znaczenia, skoro zarzut nie dotyczył żadnych zagadnień związanych z merytoryczną lub problemową stroną księgowości, sprowadził się zaś do zauważenia i zakwestionowania lub niezakwestionowania braku pieczątki, właściwego podpisu, poprawienia lub niepoprawienia dowodów w raportach sklepowych. Oskarżony Edward S., rozporządzając limitem czasowym (120 godzin), musiał pracować szybko i dlatego nie można mu przypisać działania umyślnego na szkodę MHD w C. Okoliczność, że niektóre raporty sklepowe były poprawiane, nie mogła budzić podejrzeń, gdyż mogło to świadczyć o tym, że wewnętrzna kontrola skrupulatnie badała raporty.Wobec tego iż przewód sądowy nie wykazał, żeby oskarżony Edward S. oraz oskarżony Józef C. mieli zamiar wyrządzenia szkody, choćby ewentualnej, należało ich uniewinnić.Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 286 § 1 KKart. 375art. 46art. 111art. 292 KKart. 286 KKart. 269 KK§ 1§ 12 pkt 4§ 9 pkt 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.