Rw 415/69

PostanowienieIzba Cywilna1969-04-15

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy warunkowe zawieszenie wykonania kary pozbawienia wolności jest uzasadnione w przypadku żołnierza, który dopuścił się czynnej napaści na przełożonego podczas pełnienia przez niego służby oficera dyżurnego, w sytuacji gdy przełożony zastosował środki przymusu w celu zapewnienia posłuchu i przywrócenia naruszonych zasad dyscypliny wojskowej?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że względy prewencji ogólnej i szczególnej przemawiają przeciwko warunkowemu zawieszeniu wykonania kary w przypadku żołnierza, który dopuścił się czynnej napaści na przełożonego. Działanie przełożonego, polegające na zastosowaniu niezbędnych środków w celu zapewnienia posłuchu i przywrócenia naruszonych zasad dyscypliny wojskowej, nie może być uwzględnione na korzyść żołnierza, który taką reakcję sam wywołał, o ile nie przekracza ono rozsądnych granic potrzeby.
Stan faktyczny
Bogdan O. został skazany za czynną napaść na starszego w stopniu służbowym Jana W. podczas pełnienia przez niego służby oficera dyżurnego. Oskarżony uderzył oficera w rękę, gdy ten chwycił go za mundur, użył uwłaczających określeń i nie stawił się na wezwanie. Prokurator wniósł o uchylenie wyroku z powodu bezpodstawnego zastosowania warunkowego zawieszenia kary, argumentując, że działanie oficera było uzasadnione nieposłuszeństwem oskarżonego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Warszawskiego Okręgu Wojskowego do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: płk J. Drohomirecki (sprawozdawca).Sędziowie: płk H. Kostrzewa, płk C. Lipski.Prokurator: mjr J. Szpilski.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznał na posiedzeniu niejawnym, na skutek skargi rewizyjnej prokuratora, sprawę Bogdana O., skazanego wyrokiem Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie z dnia 5 marca 1969 r. za przestępstwo z art. 117 § 1 i 2 k.k.W.P. na karę 1 roku więzienia z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 2 lat za to, że dnia 28 stycznia 1969 r. w N. dopuścił się czynnej napaści na starszego w stopniu służbowym Jana W. podczas pełnienia przez niego służby oficera dyżurnego jednostki, ponieważ uderzył go w rękę, kiedy ten chwycił go za mundur, a nadto użył pod jego adresem uwłaczających określeń i nie stawił się do dyżurki na jego wezwanie.Prokurator wniósł w swej skardze rewizyjnej o uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania na skutek bezpodstawnego zastosowania wobec oskarżonego warunkowego zawieszenia wykonania kary. Prokurator w skardze swej wywodzi, że błędna jest ocena sądu dotycząca zachowania się Jana W., który pełnił w dniu zajścia funkcję oficera dyżurnego, wobec oskarżonego Bogdana O. Fakt chwycenia za mundur Bogdana O. przez Jana W. nastąpił w momencie, gdy ten ostatni usiłował wbrew woli oficera wyjść z sali żołnierskiej na korytarz i nie reagował na jego polecenia. Zaszedł więc tutaj wypadek jawnego nieposłuszeństwa i zakłócenia porządku wojskowego ze strony skazanego, co zobowiązywało Jana W. do zastosowania niezbędnych środków w celu zapewnienia sobie posłuchu (vide pkt 9 ust. 1 Regulaminu Dyscyplinarnego Sił Zbrojnych PRL).Sąd Najwyższy, w uwzględnieniu skargi rewizyjnej prokuratora, uchylił wyrok Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie z dnia 5 marca 1969 r. w sprawie Bogdana O. i sprawę tę przekazał temuż sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Chybiony jest argument Sądu I instancji dotyczący niewłaściwego obchodzenia się oficera dyżurnego z oskarżonym. Działanie przełożonego w interesie dyscypliny wojskowej wymaga energicznej, a jeśli zajdzie potrzeba, nawet ostrej reakcji z jego strony w stosunku do krnąbrnego i nieposłusznego żołnierza, demonstrującego jawne nieposłuszeństwo oraz lekceważenie porządku wojskowego i autorytetu przełożonego. W takich wypadkach zdecydowane działanie przełożonego, który używa w interesie służby niezbędnych środków w celu zapewnienia sobie posłuszeństwa i przywrócenia naruszonych zasad dyscypliny wojskowej, a nawet wymuszenia posłuchu, jeśli oczywiście nie przekracza on rozsądnych granic potrzeby - nie może być uwzględnione na korzyść żołnierza, który taką reakcję sam wywołał.W niniejszej sprawie oskarżony demonstracyjnie nie wyszedł na gimnastykę, a na pytanie przełożonego, okłamał go, że ma od niej zwolnienie lekarskie, gdy tymczasem zwolnienia takiego nie miał, a jedynie, jak ustalono, leczył się na dolegliwości żołądkowe.Świadek Jan W. po stwierdzeniu, że został okłamany, wydał polecenie, by oskarżony i jego kolega, który także znajdował się w podobnej sytuacji, udali się na zaprawę poranną. Wówczas oskarżony, w odróżnieniu od kolegi, nie chciał się podporządkować rozkazowi przełożonego, nie chciał się ubrać i bez czapki, w nie zapiętym mundurze usiłował wyjść z sali. W tej sytuacji Jan W. powstrzymał go, przytrzymując go za rękaw, i powtórzył mu rozkaz. Tego rodzaju postępowanie oficera dyżurnego było w pełni uzasadnione sytuacją i w związku z tym instancja rewizyjna nie dopatruje się w nim niczego nagannego. Natomiast reakcja na to oskarżonego, który mówiąc: "weź tę rękę, ojciec", uderzył Jana W. w rękę, a następnie znieważył go, porównując z "SS-manem" - była wprost oburzająca. Oskarżony nie wykonał także następnego polecenia Jana W., by zgłosił się na dyżurkę do oficera dyżurnego. Świadczy to o demonstracyjnym i rażącym lekceważeniu przez oskarżonego zasad dyscypliny wojskowej.W tych warunkach względy prewencji ogólnej i szczególnej przemawiają przeciwko warunkowemu zawieszeniu wykonania kary oskarżonemu Bogdanowi O.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 117 § 1§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.