II K 843/59

WyrokIzba Cywilna1960-02-15

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy dyrektor zakładu ponosi odpowiedzialność karną za zatwierdzenie wyceny dokonanej przez komisję, której przewodniczącym był główny mechanik, a która została sporządzona zgodnie z obowiązującymi przepisami?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że dyrektor zakładu, który powołał prawidłowo komisję do ustalenia ceny sprzedażnej maszyn, wyposażył ją w obowiązujące przepisy i zatwierdził sporządzoną przez nią wycenę, nie ponosi odpowiedzialności karnej za niedopełnienie obowiązku prawidłowej wyceny. Jego podpis stwierdzał jedynie przyjęcie wyceny dokonanej przez zespół, a nie osobiste sprawdzenie wszystkich szczegółów.
Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki skazał Wacława H. za wręczenie łapówki Lucjanowi G., Lucjana G. za przyjęcie łapówki i niedopełnienie obowiązku prawidłowego obliczenia szkody ogniowej, a Karola G. uniewinnił od zarzutów. Rewizje złożyli prokurator (w części uniewinnienia Karola G.), Wacław H. i Lucjan G. Prokurator kwestionował uniewinnienie Karola G., zarzucając błędną ocenę okoliczności faktycznych. Wacław H. domagał się zastosowania art. 47 m.k.k. Lucjan G. zarzucał błędną ocenę okoliczności faktycznych i rażącą surowość kary, wskazując na swój stan zdrowia psychicznego i nienaganną służbę.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej skazania Wacława H. z art. 135 k.k. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, utrzymał w mocy wyrok co do Karola G., a w odniesieniu do Lucjana G. zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej wymiaru kary i kwalifikacji prawnej czynów.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Wacława H., Karola G. i Lucjana G. oskarżonych z art. 135, 290, 286 k.k., po rozpoznaniu założonej przez Prokuratora i oskarżonych Wacława H. i Lucjana G. rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Białymstoku z dnia 4 lipca 1959 r. na podstawie art. 375, 383 pkt 2 i 3, 384, 388 k.p.k. w stosunku do oskarżonego Wacława H.uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej skazania z art. 135 k.k. i sprawę przekazał w tej części temuż Sądowi do ponownego rozpoznania; co do oskarżonego Karola G. utrzymał zaskarżony wyrok w mocy i kosztami postępowania rewizyjnego w tej części obciążył Skarb Państwa; co do oskarżonego Lucjana G.a)zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej wymiaru kary więzienia za przestępstwo z art. 290 § 1 k.k. w ten sposób, że karę więzienia za ten czyn wymierzył w wysokości jednego roku, z zaliczeniem na jej poczet okresu tymczasowego aresztowania od dnia 23 kwietnia 1959 r.,b)uznał, że przestępstwo opisane w pkt 4b) sentencji (niedopełnienie obowiązku prawidłowego obliczenia szkody ogniowej) było popełnione nieumyślnie, zmienił kwalifikację przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. na 286 § 3 k.k. karę zaś z 1 roku więzienia na trzy miesiące aresztu,c)uchylił karę łączną i wymierzył oskarżonemu Lucjanowi G. łącznie rok więzienia i 3.000 zł grzywny z zamianą w razie nieściągalności wedle stosunku dzień więzienia = 75 zł grzywny (...)Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w Białymstoku skazał1)Wacława H. z mocy art. 135 k.k. na 2 lata więzienia i 10.000 zł grzywny za to, że wręczył 2.000 zł. Lucjanowi G. za naruszenie obowiązku służbowego;2)Lucjana G.a)z mocy art. 290 § 1 k.k. na rok i 6 miesięcy więzienia oraz 3.000 zł grzywny za przyjęcie od Wacława H. 2.000 zł za nieprawidłowe obliczenie odszkodowania ogniowego,b)z mocy art. 286 § 1 k.k. na rok więzienia za niedopełnienie obowiązku prawidłowego obliczenia szkody ogniowej w wytwórni H.; łącznie Sąd wymierzył Lucjanowi G. 2 lata więzienia i 3.000 zł grzywny.Ponadto Sąd uniewinnił Karola G. z zarzutu popełnienia przestępstw z art. 290 § 1 i 286 § 1 k.k.Od tego wyroku założyli rewizję: prokurator w części dotyczącej uniewinnienia Karola G. z zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 286 § 1 k.k.; oraz Wacław H. i Lucjan G.I. Podstawę rewizji prokuratora stanowi zarzut błędnej oceny okoliczności faktycznych, polegającej na nietrafnym uznaniu, że skazanie współoskarżonego S. głównego mechanika Zakładów Przemysłu Wełnianego im. Sierżanta za niedopełnienie obowiązku prawidłowej wyceny zbędnych maszyn wyłącza odpowiedzialność karną oskarżonego Karola G. oraz również na nietrafnym ustaleniu, że czyn tego ostatniego nie wyczerpuje znamion przestępstwa, określonego w art. 286 § 1 k.k., lecz stanowi tylko uchybienie natury dyscyplinarnej.II. Rewizja oskarżonego Wacława H. zarzuca niezastosowanie względem oskarżonego przepisu art. 47 m.k.k., pomimo istnienia po temu wszelkich podstaw.III. Rewizja oskarżonego Lucjana G. sprowadza się do zarzutów1)błędnej oceny okoliczności faktycznych, polegającej na wyprowadzeniu nieuzasadnionego wniosku, że nieprawidłowe obliczenie przez oskarżonego szkody pożarowej wynikło z jego lekceważącego stosunku do swych obowiązków, jakkolwiek z zeznań świadków L. i W. wynika, że o składzie komisji likwidacyjnej szkody decyduje likwidator oraz że powołani przez oskarżonego w charakterze rzeczoznawców J. i P. uchodzili za kompetentnych znawców maszyn,2)rażącej surowości kary, orzeczonej na podstawie art. 290 § 1 k.k. w następstwie niedostatecznego uwzględnienia okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego, jak niepomyślny stan jego zdrowia psychicznego oraz wieloletnia nienaganna służba.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył co następuje:Co do rewizji prokuratora.Żadnemu pracownikowi na kierowniczym stanowisku nie wolno traktować swego podpisu stwierdzającego dokonaną przez siebie kontrolę, jako czczą formalność. Z drugiej strony nie można zakresu tej kontroli rozciągać do szczegółów, których nadzorowanie uniemożliwiłoby kierownikowi znalezienie czasu na wypełnienie swoich właściwych zadań prowadzenia pracy zakładu.Powołanie przez Dyrektora Karola G. komisji do ustalenia ceny sprzedażnej maszyn zaliczonych do zbędnych było prawidłowe.Prawidłowe również było postawienie na jej czele głównego mechanika, do którego obowiązków - jak czytamy w wydanej przez Ministerstwo Przemysłu Lekkiego "Instrukcji w sprawie planowania i rozrachunku gospodarczego w przedsiębiorstwach przemysłu wełnianego", Łódź 1955 r., str. 17, druga kolumna - "należy przeprowadzenie akcji upłynnienia i złomowania maszyn i urządzeń wycofanych z ruchu zgodnie z obowiązującymi przepisami."Przy powołaniu tej komisji dyrektor G. wręczył jej przewodniczącemu zarządzenia w sprawie sprzedaży maszyn, polecając mu przestrzeganie tych przepisów.Dyr. Karol G. zatwierdził następnie wycenę dokonaną przez komisję. W tych warunkach jego podpis stwierdzał, że przyjmuje wycenę dokonaną komisyjnie, tj. przez zespół powołany prawidłowo, z kompetentnym przewodniczącym ma czele i po dostarczeniu komisji w osobie jej przewodniczącego przepisów obowiązujących w kwestii wyceny.Jest to wszystko, czego można było wymagać od dyrektora G. ze stanowiska odpowiedzialności karnej. Sąd I inst. słusznie więc uniewinnił Karola G.Co do rewizji Wacława H.Możliwość zastosowania art. 47 m.k.k. jest uzależniona od dwóch okoliczności: 1) od czasu ujawnienia przez sprawcę, że dał łapówkę, 2) od faktu, że udzielenie łapówki lub jej obietnicy nastąpiło na żądanie urzędnika.W danej sprawie ujawnienie przez osk. Wacława H. nastąpiło na przesłuchaniu, na którym po raz pierwszy była mowa o stawianym mu zarzucie dania łapówki Lucjanowi G. Warunek czasu był więc dotrzymany.Co do drugiego warunku (udzielenia łapówki na żądanie) można by oprzeć się na stwierdzeniu w uzasadnieniu wyroku, że "inicjatywa wręczenia łapówki wyszła od osk. Lucjana G." - gdyby Sąd stwierdzenie to swoje uzasadnił należycie. Sąd I instancji nie powołał się jednak w tej mierze na żadne konkretne okoliczności z przewodu sądowego. Wobec tego Sąd Najwyższy nie mógł sprawdzić słuszności powoływania się rewizji oskarżonego Wacława H. na istnienie obu warunków zastosowania art. 47 m.k.k. Sąd Najwyższy nie może też uznać zarzutu rewizji za oczywiście bezzasadny, skoro warunek czasu był dochowany, a co do żądania istnieje prawdopodobieństwo wywołane przytoczonym wyżej zdaniem w uzasadnieniu wyroku.Kwestię tę należało więc skierować do wyjaśnienia przy ponownym rozpoznaniu.Co do rewizji osk. Lucjana G.Ocenę sprawy tego oskarżonego należy rozpocząć od charakterystyki jego osoby. Biegły T. podał: "wiedzieliśmy pod koniec 1956 r., że likwidowanie szkód sprawia Lucjanowi G. trudności. Wiadomy nam był uraz, jakiego on doznał w czasie wypadku. Mówił nam, że jemu jest ciężko. Był on pracownikiem sumiennym. W rozmowach ze mną mówił, że ma trudności ze względu na uraz, mówił..., że nieraz się zatnie i trudno mu było podjąć decyzję."Jakkolwiek od końca 1956 r. wiedziano, że likwidowanie szkód sprawia Lucjanowi G. trudności, wysłano go w sierpniu 1957 r. na likwidację szkody po pożarze u H., która - jak stwierdził biegły - była trudna i skomplikowana, a Lucjan G. nigdy nie przeprowadzał likwidacji tego typu.Biegli psychiatrzy zaopiniowali, że Lucjan G. w chwili czynu mógł mieć ze względu na swój stan pourazowy - w pewnym (nie znacznym ale przecież w pewnym) stopniu ograniczoną zdolność rozumienia znaczenia czynów i kierowania swym postępowaniem. Oświadczyli też, że "nie powinien zajmować odpowiedzialnego stanowiska."W tych warunkach Sąd Najwyższy uznał, że w nieprawidłowym obliczeniu przez oskarżonego szkody ogniowej w wytwórni H. należy upatrywać działanie z winy nieumyślnej, zgodnie z tym Sąd Najwyższy zmienił kwalifikację i karę w odniesieniu do przestępstwa z art. 286 k.k.Zmniejszenie zaś ciężaru winy w popełnieniu tego przestępstwa i uwzględnienie stanu zdrowia oskarżonego pozwala też na większą wyrozumiałość przy ocenie czynu z art. 290 § 1 k.k. Toteż Sąd Najwyższy odpowiednio zniżył karę za ten czyn oraz karę łączną.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 135art. 375art. 135 KKart. 290 § 1 KKart. 286 § 1 KKart. 290 § 1art. 47art. 286 KK§ 1§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.