II K 697/56

WyrokIzba Karna1957-02-02

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy uderzenie kamieniem w głowę z bliskiej odległości, skutkujące śmiercią ofiary, może być kwalifikowane jako zabójstwo z zamiarem ewentualnym (art. 225 § 1 k.k.), czy też jako spowodowanie śmierci wskutek uszkodzenia ciała, gdy sprawca miał zamiar zadać tylko uszkodzenie ciała, a śmierć była następstwem nieumyślnym (art. 230 § 2 k.k.)?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że uderzenie kamieniem w głowę z bliskiej odległości, nawet jeśli skutkuje śmiercią, nie może być automatycznie kwalifikowane jako zabójstwo z zamiarem ewentualnym (art. 225 § 1 k.k.). Różnica między art. 225 § 1 k.k. a art. 230 § 2 k.k. leży w zamiarze sprawcy. Kwalifikacja z art. 225 § 1 k.k. wymaga zamiaru (bezpośredniego lub ewentualnego) spowodowania śmierci, podczas gdy art. 230 § 2 k.k. dotyczy sytuacji, gdy sprawca miał zamiar zadać jedynie uszkodzenie ciała, a śmierć była następstwem nieumyślnym.
Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki w Łodzi skazał Henryka S. za zabójstwo Antoniego S. (art. 225 § 1 k.k.) oraz Stanisława N. za udział w pobiciu skutkującym śmiercią (art. 240 k.k.). Oskarżeni wnieśli rewizje, kwestionując kwalifikację prawną czynu przypisanego Henrykowi S. oraz ustalenia faktyczne dotyczące roli Stanisława N. w zdarzeniu. W szczególności podnoszono kwestię wpływu upojenia alkoholowego na zamiar Henryka S. oraz wątpliwości co do udziału Stanisława N. w pobiciu, biorąc pod uwagę ślady krwi na jego ubraniu i zeznania świadków.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Łodzi do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Szerer. Sędziowie: S. Pławski (sprawozdawca), J. Dorsz. Prokuratorzy: J. Sztumpf i W. Anc.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Henryka S. i Stanisława N., oskarżonych z art. 225 § 1 i art. 240 k.k., po rozpoznaniu założonej przez oskarżonych rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Łodzi z dnia 26 września 1956 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 3 i 386 § 1 k.p.k. uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał temuż sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Łodzi z dnia 26 września 1956 r. skazany został Henryk S. na podstawie art. 225 § 1 k.k. na 15 lat więzienia za to, że w zamiarze pozbawienia życia Antoniego S. uderzył go wielokrotnie kamieniem w głowę i tułów, wskutek czego Antoni S. w wyniku zadanych mu ciosów doznał rozległych uszkodzeń mózgu, serca i płuc, co spowodowało jego śmierć, oraz Stanisław N. na podstawie art. 240 k.k. na 4 lata więzienia za to, że wziął udział w pobiciu Antoniego S., w wyniku czego Antoni S. doznał obrażeń opisanych w pkt 1 powodujących jego zgon,Od tego wyroku założyli rewizje oskarżeni.I.1.Rewizja oskarżonego Henryka S. wysuwa zarzuty obrazy prawa materialnego przez zastosowanie kwalifikacji z art. 225 § 1 k.k.Kwalifikacja ta zdaniem rewizji jest błędna, gdyż: a) oskarżony Henryk S. znajdował się w stanie silnego upojenia alkoholowego i tym samym wola jego była sparaliżowana, zatem nie mógł działać umyślnie. Zwłaszcza przyjęty przez Sąd zamiar ewentualny musi być wynikiem logicznego rozumowania, które przy upojeniu alkoholowym jest wykluczone, b) denat żył jeszcze jakiś czas po odniesionych obrażeniach i w tych warunkach należałoby z braku dowodu winy potrzebnej do przyjęcia kwalifikacji z art. 225 § 1 k.k. przyjąć kwalifikację z art. 230 § 2 k.k.2.Ponadto rewizja oskarżonego Henryka S. zawiera zarzut błędnej oceny okoliczności faktycznych przez ustalenie, że śmierć denata nastąpiła na skutek obrażeń zadanych mu przez tegoż oskarżonego, nie zaś w wyniku obrażeń zadanych w bójce.W konkluzji rewizja zawiera wniosek o skazanie oskarżonego Henryka S. za przestępstwo z art. 240 k.k.II.Rewizja oskarżonego Stanisława N. zawiera zarzut błędnej oceny okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku na skutek niedostatecznego rozważenia całego materiału ujawnionego na przewodzie sądowym, w szczególności nietrafnej oceny wyjaśnień oskarżonego Stanisława N. i zeznań świadka Józefa N. W wyniku tej oceny Sąd ustalił, że śmierć denata nastąpiła w bójce, w której brał udział oskarżony Stanisław N., gdy w rzeczywistości oskarżony Stanisław N. został zaczepiony przez znajdujących się w stanie nietrzeźwym oskarżonych Henryka S. i Antoniego S. i następnie od nich się oddalił i uniknął bójki.Sąd stanął na stanowisku, że oskarżony Stanisław N. nie mógł mieć na ubraniu śladów krwi dlatego, że ratował denata, gdyż w tym czasie według opinii biegłych krew z ran denata już skrzepła, nie rozważył jednak tego, że biegli oświadczyli, iż denat po śmierci mógł jeszcze krwawić.Wreszcie Sąd wyciągnął niewłaściwe wnioski z zeznań świadka Józefa N., że oskarżony Stanisław N. miał się wyrazić do Antoniego S. "będziesz leżał", co oznaczało groźbę zabicia czy pobicia.Zdaniem rewizji było to niegroźne ostrzeżenie pod adresem Antoniego S., który chciał się z oskarżonym Stanisławem N. "barować", tzn. próbować siły.W konkluzji rewizja zawiera wniosek o uniewinnienie oskarżonego N.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny.I.Co do rewizji oskarżonego Henryka S.1.Zarzut obrazy prawa materialnego nie jest zasadny. Biegli lekarze dr K. i dr Ś. orzekli, że oskarżony Henryk S. "znajdował się w stanie zwykłego upojenia alkoholowego i miał zdolność rozumienia istoty i znaczenia dokonanego czynu oraz kierowania swym postępowaniem".Biegli dr Z., dr B. i dr P. oświadczyli zgodnie, że "ilość alkoholu, którą spożył oskarżony Henryk S., nie była duża, skoro na drugi dzień pobrana krew wykazała «0» zawartości alkoholu we krwi".Wreszcie ci sami biegli orzekli, że oskarżony Henryk S. "nie był w stanie upojenia patologicznego, on wszystko pamięta".W tym stanie sprawy zgodnie z przepisem art. 18 § 2 k.k. stan oskarżonego Henryka S. nie tylko nie wyłącza winy umyślnej, ale nawet nie może być przyjęty za podstawę do nadzwyczajnego złagodzenia kary.Skoro oskarżony Henryk S. miał w chwili czynu zdolność rozumienia czynu i pokierowania swym postępowaniem, mogła po jego stronie zachodzić zarówno wina umyślna, jak nieumyślna. Jednakże bezpodstawne jest twierdzenie, że skoro denat po odniesieniu obrażeń żył jeszcze, to śmierć została spowodowana nieumyślnie i że należałoby zastosować przepis art. 230 § 2 k.k.Różnica między sytuacją przewidzianą w art. 225 § 1 i w art. 230 § 2 k.k. polega nie na tym, czy śmierć jako skutek zadanego uszkodzenia ciała nastąpiła natychmiast, czy też po upływie pewnego okresu czasu, lecz na tym, jaki był zamiar sprawcy. Kwalifikacja z art. 225 § 1 k.k. ma zastosowanie wówczas, gdy sprawca miał zamiar (bezpośredni lub ewentualny) spowodowania śmierci człowieka. Kwalifikacja z art. 230 § 2 k.k. ma miejsce wówczas, gdy sprawca miał zamiar (bezpośredni lub ewentualny) zadać tylko uszkodzenie ciała (albo umyślnie sprowadzić inny stan przestępny wymieniony w art. 230 § 2 k.k.) i jako następstwo tego zamierzonego czynu wynikła śmierć, a sprawca to następstwo czynu objął winą nieumyślną (art. 15 § 2 k.k.).W warunkach przyjętych jako ustalone, a mianowicie uderzenie kamieniem w głowę z bliskiej odległości, rozumowanie Sądu Wojewódzkiego, że zadający takie obrażenia działał w zamiarze ewentualnym spowodowania śmierci swej ofiary, jest błędne.2.Zarzut błędnej oceny stanu faktycznego może stać się słuszny w zależności od ustaleń poczynionych co do roli oskarżonego Stanisława N.Jeżeli sąd ustalił, że oskarżony Stanisław N. bił i kopał denata, to ustalenia, że jedynym sprawcą śmierci denata jest oskarżony Henryk S., mogą nasuwać wątpliwości. Sąd oparł to ustalenie na zeznaniach świadka M., że Antoni S. powiedział "Heniek, coś ty głupi", "Heniek, co robisz" i powiedział to "litościwym głosem".Sąd powinien był ustalić, czy rzeczywiście miała miejsce bójka między Antonim S., Henrykiem S. i Stanisławom N. i czy śmierć była wynikiem działania obu oskarżonych, czy też jedynym sprawcą zabójstwa był oskarżony Henryk S.II.Co do rewizji oskarżonego Stanisława N.1.Zarzuty rewizji oskarżonego Stanisława N. są zasadne. Sąd Wojewódzki nie sprawdził, czy rzeczywiście oskarżony Stanisław N., jak twierdzi, spał w chwili, kiedy spostrzeżono denata ciężko pobitego, i został zbudzony przez sąsiadkę S. Należało przesłuchać S., czy rzeczywiście zbudziła oskarżonego Stanisława N. i dlaczego jego właśnie wezwała do ratowania denata.Sąd nie rozważył i nie ustosunkował się do zeznań tych świadków, którzy twierdzili, że przed zabiciem Antoniego S. widzieli tylko dwóch mężczyzn przemawiających do siebie podniesionym głosem, jak to zeznał świadek K. i świadek Teofil S. (rozpoznał on Antoniego S. i oskarżonego Henryka S.).Jeżeli zestawi się zeznania tych świadków z faktem (niesprawdzonym), że oskarżony Stanisław N. spał wówczas, gdy świadek M. spostrzegł pobitego denata, to może się wydać wątpliwe, aby oskarżony Stanisław N. brał udział w pobiciu Antoniego S. czy też w bójce z nim.2.Sąd nie wyjaśnił rozbieżności między twierdzeniem biegłych, że w chwili ratowania krew na ranach denata była skrzepła, a oświadczeniem tychże biegłych, że denat mógł jeszcze krwawić po śmierci. W związku z tym pozostaje nie wyjaśniona sprawa plam krwi na ubraniu oskarżonego Stanisława N.Nie wyjaśniona też została kwestia, w jakim czasie po zadaniu obrażeń oskarżany Stanisław N. stosował sztuczne oddychanie. Z zeznań świadka M. wynika, że było to niedługo po odniesieniu przez denata śmiertelnych obrażeń.Należało również przesłuchać chorążego MO Józefa K., w jakich okolicznościach dokonał zatrzymania oskarżonego Stanisława N. i na jakiej podstawie w notatce służbowej stwierdzał, że plamy krwi na ubraniu oskarżonego Stanisława N. "były spierane wodą".III.W tym stanie sprawy dla całkowitego wyjaśnienia wszelkich nasuwających się wątpliwości należało wyrok Sądu Wojewódzkiego uchylić i sprawę przekazać do ponownego rozpoznania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 225 § 1art. 240 KKart. 375art. 225 § 1 KKart. 230 § 2 KKart. 18 § 2 KKart. 15 § 2 KK§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.