IV CR 136/62

PostanowienieIzba Cywilna1962-03-05

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownik kontraktowy zatrudniony w urzędzie państwowym ma prawo do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, jeśli umowa odwołuje się do przepisów o państwowej służbie cywilnej i dekretu o tymczasowym unormowaniu stosunku służbowego funkcjonariuszów państwowych?
Ratio decidendi
Pracownik kontraktowy zatrudniony w urzędzie państwowym, którego umowa odwołuje się do przepisów o państwowej służbie cywilnej i dekretu o tymczasowym unormowaniu stosunku służbowego funkcjonariuszów państwowych, nie ma prawa do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Zgodnie z art. 27 ustawy o państwowej służbie cywilnej oraz art. 9 dekretu z dnia 14 maja 1946 r., funkcjonariusze państwowi (a przez analogię pracownicy kontraktowi zajmujący stanowiska urzędnicze) są obowiązani do pracy poza przepisowymi godzinami zajęć służbowych w razie ważnych względów służbowych i nie otrzymują za nią dodatkowego wynagrodzenia. Cywilnoprawny charakter umowy o pracę nie wpływa na to uprawnienie, gdyż zakres świadczeń pracownika kontraktowego jest limitowany treścią wskazanych przepisów.
Stan faktyczny
Gerard U., zatrudniony jako kontraktowy rewident celny, domagał się od Skarbu Państwa wynagrodzenia za 623,5 godziny pracy nadliczbowej, twierdząc, że nie otrzymał za nie dni wolnych. Sąd Powiatowy zasądził na jego rzecz dochodzoną kwotę. Skarb Państwa wniósł rewizję, kwestionując prawo pracownika do takiego wynagrodzenia.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok Sądu Powiatowego i oddalił powództwo Gerarda U. o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Lipiński. Sędziowie: S. Kałamajski, J. Knap (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Gerarda U. przeciwko Skarbowi Państwa (Urząd Celny w S. o zł 5.070,25), na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Powiatowego dla m. Szczecina z dnia 12 maja 1961 r. i w związku z postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 5 marca 1962 r.,zaskarżony wyrok zmienił, powództwo oddalił.Uzasadnienie faktyczneSąd Powiatowy zasądził od Skarbu Państwa (Urzędu Celnego w S.) kwotę 5.070,25 zł na rzecz powoda Gerarda U., który w okresie od 15.I.1958 r. do 27.VIII.1960 r. zatrudniony był u pozwanego w charakterze kontraktowego rewidenta celnego.W świetle motywów tego wyroku nie otrzymał dni wolnych w zamian za przepracowane 623,5 godziny nadliczbowe. Zasądzona kwota stanowi właśnie wynagrodzenie za pracę w tych godzinach.Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia Sąd Powiatowy wskazał przepis art. 441 k.z.W rewizji opartej na zarzucie naruszenia art. 441 k.z. i art. 27 ustawy o państwowej służbie cywilnej pozwany Skarb Państwa wniósł o zmianę tego wyroku i o oddalenie powództwa.Sąd Wojewódzki w Szczecinie, rozpoznając sprawą jako instancja rewizyjna, przedstawił - w trybie art. 388 k.p.c. - Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia następujące zagadnienie prawne:"1) Czy pracownik kontraktowy ma prawo do ekwiwalentu za godziny nadliczbowe w świetle art. 27 ustawy o państwowej służbie cywilnej w związku z art. 9 dekretu z dnia 14 maja 1946 r. o tymczasowym unormowaniu stosunku służbowego funkcjonariuszów państwowych, jeżeli za godziny te, wbrew praktyce przyjętej w zakładzie pracy, dni wolnych nie otrzymał? 2) Czy w razie udzielenia odpowiedzi negatywnej na pytanie 1, identycznie należy traktować pracę w godzinach nadliczbowych w niedziele i święta jak i w dni powszednie?"Uzasadnienie prawneZ mocy art. 388 § 1 zdanie drugie k.p.c. Sąd Najwyższy postanowił przejąć sprawę do rozpoznania we własnym zakresie i nawiązując do zarzutów zgłaszanych w rewizji strony pozwanej zważył, co następuje:W piśmie angażującym powoda wyraźnie podkreśla się: "pod względem świadczeń będzie ob. traktowany w granicach postanowień art. 9 dekretu z dnia 14.V.1946 r. (Dz. U. Nr 22, poz. 139)". Jest to zresztą tylko przypomnienie dyspozycji tego przepisu, który, poza kwestią uprawnień emerytalnych, wprowadza w zakresie wszelkich świadczeń całkowite zrównanie pomiędzy pracownikami kontraktowymi, którzy zajmują stanowisko urzędnika na podstawie umowy o pracę, a osobami, które objęły stanowiska urzędnicze w drodze nominacji. Funkcjonariusze państwowi mianowani są obowiązani, w razie istnienia ważnych względów służbowych, do sprawowania swych czynności także poza przepisanymi godzinami zajęć służbowych (art. 27 ustawy z dnia 17 lutego 1922 r. o państwowej służbie cywilnej - jednolity tekst: Dz. U. z 1949 r. Nr 11, poz. 72) i żadnego wynagrodzenia dodatkowego za taką pracę nie otrzymują (art. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1919 r. o czasie pracy). Z tego względu, na podstawie art. 9 dekretu z dnia 14 maja 1946 r. o tymczasowym unormowaniu stosunku służbowego funkcjonariuszów państwowych, także pracownikowi kontraktowemu zajmującemu stanowisko urzędnika nie przysługuje uprawnienie do żądania wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Stanowisku temu dał już niejednokrotnie wyraz Sąd Najwyższy, m. in. w orzeczeniu z dnia 21 stycznia 1950 r. C. 250/49 (PiP 1950, z. 8-9, s. 209).Nawiązując do wątpliwości wysuniętych przez Sąd Wojewódzki w uzasadnieniu przedstawionego przezeń zagadnienia prawnego, trzeba jeszcze wyjaśnić, że trafnie podkreślony tam cywilnoprawny charakter stosunku pracownika kontraktowego, wynikający z zawartej przez niego z pracodawcą umowy o pracę, pozostaje bez wpływu na ocenę istnienia bądź nieistnienia po stronie takiego pracownika roszczenia o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych. Zakres bowiem uprawnień pracownika kontraktowego do świadczeń limitowany jest treścią art. 9 dekretu z dnia 14 maja 1946 r., do którego zresztą wyraźnie odwołał się Urząd Celny w S. w piśmie stanowiącym podstawy zatrudnienia Gerarda U. Skoro zaś w świetle tego przepisu oraz przepisu art. 27 ustawy o państwowej służbie cywilnej pracownik kontraktowy zajmujący stanowisko urzędnika nie ma uprawnienia, jak już zaznaczono, do żądania wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, to - oczywiście - oznacza to zarazem, że nie przysługują mu również żadne roszczenia odszkodowawcze z tego tytułu. Stąd też okoliczność, że pracownik taki w zamian za pracę w godzinach nadliczbowych nie otrzymał dni wolnych od pracy, jest dla wyniku sprawy bez znaczenia.Podobnie rzecz się ma ze wzmiankowaną przez Sąd Wojewódzki kwestią urlopu. Ustawa z dnia 16 maja 1922 r. o urlopach (tekst jednolity: Dz. U. z 1933 r. Nr 94, poz. 735) nie ma zastosowania do pracowników kontraktowych zatrudnionych w urzędach państwowych. Do pracowników tych - z mocy art. 9 dekretu z dnia 9 maja 1946 r. - odnoszą się przepisy art. 36 i n. ustawy o państwowej służbie cywilnej, te zaś nie dają pracownikowi uprawnienia do odszkodowania za nie wykorzystany urlop.Wyrok Sądu Powiatowego uwzględniający powództwo zapadł więc z naruszaniem art. 441 k.z. oraz art. 9 dekretu z dnia 14 maja 1946 r. i art. 27 ustawy o państwowej służbie cywilnej.Z tej przyczyny i na podstawie art. 386 k.p.c. Sąd Najwyższy, zmieniając zaskarżony wyrok, oddalił powództwo.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 441art. 27art. 388 KPCart. 9art. 388 § 1art. 1art. 36art. 386 KPC§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 25.07.2026.