III PRN 91/68

WyrokIzba Cywilna1969-09-01

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za chorobę zawodową pracownika, jeśli choroba ta była znana w momencie zatrudnienia, a pracodawca nie zapewnił odpowiednich środków ochrony, nawet jeśli nazewnictwo choroby ewoluowało?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pracodawca ponosi odpowiedzialność za chorobę zawodową pracownika, jeśli istniał związek przyczynowy między wykonywaną pracą a schorzeniem, a pracodawca naruszył obowiązki w zakresie ochrony zdrowia. Odpowiedzialność ta nie jest uzależniona od aktualnego nazewnictwa choroby zawodowej, lecz od istoty schorzenia i jego przyczyn, które były znane. Pracodawca jest zobowiązany do pełnego wyrównania szkód wynikłych z choroby, która pozostaje w związku przyczynowym z pracą wykonywaną w wadliwych warunkach, niezależnie od stopnia zaniedbania.
Stan faktyczny
Powód dochodził odszkodowania za nabawienie się choroby zawodowej (zespół wibracyjny i upośledzenie słuchu) w wyniku pracy z młotami pneumatycznymi. Sąd Powiatowy zasądził część odszkodowania, ale Sąd Wojewódzki obniżył je, uznając, że pracodawca nie ponosi winy za chorobę wibracyjną, która rzekomo nie była znana przed 1964 r. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając naruszenie przepisów o BHP i procedury cywilnej.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego oraz punkty II i III wyroku Sądu Powiatowego i przekazał sprawę w uchylonym zakresie Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Krzyżanowski (sprawozdawca). Sędziowie: J. Tyszka, K. Zieliński.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Jerzego R. przeciwko Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego w Ś. o odszkodowanie, na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 22 maja 1968 r.,uchylił zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Powiatowego w Lublinie z dnia 21.II.1968 r. w części oddalającej powództwo i przekazał sprawę w tym zakresie Sądowi Powiatowemu w Lublinie.Uzasadnienie faktyczneJerzy R. żądał zasądzenia od Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego w Ś. 22.000 zł tytułem zadośćuczynienia za nabawienie się w czasie pracy w pozwanej Wytwórni choroby zawodowej w postaci zespołu wibracyjnego i upośledzenia słuchu.Sąd Powiatowy w Lublinie wyrokiem z dnia 21.II.1968 r. zasądził na rzecz powoda 12.000 zł z %, a resztę powództwa oddalił. Sąd Powiatowy ustalił, że powód pracował w pozwanej Wytwórni jako niter (ślusarz), używając do pracy młotów pneumatycznych, od 1952 r. do 1.IV.1966 r. W czasie pracy powód był narażony bezpośrednio na szkodliwe dla zdrowia czynniki (hałas i wibracja młota). W chwili zatrudnienia w charakterze nitera powód miał 18 lat. W związku z pracą u pozwanej powód stracił zdrowie i został zaliczony przez ZUS do III grupy inwalidów z powodu choroby zawodowej (choroby wibracyjnej, uszkodzenia nerwów słuchowych po urazie akustycznym).Biegły z zakresu bhp stwierdził, że pozwana Wytwórnia nie zapewniła powodowi właściwych warunków pracy, ponieważ:a) nie wyposażyła go w sprzęt ochronny zabezpieczający narządy słuchu przed nadmiernym hałasem oraz zabezpieczający organizm przed szkodliwym działaniem wibracji;b) zatrudniała powoda w nadmiernej liczbie godzin, nieraz po 24 godziny, a nawet po 2 i 3 doby bez przerwy. Biegły z zakresu medycyny stwierdził, że zarówno choroba wibracyjna, jak i upośledzenie słuchu pozostają w związku przyczynowym z pracą wykonywaną przez powoda przy pomocy młotów pneumatycznych. Ponieważ strona pozwana nie wyposażyła powoda w środki ochronne zabezpieczające przeciwko chorobie wibracyjnej i upośledzeniu słuchu, co spowodowało utratę zdrowia przez powoda, Sąd Powiatowy uznał, że zasądzenie dla niego kwoty 12.000 zł (przy uwzględnieniu, że otrzymał już od pozwanej 8.000 zł) będzie adekwatne do poniesionej szkody.Wyrok ten zaskarżyły obie strony. Powód domagał się podwyższenia zasądzonej kwoty do 22.000 zł, powołując się m.in. na to, że już po wyroku został zwolniony z pracy u pozwanej z powodu długotrwałej (przeszło 6 miesięcy) choroby, co wskazuje na rozmiar doznanej przez niego utraty zdrowia. Pozwana domagała się obniżenia zasądzonej kwoty do 4.000 zł zarzucając, że zmiany chorobowe powoda nie mają charakteru nieodwracalnych oraz że nie ponosi ona winy za nabawienie się przez niego choroby wibracyjnej, która została późno przez medycynę rozpoznana, co z kolei spowodowało, że Wytwórnia nie mogła stosować właściwych środków zabezpieczających pracowników przed tą chorobą.Sąd Wojewódzki w Lublinie wyrokiem z dnia 22.V.1968 r., na skutek rewizji pozwanej Wytwórni, obniżył zasądzoną na rzecz powoda kwotę do 4.000 zł, a rewizję powoda oddalił. Sąd Wojewódzki wyszedł z założenia (opartego na znajomości okoliczności z innych tego samego rodzaju spraw), że do 1964 r. w Polsce i nie tylko w Polsce - nie wiedziano o istnieniu choroby wibracyjnej, że zatem pozwana nie może ponosić winy za nieprzedsięwzięcie środków ochronnych przeciwko tej chorobie. Pozwana może odpowiadać tylko za to, że dopuściła powoda do pracy w godzinach nadliczbowych oraz że nie zapewniła należytej temperatury w halach fabrycznych, co przyczyniło się do rozwoju choroby wibracyjnej. Jednakże - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - nie można obarczać pozwanej "dużą winą" i w tych warunkach zadośćuczynienie w kwocie 12.000 zł jest wystarczające. Ponieważ zaś powód otrzymał już 8.000 zł, należało wobec tego zasądzić tylko 4.000 zł.Co się tyczy utraty słuchu przez powoda, to wobec braku danych o stanie jego słuchu w chwili rozpoczęcia pracy w Wytwórni, nie został, zdaniem Sądu Wojewódzkiego, stwierdzony związek przyczynowy pomiędzy upośledzeniem słuchu a pracą powoda.Od powyższego wyroku Sądu Wojewódzkiego Minister Sprawiedliwości zgłosił - na skutek podania powoda w terminie otwartym - rewizję nadzwyczajną, w której zarzucając naruszenie art. 24 dekretu o p.z.e., art. 1 ustawy z 30.III.1965 r. o bhp, pkt 10 wykazu chorób zawodowych stanowiącego załącznik do rozporządzenia z 14.V.1956 r. o wykazie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 27, poz. 122), art. 233 § 1, 316 § 1, 385 i 390 § 1 k.p.c., wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Wojewódzkiego oraz punktów II i III wyroku Sądu Powiatowego w Lublinie z dnia 21.II.1968 r. i o przekazanie sprawy w uchylonym zakresie wymienionemu Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.Zarzuty rewizji nadzwyczajnej są uzasadnione.Sąd Wojewódzki, ograniczając w zaskarżonym wyroku odpowiedzialność pozwanej, wyszedł z założenia, że przez zatrudnienie powoda w godzinach nadliczbowych i w nieodpowiednich warunkach (niewłaściwa temperatura), pozwana jedynie przyczyniła się do rozwoju choroby wibracyjnej, przy czym nie można jej za to obciążać "dużą" winą, gdyż do 1964 r. choroba wibracyjna nie była znana, wobec czego nie było możliwości stosowania środków zabezpieczających pracowników przeciwko tej chorobie.Rewizja nadzwyczajna zasadnie zwalcza obie te przesłanki. Istotnie, Sąd Wojewódzki przeoczył, że schorzenia mięśni, kości i stawów w obecnym sformułowaniu jednostki chorobowej jako "choroby wibracyjnej", wywołane użyciem narzędzi udarowych, znane było już dawno przed rokiem 1964 i zostało ono wymienione w pkt 10 wykazu chorób zawodowych, który jest załącznikiem do rozporządzenia Rady Ministrów z 14.V.1956 r. (Dz. U. Nr 27, poz. 122), jako choroba zawodowa.Skoro więc jest niesporne, że powód wykonywał swą pracę przy pomocy młotków pneumatycznych (narzędzi udarowych) i przy dużym hałasie, to pozwana - stosownie do art. 1 ustawy z dnia 30.III.1965 r. o bhp (Dz. U. z 1965 r. Nr 13, poz. 91), a przed datą wejścia w życie tej ustawy w myśl § 88 i 90 rozporządzenia ministrów z 6.XI.1946 r. o ogólnych przepisach dotyczących bhp (Dz. U. Nr 62, poz. 344 z późn. zmianami) - obowiązana była zapewnić powodowi bezpieczne warunki pracy, a w każdym razie zastosować środki ochronne, które zgodnie z doświadczeniem życiowym chroniłyby go od skutków nadmiernego hałasu oraz wstrząsów związanych z posługiwaniem się narzędziami udarowymi.W świetle przytoczonych rozważań błędna była podstawowa przesłanka zaskarżonego wyroku, że przed 1964 r. nie była znana choroba wibracyjna (schorzenie związane z użyciem narzędzi udarowych) i w związku z tym nie można było stosować żadnych środków ochronnych. Kwestia, jakiej nomenklatury używano na oznaczenie tej choroby, jest bez większego znaczenia, skoro istota schorzenia i jego przyczyny były znane.W dalszej konsekwencji nie może być uznany za uzasadniony wniosek Sądu Wojewódzkiego, że pozwana nie ponosi winy za powstanie choroby wibracyjnej u powoda, skoro nie budzi wątpliwości istnienie ścisłego związku między wykonywaną przez niego pracą (i to w ilości nadmiernej i w nieodpowiednich warunkach) a powstałym schorzeniem.Zauważyć należy, że odpowiedzialność pozwanej za wynikające z art. 24 dekretu o p.z.e. skutki wywołanej u powoda choroby nie jest uzależniona od tego, czy schorzenie to znane było w okresie jego pracy jako choroba zawodowa. Przesłanką tej odpowiedzialności jest związek schorzenia z naruszeniem przez zakład pracy jego obowiązków wynikających z ogólnych zasad lub przepisów dotyczących ochrony zdrowia i życia pracowników.Nie można też odmówić słuszności dalszemu zarzutowi rewizji, kwestionującemu ograniczenie odszkodowania ze względu na rzekomo niedużą winę pozwanego Zakładu pracy. W świetle przepisu art. 24 dekretu o p.z.e. granice odpowiedzialności zakładu pracy za szkodę na zdrowiu pracownika nie są zależne od stopnia zaniedbania przez ten zakład obowiązku w zakresie ochrony zdrowia pracownika. Bez względu na to, czy zaniedbanie było "duże" czy też "małe", zakład pracy obowiązany jest w pełnym rozmiarze wyrównać szkody wynikłe z choroby, która pozostaje w związku przyczynowym z wykonywaną w wadliwych (niebezpiecznych) warunkach pracą.Nie można przy tym podzielić poglądu Sądu Wojewódzkiego, że dopuszczenie do nadmiernej pracy powoda (w godzinach nadliczbowych) i w warunkach szkodliwych (nienależyta temperatura) stanowiło tylko niewielkie zaniedbanie ze strony podmiotu zatrudniającego. Zasadnie bowiem podkreśla skarżący, że przytoczone wyżej warunki pracy sprzyjają rozwinięciu się każdej choroby.Sąd Powiatowy, opierając się na opinii biegłych z zakresu bhp i medycyny, ustalił, że powód nie otrzymał środków zabezpieczających przed nadmiernym hałasem oraz że stwierdzone u niego upośledzenie słuchu pozostaje w związku z pracą wykonywaną w niewłaściwych warunkach. Związek uszkodzenia słuchu z pracą w nadmiernym hałasie stwierdził biegły dr J.R. dwukrotnie. Uszkodzenie nerwów słuchowych powoda wiąże on z urazem akustycznym, przy czym pomimo braku badań z chwili przyjęcia wniosek swój o związku uzasadnia porównaniem wyników badań powoda z 1965 r. i 1966 r., wykazujących postępujące pogorszenie słuchu.Sąd Wojewódzki jako rewizyjny, wbrew tym ustaleniom Sądu I instancji i sprzecznie z treścią cyt. wypowiedzi biegłego, ustala, że z opinii lekarzy nie wynika, iżby utrata słuchu u powoda nastąpiła na skutek pracy u pozwanego, w związku z czym zmienił wyrok Sądu Powiatowego i nie uwzględnił tej szkody przy ustalaniu wysokości odszkodowania.Słusznie zarzuca skarżący wyrokowi naruszenie art. 385 § 1 i 4 oraz art. 390 § 1 k.p.c., mające wpływ na wynik sprawy. Stosownie do art. 385 § 1 k.p.c. sąd rewizyjny rozpoznaje sprawę na podstawie ustaleń sądu pierwszej instancji, a jeżeli nawet poczynił własne ustalenia, ale odmienne od ustaleń dokonanych przez sąd I instancji, to nie mógł wyroku zmienić, lecz obowiązany był wyrok ten uchylić i sprawę przekazać do ponownego rozpoznania.Podnieść należy, że ustalenia Sądu Wojewódzkiego, iż hałas na hali fabrycznej nie przekraczał dopuszczalnej granicy (90 decybeli), sprzeczne jest w konkretnej sprawie ze stwierdzeniem biegłego z zakresu bhp oraz z wynikami pomiarów hałasu z 1967 r. (a więc jeszcze w rok po zwolnieniu powoda), wykazującymi na stanowiskach nitowania natężenie ogólnego poziomu głośności od 102 do 117 decybeli.Powołanie się przy czynieniu kwestionowanego ustalenia na okoliczności znane sądowi z innych (nie określonych zresztą) spraw przy pominięciu powołanych wyżej dowodów w konkretnej sprawie uchybia przepisom art. 228 § 2, 328 § 2 oraz 385 § 1 i 4 k.p.c., skoro Sąd Wojewódzki na istnienie znanych sobie faktów nie zwrócił stronom uwagi, przez co uniemożliwił im ustosunkowanie się do nich i podjęcie stosownej obrony.Nie uzasadnia też stanowiska Sądu Wojewódzkiego powołanie się na wypowiedź biegłego, że brak badania wstępnego przy przyjęciu powoda do pracy utrudnia ocenę związku przyczynowego, skoro - jak wskazano wyżej - biegły ten pomimo wymienionych wyżej trudności dwukrotnie stwierdza, że utrata słuchu powstała u powoda wskutek pracy w hałasie. Zresztą gdyby ta okoliczność istotnie budziła wątpliwości, to ze względu na szczególny charakter sprawy (art. 460 § 1 zdanie pierwsze, art. 232 in fine k.p.c.) należało z urzędu uzupełnić postępowanie dowodowe i zobowiązać stronę pozwaną do złożenia wyników badania wstępnego przy przyjęciu do pracy oraz badań okresowych powoda, których przeprowadzenie należało i należy do podstawowych obowiązków zakładów pracy [por. art. 8 rozporządzenia z 22.VIII.1927 r. o zapobieganiu chorobom zawodowym i ich zwalczaniu (Dz. U. Nr 72, poz. 676), § 2 ust. 2 pkt 2 i 3 rozporządzenia z 19.XI.1962 r. w sprawie organizacji i zadań zakładów leczniczo-zapobiegawczych przemysłowej służby zdrowia (Dz. U. Nr 60, poz. 293) i art. 20 ust. 1 i 2 ustawy z 30.III.1965 r. o bhp (Dz. U. Nr 13, poz. 91)].Z treści rewizji powoda od wyroku Sądu Powiatowego wynika, że stan jego zdrowia uległ poważnemu pogorszeniu, Sąd Wojewódzki zaś, oddalając rewizję powoda, nie wyjaśnił i nie rozważył, czy dalsze pogorszenie stanu zdrowia powoda jest następstwem choroby wibracyjnej, co z kolei mogłoby mieć wpływ na wysokość żądanego przez powoda odszkodowania (art. 445 § 1 k.c.).Wykazane uchybienia postępowania, mogące mieć wpływ na wynik sprawy, a w konsekwencji na naruszenie prawa materialnego, usprawiedliwiają całkowicie wnioski zawarte w rewizji nadzwyczajnej, których uwzględnienie uzasadnia rozstrzygnięcie zawarte w sentencji (art. 422 § 2 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 24art. 1art. 233 § 1art. 385 § 1art. 390 § 1 KPCart. 385 § 1 KPCart. 228 § 2art. 460 § 1art. 232art. 8art. 20 ust. 1art. 445 § 1 KC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.