III K 636/62

WyrokIzba Cywilna1963-06-02

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wprowadzenie do obrotu wyrobów przemysłowych oczywiście nie nadających się do użytku, bez faktycznego ich wyprodukowania przez daną osobę, może stanowić przestępstwo z art. 1 § 1 dekretu z dnia 4 marca 1953 r. o wzmożeniu walki z produkcją złej jakości?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że sam fakt produkcji wyrobów przemysłowych, które oczywiście nie nadają się do użytku, nie wyczerpuje znamion przestępstwa z art. 1 § 1 dekretu z dnia 4 marca 1953 r. Przestępstwo to obejmuje jedynie wprowadzenie do obrotu lub przeznaczenie do użytku konsumentów wyrobów oczywiście gorszej jakości lub oczywiście nie nadających się do użytku. Niemniej jednak, osoba odpowiedzialna za jakość produkcji, która świadomie naciskała na pracowników kontroli technicznej, aby przyjmowali wadliwe wyroby, przyczyniając się tym samym do wprowadzenia ich do obrotu, ponosi odpowiedzialność karną na podstawie tego przepisu.
Stan faktyczny
Oskarżeni Wiktor P. (kierownik produkcji) i Stanisław S. (kierownik kontroli technicznej) zostali skazani za wprowadzenie do obrotu 29.969 sztuk kałamarzy, które były oczywiście nie nadające się do użytku. Oskarżony Wiktor P. kwestionował swoją odpowiedzialność, twierdząc, że nie podejmował decyzji o wprowadzeniu kałamarzy do obrotu, a decyzja ta należała do oskarżonego Stanisława S. Prokurator domagał się surowszych kar.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego w Olsztynie, uznając obie rewizje za niesłuszne.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Kapitaniak.Sędziowie: Z. Kubec, J. Bień (sprawozdawca).Prokurator: M. Rzeszowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Wiktora P. i Stanisława S., oskarżonych z art. 1 § 1 dekretu z dnia 4 marca 1953 r. (Dz. U. Nr 16, poz. 63) po rozpoznaniu założonych przez prokuratora i oskarżonego Wiktora P. rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Olsztynie z dnia 28 maja 1962 r., na podstawie art. 375 § 1 k.p.k. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok (...).Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Olsztynie z dnia 28 maja 1962 r. oskarżeni Wiktor P. i Stanisław S. na podstawie art. 1 § 1 dekretu z dnia 4 marca 1953 r. (Dz. U. Nr 16, poz. 63) w związku z art. 61 k.k. zostali skazani na kary po 6 miesięcy aresztu z warunkowym zawieszeniem ich wykonania na okres lat 2 za to, że w styczniu 1959 roku w D. Wiktor P. jako kierownik produkcji, a Stanisław S. jako kierownik kontroli technicznej huty szkła Spółdzielni Pracy "H." wprowadzili do zbytu 29.969 sztuk kałamarzy typu "Waterman", wartości 16.724 złotych, oczywiście nie nadających się do użytku.Wyrok ten zaskarżyli w trybie rewizji prokurator i obrońca oskarżonego Wiktora P.Rewizja oskarżonego Wiktora P. domaga się uchylenia zaskarżonego wyroku i uniewinnienia go z zarzutu dokonania przypisanego mu czynu, zarzucając obrazę art. 1 § 1 dekretu z dnia 4 marca 1953 r. (Dz. U. Nr 16, poz. 63) oraz błędną ocenę okoliczności faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku, przez to, że Sąd I instancji błędnie przyjął, iż oskarżony Wiktor P. jest odpowiedzialny za wprowadzenie do zbytu przeszło 29 tysięcy kałamarzy oczywiście nie nadających się do użytku, chociaż w tym względzie nie podjął on żadnej decyzji, kałamarze zaś dostały się do obrotu handlowego wyłącznie na podstawie decyzji oskarżonego Stanisława S., kierownika kontroli technicznej.Rewizja prokuratora domaga się wymierzenia oskarżonym kar znacznie surowszych, bez warunkowego zawieszenia ich wykonania, zarzucając rażącą niewspółmierność kary orzeczonej przez Sąd Wojewódzki w stosunku do stopnia szkodliwości społecznej czynu przypisanego oskarżonym.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:Obie rewizje są niesłuszne.W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Wojewódzki, przy omawianiu winy oskarżonego Wiktora P., stwierdził m.in., że sam fakt produkcji artykułów przemysłowych, które oczywiście nie nadają się do użytku, wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 1 § 1 dekretu z dnia 4 marca 1953 r. (Dz. U. Nr 16, poz. 63). Ten pogląd prawny Sądu Wojewódzkiego jest błędny, gdyż dekret z dnia 4 marca 1953 r. (Dz. U. Nr 16, poz. 63) o wzmożeniu walki z produkcją złej jakości ustanawia odpowiedzialność karną jedynie za wprowadzenie do obrotu lub przeznaczenie do użytku konsumentów wyrobów przemysłowych oczywiście gorszej jakości lub oczywiście nie nadających się do użytku. Sam więc fakt wyprodukowania wyrobów złej jakości nie podpada pod przepisy powyższego dekretu. Produkowanie wyrobów złej jakości, które nie zostały przeznaczone do użytku bądź nie zostały wprowadzone do obrotu może wyczerpywać - w zależności od konkretnych ustaleń - znamiona przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. lub art. 39 m.k.k. Nie można zatem identyfikować dwóch różnych pojęć: wprowadzenia do obrotu produkcji złej jakości i produkowania towarów złej jakości. Niemniej jednak skazanie oskarżonego Wiktora P. przez Sąd I instancji jest słuszne, ale z innych względów.Oskarżony Wiktor P. jako kierownik techniczny Spółdzielni Pracy "H." w D. odpowiedzialny był za jakość produkcji. Był on najlepszym fachowcem na terenie Spółdzielni z dziedziny wyrobów szklanych. Przewód sądowy wykazał, że oskarżony, pomimo meldowania mu przez brakarzy i oskarżonego Stanisława S. o złej jakości produkowanych kałamarzy, zareagował na to w ten sposób, iż polecał brakarzom przyjmować te kałamarze twierdząc, że on lepiej się zna na produkcji i że kałamarze są dobre. Tak więc oskarżony Wiktor P. świadomie wywierał nacisk na pracowników działu kontroli technicznej, by niezbyt sumiennie i dokładnie klasyfikowano gotowe wyroby - w danym wypadku kałamarze typu "Waterman".W ten sposób oskarżony Wiktor P. przyczynił się do wprowadzenia do obrotu przeszło 29 tysięcy kałamarzy, które oczywiście nie nadawały się do użytku. W tym stanie rzeczy wina oskarżonego Wiktora P. nie ulega wątpliwości, a działanie jego wyczerpuje znamiona występku z art. 1 § 1 powołanego wyżej dekretu. Kara wymierzona oskarżonym nie jest rażąco łagodna, jeśli się zważy, że oskarżeni pracowali w dość trudnych warunkach, że od popełnienia przestępstwa upłynęło już przeszło 4 lata i że oskarżeni do czasu popełnienia omawianego występku prowadzili nienaganny tryb życia.Z tych powodów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 1 § 1art. 375 § 1 KPKart. 61 KKart. 286 § 1 KKart. 39§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.