II KR 83/65

WyrokIzba Cywilna1965-10-07

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w przypadku niedopełnienia obowiązków służbowych związanych z ewidencją opakowań, odpowiedzialność ponoszą pracownicy niższego szczebla, czy też kierownictwo przedsiębiorstwa?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że niedopełnienie obowiązków służbowych w zakresie ewidencji opakowań i obrotu nimi, skutkujące powstaniem niedoboru, obciąża wszystkich oskarżonych, każdy w ramach swoich kompetencji. Nawet jeśli pracownicy niższego szczebla popełnili błędy, kierownictwo ponosi odpowiedzialność za brak należytego nadzoru i egzekwowania przepisów. Sąd zastosował warunkowe zawieszenie wykonania kar dla części oskarżonych, biorąc pod uwagę ich dotychczasowe dolegliwości i pozytywne opinie.
Stan faktyczny
Oskarżeni, pełniący różne funkcje w Zakładach Młynarskich "W.", zostali uznani za winnych niedopełnienia obowiązków służbowych, co doprowadziło do chaosu w gospodarce opakowaniami i powstania znacznego niedoboru worków. Zarzuty dotyczyły braku należytej ewidencji, kontroli i odpowiedzialności za powierzone mienie. Sąd Wojewódzki skazał ich za przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. Oskarżeni wnieśli rewizje, kwestionując swoją winę i domagając się zastosowania amnestii lub łagodniejszych kar.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w stosunku do Bronisława L. i umorzył postępowanie karne w jego sprawie na mocy dekretu o amnestii. W stosunku do pozostałych oskarżonych zmienił wyrok w orzeczeniu o karach, warunkowo zawieszając wykonanie orzeczonych kar pozbawienia wolności.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia H. Kempisty (sprawozdawca).Sędziowie: A. Kafarski, F. Szeliński.Prokurator Generalnej Prokuratury: J. Sztumpf.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Zygmunta Ł., Tadeusza M., Antoniego B. i Bronisława L., oskarżonych z art. 286 § 1 k.k., po rozpoznaniu założonej przez oskarżonych rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 11 maja 1964 r., na podstawie art. 375, 384 pkt 2 k.p.k.1) zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonego Bronisława L. uchylił i na mocy art. 5 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii postępowanie karne w jego sprawie umorzył (...), 2) zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonych Zygmunta Ł., Tadeusza M. i Antoniego B. zmienił w orzeczeniu o karach w ten sposób, że na podstawie art. 61 k.k. zawiesił warunkowo wykonanie orzeczonych w stosunku do tych oskarżonych kar pozbawienia wolności na okres lat 3 (...).I. Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 11 maja 1964 r. oskarżeni Zygmunt Ł., Tadeusz M., Kazimierz A., Leokadia W. i Antoni B. zostali uznani za winnych tego, że w czasie od 1960 r. do 15 maja 1962 r. w K. w Zakładach Młynarskich "W." doprowadzili do ogólnego chaosu w gospodarce opakowaniami i do powstania niedoboru 27.312 sztuk worków wartości 303.163,20 zł, a w szczególności:1) Zygmunt Ł., jako kierownik działu administracyjno-handlowego, nie dopełnił ze szkodą dla interesu publicznego obowiązku należytego zorganizowania i kontroli ewidencji wewnętrznego obrotu opakowaniami, gdyż: a) tolerował wydawanie worków z magazynu opakowań do młyna i kaszarni-płatkarni bez jednoczesnego potwierdzania ich odbioru oraz zaniechał wydania zarządzenia i przeprowadzenia inwentury w magazynie opakowań w związku z udzieleniem urlopu magazynierowi Kazimierzowi A., sporządzając przy tym wspólnie z Leokadią W. protokół stwierdzający rzekome komisyjne przeliczenie opakowań przekazanych w dniu 5 września 1961 r. brygadzistce Henryce K.; b) zaniechał ustalenia osoby materialnie i służbowo odpowiedzialnej za opakowania przekazane z magazynu kaszarni-płatkarni do paczkami płatków owsianych, tolerując przy tym przekazywanie opróżnionych worków z paczkarni do magazynu opakowań oraz działów produkcyjnych bez potwierdzenia ich odbioru; c) tolerował przekazywanie bez pokwitowania opróżnionych worków z magazynu mącznego do magazynu opakowań;2) Tadeusz M., jako dyrektor Zakładów Młynarskich "W.", nie dopełnił ze szkodą dla interesu publicznego: a) obowiązku zorganizowania należytej ewidencji opakowań oddanych do dyspozycji działów produkcyjnych, tj. młyna i kaszarni-płatkarni oraz ustanowienia nadmłynarzy materialnie odpowiedzialnych za te opakowania i zabezpieczenia tej odpowiedzialności; b) obowiązku ustanowienia osoby materialnie i służbowo odpowiedzialnej za opakowania przekazywane z magazynu kaszarni-płatkarni do paczkarni płatków owsianych;3) Kazimierz A., jako magazynier opakowań Zakładów Młynarskich "W.", nie dopełnił w czasie od 30 czerwca do 2 października 1961 r. ze szkodą dla interesu publicznego obowiązku roztoczenia należytej pieczy nad powierzonym mu mieniem, a w szczególności wydawał worki z magazynu do młyna i kaszarni-płatkarni bez jednoczesnego pokwitowania odbioru, nie prowadził należytej ewidencji worków zniszczonych, pełnił swe obowiązki w stanie nietrzeźwości, a także podpisał protokół remanentowy z dnia 5 września 1961 r., który stwierdzał niezgodny z prawdą fakt komisyjnego sprawdzenia ilości opakowań przekazanych w związku z jego urlopami Henryce K.;4) Leokadia W., jako referent opakowań Zakładów Młynarskich "W.", nie dopełniając ze szkodą dla interesu publicznego obowiązku kontroli nad pracą magazynu opakowań i mącznego oraz paczkarni płatków owsianych: a) tolerowała wydawanie worków z magazynu opakowań do działów produkcji bez jednoczesnego potwierdzenia ich odbioru i sporządziła wspólnie z Zygmuntem Ł. protokół, który stwierdzał niezgodny z prawdą fakt komisyjnego przeliczenia w magazynie opakowań przekazanych w dniu 5 września 1961 r. przez Kazimierza A. brygadzistce Henryce K.; b) tolerowała przekazywanie opróżnionych worków z magazynu mącznego i paczkarni płatków owsianych do magazynu opakowań bez pokwitowania;5) Antoni B., jako zastępca dyrektora do spraw technicznych, nie dopełnił ze szkodą dla interesu publicznego obowiązku zaprowadzenia należytej ewidencji opakowań oddanych do dyspozycji działów produkcji, to jest młyna i kaszarni-płatkarni, oraz zaniechał ustanowienia osób materialnie odpowiedzialnych za opakowania i zapewnienia im warunków do ponoszenia tej odpowiedzialności.II. Tymże wyrokiem oskarżony Bronisław L. został uznany za winnego tego, że w czasie od czerwca 1961 r. do 14 maja 1962 r. w K., jako kierownik magazynów Zakładów Młynarskich "W." sprawujący nadzór nad pracą paczkarni i płatków owsianych, wbrew swym obowiązkom zaniechał powiadomienia kierownika przedsiębiorstwa o niezgodnym z zasadami prawidłowej ewidencji opakowań fakcie przekazywania opróżnionych worków z paczkarni do magazynu opakowań i produkcji, przez co przyczynił się do powstania części niedoboru 7.723 sztuk worków wartości 85.725,50 złotych.Za powyższe czyny na podstawie art. 286 § 1 k.k. zostali skazani:1) Tadeusz M. - na karę 2 lat więzienia (z zaliczeniem okresu tymczasowego aresztowania od dnia 30 marca 1963 r. do dnia 11 maja 1964 r.);2) Antoni B. - na karę 2 lat więzienia;3) Zygmunt Ł. - na karę 1 roku i 6 miesięcy więzienia (z zaliczeniem okresu tymczasowego aresztu od dnia 28 marca 1963 r. do 11 maja 1964 r.);4) Kazimierz A. - na karę 1 roku i 2 miesięcy więzienia (z zaliczeniem okresu tymczasowego aresztu od dnia 20 lutego 1963 r. do 11 maja 1964 r.);5) Leokadia W. - na karę 10 miesięcy więzienia (z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres lat 2);6) Bronisław L. - na karę 1 roku więzienia.Od powyższego skazującego wyroku (którym objęci byli ponadto dalsi oskarżeni: Józef S. i I.B.) rewizje wnieśli obrońcy oskarżonych: Zygmunta Ł., Tadeusza M., Antoniego B., Leokadii W., Bronisława L. i Józefa S. (postępowanie karne w stosunku do oskarżonych: Bronisława L., Leokadii W. i Józefa S. zostało przez Sąd Najwyższy umorzone na mocy art. 5 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii; oskarżony Bronisław L. wniósł jednak na mocy art. 13 powyższego dekretu wniosek o rozpoznanie merytoryczne jego sprawy).I. Rewizja oskarżonego Zygmunta Ł., wnosząc o uchylenie wyroku i uniewinnienie bądź też o przyjęcie, że czyn oskarżonego wyczerpywał znamiona jedynie przestępstwa z art. 286 § 3 k.k., i wymierzenie mu znacznie łagodniejszej kary z mocy tego przepisu prawa przy zastosowaniu dekretu o amnestii z 1964 r., zarzuca wyrokowi:a) obrazę przepisów prawa materialnego przez skazanie oskarżonego Zygmunta Ł. z mocy przepisów art. 286 § 1 k.k., gdy tymczasem w działaniu jego można dopatrzyć się co najwyżej winy nieumyślnej, ponieważ oskarżony uczynił wszystko, co było możliwe dla należytego wypełnienia obowiązków służbowych przez pracowników Zakładów Młynarskich, skoro wydawał odpowiednie zarządzenia co do prowadzenia ewidencji opakowań i meldował swemu przełożonemu o tym, że ewidencja ta mimo wszystko nie jest należycie prowadzona wobec negatywnego ustosunkowania się do jego zarządzeń ze strony poszczególnych działów produkcyjnych;b) obrazę przepisów prawa procesowego popełnioną przez to, że Sąd:1)nie uwzględnił okoliczności istotnych dla kwestii winy oskarżonego, a mianowicie tego, że wobec ilości pracy i szczupłości personelu, a także nieprzygotowania fachowego tego ostatniego zmuszony był stosować pewne uproszczenia, jak np. zamianę bez zachowania formalności worków czystych z magazynu w zamian za worki zamączone z paczkarni płatków owsianych, co nawet należałoby uznać za usprawnienie w pracy,2)nie wziął pod uwagę tego, iż oskarżony przeciwstawiał się brakowi ewidencji obiegu worków w działach produkcyjnych, lecz te ostatnie podlegały bezpośrednio oskarżonemu Antoniemu B., który nie wydał od siebie we właściwym czasie zarządzeń i nie dopilnował prawidłowego obiegu opakowań w podległym mu terenie pracy,3)nie uwzględnił tego, iż wprawdzie sporządzanie protokołu zdawczo-odbiorczego magazynu opakowań w chwili zdawania go K. przez A. - na okres jego urlopu - dokonane było nieprawidłowo i nieformalnie, ale stan worków został przez oskarżonego Zygmunta Ł. sprawdzony przez policzenie "sztapli", a oskarżony Antoni B. nie powołał w tym celu komisji remanentowej, za co nie może odpowiadać Zygmunt Ł.,4)niedostatecznie uwzględnił okoliczności, iż za obrót workami na terenie magazynu, płatkarni i kaszarni odpowiedzialny był oskarżony Bronisław L.;c) rażącą surowość wymierzonej kary wobec nienagannej dotychczasowej pracy oskarżonego Zygmunta Ł., złego stanu jego zdrowia oraz niezastosowania dobrodziejstwa przepisów dekretu o amnestii z 1964 r.II. Rewizja oskarżonego Tadeusza M., wnosząc o uchylenie wyroku i umorzenie postępowania na zasadzie art. 5 dekretu o amnestii z 1964 r., zarzuca wyrokowi:a) błędną ocenę okoliczności faktycznych stanowiących podstawę wyroku, popełnioną przez niesłuszne przyjęcie, że oskarżony Tadeusz M. nie dopełnił swych obowiązków służbowych w zakresie zorganizowania ewidencji obrotu opakowaniami i ustanowienia w poszczególnych działach osób odpowiedzialnych za całość opakowań, gdy tymczasem obowiązki te należały do zakresu pracy Zygmunta Ł. i Antoniego B., którzy otrzymali od niego odpowiednie zarządzenia na piśmie;b) obrazę przepisów prawa procesowego popełnioną przez pominięcie istotnej okoliczności, że odpowiedzialność oskarżonego Tadeusza M., jako dyrektora Zakładów Młynarskich "W.", ma charakter czysto formalny, skoro praktycznie Tadeusz M. nie miał nic wspólnego z bezpośrednim nadzorem nad obiegiem opakowań;c) rażącą surowość wymierzonej kary, która ze względu na okoliczności sprawy, dobrą opinię oskarżonego Tadeusza M. i jego niekaralność, a także przebyty okres w areszcie tymczasowym nie powinna przewyższać 1 roku więzienia.III. Rewizja oskarżonego Antoniego B., wnosząc o uchylenie wyroku i uniewinnienie bądź też o umorzenie postępowania z mocy art. 5 dekretu o amnestii z 1964 r., a ewentualnie o zawieszenie wykonania orzeczonej kary na zasadzie art. 61 k.k., zarzuca wyrokowi:a) obrazę przepisów prawa procesowego, której Sąd dopuścił się przez to, że:1)nie uwzględnił okoliczności wyłączającej winę oskarżonego Antoniego B., iż ewidencja stanu opakowań i obrotu nimi należała do specjalnego pracownika, a mianowicie do referenta opakowań w osobie oskarżonej Leokadii W., oraz że referent ten podlegał działowi handlowemu, to jest oskarżonemu Zygmuntowi Ł., a nie pionowi technicznemu, który mógł w tym zakresie jedynie udzielić swej pomocy,2)pominął okoliczność, iż oskarżony Antoni B. taką współpracę okazał, skoro w sierpniu 1960 r. opracował pisma do nadmłynarzy w młynie i kaszarni-płatkarni, jednakże dopilnowanie zastosowania się przez nich do tych zarządzeń należało do działu handlowego, to jest do oskarżonego Zygmunta Ł.,3)pominął istotną okoliczność, iż nadmłynarze odmówili wykonywania czynności związanych z prowadzeniem ewidencji obrotu workami, o czym oskarżony Antoni B. zawiadomił Tadeusza M. i Zygmunta Ł., dodając ze swej strony, że nadmłynarze nie nadają się do tej roboty, albowiem są to ludzie zupełnie do tego nieprzygotowani,4)nie rozważył obrony oskarżonego Antoniego B., iż w tych warunkach mógł on albo usunąć opornych nadmłynarzy i wstrzymać produkcję - czego uczynić w żadnym razie nie mógł - albo też zrezygnować z ewidencji obrotu workami w działach produkcyjnych, co właśnie miało miejsce, zwłaszcza że z braku pomieszczeń nie można było ustawić szaf lub skrzyń do przechowywania worków na halach produkcyjnych, a "kantorki" zaprowadzone przez oskarżonego Antoniego B. zostały zlikwidowane w 1964 r. na polecenie władz przeciwpożarowych;b) obrazę przepisów prawa materialnego przez skazanie oskarżonego Antoniego B. z mocy art. 286 § 1 k.k., jakkolwiek w działaniu oskarżonego dopatrzyć się można co najwyżej przestępstwa z art. 286 § 3 k.k., albowiem ze strony Antoniego B. nie było zaniedbania obowiązków służbowych z winy umyślnej, a nawet ewentualnej, skoro zrobił on wszystko, co mógł, aby polecenie dyrekcji wykonać;c) rażącą surowość wymierzonej kary.IV. Rewizja oskarżonego Bronisława L., wnosząc o uchylenie wyroku i uniewinnienie, a ewentualnie o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, zarzuca wyrokowi:a) obrazę przepisów prawa materialnego przez skazanie Bronisława L. z art. 286 § 1 k.k., mimo że w działaniu jego brak jest znamion zarzucanego mu przestępstwa, skoro L. przyjął dodatkową pracę w postaci nadzoru nad paczkarnią płatków owsianych z wyraźnym zastrzeżeniem, że nie bierze na siebie odpowiedzialności za opakowania i związaną z nimi dokumentację, w związku z czym brygadzistka C. sama załatwiała obrót workami, o czym oskarżony Zygmunt Ł. dobrze wiedział;b) obrazę przepisów prawa procesowego popełnioną przez to, że Sąd:1)nie wziął pod uwagę tego, iż zgodnie z podziałem pracy oskarżony Bronisław L., jako kierownik zespołu magazynów zbożowego i kaszarnianego, nie odpowiadał materialnie za worki z paczkarni płatków owsianych, mimo że obarczono go dodatkowo tą paczkarnią,2)pominął istotną okoliczność, iż ustanowienie osoby odpowiedzialnej za opakowania w paczkarni płatków owsianych należało do obowiązku Zygmunta Ł., który tego nie uczynił, wobec czego należy przyjąć, że za paczkarnię odpowiada materialnie nadmłynarz B., kierownik produkcji w tym dziale,3)pominął okoliczność istotną dla kwestii winy oskarżonego Bronisława L., iż dowody magazynowe na płatki wraz z workami były podpisywane przez C. lub B., a nie przez Bronisława L., nie może on zatem odpowiadać za braki w opakowaniu.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Rewizje oskarżonych, kwestionujące winę tych oskarżonych lub wymiary kar orzeczonych w stosunku do nich i zgłaszające w związku z tym wniosek o zastosowanie art. 5 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii - nie są zasadne.Przede wszystkim należy podnieść, że oskarżeni w wywodach swoich rewizji podnoszą zarzuty, które nie wnoszą żadnych nowych koncepcji i są tylko powtórzeniem zasadniczych ich wyjaśnień, składanych już na rozprawie głównej. Z treścią tych zarzutów rozprawił się już Sąd Wojewódzki, szczegółowo omawiając wyjaśnienia każdego z oskarżonych osobno i w kontekście z całością przewodu sądowego.Sąd Wojewódzki trafnie ocenił zebrane dowody i w uzasadnieniu wyroku nie dopuścił się żadnej nielogiczności we wnioskowaniu, wskazując przekonywająco i prawidłowo, na jakich dowodach się oparł, a jakie odrzucił i dlaczego.Stąd też rewizje oskarżonych polemizują jedynie z prawidłowymi ustaleniami Sądu I instancji, które pozostają pod ochroną przepisu art. 9 k.p.k. i 54 k.k.Oskarżeni w swoich rewizjach nie przeczą, że ani ewidencja opakowań nie była należycie prowadzona w Zakładach Młynarskich, ani też obrót workami nie był w sposób prawidłowy i zgodny ze stanem faktycznym notowany w odpowiedniej dokumentacji. Winę za taki stan rzeczy przerzucają oskarżeni jeden na drugiego, spychając ją ostatecznie na nadmłynarzy z tej jakoby racji, że ponieważ byli to ludzie prości i nie orientowali się w dokumentacji, a jako dobrzy fachowcy byli niezastąpieni, więc w konsekwencji trzeba było rzekomo im ustąpić i zaniechać wymagania prowadzenia należytej ewidencji obiegu opakowań. Stanowisko takie jest zgoła fałszywe, albowiem zarówno kontrola w 1960 r., jak i kontrola w 1961 r. wytykały brak ewidencji, a i sami oskarżeni też poczuwali się do obowiązku prawidłowego prowadzenia tej ewidencji. Jeżeli zatem mimo wszystko nie zaprowadzili oni ładu w obrocie workami i z tego powodu powstały ogromne straty, to nie można mówić o tym, iż brak jest w ich działaniu znamion przestępstwa w ogóle.Co się tyczy rewizji oskarżonego Zygmunta Ł., to podnieść należy, że sam fakt wydania przez niego poleceń prowadzenia w magazynach i w działach produkcyjnych ewidencji opakowań nie dowodzi jeszcze, że wypełnił on swój obowiązek kierownika działu administracyjno-handlowego Zakładów, skoro nie wymagał podporządkowania się tym zarządzeniom przez personel. Nie może go także usprawiedliwiać okoliczność, że meldował on o braku prawidłowej ewidencji dyrektorowi M., skoro ten ostatni wydawał ze swej strony Zygmuntowi Ł. odpowiednie polecenia, których wszakże ten nie wypełniał.Oskarżony Zygmunt Ł. nie przyznał się do winy, ale nie zaprzeczył, że "przeoczył obrót worków bez potwierdzeń", że zapobiec temu jednak rzekomo nie mógł, bo był "bezradny" wobec negatywnego ustosunkowania się nadmłynarzy do wymagań dyrekcji. Przyznał on także, że zleceń pokontrolnych nikt nie wprowadził w życie, a oskarżony Antoni B. - jako kierownik pionu technicznego - w ogóle udawał, że nie wie, o co chodzi i wprost odmówił "wtrącania się w nie swoje sprawy", z czym Zygmunt Ł. się pogodził.Przyznał wreszcie oskarżony Zygmunt Ł., że nie zorganizował pracy w paczkarni płatków owsianych ani też nie uczynił nikogo wyraźnie odpowiedzialnym materialnie za braki w workach.A przecież po nadejściu instrukcji z Wojewódzkiego Zjednoczenia PZZ z dnia 5 lipca 1961 r. Zygmunt Ł. wraz z Tadeuszem M. złożyli władzom przełożonym meldunek, że zarządzenia pokontrolne zostały wprowadzone w życie, że "raporty magazynu workowego w dziale handlowym prowadzone są na bieżąco" oraz że wzmocniono kontrolę sortowania worków, mimo że wszystko to nie odpowiadało prawdzie.Co się tyczy rewizji oskarżonego Tadeusza M., to z kolei podnieść należy, że przyznał on, iż wiedział o tym, że worków używano do reperacji podartych opakowań i do celów gospodarczych oraz że czyniono to bez ewidencji. Nie zaprzeczył również temu, że było mu wiadomo, iż ani oskarżona Leokadia W. jako referent opakowań, ani oskarżony Antoni B. jako kierownik pionu technicznego nie rozliczali nadmłynarzy z opakowań, a Antoni B. nadto nie zastosował się do zarządzeń Tadeusza M. co do ewidencji i budowy skrzyń na przechowanie worków w halach produkcyjnych.Oskarżony Tadeusz M. starał się przekonać Sąd, że winę ponosi tu główny księgowy U., ale nie umiał wyjaśnić, dlaczego on sam nie reagował na niesubordynację Antoniego B. i nadmłynarzy, skoro jego zdaniem Antoni B. był odpowiedzialny za cały majątek "trwały i nietrwały" i do niego należało opracowanie zakresu czynności dla pracowników z pionu produkcji.Wbrew obronie Tadeusza M. należy podkreślić, że - jak to wynika z wyjaśnień oskarżonej Leokadii W. - ona sama nie prowadziła kartoteki worków tylko dlatego, iż Tadeusz M. od niej tego nie wymagał, że z działami produkcji uzgadniać swych zapisów nie mogła, bo działy te ewidencji nie prowadziły, o czym w 1961 r. meldowała zarówno Zygmuntowi Ł., jak i Tadeuszowi M., i że wreszcie opracowała ona dla Zygmunta Ł. pismo do Antoniego B. o wydanie zarządzeń w jego pionie, na co jednak Antoni B. nie zareagował. Z powyższego należy wnosić - zgodnie z ustaleniami Sądu I instancji - że Tadeusz M. załatwiał wszystko "papierkowo", nie wnikając w sedno rzeczy i nie interesując się następstwami niedociągnięć.A przecież oskarżony Antoni B., broniąc siebie, wyjaśniał, że jakkolwiek nadmłynarze początkowo odmawiali prowadzenia ewidencji obrotu workami, to jednak ostatecznie ugięli się i ewidencję zaczęli prowadzić, a w styczniu 1962 r. zrobiono szafy na worki w halach produkcyjnych. Mogło zatem wszystko być zrobione od początku w sposób właściwy, gdyby Tadeusz M. jako dyrektor naczelny interesował się tokiem pracy podległych mu komórek.Co się tyczy rewizji oskarżonego Antoniego B., to wbrew jego obronie podkreślić należy, że do zakresu jego obowiązków jako zastępcy dyrektora do spraw technicznych należał nadzór nad całą produkcją (w tym także nad młynem, kaszarnią i płatkarnią wraz z paczkarnią), a nadto kontrola nadmłynarzy, czy prowadzą oni ewidencję obrotu workami. Nie jest zresztą do pomyślenia, aby prowadzenie dokumentacji w działach produkcyjnych mogło być wyłączone jako osobna dziedzina, podlegająca nadzorowi kierownika nie pionu technicznego, lecz pionu handlowego, jakkolwiek sam administracyjny podział pracy na poszczególne działy należał z punktu widzenia organizacyjnego do oskarżonego Zygmunta Ł. w porozumieniu z dyrektorem naczelnym Tadeuszem M.Oskarżony Antoni B. ostatecznie uznał się za kompetentnego do nadzorowania dokumentacji obrotu workami w swoim dziale i stosownie do polecenia Tadeusza M. z sierpnia 1960 roku wystosował odpowiednie pisma do nadmłynarzy, jednakże nie wyciągnął konsekwencji z faktu, że odmówili oni wykonania zarządzenia dyrekcji. Twierdzenie zatem Antoniego B. w rewizji, że ewidencja obrotu opakowaniami należy wyłącznie do księgowości, a działy produkcyjne powinny się nią interesować wyłącznie dla "celów wewnętrznych" - jest zupełnie dowolną spekulacją myślową, obliczoną na stworzenie sobie obrony i przerzucenie winy na kogo innego.Tak właśnie ocenił wyjaśnienia oskarżonego Antoniego B. Sąd Wojewódzki i uczynił to trafnie.Co się tyczy rewizji Bronisława L., to podkreślić wypada, że chociaż nie przyznał się on do zarzucanego mu czynu, to jednak nie zaprzeczył, że jako magazynier zespołu magazynów zbożowego i kaszarni-płatkarni przejął kierownictwo paczkarnią. W związku z tym musiał on odpowiadać za rozliczenie się z opakowań, której to czynności nie mógł nie przejąć, skoro odpowiadał za całość tych działów. Zresztą Bronisław L. wyjaśnił na rozprawie, że tylko dlatego protestował przeciwko obciążaniu go ewidencją obrotu workami, że "nie miał na to czasu", wobec czego workami gospodarowała C., on zaś tym zagadnieniem w ogóle się nie interesował.Z samych już wyjaśnień oskarżonego Bronisława L. wynika, że ani on sam nie prowadził ewidencji opakowań, ani też nie kontrolował C., okoliczność zaś, że klucz od paczkarni miała C., bo on go jej przekazał, bynajmniej nie usprawiedliwia Bronisława L., gdy chodzi o nieporządki, jakie powstały z jego winy wskutek braku nadzoru i w następstwie nieprowadzenia prawidłowej dokumentacji.Oskarżony Bronisław L. nie może się tłumaczyć dobrą wiarą - jeśli chodzi o zaniedbanie ewidencji opakowań - skoro sam przyznał, że na konferencjach samorządu robotniczego stale poruszano sprawę reformy systemu ewidencji opakowań w działach produkcyjnych, a zatem także w dziale jemu powierzonym.Wbrew więc tezom rewizji oskarżonych należy przyjąć, że umyślne zaniechania w prowadzeniu ewidencji opakowań bynajmniej nie stanowiły "uproszczenia" trybu postępowania, jak tego chce oskarżony Zygmunt Ł., że za wynikłe szkody powinni odpowiadać wszyscy oskarżeni, każdy w ramach swych obowiązków służbowych, albowiem wszyscy oni przyczynili się do strat na opakowaniach, że opakowania tak dalece lekceważono sobie w Zakładach, iż przy przekazywaniu magazynu worków na okresy urlopów magazynierów nie sporządzano nawet protokołów zdawczo-odbiorczych, co uniemożliwiło ściśle ustalenie okresu powstawania braków i osób za nie odpowiedzialnych, wreszcie że nie stosowano się do wielokrotnych zarządzeń pokontrolnych władz nadzorczych, a zarządzenia wewnętrzne wydawane przez oskarżonego Tadeusza M. miały na celu zachowanie jedynie pozorów stosowania się do przepisów, nie były one bowiem honorowane ani też nie egzekwowano ich wykonania od pracowników.Że jednak ewidencja opakowań mogła była być prawidłowo prowadzona przez wszystkie działy produkcji oraz magazyny, wskazuje na to fakt, że w styczniu 1962 r. na halach produkcyjnych postawiono szafy "kantorki" do przechowywania opakowań, a od lutego 1962 r. ewidencję zaczęli prowadzić zarówno nadmłynarze, jak i magazynierzy. Uczyniono to bez zwalniania ludzi z pracy i bez wstrzymywania produkcji, o czym tak szeroko mówi oskarżony Antoni B. w rewizji na swoją obronę.W tym stanie rzeczy uznać należy, że prawidłowe ustalenia faktyczne Sądu I instancji dały dostateczną podstawę do uznania winy wszystkich oskarżonych za udowodnioną w zakresie sprecyzowanym w sentencji zaskarżonego wyroku, który wobec tego należy utrzymać w mocy, przy czym wysokość wymierzonych im kar w żadnym razie nie może być uważana za nadmiernie surową.Niemniej jednak Sąd Najwyższy uznał za możliwe i celowe warunkowe zawieszenie wykonania kar orzeczonych w stosunku do oskarżonych Zygmunta Ł., Tadeusza M. i Antoniego B., biorąc pod uwagę doznane już przez nich dolegliwości (zwolnienie z dotychczasowych stanowisk i pracy w "W.", okresy więcej niż rok trwających aresztowań Zygmunta Ł. i Tadeusza M.), dotychczasowe opinie z pracy zawodowej, ponadto co do oskarżonego Antoniego B. - nader pozytywną opinię z tychże Zakładów Młynarskich "W." z dnia 12 lutego 1965 r., wystawioną po ponownym już zatrudnieniu tego oskarżonego i podpisaną zarówno przez nową dyrekcję tych Zakładów, jak i przez czynnik społeczny (przez Radę Robotniczą, Radę Zakładową i Podstawową Organizację Partyjną). Nie można też było nie brać tu pod uwagę - przy ocenie stopnia winy oskarżonych - poważnej współwiny osób bezpośrednio odpowiedzialnych za prawidłowy obieg dokumentacji i za prawidłową ewidencję obrotu workami (kierownika specjalnego referatu opakowań, głównego księgowego i w ogóle księgowości, wreszcie nadmłynarzy). Biegły w tym zakresie wyraził nawet pogląd, że "nie da się ustalić, kto faktycznie doprowadził do niedoboru i w jakiej wysokości". Dostrzegać też należy przy ocenie stopnia winy oskarżonych Zygmunta Ł. i Tadeusza M., że mimo wszystko wydali oni stosowne zarządzenia mające zapewnić prawidłowy obieg i kontrolę obrotu workami, tylko że ze swego szczebla kierowniczego nie zeszli, aby osobiście skontrolować wykonanie ich zarządzeń, i w gruncie rzeczy za to tylko odpowiadają.Z tych względów, pamiętając także o okolicznościach wymiaru kary powoływanych już przez Sąd Wojewódzki, Sąd Najwyższy nabrał przekonania, że oskarżeni ci więcej podobnego przestępstwa się nie dopuszczą, i dlatego zastosował do nich dobrodziejstwo z art. 61 k.k.Rozpoznawszy zaskarżony wyrok również z powodu rewizji oskarżonego Bronisława L. "na zasadach ogólnych", właściwych dla postępowania rewizyjnego (w następstwie wniosku tego oskarżonego o merytoryczne rozpoznanie jego sprawy mimo uprzedniego umorzenia postępowania na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 5 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii) - Sąd Najwyższy nie znalazł podstaw do uniewinnienia oskarżonego i doszedł do przekonania, że w tej sytuacji dyspozycja art. 13 ust. 2 zdanie drugie powołanego dekretu amnestyjnego, odczytywana prawidłowo, zobowiązuje - mimo sugestii orzekania o winie [por. tekst: "w razie uznania (...) winnym (...)] - do stosowania amnestii w ogóle [por. tekst (...) "stosuje się amnestię"], a więc i art. 5 dekretu o amnestii, skoro zachodzą warunki w tym przepisie określone. Oznacza to w konsekwencji, w sytuacji przewidzianej w art. 13 ust. 2 zdanie drugie, zakaz orzekania o winie, natomiast nakaz amnestyjnego umorzenia postępowania, skoro uniewinnienie, o które wnosił oskarżony, stało się niemożliwe. O tym ostatnim (dlaczego więc uniewinnienie nie znajduje podstaw) Sąd wypowie się oczywiście w uzasadnieniu swego orzeczenia po ponownym rozpoznaniu sprawy. Każde inne rozwiązanie [np. przy sformułowaniu: "uznaje winnym i na podstawie art. 5 umarza postępowanie (...)", albo: "uznaje winnym (...) skazuje na karę (...) i darowuje tę karę na podstawie art. 3 (...) w całości (...)"] oznaczałoby w każdym wypadku wydanie wyroku skazującego, co byłoby niedopuszczalne wobec istnienia w sprawie ujemnej przesłanki procesowej (abolicji). Ponadto każde inne rozwiązanie - w warunkach stosowania art. 13 ust. 2 zdanie drugie - prowadziłoby do pogorszenia sytuacji procesowej oskarżonego w stosunku do tej, w jakiej się on już znajdował na skutek amnestyjnego umorzenia postępowania, nie zaskarżonego na jego niekorzyść. Zakaz więc reformationis in peius powinien tu mieć odpowiednie zastosowanie, skoro merytoryczne rozpoznanie sprawy toczyło się już tylko na skutek wniosku (żądania) złożonego przez oskarżonego.Z przeanalizowania więc treści art. 13 ust. 2 zdanie drugie nie można w żadnym razie wyprowadzać poglądu, że stosowanie amnestii przewidziane w tym przepisie - nawet w razie uznania oskarżonego za winnego popełnienia czynu podlegającego amnestii - może wyłączać przewidziane w art. 2 czy 5 dekretu o amnestii umorzenie postępowania z powodu abolicji.Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji wyroku.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 286 § 1 KKart. 375art. 5art. 61 KKart. 13art. 286 § 3 KKart. 9 KPKart. 13 ust. 2art. 3art. 2§ 1§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.