I K 977/56

WyrokIzba Karna1957-03-06

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy czyn polegający na wyłudzeniu pieniędzy i przedmiotów od rodziców, poprzez wprowadzenie ich w błąd co do możliwości uratowania syna, którego wyrok śmierci został już wykonany, powinien być kwalifikowany z art. 38 m.k.k. (podejmowanie się załatwienia sprawy urzędowej) czy z art. 264 § 1 k.k. (oszustwo)?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że czyn oskarżonej, polegający na wyłudzeniu środków od rodziców poprzez zapewnienia o możliwości uratowania ich syna, którego wyrok śmierci został już wykonany, nie powinien być kwalifikowany z art. 38 m.k.k., ponieważ nie istniała żadna sprawa urzędowa do załatwienia. Oskarżona stworzyła fikcję sprawy urzędowej, wprowadzając pokrzywdzonych w błąd w celu doprowadzenia ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. W związku z tym, czyn ten należało zakwalifikować z art. 264 § 1 k.k. (oszustwo).
Stan faktyczny
Oskarżona Cz. G. przez kilka lat wyłudzała od małżonków St. pieniądze i przedmioty, powołując się na swoje wpływy i zapewniając, że może doprowadzić do niewykonania kary śmierci orzeczonej wobec ich syna. W rzeczywistości wyrok ten został wykonany na długo przed rozpoczęciem przez oskarżoną działań. Oskarżona utrzymywała rodziców w błędnym przekonaniu, że syn żyje i może zostać uratowany, co stanowiło fikcję mającą na celu osiągnięcie korzyści majątkowej.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego w części skazującej, zakwalifikował czyn oskarżonej z art. 264 § 1 k.k. i wymierzył jej karę 4 lat i 6 miesięcy więzienia.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 6 marca 1957 r. sprawy Cz. G., oskarżonej z art. 38 m.k.k., z powodu rewizji założonej przez oskarżoną od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy z dnia 4 października 1956 r. - na podstawie art. 375, 387 pkt 2 i 3, 388 § 1, 459 k.p.k. i art. 4 dekretu o o.s.k.1.uchylił zaskarżony wyrok w części skazującej oskarżoną,2.oskarżoną Cz. G. uznał za winną tego, że od końca lata 1950 r. do roku 1954 w W., w celu osiągnięcia dla siebie korzyści majątkowej, wyzyskując błędne mniemanie M. i M. St. oraz następnie utrzymując ich w mniemaniu, iż wyrok śmierci na ich synu J. St. nie został wykonany, mimo że w rzeczywistości wyrok ten wykonano w dniu 23 lipca 1950 r., doprowadziła małżonków St. do niekorzystnego rozporządzenia ich mieniem przez wypłacenie jej gotówką i przez przekazanie jej różnych przedmiotów ogólnej wartości poniżej 200 (dwustu) tysięcy złotych tytułem rzekomych kosztów związanych z nieistniejącą już wówczas możliwością uratowania ich syna i za to z mocy art. 264 § 1 k.k. skazał oskarżoną Cz. G. na karę 4 (czterech) lat i 6 (sześciu) miesięcy więzienia; na podstawie art. 47 § 2 k.k. orzekł w stosunku do oskarżonej utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 2 (dwóch) lat;3.zaliczył na poczet kary więzienia okres tymczasowego aresztowania od dnia 26 lipca 1956 r.,4.zwolnił oskarżoną od kosztów postępowania karnego i od opłat sądowych za obie instancje;5.utrzymał w mocy tenże wyrok w części dotyczącej powództwa cywilnego.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki dla m.st. Warszawy wyrokiem z dnia 4 października 1956 r. skazał oskarżoną Cz. G. na podstawie art. 38 m.k.k. i art. 47 § 1 k.k. na karę 6 lat więzienia z pozbawieniem praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat trzech za to, że w latach 1949-1954 w W., powołując się na swoje wpływy u pracowników Naczelnej Prokuratury Wojskowej, Więziennictwa i b. Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, podjęła się pośrednictwa w sprawie niewykonania kary śmierci orzeczonej przez Wojskowy Sąd Rejonowy w K. w stosunku do J. St., przyjmując za to od jego rodziców kwoty pieniężne oraz różne przedmioty w łącznej wartości około 200 000 zł.Tym samym wyrokiem Sąd Wojewódzki zasądził od oskarżonej na rzecz powodów cywilnych M. i M. St. kwotę 1 (jeden) złoty tytułem zadośćuczynienia za krzywdę moralną, a w pozostałej części powództwo cywilne pozostawił bez rozpoznania.Od skazującej części wymienionego wyroku założyła oskarżona przez swych obrońców dwie odrębne rewizje.Pierwsza z tych rewizji zarzuca zaskarżonemu wyrokowi:1.obrazę art. 8, 320 i 339 § 1 lit. a k.p.k., mogącą mieć wpływ na treść wyroku, przez nierozważenie i nieomówienie w wyroku sprzeczności zachodzących w zeznaniach świadków dowodowych M. i M. St., sprzeczności zachodzących pomiędzy zeznaniami świadka F. J., złożonymi w śledztwie i na rozprawie oraz przez pominięcie przy ocenie wiarygodności zeznań wyżej wymienionych świadków zeznań świadków powołanych przez obrońcę oskarżonej, w szczególności zeznań świadka W. G.;2.błędną ocenę okoliczności faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku przez niesłuszne uznanie za jednoznaczne i pokrywające się ze sobą zeznań świadków M. i M. St. oraz świadka M. i oparcie na nich przekonania o winie oskarżonej i wysokości kwot, jakie oskarżona miała wyłudzić od St., mimo, że zeznania te są niejasne i nielogiczne, w szczególności gdy weźmie się pod uwagę okoliczność zeznaną przez M. St., że dawał on lub zezwalał swej żonie dawać oskarżonej systematycznie przez kilka lat znaczne kwoty pieniężne na "uratowanie" syna, jakkolwiek oświadczał kolegom syna, że "w życie Jaśka nie wierzy". Z tych powodów rewizja zarzuca, że zeznania małżonków St., oraz świadków J. i M. nie zasługują na wiarę, zwłaszcza że nie zostały one potwierdzone żadnym innym dowodem w sprawie.Druga rewizja podnosi zarzuty:1.obrazy art. 38 m.k.k. przez błędne zastosowanie kwalifikacji prawnej do czynu przypisanego oskarżonej z wymienionego przepisu, zamiast prawidłowej z art. 264 § 1 k.k., gdy się uwzględni, że sprawa załatwiana przez oskarżoną nie była sprawą urzędową, lecz fikcją wymyśloną przez oskarżoną, przy pomocy której oskarżona wprowadziła St. w błąd celem doprowadzenia ich do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem.2.rażącej niewspółmierności kary, wymierzonej oskarżonej w stosunku do przypisanego jej czynu, przez uwzględnienie przez Sąd Wojewódzki w niedostatecznym stopniu okoliczności łagodzących winę oskarżonej, a mianowicie niekaralności oskarżonej, faktu że wysokość zrządzonej przez nią szkody nie została ściśle udowodniona oraz tego, że oskarżona miała do czynienia z ludźmi doświadczonymi, o dużym poziomie intelektualnym, którzy nie powinni byli dać wiary fantastycznym jej wymysłom.W konkluzji pierwsza rewizja wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonej od zarzuconego jej czynu lub uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania, druga zaś o uchylenie wyroku i umorzenie postępowania na podstawie ustawy z dnia 27 kwietnia 1956 r. o amnestii.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Nie są zasadne zarzuty rewizji, kwestionujące ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, w szczególności wiarygodność i wartość dowodową zeznań świadków M. i M. St. oraz zarzuty obrazy przepisów prawa procesowego.Sąd Wojewódzki, jak to widać z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, rozważył i omówił zeznania świadków powołanych i przesłuchanych na obronę oskarżonej. Okoliczności zeznane przez tych świadków Sąd uwzględnił przy wymiarze oskarżonej kary, przyjmując je jako łagodzące winę oskarżonej. W takim potraktowaniu zeznań tych świadków nie ma żadnego błędu, skoro się zważy, że zeznania te dotyczą jedynie zachowania się oskarżonej w miejscu jej zamieszkania i właściwości jej charakteru, a więc w swej istocie są okolicznościami mogącymi mieć tylko wpływ na wymiar kary.Wbrew temu, co twierdzi rewizja, należy stwierdzić, iż zeznania świadków M. i M. St. nie zawierają żadnych istotnych sprzeczności, które mogłyby świadczyć o ich niewiarygodności, podważyć lub dyskwalifikować ich wartość dowodową.Zeznania tych dwóch świadków, złożone w śledztwie i na rozprawie, są w swej osnowie zgodne co do istotnych okoliczności, dotyczących powoływania się przez oskarżoną na znajomości osób sprawujących władzę w urzędach centralnych, podejmowania się przez oskarżoną załatwienia sprawy niewykonania kary śmierci, orzeczonej w stosunku do J. St. przez Wojskowy Sąd Rejonowy w K., przedstawiania przez oskarżoną w fantastycznych formach bieżących rezultatów swej rzekomej interwencji oraz systematycznego wyłudzania od St. w tym celu znacznych kwot pieniężnych. Zeznania świadków St. zostały potwierdzone w zeznaniach świadka M. oraz w zeznaniach świadków J.J., H. J., F.J. oraz częściowo w zeznaniach J. S.Skoro się ponadto zważy, że brak jest jakichkolwiek innych dowodów, podważających zeznania wyżej wymienionych świadków, przeto należy uznać, że stanowisko Sądu Wojewódzkiego, przyjmujące dowody z zeznań świadków wyżej wymienionych za podstawę winy oskarżonej, nie budzi zastrzeżeń.Zasadne są zarzuty drugiej rewizji oskarżonej.Z ustaleń faktycznych Sądu Wojewódzkiego, opartych na zeznaniach wyżej, wspomnianych świadków, wynika, że oskarżona Cz. G. już po wykonaniu wyroku śmierci na J. St. (lipiec 1950 r.) podjęła się spowodowania niewykonania tego wyroku, powołując się na swoją znajomość z ówczesnym prokuratorem wojskowym Ż. i że pobrała za to od St. w latach 1950 do 1954 gotówką około 100 000 zł i rzeczy o wartości około 100 000 zł, zapewniając przy tym kłamliwie M. i M. St., że Ż. polecił wstrzymać wykonanie wyroku w stosunku do ich syna J. St., że w tym celu wysłał swego adiutanta do K., że J. St. miał przebywać u siostry Ż., że miał wyjechać później za granicę, że znowu miał wrócić do kraju i pozostawać pod opieką ówczesnego ministra Bezpieczeństwa Radkiewicza, że wreszcie świadek F.J. miała widzieć ich syna w samochodzie, co wszystko okazało się nieprawdą.Widać z tego, że działanie oskarżonej formalnie zawiera wszystkie cechy przestępstwa z art. 33 m.k.k. Ta jednak obiektywna okoliczność nie uprawnia jeszcze do zastosowania do czynu oskarżonej kwalifikacji prawnej z art. 38 m.k.k., skoro weźmie się pod uwagę, że ani zamiar, ani działanie oskarżonej nie szły w kierunku naruszenia tego przepisu. Nie istniała bowiem gdyż istnieć nie mogła w rzeczywistości sprawa "urzędowa", o jakiej mowa w przepisie art. 38 m.k.k. Oskarżona wedle ustaleń Sądu Wojewódzkiego wymyśliła fikcję sprawy urzędowej (sama bowiem przyznała, iż wiedziała, że wyrok na J. St. został wykonany w lipcu 1950 r.), a St. uwierzyli w tę fikcję. W tych warunkach należało przyjąć, iż zamiar i działanie oskarżonej skierowane były na wprowadzenie St. w błąd celem doprowadzenia ich do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem, a nie na podjęcie się załatwienia sprawy urzędowej w rozumieniu i warunkach przewidzianych w art. 38 m.k.k.Czyn zatem oskarżonej należało zakwalifikować z art. 264 § 1 k.k.Mimo tego, że Sąd Najwyższy skazał oskarżoną na podstawie art. 264 § 1 k.k., a więc na podstawie łagodniejszego przepisu prawa niż przepis art. 38 m.k.k., z którego skazał oskarżoną Sąd Wojewódzki, to jednak uznał, że należy wymierzyć oskarżonej karę nieznacznie łagodniejszą od kary wymierzonej przez Sąd Wojewódzki, a to z tego względu, że sposób działania oskarżonej był wysoce niemoralny, bo polegający na wykorzystaniu w celach osiągnięcia korzyści majątkowej głębokich uczuć, jakie małżonkowie St. żywili do swego jedynego syna i jakie przejawiali, starając się o uratowanie jego życia.Ta okoliczność znacznie obciążająca oskarżoną oraz wysokość wyłudzonej kwoty pieniężnej i rzeczy od pokrzywdzonej przez oskarżoną, uzasadnia wymierzoną oskarżonej karę 4 (czterech) lat i 6 (sześciu) miesięcy więzienia, mimo okoliczności łagodzących, przemawiających za oskarżoną, a przytoczonych w rewizji i wynikających z przewodu sądowego, jak dotychczasowa niekaralność oskarżonej, zły stan jej zdrowia i dodatnie jej zachowanie się wśród otoczenia w miejscu jej zamieszkania.Z uwagi na niskie pobudki działania oskarżonej, o których była mowa wyżej, Sąd Najwyższy orzekł w stosunku do oskarżonej na podstawie art. 47 § 2 k.k. utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych.Z tych zasad Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji wyroku.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 38art. 375art. 4art. 264 § 1 KKart. 47 § 2 KKart. 47 § 1 KKart. 8art. 33§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.