IV CR 790/59
PostanowienieIzba Cywilna1960-08-30
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy naruszenie przez uspołeczniony zakład pracy obowiązków w zakresie ochrony życia i zdrowia pracowników, stanowiące przesłankę odpowiedzialności za wypadek przy pracy na podstawie art. 24 dekretu o zaopatrzeniu emerytalnym, wymaga ustalenia konkretnych działań lub zaniechań zakładu pracy, które stanowią naruszenie tych obowiązków?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że sam fakt, iż przyczyną śmierci pracownika było porażenie prądem na terenie zakładu pracy, nie uzasadnia automatycznie odpowiedzialności zakładu. Konieczne jest ustalenie, jakie konkretne działania lub zaniechania pracodawcy stanowiły naruszenie przepisów lub zasad bezpieczeństwa pracy. Bez takich ustaleń, uwzględnienie powództwa o odszkodowanie za wypadek przy pracy jest nieuzasadnione.Stan faktyczny
Syn powodów, Mieczysław K., zginął w wyniku porażenia prądem podczas pracy u pozwanego Instytutu. Wypadek miał miejsce, gdy pracownik dotknął drzwi, które mogły być źródłem prądu. Sąd Wojewódzki zasądził odszkodowanie, uznając odpowiedzialność pozwanego na podstawie art. 24 dekretu o zaopatrzeniu emerytalnym. Sąd Najwyższy uchylił wyrok, wskazując na brak ustaleń dotyczących naruszenia zasad bezpieczeństwa pracy przez pozwanego.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Wincentego i Heleny małż. K. przeciwko Instytutowi Maszyn Rolniczych w P. o odszkodowanie, po rozpoznaniu rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 29 lipca 1959 r., uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki zasądził od pozwanego Instytutu na rzecz powodów 30.000 zł zadośćuczynienia za krzywdę moralną wywołaną śmiercią ich syna w dniu 10 września 1957 r.Sąd Wojewódzki ustalił, że syn powodów Mieczysław K. uległ śmiertelnemu porażeniu prądem w czasie pracy u pozwanego. Wypadek zdarzył się w chwili, gdy Mieczysław K. zamierzając wejść z podwórza do jednego z pomieszczeń, do którego droga prowadziła wąskim przejściem obok dwóch stojących koło drzwi blaszanych zbiorników, przechodził koło zbiorników i dotknął drzwi by je otworzyć. Źródłem prądu, który spowodował porażenie, mogło być metalowe okucie drzwi, do którego ktoś złośliwie doprowadził prąd, albo powierzchnia blaszanego zbiornika, jeżeli na niej zgromadził się ładunek elektryczny.Sąd Wojewódzki uznał, iż powyższe ustalenia wystarczają do przejścia odpowiedzialności pozwanego na podstawie art. 24 dekretu o zaopatrzeniu emerytalnym.Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizję pozwanego zważył Sąd Najwyższy, co następuje:Wbrew zarzutom rewizji uznać należy, że ustalenie, iż przyczyną śmierci Mieczysława K. było porażenie prądem, znajduje dostateczne oparcie w wynikach postępowania dowodowego.Nie można natomiast odmówić słuszności zarzutowi skarżącego, iż sam fakt, że przyczyną śmierci K. było porażenie prądem i że porażenie to miało miejsce na terenie należącym do pozwanego - nie uzasadnia jeszcze odpowiedzialności pozwanego za szkodę, a Sąd Wojewódzki takich ustaleń, które by tę odpowiedzialność uzasadniały, nie poczynił. Sąd Wojewódzki nie wskazał bowiem, na czym polegało naruszenie przez pozwanego przepisów bądź zasad bezpieczeństwa pracy.Ponieważ w myśl art. 24 dekretu o zaop. Emeryt., przesłanką odpowiedzialności uspołecznionego zakładu pracy za wypadek przy pracy jest naruszenie przez zakład pracy jego obowiązków w zakresie ochrony życia i zdrowia pracowników, uwzględnienie powództwa o odszkodowanie za wypadek przy pracy wymaga ustalenia, jakie konkretnie działania czy zaniechania stanowią naruszenie tych obowiązków przez zakład pracy. Rzecz jasna, że dokonanie takich ustaleń wymaga przede wszystkim ustalenia przyczyn wypadku.Zaskarżony wyrok nie może być utrzymany w mocy, skoro nie zawiera ustalenia, w jaki sposób pozwany naruszył obowiązki wynikające z zasad ochrony życia pracowników, a jako przyczynę wypadku przyjmuje alternatywnie dwie wersje, żadnej z nich z punktu widzenia związku przyczynowego z ewentualnym naruszeniem zasad bezpieczeństwa pracy nie analizując.Uwzględnienie powództwa przy ustaleniu, że możliwe do przyjęcia są dwie wersje przebiegu wypadku, a nie można ustalić, która z tych dwu wyłącznie możliwych wersji jest prawdziwa - nie jest wykluczone, pod warunkiem jednak równoczesnego ustalenia, że przyczyną wypadku w każdej wersji jest naruszenie przez zakład pracy w konkretnie wskazany sposób zasad bezpieczeństwa pracy.Sąd Wojewódzki nie tylko w ogóle pominął niezbędne ustalenie, w jaki sposób zaniedbania pozwanego w zakresie bezpieczeństwa pracy mogły spowodować porażenie K. prądem, ale nadto nie rozważył czy przyjęcie, iż porażenie nastąpiło wskutek złośliwego podłączenia prądu do drzwi, nie wyłączałoby odpowiedzialności pozwanego. Sprawcą podłączenia prądu musiał być zapewne któryś z pracowników. Jeżeli odpowiedzialni pracownicy pozwanego o tym nie wiedzieli, nie mogli tego w normalnym toku czynności zauważyć i podłączenia usunąć - nie można by pozwanemu przypisać naruszenia zasad bezpieczeństwa pracy. Odpowiedzialność za pracownika, który podłączenia prądu dokonał, nie znajdowały też podstawy w przepisie art. 145 k.z., skoro wyrządzenie przez tego pracownika szkody przez lekkomyślne czy zbrodnicze podłączenie prądu nie może być żadną miarą poczytane za wyrządzenie szkody "przy wykonywaniu powierzonej mu czynności."Co do drugiej wersji zauważyć należy, że nagromadzenie się ładunków na powierzchni zbiorników byłoby możliwe o tyle tylko, o ile zbiorniki były odizolowane od podłoża i o ile istniało jakieś źródło prądu, które doprowadziło ładunek do zbiorników. I w tym względzie Sąd Wojewódzki nie poczynił ustaleń, nie mógł więc oczywiście wskazać, na czym polegało naruszenie zasad bezpieczeństwa pracy przy przyjęciu tej wersji.Z powyższych względów zaskarżona część wyroku podlega uchyleniu (art. 384 w zw. z art. 326 i 336 § 2 k.p.c.).Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki powinien mieć na uwadze, że ustalenie, iż nastąpiły określone fakty naruszenia przez zakład pracy zasad bezpieczeństwa pracy, może być oparte również na domniemaniach faktycznych, musi jednak być konkretne. Charakter sprawy nakazuje zastosowanie przepisu art. 236 § 1 k.p.c. Gdyby jednak mimo wszystko nie można było ustalić, że śmierć K. jest skutkiem naruszenia przez pozwanego zasad bezpieczeństwa pracy, konieczne stanie się oddalenie powództwa, skoro ciężar dowodu tej okoliczności spoczywa na stronie powodowej (art. 4 p.o.p.c.).
Powiązane orzeczenia
- IV CR 836/60 1961-07-20Czy pracownik, który uległ wypadkowi przy pracy wykonując umowę zlecenia zawartą ze swoim pracodawcą, może być uznany za poszkodowanego w zatrudnieniu w rozumieniu przepisów o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym?
- I PR 190/65 1965-06-14Czy pracownik zakładu pracy, który przez zawinione naruszenie ogólnych zasad bezpieczeństwa stworzył niebezpieczną sytuację, skutkującą wypadkiem innego pracownika tego zakładu, ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzo…
- II PR 457/64 1964-08-09Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za wypadek przy pracy spowodowany naruszeniem przepisów BHP, nawet jeśli pracownik wykonywał czynności nieobjęte jego zakresem obowiązków?
- II PR 170/66 1966-07-30Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za zaniedbania specjalisty spoza zakładu pracy, który nadzorował prace przygotowawcze do niebezpiecznych robót, a którego zaniedbania przyczyniły się do śmierci pracownika?
- III CR 807/56 1957-11-01Czy odpowiedzialność zakładu pracy za wypadek przy pracy na podstawie art. 25 dekretu z dnia 25 czerwca 1934 r. obejmuje naruszenie przepisów o ochronie życia i zdrowia pracowników przez któregokolwiek z pracowników, a n…
Powołane przepisy
art. 24art. 145art. 384art. 326art. 236 § 1 KPCart. 4§ 2§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.