IV CR 751/56

PostanowienieIzba Cywilna1957-05-29

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy protokół kontroli technicznej, kwestionowany przez pracownika, może stanowić samodzielny i wystarczający dowód winy pracownika uzasadniający jego zwolnienie z pracy w spółdzielni?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że protokół kontroli technicznej, nawet pochodzący od jednostki nadrzędnej, nie może być traktowany jako wystarczający dowód winy pracownika, jeśli pracownik ten kwestionuje jego ustalenia. W takiej sytuacji konieczne jest przeprowadzenie wyczerpującego postępowania dowodowego, a protokół powinien być traktowany jedynie jako jeden z dowodów. Ponadto, polecenie jednostki nadrzędnej skierowane do spółdzielni nie może wiązać pracownika, który jest osobą trzecią w stosunku do tych podmiotów.
Stan faktyczny
Powód został wykluczony z grona członków spółdzielni i zwolniony z pracy z powodu zarzutów o brakoróbstwo przy produkcji kotłów centralnego ogrzewania, co miało być stwierdzone protokołem kontroli technicznej. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo o odszkodowanie, uznając zarzuty za udowodnione na podstawie protokołu i polecenia jednostki nadrzędnej. Powód zaskarżył wyrok, twierdząc, że ustalenia faktyczne były sprzeczne z materiałem dowodowym.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo o kwotę 7.866 zł i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Lisiewski. Sędziowie: J. Ignatowicz (sprawozdawca), Z. Kópczyński.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Wacława K. przeciwko Spółdzielni Pracy im. Nowotki Budowa Kotłów Stalowych C.O. w G. o zapłatę 7.866 zł, po rozpoznaniu rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 17 maja 1956 r., zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo o kwotę 7.866 zł uchylił i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 17 maja 1956 r. Sąd Wojewódzki w Gdańsku oddalił m.in. roszczenie powoda o zasądzenie na jego rzecz od pozwanej Spółdzielni kwoty 7.866 zł tytułem odszkodowania za bezzasadne, wedle twierdzeń pozwu, pozbawienie powoda zatrudnienia.Sąd Wojewódzki przyjął za udowodniony następujący stan faktyczny:Powód był członkiem pozwanej Spółdzielni. W dniu 8 lipca 1954 r. komisja kontroli technicznej stwierdziła, że brygada, w której pracował powód, wykonuje prace przy kotłach centralnego ogrzewania z usterkami, a następnie kontroler techniczny Związku Branżowego zakwalifikował pracę brygady jako brakoróbstwo stwierdzając, że winnym tego jest także powód. Kontroler polecił skierować sprawę do prokuratury. W związku z tymi faktami rada nadzorcza pozwanej Spółdzielni wykluczyła w dniu 16 lipca 1954 r. powoda z grona jej członków za działanie na szkodę Spółdzielni. Jednocześnie powód został zwolniony z pracy, przy czym wynagrodzenie zapłacono mu do 10.VIII.1954 r. Na skutek zażaleń powoda Wojewódzki Związek Spółdzielni Pracy polecił pozwanej zatrudnić go z powrotem, co też nastąpiło z dniem 16 listopada 1954 r. Kwestia wykluczenia powoda nie była natomiast rozpatrywana przez walne zgromadzenie pozwanej, gdyż powód nie zaskarżył decyzji rady nadzorczej.Na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego Sąd Wojewódzki uznał, że skoro kontrola stwierdziła, iż powód świadomie dopuszczał się brakoróbstwa, to pozwana Spółdzielnia miała podstawę do wykluczenia go, wobec czego żądanie powoda zasądzenia mu odszkodowania za czas pozostawania bez pracy (a więc do dnia 15 listopada 1954 r.) jest nieuzasadnione. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego, faktu ponownego przyjęcia powoda do pracy nie można tłumaczyć jako uznania niesłuszności poprzedniej decyzji, gdyż to ponowne zatrudnienie nastąpiło na skutek polecenia organu nadrzędnego nad pozwaną.Wyrok Sądu Wojewódzkiego w części oddalającej powództwo o wymienioną wyżej kwotę 7.866 zł zaskarżył powód, zarzucając dokonanie ustaleń faktycznych sprzecznych z zebranym materiałem dowodowym i w konsekwencji tego - naruszenie art. 239 k.z. Po wniesieniu rewizji powód nadesłał do Sądu Najwyższego odpis swego odwołania z dn. 24 lipca 1954 r. do walnego zgromadzenia od decyzji rady nadzorczej o wykluczenie go z grona członków pozwanej Spółdzielni, na którym to odpisie widnieje pieczątka pozwanej stwierdzająca wpływ odwołania w dniu 24 lipca (brak roku). Jednocześnie powód usprawiedliwił spóźnione zaofiarowanie tego dowodu tym, że znalazł go dopiero obecnie przy porządkowaniu swej biblioteki.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Powód został pozbawiony zatrudniania z tej przyczyny, że współdziałał świadomie przy produkcji złej jakości. Jednakże Sąd Wojewódzki tej okoliczności nie ustalił, ograniczył się zaś do ustalenia, że stwierdziła ją komisja kontroli technicznej, wydelegowana do pozwanej przez jej jednostkę nadrzędną. Z tego wynika, że albo Sąd Wojewódzki stoi na stanowisku, iż polecenie jednostce nadrzędnej co do wyciągnięcia w stosunku do powoda odpowiednich konsekwencji wiązało pozwaną Spółdzielnię w tym sensie, że stwarzało ważną przyczynę do zwolnienia powoda, albo że ocena wymienionej komisji co do nienależytego wykonywania przez powoda swych obowiązków stanowi dostateczny dowód okoliczności, iż tak rzeczywiście było. Ani jeden, ani drugi pogląd nie jest jednak uzasadniony.Gdy chodzi o znaczenie dla sprawy niniejszej polecenia, jakie pozwana Spółdzielnia otrzymała od swej jednostki nadrzędnej, to wyjaśnić należy, że abstrahując od mocy wiążącej takiego polecenia w stosunkach między Spółdzielnią a jednostką nadrzędną, nie może ono w żadnym razie mieć mocy wiążącej w stosunku do osób trzecich, do których w danym wypadku należy zaliczyć powoda; Spółdzielnia na zewnątrz występuje jako osoba prawna i w pełni ponosi skutki swej działalności bez względu na to, czy działalność ta wynikła z jej inicjatywy, czy też z inicjatywy wyższych jednostek ruchu spółdzielczego. Dlatego spółdzielnia była uprawniona zwolnić powoda tylko o tyle, o ile stwierdzone przez kontrolę jednostki nadrzędnej uchybienia rzeczywiście miały miejsce i były przez powoda zawinione.Protokół kontroli technicznej nie może być również dostatecznym dowodem zaniedbania powoda, jeśli ten ostatni fakt ów kwestionuje. W takiej sytuacji należało przeprowadzić wyczerpujące postępowanie dowodowe, a protokół, o którym mowa, traktować - w myśl zasad postępowania dowodowego k.p.c. - jako jeden z dowodów.W związku z powyższym przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki ustali, jakich uchybień dopuściła się brygada, w której powód pracował, i jaki był jego udział w tych uchybieniach, na czym konkretnie polegało zarzucane powodowi brakoróbstwo, czy mógł on ze względu na zależność służbową od brygadzisty, który przede wszystkim (tak przynajmniej stwierdziła kontrola) winny był stwierdzonych uchybień, wykonywać swą pracę inaczej itp. Dla dokonania tych ustaleń Sąd może oczywiście przesłuchać w charakterze świadków osoby, które przeprowadziły kontrolę techniczną w dniu 8 lipca 1954 r., ale powinien także sięgnąć do zeznań pracowników Spółdzielni, którzy czy to z racji swych obowiązków służbowych, czy też z racji pracy w sąsiedztwie powoda mogli znać jego pracę.Po dokonaniu takich ustaleń rzeczą Sądu Wojewódzkiego będzie dalej ocena, czy ewentualne uchybienie powoda oraz stopień ewentualnej jego winy ze względu na młody wiek, zależność służbową od brygadzisty i brak jakichkolwiek uprzednich uwag ze strony kierownictwa Spółdzielni mogły być poczytane za tak poważne, iżby dawały podstawę do natychmiastowego pozbawienia powoda, jako członka spółdzielni pracy, zatrudnienia.Dodać jeszcze wypada, że okoliczność, czy powód odwołał się do walnego zgromadzenia od decyzji o wykluczeniu go ze Spółdzielni, nie ma znaczenia dla oceny, czy roszczenie powoda jest co do zasady słuszne. Pomijając nawet fakt, że wykluczenie powoda było skuteczne - zgodnie z § 19 statutu pozwanej - dopiero na 31 grudnia 1954 r., zaznaczyć należy, że zgodnie z ustalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego członek wykluczony ze spółdzielni może dochodzić należnego mu odszkodowania, jeśli wykluczenie i związane z tym pozbawienie zatrudnienia było bezzasadne, bez względu na to, czy pragnie pozostać nadal członkiem spółdzielni, i w związku z tym bez względu na to, czy skarży decyzję o wykluczeniu, czy też ogranicza się tylko do żądania odszkodowania. W tym ostatnim wypadku sąd we własnym zakresie - oczywiście ze skutkami jedynie dla sprawy o odszkodowanie - ocenia, czy wykluczenie i pozbawienie zatrudnienia było uzasadnione.Natomiast zaskarżenie w krótkim terminie uchwały o wykluczeniu, na co zdaje się wskazywać złożony w Sądzie Najwyższym dokument, może mieć znaczenie dla oceny, czy powód po pozbawieniu go zatrudnienia należycie poszukiwał nowej pracy, albowiem taki obowiązek spoczywa - jak to Sąd Najwyższy już wielokrotnie wyjaśnił - na członku spółdzielni pracy w myśl art. 14 Konstytucji, który przewiduje, że praca jest obowiązkiem każdego obywatela.Z zasad powyższych, skoro prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy wymaga dokonania dodatkowych ustaleń faktycznych, zaskarżony wyrok należało co do kwoty 7.866 zł z mocy art. 384 k.p.c. uchylić i sprawę w tym zakresie przekazać sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 239art. 14art. 384 KPC§ 19

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.