Rw 1160/70
WyrokIzba Cywilna1970-11-09
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy czyn kwalifikowany jako czynna napaść na przełożonego w związku ze złożeniem przez niego meldunku służbowego, popełniony w stanie nietrzeźwości, z użyciem przemocy fizycznej skutkującej uszkodzeniem ciała, może być uznany za czyn o charakterze chuligańskim i czy należy w takiej sytuacji stosować przepis art. 318 k.k. oraz czy przepis art. 311 § 3 k.k. konsumuje odpowiedzialność z art. 156 § 1 k.k.?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że czynna napaść na starszego stopniem oficera w związku ze złożeniem przez niego meldunku służbowego, popełniona w stanie nietrzeźwości i w sposób brutalny, wyczerpuje znamiona czynu chuligańskiego. Stwierdzono, że złożenie meldunku służbowego przez przełożonego jest czynnością służbową, która nie może stanowić powodu do napaści. Sąd Najwyższy uchylił zastosowanie art. 318 k.k., wskazując, że nie ustalono, iż czyn uwłaczał honorowi wojska lub godności munduru w opinii środowiska cywilnego. Ponadto, Sąd Najwyższy orzekł, że art. 311 § 3 k.k., zastosowany ze względu na uszkodzenie ciała, konsumuje odpowiedzialność z art. 156 § 1 k.k., eliminując potrzebę odrębnego stosowania tego ostatniego przepisu.Stan faktyczny
Oskarżony Stanisław F. został oskarżony o czynną napaść na starszego stopniem Władysława R. w związku ze złożeniem przez niego meldunku o niewłaściwym zachowaniu oskarżonego. Napaść miała miejsce w stanie nietrzeźwości, polegała na uderzeniu pięścią w twarz i kopaniu leżącego pokrzywdzonego, co spowodowało uszkodzenia ciała. Obrońca kwestionował kwalifikację czynu jako chuligańskiego i wniósł o złagodzenie kary, argumentując, że działanie oskarżonego było reakcją na nieprzychylne nastawienie pokrzywdzonego. Sąd Najwyższy rozpoznał rewizję obrońcy.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok przez poprawienie kwalifikacji prawnej czynu i utrzymał go w mocy z tymi zmianami.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk Z. Krasuski. Sędziowie: płk A. Kruszka (sprawozdawca), płk C. Lipski. Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: ppłk J. Bilicki. SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 9 listopada 1970 r. sprawy Stanisława F., skazanego nieprawomocnie za przestępstwo z art. 311 § 1 i 3 w związku z art. 316 i 59 § 1, 156 § 1 w związku z art. 59 § 1 i 318 w związku z art. 59 § 1 k.k. na karę 5 lat pozbawienia wolności i degradację, z powodu rewizji wniesionej przez obrońcę od wyroku Wojskowego Sądu Garnizonowego w Katowicach z dnia 16 września 1970 r.,zmienił zaskarżony wyrok przez poprawienie kwalifikacji prawnej czynu na art. 311 § 1, 2 i 3 w związku z art. 316 i 59 § 1 k.k., przyjmując, że oskarżony popełnił to przestępstwo w ten sposób, iż 28 lipca 1970 r. w N. dopuścił się czynnej napaści na starszego w stopniu służbowym Władysława R. - z powodu złożenia przez niego meldunku o niewłaściwym zachowaniu się oskarżonego - przez to, że będąc w stanie nietrzeźwości w restauracji uderzył Władysława R. pięścią w twarz, a gdy ten upadł na ziemię, kopał go po głowie i twarzy, powodując wskutek tego uszkodzenia ciała w postaci złamania kości nosa i licznych ran twarzy, przy czym czyn ten miał charakter chuligański, i z tymi zmianami powołany wyrok utrzymał w mocy.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Obrońca wnosił w rewizji o pominięcie stosowania art. 59 k.k. oraz o znaczne złagodzenie kary. Wniosek ten skarżący uzasadnia tym, że od 1968 r. istniały zadrażnione stosunki między oskarżonym a pokrzywdzonym, który niesłusznie objął swym meldunkiem o niewłaściwym zachowaniu się oskarżonego, skoro niewłaściwie zachował się tylko brat oskarżonego. Zdaniem obrońcy, "objęcie meldunkiem obu braci F. wskazuje na nieuzasadnione, nieprzychylne, jeśli nie wręcz wrogie nastawienie Władysława R. do oskarżonego Stanisława F. Skoro więc w dniu 28 lipca 1970 r. oskarżony zareagował na ten niewłaściwy stosunek Władysława R. do niego, to tego działania - aczkolwiek sprzecznego z zasadami dyscypliny wojskowej i karygodnego - nie można kwalifikować jako czynu chuligańskiego, albowiem działanie oskarżonego nie wyczerpuje wymagań przewidzianych w art. 120 § 14 k.k."Pogląd obrońcy w tej kwestii nie jest trafny.Władysław R., składając w 1968 r. meldunek o niewłaściwym zachowaniu się obu braci F. będących żołnierzami, wykonywał czynność służbową. Okoliczność, czy oskarżony był przekonany o zasadności przedstawienia w tym meldunku jego zachowania jako niewłaściwego, nie ma oczywiście znaczenia dla charakteru czynności Władysława R. Władysław R., jako starszy stopniem, miał regulaminowy obowiązek zareagowania na sprzeczne z zasadami dyscypliny i porządku wojskowego zachowanie się żołnierzy niższych stopniem. Jeżeli więc w meldunku podał, że tego obowiązku reagowania w stosunku do niewłaściwie zachowującego się brata nie wykonał oskarżony, bo ta okoliczność wcale nie wskazuje na to, że Władysław R. był nieprzychylnie czy wręcz wrogo, jak twierdzi obrońca, ustosunkowany do oskarżonego, natomiast świadczy jedynie o tym, że Władysław R. z należytą sumiennością wykonał ciążący na nim obowiązek.Dokonanie przez oskarżonego czynnej napaści na Władysława R. w związku ze złożeniem przez niego meldunku służbowego wyczerpywało także znamiona przestępstwa przewidziane w art. 311 § 2 k.k., co Sąd przeoczył, nie stosując tego przepisu w kwalifikacji prawnej przestępstwa. Prawna czynność służbowa nie może być uznana za powód do napaści na wykonującego tę czynność. Oskarżony, działając publicznie, w sposób wyjątkowo brutalny i nie liczący się ze skutkami okazał w ten sposób rażące lekceważenie podstawowych zasad dyscypliny wojskowej i porządku prawnego w ogóle. Sąd zasadnie uznał jego czyn za mający charakter chuligański.Uznając potrzebę poprawienia kwalifikacji prawnej czynu w sensie wyżej wskazanym, Sąd Najwyższy jednocześnie zaznacza, że nie znajduje oparcia w wynikach przewodu sądowego zastosowany między innymi do czynu oskarżonego przepis art. 318 k.k. Sąd I instancji ani w wyroku, ani w jego uzasadnieniu nie ustalił, że czyn oskarżonego popełniony publicznie uwłaczał honorowi wojska lub godności munduru. Sąd pominął to, że znamiona przestępstwa określone w art. 318 k.k. wyczerpuje tylko działanie lub zaniechanie, wywołujące w opinii środowiska cywilnego, w którym nastąpiło, ujemne oceny postawy sprawcy jako reprezentanta sił zbrojnych, mającego uosabiać ideały wychowawcze żołnierza.Oskarżony w chwili popełnienia przestępstwa nie był ubrany w mundur wojskowy i nie ustalono, czy swym postępowaniem wywołał następstwa, o których mowa w art. 318 k.k.W dalszym ciągu podnieść należy, że zastosowanie przez Sąd I instancji kwalifikacji prawnej czynu z art. 311 § 3 k.k. na skutek ustalenia, że z dokonanej przez oskarżonego czynnej napaści wynikło uszkodzenie ciała pokrzywdzonego, powinno eliminować przepis art. 156 § 1 k.k., albowiem art. 311 § 3 k.k., zastosowany ze względu na istnienie okoliczności kwalifikującej w postaci uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia pokrzywdzonego, konsumuje odpowiedzialność karną z tych przepisów, które tę odpowiedzialność przewidują za spowodowanie uszkodzenia ciała lub rozstrój zdrowia (art. 155 i 156 k.k.). Tak więc potrzebna jest w tym wypadku korektura kwalifikacji prawnej czynu ze względu na naruszenie przez Sąd I instancji zasady określonej w art. 10 § 2 k.k.Nietrafnie podnosi obrońca w rewizji, że wymierzona oskarżonemu kara jest rażąco niewspółmierna i że należałoby ją złagodzić, a to z tej racji, że według opinii służbowej oskarżony był żołnierzem zdyscyplinowanym, w wojsku służył od 16 roku życia, jest żonaty, przy czym żona jego znajduje się w zaawansowanej ciąży.Sytuacja rodzinna oskarżonego jest istotnie skomplikowana, jednakże tylko na skutek popełnienia przez niego przestępstwa. Trudno w tych warunkach uznać ją za istotną przesłankę przemawiającą za złagodzeniem kary.Oskarżony targnął się na starszego stopniem oficera w związku z wykonaniem przez niego obowiązku służbowego, przy czym dopuścił się czynnej napaści publicznie i w sposób wyjątkowo brutalny, między innymi kopiąc leżącego oficera i powodując u niego liczne obrażenia głowy, wcale nie tak błahe, jak to usiłuje w rewizji przedstawić obrońca.To rażące naruszenie przez oskarżonego najbardziej podstawowych zasad dyscypliny i porządku wojskowego, świadczące o bardzo dużym stopniu złej woli sprawcy, zostało właściwie ocenione przez Sąd jako nacechowane wielkim społecznym niebezpieczeństwem. Wymierzona kara przede wszystkim trafnie odzwierciedla wielkość tego niebezpieczeństwa. Warunki i właściwości osobiste oskarżonego nie są tego rodzaju, by przemawiały za obniżeniem kary, którą należy uznać za współmierną.
Powiązane orzeczenia
- Rw 291/77 1977-10-05Czy czynna napaść na starszego stopniem, która następuje na tle ściśle osobistym, jest przestępstwem podlegającym kwalifikacji z art. 311 k.k. w związku z art. 316 k.k.?
- Rw 764/70 1970-08-17Czy czyn żołnierza polegający na dopuszczeniu się czynnej napaści na żołnierza równego stopniem w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 311 § 2 k.k. w związku z ar…
- Rw 367/70 1970-07-05Czy czynna napaść żołnierza na starszego stopniem wojskowym, dokonana bez związku z pełnieniem obowiązków służbowych przez tego starszego stopniem, podlega karze na równi z czynną napaścią na przełożonego na podstawie ar…
- Rw 247/80 1980-07-17Czy czynna napaść na starszego stopniem żołnierza, dokonana w stanie nietrzeźwości, może być kwalifikowana jako przestępstwo z art. 311 § 2 k.k., jeśli nie wykazano związku tej napaści z pełnieniem przez pokrzywdzonego o…
- Rw 412/77 1977-12-28Czy uderzenie starszego stopniem żołnierza w celu wymuszenia na nim zaniechania czynności służbowej, przy jednoczesnym zamiarze wyrządzenia mu dolegliwości fizycznej, stanowi czynną napaść na przełożonego lub starszego s…
Powołane przepisy
art. 311 § 1art. 316art. 59 § 1art. 59 § 1 KKart. 59 KKart. 120 § 14 KKart. 311 § 2 KKart. 318 KKart. 311 § 3 KKart. 156 § 1 KKart. 155art. 10 § 2 KK
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.