V K 22/62
WyrokIzba Karna1962-10-18
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy powoływanie się na fikcyjne wpływy na nieistniejącego urzędnika, który jest współsprawcą oszustwa, wyklucza kwalifikację czynu jako zbrodni z art. 38 m.k.k. i ogranicza ją do występku z art. 264 § 1 k.k.?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy ustalił, że zaskarżony wyrok Sądu Najwyższego zawiera uchybienie polegające na zakwalifikowaniu czynów przypisanych oskarżonym jako występku z art. 264 § 1 k.k., podczas gdy czyny te wykazują cechy zbrodni z art. 38 m.k.k. Sąd uznał, że powoływanie się na wpływ na urzędnika, nawet jeśli ten urzędnik jest fikcyjny lub nieświadomy, nie wyklucza popełnienia zbrodni z art. 38 m.k.k. W przypadku zbiegu przepisów, należy stosować art. 38 m.k.k., ponieważ chroni on odmienne dobra prawne niż art. 264 § 1 k.k.Stan faktyczny
Lidia J. i Tadeusz D. zostali skazani za pośrednictwo w uzyskaniu mieszkania, powołując się na wpływy w Wydziale Kwaterunkowym. Stanisław J. został skazany za oszustwo, podając się za kierownika Wydziału Kwaterunkowego. Sąd Najwyższy w poprzednim wyroku uznał wszystkich za winnych oszustwa z art. 264 § 1 k.k. Rewizja nadzwyczajna zarzuciła błędną kwalifikację prawną czynów Lidii J. i Tadeusza D., wskazując na zbrodnię z art. 38 m.k.k.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy ustalił, że zaskarżony wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 marca 1961 r. zawiera uchybienie polegające na zakwalifikowaniu czynów przypisanych oskarżonym Lidii J. i Tadeuszowi D. jako występku z art. 264 § 1 k.k., podczas gdy czyny te wykazują cechy zbrodni z art. 38 m.k.k.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Stępczyński.Sędziowie: M. Budzianowski, K. Dobesz, T. Gdowski, F. Korzeń, J. Majewski (współsprawozdawca), K. Wagner (sprawozdawca).Prokurator: F. Przyjemski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Lidii J. i Tadeusza D. oskarżonych z art. 38 m.k.k., po rozpoznaniu założonej przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego rewizji nadzwyczajnej (na niekorzyść oskarżonych) od wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 marca 1961 r., na mocy art. 375, 383 pkt 2, 394-396, 397 k.p.k.ustalił, że zaskarżony wyrok Sądu Najwyższego zawiera uchybienie polegające na zakwalifikowaniu z obrazą przepisów prawa materialnego czynów przypisanych oskarżonym jako występku z art. 264 § 1 k.k., gdy tymczasem czyny te wykazują cechy zbrodni z art. 38 m.k.k. (...).Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 5 lipca 1960 r. skazani zostali z mocy art. 38 m.k.k., przy zastosowaniu art. 42 § 2 k.k. i art. 47 § 1 lit. c) k.k.:1) Lidia J. - na 3 lata więzienia, 5.000 zł grzywny oraz na utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 2 lat za to, że powołując się na swój wpływ na urzędników Wydziału Kwaterunkowego, podjęła się pośrednictwa w uzyskaniu dla Kazimierza K. mieszkania i za to zażądała oraz przyjęła dla siebie od wspomnianego Kazimierza K. 52.750 zł;2) Tadeusz D. - na 1 rok i 6 miesięcy więzienia, 2.000 zł grzywny oraz na utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 2 lat za to, że powołując się na swój wpływ na komendanta dzielnicy Milicji Obywatelskiej i urzędników Wydziału Kwaterunkowego podjął się pośrednictwa w uzyskaniu dla Kazimierza K. mieszkania, za co zażądał i przyjął dla Stanisława J. 20.000 zł;3) ponadto Stanisław J. skazany został z mocy art. 264 § 1 k.k., przy zastosowaniu art. 42 § 2 i art. 47 § 2 k.k., na 3 lata więzienia, 5.000 zł grzywny oraz na utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 2 lat za to, że w celu osiągnięcia dla siebie korzyści majątkowej, kłamliwie zapewniając Kazimierza K., iż jest kierownikiem Wydziału Kwaterunkowego w W., gdy tymczasem w rzeczywistości nigdy w Kwaterunku nie pracował, zażądał 60.000 zł, a następnie przyjął od Kazimierza K. 25.000 zł w zamian za obietnicę spowodowania przydzielenia mu mieszkania.Sąd Najwyższy, rozpoznawszy tę sprawę z powodu rewizji założonej przez oskarżonych, wyrokiem z dnia 15 marca 1961 r. uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego, uznał wszystkich troje oskarżonych za winnych tego, że w W., działając wspólnie w celu osiągnięcia korzyści materialnej, wprowadzili w błąd Kazimierza K., zapewniając go kłamliwie, iż oskarżony Stanisław J. jest kierownikiem Urzędu Kwaterunkowego, a Lidia J. jego sekretarką, natomiast Tadeusz D. osobą mającą wpływ na wyżej wymienionego Stanisława J. co do możliwości przydzielenia mieszkania K., i w ten sposób wyłudzili od K.: Lidia J. - 52.750 zł, Tadeusz D. - 20.000 zł i Stanisław J. - 25.000 zł, i skazał ich za to z mocy art. 264 § 1 k.k., 42 § 2 i art. 47 § 1 k.k. na kary takie same, na jakie zostali skazani poprzednio wyrokiem Sądu Wojewódzkiego.Rewizja nadzwyczajna Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, złożona - po upływie terminu z art. 397 k.p.k. - od powyższego wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 marca 1961 r. na niekorzyść oskarżonych Lidii J. i Tadeusza D., zaskarża ten wyrok w części dotyczącej kwalifikacji prawnej przypisanych im czynów.Rewizja zarzuca obrazę art. 38 m.k.k. polegającą na wyrażeniu błędnego poglądu prawnego, jakoby fakt, że wpływy, na które się powołuje sprawca, w rzeczywistości nie istnieją, oraz fakt, że osoba wskazana przez sprawcę jako urzędnik, który uległ wspomnianym wpływom, w istocie rzeczy nie jest tym urzędnikiem, lecz tylko kimś oszukańczo odgrywającym jego rolę - odbierały działaniu sprawcy cechy zbrodni określonej w powołanym przepisie i kwalifikowały to działanie wyłącznie jako występek określony w art. 264 § 1 k.k.Rewizja domaga się w konkluzji, aby Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów ustalił, że zaskarżony wyrok dotknięty jest zarzucanym uchybieniem.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy w rozszerzonym składzie wyraził następujący pogląd prawny:W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Najwyższy stwierdził, że "nikt z oskarżonych nie powołał się na swoje rzeczywiste wpływy na urzędnika" i że "w sprawie niniejszej nie było w ogóle żadnego urzędnika", lecz od początku do końca była fikcja w "każdym elemencie postępowania oskarżonych".Następnie Sąd Najwyższy, zastanawiając się nad dotychczasową judykaturą dotyczącą omawianego problemu i wypowiadając na ten temat uwagi, z których jednak nie wynika dość jasno, w jakim zakresie godzi się z nią, a w jakim uważa ją za błędną - dał wyraz poglądowi, jakoby "w wypadkach, kiedy nie tylko »wpływy« (protekcja) są fikcyjne, ale sam »urzędnik« jest fikcją, gdyż w rzeczywistości jest on współsprawcą oszustwa podającym się za urzędnika, nie można się było dopatrywać znamion przestępstwa z art. 38 m.k.k. nawet w świetle najszerszej wykładni tego przepisu", ponieważ "kwalifikowanie czynów, których istota polega na wyłudzeniu przez oszustów od osób, zainteresowanych w działaniu urzędników, pieniędzy pod pozorem posiadania przez nich wpływów (protekcji), jako przestępstwa z art. 38 m.k.k., tzn. ciężkiej zbrodni zagrożonej karą do 15 lat więzienia - zaciera różnicę pomiędzy występkiem polegającym na oszustwie a zbrodnią polegającą na sprzedajnej protekcji."Przytoczony pogląd prawny uznać należało za nietrafny. Opiera się on między innymi na nieuzasadnionym założeniu, że nie może mieć miejsca zbieg przepisów art. 38 m.k.k. i art. 264 § 1 k.k.Pozorne zatarcie różnic pomiędzy przestępstwami jest charakterystyczną cechą każdego zbiegu przepisów, a wobec tego ze wspomnianym argumentem Sądu Najwyższego, mającym uzasadniać wyłączność stosowania jednej z dwóch norm (albo art. 38 m.k.k., albo art. 264 § 1 k.k.), zgodzić się nie można.Proponowana w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku interpretacja byłaby trafna jedynie wtedy, gdyby według wyraźnego brzmienia art. 38 m.k.k. sprawca musiał mieć rzeczywisty wpływ na urzędnika, czyli mieć dostęp do osoby rzeczywiście sprawującej urzędową funkcję.Jednakże ani gramatyczna, ani logiczna wykładnia omawianego przepisu nie prowadzi do takiego jego rozumienia.Analizując gramatycznie dyspozycję art. 38 m.k.k., trzeba stwierdzić, że jest w niej mowa ogólnie o powoływaniu się na wpływ na urzędnika bez zacieśnienia pojęcia tego wpływu na jakiś określony rodzaj, w szczególności że ma to być wpływ rzeczywisty i wywierany na rzeczywistą osobę.Wykładnia logiczna daje rezultat podobny. Z układu całego zdania wynika, że chodzi w nim o sam fakt powoływania się na wpływ na urzędnika, przy czym urzędnik ten musi być postacią rzeczywistą tylko w tym znaczeniu, iż w ogóle istnieje ktoś taki, kto sprawuje funkcję wymienioną przez powołującego się lub pracuje w urzędzie przezeń wymienionym.W tym znaczeniu urzędnik, na którego wpływ sprawcy powoływali się w niniejszej sprawie, był osobą istniejącą rzeczywiście. Był nim mianowicie kierownik Urzędu Kwaterunkowego, który nawet nie wiedział o tym, że się oskarżeni na niego powołują. Ta niewiedza owego kierownika nie ma żadnego znaczenia dla prawnej oceny czynów przypisanych oskarżonym.Nie zmienia istoty rzeczy fakt, że oskarżeni przedstawili jako urzędnika, na którego wpływ się powoływali, osobę nie będącą tym urzędnikiem.Byłoby wręcz niezrozumiałe tłumaczyć stosunek art. 38 m.k.k. do art. 264 § 1 k.k. w ten sposób, że w wypadku, gdy sprawca powołuje się tylko ogólnie na swoje wpływy w danym urzędzie bez bliższego uprawdopodobnienia swoich zapewnień, popełnia zbrodnię przewidzianą w art. 38 m.k.k., natomiast w wypadku, gdy zadaje sobie trud zbudowania gmachu mistyfikacji w postaci zaangażowania osoby mającej grać rolę rzekomego urzędnika, popełnia jedynie występek przewidziany w art. 264 § 1 k.k.W tym drugim wypadku - w szczególności gdy sprawca powołuje się na swoje wpływy na urzędnika, chociaż ich nie ma (wprowadzenie w błąd), i podejmuje się załatwienia sprawy urzędowej, choć jej załatwić nie może (dalszy element wprowadzenia w błąd), a za to przyjmuje dla siebie lub innej osoby korzyść majątkową (w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem) - dopuszcza się czynu wypełniającego znamiona jednocześnie dwóch przestępstw, a mianowicie przestępstwa przewidzianego w art. 38 m.k.k. i przestępstwa przewidzianego w art. 264 § 1 k.k., wobec czego do czynu takiego trzeba stosować - zgodnie z zasadą określoną w art. 36 k.k. - przepis art. 38 m.k.k.Wreszcie istotnym argumentem przeciwko prawidłowości kwalifikacji prawnej przyjętej w zaskarżonym wyroku jest to, że przedmiot ochrony karnej przestępstwa z art. 264 k.k. jest inny niż zbrodni z art. 38 m.k.k. W pierwszym bowiem wypadku przedmiotem tym jest mienie należące do innej osoby i przysługujące jej prawa majątkowe, natomiast przy przestępstwie określonym w art. 38 m.k.k. przedmiotem ochrony jest powaga i dobre imię organów władzy ludowej.Biorąc pod uwagę to, co zostało wyżej powiedziane, należało uznać pogląd prawny wypowiedziany w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku za nietrafny, przyjętą zaś kwalifikację prawną czynów przypisanych oskarżonym Lidii J. i Tadeuszowi D. za niezgodną z obowiązującymi przepisami prawa materialnego.Wobec wniesienia rewizji nadzwyczajnej po upływie sześciu miesięcy od wydania wyroku prawomocnego Sąd Najwyższy, zgodnie z wnioskami rewizji i art. 397 k.p.k., ograniczył się do ustalenia uchybień.Z tych przyczyn Sąd Najwyższy w rozszerzonym składzie orzekł jak w sentencji wyroku.
Powiązane orzeczenia
- II K 1147/60 1961-01-18Czy powoływanie się przez sprawcę na wpływ na nieistniejącego urzędnika uzasadnia przypisanie mu przestępstwa z art. 38 m.k.k. (tzw. opłacana protekcja)?
- III K 275/59 1960-04-02Czy powołanie się przez oskarżonego na wpływy w urzędzie, bez wskazania konkretnego urzędnika, a także bez znaczenia dla momentu wpływu czy stadium załatwienia sprawy, wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 38 m.k.k.?
- VI KO 83/62 1963-02-21Czy do istoty przestępstwa z art. 38 m.k.k. (powoływanie się na wpływ na urzędnika w celu załatwienia sprawy urzędowej i przyjęcie korzyści) należy istnienie konkretnej, toczącej się sprawy urzędowej, czy też w sytuacji…
- II K 375/58 1958-05-30Czy czyn polegający na powoływaniu się na wpływy w urzędach i przyjmowaniu za to korzyści majątkowej powinien być kwalifikowany z art. 38 m.k.k. (przyjmowanie korzyści majątkowej w związku z powoływaniem się na wpływ na…
- I K 977/56 1957-03-06Czy czyn polegający na wyłudzeniu pieniędzy i przedmiotów od rodziców, poprzez wprowadzenie ich w błąd co do możliwości uratowania syna, którego wyrok śmierci został już wykonany, powinien być kwalifikowany z art. 38 m.k…
Powołane przepisy
art. 38art. 375art. 264 § 1 KKart. 42 § 2 KKart. 47 § 1art. 42 § 2art. 47 § 2 KKart. 47 § 1 KKart. 397 KPKart. 36 KKart. 264 KK§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.