III CR 20/62
PostanowienieIzba Cywilna1962-11-08
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy brak wystarczających ustaleń faktycznych dotyczących przebiegu wypadku i stopnia winy kierowcy uzasadnia uchylenie wyroku zasądzającego odszkodowanie od kierowcy?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że dopóki nie zostaną ustalone niezbędne szczegóły stanu faktycznego dotyczące przebiegu wypadku, nie można przyjąć, iż powódka wywiązała się z ciężaru dowodu co do winy pozwanego kierowcy. Brak szczegółowych ustaleń uniemożliwia ocenę sytuacji z punktu widzenia ewentualnej winy kierowcy i pozostawia otwartą kwestię, czy dokonane przez niego wyprzedzenie było zawinione. Ponadto, Sąd Najwyższy wskazał, że w przypadku stwierdzonej tendencji do agrawacji u poszkodowanej, niezbędna jest opinia lekarza specjalisty, która odróżni urojenia od rzeczywistości, zwłaszcza w zakresie zmian psychicznych.Stan faktyczny
Powódka dochodziła odszkodowania od kierowcy (S.) i właściciela samochodu (PKS) za obrażenia doznane w wyniku potrącenia przez samochód. Sąd Wojewódzki zasądził solidarnie odszkodowanie i rentę. Pozwani wnieśli rewizję. Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części dotyczącej odpowiedzialności kierowcy z powodu niewystarczających ustaleń faktycznych co do przebiegu wypadku i winy. W odniesieniu do PKS, uchylono wyrok z powodu braku wystarczających ustaleń co do stanu zdrowia powódki, w szczególności w kontekście stwierdzonej tendencji do agrawacji.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej zasądzenia odszkodowania od pozwanego S. oraz w części zasądzającej od pozwanego PKS kwotę wyższą niż 5 000 zł i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania w tym zakresie.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Marii M. przeciwko: 1) Ryszardowi S., 2) Wojewódzkiemu Przedsiębiorstwu Państwowej Komunikacji Samochodowej w K. o odszkodowanie, na skutek rewizji obu pozwanych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 16 czerwca 1961 r., uchylił zaskarżony wyrok w części zasądzającej w stosunku do pozwanego S., w części zasądzającej od pozwanego - PKS kwotę wyższą niż 5 000 zł i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania w tym zakresie.Uzasadnienie faktycznePowódka domaga się zasądzenia od pozwanych solidarnie odszkodowania, twierdząc, że wskutek najechania jej przez samochód będący własnością pozwanego PKS, a prowadzony przez pozwanego kierowcę S., doznała dotkliwych obrażeń cielesnych.Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanych solidarnie kwotę 20 000 zł tytułem zadośćuczynienia za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną oraz rentę w wysokości po 200 zł miesięcznie. W pozostałej części powództwo zostało oddalone. Sąd Wojewódzki ustalił, co następuje.Pozwany Ryszard S., kierowca samochodu ciężarowego marki Star 20 stanowiącego własność Ekspozytury Towarowej PKS w N., prowadził wóz po ruchliwej drodze wiodącej z R. do J.W czasie przejazdu przez miejscowość O. kierowca w zamiarze wyminięcia furmanek jadących prawą stroną i zdążających w tym samym kierunku, po daniu sygnału klaksonem, przystąpił do wymijania przez skręcenie w lewo. W tym czasie jadący rowerzysta również przystąpił do wymijania furmanek, wobec czego szofer w obawie najechania na rowerzystę jeszcze bardziej skręcił w lewo, tak że samochód znalazł się przy samym krawężniku, a następnie po wyminięciu furmanek i rowerzysty skręcił raptownie na prawą stronę i potrącił powódkę idącą lewą stroną na krawężniku chodnika. Powódka straciła przytomność. Po przewiezieniu powódki do szpitala, w którym przebywała na leczeniu od dnia 17 października 1956 r., stwierdzono u powódki ogólne obrażenia cielesne, a nadto wstrząs mózgu z następowym krwotokiem do jamy czaszki, z prawdopodobnym pęknięciem jej podstawy. W wyniku doznanych obrażeń powódka po wyjściu ze szpitala nie powróciła do całkowitego zdrowia, a doznane urazy spowodowały trwałe kalectwo w postaci znacznego niedowładu kończyn lewostronnych oraz zmiany psychiczne, jak utrudnienie w myśleniu i zapamiętywaniu, znaczne przygnębienie i zaburzenia krytycyzmu, co razem wzięte ograniczyło jej zdolność do pracy w granicach od 35-50%.Zdaniem Sądu Wojewódzkiego wypadek spowodowany został z winy pozwanego kierowcy. Jeżeli powódka szła lewą stroną, to - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - czyniła rozsądnie i nie naruszyła przepisów.Powódka nie zaskarżyła wyroku Sądu Wojewódzkiego. Rewizję wnieśli pozwani, przy czym pozwany PKS zaskarżył wyrok tylko o tyle, o ile zasądza więcej niż 5 000 zł, czyli zaskarżył zasądzenie dalszej kwoty 15 000 zł zadośćuczynienia oraz zasądzenie renty.Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizję pozwanego S. Sąd Najwyższy zważył, co następuje.Pozwany S. kwestionuje swoją odpowiedzialność za szkodę. Aczkolwiek okoliczność podniesiona w rewizji, iż śledztwo przeciwko niemu zostało umorzone, nie wyklucza sama przez się możliwości dokonania w procesie cywilnym odmiennej oceny, to jednak taka odmienna ocena musi być oparta na szczegółowych ustaleniach. W sprawie o odszkodowanie z powodu nieszczęśliwego wypadku ustalenia faktyczne powinny być tak dokonane, by dawały dokładną wizję sytuacji i przebiegu zdarzeń. Tego wymagania zaskarżony wyrok nie spełnia w dostatecznym stopniu. Mowa w nim o krawężniku, z czego można by wnosić, że obok jezdni były chodniki zakończone ostrą krawędzią. Przypuszczeniu takiemu przeciwstawia się jednak okoliczność, że Sąd Wojewódzki rozważał i uznał za prawidłowe chodzenie lewą stroną jezdni, które to rozważanie byłoby bezprzedmiotowe, jeżeliby w danym miejscu był chodnik z krawężnikiem, jak to bywa w miastach. Okoliczność ta nie jest bez znaczenia dla wyniku sprawy. Zaskarżony wyrok pomija bliższe okoliczności dotyczące wyprzedzenia przez pozwanego S. furmanek i rowerzysty, a brak szczegółowych ustaleń uniemożliwia ocenę sytuacji z punktu widzenia ewentualnej winy pozwanego S. i pozostawia otwartą kwestię, czy dokonane przez niego wyprzedzenie było zawinione. Być może, iż musiał on w danej sytuacji dokonać wyprzedzenia. Opinia przesłuchanego przez Sąd Wojewódzki biegłego w zakresie ruchu drogowego nie zastępuje brakujących ustaleń, skoro sam biegły wskazuje na brak danych i opiera opinię na hipotezach.Dopóki zatem niezbędne szczegóły stanu faktycznego nie zostały ustalone, nie można przyjąć, iż powódka wywiązała się w stosunku do pozwanego S. ze spoczywającego, ma niej ciężaru dowodu co do jego winy.Zarzut pozwanego S., iż powódka czuje się dobrze, zbiega się z analogicznym zarzutem pozwanego PKS-u, o czym będzie mowa niżej.Okoliczność, że pozwany S. zarabia - jak twierdzi - niewiele i ma na utrzymaniu chorą żonę i dwoje małoletnich dzieci, może mieć wpływ na wynik sprawy, jeżeliby powódka wywiązała się z ciężaru dowodu, o którym była mowa wyżej. Należy bowiem mieć na względzie zarówno to, że nawet najlepszemu kierowcy może się przytrafić drobne uchybienie, jak również i to, że nawet drobne uchybienie może spowodować znaczną szkodę. Poszkodowany może łatwiej osiągnąć wynagrodzenie szkody przez dochodzenie odszkodowania od właściciela samochodu, aniżeli od kierowcy - nie tylko dlatego, że właściciel samochodu odpowiada bez względu na winę (art. 153 § 1 k.z.), ale także dlatego, że z reguły jest on w znacznie lepszej sytuacji majątkowej. Zresztą sumienny właściciel samochodu był, a w każdym razie powinien być, ubezpieczony w PZU od odpowiedzialności cywilnej. Jeżeli więc kierowca spowodował wprawdzie znaczną szkodę, ale subiektywna wina była zupełnie nieznaczna, jego sytuacja materialna jest trudna, a poszkodowany może łatwo uzyskać naprawienie szkody od właściciela samochodu, to obciążenie kierowcy pełnym odszkodowaniem nie można by pogodzić z zasadami współżycia społecznego. Fakt umorzenia śledztwa przeciwko kierowcy przemawia raczej za tym, że albo kierowca nie zawinił wypadku, albo wina jego jest nieznaczna.Jeżeli więc - jak to ma miejsce w niniejszym wypadku - właścicielem samochodu jest przedsiębiorstwo państwowe, a zatem podmiot, którego wypłacalność jest absolutnie pewna i który niezawodnie zaspokoi roszczenie odszkodowawcze poszkodowanej, to wyżej przedstawione okoliczności (znaczna dysproporcja pomiędzy stopniem winy a wysokością szkody oraz trudna sytuacja materialna kierowcy w związku z obowiązkami rodzinnymi, a zarazem łatwość uzyskania odszkodowania od właściciela samochodu) uzasadniają, co najmniej obniżenie odszkodowania na zasadzie art. 158 § 1 k.z. w stosunku do kierowcy. Nie jest zresztą wykluczone, że w powyższej sytuacji zasady współżycia społecznego mogą nawet - zależnie od konkretnych okoliczności - wykluczać w ogóle dochodzenie (art. 3 p.o.p.c.) odszkodowania od kierowcy, jeżeliby w danych okolicznościach dochodzenie go od kierowcy uznać należało za szykanę.Z tych przyczyn rewizja pozwanego S. została uwzględniona.Rozpoznając z kolei rewizję pozwanego PKS-u Sąd Najwyższy zważył, co następuje.Trafny jest zarzut rewizji pozwanego PKS-u, kwestionujący prawidłowość ustaleń, co do stanu zdrowia powódki. Biegły lekarz podał, że powódka cierpi na lewostronny niedowład kończyn nieznacznego stopnia. Skoro zarazem biegły ten stwierdził u powódki tendencję do agrawacji, a mianowicie fakt, że powódka podaje szereg dolegliwości, które w rzeczywistości nie istnieją, to - zwłaszcza, co do ujemnych następstw w psychice powódki, jakie miał spowodować wypadek - niezbędna jest opinia lekarza specjalisty, który to dowód został przez pozwanego zgłoszony w postępowaniu przed Sądem Wojewódzkim. W przypadku stwierdzonej tendencji do agrawacji, opinia biegłego powinna stanowczo odróżniać urojenia od rzeczywistości i w ten sposób stanowczo wyłączyć podejrzenia, co do fingowania czegokolwiek, zwłaszcza w zakresie zmian psychicznych. Pod tym względem opinia przesłuchanego lekarza-internisty nie jest dostateczna.Niezależnie od powyższego brak było dostatecznych podstaw do ustalenia trwałego kalectwa powódki w postaci znacznego niedowładu kończyn lewostronnych, skoro biegły stwierdził nieznaczny stopień niedowładu.Z powodu powyższego uchybienia w zakresie ustaleń faktycznych uchyleniu ulega również ta część wyroku Sądu Wojewódzkiego, która od pozwanego PKS-u zasądza kwoty zaskarżone rewizją tegoż pozwanego. W szczególności nie można by określić stopnia krzywdy moralnej, dopóki brak jest prawidłowych ustaleń, co do skutków wypadku.
Powiązane orzeczenia
- 1 CR 12/62 1963-05-04Czy ustalenia faktyczne sądu pierwszej instancji są wystarczające do oceny stopnia przyczynienia się powoda do szkody i czy naruszenie przepisów postępowania (niezawiadomienie strony o posiedzeniu dowodowym) uzasadnia uc…
- 1 CR 58/60 1960-12-30Czy kierowca pojazdu mechanicznego, który spowodował wypadek w stanie nietrzeźwości i z niedostateczną rutyną, może być obciążony obowiązkiem zwrotu tylko części szkody, a także czy okoliczność, że inny kierowca również…
- II CR 203/65 1965-10-09Czy w przypadku, gdy kierowca przyczynił się do powstania wypadku, osoby najbliższe mu i pozostające we wspólności domowej, które również doznały szkód, ponoszą skutki prawne tego przyczynienia się na równi z nim, a osob…
- 4 CR 627/60 1961-04-25Czy wstrząs nerwowy doznany przez osobę będącą świadkiem wypadku, w którym zginęły bliskie jej osoby, może stanowić podstawę do zasądzenia odszkodowania, nawet jeśli osoba ta nie doznała fizycznych obrażeń?
- II PR 192/69 1970-03-25Czy sąd powinien zasięgnąć opinii biegłego w celu ustalenia przyczyn wypadku drogowego, w którym doszło do zniszczenia specjalistycznego sprzętu, a w konsekwencji prawidłowo ocenić odpowiedzialność pracownika za wyrządzo…
Powołane przepisy
art. 153 § 1art. 158 § 1art. 3§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.