II KR 90/68
WyrokIzba Karna1968-08-16
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy okoliczności towarzyszące zabójstwu i usiłowaniu zabójstwa, w tym długotrwałe ukrywanie się oskarżonego, uzasadniają przyjęcie działania w stanie silnego wzruszenia (afektu) w rozumieniu art. 225 § 2 k.k. i złagodzenie kary?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zarzuty rewizji dotyczące błędnej oceny okoliczności faktycznych i obrazy prawa materialnego nie są trafne. Okoliczności towarzyszące zabójstwu Horsta R. oraz zamachowi na funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej nie dawały podstaw do przyjęcia działania w afekcie w rozumieniu art. 225 § 2 k.k. Sąd podkreślił, że o przyjęciu silnego wzruszenia nie może decydować fragmentaryczne zachowanie sprawcy, lecz usprawiedliwiony konfliktem uczuciowym lub prowokacyjnym zachowaniem poszkodowanego stan głębokiego wzburzenia sprawcy, który odbiera mu trzeźwość sądu. W niniejszej sprawie nie było konfliktu uczuciowego z Horstem R., ani prowokacji ze strony poszkodowanego, a strzały do milicjantów nastąpiły wbrew ustaleniom rewizji, w sytuacji próby rabunku i w odpowiedzi na wezwanie milicji.Stan faktyczny
Oskarżony Erwin S. został skazany za zabójstwo Horsta R., usiłowanie zabójstwa funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej oraz nielegalne posiadanie broni. Oskarżony wniósł rewizję, zarzucając błędną ocenę okoliczności faktycznych, obrazę prawa materialnego i rażąco surową karę. Twierdził, że działał w stanie silnego wzruszenia, zarówno przy zabójstwie, jak i przy strzałach do milicjantów, a jego długoletnie ukrywanie się powinno być uwzględnione jako okoliczność łagodząca. Sąd Najwyższy rozpoznał rewizję i utrzymał zaskarżony wyrok w mocy.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego w Katowicach, uznając rewizję oskarżonego za bezzasadną.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Wagner (sprawozdawca).Sędziowie: Z. Kubec, Z. Nyczaj.Prokurator Prokuratury Generalnej: S. Markowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Erwina S., oskarżonego z art. 225 § 1 k.k., 23 k.k. i w związku z art. 225 § 1 k.k., 4 § 1 m.k.k., po rozpoznaniu rewizji założonej przez oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 29 lutego 1968 r., na podstawie art. 375 k.p.k.utrzymał w mocy zaskarżony wyrok (...).Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 29 lutego 1968 r. oskarżony Erwin S. został skazany:a)z art. 225 § 1 k.k. na 15 lat więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 8 lat za to, że dnia 6 marca 1957 r. w Z., w zamiarze pozbawienia życia Horsta R., strzelił do niego dwukrotnie z pistoletu kał. 9 m/m system "Parabellum" w okolicę brzucha, powodując wielokrotne uszkodzenie jelit, żołądka, pęcherza moczowego, tętnicy biodrowej prawej z następowym znacznym wylewem krwi do jamy brzusznej, w następstwie czego Horst R. zmarł;b)z art. 23 § 1 k.k. w związku z art. 225 § 1 k.k. na 9 lat więzienia, przy czym kara ta uległa na podstawie ustawy z dnia 22 listopada 1952 r. o amnestii (Dz. U. Nr 46, poz. 309) złagodzeniu o 1/3, czyli do 6 lat więzienia, za to, że dnia 16 lutego 1951 r. w Z., przewidując możliwość pozbawienia życia Władysława S. i Artura S. oraz godząc się na to, oddał w ich kierunku kilka strzałów z pistoletu kaliber 9 m/m system "Parabellum", lecz zamierzonego celu nie osiągnął, gdyż chybił, przestrzeliwując jedynie płaszcz i nogawkę spodni Artura S.,c)z art. 4 § 1 dekretu z dnia 13 czerwca 1946 r. (Dz. U. Nr 30, poz. 192) na 7 lat więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 8 lat za to, że w czasie od 16 lutego 1951 r. do 1964 r. w Z. przechowywał bez zezwolenia odpowiednich władz pistolet kaliber 9 m/m system "Parabellum" oraz amunicję.Jako karę łączną wymierzył Sąd Wojewódzki oskarżonemu Erwinowi S. 15 lat więzienia z pozbawieniem praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 10 lat.Wyrok powyższy zaskarżył oskarżony.Rewizja, zarzucając błędną ocenę okoliczności faktycznych, mającą wpływ na treść wyroku, oraz związaną z tą błędną oceną obrazę przepisów prawa materialnego, a ponadto wymierzenie rażąco surowej kary, domaga się w konkluzji uchylenia wyroku pierwszej instancji w częściach dotyczących skazania za zabójstwo Horsta R. i skazania za usiłowanie zabójstwa Władysława S. i Artura S., przyjęcia, że oskarżony działał przy oddawaniu strzałów do wyżej wymienionych osób w stanie silnego wzruszenia, i skazania go z art. 225 § 2 k.k. oraz 23 k.k. w związku z art. 225 § 2 k.k. z należytym uwzględnieniem przy wymiarze kary okoliczności łagodzących.Rewizja podnosi w szczególności, co następuje:1.Zabójstwo Horsta R. nastąpiło w sytuacji, kiedy oskarżony, po wieloletnim ukrywaniu się w samotności w warunkach skrajnej niewygody, wyszedł w nocy, aby po raz pierwszy zaczerpnąć powietrza. Stan zdenerwowania, w jakim oskarżony się znajdował, uzasadnia, zdaniem rewizji, przyjęcie dominacji czynników emocjonalnych nad intelektem. Pogląd Sądu Wojewódzkiego, że zabójstwo Horsta R. było wynikiem bezwzględności i odrzucenia jakichkolwiek względów humanitarnych, czego nauczył się oskarżony w czasie służby w armii hitlerowskiej, nie jest słuszny. Oskarżony dobrowolnie wrócił do Polski, a "hitlerowskie nawyki" nie zostały mu w toku procesu wykazane.2.Strzały do milicjantów padły w chwili, kiedy oskarżony, jako lojalny obywatel, chciał razem z bratem odnieść nielegalnie posiadaną broń na posterunek MO. Zaskoczony atakiem mężczyzny w cywilnym ubraniu, który bez wyjaśnienia, że jest milicjantem, wezwał oskarżonego do podniesienia rąk i zaczął do niego strzelać, odpowiedział strzałami, będąc "w stanie skrajnego przestrachu o swe życie". Powyższy przebieg wypadków przy pobudliwości oskarżonego też uzasadnia, zdaniem rewizji, przyjęcie działania pod wpływem dominujących emocji.3.Oskarżony ukrywał się od 1951 r. do listopada 1966 r. w samotności, w niewygodzie i nieustannym strachu, co spowodowało wiele cierpień moralnych. Jako przestępca przypadkowy i cierpiący na zespół nerwicowy znacznego stopnia, oskarżony powinien być potraktowany w tych warunkach łagodniej, tak aby dać mu jeszcze szansę powrotu do normalnego życia.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Zarzuty rewizji dotyczące błędnej oceny okoliczności faktycznych i związanej z tą błędną oceną obrazy prawa materialnego nie są trafne. Okoliczności, wśród których oskarżony dokonał zabójstwa Horsta R., jak również okoliczności towarzyszące zamachowi na życie funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej nie dawały podstawy do przyjęcia działania w afekcie w rozumieniu art. 225 § 2 k.k. O przyjęciu silnego wzruszenia nie może decydować fragmentaryczne zachowanie się sprawcy, ale usprawiedliwiony konfliktem uczuciowym czy prowokacyjnym zachowaniem się poszkodowanego stan głębokiego wzburzenia sprawcy. Dokładna analiza etiologii takiego konfliktu oraz tła i pobudek służących jego rozwojowi, ocena rodzaju prowokacji i jej wpływu na psychikę sprawcy przy uwzględnieniu warunków środowiskowych, wreszcie związek przyczynowy między głębokim wzburzeniem sprawcy odbierającym mu trzeźwość sądu a dokonanym przestępstwem - mogą dać podstawę do wniosku, że tempore criminis dominowały nad intelektem czynniki emocjonalne.W sprawie niniejszej oskarżony Horsta R. w ogóle nie znał i nie może być w związku z tym mowy o konflikcie uczuciowym. Nie miała też miejsca prowokacja ze strony Horsta R. Oskarżony zastrzelił Horsta R. w mniemaniu, że może on spowodować jego (oskarżonego) ujęcie. Z pewnością na decyzji zastrzelenia Horsta R. zaważył przestrach i słusznie przyjął Sąd Wojewódzki, że decyzja ta przyszła nagle. Jednakże ani emocja, jaka towarzyszyła zbrodni oskarżonego, ani nieprzemyślenie czynu nie mogą stanowić przesłanek do przyjęcia silnego wzruszenia w rozumieniu art. 225 § 2 k.k. Trzeba też zgodzić się z Sądem Wojewódzkim, że oskarżony działał z całą bezwzględnością i przy odrzuceniu wszelkich względów humanitarnych, kierując się jedynie egoistycznym interesem własnego bezpieczeństwa. Dla sprawy jest rzeczą obojętną, czy powyższe postępowanie oskarżonego wynikało z cech jego charakteru, czy też z "nawyków" pozostałych z okresu służby w wojsku hitlerowskim.Wywody rewizji dotyczące przebiegu wypadków poprzedzających zamach na funkcjonariuszy MO i towarzyszących temu zamachowi są niezgodne z ustaleniami Sądu, chociaż rewizja ustaleń tych nie kwestionuje i nie wykazuje ich wadliwości. Sąd Wojewódzki ustalił, że oskarżony wcale nie miał zamiaru oddać broni na posterunku MO i że obaj z bratem, uzbrojeni w pistolety, zamierzali dokonać rabunku na kierowniku sklepu spożywczego PSS w Z. Zatrzymany przez wywiadowców, którym wydało się podejrzane zachowanie oskarżonego i jego brata, wezwany do podniesienia rąk z wyraźnym oznajmieniem, że to milicja, oskarżony zaczął pierwszy strzelać do przedstawicieli władzy, którzy odpowiedzieli ogniem. Te ustalenia Sądu Wojewódzkiego znajdują pełne oparcie nie tylko w zeznaniach świadków Władysława S., Stefana H. i Artura S., ale także i w wyjaśnieniach samego oskarżonego. Z wyjaśnień tych wynika, że oskarżony zauważył, iż jest śledzony, domyślił się, że śledzący są milicjantami, a gdy śledzący podeszli z wezwaniem "ręce do góry" - oskarżony uciekł, ostrzeliwując się. Zaznaczyć trzeba, że milicjant Artur S., do którego oskarżony strzelił w drugiej kolejności i przestrzelił mu płaszcz oraz spodnie, był w mundurze. Powyższe prawidłowe ustalenia Sądu pierwszej instancji przekreślają całą argumentację zawartą w rewizji a dotyczącą działania rzekomo pod wpływem silnego wzruszenia.Sąd Najwyższy nie podzielił także zarzutów rewizji dotyczących wymiaru kary. Przede wszystkim warunki, w jakich ukrywał się oskarżony przez długoletni okres, nie były tak "skrajnie niewygodne" i oskarżony wcale nie przebywał "w zupełnym odosobnieniu". Pierwsza kryjówka u Eryki B., u której oskarżony spędził 2 lata, była dosyć obszerna; oskarżony zresztą spał nie w kryjówce, ale w kuchni, gdzie również spożywał posiłki. Oskarżonego łączyły z Eryką B. bliskie stosunki, był nawet ojcem jej dziecka (wyjaśnienia oskarżonego). Od 1953 r. oskarżony przebywał w jednorodzinnym domu swego ojca i miał tam urządzoną w piwnicy kryjówkę. Do kryjówki tej oskarżony chował się tylko wtedy, gdy przyszedł ktoś niewtajemniczony. Oskarżony mieszkał w pokoju na górze i do tego pokoju poszedł się przebrać, gdy zatrzymywała go milicja. Od czasu wyjazdu Eryki do NRF, to jest od 1961 r., oskarżony zaczął wychodzić na ulicę, chodził do kina, odwiedzał rodzinę, jeździł do K., G., C., a nawet pojechał po informację do ambasady NRD w W. i zasięgał w W. porady u adwokata.Niewątpliwie długoletnie ukrywanie się obciążało oskarżonego psychicznie, chociaż nie łączyło się w wyżej opisanych warunkach z jakimś fizycznym udręczeniem. Oskarżony wybrał jednak takie ukrywanie się z własnej woli i chociaż przebywanie przez kilkanaście lat w anormalnych warunkach nie może być pominięte przy wymiarze kary, to jednak nie może też ono mieć jakiegoś znaczenia przesądzającego o pobłażliwym potraktowaniu oskarżonego. Wymiar kary w sprawie niniejszej określa zbrodnia zabójstwa Horsta R. Zabójstwa tego dokonał oskarżony, będąc ściganym i ukrywającym się przestępcą. Poprzedzający zabójstwo czyn to usiłowanie rabunku i celne strzelanie do milicjantów, którzy rabunek ten udaremnili. Przestrzelenie tylko płaszcza i spodni milicjanta było wynikiem szczęśliwego zbiegu okoliczności i nie może świadczyć za oskarżonym. Pozbawienie życia Horsta R. nastąpiło po to, aby oskarżony mógł się dalej ukrywać, podkreślić zaś trzeba, że oskarżony w chwili oddawania strzałów do Horsta R. doskonale wiedział, że grozić mu może za poprzednie czyny co najwyżej kara terminowego więzienia, taka, jaką otrzymał przed sądem wojskowym jego brat, będący w analogicznej sytuacji. Pomimo to oskarżony nie zawahał się odebrać życia Horstowi R., aby uniknąć aresztowania. Wszystko to świadczy o zdecydowanie ujemnych cechach charakteru oskarżonego, który będąc młodym, zdrowym mężczyzną, wykwalifikowanym ślusarzem, a więc mogącym łatwo znaleźć dobrze płatną pracę, wszedł na drogę przestępstwa. Sąd Wojewódzki wziął pod uwagę przy wymiarze kary, wszelkie okoliczności mogące przemawiać za oskarżonym, także podniesione w rewizji, nie sięgając jednak po kary eliminacyjne przewidziane w art. 225 § 1 k.k. Zastosowana represja nie może być uznana, wbrew odmiennym wywodom rewizji, za rażąco surową w stosunku do ładunku społecznej szkodliwości i niebezpieczeństwa, jakie niosły z sobą czyny przestępne przypisane oskarżonemu.Z tych przyczyn Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok w mocy, orzekając jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- Rw 325/65 1965-05-20Czy czyn polegający na trzykrotnym strzeleniu do pokrzywdzonej, które skutkowało ciężkimi obrażeniami ciała, powinien być kwalifikowany z art. 225 § 1 k.k. (usiłowanie zabójstwa) czy z art. 225 § 2 k.k. (usiłowanie zabój…
- III K 852/61 1962-03-19Czy popełnienie zbrodni z art. 225 § 1 k.k. pod wpływem silnego wzruszenia, uzasadniającego kwalifikację z art. 225 § 2 k.k., może być jednocześnie traktowane jako okoliczność obciążająca przy wymiarze kary?
- IV K 944/55 1955-12-23Czy Sąd Najwyższy powinien zmienić wyrok Sądu Wojewódzkiego w zakresie kary łącznej, uwzględniając zarzuty rewizji Prokuratora dotyczące rażąco niskiego wymiaru kary za zbrodnię zabójstwa z art. 225 § 1 k.k. i usiłowania…
- III K 646/56 1956-11-20Czy czyn oskarżonego, polegający na uderzeniu nożem swojej byłej żony, powinien być kwalifikowany z art. 23 § 1 k.k. w zw. z art. 225 § 1 k.k. (usiłowanie zabójstwa) czy z art. 23 § 1 k.k. w zw. z art. 225 § 2 k.k. (usił…
- II KR 155/65 1965-08-27Czy zachowanie oskarżonego, polegające na zabójstwie żony i upozorowaniu samobójstwa, kwalifikuje się jako czyn popełniony pod wpływem silnego wzruszenia w rozumieniu art. 225 § 2 k.k., a jeśli nie, to czy wymierzona kar…
Powołane przepisy
art. 225 § 1 KKart. 375 KPKart. 23 § 1 KKart. 4 § 1art. 225 § 2 KK§ 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.