III PRN 48/66

WyrokIzba Cywilna1966-10-27

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z pracownikiem, który został prawomocnie skazany za przestępstwo, może nastąpić po upływie miesięcznego terminu od dnia, w którym pracodawca dowiedział się o fakcie uzasadniającym zwolnienie, jeśli pierwotne zwolnienie nastąpiło z innej podstawy prawnej i było wadliwe z powodu niezachowania terminu?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy stwierdził, że prawomocne skazanie pracownika za czyn, który stanowi ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych, może stanowić podstawę do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia. Jednakże, jeśli pracodawca pierwotnie rozwiązał umowę z pracownikiem z innej podstawy prawnej, a rozwiązanie to było wadliwe z powodu niezachowania miesięcznego terminu od dnia dowiedzenia się o fakcie, późniejsze prawomocne skazanie pracownika nie sanuje tej wady. Termin miesięczny, o którym mowa w art. 2 ust. 2 dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r., nie może na nowo rozpocząć biegu po prawomocnym skazaniu pracownika, jeśli pierwotne oświadczenie woli pracodawcy było sprzeczne z tym przepisem.
Stan faktyczny
Powód, lekarz zatrudniony w Miejskim Szpitalu, został zwolniony dyscyplinarnie za podważanie autorytetu dyrektora poprzez obmawianie go i szkalowanie. Dyrektor Szpitala dowiedział się o fakcie pomówienia przez powoda o pobieranie łapówek przed 30 czerwca 1957 r., a zwolnienie nastąpiło 31 lipca 1957 r. Powód został prawomocnie skazany za pomówienie dyrektora. Sądy niższych instancji przywróciły powoda do pracy, uznając, że zwolnienie nastąpiło z naruszeniem jednomiesięcznego terminu. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając naruszenie przepisów dekretu o rozwiązywaniu umów o pracę.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki i oddalił powództwo.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Marowski (sprawozdawca). Sędziowie: M. Piekarski, S. Graban.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Józefa J. przeciwko Miejskiemu Szpitalowi w C. o przywrócenie do pracy, na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach - Ośrodek Zamiejscowy w Częstochowie z dnia 22 grudnia 1965 r. i wyroku Sądu Powiatowego w Częstochowie z dnia 2 czerwca 1965 r.,uchylił zaskarżone wyroki i oddalił powództwo.Uzasadnienie faktycznePowód był zatrudniony jako lekarz w Miejskim Szpitalu w C. Dyrektor tego Szpitala pismem z dnia 30 lipca 1957 r., doręczonym powodowi w dniu 31 lipca 1957 r., rozwiązał z nim umowę o pracę bez wypowiedzenia po uprzednim uzyskaniu zgody Rady Miejscowej Szpitala. W piśmie tym jako przyczynę rozwiązania umowy podano podrywanie autorytetu dyrektora szpitala przez obmawianie go i szkalowanie oraz wytworzenie atmosfery nieufności i zawiści, a jako podstawę prawną powołano art. 2 ust. 1 pkt 2 dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r. o ograniczeniu dopuszczalności rozwiązywania umów o pracę oraz o zabezpieczeniu ciągłości pracy.Powód w pozwie wniesionym w dniu 12 sierpnia 1957 r. do Sądu Powiatowego w C. twierdził, że rozwiązanie umowy o pracę było bezpodstawne i wnosił o przywrócenie go do pracy.Sąd Powiatowy wyrokiem z dnia 2.VI.1965 r. przywrócił powoda do pracy ustalając, że dyrektor Szpitala o fakcie pomówienia go przez powoda o pobierania od młodych lekarzy po 12.000 zł za przyjęcie do pracy dowiedział się przed 30 czerwca 1957 r., zwolnienie zatem z pracy nastąpiło bez zachowania jednomiesięcznego terminu, wymaganego przepisem art. 2 ust. 2 cyt. dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r.Sąd Wojewódzki zaskarżonym wyrokiem oddalił rewizję pozwanego Szpitala.Minister Sprawiedliwości w rewizji nadzwyczajnej, wniesionej w dniu 28 czerwca 1966 r. od ostatniego wyroku Sądu Wojewódzkiego, zarzuca naruszenie art. 2 dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r. i wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz wyroku Sądu Powiatowego i o przekazanie sprawy Sądowi Powiatowemu w Częstochowie do ponownego rozpoznania.Skarżący w uzasadnieniu rewizji nadzwyczajnej wywodzi, że przepisy dekretu styczniowego przewidują cztery hipotezy ustawowe uzasadniające niezwłocznie rozwiązania umowy o pracę, a wśród nich ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych oraz dopuszczenie się przez pracownika przestępstwa stwierdzonego prawomocnym wyrokiem karnym, jeżeli dopuszczenie się tego przestępstwa uniemożliwia zatrudnienie pracownika na zajmowanym stanowisku. Otóż poszczególne stany faktyczne uzasadniające niezwłoczne zwolnienie pracownika mogą wyczerpywać kilka hipotez ustawowych z art. 2 dekretu styczniowego. W takim wypadku decydujące znaczenie mają okoliczności faktyczne podane w piśmie rozwiązującym stosunek pracy, natomiast nie ma znaczenia kwalifikacja prawna podana w tym piśmie, sąd zatem władny jest badać zasadność zwolnienia w ramach innej kwalifikacji prawnej. W niniejszej sprawie powód został skazany prawomocnymi wyrokami karnymi za to, że pomawiał dyrektora szpitala K. o morfinizm i o pobieranie od praktykujących lekarzy opłat w wysokości 12.000 zł. Przy rozpoznawaniu więc niniejszej sprawy sądy nie były związane kwalifikacją prawną podaną w piśmie rozwiązującym umowę o pracę (art. 2 ust. 1 pkt 2) i władne były poddać ocenie pretensję powoda w ramach innej kwalifikacji; w szczególności należało rozważyć w ramach art. 2 ust. 1 pkt 1 dekretu styczniowego, czy przestępstwo, za które powód został skazany, uniemożliwia zatrudnienie go na dotychczasowym stanowisku.Skarżący wywodzi dalej, że przy przyjęciu ostatnio wskazanej kwalifikacji prawnej odpadłaby konieczność rozważania, czy zachowany został termin miesięczny przewidziany w art. 2 ust. 2 dekretu styczniowego, skoro przestępstwo zostało stwierdzone prawomocnymi wyrokami karnymi w toku procesu, a więc po dacie rozwiązania umowy. Trudno zaś wymagać od pracodawcy, by w zmienionych warunkach, tj. po prawomocności wyroków karnych ponowił w terminie miesięcznym zwolnienie powoda, gdyż - w jego przekonaniu - pierwotne zwolnienie nie straciło skuteczności prawnej.Skarżący cytuje wreszcie orzeczenie Sądu Najwyższego z 16.VIII.1963 r. II PZ 61/63 (PiP z 1964 r. z. 8-9, str. 408), w którym w podobnej sytuacji - a mianowicie gdy pracownik został zwolniony wskutek "oczywistości" przestępstwa - Sąd Najwyższy wypowiedział pogląd, że pracodawca w takiej sytuacji może zwalczać żądanie przywrócenia do pracy na podstawie nowego stanu stworzonego skazującym wyrokiem karnym.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Fakt, że powód pomawiał dyrektora Szpitala o pobieranie od lekarzy opłat po 12.000 zł, został przez stronę pozwaną udowodniony w procesie. Fakt ten stwierdzony zresztą został wyrokiem Sądu Powiatowego w Częstochowie z dnia 19 czerwca 1958 r., skazującym powoda za to przestępstwo. Wymieniony wyrok skazujący uprawomocnił się w dniu 1 lipca 1960 r., w którym Sąd Wojewódzki, na skutek rewizji oskarżyciela i oskarżonego, zmienił wyrok Sądu Powiatowego tylko w części dotyczącej kary.Pomawianie dyrektora przez pracownika zakładu o pobieranie korzyści materialnych od pracowników jest ciężkim naruszeniem obowiązków pracowniczych w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 2 dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r. o ograniczeniu dopuszczalności rozwiązywania umów o pracę bez wypowiedzenia oraz o zabezpieczeniu ciągłości pracy, uzasadniającym rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia. Strona pozwana mogła więc z tej przyczyny rozwiązać z powodem umowę o pracę bez wypowiedzenia, jednakże nie później, jak w ciągu miesiąca od dnia, kiedy zakład pracy (dyrektor) dowiedział się o tym fakcie. Po upływie miesiąca prawo zakładu pracy do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia wygasło (art. 2 ust. 2 dekretu). Prawomocne skazanie powoda za taki czyn może również stanowić podstawę do rozwiązania umowy o pracę w myśl art. 2 ust. 1 pkt 1 dekretu; w takim wypadku prawo zakładu pracy do rozwiązania umowy o pracę wygasa po upływie miesiąca od dnia, w którym zakład pracy dowiedział się o prawomocnym wyroku.W każdym razie zakład pracy może (choć nie musi) skorzystać z uprawnienia do zwolnienia bez wypowiedzenia w określonym wyżej terminie. Samo powstanie określonych w art. 2 dekretu przesłanek nie rozwiązuje jeszcze umowy o pracę. Zakład pracy, nawet mimo istnienia wskazanych przesłanek, może nie skorzystać z uprawnienia do rozwiązania umowy bez wypowiedzenia i umowę wypowiedzieć. W szczególności jeżeli zakład pracy nie ma pewności, czy zdoła w ewentualnym procesie udowodnić ciężkie naruszenie przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych, to może nie rozwiązywać na razie umowy o pracę i uczynić to dopiero po prawomocnym wyroku skazującym. Jeżeli jednak zakład pracy zdecyduje się rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia, a uczyni to po upływie miesięcznego terminu przewidzianego w art. 2 ust. 2 dekretu, to rozwiązanie umowy trzeba uznać za sprzeczne z przepisem art. 2 ust. 2 dekretu i wówczas pracownikowi przysługują roszczenia przewidziane w art. 10 i 11 dekretu. Jednakże to oświadczenie woli pracodawcy, jakkolwiek sprzeczne z przepisem art. 2 ust. 2 dekretu, jest skuteczne o tyle, że rozwiązanie umowy następuje. Wyłącza to możliwość ponownego rozwiązania umowy o pracę, dopóki pracownik nie zostanie przywrócony do pracy. Nie można bowiem rozwiązać stosunku pracy, który aktualnie nie istnieje.Dlatego też w rozpoznawanej sprawie strona pozwana - po prawomocności wyroku skazującego powoda - nie mogła ponowić rozwiązania umowy o pracę i gdyby nawet takie oświadczenie złożyła, nie miałoby ono znaczenia. Uprawomocnienie się wyroku w czasie trwania procesu może stworzyć nową przesłankę do rozwiązania umowy bez wypowiedzenia, przewidzianą w art. 2 ust. 1 pkt 1 dekretu, nie sanuje ono jednak wady rozwiązania umowy bez wypowiedzenia na podstawie art. 2 ust. 1 pkt 2 dekretu, która to wada polega na niezachowaniu terminu przewidzianego w art. 2 ust. 2 dekretu.Już z samego tytułu cytowanego dekretu wynika, że został on wydany celem ograniczenia dopuszczalności rozwiązywania umowy bez wypowiedzenia. Art. 1 tego dekretu wyraźnie stanowi, że takie rozwiązanie może mieć miejsce tylko według przepisów dekretu. Dlatego zakład pracy nie może rozwiązywać umowy o pracę, jeżeli w chwili podejmowania tej decyzji nie istnieją przesłanki przewidziane w dekrecie. Jeśli jednak w takiej sytuacji zakład pracy mimo to chce rozwiązać umowę o pracę, może to uczynić za wypowiedzeniem. Późniejsze okoliczności nie mogą zmienić faktu, że rozwiązanie umowy nastąpiło sprzecznie z przepisami dekretu. W szczególności w razie niezachowania przez zakład pracy terminu przewidzianego w art. 2 ust. 2 dekretu przy rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 2 ust. 1 pkt 1 cyt. dekretu - termin ten nie może na nowo rozpocząć biegu po prawomocnym skazaniu pracownika za czyn (art. 2 ust. 1 pkt 1 dekretu), który był podstawą wydalenia pracownika z pracy.W orzeczeniu z dnia 16 sierpnia 1963 r. II PZ 61/63, cytowanym w rewizji nadzwyczajnej, Sąd Najwyższy zajął wyraźne stanowisko, że o tym, czy rozwiązanie umowy było zgodne z przepisami dekretu, decyduje chwila złożenia oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy. Sąd Najwyższy w obecnym składzie pogląd ten podziela i przychyla się również do poglądu wyrażonego w tym orzeczeniu, że w razie prawomocnego skazania pracownika w czasie procesu o przywrócenie do pracy pracodawca może zwalczać żądanie przywrócenia do pracy, powołując się na nowy stan stworzony prawomocnym wyrokiem karnym. Nie znaczy to jednak, żeby wyrok ten mógł wpłynąć na ocenę, czy zwolnienie pracownika było zgodne z prawem; natomiast pracodawca, powołując się na nowy stan, może - stosownie do okoliczności - zarzucać, że żądanie przywrócenia do pracy jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (art. 3 p.o.p.c.).W tym też zakresie zarzuty postawione w rewizji nadzwyczajnej należy uznać za uzasadnione.Powód, rozpowszechniając nieprawdziwe wiadomości, że dyrektor szpitala pobiera od lekarzy korzyści majątkowe, podrywał autorytet dyrektora. Z tej przyczyny powrót powoda do Szpitala podważałby autorytet jego kierownika, wpływając niekorzystnie na operatywność Szpitala z poważną szkodą dla chorych korzystających z jego usług. Z tych przyczyn żądanie powoda przywrócenia go do pracy w tym Szpitalu sprzeczne jest z zasadami współżycia w Państwie Ludowym, uwzględnienie zaś powództwa stanowiłoby rażące naruszenie art. 3 p.o.p.c., stwarzając uzasadnioną podstawę do złożenia rewizji nadzwyczajnej (art. 117 k.p.c.).Powód w odpowiedzi na rewizję nadzwyczajną powołał nowe fakty, a mianowicie to, że w kwietniu 1966 r. przyjęty został do pracy przez stronę pozwaną i następnie na skutek wypowiedzenia umowy o pracę przestał już pracować u strony pozwanej. Na okoliczność tę przedstawił dowód z zaświadczeniem strony pozwanej o przyjęciu go do pracy i wypowiedzeniu pracy. Jednakże w postępowaniu wywołanym przez wniesienie rewizji nadzwyczajnej można przytaczać nowe fakty i powoływać dowód z dokumentów tylko wówczas, gdy jest to potrzebne do wykazania istnienia lub braku podstaw rewizji nadzwyczajnej (art. 423 § 2 k.p.c.). W niniejszej sprawie podstawą rewizji nadzwyczajnej jest naruszenie prawa. Fakty zaś i dowód, jakie przedstawił powód w postępowaniu z rewizji nadzwyczajnej, nie mogą mieć wpływu na wykazanie istnienia czy braku wskazanej wyżej podstawy rewizji nadzwyczajnej i dlatego nie mogły być brane pod uwagę w tym postępowaniu.Z tych przyczyn Sąd Najwyższy, uwzględniając rewizję nadzwyczajną, uchylił oba zaskarżone wyroki i oddalił powództwo w myśl art. 422 § 1 k.p.c.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 2 ust. 1art. 2 ust. 2art. 2art. 10Art. 1art. 3art. 117 KPCart. 423 § 2 KPCart. 422 § 1 KPC§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.