II K 643/61

WyrokIzba Karna1964-03-09

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zaniedbania magazyniera, które doprowadziły do powstania strat, świadczą o winie umyślnej, czy nieumyślnej, a jeśli popełnił je również główny księgowy, czy można go uznać za winnego przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. czy art. 286 § 3 k.k.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że charakter zaniedbań magazyniera Leszka W. świadczy o całkowitym lekceważeniu podstawowych obowiązków, co oznacza winę umyślną, a nie nieumyślną. Podkreślono, że niedbalstwo w urzędowaniu nie zawsze oznacza winę nieumyślną, a może być wynikiem winy umyślnej. W przypadku głównej księgowej Aleksandry F. uznano, że ponosi ona odpowiedzialność za niewłaściwy obieg dokumentów i tolerowanie braku pokwitowań, co przyczyniło się do chaosu i strat, uzasadniając kwalifikację jej czynu z art. 286 § 1 k.k.
Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki skazał magazyniera Leszka W. za nieumyślne spowodowanie strat w magazynie Spółdzielni Inwalidów, a główną księgową Aleksandrę F. za przyczynienie się do powstania tych strat. Prokurator wniósł rewizję, zarzucając błędne uznanie winy nieumyślnej Leszka W. i domagając się uznania go za winnego przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. Aleksandra F. wniosła rewizję, domagając się zmiany kwalifikacji prawnej jej czynu na art. 286 § 3 k.k. Sąd Najwyższy uznał rewizję prokuratora za zasadną, zmieniając kwalifikację czynu Leszka W. na umyślny. Rewizję Aleksandry F. uznał za częściowo słuszną, utrzymując kwalifikację jej czynu z art. 286 § 1 k.k., ale warunkowo zawieszając wykonanie kary.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok co do kwalifikacji prawnej i kary Leszka W., skazując go z art. 286 § 1 k.k. i warunkowo zawieszając wykonanie kary. W stosunku do Aleksandry F. zmienił wyrok, warunkowo zawieszając wykonanie wymierzonej jej kary.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Matysiak (sprawozdawca).Sędziowie: K. Wagner, K. Misiewicz.Prokurator Generalnej Prokuratury: K. Romas.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Leszka W. i Aleksandry F., oskarżonych z art. 286 § 1 i 3 k.k., po rozpoznaniu założonej przez oskarżyciela rewizji w stosunku do oskarżonego Leszka W. oraz rewizji Aleksandry F. od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Łodzi z dnia 12 maja 1961 r., na zasadzie art. 375, 383 pkt 2 i 3, art. 388 § 1, 384 pkt 2 k.p.k.1) przyjmując, że oskarżony Leszek W. działał umyślnie, uchylił zaskarżony wyrok co do kwalifikacji prawnej i wymierzonej mu kary i z mocy art. 286 § 1 k.k. skazał go za przypisany mu w powyższej postaci czyn na karę jednego roku i sześciu miesięcy więzienia z zaliczeniem na poczet tej kary okresu tymczasowego aresztowania od dnia 25 marca 1960 r. do dnia 13 czerwca 1960 r., przy czym wykonanie powyższej kary pozbawienia wolności zawiesił warunkowo na okres lat trzech; 2) w stosunku do oskarżonej Aleksandry F. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że wykonanie wymierzonej jej kary jednego roku więzienia zawiesił warunkowo na okres lat trzech (...).Sąd Wojewódzki w Łodzi wyrokiem z dnia 12 maja 1961 r. uznał:I. oskarżonego Leszka W. za winnego tego, że nieumyślnie w okresie od 1 stycznia do 31 grudnia 1956 r. w P., jako magazynier Spółdzielni Inwalidów im. D. w P., nie dopełniając - ze szkodą dla interesu publicznego - obowiązku należytego prowadzenia powierzonego mu magazynu, w szczególności przez:a) potwierdzenie w dowodach magazynowych mniejszej ilości towarów od faktycznie otrzymanych,b) wydawanie towarów odbiorcom bez uprzedniego zaewidencjonowania tych towarów w magazynie,c) wydawanie towarów bez pobierania pokwitowań odbioru,d) wystawianie podkładów rachunków dla odbiorców na ilości towarów niezgodnie z dowodami wydania tych towarów,spowodował brak co najmniej 127.694,20 zł i za czyn ten z mocy art. 286 § 3 k.k. skazał go na karę 2 miesięcy i 2 tygodni aresztu z zaliczeniem na poczet tej kary okresu tymczasowego aresztowania od dnia 25 marca 1960 r. do dnia 13 czerwca 1960 r.;II. oskarżoną Aleksandrę F. za winną tego, że w okresie od stycznia do grudnia 1956 r. w P. jako główna księgowa Spółdzielni Inwalidów im. D. w P., nie dopełniając - ze szkodą dla interesu publicznego - obowiązków:a) zorganizowania należytego obiegu dokumentów i ustanowienia kontroli księgowości nad magazynem,b) niekontrolowania na bieżąco sposobu prowadzenia dokumentacji magazynowej przez magazyniera Leszka W.,przyczyniła się do wytworzenia chaosu w dokumentacji magazynowej i powstania w związku z tym braku w wysokości 230.326,22 zł i za czyn ten skazał ją z mocy art. 286 § 1 k.k. na karę jednego roku więzienia (...).Powyższy wyrok zaskarżyli: prokurator w stosunku do oskarżonego Leszka W. oraz oskarżona Aleksandra F.1. Prokurator, zarzucając błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, polegającą na niesłusznym uznaniu, że oskarżony Leszek W. dopuścił się przypisanego mu czynu nieumyślnie, wniósł o uznanie tego oskarżonego za winnego przestępstwa z art. 286 § 1 i o wymierzenie mu odpowiedniej kary.Rewizja wywodzi, że Sąd Wojewódzki ustalając, iż oskarżony Leszek W. nie dopełnił szeregu ciążących na nim obowiązków, przyjął, że było to wynikiem niedbalstwa, co - zdaniem Sądu - świadczy o winie nieumyślnej oskarżonego. Tego rodzaju rozumowanie jest błędne i sprzeczne z prawidłową wykładnią art. 14 k.k.Charakter zaniedbań oskarżonego świadczy o całkowitym lekceważeniu przez niego podstawowych obowiązków magazyniera. Zaniedbania te musiały doprowadzić w konsekwencji do powstania strat, co Leszek W. niewątpliwie przewidywał i godził się na to. Nie można się zgodzić z wnioskiem Sądu, że niedbalstwo w wykonaniu obowiązków przez Leszka W. było wynikiem braku odpowiedniego przygotowania zawodowego oraz braku odpowiedniego instruktażu. Poza tym w danej sprawie Sąd I instancji w ogóle nie uzasadnił, dlaczego uznał, że niedbalstwo w urzędowaniu oskarżonego Leszka W. było wynikiem jego winy nieumyślnej.2. Oskarżona Aleksandra F., zarzucając obrazę prawa materialnego, a w szczególności art. 286 § 1 k.k., oraz błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w stosunku do niej, o uznanie jej za winną przestępstwa przewidzianego w art. 286 § 3 k.k. oraz o wymierzenie jej odpowiedniej kary i zastosowanie art. 61 k.k. Rewizja oskarżonej Aleksandry F. wywodzi, że Sąd I instancji w rozważaniach swych pominął fakt braku jakichkolwiek dowodów na to, by wiedziała ona lub była zawiadomiona o udzieleniu urlopu magazynierowi Leszkowi W. Sąd pominął, że okres udzielonego urlopu Leszkowi W. jest stwierdzony tylko oświadczeniem Spółdzielni na podstawie książki obecności. Brak natomiast jakichkolwiek dowodów na to, by zarząd podjął odpowiednią uchwałę, by powiadomiono o tym Aleksandrę F. jako główną księgową oraz by zarząd polecił sporządzić remanent i powołał w tym celu komisję remanentową. Poza tym, zdaniem autora rewizji, Sąd I instancji nie zanalizował zeznań: a) świadka Czesława C., który charakteryzując atmosferę i chaos organizacyjny, jaki panował w Spółdzielni, stwierdził, że władze nadzorcze przeprowadzały kontrole i nigdy w wyniku ich nie było mowy o usunięciu oskarżonej Aleksandry F. ze stanowiska głównej księgowej, b) dalej świadka L., który stwierdził, że w Spółdzielni miały miejsce kontrole problemowe, które nigdy nie podnosiły zastrzeżeń co do obiegu dokumentacji księgowej, c) wreszcie świadków B., W., K. i K., którzy stwierdzili, że nie podnoszono w stosunku do pracy zarówno oskarżonego Leszka W., jak i Aleksandry F. żadnych zastrzeżeń. Następnie, zdaniem rewizji Sąd I instancji nie zanalizował wyjaśnień oskarżonej Aleksandry F., która oświadczyła, że skurcze obliczyła od całej puli towarów dostarczonych do wykończalni, gdyż uważała, że tam właśnie tkwi błąd. Omyłkę swoją spostrzegła dopiero przy dokładnej analizie przeprowadzonej przez biegłego. Właśnie oskarżona Aleksandra F. spowodowała, że zarząd zlecił dwom pracownikom wyprowadzenie kartoteki "życia każdej sztuki". Dalej rewizja podnosi, że ten sam system obiegu dokumentacji księgowej istniał w Spółdzielni w czasie urzędowania magazynierów urzędujących przed Leszkiem W. i że wówczas nie powstały żadne braki, oraz przytacza stwierdzony przez biegłego S. fakt, że oskarżona Aleksandra F. wykazała brak umiejętności organizacyjnych.Co do wymiaru kary rewizja zarzuca, że Sąd I instancji nie uwzględnił przy jej wymierzeniu wszystkich okoliczności łagodzących w sprawie, a w szczególności upływu długiego okresu (5 lat) od chwili popełnienia przestępstwa, chaosu organizacyjnego panującego w Spółdzielni, poważnej choroby oskarżonej, jej warunków rodzinnych, dobrej opinii, wreszcie faktu dotychczasowej jej niekaralności.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:1. Rewizja prokuratora w stosunku do oskarżonego Leszka W. jest zasadna.Uznanie przez Sąd I instancji, że oskarżony Leszek W. dopuścił się nieumyślnie niedopełnienia ciążących na nim obowiązków, nie może się ostać w świetle nagromadzonego w toku przewodu sądowego materiału dowodowego sprawy.Trafny jest zarzut rewizji, że charakter zaniedbań oskarżonego Leszka W. świadczy o całkowitym lekceważeniu przez niego podstawowych obowiązków magazyniera. Należy podkreślić, że niedbalstwo w urzędowaniu nie oznacza koniecznie winy nieumyślnej i nie zawsze musi być zbieżne z tym pojęciem. Jest to bowiem kategoria przedmiotowa, która określa złą jakość wykonywanej pracy, co - rzecz oczywista - może być wynikiem zarówno winy umyślnej, jak i nieumyślnej.W konkretnym wypadku nie do przyjęcia jest uznanie Sądu I instancji, że zaniedbania oskarżonego Leszka W. były wynikiem braku odpowiedniego przygotowania zawodowego oraz braku odpowiedniego instruktażu. Obowiązek potwierdzenia w dowodzie magazynowym przyjęcia ilości towaru zgodnej z ilością faktycznie otrzymaną czy też odebrania pokwitowania na wydany towar był tak oczywisty, że właściwe wypełnienie go nie wymagało specjalnego przygotowania. Oskarżony Leszek W. miał pełne wykształcenie podstawowe, był człowiekiem społecznie wyrobionym i można było od niego wymagać należytej dbałości o powierzone mu mienie społeczne. Fakt natomiast, że oskarżony Leszek W. nie przeszedł formalnego przeszkolenia zawodowego, nie pozostaje w danym wypadku w żadnym związku przyczynowym z jego złą pracą, polegającą na niewykonywaniu ciążących na nim podstawowych obowiązków służbowych. Okoliczność zaś, że oprócz niego również i oskarżona Aleksandra F. nie wykonała ciążących na niej obowiązków dotyczących kontroli i nadzoru pracy oskarżonego Leszka W., nie może mieć wpływu na zagadnienie odpowiedzialności tegoż oskarżonego, skoro każde z nich musi odpowiadać za własne czyny.W świetle powyższego Sąd Najwyższy stwierdza, że oskarżony Leszek W. dopuścił się przypisanych mu czynów umyślnie, a zatem wyczerpał znamiona przestępstwa z art. 286 § 1 k.k., a nie z art. 286 § 3 k.k., jak to wadliwie przyjął Sąd I instancji.Co do wymiaru kary Sąd Najwyższy zauważył, że przy uwzględnieniu okoliczności obciążających i łagodzących przyjętych przez Sąd I instancji kara oznaczona w sentencji wyroku odpowiada jego przewinieniu.Mając poza tym na uwadze fakt, że od chwili popełnienia przestępstwa upłynął już okres 8 lat, a oskarżony Leszek W. zachowywał się w tym czasie nienagannie, że cieszył się on poza tym dobrą opinią w miejscu pracy, Sąd Najwyższy zastosował w stosunku do niego dobrodziejstwo z art. 61 k.k. w przekonaniu, że oskarżony w przyszłości nie popełni nowego przestępstwa.2. Rewizja oskarżonej Aleksandry F. jest częściowo słuszna.Podniesione w rewizji zarzuty kwestionujące winę oskarżonej Aleksandry F. co do przypisanego jej przez Sąd I instancji dokonania przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. są bezzasadne. Okoliczność, czy oskarżona Aleksandra F. wiedziała o urlopie oskarżonego Leszka W., czy też nie, jak również fakty, że w Spółdzielni przeprowadzano kontrole przez władze nadzorcze, które nie ujawniły dokonanych przestępstw, że nie podnoszono w stosunku do oskarżonej Aleksandry F. w wyniku przeprowadzonych kontroli zastrzeżeń, że oskarżona Aleksandra F. nie miała odpowiednich kwalifikacji, że skurcze obliczała od całej puli towarów dostarczanych do wykończalni, gdyż uważała, że tam tkwi błąd, że taki sam obieg dokumentów istniał już za czasów jej poprzedników oraz że oskarżona Aleksandra F. nie posiadała umiejętności organizatorskich - w niczym nie naruszają prawidłowości ustaleń dokonanych przez Sąd I instancji i wniosków z tych ustaleń wyciągniętych. Z treści bowiem przepisu § 1 instrukcji magazynowej wynika, że w zakresie prowadzenia bieżącej ewidencji ruchu towarów i materiałów magazynier podlegał głównemu księgowemu, to znaczy oskarżonej Aleksandrze F.Za niewłaściwy więc obieg dokumentów dotyczący obrotu tkaninami ponosi odpowiedzialność oskarżona Aleksandra F. Uchybienia w tym zakresie popełnione polegały na przyjmowaniu do księgowania dokumentów dostarczonych przez Leszka W. ("Pz-ty", "Wz-ty") i na księgowaniu ich: z jednej strony - bez skonfrontowania z dokumentami stanowiącymi podstawę do wystawienia tych dokumentów, a więc ze specyfikacjami i tzw. "podkładami rachunków", a z drugiej strony - bez skonfrontowania tych dokumentów (pochodzących od Leszka W.) z dokumentami pochodzącymi z zewnątrz, tzn. z fakturami za wykańczanie, co w rezultacie doprowadziło do płacenia wykończalni sum pieniężnych za takie ilości tkanin, które według "Pz-tów" wcale do magazynu nie wpłynęły; poza tym - na tolerowaniu braku pokwitowań na dokumentach magazynowych ("Pz-tach", "Wz-tach"), przy czym na specyfikacjach są pokwitowania, "ale tylko częściowo", oraz na tolerowaniu braku powiązań między dokumentami magazynowymi ("Pz-tami", na których nie ma często daty lub numeru specyfikacji, albo "Wz-tami", w podobny sposób prowadzonymi).Przyczyną nieujawnienia braków we właściwym czasie przez księgowość Spółdzielni było między innymi to, że księgowość nie miała wcale rozeznania co do tego, iż braki takie w magazynie istnieją, a wynikało to stąd, że istniejąca bardzo dokładna kartoteka sztukowa, obrazująca "życie każdej sztuki" (od wyprodukowania do sprzedaży), nie była prowadzona na bieżąco, za co odpowiada oskarżona Aleksandra F. Z orzeczenia natomiast biegłego S. złożonego na rozprawie głównej wynika, że źródłowym dokumentem do księgowania jest dowód "Pz" jako przychód i "Wz" jako rozchód, przy czym dowody te muszą być podpisane przez odbiorcę, oraz powołanie się na specyfikacje. W danym wypadku takiego powoływania się nigdy nie było, co wręcz uniemożliwiało sprawdzenie, czy "Wz" lub "Pz" zgodny jest z faktycznym stanem rzeczy oraz ze specyfikacją. Oskarżona Aleksandra F., honorując tego rodzaju dokumentację, z góry wyłączyła możliwość realnej kontroli, skoro księgowano tylko to, co podał oskarżony Leszek W. W wyniku takiej praktyki nigdy nie było różnic w remanentach. Jak już wyżej podano, tego rodzaju niezorganizowanie powiązania specyfikacji pomiędzy "Pz-ami" a "Wz-ami" uniemożliwiało jakąkolwiek kontrolę, w związku z czym powstał ogólny chaos w księgowości i w gospodarce materiałowej.Wbrew twierdzeniom rewizji świadek L. wyraźnie stwierdził, że oskarżoną Aleksandrę F. zwolniono z funkcji głównego księgowego dlatego, iż była ona chaotyczna i nie potrafiła zorganizować i dopilnować prawidłowego obiegu dokumentów. W świetle powyższego Sąd Najwyższy stwierdza, że przypisanie przez Sąd I instancji oskarżonej Aleksandrze F. dokonania przez nią zarzucanego jej oskarżeniem przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. znajduje całkowite oparcie w materiale sprawy.Bezzasadny jest również zarzut rewizji, że w konkretnym wypadku czyn oskarżonej wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 286 § 3 k.k. Oskarżona Aleksandra F. pracowała w charakterze księgowego już od 1945 r., a zatem była z tą pracą dokładnie zapoznana i orientowała się dobrze w zakresie swoich obowiązków, zwłaszcza że była osobą posiadającą wyższe wykształcenie ekonomiczne. Jako długoletni pracownik w zakresie księgowości, była doskonale zorientowana, że jednym z jej podstawowych obowiązków jest sprawowanie kontroli nad podległymi jej pracownikami materialnie odpowiedzialnymi. Kontrolę zaś taką można sprawować między innymi za pomocą zorganizowania prawidłowego obiegu dokumentów. Jednakże oskarżona Aleksandra F. tego podstawowego i ciążącego na niej obowiązku kontroli i zorganizowania należytego obiegu dokumentów oraz obowiązku kontrolowania na bieżąco sposobu prowadzenia dokumentacji magazynowej przez oskarżonego Leszka W. nie wykonywała w sposób prawidłowy, w związku z czym przyczyniła się do wytworzenia chaosu w dokumentacji magazynowej i do powstania braku w wysokości 230.125 zł. Zasadnie przeto Sąd I instancji zakwalifikował czyn oskarżonej Aleksandry F. jako przestępstwo z art. 286 § 1 k.k., a nie - jak błędnie domagała się tego rewizja - z art. 286 § 3 k.k.Co się tyczy wymiaru kary, to Sąd Najwyższy zauważa, że wysokość wymierzonej oskarżonej Aleksandrze F. kary jednego roku więzienia - przy uwzględnieniu okoliczności zarówno łagodzących, jak i obciążających, przyjętych przez Sąd I instancji - nie jest niewspółmiernie surowa w rozumieniu art. 384 pkt 2 k.p.k.Niesłusznie natomiast Sąd I instancji nie zastosował w stosunku do oskarżonej Aleksandry F. dobrodziejstwa z art. 61 k.k. Mając bowiem na uwadze następujące fakty: nienagannego dotychczas trybu życia oskarżonej, dobrej opinii zawodowej, stosunków rodzinnych (na utrzymaniu chora matka), złego stanu zdrowia oskarżonej oraz upływu prawie 8 lat od popełnienia czynu przestępnego i dobrego sprawowania się jej po popełnieniu przestępstwa - Sąd Najwyższy nabrał przekonania, że oskarżona Aleksandra F. w przyszłości nie popełni nowego przestępstwa, i dlatego wykonanie wymierzonej jej przez Sąd I instancji kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesił na okres lat trzech.Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji wyroku.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 286 § 1art. 375art. 388 § 1art. 286 § 1 KKart. 286 § 3 KKart. 14 KKart. 61 KKart. 384 pkt 2 KPK§ 1§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.