IV CR 139/62

WyrokIzba Cywilna1963-05-06

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownik materialnie odpowiedzialny za manko w magazynie może być zwolniony od odpowiedzialności, jeśli organizacja pracy przez pracodawcę była wadliwa, a pracownik nie wpisywał symboli na bieżąco?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że wadliwa organizacja pracy przez pracodawcę może co najwyżej prowadzić do zmniejszenia odszkodowania, a nie do całkowitego zwolnienia pracownika od odpowiedzialności za manko. Niewpisywanie symboli na bieżąco przez pracownika, nawet jeśli było to uciążliwe, stanowiło podstawę do odpowiedzialności, a nie do uwolnienia od niej.
Stan faktyczny
Powód żądał zasądzenia od pozwanego magazyniera kwoty stanowiącej manko w magazynie. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że pozwany nie ponosi winy ani nie ma związku przyczynowego między jego działaniem a szkodą, wskazując na błędy organizacyjne pracodawcy. Powód w rewizji kwestionował to stanowisko.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Technicznej Obsługi Samochodów Okręgu Gdańskiego w G. przeciwko M.K. o zapłatę na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 28 kwietnia 1961 r., zaskarżony wyrok uchylił i sprawę Sądowi Powiatowemu dla m. Gdańska do ponownego rozpoznania przekazał.Uzasadnienie faktycznePowód żądał zasądzenia od pozwanego 86.640,14 zł twierdząc, że w jego magazynie "Star-20" prowadzonym przez pozwanego powstało manko w tej wysokości.Sąd Wojewódzki zgodnie z obroną pozwanego powództwo oddalił, przy czym w uzasadnieniu wyroku przytoczył co następuje:"Pozwany pracował w magazynie powoda "Star-20" i do obowiązków jego należało:1.Zgłaszanie konieczności uzupełnienia materiałów (wykaz stanów powyżej i poniżej normatywów).2.Przyjmowanie, magazynowanie i wydawanie materiałów oraz części według asortymentu i wystawianie związanej z tym dokumentacji.3.Konserwacja oraz przechowywanie materiałów i części, a w szczególności łożysk tocznych zgodnie z instrukcją.4.Wystawianie wywieszek zgodnie z nazwą i symbolem katalogowym.5.Odpowiedzialność materialna za stan rozprowadzanych części marki "Star" i łożysk tocznych.6.Prowadzenie rejestru brakujących części i materiałów wg ustalonego wzoru.7.Zastępowanie kierownika w czasie jego nieobecności.Wydawanie materiałów i części zamiennych z magazynu odbywało się w następujący sposób:Pracownica stacji rozdzielczej M.L. wystawiała na podstawie zamówienia z warsztatu dowód wydania "RW", do którego wpisywała ilość danego towaru i jego nazwę bez wymieniania symbolu. Pozwany na tych dowodach "RW" wpisywał symbol wydanego materiału i faktycznie wydaną ilość, po czym dowody te przekazywał do kontystki księgowości materiałowej M.K., która wydaną przez pozwanego ilość materiału księgowała po stronie rozchodu w kartotekach posiadających zgodny symbol z symbolem wpisanym przez pozwanego. Nie sprawdzała ona natomiast czy nazwa wydanego materiału odpowiada uwidocznionym na dowodach symbolom. Wskutek tego powstał cały szereg omyłek w zapisach księgowych z uwagi na to, że pozwany często wpisywał mylne symbole. Pozwany wydawał z magazynu dziennie od 360 do 370 pozycji i nie zawsze na bieżąco wpisywał na dowodach "RW" symbole faktycznie wydanego materiału. Czynności tych dokonywał w wolnych chwilach po zakończeniu pracy i wtedy zdarzało się, że wpisywał nieprawidłowe symbole. Pozwany samowolnie opuścił pracę od 16 do 21 listopada 1959 r. Powód powołał wówczas komisję do wydawania towarów z magazynu. Komisja ta wydawała z magazynu różne towary, których ilość biegły St. Krzyżanowski wyliczył na 2.450 pozycji.Pismem z dnia 29 listopada 1959 r. powód wymówił pozwanemu pracę z dniem 31 grudnia 1959 r. Tymczasem w dniu 30 listopada 1959 r. zawieszono pozwanego w pełnieniu obowiązków magazyniera i z polecenia dyrektora powodowych zakładów powołano komisję, która w zastępstwie pozwanego przejęła wykonywanie jego obowiązków. Komisja ta w dniu 30 listopada 1959 r. około godz. 13 zabrała pozwanemu klucze od magazynu i przystąpiła do wydawania materiałów. W dniu 1 grudnia 1959 r. około godz. 7 rano komisja przystąpiła do przeprowadzenia remanentu. O godz. 9 rano tego samego dnia Przewodniczący Komisji G. ustnie zawiadomił pozwanego o remanencie i wezwał go do przybycia do magazynu. Pozwany wezwania tego nie przyjął i nie wziął udziału w remanencie.W wyniku przeprowadzonego remanentu wyliczono, że pozwany spowodował niedobór w kwocie 86.640,14 zł. Komisja inwentaryzacyjna w czasie dokonywania remanentu posługiwała się kartotekami magazynowymi i informowała się w ten sposób o ilościach wynikających ze stanu księgowości.Z opinii biegłych A.K. oraz S.K. wynika, że komisja remanentowa nie ujęła w arkuszach spisowych 33 sztuk kulek łożyskowych, a w arkuszu spisowym nr 75 błędnie ujęła 38 pozycji remanentowych. Remanent ten został przeprowadzony w sposób nieformalny, dlatego że komisja inwentaryzacyjna wbrew § 13, 14 i 15 Zarządzenia Ministra Finansów w sprawie inwentaryzacji (M.P. A 29, z 1953 r.) informowała się o ilościach wynikających ze stanu księgowego, stwierdzonego w obecności osoby materialnie odpowiedzialnej i następnie wprowadzono do arkuszy spisowych poprawki i skreślenia, które nie zostały potwierdzone podpisami członków komisji. Z uwagi na wydawanie materiałów i części zamiennych w dniach od 16 do 21 listopada i w dniu 30 listopada 1959 r. przez komisję oraz błędy popełnione przez komisję inwentaryzacyjną sąd nie był w stanie ustalić przy pomocy biegłych, czy niedobór w magazynie miał istotnie miejsce i czy powstał w czasie gdy pozwany był magazynierem, czy też został spowodowany przez obie komisje.Narzucenie pozwanemu obowiązku wpisywania symboli na dowodach "RW" w trakcie wydawania materiałów jest niezgodne z zakresem obowiązków magazyniera i stanowi - zdaniem biegłego S.K. - błąd organizacyjny. Na dowodach tych powinny być od razu wpisane wszystkie symbole części, które miały być wydane, a do obowiązków pozwanego powinno należeć tylko wpisywanie ilości wydanych części. Przy dużym obrocie magazynowym zachodziły liczne omyłki przy wpisywaniu symboli przez pozwanego i to nawet wtedy, gdy wpisów tych dokonywał równocześnie z wydawaniem towarów, jak i po zakończeniu pracy. M.K., kontystka księgowości materiałowej dla ułatwienia sobie wpisów księgowych nie konfrontowała zgodności nazwy wydanego z magazynu materiału z symbolem wpisanym przez pozwanego. Dokonywanie w ten sposób wpisów księgowych spowodowało omyłkowo rozchody na niewłaściwych kartach. Z tych przyczyn Sąd Wojewódzki nie dopatrzył się niestaranności w wykonywaniu obowiązków przez pozwanego, ani też związku przyczynowego pomiędzy niewykonaniem przez niego obowiązków, a dochodzoną szkodą i dlatego powództwo oddalił.Powód w rewizji domaga się zmiany wyroku i uwzględnienia powództwa ewentualnie uchylenia wyroku.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja słusznie kwestionuje stanowisko Sądu Wojewódzkiego co do istnienia podstaw do całkowitego uwolnienia pozwanego od odpowiedzialności za manko. W świetle bowiem okoliczności sprawy, a nawet w świetle ustaleń zaskarżonego wyroku, stanowisko to budzi zastrzeżenia. Z zeznań świadków M.G., W.K. i A.K. przesłuchanych w postępowaniu karnym wynikałoby, że pozwany nie wykonywał należycie swych obowiązków, w szczególności nie wpisywał na bieżąco symboli na dowodach magazynowych, a nawet wydawał z magazynu materiały bez dowodów "RW". Mogło to niewątpliwie doprowadzić do chaosu w gospodarce magazynowej, a w konsekwencji do powstania szkody. Zresztą z ustaleń Sądu Wojewódzkiego również wynika, że pozwany nie wpisywał na bieżąco symboli, a czynił to dopiero w wolnych chwilach po zakończeniu pracy, co z uwagi na duży asortyment materiałów i znaczne obroty magazynowe (360-370 pozycji dziennie) prowadziło do pomyłek z jego strony.Trudno w tych warunkach podzielić pogląd Sądu Wojewódzkiego wyrażony w końcowej części uzasadnienia wyroku, że pozwanemu nie można zarzucić niestaranności w wykonywaniu obowiązków magazyniera, pogląd ten bowiem pozostaje w sprzeczności z wymienionymi wyżej uchybieniami pozwanego. Nie można także podzielić stanowiska Sądu Wojewódzkiego, że wpisywanie symboli na dowodach "RW" nie należało do obowiązków pozwanego, skoro z materiałów sprawy wynika, że obowiązek ten na pozwanego złożono i że pozwany - jakkolwiek nienależycie ale obowiązek ten przez czas dłuższy wykonywał. Jeśli Sąd Wojewódzki uznał, że obarczenie pozwanego tym obowiązkiem było "błędem organizacyjnym" ze strony powoda, to mogło to prowadzić ewentualnie do zmniejszenia odszkodowania na podstawie art. 158 § 2 k.z., a nie do całkowitego zwolnienia pozwanego od odpowiedzialności za manko.Należało wyjaśnić przy tym, czy pozwany miał możność w warunkach swej pracy wypisywania symboli na bieżąco, a tylko zaniedbywał wykonania tego obowiązku, czy też możności takiej nie miał względnie napotykał na trudności, a w tym ostatnim przypadku, czy informował o nich swych przełożonych, co mogło by mieć istotne znaczenie przy określaniu wysokości odszkodowania.Pozwany nie może powoływać się na to, że nie był obecny przy remanencie końcowym, skoro pomimo wezwania nie wziął w nim udziału. Okoliczność, że pozwanego zawieszono w pełnieniu czynności magazyniera, nie stała bynajmniej na przeszkodzie do wzięcia przez niego udziału w tym remanencie. Było to zresztą obowiązkiem pozwanego i leżało także w jego interesie, zwłaszcza że chodziło tu o remanent zdawczo-odbiorczy, którego wynikiem pozwany był osobiście zainteresowany.Sąd Wojewódzki ustalił, że pozwany samowolnie opuścił pracę w dniach od 16 do 20 listopada 1959 r. i że w związku z tym materiały i narzędzia wydawane były w tym okresie przez powołaną w tym celu komisję.Skarżący słusznie w związku z tym wywodzi, że nie można było od tak dużego przedsiębiorstwa wymagać, aby na skutek takiego postępowania pozwanego zamknięto magazyn i zaprzestano w tym czasie wykonywania planowych zadań (obsługa dwóch województw).Jeśli Sąd Wojewódzki, w związku z komisyjnym wydawaniem materiałów z magazynu w wymienionym okresie pięciodniowym, a także w dniu 30 listopada 1959 r. (przez parę godzin), napotkał na trudności w ustaleniu, czy manko powstało w okresie pracy pozwanego, czy też w okresie działalności komisji, to powinien był rozważyć to zagadnienie przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności sprawy, a więc także stopnia prawdopodobieństwa oraz wymienionych wyżej uchybień pozwanego i określić wysokość odszkodowania według własnej oceny na podstawie art. 330 k.p.c.Należy przy tym zauważyć, że w okolicznościach sprawy może budzić wątpliwości, czy tak duże manko mogło w całości powstać w tak krótkim okresie prowadzenia magazynu przez komisję.Wyjaśnienia wymagało także jak długo pozwany prowadził magazyn i za jaki konkretnie okres wyliczono manko, w tym zakresie bowiem Sąd Wojewódzki nie poczynił żadnych ustaleń.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 158 § 2art. 330 KPC§ 13§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.