I KR 251/70
WyrokIzba Karna1971-04-02
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uchwała Sądu Najwyższego z dnia 2 kwietnia 1965 r. (OSNKW z 1965 r., nr 8-9, poz. 105) dotycząca mienia społecznego zespołu adwokackiego stała się nieaktualna z chwilą wprowadzenia nowego kodeksu karnego, który zawiera w art. 120 § 6 ścisłą definicję mienia społecznego?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że uchwała Sądu Najwyższego z dnia 2 kwietnia 1965 r. zachowała pełną aktualność pomimo wprowadzenia nowego kodeksu karnego. Argumentowano, że nowy kodeks karny przejął zasady ustalone w orzecznictwie, nadając im formę ustawową, a definicja mienia społecznego w art. 120 § 6 k.k. obejmuje mienie "innej organizacji ludu pracującego", co jest zgodne z wcześniejszym orzecznictwem dotyczącym zespołów adwokackich jako zrzeszeń socjalistycznych.Stan faktyczny
Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę dotyczącą oskarżonych o przywłaszczenie mienia społecznego (art. 201 k.k.) oraz niedopełnienie obowiązków (art. 246 § 1 k.k.). W sprawie Tadeusza Jacka Ł. ustalono, że jako kasjer Zespołu Adwokackiego przywłaszczał część wpływów od klientów, fałszując raporty kasowe i wpłaty do PKO. Wobec Haliny Jadwigi S. i Jerzego S. zarzucono niedopełnienie obowiązków urzędniczych, a wobec Stanisława M. i Bogdana Wawrzyńca S. również zaniedbanie obowiązków związanych z nadzorem nad rachunkowością.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części dotyczącej Haliny Jadwigi S. i Jerzego S. i umorzył postępowanie karne na podstawie ustawy o amnestii. Zmienił wyrok co do Tadeusza Jacka Ł. w zakresie wymierzonej kary. Utrzymał w mocy wyrok w pozostałej części.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia L. Jax (sprawozdawca). Sędziowie: J. Polony, J. Pustelnik.Prokurator Prokuratury Generalnej: R. Kraft.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 1 kwietnia 1971 r. sprawy: 1) Tadeusza Jacka Ł., 2) Stanisława M., 3) Bogdana Wawrzyńca S., 4) Haliny Jadwigi S. i 5) Jerzego S., oskarżonych z art. 201 k.k. oraz z art. 246 § 1 k.k., z powodu rewizji założonych przez oskarżyciela posiłkowego (Zespół Adwokacki nr 1 w L.) co do oskarżonego Tadeusza Jacka Ł. oraz przez wszystkich wyżej wymienionych oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy z dnia 5 października 1970 r.1) uchylił zaskarżony wyrok co do oskarżonych Haliny Jadwigi S. oraz Jerzego S. i postępowanie karne przeciwko tym oskarżonym na podstawie art. 2 ust. 1 w związku z art. 1 pkt 1 ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii (Dz. U. Nr 21, poz. 151) umorzył, obciążając kosztami postępowania Skarb Państwa;2) zmienił zaskarżony wyrok co do oskarżonego Tadeusza Jacka Ł. w ten sposób, że wymierzoną mu karę pozbawienia wolności złagodził do 9 lat, utrzymując w pozostałej części wyrok co do tegoż oskarżonego w mocy;3) utrzymał w mocy zaskarżony wyrok co do oskarżonych Stanisława M. i Bogdana Wawrzyńca S. (...).Uzasadnienie faktyczneI. Co do rewizji oskarżyciela posiłkowego.Rewizja jest oczywiście bezzasadna.Twierdzenie rewizji, że oskarżony Tadeusz Jacek Ł. dopuścił się przywłaszczenia kwoty 550.724,50 zł na szkodę Wydziału Finansowego PMRN w L. i innych "jednostek, o których mowa w sprawie", jest całkowicie pozbawione podstaw i oderwane od stanu faktycznego, prawidłowo ustalonego przez Sąd Wojewódzki.Jak wynika z tych ustaleń, opartych głównie na ekspertyzie biegłych Władysława K. i Kazimierza F., sposób działania oskarżonego Tadeusza Jacka Ł. polegał na tym, że jako kasjer Zespołu Adwokackiego nr 1 zatrzymywał dla siebie część wpływów pochodzących od klientów, wykazując jednocześnie w raportach kasowych odprowadzenie do PKO kwot wyższych od rzeczywiście wpłaconych. Oskarżony przerabiał przy tym odcinki potwierdzenia wpłat do PKO, mianowicie do wysokości kwoty uwidocznionej w raportach bądź też w ogóle nie odprowadzał do PKO gotówki otrzymanej od klientów, a dla udokumentowania rzekomo dokonanych i uwidocznionych w raportach wpłat do PKO dołączał (do raportu) odpowiednio przerobione dowody wpłat już przedtem dokonanych i rozchodowanych z kasy. Ponieważ dokonywane w ten sposób przywłaszczenia powodowały powstanie różnicy między faktycznym stanem konta Zespołu w PKO a stanem wykazywanym w raportach, więc oskarżony wykazywał co pewien czas rzekome rozchody (najczęściej były to rozchody na pokrycie podatków od wynagrodzeń) w ten sposób, że przygotowywał polecenie przelewu odpowiedniej kwoty z konta PKO, ale polecenia tego nie przekazywał do PKO. W ten sposób oskarżony doprowadzał co pewien czas do zgodności salda w PKO z zapisami w księgach Zespołu.W takiej więc sytuacji twierdzenie rewizji oskarżyciela posiłkowego, że przywłaszczenia były dokonane na szkodę Wydziału Finansowego PMRN w L., a nie na szkodę Zespołu Adwokackiego, jest całkowicie bezpodstawne. Dla uwypuklenia bezpodstawności twierdzenia rewizji można jedynie dodatkowo i przykładowo wskazać na to, że oskarżony rozpoczął dokonywać przywłaszczenia w dniu 7 stycznia 1963 r., kiedy to przekazał do PKO 4.000 zł, pozorując przekazanie 8.300 zł. Natomiast pierwsze fikcyjne przelewy na pokrycie podatku od wynagrodzeń pochodzą dopiero z grudnia 1963 r. Oskarżony zresztą wyjaśnił: "Do miesiąca listopada 1963 r. podatek od wynagrodzeń jak też i inne należności wpłacałem na bieżąco i w pełnej wysokości. Wobec przywłaszczenia powyższych pieniędzy powstał niedobór na koncie PKO. By to uregulować na koniec 1963 r., za miesiąc październik i listopad wystawiłem dwa przelewy na łączną kwotę około 70.000 zł". Tak więc nie może ulegać wątpliwości, że oskarżony dokonywał systematycznie przywłaszczeń z kasy Zespołu i na jego szkodę, a następnie w celu ukrycia tych przywłaszczeń, przy pomocy fikcyjnych poleceń przelewu należności przypadających Wydziałowi Finansowemu i innym instytucjom pozorował przekazanie przypadających im należności.Tak więc rewizja oskarżyciela posiłkowego pozbawiona jest podstaw. Kwestia zaś sposobu pokrycia zaległych podatków powinna być zaś załatwiona w inny sposób i nie może ona mieć żadnego wpływu na treść wyroku w sprawie karnej.II. Co do rewizji oskarżonego Tadeusza Jacka Ł.Rewizja oskarżonego jest tylko częściowo zasadna.Wysunięty przez rewizję zarzut obrazy prawa procesowego przez nieujawnienie w toku postępowania dowodowego w sprawie niniejszej akt sprawy wyłącznej przeciwko niektórym pracownikom Wydziału Finansowego, a w szczególności wyjaśnień złożonych przez osoby podejrzane w tej sprawie, a przesłuchane w sprawie niniejszej w charakterze świadków (Leokadii W. i in.), jest o tyle słuszny, że ujawnienie tych akt mogłoby niewątpliwie przyczynić się do pełniejszego oświetlenia wszystkich okoliczności sprawy. Jeśli jednak weźmie się pod uwagę, że:a) oskarżony Tadeusz Jacek Ł. nie twierdził nigdy, aby działał w jakimkolwiek porozumieniu z pracownikami Wydziału Finansowego,b) fakt, iż omawiana sprawa zakończyła się warunkowym umorzeniem postępowania przeciwko podejrzanym, świadczy pośrednio o tym, że podejrzanym nie udowodniono umyślnego działania na szkodę interesu publicznego,c) Sąd nie uwzględnił wprawdzie wniosku obrony o włączenie tychże akt do akt sprawy niniejszej, ale zapoznał się z nimi na rozprawie i ujawnił zawarte w nich postanowienia,to oczywisty staje się wniosek, że brak jest podstaw do przyjęcia, iż uwzględnienie wniosku obrony o włączenie tychże akt do akt niniejszej sprawy mogłoby mieć nie tylko istotny, ale nawet jakikolwiek wpływ na treść orzeczenia w sprawie przeciwko oskarżonemu Tadeuszowi Jackowi Ł. Można jedynie dodać, że Sąd Wojewódzki prawidłowo i przekonywająco uzasadnił, dlaczego nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego, iż w przywłaszczeniu kwoty przeszło 550.000 zł współdziałał z nim oskarżony Bogdan Wawrzyniec S.Niezasadny jest również zarzut obrazy prawa materialnego przez zastosowanie do czynu oskarżonego Tadeusza Jacka Ł. kwalifikacji art. 201 k.k. Sąd Wojewódzki słusznie bowiem uznał, że Zespół Adwokacki jest organizacją społeczną, której majątek jest mieniem społecznym. Trafnie też Sąd Wojewódzki powołał się przy tym na uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 2 kwietnia 1965 r. (OSNKW z 1965 r., nr 8-9, poz. 105). Wyrażony natomiast w rewizji pogląd, że uchwała ta stała się nieaktualna "z chwilą wprowadzenia nowego kodeksu karnego, który zawiera w art. 120 § 6 ścisłą definicję mienia społecznego", pozbawiony jest podstaw. Skoro bowiem w uzasadnieniu tej uchwały Sąd Najwyższy stwierdził m.in., że "zespół adwokacki ma charakter zrzeszenia socjalistycznego", a nadto - powołując się na uchwałę Połączonych Izb Karnej i Wojskowej z dnia 14 lutego 1964 r. (OSNKW z 1964 r., nr 6, poz. 82) oraz na art. 72 Konstytucji - zaznaczył, że oprócz własności ogólnonarodowej i własności społecznej za mienie społeczne należy uznać także mienie należące do różnego rodzaju organizacji ludu pracującego, art. zaś 120 § 6 k.k. definiując pojęcie mienia społecznego zalicza do niego mienie "innej organizacji ludu pracującego" - to nie tylko jest oczywiste, że wspomniana uchwała zachowała w pełni swą aktualność, ale, co więcej, można przyjąć, że nowy kodeks karny przejął zasady ustalone w tym zakresie już przedtem w orzecznictwie, nadając im formę konkretnego, ustawowego przepisu.Powołana wyżej uchwała Sądu Najwyższego z dnia 2 kwietnia 1965 r. wymieniła w sposób wyczerpujący przepisy ustawy z dnia 19 grudnia 1963 r. o ustroju adwokatury (Dz. U. Nr 57, poz. 309) oraz rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 grudnia 1963 r. w sprawie zespołów adwokackich (Dz. U. z 1964 r. Nr 1, poz. 4), z których ewidentnie wynika, że zespół adwokacki ma charakter zrzeszenia socjalistycznego, któremu powierzone zostały ważne funkcje w zakresie samorządu zawodowego adwokatury oraz w zakresie wypełniania istotnej roli z punktu widzenia interesów społecznych, polegającej na udzielaniu szerokim kręgom społeczeństwa pomocy prawnej. Dlatego za zbędne należy uznać powoływanie tutaj tych przepisów. Jedynie w związku z tym, że w rewizji znalazło się twierdzenie, iż mienie Zespołu "składa się wyłącznie z wynagrodzeń za pracę, wpisywanych na konto poszczególnych adwokatów", można dodatkowo wskazać na to, że regulamin w sprawie rachunkowości zespołów adwokackich, uchwalony przez Naczelną Radę Adwokacką w dniu 14 listopada 1964 r. i zatwierdzony decyzją Ministra Sprawiedliwości z dnia 8 grudnia 1964 r., wyraźnie stwierdza w pkt 2, że "na środki finansowe zespołów adwokackich składają się: a) wpłaty klientów zespołów za udzieloną im pomoc prawną, b) dotacje celowe rad adwokackich". Z tych środków zespołu pokrywa się (pkt 3 tegoż regulaminu) koszty administracyjne zespołu oraz wynagrodzenia jego członków. Nie jest więc zgodne z prawdą podane wyżej twierdzenie rewizji.Błędnie też rewizja powołuje się na pismo Ministerstwa Finansów, w którym rzekomo stwierdzono, że Ministerstwo to "nie uważa Zespołu Adwokackiego za organizację uspołecznioną". Z pisma tego wynika bowiem jedynie, że Ministerstwo zalicza zespoły adwokackie - w zakresie wymierzania i inkasowania podatku od wynagrodzeń - do podmiotów gospodarki nieuspołecznionej. Odpowiednia część tego pisma dotyczy więc całkowicie innego zagadnienia. Zespół adwokacki bowiem, będąc podstawową jednostką organizacji społecznej ludu pracującego (art. 4 u. o u.a.), nie wykonuje działalności obliczonej na osiągnięcie zysku (por. pkt 4 wyżej powołanego regulaminu) i nie prowadzi działalności gospodarczej, wobec czego nie może być on uważany także za "podmiot gospodarki uspołecznionej". Nie pozostaje to jednak w sprzeczności z przyjęciem, że zespół taki ma charakter organizacji społecznej.Zresztą w zakresie np. podatku lokalowego władze finansowe traktują zespoły adwokackie "jak organizacje zawodowe, które nie są jednostkami gospodarki uspołecznionej" (por. opinię biegłego Tadeusza S., a także pismo okólne Ministerstwa Finansów z dnia 18 sierpnia 1964 r. - "Palestra" z 1964 r., nr 9, str. 84).Wreszcie w związku z tym, że w toku rozprawy przed Sądem Najwyższym obrońcy oskarżonego podnieśli, iż nawet w razie uznania słuszności stanowiska Sądu Wojewódzkiego, że mienie zespołu adwokackiego jest mieniem społecznym, brak będzie podstaw do przyjęcia, iż oskarżony Tadeusz Jacek Ł. miał świadomość tego, i dlatego powstaje wątpliwość, czy można w czynie tegoż oskarżonego dopatrzyć się subiektywnych znamion przestępstwa z art. 201 k.k. - należy stwierdzić, że również i w tym zakresie stanowisko Sądu Wojewódzkiego jest słuszne. Oskarżony pracował w Zespole przez blisko 11 lat, niewątpliwie więc orientował się w tym, że zespół adwokacki nie jest prywatną spółką jego członków, lecz podlega kontroli Rady Adwokackiej m.in. w zakresie spraw finansowych, a także wiedział o tym, że wpływy i wydatki zespołu podlegają budżetowaniu. Przywłaszczając więc mienie społeczne, oskarżony niewątpliwie - chociażby swym zamiarem ewentualnym - obejmował to, że zagarnia w ten sposób mienie społeczne.Z podanych wyżej przyczyn Sąd Najwyższy zarzuty rewizji dotyczące orzeczenia o winie oskarżonego uznał za niezasadne.Nie można natomiast odmówić słuszności twierdzeniom rewizji, że wymierzona oskarżonemu kara pozbawienia wolności nosi cechy rażącej surowości. Skoro oskarżony w zasadzie przyznał się do popełnienia czynu i wyraził skruchę, skoro sposób jego działania był właściwie dość prymitywny, zwłaszcza że brak jest podstaw do przyjęcia, iż działał on w sposób zorganizowany i w porozumieniu z innymi osobami, wreszcie skoro na ukształtowanie jego postawy (praca w Zespole nr 1 była jego pierwszą pracą zawodową) wpłynęła niewątpliwie nie najlepsza atmosfera w Zespole (por. np. wyjaśnienia oskarżonego Tadeusza Jacka Ł. - k. 166 akt sądowych), w szczególności zaś pozostawienie mu szerokiego pola działania bez właściwej kontroli, to Sąd Najwyższy uznał, że kara 9 lat pozbawienia wolności spełni w stosunku do niego cele kary określone w art. 50 § 1 k.k.Ze względu na wysokość osiągniętej z przestępstwa korzyści nie można natomiast uznać wymierzonej mu kary grzywny za rażąco surową.III. Co do rewizji oskarżonego Stanisława M.Rewizja oskarżonego nie jest zasadna.Oskarżony Stanisław M. od wielu lat zajmował różne odpowiedzialne stanowiska, pracując m.in. w charakterze księgowego, st. instruktora księgowości, głównego księgowego oraz starszego rewidenta. Posiadał więc on niewątpliwie odpowiedni zasób wiadomości z zakresu księgowości oraz z zakresu obowiązków głównego księgowego, szczególnie zaś tych obowiązków, które wiążą się ze sprawdzaniem księgowych dokumentów. Stwierdza to również jego ostatni pracodawca w opinii mówiąc o "wysokiej wiedzy fachowej w dziedzinie finansów i księgowości" oskarżonego Stanisława M.Jak wynika z opinii biegłych i opartych między innymi na tej opinii ustaleń Sądu Wojewódzkiego, oskarżony Stanisław M., chociaż na dokumentach tych podpisywał się jako "główny księgowy" Zespołu, w sposób rażący zaniedbał swe podstawowe obowiązki. Ponadto nawet z wyjaśnień samego oskarżonego Stanisława M. wynika, że zaszło w czasie jego pracy szereg okoliczności, jak np. nazywanie po przez oskarżonego Tadeusza Jacka Ł. szpiclem, utrudnianie mu kontroli dokumentów przez tegoż Tadeusza Jacka Ł., niewyjaśnienie zauważonej nieprawidłowości dotyczącej kwoty 4.000 zł, które powinny były wzmóc jego czujność i skłonić go do szczególnie wnikliwej analizy księgowych dokumentów. Jeśli więc oskarżony Stanisław M., w warunkach wyżej opisanych, w ciągu prawie 7 lat ani razu nie stwierdził wyraźnej rozbieżności między raportami kasowymi składanymi mu przez oskarżonego Tadeusza Jacka Ł. a dokumentacją (wyciągi z konta bankowego) PKO, co - jak sam oskarżony przyznał - musiałoby natychmiast spowodować ujawnienie nadużyć, to słusznie Sąd Wojewódzki dopatrzył się w jego sposobie działania znamiona przestępstwa z art. 246 § 1 k.k. w postaci zamiaru ewentualnego. Tak rażąco niedbałe wykonywanie obowiązków księgowego musiało się bowiem łączyć ze świadomością możliwości spowodowania w ten sposób szkody dla Zespołu i świadczy o godzeniu się oskarżonego Stanisława M. na to.Wprawdzie rewizja słusznie podnosi, że oskarżony pracował w warunkach dość specyficznych i utrudniających mu prawidłowe wypełnianie obowiązków. Okoliczności te jednak mogą mieć znaczenie jedynie przy wymiarze kary dla oskarżonego, a w szczególności mogą stanowić jedną z przesłanek warunkowego zawieszenia tej kary. W każdym razie kary wymierzonej oskarżonemu nie można uważać za rażąco surową, przeciwnie, gdyby nie istniały okoliczności łagodzące powołane w rewizji, to wypadałoby określić tę karę jako bardzo łagodną.IV. Co do rewizji oskarżonego Bogdana Wawrzyńca S.Rewizja nie jest zasadna.W szczególności nie można uznać za trafne tych wywodów rewizji, które kwestionują słuszność uznania przez Sąd Wojewódzki, że oskarżony Bogdan Wawrzyniec S. powinien odpowiadać, jako kierownik Zespołu, za niedopełnienie swych obowiązków - w zakresie sprawowania kontroli i nadzoru nad prowadzeniem rachunkowości Zespołu przez personel pomocniczy - w ramach art. 246 § 1 k.k., tj. jako funkcjonariusz publiczny. Skoro bowiem zespół adwokacki trzeba zaliczyć do organizacji społecznych ludu pracującego, co zostało omówione wyżej pod pkt II uzasadnienia, to w konsekwencji kierownik zespołu musi być na podstawie art. 120 § 11 punkt trzeci k.k. uznany za funkcjonariusza publicznego. Wynika to także z faktu, że art. 9 ust. 1 ustawy o ustroju adwokatury uznaje, iż organami adwokatury są między innymi organy zespołów adwokackich, a w art. 24 tejże ustawy wyraźnie stwierdzono, że kierownik zespołu jest organem zespołu adwokackiego.Nie przekonują również dalsze wywody rewizji, które zawierają twierdzenie, że według stanu prawnego obowiązującego do dnia 31 grudnia 1969 r. za funkcjonariuszy mogły być uważane tylko osoby będące pracownikami, gdy tymczasem kierownik nie jest pracownikiem zespołu adwokackiego. Wystarczy stwierdzić, że według art. 292 k.k. z 1932 r. karom przewidzianym w rozdziale XLI tegoż kodeksu podlegały m.in. "osoby wykonujące zlecone czynności w zakresie zarządu państwowego lub samorządowego". Wprawdzie przepis ten stał się nieaktualny w części dotyczącej samorządu terytorialnego, jednakże obowiązywał nadal (do chwili wejścia w życie k.k. z 1969 r.) w zakresie samorządu zawodowego (por. art. 1 ust. 1 i 2 ustawy o ustroju adwokatury z dnia 19 grudnia 1963 r.). W świetle zaś tego, co wyżej powiedziano o zespole adwokackim i jego kierowniku, oraz w świetle przepisów regulujących zakres uprawnień i obowiązków kierownika zespołu (art. 28-31 ustawy o ustroju adwokatury, § 12, 33, 39 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 grudnia 1963 r. w sprawie zespołów adwokackich) nie może ulegać wątpliwości, że kierownik zespołu jest osobą wykonującą zlecone - i to ważkie - czynności w zakresie samorządu zawodowego.Nie mogą mieć znaczenia dla oceny słuszności wyroku Sądu Wojewódzkiego także dalsze wywody rewizji kwestionujące słuszność stwierdzenia (w uzasadnieniu wyroku), że oskarżony "nigdy" nie sprawdzał, czy wykazywana w raportach gotówka przekazywana jest do PKO. Nie jest bowiem istotne, czy oskarżony ewentualnie sprawdzał niekiedy te dowody, skoro z drugiej strony jest niesporne, że w ciągu wielu lat nigdy nie stwierdził, iż pieniądze nie zostały przekazane do PKO (w całości lub w części), chociaż przez jego ręce przechodziły wszystkie (w zasadzie, tj. z wyjątkiem chwilowej jego nieobecności) raporty kasowe, do których załączone były prymitywnie podrobione dowody wpłat bądź też dowodów tych w ogóle nie było, a przy tym podane w tych raportach salda różniły się od kwot podawanych w wyciągach z konta bankowego.Jeśli chodzi o podstawę przypisania oskarżonemu winy umyślnej (zamiar ewentualny), to Sąd Wojewódzki nie popełnił błędu przy uzasadnieniu swego stanowiska w tym zakresie. Oczywiście nie można odmówić słuszności twierdzeniom rewizji, że oskarżony Bogdan Wawrzyniec S. mógł przewidzieć, iż przez tak długi okres nie jest odprowadzany podatek od uposażeń, skoro nie było żadnych sygnałów ze strony Wydziału Finansowego PMRN. Nieprzekazywanie podatków - jako sposób ukrywania przywłaszczeń z kasy Zespołu - stanowiło jednak tylko fragment nadużyć oskarżonego Tadeusza Jacka Ł. Natomiast ustalone przez Sąd Wojewódzki systematyczne lekceważenie ze strony oskarżonego Bogdana Wawrzyńca S. swych podstawowych obowiązków w zakresie spraw finansowych Zespołu, pozostawienie - praktycznie biorąc - oskarżonemu Tadeuszowi Jackowi Ł. całkowitej swobody w obracaniu funduszami Zespołu, zaniedbanie kontroli nad sposobem prowadzenia księgowości (przy świadomości, że w Zespole nie powołano komisji rewizyjnej) stanowiło dostateczną podstawę do przyjęcia , iż oskarżony Bogdan Wawrzyniec S. przewidywał ogólnie możliwość szkodliwych dla dobra Zespołu skutków swych zaniedbań i na to się godził.Z podanych wyżej przyczyn oraz biorąc pod uwagę, że wymierzona oskarżonemu kara z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na minimalny okres nie wykazuje cech rażącej surowości, Sąd Najwyższy nie uwzględnił rewizji oskarżonego i zaskarżony wyrok co do niego utrzymał w mocy.V. Co do rewizji oskarżonych Jadwigi S. i Jerzego S.Nie jest zasadna rewizja oskarżonego Jerzego S. w tej części, w jakiej domaga się uniewinnienia.Niesporne jest, że oskarżony Jerzy S. dokonał kontroli potrąceń i wpłat podatku od wynagrodzeń członków Zespołu Adwokackiego nr 1 w Lublinie w dniu 20 listopada 1968 r., a więc w momencie, gdy już od kilku miesięcy całkowicie ustały wpłaty ze strony tego Zespołu (3 ostatnie wpłaty miały miejsce we wrześniu 1967 r. oraz w styczniu i marcu 1968 r.). Zarazem oskarżony przyznał, iż wiedział o tym, że przed kontrolą powinien był sprawdzić kartę kontrolną zespołu oraz że w protokole kontroli zapisał, iż sprawdził, że kwoty podatku są przekazywane. W tej sytuacji nie można podzielić poglądu rewizji, że oskarżony ten nie ponosi żadnej winy w zakresie niewykonania swych obowiązków urzędnika ze szkodą dla interesu społecznego.Natomiast za słuszne należało uznać zarzuty rewizji obu wymienionych wyżej oskarżonych dotyczące błędnego przyjęcia przez Sąd Wojewódzki, że oskarżeni ci działali z winy umyślnej. Zresztą Sąd Wojewódzki podstaw swej decyzji w tej części właściwie wcale nie uzasadnił, ograniczając swe rozważania co do rodzaju winy oskarżonych do stwierdzenia, że "niedbalstwo w urzędowaniu (...) nie oznacza koniecznie winy umyślnej" i że "zła jakość wykonywanej pracy może być wynikiem zarówno winy umyślnej jak i nieumyślnej".Stwierdzenie powyższe oczywiście nie wyjaśnia powodów przyjęcia, że wymienieni wyżej oskarżeni działali z zamiarem - bezpośrednim lub ewentualnym - spowodowania szkody dla interesu publicznego. W rzeczywistości stwierdzone w toku przewodu sądowego okoliczności nie dają ku temu dostatecznej podstawy. Skoro bowiem uwzględni się, że na sposób działania oskarżonych wpłynęła zła organizacja pracy w Wydziale Finansowym PMRN, niedostateczny instruktaż oraz przyjęty od dłuższego czasu zwyczaj, iż pracownicy Wydziału - wbrew obowiązującym przepisom - przed przystąpieniem do kontroli sposobu obliczenia podatku od wynagrodzeń nie sprawdzali w kartotece podatkowej w księgowości Wydziału, czy podatek jest na bieżąco regulowany, a ponadto:a) że oskarżona Halina Jadwiga S. przeprowadziła wprawdzie kontrolę trzykrotnie w okresie między 10 czerwca 1964 r. a 21 lutego 1967 r., lecz wówczas Zespół Adwokacki nr 1 w L. jedynie sporadycznie nie przekazywał podatku, w związku z czym brak wpłat był trudniejszy do zauważenia,b) że oskarżony Jerzy S. tylko raz przeprowadzał kontrolę, przy czym była to pierwsza tego rodzaju kontrola, jaką on przeprowadził po rozpoczęciu pracy w Referacie Podatku od Wynagrodzeń,to należy dać wiarę oskarżonym, iż nie przewidywali oni skutków niedbałego wykonywania swych obowiązków służbowych, chociaż mogli i powinni byli przewidzieć, że może to spowodować szkodę dla interesu społecznego.Z podanych wyżej przyczyn należy uznać za słuszne twierdzenie rewizji tychże oskarżonych, że w wyniku błędnej oceny okoliczności faktycznych Sąd Wojewódzki zastosował do ich czynów nieprawidłową kwalifikację. Do czynów oskarżonych bowiem mogła mieć zastosowanie jedynie kwalifikacja z art. 286 § 3 k.k. z 1932 r. w związku z art. 2 § 1 k.k., wobec czego podlegały one puszczeniu w niepamięć i przebaczeniu na podstawie art. 1 pkt 1 ustawy o amnestii z dnia 21 lipca 1969 r. W konsekwencji postępowanie przeciwko oskarżonym Halinie Jadwidze S. i Jerzemu S. należało umorzyć na podstawie art. 2 ust. 1 tejże ustawy o amnestii.Orzeczenie o kosztach postępowania i opłatach sądowych w części dotyczącej oskarżonych Tadeusza Jacka Ł., Stanisława M. i Bogdana Wawrzyńca S. opiera się na art. 547 § 1 k.p.k. oraz art. 9, 10 i 17 bądź art. 16 dekretu z dnia 23 stycznia 1947 r. o opłatach sądowych w sprawach karnych (Dz. U. Nr 19, poz. 73 z późn. zm.), a w części dotyczącej oskarżonych Haliny Jadwigi S. i Jerzego S. na art. 549 § 1 k.p.k., a co do kosztów związanych z rewizją oskarżyciela posiłkowego - na art. 551 § 1 k.p.k.
Powiązane orzeczenia
- VI KZP 1/65 1965-02-04Czy majątek zespołu adwokackiego jest mieniem społecznym w rozumieniu ustawy o odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciw własności społecznej, oraz czy pracownicy biura zespołu adwokackiego zatrudnieni na umowę o…
- VI KO 82/62 1964-03-19Czy pracownicy organizacji społecznej, zatrudnieni na umowę o pracę lub pełniący funkcje w zarządzie, są funkcjonariuszami ponoszącymi odpowiedzialność z rozdziału XLI Kodeksu karnego, a ich majątek jest mieniem społeczn…
- II KR 234/67 1968-03-18Czy funkcjonariusz związku zawodowego, wykonujący czynności zlecone w zakresie zarządu państwowego, odpowiada na podstawie art. 46 m.k.k. jak urzędnik, a mienie związku zawodowego podlega ochronie przepisów ustawy o ochr…
- V K 28/61 1961-03-16Czy czyny polegające na przekroczeniu uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, poświadczeniu nieprawdy w dokumentach oraz przywłaszczeniu mienia społecznego powinny być kwalifikowane z art. 269 k.k., czy też z p…
- I KR 88/65 1965-05-21Czy sąd wojewódzki prawidłowo uniewinnił oskarżonego Władysława Tadeusza G., nie rozważając wszystkich istotnych okoliczności, które mogły mieć wpływ na treść wyroku?
Powołane przepisy
art. 201 KKart. 246 § 1 KKart. 2 ust. 1art. 1 pkt 1art. 120 § 6art. 72art. 4art. 50 § 1 KKart. 120 § 11art. 9 ust. 1art. 24art. 292 KK
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.