III K 345/63
WyrokIzba Karna1964-02-29
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kierownik techniczny, który nie nadzorował dostatecznie pracy podległego personelu w związku z wykonywanymi robotami i fakturowaniem, przyczyniając się do powstania strat, popełnił przestępstwo z art. 286 § 3 k.k. (nieumyślne działanie na szkodę zleceniodawców)?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że kierownik techniczny, który nieumyślnie nie nadzorował dostatecznie pracy podległego personelu w związku z wykonywanymi robotami i fakturowaniem, przyczyniając się do powstania strat dla zleceniodawców, popełnił przestępstwo z art. 286 § 3 k.k. Nawet jeśli podległy personel wykonuje prace przygotowawcze, kierownik ma obowiązek kontroli ich pracy, a nie tylko mechanicznej akceptacji wniosków. Rozległość obowiązków i przeciążenie pracą mogą mieć znaczenie przy wymiarze kary, ale nie zwalniają z odpowiedzialności za niedopełnienie obowiązku nadzoru.Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki skazał Henryka J. (brygadzistę) za umyślne działanie na szkodę zleceniodawców poprzez zawyżanie ilości wykonanych robót i stosowanie niewłaściwych cenników, co spowodowało straty około 44.000 zł. Tadeusz G. (kierownik techniczny) został skazany za nieumyślne niedopełnienie obowiązków służbowych w zakresie kontroli robót, co umożliwiło przefakturowanie prac na blisko 190.000 zł. Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części dotyczącej Tadeusza G., uznając go winnym nieumyślnego przyczynienia się do strat w bliżej nieustalonej wysokości, i wymierzył mu łagodniejszą karę.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części skazującej Tadeusza G., przypisując mu czyn z art. 286 § 3 k.k. i wymierzając karę aresztu z warunkowym zawieszeniem oraz grzywnę. Wyrok w pozostałej części, dotyczącej Henryka J., został utrzymany w mocy.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Majewski.Sędziowie: S. Kotowski (sprawozdawca), F. Szeliński.Prokurator Generalnej Prokuratury: W. Gawlikowska.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Henryka J. oskarżonego z art. 286 § 1 k.k. oraz Tadeusza G. oskarżonego z art. 286 § 3 k.k., po rozpoznaniu założonej przez prokuratora i oskarżonych rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Zielonej Górze z dnia 4 listopada 1963 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 3, 388 § 1 k.p.k.I. uchylił zaskarżony wyrok w części skazującej oskarżonego Tadeusza G. i uznał tego oskarżonego za winnego, że od stycznia do sierpnia 1961 r. w Z., jako kierownik techniczny Spółdzielni Pracy Usługowo-Produkcyjnej w Z., nieumyślnie działał na szkodę zleceniodawców robót punktu odgromowego tej Spółdzielni w ten sposób, że nie nadzorował dostatecznie pracy podległego mu personelu w związku z wykonywanymi robotami punktu odgromowego i fakturowaniem robót, przez co przyczynił się do powstania strat dla zleceniodawców tych robót w wysokości bliżej nie ustalonej, i za czyn ten z mocy art. 286 § 3 k.k. oraz art. 42 § 3 k.k. i art. 61 k.k. wymierzył Tadeuszowi G. karę trzech (3) miesięcy aresztu z warunkowym zawieszeniem wykonania tej kary za okres lat dwóch (2) oraz trzech tysięcy (3.000 zł) grzywny z zamianą w razie jej nieuiszczenia na areszt zastępczy, licząc jeden dzień tego aresztu za równoważnik 50 (pięćdziesięciu) zł grzywny; II. tenże wyrok utrzymał w mocy co do oskarżonego Henryka J.(...).Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Zielonej Górze oskarżeni zostali uznani za winnych tego, że:I. Henryk J. -w ciągu 1961 r. w Z., jako brygadzista pełniący obowiązki kierownika punktu odgromowego Spółdzielni Pracy Usługowo-Produkcyjnej w Z., nie dopełnił obowiązku właściwego zorganizowania pracy, w wyniku czego podawał w fakturach większą ilość robót niż faktycznie wykonano, nie dbał o właściwą ewidencję i rozliczenie robót, stosując zarazem niewłaściwe cenniki, przez co doprowadził do nadpłat z tytułu robocizny dla siebie i innych pracowników łącznie na sumę około 44.000 zł na szkodę dla zleceniodawców;II. Tadeusz G. -w okresie od stycznia do końca sierpnia 1961 r. w Z., jako kierownik techniczny Spółdzielni Pracy Usługowo-Produkcyjnej w Z., działając nieumyślnie, nie dopełnił obowiązków służbowych kontroli punktu odgromowego, a zwłaszcza kontroli ilości wykonywanych robót, właściwego prowadzenia ksiąg obmiarów i innych dokumentów oraz sprawdzania robót, w wyniku czego brygadziści Henryk J. i S. przefakturowali roboty na blisko 190.000 zł na szkodę dla zleceniodawców.Za czyny wyżej opisane oskarżeni zostali skazani: Henryk J. - z mocy art. 286 § 1 k.k. i art. 42 § 3 k.k. - na karę jednego roku więzienia i 10.000 zł grzywny, a Tadeusz G. - z mocy art. 286 § 3 k.k. i art. 42 § 3 k.k. - na karę trzech miesięcy aresztu z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres lat dwóch oraz na 20.000 zł grzywny.Od tego wyroku założyli rewizje: prokurator i obaj oskarżeni.Rewizja prokuratora wnosiła o:1) uchylenie w całości wyroku w stosunku do Henryka J., skazanie go za czyn z art. 286 § 1 k.k. po przyjęciu, że na skutek zaniedbań spowodował on straty w kwocie 146.856 zł, oraz wymierzenie mu kary pozbawienia wolności i grzywny znacznie surowszej, odpowiedniej do stopnia szkodliwości społecznej jego czynu;2) zmianę wyroku w stosunku do Tadeusza G. w części dotyczącej orzeczenia o grzywnie i wymierzenie mu kary grzywny znacznie surowszej, odpowiedniej do stopnia szkodliwości społecznej przypisanego mu czynu.Rewizja prokuratora zarzucała zaskarżonemu wyrokowi:1) błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku w stosunku do Henryka J., a w szczególności błędne przyjęcie, że na skutek zaniedbań spowodował on straty dla zleceniodawców w kwocie 44.000 zł, gdy w rzeczywistości wynosiły one 146.856 zł;2) rażącą niewspółmierność kary pozbawienia wolności i grzywny w stosunku do przypisanego oskarżonemu Henrykowi J. czynu;3) rażącą niewspółmierność kary grzywny wymierzonej Tadeuszowi G. w stosunku do przypisanego mu czynu.Rewizja prokuratora uległa modyfikacji w ustnym wniosku złożonym przez prokuratora na rozprawie, który nie popierał zarzutu wyżej opisanego w punkcie 1, natomiast popierał tylko wnioski o wymierzenie oskarżonym kar surowszych uznając, że brak jest podstaw do kwestionowania ustaleń Sądu I instancji co do wysokości szkody wyrządzonej czynem oskarżonego Henryka J.Rewizja obrońcy oskarżonego Henryka J. wnosiła o uchylenie zaskarżonego wyroku, o ustalenie, że działanie oskarżonego Henryka J. wyczerpywało znamiona występku nieumyślnego w art. 286 § 3 k.k., i o wymierzenie łagodnej kary. Rewizja ta zarzucała zaskarżonemu wyrokowi błędną ocenę okoliczności faktycznych przez ustalenie, że oskarżony Henryk J. godził się na powstanie strat.Obrońca oskarżonego Tadeusza G., wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego Tadeusza G., zarzucał zaskarżonemu wyrokowi błędną ocenę okoliczności faktycznych przez ustalenie, że oskarżony Tadeusz G. nie dopełnił obowiązku nadzoru.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Dalej idące wnioski w rewizjach oskarżonych wymagają rozważenia ich w pierwszej kolejności.I. Co do rewizji oskarżonego Henryka J.:Mimo trudności organizacyjnych, jak to ustalił Sąd I instancji, i dużego zakresu obowiązków oskarżonego Henryka J., co również wziął pod uwagę Sąd I instancji, nie można uznać poglądów i wniosków rewizji za słuszne. Oskarżony bowiem Henryk J., mimo trudnych warunków pracy i niewysokiego przygotowania zawodowego, uzupełniającego długoletnią praktykę (i to właśnie na stanowisku kierowniczym), był dostatecznie zorientowany w tym, że przy braku kontroli nad ewidencją i rozliczaniem robót mogą powstać straty - jeśli nie dla Spółdzielni, to dla zleceniodawców, których w ostatecznym rozrachunku obciążyły nadpłaty dla pracowników Spółdzielni. Słusznie więc Sąd I instancji ustalił, że oskarżony Henryk J., nie dopełniając swych obowiązków, przewidywał możliwość powstania szkody i godził się na to.Uznając więc ustalenia Sądu I instancji co do istnienia winy oskarżonego Henryka J. i co do umyślności jego działania za prawidłowe, Sąd Najwyższy nie znalazł podstaw do uznania kary wymierzonej temu oskarżonemu za rażąco niewspółmierną w rozumieniu przepisu art. 384 pkt 2 k.p.k.II. Co do rewizji oskarżonego Tadeusza G.Rewizja ta jest częściowo zasadna. Nie jest słuszny jej wniosek zmierzający do całkowitego uniewinnienia oskarżonego Tadeusza G., albowiem nie można uznać, żeby oskarżony Tadeusz G. jedynie "podpisywał" rachunki sprawdzane przez świadka R., nie mając żadnego obowiązku sprawdzania jego pracy.Jest to stanowisko niesłuszne, gdyż świadek R., jak to zasadnie ustalił Sąd I instancji, kontrolował rachunki, lecz nie stwierdzał ich prawidłowości, to jest zgodności z księgami obmiarów i dokumentacją magazynową, czynił zaś to oskarżony Tadeusz G., jako kierownik techniczny. Rzecz prosta, faktycznie sprawdzał dokumenty świadek R. i przygotowywał dla oskarżonego Tadeusza G. dane, ale nie można przyjąć, żeby obowiązki tego oskarżonego polegały tylko na akceptowaniu, i to całkowicie automatycznym, wniosków świadka R. przez złożenie podpisu.Jest notorycznie znany fakt, że osoby sprawujące kierownicze stanowiska nie są w stanie szczegółowo zapoznać się z każdym zagadnieniem wymagającym ich decyzji. Podległy im personel wykonuje prace przygotowawcze, gromadzi i segreguje materiały i przygotowuje wnioski czy też projekty decyzji kierownika, lecz sam nie bierze na siebie tej decyzji i nie wyręcza w tym względzie kierownika. Kierownik na podstawie ogólnej znajomości zagadnień, znajomości pracy podległego personelu, uzdolnień i dokładności pracy podległych mu pracowników musi mieć zaufanie do referatów pracowników. Jest to jednak zaufanie oparte siłą rzeczy nie tylko na wierze w zdolność i uczciwość pracownika, lecz i na kontroli jego pracy, ciągłej kontroli słuszności i zasadności wniosków i proponowanych kierownikowi decyzji.Sąd I instancji słusznie ustalił, że oskarżony Tadeusz G. prawie całkowicie poniechał kontroli pracy świadka R., mechanicznie akceptując wnioski i propozycje tego podległego mu pracownika. Tak więc zupełnie słusznie w działaniu oskarżonego Tadeusza G. Sąd I instancji dopatrzył się cech występku z art. 286 § 3 k.k. przyjmując, że oskarżony Tadeusz G. powinien był przewidzieć, iż wskutek jego działania mogą powstać szkody zarówno dla Spółdzielni, jak i dla zleceniodawców robót odgromowych. Okoliczność rozległości obowiązków oskarżonego Tadeusza G. i przeciążenie pracą może mieć znaczenie jedynie przy wymiarze kary.Jednakże, idąc za słusznym poglądem wyrażonym ustnie przez prokuratora na rozprawie w Sądzie Najwyższym, że wysokość strat spowodowanych zleceniodawcom nie da się dokładnie ustalić ani co do rachunków składanych przez oskarżonego Henryka J., ani przez nie osądzonego w tej sprawie dotychczas współoskarżonego S., należało zaskarżony wyrok uchylić co do oskarżonego Tadeusza G. i przypisać mu czyn ujęty w punkcie I niniejszego wyroku, polegający na nieumyślnym przyczynieniu się do powstania strat w wysokości bliżej nie ustalonej ze szkodą dla interesów zleceniodawców prac odgromowych.Biorąc pod uwagę motywy, jakimi się kierował Sąd I instancji przy wymiarze kary, Sąd Najwyższy za tak przypisany oskarżonemu Tadeuszowi G. występek z art. 286 § 3 k.k. wymierzył mu karę pozbawienia wolności z warunkowym jej zawieszeniem, a karę grzywny znacznie złagodził, mając na względzie, że zarobki oskarżonego Tadeusza G. znacznie się obniżyły w związku ze złym stanem jego zdrowia oraz ze względu na ciężki stan materialny oskarżonego Tadeusza G., który ma na utrzymaniu rodzinę syna, niezdolnego z powodu choroby do pracy zarobkowej (zaświadczenia złożone na rozprawie rewizyjnej).III. Co do rewizji prokuratora:Właściwie poprzednie wywody przesądzają los rewizji prokuratora, lecz dodać należy, że jeśli chodzi o oskarżonego Henryka J., to prokurator, uznając słuszność ustaleń Sądu I instancji co do wysokości wyrządzonej jego czynem szkody, nie podał żadnych nowych argumentów przemawiających za wnioskiem o wymierzenie kary surowszej. Kary tej, jak już zaznaczono, nie można uznać za rażąco niewspółmierną w rozumieniu art. 384 pkt 2 k.p.k., gdyż motywy Sądu I instancji słusznie przyjęły przy wymiarze kary wszystkie okoliczności mające wpływ na rozstrzygnięcie tej kwestii.Co się zaś tyczy oskarżonego Tadeusza G., to Sąd Najwyższy przy wymiarze kary za nowo przypisany mu czyn wskazał już poprzednio motywy, jakimi się kierował.Z powyższych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- V K 219/62 1962-06-28Czy przekroczenie uprawnień przez kierownika przedsiębiorstwa państwowego, polegające na stosowaniu przemocy, groźby bezprawnej, lżenia i bicia podległych pracowników, stanowi przestępstwo nadużycia władzy z art. 286 § 1…
- 2 CR 211/58 1959-02-04Czy skazanie w postępowaniu karnym za przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. (oszustwo lub wyłudzenie) wyłącza możliwość zakwalifikowania czynu jako czynu niedozwolonego w rozumieniu art. 134 k.z. (odpowiedzialność deliktowa)…
- II KR 2/68 1968-01-07Czy niedopełnienie obowiązków służbowych przez kierownika działu obrotu towarowego, które umożliwiło ukrywanie niedoborów towarowych, stanowi przestępstwo z art. 286 § 1 k.k., czy jedynie uchybienie dyscyplinarne?
- IV KR 135/68 1968-08-19Czy dyrektor przedsiębiorstwa, który w sytuacji trudności kadrowych i organizacyjnych niezwłocznie nie zwolnił magazyniera z powodu stwierdzonych braków i nie powierzył magazynu innej osobie, popełnił przestępstwo niedop…
- 1 CO 31/56 1956-10-26Czy popełnienie przez pracownika przestępstwa z art. 286 § 1 lub § 3 k.k. przesądza o tym, że popełnił on czyn niedozwolony w rozumieniu przepisów kodeksu zobowiązań?
Powołane przepisy
art. 286 § 1 KKart. 286 § 3 KKart. 375art. 42 § 3 KKart. 61 KKart. 384 pkt 2 KPK§ 1§ 3
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.