I K 998/57

WyrokIzba Karna1958-03-24

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pobranie przez urzędnika podarunku za przyrzeczenie przydzielenia mieszkania osobie uprawnionej do tego mieszkania, stanowi przestępstwo z art. 290 § 2 k.k., czy też z art. 290 § 1 k.k.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pobranie przez urzędnika podarunku za przyrzeczenie przydzielenia mieszkania osobie uprawnionej do tego mieszkania, stanowi przestępstwo z art. 290 § 1 k.k., a nie z art. 290 § 2 k.k. Przepis § 2 art. 290 k.k. kwalifikuje szczególnie szkodliwe wypadki łapownictwa, tj. łapownictwo połączone z wymuszeniem łapówki lub z działalnością sprzeczną z ustawą. W przypadku pobrania podarunku za przyrzeczenie przydzielenia mieszkania osobie uprawnionej, urzędnik nie nadużywa swojej władzy w postaci dokonania czynności sprzecznej z ustawą, a jedynie otrzymuje podarunek w związku z urzędowaniem.
Stan faktyczny
Oskarżony Józef M., kierownik Wydziału Mieszkaniowego Prezydium Miejskiej Rady Narodowej, został skazany za pobranie podarunków pieniężnych od osób starających się o przydział mieszkania. Sąd Wojewódzki zakwalifikował jego działania jako przestępstwo ciągłe z art. 290 § 2 k.k. Oskarżony wniósł rewizję, zarzucając m.in. obrazę prawa materialnego przez błędną kwalifikację czynu jako ciągłego i z art. 290 § 2 k.k., a także błędy w ocenie dowodów i naruszenie przepisów procesowych. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i sam rozpoznał sprawę.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego, uznał oskarżonego Józefa M. za winnego popełnienia przestępstwa z art. 290 § 1 k.k. i skazał go na karę trzech lat więzienia.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia A. Bachrach. Sędziowie: J. Potępa. (sprawozdawca), M. Szerer. Prokurator: T. Dąbrowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Józefa M. oskarżonego z art. 290 § 2 k.k., po rozpoznaniu złożonej przez oskarżonego rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Rzeszowie z dnia 15 listopada 1957 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 2, 388 § 1 k.p.k.1)uchylił zaskarżony wyrok,2)oskarżonego Józefa M. uznał za winnego tego, że jako kierownik Wydziału Mieszkaniowego Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w związku z urzędowaniem, działając w ciągłości czynu, pobrał od starających się o przydział mieszkania podarunki pieniężne, a mianowicie od Bronisława D. 500 zł, od Bronisława N. 700 zł, od Sylwestra P. 200 zł, od Bolesława M. 1.400 zł, od Stanisława S. 900 zł, od Mariana M. 1.200 zł oraz od kobiety o nie ustalonym nazwisku 800 zł - i za to z mocy art. 290 § 1 k.k. skazał go na trzy łata więzienia z zaliczeniem na poczet tej kary aresztu tymczasowego od dnia 6 maja 1957 r. (…).Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Rzeszowie z dnia 15 listopada 1957 r. oskarżony Józef M. został skazany z art. 290 § 2 k.k. na cztery lata więzienia i cztery tysiące złotych grzywny za to, że jako kierownik Wydziału Mieszkaniowego Prezydium Miejskiej Rady Narodowej, uzależniając przydział mieszkania od wręczenia mu gotówki, pobrał od Bronisława D. 500 złotych, od Bronisława N. 700 złotych, od Sylwestra P. 200 złotych, od Bolesława M. 1.400 zł, od Stanisława S. 900 złotych, od Mariana M. 1.200 złotych oraz od kobiety o nie ustalonym nazwisku 800 złotych.Wyrok ten zaskarżył rewizją oskarżony.Rewizja zarzuca powyższemu wyrokowi:1)obrazę prawa materialnego1)z powodu uznania czynów oskarżonego za przestępstwo ciągle, gdyż przestępstwo ciągłe wymaga stwierdzenia, że zamiar sprawcy obejmuje całość przestępstwa i że przestępstwo zostało popełnione "na raty", czego nie było w działalności oskarżonego, którego czyny mają charakter przypadkowy i2)z powodu zakwalifikowania wszystkich czynów oskarżonego z art. 290 § 2 k.k. na podstawie błędnego poglądu, że przyrzeczenie przydziału mieszkania za łapówkę jest czynnością, która sprzeciwia się ustawie, i że żądanie podarunku przez urzędnika przy załatwieniu sprawy wyczerpuje znamiona wspomnianego przestępstwa;2)błędną ocenę okoliczności faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku, w wyniku oparcia ustaleń o pobraniu łapówek przez oskarżonego częściowo na podstawie zeznań świadków Bronisława N., Sylwestra P. i Bolesława M., złożonych w śledztwie, mimo odmówiona wiarygodności ich zeznaniom złożonym na rozprawie oraz w wyniku dania wiary wyjaśnieniom współoskarżonego Jana K., który stwierdził, że oskarżony w sprawie przydziału mieszkania dla Stanisława S. żądał łapówki, następnie w wyniku oparcia ustalenia o pobraniu przez oskarżonego łapówki od nieznanej kobiety na wyjaśnieniach współoskarżonego W. złożonych w śledztwie, a nie na rozprawie, wreszcie w wyniku bezpodstawnego ustalenia na podstawie zeznania świadka D., że tenże świadek wręczył oskarżonemu jako łapówkę 500 zł, gdyż nie ma dowodu na to - wobec zaprzeczenia ze strony oskarżonego - że zauważył owe pieniądze, które D. miał włożyć do jego kieszeni jako łapówkę za przydział mieszkania. Błędnie również ocenił Sąd wyjaśnienia oskarżonego P. i w konsekwencji pominął fakt, że P. był nie tylko inspiratorem, ale także podżegaczem do dania łapówki oskarżonemu;3)naruszenie przepisów prawa procesowego, które mogły wywrzeć wpływ na treść wyroku, w szczególności przez odebranie na rozprawie przyrzeczenia od świadków Mariana M., Bronisława D., Bronisława N., Sylwestra P. i Bolesława M. i niepouczenie tych świadków w śledztwie o ich prawie odmowy zeznań co do okoliczności, których ujawnienie mogło ich narazić na odpowiedzialność karną, wreszcie przez oświadczenie Janowi K. w śledztwie, że jeśli będzie mówił prawdę, to zostanie zwolniony od kary;4)rażącą surowość kary przez błędne przyjęcie, jakoby oskarżony mimo młodego wieku wykazał wiele cynizmu, wyrachowania i zwyrodnienia kryminalisty, i nieuwzględnienie w sposób należyty młodego wieku, powierzenia mu mimo młodości odpowiedzialnego stanowiska dającego sposobność do nadużyć, faktu, że oskarżony prosił o zwolnienie go z tego stanowiska, wreszcie nienagannej służby wojskowej oskarżonego.Rewizja wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku w części skazującej oskarżonego i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu w tym zakresie do ponownego rozpoznania, a na wypadek nieuchylenia wyroku - o taką jego zmianę, że uznaje się poszczególne czyny oskarżonego za samoistne przestępstwa, o uniewinnienie od zarzutu pobrania pieniędzy w związku z urzędowaniem od Bronisława N., Bronisława D., Bolesława M. oraz od kobiety o nie ustalonym nazwisku, o umorzenie sprawy na zasadzie amnestii z dnia 27 kwietnia 1956 r. co do przestępstwa pobrania pieniędzy od Stanisława S., a za pozostałe czyny, polegające na pobraniu pieniędzy w związku z urzędowaniem od Mariana M. i Sylwestra P., o wymierzenie kary z przepisu art. 290 § 1 k.k. ze względu na osobę oskarżonego i okoliczności sprawy w granicach najniższego wymiaru kary, o zaliczenie na poczet kary tymczasowego aresztowania i o zawieszenie wykonania kary.Na wypadek uznania czynów oskarżonego za przestępstwo ciągłe rewizja wnosi o zmianę kwalifikacji czynu na przestępstwo z art. 290 § 1 k.k., o wymierzenie oskarżonemu kary według dolnej granicy zagrożenia i o warunkowe zawieszenie jej wykonania.Uzasadnienie prawneW uzasadnieniu Sąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:I.1.Wbrew twierdzeniu rewizji, oskarżony nie domagał się w Sądzie Wojewódzkim uznania jego czynów za odrębne przestępstwa. Uczynił to prokurator, oskarżony zaś wystąpił z takim żądaniem dopiero w wywodzie rewizji.Sąd Wojewódzki jednak słusznie zakwalifikował działalność przepisaną oskarżonemu jako jedno przestępstwo o charakterze ciągłym, gdyż popełnienie szeregu czynów jednorodzajowych w postaci pobierania podarunków w związku z wykonywaniem czynności urzędowych w okresie około jednego roku przy wykorzystywaniu sposobności, jaką oskarżonemu dawało stanowisko urzędowe, trzeba uznać za jedną działalność przestępczą, będącą wynikiem tego samego układu stosunków i możliwości.Oparta na poglądach nauki prawa i orzecznictwa sądów instytucja przestępstwa ciągłego oprócz naruszenia lub zagrożenia tego samego dopuszczającego stopniowe naruszenie lub zagrożenie dobra prawnego (z wyłączeniem dóbr czysto osobistych, jak życie, ciało, wolność, cześć itp.) oraz jedności działań, z których każde stanowi odrębne przestępstwo, wymaga powtarzania tych działań w określonym miejscu i czasie zazwyczaj z jednolitym zamiarem łączącym owe czyny w jedność faktyczną i prawną, wskutek czego przestępstwo zostaje popełnione jak gdyby "na raty".Możliwe jest jednak także i inne kryterium, tzw. kryterium przedmiotowe. Jest nim wspólność poszczególnych działań wynikająca z popełnienia przestępstw wskutek wykorzystania tej samej sposobności oraz tego samego układu stosunków. Słuszną i logiczną jest rzeczą, aby ta łączność czynów zaznaczyła się jako działalność stanowiąca jedną całość w formie jednego czynu ciągłego.Wbrew niektórym poglądom, instytucja przestępstwa ciągłego nie zawsze będzie korzystna dla oskarżonego i nie to jest jej celem. Celem jej poza ułatwieniem procesowym jest uwypuklenie wagi działalności przestępczej i jej szkodliwości przez zapobieżenie rozdrobnieniu czynu na poszczególne jego składniki. Te wszystkie warunki zachodzą w niniejszym wypadku i stanowią dostateczną podstawę do przypisania oskarżonemu czynu ciągłego.2.Natomiast błędny jest pogląd Sądu Wojewódzkiego, jakoby przyrzeczenie przez urzędnika urzędu kwaterunkowego załatwienia przydziału mieszkania w zamian za korzyść majątkową było samo przez się czynnością, która sprzeciwia się ustawie w rozumieniu art. 290 § 2 k.k.Pobranie przez owego urzędnika podarunku za przyrzeczenie przydzielenia mieszkania osobie w danych warunkach do tego uprawnionej byłoby przestępstwem z art. 290 § 1 k.k., a nie z art. 290 § 2 k.k., gdyż w takim wypadku urzędnik otrzymałby podarunek w związku z urzędowaniem, a nie za nadużycie swej władzy w postaci dokonania czynności, która sprzeciwia się ustawie.Również nie można się zgodzić z poglądem, jakoby żądanie podarunku przez urzędnika w związku z urzędowaniem wyczerpywało znamiona wspomnianego przestępstwa z art. 290 § 2 k.k., gdyż już do istoty przestępstwa z art. 290 § 1 należy nie tylko przyjmowanie, ale także żądanie korzyści majątkowej. Przepis § 2 art. 290 k.k. kwalifikuje szczególnie, zdaniem ustawodawcy, szkodliwe wypadki łapownictwa, tj. bądź łapownictwa połączonego z wymuszeniem łapówki, bądź też łapownictwa połączonego z działalnością sprzeczną z ustawą.Skoro przewód sądowy nie dał Sądowi Wojewódzkiemu podstawy do dokonania takich ustaleń, należało działalność przestępczą oskarżonego zakwalifikować z art. 290 § 1 k.k.II.Zarzut błędnej oceny okoliczności faktycznych stanowiących podstawę wyroku jest niesłuszny.Sąd Wojewódzki, przeprowadziwszy prawidłowo i wyczerpująco przewód sądowy, ocenił dowody należycie i poczynił ustalenia, które uzasadnił zgodnie z wynikiem przewodu sądowego.Wywody rewizji zarzucające błędną ocenę dowodów są w istocie swej polemiką z tym ustaleniem i z przekonaniem sądu, znajdującym pełne oparcie w wynikach rozprawy.Wbrew twierdzeniom rewizji, Sąd Wojewódzki władny był odmówić wiary wyjaśnieniom współoskarżonych i zeznaniom świadków złożonym na rozprawie, oprzeć natomiast ustalenia na wyjaśnieniach i zeznaniach złożonych w śledztwie, skoro ze sposobu ich składania na rozprawie oraz z treści tych zeznań korzystnych dla oskarżonego, w porównaniu z zeznaniami złożonymi w śledztwie wynikało jasno, że motywem tej zmiany była chęć bronienia oskarżonego, który dążył do zmniejszenia swej odpowiedzialności do jak najmniejszych rozmiarów, mimo że w śledztwie, a także na rozprawie przyznał się do części zarzuconych mu czynów, starając się jedynie przedstawić je w korzystniejszym dla siebie świetle. Skoro ponadto wyszło na jaw, że ojciec oskarżonego starał się mu dopomóc przez zwrot niektórych sum przez niego otrzymanych od pokrzywdzonych, to ustalenia sądu oparte na powołanych w wyroku dowodach nie nasuwają zastrzeżeń nie tylko co do łapówek otrzymanych od Stanisława S., Mariana M. i Sylwestra P., co do pobrania których oskarżony również w rewizji się przyznaje, lecz także co do dalszych czterech wypadków pobrania łapówek od Bronisława N., Bronisława D., Bolesława M. i kobiety o nie ustalonym nazwisku.III.Odebranie na rozprawie przyrzeczenia od świadków, którzy mogli być podejrzani o popełnienie przestępstwa dawania łapówek, było uchybieniem naruszającym przepis art. 98 k.p.k., nie mogło ono jednak mieć wpływu na treść wyroku, skoro wyrok ten został oparty na zeznaniach złożonych w śledztwie, nie nasuwających zastrzeżeń.Wbrew twierdzeniu rewizji, nie ma obowiązku uprzedzenia świadków o prawie nie odpowiadania na pytania dotyczące okoliczności, których ujawnienie mogłoby narazić na odpowiedzialność za przestępstwo jego samego lub osobę pozostającą z nim w stosunku wskazanym w art. 94 k.p.k. (art. 96 k.p.k.).IV.Przypisując oskarżonemu przestępstwo zagrożone karą łagodniejszą, Sąd Najwyższy wymierzył mu karę odpowiadającą jego przewinieniu. Sąd Najwyższy wziął pod uwagę popełnienie przestępstwa ciągłego, w skład którego wchodzi siedem złączonych ciągłością działania samoistnych czynów przestępnych oraz dobrą sytuację materialną oskarżonego, który nie będąc obarczany rodziną i będąc dobrze sytuowany materialnie, mimo to dopuszczał się przestępstwa z chęci zysku. Jedyna okoliczność łagodząca, jaką jest dotychczasowa niekaralność i nienaganna służba wojskowa po popełnieniu przestępstwa, nie równoważy powyższych okoliczności obciążających.Z tych powodów orzeczono jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 290 § 2 KKart. 375art. 290 § 1 KKart. 290 § 1art. 290 KKart. 98 KPKart. 94 KPKart. 96 KPK§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.