III CR 1163/58
PostanowienieIzba Cywilna1959-06-13
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Sąd Wojewódzki prawidłowo oddalił powództwo o uzupełniającą rentę odszkodowawczą i zadośćuczynienie za krzywdę moralną i cierpienie fizyczne, nie przeprowadzając wnioskowanych przez powoda dowodów, w tym z akt Prokuratury i Urzędu Górniczego?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok, uznając, że Sąd Wojewódzki nie wyczerpał należycie materiału dowodowego. Pominięcie wnioskowanych przez powoda dowodów, w tym z akt Prokuratury i Urzędu Górniczego, mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, zwłaszcza w kontekście odpowiedzialności za wypadek przy pracy. Sąd Najwyższy podkreślił, że sprawy dotyczące wypadków przy pracy wymagają wzmożonej aktywności sądu i szerokiego stosowania zasad dotyczących dopuszczania dowodów z urzędu.Stan faktyczny
Powód, pracując w Kopalni Węgla Kamiennego, doznał zmiażdżenia nogi w wyniku wypadku przy pracy. Twierdził, że został zmuszony do przejścia przez taśmę transportową, która nie była zabezpieczona, a pracownik obsługujący taśmę był nieobecny. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, opierając się na zeznaniach świadka, który zaprzeczył wydaniu takiego polecenia i sugerował, że wypadek nastąpił z winy powoda. Powód w rewizji zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, w tym pominięcie wnioskowanych dowodów.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Katowicach do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia B. Dobrzański. Sędziowie: S. Białek, W. Bendetson (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Herberta K. przeciwko Kopalni Węgla Kamiennego w B. o zapłatę 73.150 zł, po rozpoznaniu rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 4 lipca 1958 r.,zaskarżony wyrok uchylił i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Katowicach do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 4 lipca 1953 r. Sąd Wojewódzki w Katowicach oddalił wniesione w dniu 19 października 1957 r. przez Herberta K. powództwo przeciwko przedsiębiorstwu państwowemu w B. "Kopalnia Węgla Kamiennego" o zasądzenie na rzecz powoda uzupełniającej renty odszkodowawczej i zadośćuczynienie za krzywdę moralna i cierpienie fizyczne, doznane przez niego wskutek utraty nogi podczas wypadku, któremu uległ w dniu 5 lipca 1955 r. przy pracy w pozwanej Kopalni.Według twierdzeń pozwanej, przełożony powoda, nadgórnik Edward P., zlecił mu przejść przez znajdującą się w ruchu taśmę służącą do przewozu węgla, a to w celu oczyszczenia znajdującej się za tą taśmą części chodnika. Podczas przechodzenia przez taśmę z powrotem noga powoda ugrzęzła w jednym z otworów taśmy i ponieważ nie mógł on jej wyciągnąć, zaczął wołać o ratunek. Taśmy jednak nie zatrzymano, gdyż obsługujący ją pracownik był w tym czasie nieobecny. W ostatecznym wyniku noga powoda została wciągnięta w tryby napędu taśmowego i uległa zmiażdżeniu. Według dalszych twierdzeń wysuniętych przez powoda, nie pouczono go o zasadach pracy na taśmie, która nie była w ogóle zabezpieczona, i wbrew odmiennym wyjaśnieniom pozwanej Kopalni nie urządzono służących do przejścia nad nią pomostów.Oddalając powództwo, Sąd oparł się przede wszystkim na zeznaniach świadka nadgórnika P., który stwierdził, że nie wydał powodowi zlecenia przechodzenia przez taśmę, ponieważ przechodzenie takie było surowo zakazane. Według przekonania tego świadka wypadek nastąpił prawdopodobnie wskutek tego, że powód po zakończeniu pracy, chcąc prędzej dostać się do wyjścia, usiadł na taśmie, a gdy przed zbliżeniem się do jej napędu zamierzał ją opuścić, noga jego dostała się do jednego z otworów taśmy i uległa wciągnięciu w napęd. Gdy świadek zobaczył światło na taśmie i na tej podstawie doszedł do wniosku, że ktoś się na niej znajduje, zaczął krzyczeć, aby ją zatrzymano, co też obsługujący taśmę pracownik natychmiast uczynił, lecz nastąpiło to najwidoczniej wtedy, gdy noga powoda znajdowała się już w trybach napędu. Sąd dał wiarę zeznaniom powyższego świadka, biorąc zwłaszcza pod uwagę, że nie pracuje on już w pozwanej Kopalni i że wobec tego nie jest zainteresowany w wyniku sprawy. Ponadto omawiane orzeczenie zostało oparte na zeznaniach świadka górnika Eugeniusza W., według których przy napędach każdej taśmy znajdują się tablice z ostrzeżeniem, że przechodzenie przez taśmę jest zakazane i do przechodzenia przez nią służą specjalnie w tym celu zainstalowane pomosty.W rewizji powód, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego przez błędne ich zastosowanie oraz sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, a także uchybienia procesowe mogące wywrzeć wpływ na wynik sprawy, domaga się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Nie mógł odnieść skutku wysunięty w rewizji zarzut, że wobec tego, iż powód został skierowany do pracy w Kopalni jako żołnierz odbywający służbę wojskową, przeto przy ocenie podstaw odpowiedzialności za wypadek, któremu uległ w czasie wykonywania swoich obowiązków służbowych w Kopalni, powinny znaleźć zastosowanie przepisy art. 152 k.z., a nie przepisy zawarte w art. 25 dekretu z dnia 25 czerwca 1954 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin. Jak to bowiem przyznał powód w swoim piśmie procesowym z dnia 29 maja 1959 r. skierowanym do Sądu Najwyższego, pobierał on wynagrodzenie z funduszów Kopalni za wykonywane w niej czynności oraz korzystał z udzielanych mu przez jej kierownictwo urlopów, co upoważnia do uznania, że został z nim nawiązany stosunek pracy i że wobec tego powinien być także, jeśli chodzi o odpowiedzialność Kopalni za skutki nieszczęśliwych wypadków przy pracy, traktowany na równi z tymi pracownikami zatrudnionymi w kopalni, którzy są uprawnieni do korzystania ze świadczeń przewidzianych w powołanymi dekrecie z dnia 25 czerwca 1954 r. Uzasadnione jest więc stanowisko zajęte w zaskarżonym wyroku, że odpowiedzialność strony pozwanej za skutki omawianego wypadku, któremu powód uległ podczas pracy w należącej do niej kopalni, podlega ocenie na podstawie art. 24 (według nowej numeracji) powyższego dekretu.Trafne są natomiast zarzuty rewizji, w których skarżący zmierza do wykazania, że rozstrzygnięcie niniejszej sprawy nastąpiło bez wyczerpującego wyjaśnienia całokształtu jej okoliczności. Chociaż bowiem w celu uzasadnienia swojego twierdzenia, że wypadek nastąpił wskutek nieprzestrzegania przez pozwaną Kopalnię przepisów o bezpieczeństwie i higienie pracy, a w szczególności w związku z tym, że wspomniana taśma nie była dostatecznie zabezpieczona, powód powołał się na dowód z akt Prokuratury m. Katowic i z akt Okręgowego Urzędu Górniczego, a dodatkowo także na dowód z przesłuchania stron i wnioski te w toku dalszego postępowania ponowił, to jednak Sąd Wojewódzki nie tylko dowodów tych nie przeprowadził, lecz nawet nie wyjaśnił, dlaczego wnioski powyższe nie zostały uwzględnione.Pominięcie powyższych dowodów mogło wywrzeć istotny wpływ na wynik sprawy, skoro nie jest wyłączone, że w aktach Prokuratury bądź Urzędu Górniczego znajdują się dane mogące podważyć wiarogodność i moc dowodów, na podstawie których Sąd Wojewódzki - bez naruszenia zresztą zasad doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania - doszedł do wniosku, iż omawiany wypadek nie został spowodowany naruszeniem przez stroną pozwaną jej obowiązków wynikających z przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia pracowników, lecz że nastąpił z wyłącznej winy powoda.Nie wziął przy tym Sąd pod uwagę, że według wyjaśnień przytoczonych w uchwale Całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 1959 r. (C. Prez. 195/52, OSN z 1953 r., poz. 95) sprawy ze stosunków pracy oraz o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, do których należą również sprawy z tytułu odpowiedzialności za skutki nieszczęśliwych wypadków przy pracy, powinny być zaliczone do takich kategorii spraw, co do których przepisy kodeksu postępowania cywilnego - ze względu na przedmiot tych spraw - z góry zakładają, iż występuje w nich w sposób szczególny interes społeczny i że wszechstronne wyjaśnienie zasadności powództwa w tych sprawach wymaga wzmożonej aktywności sądu i szerokiego stosowania zasad art. 236 § 1 k.p.c., dotyczących dopuszczenia z urzędu dowodów i zarządzenia odpowiednich dochodzeń. Jest więc szczególnie rażące, że w sprawie niniejszej, która niewątpliwie należy do kategorii powyższych spraw, pominięto bez przytoczenia należytego uzasadnienia dowód zaofiarowany przez stronę powodową.Z przytoczonych względów, wobec naruszenia art. 118 § 1, 232 § 1, i 326 k.p.c. i uniemożliwienia w ten sposób przeprowadzenia należytej kontroli rewizyjnej w stosunku do zaskarżonego wyroku, wyrok ten nie mógł być utrzymany w mocy.Za uchyleniem powyższego wyroku przemawia ponadto powołanie we wzmiankowanym piśmie procesowym powoda z dnia 29 maja 1959 r. dowodu ze świadka Jerzego B. w celu stwierdzenia, że nadgórnik P. stale polecał zarówno powodowi, jak i świadkowi oraz innym górnikom przechodzenie przez taśmę, gdy znajdowała się w ruchu, oraz że obsługujący tę taśmę pracownik był nieobecny w czasie, w którym nastąpił omawiany wypadek. Wprawdzie dowód z powyższego świadka został powołany dopiero w instancji rewizyjnej, jednakże w celu uzasadnienia wspomnianego opóźnienia powód przytoczył, że adres tego świadka zdołał ustalić dopiero po wydaniu wyroku przez Sąd pierwszej instancji. Pominięcie przeto powyższego dowodu nie znajdowałoby dostatecznego uzasadnienia w ograniczeniu przewidzianym w art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 1950 r. o zmianie przepisów postępowania w sprawach cywilnych (Dz. U. z 1956 r. Nr 2, poz. 13), skoro ponadto nie jest wyłączone, że wspomniany dowód może wywrzeć istotny wpływ na wynik sprawy.Z powyższych zasad należało na mocy art. 384 k.p.c. orzec jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- II PR 34/63 1963-12-06Czy sąd drugiej instancji, uchylając wyrok sądu pierwszej instancji w części oddalającej powództwo i przekazując sprawę do ponownego rozpoznania, powinien szczegółowo ustosunkować się do wszystkich dowodów, które mogą pr…
- II PR 507/64 1964-09-18Czy naruszenie przepisów o technicznej eksploatacji Kopalni, skutkujące wypadkiem przy pracy, uzasadnia odpowiedzialność pozwanej za skutki wypadku, które mogą wyniknąć w przyszłości, nawet jeśli szkoda pozostaje w związ…
- II CR 462/62 1963-10-04Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za wypadek przy pracy spowodowany niewypałem, jeśli pracownik dozoru wiedział o jego istnieniu, ale nie podjął odpowiednich działań w celu jego likwidacji, a pracownicy zostali dopu…
- II PR 281/65 1965-08-20Czy pracownik, który uległ wypadkowi przy pracy, może domagać się od pracodawcy zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, jeśli pracodawca naruszył przepisy bezpieczeństwa pracy, a pracownik sam przyczynił się do powstania sz…
- 3 CR 994/61 1962-09-26Czy Sąd Wojewódzki prawidłowo pominął dowód z opinii biegłego lekarza w sprawie o odszkodowanie za wypadek przy pracy, mimo że niezłożenie zaliczki przez pozwaną nie powinno obciążać powoda zwolnionego z kosztów sądowych…
Powołane przepisy
art. 152art. 25art. 24art. 236 § 1 KPCart. 118 § 1art. 18 ust. 1art. 384 KPC§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.