K 128/49

WyrokIzba Cywilna1950-09-01

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy chaotyczne prowadzenie księgowości przez głównego księgowego spółdzielni, polegające na księgowaniu niekontrolowanych dokumentów i braku organizacji pracy, może stanowić podstawę do przypisania mu odpowiedzialności karnej z art. 286 § 1 k.k. (oszustwo)?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że chaotyczne prowadzenie księgowości przez głównego księgowego, które polegało na księgowaniu niekontrolowanych dokumentów rachunkowych, braku organizacji pracy biura i tolerowaniu nieprowadzenia kartotek przez magazynierów, stanowiło niedopełnienie obowiązków służbowych. Działania te narażały spółdzielnię na szkodę materialną, co uzasadniało przypisanie odpowiedzialności karnej z art. 286 § 1 k.k. Sąd podkreślił, że opinia biegłego, choć podlega swobodnej ocenie sądu, nie wiąże go w sposób bezwzględny, a ustalenia faktyczne sądu wyrokującego, oparte na materiale dowodowym, mają decydujące znaczenie.
Stan faktyczny
Oskarżony, jako główny księgowy Spółdzielni Spożywców "Ostoja", został oskarżony o oszustwo z art. 286 § 1 k.k. Zarzucono mu chaotyczne prowadzenie księgowości, księgowanie niekontrolowanych dokumentów, brak organizacji pracy i tolerowanie nieprowadzenia kartotek przez magazynierów. Sąd Apelacyjny uznał go winnym, a rewizja oskarżonego została oddalona przez Sąd Najwyższy. Sąd Najwyższy potwierdził, że działania oskarżonego narażały spółdzielnię na szkodę materialną.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję oskarżonego od wyroku Sądu Apelacyjnego w Olsztynie.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Kapitaniak; Sędziowie: St. Rybczyński, J. Dorsz (sprawozdawca); Prokurator: H. Gacki.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Tomasza K., osk. z art. 286 § 1 k.k., po rozpoznaniu rewizji oskarżonego od wyroku Sądu Apelacyjnego w Olsztynie z dnia 13 września 1949 r., na mocy art. 395 k.p.k. rewizję oskarżonego oddalił.Rewizja oskarżonego zarzuciła między innymi błędną ocenę okoliczności przyjętych za podstawę wyroku oraz obrazę art. 286 § 1 k.k.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził między innymi następujący pogląd prawny.Opinia biegłego, jak każdy inny dowód w sprawie, ulega swobodnej ocenie sądu wyrokującego, jednak tego sądu wiązać nie może. Skoro biegły P., stwierdzając przy badaniu księgowości Spółdzielni Spożywców "Ostoja" m. in. brak kontroli dokumentów rachunkowych przed ich księgowaniem, brak kontroli ruchu towarów na podstawie rozliczenia wartościowego i rozprowadzenie towarów Spółdzielni z pominięciem magazynu, zdyskwalifikował działalność oskarżonego jako buchaltera twierdząc, że buchalteria prowadzona była chaotycznie - to taka opinia biegłego co do osoby oskarżonego mogła nie wiązać Sądu Apelacyjnego, skoro Sąd ten ustalił, że oskarżony miał odpowiednie studia ekonomiczne i zawodowe wykształcenie średnie, a więc mógł być traktowany jako fachowiec w księgowości.Wbrew twierdzeniu rewizji Sąd Apelacyjny w oparciu o materiał dowodowy w sprawie oraz na ustaleniach wynikających z opinii biegłego P. bezbłędnie uznał, że oskarżony jako główny księgowy Spółdzielni "Ostoja", nie dopełniając obowiązku służbowego, księgował nieskontrolowane dokumenty rachunkowe, co opóźniało, a nawet uniemożliwiało uchwycenie braków towarowych, ponadto nie dopełniając obowiązku służbowego nie zorganizował pracy w biurze, co powodowało zaległości w rozliczeniach sklepów i stworzyło grunt do wszelkiego rodzaju nadużyć na szkodę Spółdzielni, a więc na szkodę interesu publicznego. Skoro następnie oskarżony jako główny księgowy był odpowiedzialny za prowadzenie buchalterii i chaotyczna działalność jego jako księgowego nie była wynikiem przyjęcia przez niego "pewnej" metody pracy, którą uważał oskarżony za właściwą, lecz wynikała z niedopełnienia obowiązków służbowych i lekceważenia prawie że zupełnego dyrektyw, jakie otrzymywał od Komisji Rewizyjnej, co spowodowało w rezultacie zwolnienie oskarżonego przez Radę Nadzorczą z zajmowanego stanowiska - to w tym wypadku oskarżony, operując nawet szczupłym aparatem pracowników buchalterii, mógł przedsięwziąć kroki zmierzające do usunięcia niedociągnięć, czego jednak nie dopełnił, aczkolwiek, wbrew twierdzeniu rewizji, dysponował wystarczającym personelem, tak że nie zachodziła fizyczna niemożliwość dokonania kontroli wszystkich placówek Spółdzielni.Wbrew twierdzeniu rewizji, Sąd orzekający zasadnie uznał, że oskarżony tolerował fakt nieprowadzenia przez magazynierów kartotek, aczkolwiek w tym kierunku początkowo sam wydał odpowiednie polecenie. Wynikało to nawet z wyjaśnień oskarżonego złożonych na rozprawie.Również wbrew twierdzeniu rewizji Sąd, jak to widać z uzasadnienia wyroku, rozważył, że działalność oskarżonego miała niewątpliwie wpływ na gospodarkę Spółdzielni ("niekontrolowanie rachunków, faktur i kwitów przemysłowych (...) wpływało w znacznym stopniu na opóźnienie uchwycenia braków towarowych już to w magazynie, już to w sklepach").Podniesione w tych punktach zarzuty rewizji są chybione. Skoro ustalone zostało, że oskarżony księgował niekontrolowane dokumenty rachunkowe, to przyjęcie nawet przez Sąd Apelacyjny, że zapisy dotyczące obrotów magazynowych odnotowywane były na podstawie rachunków zakupu towarów, a w sklepach po cenach sprzedaży - w niczym nie osłabia winy oskarżonego, o której wyżej była mowa.Zgodnie z twierdzeniem rewizji Sąd Apelacyjny nienależycie ocenił fakt domagania się sklepowych wglądu do ksiąg buchalteryjnych, jednak ta niewłaściwa ocena nieistotnej okoliczności jest bez znaczenia w sprawie. Skontrolowanie kont sklepowych w buchalterii mogło bez wątpienia przyczynić się do ujawnienia, a w następstwie do usunięcia uchybień w postaci braków towarowych w poszczególnych sklepach, oskarżony takiej kontroli przeprowadzić nie mógł, bowiem buchalteria, jak zeznają świadkowie, nie była prowadzona na bieżąco, a zapisy dokonywane były nawet z parotygodniowym opóźnieniem. Świadczy to, co zasadnie Sąd Apelacyjny ustalił o nieporządkach panujących w buchalterii.Dalej okoliczność, kto mianował dwóch magazynierów w Spółdzielni, również jest bez znaczenia w sprawie, gdyż ta okoliczność w niczym nie podważa ustaleń Sądu co do chaotycznego prowadzenia przez oskarżonego buchalterii Spółdzielni i narażania jej przez to na szkodę materialną.Zarzut przyjęcia przez Sąd błędnej kwalifikacji z art. 286 § 1 k.k. jest bezzasadny wobec ustalenia, że oskarżony mimo otrzymanych zleceń Komisji Rewizyjnej tym zleceniom nie podporządkował się i nie przedsięwziął kroków w celu usunięcia panującego w buchalterii Spółdzielni chaosu, a w szczególności zaniechał należytego wyliczenia ilości towarów w magazynie z okresu od 19.XII 1947 r. do 14.VII 1948 r., jak również zaniechał przed księgowaniem kontrolowania dokumentów rachunkowych, do czego był z mocy zajmowanego stanowiska obowiązany i przez to narażał Spółdzielnię na szkodę materialną - przyjęta zatem przez Sąd kwalifikacja jest prawidłowa.Z powyższych powodów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 286 § 1 KKart. 395 KPK§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.