III CR 1206/58

PostanowienieIzba Cywilna1959-06-24

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy spór o uznanie autorstwa pracowniczego pomysłu wynalazczego i o zapłatę odszkodowania podlega orzecznictwu sądów powszechnych, a jeśli tak, to czy powód może być uznany za twórcę wynalazku i czy przysługuje mu odszkodowanie?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że spory o prawa twórcy do pracowniczego pomysłu wynalazczego pomiędzy pracownikami podlegają orzecznictwu sądów powszechnych, ponieważ przepisy wyłączające te sprawy spod jurysdykcji sądów powszechnych mają charakter wyjątkowy i nie podlegają wykładni rozszerzającej. Nawet jeśli powód mógłby być uznany za twórcę pomysłu nadania paście do zębów nowej formy (wzoru użytkowego), jego roszczenie nie mogło być uzasadnione z uwagi na toksyczność składnika wiążącego (bieli cynkowej) i odmowę zgody Państwowego Instytutu Higieny na rejestrację. Ponadto, roszczenie odszkodowawcze mogło być przedawnione.
Stan faktyczny
Powód Karol O. dochodził od pozwanego Witolda K. uznania go za autora wynalazku pasty do zębów w formie pałeczek oraz zapłaty 20 000 zł odszkodowania. Powód twierdził, że zgłosił pomysł produkcji pasty w suchej formie i w pałeczkach, a pozwany, kierownik techniczny spółdzielni, przywłaszczył sobie ten pomysł, uzupełnił go o fluorek i uzyskał patent. Pozwany kwestionował autorstwo powoda, wskazując na nowość wynalazku polegającą na dodaniu fluorku glinu. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając m.in. przedawnienie roszczenia odszkodowawczego i brak podstaw do uznania powoda za twórcę wynalazku.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powoda, utrzymując w mocy wyrok Sądu Wojewódzkiego.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Karola O. przeciwko Witoldowi K. o zapłatę 20 000 zł i uznanie autorstwa wynalazku, po rozpoznaniu rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 22 maja 1958 r., rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneWedług twierdzeń pozwu, wytoczonego w dniu 22 listopada 1956 r. przez Karola O. przeciwko Witoldowi K., powód pracując jako majster w Inwalidzkiej Spółdzielni Chemicznej P. w K., wpadł na pomysł produkowania pasty do zębów w postaci suchej oraz w formie dozowanych pałeczek i pomysł ten zgłosił celem opatentowania i uzyskania potwierdzenia autorstwa, za pośrednictwem swego zakładu pracy, do Centrali Spółdzielni Inwalidów. Wspomniana Centrala wydelegowała swojego przedstawiciela Kazimierza Z. do Spółdzielni "Pracy w F." w Krakowie - Wytwórni Perfumeryjno-Kosmetycznej o uzyskanie odpowiednich prototypów i przeprowadzenie prób, niezbędnych w celu technicznego rozpracowania powyższego pomysłu. Jednakże kierownik techniczny tej spółdzielni pozwany K. po wyrażeniu zgody na dokonanie wzmiankowanych czynności przywłaszczył sobie wynalazek powoda i uzupełniając go przez dodanie do projektowanej pasty fluorku spowodował uzyskanie przez Spółdzielnię Pracy F. patentu na ten wynalazek i uznanie, że jego twórcą jest K. Natomiast wniosek powoda, zgłoszony do Centrali Spółdzielni Inwalidów - wobec nieuzupełnienia braków, które wniosek ten wykazywał w zakresie dokumentacji omawianego pomysłu - został pozostawiony bez biegu.Opierając się na powyższych twierdzeniach, powód wystąpił z żądaniem: 1) aby pozwany uznał go za autora (twórcę) wynalazku i zeznał w Urzędzie Patentowym odpowiednią deklarację, umożliwiającą dokonanie w opisie patentowym wzmianki co do autorstwa powoda, 2) aby uiścił na jego rzecz sumę 20 000 zł - z tytułu odszkodowania.Pozwany wniósł o oddalenie powództwa, zarzucając m.in., że istota opatentowanego na wniosek i na rzecz Spółdzielni Pracy "F." wynalazku polega na wprowadzeniu do pasty nowych składników chemicznych, a w szczególności fluorku glinu jako środka przeciwko próchnicy. Kwestionowanie przeto autorstwa pozwanego nie jest uzasadnione.Wyrokiem z dnia 22 maja 1958 r. Sąd Wojewódzki w Krakowie - po przeprowadzeniu dowodu z opinii biegłego powództwo oddalił, opierając powyższe orzeczenie m.in. na następujących ustaleniach i rozważaniach oraz na wysnutych z nich wnioskach.Według stanowiska zajętego w zaskarżonym wyroku, sprawa niniejsza - pomimo mogących się nasuwać w tym względzie wątpliwości - podlega orzecznictwu sądów powszechnych, ponieważ brak jest w aktach o charakterze ustawodawczym, a zwłaszcza w dekrecie z dnia 20 października 1950 r. o wynalazczości pracowniczej (Dz. U. z 1956 r. Nr 3, poz. 21) przepisów, które by wyłączały spod powyższego orzecznictwa spory wynikłe o prawa twórcy do pracowniczego pomysłu wynalazczego w stosunkach pomiędzy samymi pracownikami. Znamienne jest przy tym, że w-myśl art. 23 ust. 1 powołanego dekretu wyłączeniem takim zostały objęte spory o powyższe prawa jedynie w zakresie stosunków wzajemnych pomiędzy uspołecznionym zakładem pracy a pracownikiem lub jego następcą prawnym, skoro zgodnie z wyraźną dyspozycją tegoż przepisu do rozstrzygnięcia tylko tego rodzaju sporów został powołany Urząd Patentowy (wydział spraw niespornych). Zdaniem Sądu, można by wprawdzie z treści § 10 i 15 zarządzenia Przewodniczącego b. Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego z dnia 10 grudnia 1955 r. w sprawie zasad organizacji wynalazczości pracowniczej (M. P. 1955 r. Nr 122 poz. 1599) wnioskować, że Urząd Patentowy jest powołany również do rozstrzygania sporów o wspomniane prawa pomiędzy samymi pracownikami i to nawet różnych zakładów pracy. Sąd Wojewódzki uznał jednak, że pomijając nawet, iż wspomniane zarządzenie nie jest aktem o charakterze ustawodawczym, zastosowanie wzmiankowanych powyżej przepisów tego zarządzenia nie powinno w sprawie niniejszej w ogóle wchodzić w rachubę. Skoro bowiem powód całkowicie zaniechał popierania wniosku o opatentowanie swojego wynalazku w trybie powołanego dekretu z dnia 20 października 1950 r., a Spółdzielnia "P.", którą powód zawiadomił o tym wynalazku w czasie, gdy był w niej zatrudniony, oświadczyła, że nie jest zainteresowana wspomnianym wynalazkiem, przeto w zakresie stosunków pomiędzy powodem z jednej strony a pozwanym i Spółdzielnią "F." z drugiej strony wynalazek ten utracił charakter pracowniczego i w konsekwencji powinny być w tym zakresie stosowane wyłącznie przepisy ogólne, zawarte w rozporządzeniu Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 22 marca 1928 r. o ochronie wynalazków, wzorów i znaków towarowych (Dz. U. z 1928 r. Nr 39, poz. 384 wraz z późn. zm.), które przewidują, że spory o prawa i roszczenia, dotyczące patentów, a w szczególności spory o własność i roszczenia majątkowe (wydanie wzbogacenia oraz odszkodowanie) należą do orzecznictwa sądów powszechnych (por. art. 72 powołanego rozporządzenia).Według ustaleń Sądu powód pokazywał pozwanemu wyprodukowaną przez siebie pastę w pałeczkach i tłumaczył mu swój pomysł oraz prosił go o wykonanie niezbędnej w tym celu wytłoczarki, na co pozwany się zgodził. Z zeznań tych, zdaniem Sądu, wynika, że pozwany zapożyczył od powoda pomysł produkowania pasty w pałeczkach. Natomiast sam powód przyznał, że nowość jego pomysłu ograniczała się jedynie do nadania paście formy stałej w kształcie pałeczek przez dodanie do zwykłego jej składu chemicznego bieli cynkowej, jako materiału wiążącego. Skoro zaś taki sposób produkcji nie był znany w Polsce, przeto nie można negować nowości wspomnianego pomysłu z tym jednak zastrzeżeniem, że polegał on jedynie na nadaniu znanemu już produktowi nowej formy, co upoważniałoby do uzyskania rejestracji tego pomysłu tylko jako wzoru użytkowego (por. art. 87 ust. 1 powołanego rozporządzenia z dnia 22 marca 1928 r.).Wynika stąd, że omawiany pomysł korzystałby z prawa wyłączności, gdyby rejestracja taka została dokonana lub gdyby można było przyjąć, że zachodziły wystarczające przesłanki do jej uzyskania. Według jednak opinii biegłego, niezbędne jest w celu wyjednania patentu lub rejestracji wzoru użytkowego, dotyczących pasty do zębów, uzyskanie zezwolenia Państwowego Instytutu Higieny i że zezwolenie takie nie zostałoby w omawianym przypadku udzielone, ponieważ biel cynkowa posiada cechy trujące.Znamienne jest ponadto, że powód zaniechał zastosowania się do żądania Centrali Spółdzielni Inwalidów w przedmiocie uzupełnienia braków w zakresie uzupełnienia dokumentacji swojego pomysłu i że tym samym nie uczynił zadość wymaganiom, przewidzianym w § 8 powołanego zarządzenia Przewodniczącego b. Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego z dnia 10 grudnia 1955 r., według których projekt powinien być tak opracowany, aby z opracowania tego wynikała istota projektu. Niezastosowanie się do powyższych wymagań uznać należy za tym bardziej rażące, że powód w gruncie rzeczy nie potrafił nawet wyjaśnić, na czym miała polegać istota jego pomysłu.Wreszcie roszczenia powoda w części, dotyczące przyznania mu odszkodowania, powinny być, zdaniem Sądu, uznane za przedawnione, skoro pozwany w sposób pośredni powołał się na upływ przedawnienia i skoro rzeczywiście od daty powzięcia przez powoda wiadomości o przystąpieniu do produkcji pasty na podstawie omawianego wynalazku, opatentowanego na rzecz Spółdzielni "F", do dnia wytoczenia powództwa w niniejszej sprawie upłynął okres dłuższy od przewidzianego w art. 283 § 1 k.z. trzyletniego okresu przedawnienia.W rewizji powód zarzucając naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie oraz sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego materiału i uchybienia procesowe, mogące wywrzeć wpływ na wynik sprawy, domaga się zmiany zaskarżonego wyroku i uwzględnienia powództwa w całości bądź uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Przede wszystkim z urzędu podnieść należy, że trafne jest w swoim ostatecznym wyniku niekwestionowane zresztą przez strony stanowisko, zajęte w zaskarżonym wyroku, iż sprawa niniejsza podlega orzecznictwu sądów powszechnych. Skoro bowiem w myśl art. 23 ust. 1 powołanego dekretu z dnia 20 października 1950 r. przekazano Urzędowi Patentowemu rozstrzyganie sporów o prawa twórcy do wynalazczego pomysłu pracowniczego jedynie pomiędzy uspołecznionymi zakładem pracy a pracownikiem lub jego następcą prawnym, stosowanie powyższej normy również do sporów o wspomniane prawa pomiędzy pracownikami tego samego zakładu bądź różnych zakładów, jako wykraczające poza ściśle określony w tej normie zasięg spraw, podlegających w ten sposób wyłączeniu spod orzecznictwa sądów powszechnych, nie dałoby się pogodzić z zasadą, że przepisy o charakterze wyjątkowym (odbiegające w omawianej sytuacji do dyspozycji ogólnej art. 72 powołanego rozporządzenia z dnia 22 marca 1922 r.), harmonizującej z art. 2 k.p.c. nie podlegają wykładni rozszerzającej.Nie jest natomiast uzasadniony pogląd Sądu Wojewódzkiego, jakoby z postanowień § 10 i 15 powołanego zarządzenia Przewodniczącego b. Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego z dnia 10 grudnia 1955 r. miało wynikać, że wspomniane wyłączenie zostało rozciągnięte również na wszystkie spory, wynikłe o prawa twórcze do pracowniczych pomysłów wynalazczych, w stosunkach pomiędzy pracownikami. Chociaż bowiem w myśl § 15 ust. 2 tego zarządzenia przekazano Urzędowi Patentowemu rozpoznawanie roszczeń zgłaszanych względem zakładu pracy i twórcy przez osobę, która udzieliła pomocy technicznej, potrzebnej przy opracowaniu projektu, i która w razie, gdy w wyniku wkładu jej pracy twórczej w projekcie zostały wprowadzone istotne zmiany w projekcie, powinna być uznana za jego współtwórcę, to jednak, przyjmując nawet, że z uwagi na szczególny charakter powyższych roszczeń i ich ścisłe powiązanie z postępowaniem, unormowanych w przepisach o wynalazczości pracowniczej, przekazanie ich rozstrzygania Urzędowi Patentowemu mogło nastąpić w drodze zarządzenia wykonawczego wydanego przez właściwy organ naczelny administracji państwowej, stwierdzić wypadnie, że wyłączenie tych roszczeń spod orzecznictwa sądów powszechnych nie upoważnia jeszcze do wniosku, aby tym samym spod powyższego orzecznictwa mogły być i miały być wyłączone wszelkie inne spory pomiędzy pracownikami o prawa do pracowniczego pomysłu wynalazczego, a w szczególności spory o własność patentu i odszkodowanie, do których to sporów zaliczyć należy spór toczący się na skutek powództwa, wniesionego w niniejszej sprawie.Nie jest przy tym trafne wyrażone w zaskarżonym wyroku zapatrywanie, jakoby zachodziły wystarczające przesłanki do przyjęcia, że pomysł zgłoszony przez powoda przestał w ogóle podlegać przepisom o wynalazczości pracowniczej, ponieważ powód zaniechał popierania wniosku swego o opatentowanie tego pomysłu, a Spółdzielnia "P" omawianym pomysłem już się nie interesuje. Z treści bowiem art. 14 ust. 1 powołanego dekretu z dnia 20 października 1950 r. wynika, że pracowniczy wynalazek bądź wzór użytkowy (por. art. 29 tegoż dekretu) przestaje podlegać przepisom tegoż dekretu, a zatem nie jest uważany za pracowniczy w rozumieniu dekretu dopiero wówczas, gdy właściwy naczelny organ administracji państwowej na żądanie twórcy i w porozumieniu z innymi naczelnymi organami administracji państwowej udzieli twórcy zezwolenia na zgłoszenie przezeń wynalazku do opatentowania (lub wzoru użytkowego do zarejestrowania) we własnym imieniu albo udzieli zezwolenia na przepisanie na rzecz twórcy praw ze zgłoszenia wynalazku do opatentowania lub praw z patentu udzielonego na wynalazek (lub praw z zarejestrowanego wzoru użytkowego). Sama przeto rezygnacja twórcy lub uspołecznionego zakładu pracy z popierania wniosku o opatentowanie wynalazku lub zarejestrowanie wzoru użytkowego w trybie, przewidzianym w powołanym dekrecie i wydanych na jego podstawie przepisach wykonawczych, nie uzasadnia jeszcze pozbawienia wynalazku bądź wzoru użytkowego charakteru pracowniczego.Jednakże - pomimo nietrafności odmiennego w tym względzie zapatrywania, na którym Sąd Wojewódzki oparł swój wniosek, iż sprawa niniejsza podlega orzecznictwu sądów powszechnych - wniosek ten z przytoczonych już poprzednio względów uważać należy za odpowiadający w swoim ostatecznym wyniku prawu. Przechodząc do zarzutów rewizji, podkreślić wypadnie, że w myśl zawartych w niej wywodów żądania pozwu powinny być uwzględnione, ponieważ według ustaleń Sądu pozwany zapożyczył sobie pomysł produkcji pasty do zębów w formie stałej - pałeczek bądź pastylek - od powoda, który o pomyśle tym poinformował pozwanego, i ponieważ, jak wynika z zastrzeżeń patentowych przytoczonych w opisie patentu, istotna cecha omawianego wynalazku polega nie tylko na tym, że wspomniana pasta zawiera zarówno kaolin, jak i fluorek glinu, lecz również na tym, że produkowana jest w postaci pastylek. Zważyć jednak należy, że nawet w świetle powyższych ustaleń oraz wysnutego przez Sąd Wojewódzki z tych ustaleń i z treści wzmiankowanych zastrzeżeń patentowych wniosku, że pomysł powoda mógłby ewentualnie korzystać z prawa wyłączności, przewidzianego dla wzorów użytkowych, brak byłoby w każdym razie wystarczających przesłanek do uznania powoda za twórcę omawianego wynalazku, skoro do istoty tego wynalazku zaliczono w myśl wspomnianych zastrzeżeń - i to w pierwszym rzędzie - skład chemiczny pasty, polegający na wprowadzeniu do niej kaolinu oraz fluorku glinu. Trafne jest przeto stanowisko Sądu Wojewódzkiego, że żądanie powoda, aby pozwany uznał go za autora powyższego wynalazku i zeznał w Urzędzie Patentowym deklarację umożliwiającą dokonanie odpowiedniej wzmianki co do autorstwa wynalazku w jego opisie patentowym, nie mogło być w żadnym razie uwzględnione.Chybiony jest również zarzut rewizji kwestionujący zajęte w zaskarżonym wyroku stanowisko, według którego nawet gdyby powód mógł uchodzić za twórcę pomysłu, polegającego na nadaniu paście do zębów nowej postaci znanemu już przedmiotowi, a tym samym za twórcę wzoru użytkowego w rozumieniu art. 102 powołanego rozporządzenia z dnia 22 marca 1928 r., to roszczenie jego, chociażby w ograniczonym w ten sposób zakresie, nie mogłoby być uzasadnione z uwagi na to, że biel cynkowa, mająca być użyta jako materiał wiążący, jest trucizną i że wobec tego, jak wynika z opinii biegłego, Państwowy Instytut Higieny odmówiłby zgody, niezbędnej dla uzyskania rejestracji omawianego pomysłu.Znamienne jest, iż w celu podważenia zasadności powyższego stanowiska Sądu Wojewódzkiego powołano się w rewizji na to, że oświadczenie powoda, iż nadanie projektowanej przez niego paście formy stałej miało nastąpić w drodze zastosowania bieli cynkowej, jako materiału wiążącego, zostało w toku postępowania sądowego złożone wyłącznie w tym celu, aby nie ujawniać przed pozwanym (istotnych cech i sposobu produkcji i omawianego pomysłu. Tłumaczenie to jednak, pozostające zresztą w rażącej sprzeczności z twierdzeniem powoda, że poinformował on pozwanego o szczegółach swojego pomysłu i że właśnie dzięki temu pozwany mógł dokonać wynalazku, którego istotnym twórcą miał być powód, w niczym nie może podważyć prawidłowych ustaleń Sądu, opartych na wspomnianym oświadczeniu powoda a dotyczących zamierzonego użycia bieli cynkowej, oraz wysnutego stąd wniosku, że projektowane zastosowanie tego składnika z uwagi na jego właściwości trujące całkowicie dyskwalifikuje pomysł powoda, a w konsekwencji pozbawia go wszelkiej w tym względzie ochrony prawnej.Nie mógł wreszcie odnieść skutku zarzut rewizji, jakoby Sąd Wojewódzki przez zaniechanie przeprowadzenia niektórych dowodów, zaofiarowanych przez powoda, a zwłaszcza dowodu z przesłuchania stron, nie wyjaśnił w sposób dostateczny wszystkich okoliczności sprawy, niezbędnych w szczególności dla stwierdzenia, czy istotnie zachodziły wystarczające, przesłanki do uznania, że dochodzone w sprawie niniejszej roszczenie odszkodowawcze powinno być w każdym razie uznane za przedawnione wobec upływu trzech lat od powzięcia przez powoda wiadomości o przystąpieniu do produkcja omawianej pasty do dnia wytoczenia powództwa w niniejszej sprawie. Skarżący bowiem nie wskazał - poza kwestią przedawnienia - na czym, zdaniem jego, miało polegać niedostateczne wyjaśnienie okoliczności sprawy. Co się zaś tyczy przedawnienia roszczenia o przyznanie odszkodowania, to ewentualnie niedostateczne wyjaśnienie powyższej kwestii, mające polegać na zaniechaniu stwierdzenia, czy rzeczywiście można uważać, że pozwany na zarzut przedawnienia się powołał, nie posiadało istotnego znaczenia dla wyniku sprawy, skoro Sąd Wojewódzki na podstawie prawidłowo dokonanych ustaleń i po wszechstronnym rozważeniu całokształtu zebranego materiału dowodowego doszedł do zgodnego z obowiązującymi przepisami wniosku, że zasadnicze żądanie pozwu, dotyczące autorstwa wynalazku, jest w ogóle pozbawione podstawy prawnej.Z tych zasad skoro zarzuty rewizji okazały się nieusprawiedliwione i skoro Sąd Najwyższy nie dopatrzył się w postępowaniu i rozumowaniu Sądu I instancji uchybień, które powinny być z urzędu wzięte pod rozwagę, należało z mocy art. 383 k.p.c. orzec jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 23 ust. 1art. 72art. 87 ust. 1art. 283 § 1art. 2 KPCart. 14 ust. 1art. 29art. 102art. 383 KPC§ 10§ 8§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 24.07.2026.