IV K 975/56
WyrokIzba Cywilna1957-04-27
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy działanie oskarżonego pod wpływem emocji strachu, wywołanej przez pokrzywdzonego wchodzącego do mieszkania z nożem, może być uznane za działanie pod wpływem silnego wzruszenia w rozumieniu art. 225 § 2 k.k. (obecnie art. 148 § 4 k.k.)?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że emocja strachu, jako nieagresywne przeżycie psychiczne, nie może być utożsamiana z działaniem pod wpływem silnego wzruszenia w rozumieniu art. 225 § 2 k.k. Nawet jeśli osoba uciekająca przechodzi do ataku, może to wynikać z wyparcia strachu przez inną emocję, np. gniew. W analizowanej sprawie, mimo początkowego zagrożenia ze strony pokrzywdzonego, dalsze działania oskarżonego, w tym pościg za uciekającym i zadanie śmiertelnego ciosu, nie były spowodowane strachem, lecz raczej zadawnioną niechęcią i pragnieniem zemsty, co wykluczało zastosowanie kwalifikacji z art. 225 § 2 k.k.Stan faktyczny
Oskarżony Józef K. został oskarżony o zabójstwo Stanisława T. Sąd Wojewódzki uznał go za winnego, ale zakwalifikował czyn z art. 225 § 2 k.k. (zabójstwo pod wpływem silnego wzruszenia), skazując na 7 lat więzienia. Powódka cywilna i oskarżony wnieśli rewizje. Powódka domagała się kwalifikacji z art. 225 § 1 k.k. (zabójstwo zwykłe), a oskarżony wnosił o uniewinnienie lub przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, zarzucając m.in. obrazę prawa materialnego i błędną ocenę okoliczności faktycznych (obrona konieczna, brak zamiaru zabójstwa).Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części skazującej, uznał oskarżonego za winnego zbrodni z art. 225 § 1 k.k. i skazał go na karę 7 lat więzienia, zaliczając okres tymczasowego aresztowania.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Józefa K., oskarżonego z art. 225 § 1 k.k., po rozpoznaniu założonej przez powódkę cywilną i oskarżonego rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 19 października 1956 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 2 i 3, 388 § 1, 440 k.p.k.1)uchylił zaskarżony wyrok w części skazującej,2)uznał oskarżonego Józefa K. za winnego tego, że działając w zamiarze pozbawienia życia Stanisława T. uderzył go siekierą w piersi i nożem w brzuch, zadając mu ranę ciętą mostka, drążącą w głąb klatki piersiowej, oraz ranę kłutą brzucha, powodując przecięcie naczyń kreskowych i wylew krwi do jamy brzusznej, a w następstwie śmierć tegoż T., i za ten czyn z mocy art. 225 § 1 k.k. skazał oskarżonego na karę 7 lat więzienia z zaliczeniem na jej poczet okresu tymczasowego aresztowania od dnia 1 czerwca 1956 r.3)utrzymał tenże wyrok w mocy w części dotyczącej powództwa cywilnego i dowodów rzeczowych,4)zasądził od oskarżonego Józefa K. na rzecz powódki cywilnej Stefanii T. 540 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania rewizyjnego i honorarium adwokackiego.Uzasadnienie faktyczneAkt oskarżenia zarzucał oskarżonemu Józefowi K. dokonanie zbrodni z art. 225 § 1 k.k., polegającej na tym, że w zamiarze pozbawienia życia Stanisława T. uderzył go siekierą w piersi i nożem w brzuch, zadając mu ranę ciętą mostka, drążącą w głąb klatki piersiowej, oraz ranę kłutą brzucha, powodując przecięcie naczyń kreskowych i wylew krwi do jamy brzusznej, a w następstwie śmierć Stanisława T.Sąd Wojewódzki w Krakowie wyrokiem z dnia 19 października 1956 r. uznał oskarżonego Józefa K. za winnego zarzucanego mu przestępstwa z tym, że działał on pod wpływem silnego wzruszenia, za co na podstawie art. 225 § 2 k.k. skazał oskarżonego na karę 7 lat więzienia, zasądzając zarazem od niego kwotę 1200 zł na rzecz powódki cywilnej Stefanii T.Od wyroku tego założyli rewizje, powódka cywilna i oskarżony (rewizja Prokuratora została pozostawiona bez rozpoznania wobec podpisania jej przez osobę nieuprawnioną do zakładania rewizji).I. Rewizja powódki cywilnej, oparta na przepisie art. 371 pkt 113 k.p.k., zarzuca błędną ocenę okoliczności faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku, w szczególności przez uznanie, iż oskarżony działał pod wpływem silnego wzruszenia, a w konsekwencji niewłaściwą kwalifikację prawną czynu oskarżonego z art. 225 § 2 k.k., zamiast z art. 225 § 1 k.k.W konkluzji rewizja zawiera wniosek o skazanie oskarżonego za przestępstwo z art. 225 § 1 k.k.II. Rewizja oskarżonego, oparta na przepisie art. 371 pkt 1, 3 i 4 k.p.k., zarzuca:1)obrazę prawa materialnego przez skazanie oskarżonego z art. 225 § 2 k.k., zamiast z art. 236 § 2 bądź z art. 230 § 1 k.k. przy zastosowaniu art. 21 k.k.,2)błędną ocenę okoliczności faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku, w szczególności przez nieuwzględnienie:a)że oskarżony przez cały czas zajścia znajdował się w stanie obrony koniecznej,b)że cios, zadany Stanisławowi T. przez oskarżonego, nie był wynikiem zamiaru dokonania zabójstwa, lecz miał na celu odparcie ataku pokrzywdzonego,c)wymierzenie oskarżonemu rażąco surowej kary.W konkluzji rewizja zawiera wniosek o uniewinnienie oskarżonego, bądź o przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.Sąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny.I. Rewizja powódki cywilnej jest w zasadzie trafna. Jak wynika z uzasadnienia wyroku, Sąd Wojewódzki przyjął, iż oskarżony, dokonując zarzucanego mu czynu, działał pod wpływem silnego wzruszenia, a mianowicie emocji strachu, wywołanej tym, że pokrzywdzony wszedł do jego mieszkania z nożem w ręku, przy czym emocja ta "dominowała" w psychice oskarżonego nawet wówczas, gdy pobiegł on za rozbrojonym i uciekającym T., dopędził go i zadał mu śmiertelny cios odebranym nożem.Stanowisko powyższe nie wytrzymuje krytyki.Przede wszystkim bowiem wypada zaznaczyć, że emocja strachu (podobnie jak np. emocja wstydu) należy w zasadzie do kategorii nieagresywnych przeżyć psychicznych. Funkcja motywacyjna emocji strachu polega nie na ataku, lecz - wprost przeciwnie - na uchylaniu się od niebezpieczeństwa, wyrażającym się normalnie w powstrzymaniu się od działania bądź nawet wręcz w ucieczce. Przeciwną funkcją odznaczają się emocje natury agresywnej, jak np. gniew, nienawiść, zazdrość lub zemsta. Dlatego też działanie pod wpływem strachu nie może być utożsamiane z działaniem pod wpływem silnego wzruszenia.Stanowisku powyższemu nie stoi na zawadzie fakt, że (jak w danej sprawie) człowiek uciekający przechodzi niekiedy sam z kolei do ataku. W takim bowiem przypadku mamy do czynienia z wyparciem emocji strachu przez inną emocją np. emocję gniewu. Pobudką zatem działania będzie wówczas - wbrew odmiennym pozorom - nie strach, lecz odpowiednia emocja agresywna.O właściwej pobudce czynu oskarżonego będzie mowa niżej pod II 3.II. Rewizja oskarżonego jest niezasadna.1-2) Sąd Wojewódzki słusznie przyjmuje, że zdarzenie, będące przedmiotem niniejszej sprawy, miało dwie fazy: w mieszkaniu Józefa K. i na dworze. Otóż, gdyby przyjąć za wiarygodne wyjaśnienie oskarżonego i zeznanie jego żony Stanisławy K., że Stanisław T. po przyjściu do mieszkania i przywitaniu się z oskarżonym, natychmiast wyjął nóż, "zamierzył się" nim na oskarżonego, to istotnie można by się zgodzić z tezą, iż oskarżony mógł przez chwilę czuć się zagrożonym przez pokrzywdzonego. Stan ten jednak nie był z pewnością zbyt groźny, albowiem oskarżony miał przewagę fizyczną nad pijanym Stanisławem T., co wyraziło się w błyskawicznym wytrąceniu mu noża, przy czym ktoś z domowników niezwłocznie podał oskarżonemu siekierę. Niezależnie jednak od tego, na krzyk żony oskarżonego przybiegli mu zaraz z pomocą Julian M. i Franciszek C, którzy, jak wynika z akt sprawy, zajęli stanowisko nader życzliwe dla oskarżonego. Tak więc, świadek Franciszek C. "sam stwierdza, że chwycił Stanisława T. z tyłu za ręce, aby go rozbroić, świadek zaś Maria D. ustala, że Franciszek C. brał nadto udział w pościgu za Stanisławem T., a Julian M. jakby miał siekierę w ręce, ale żona go trzymała". Co więcej nawet z zeznania Stanisława T., syna pokrzywdzonego wynika, że Franciszek C., goniąc Stanisława T. uderzył go sztachetą, świadek zaś Stanisław B. (stwierdza, że uciekający Stanisław T. zamierzył się ze swej strony sztachetą na goniącego go Franciszka C., a gdy ten uchylił się, uderzył oskarżonego Józefa K., który w tym momencie zadał pokrzywdzonemu cios nożem. Z powyższego opisu można wysnuć jedynie zasadny wniosek, że oskarżony Józef K. co najmniej w drugiej (rozstrzygającej) fazie zajścia, nie tylko nie był zagrożony przez pokrzywdzonego Stanisława T., ale - wystąpił w stosunku do niego w roli typowego napastnika, co tym samym wyłącza możliwość zastosowania do jego czynu dobrodziejstwa z art. 21 k.k.Oskarżony zadał pokrzywdzonemu dwa ciosy: jeden siekierą w piersi, co wynika z opinii biegłego i czemu nie przeczy oskarżony, drugi zaś nożem w dolną część brzucha, wymierzony, jak stwierdza biegły, z dużą siłą, ruchem przemyślanym. Zarówno więc rodzaj użytych narzędzi śmiercionośnych, jak i charakter rany kłutej wskazują, iż sprawca co najmniej przewidywał możliwość skutku przestępnego i na to się godził. W tak ustalonym stanie faktycznym mieszczą się więc znamiona zbrodni z art. 225 § 1 k.k.3) Przechodząc do wymiaru kary należy przede wszystkim zastanowić się nad pobudką czynu oskarżonego. Jak wynika z wywodów, wyłuszczonych wyżej pod 1, pobudką tą nie mogła być emocja strachu. Istnieją natomiast w sprawie poszlaki, wskazujące na to, iż pobudkę taką stanowiła zadawniona niechęć między oskarżonym a pokrzywdzonym, datująca się jeszcze z okresu lat 1942-44, a wznowiona ostatnio na tle nieporozumień pomiędzy T. a zaprzyjaźnionymi z oskarżonym M. na tle płotu granicznego. Jak bowiem stwierdzają świadkowie M. i O., oskarżony "mieszał się" w pewien sposób do tej sprawy, a nawet "buntował" Juliana M. Z samego zresztą okrzyku T. w mieszkaniu oskarżonego "buntujesz Juliana M. przeciwko mnie" wynika, że sprawa o płot zaogniała stosunki między oskarżonym a pokrzywdzonym, przy czym na okoliczność, że stroną nieprzejednaną był oskarżony, wskazuje fakt, przyznany przezeń, iż nie chciał on się pojednać z Stanisławem T. i że nawet na prośbę Juliana M. napisał jakieś pismo do sądu na Stanisława T. Nie bez znaczenia jest też zapewne okoliczność, ustalona przez świadka B., że Stanisław T. w dniu 21 maja 1956 r. był obecny na rozprawie sądowej przeciwko szwagrowi oskarżonego B. Powyższy splot zadrażnień, narastając z biegiem lat i przerastając w pragnienie zemsty, doprowadził ostatecznie do tragicznego zajścia, będącego przedmiotem sprawy niniejszej. Biorąc tedy pod uwagę, że czyn oskarżonego wynikł na tle zemsty, a więc z pobudki niskiej i nie dającej podstawy do uznania jej za wzruszenie, o którym mowa w art. 225 § 2 k.k. - Sąd Najwyższy uznał, iż kara siedmiu lat więzienia, wymierzona oskarżonemu za pozbawienie życia człowieka, nie jest karą rażąco niewspółmierną w rozumieniu art. 384 pkt 2 k.p.k.Z tych zasad orzeczono jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- IV K 1028/55 1956-01-13Czy oskarżony działał pod wpływem silnego wzruszenia, uzasadniającego zastosowanie art. 225 § 2 k.k. zamiast art. 225 § 1 k.k. w przypadku zabójstwa popełnionego po nieudanej próbie samobójczej?
- IV K 77/56 1956-03-28Czy działanie oskarżonej w stanie podniecenia i wzruszenia, ale nie w stopniu decydującym o popełnionej zbrodni, może uzasadniać zastosowanie kwalifikacji prawnej zabójstwa pod wpływem silnego wzruszenia (art. 225 § 2 k.…
- II KR 155/65 1965-08-27Czy zachowanie oskarżonego, polegające na zabójstwie żony i upozorowaniu samobójstwa, kwalifikuje się jako czyn popełniony pod wpływem silnego wzruszenia w rozumieniu art. 225 § 2 k.k., a jeśli nie, to czy wymierzona kar…
- IV KR 276/68 1969-02-20Czy działanie sprawcy w stanie, w którym procesy emocjonalne uzyskały przewagę nad intelektem, wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 225 § 2 k.k. (obecnie art. 148 § 4 k.k.), nawet jeśli motywem była chęć zemsty za doz…
- III K 852/61 1962-03-19Czy popełnienie zbrodni z art. 225 § 1 k.k. pod wpływem silnego wzruszenia, uzasadniającego kwalifikację z art. 225 § 2 k.k., może być jednocześnie traktowane jako okoliczność obciążająca przy wymiarze kary?
Powołane przepisy
art. 225 § 1 KKart. 375art. 225 § 2 KKart. 371 pkt 113 KPKart. 371 pkt 1art. 236 § 2art. 230 § 1 KKart. 21 KKart. 384 pkt 2 KPK§ 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.