IV KR 135/65

WyrokIzba Karna1965-07-10

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy powołanie się na wpływy w ambasadzie obcego państwa stanowi przestępstwo z art. 38 m.k.k. (obecnie art. 230 § 1 k.k.)?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że powołanie się na wpływy w ambasadzie obcego państwa nie stanowi przestępstwa z art. 38 m.k.k. Przepis ten, chroniąc autorytet aparatu państwowego PRL, odnosi się do wpływów na urzędników polskich instytucji. W braku wyraźnego przepisu, nie można rozszerzać jego stosowania na urzędy państw obcych. W związku z tym, czyn taki może być kwalifikowany jedynie jako występek z art. 264 § 1 k.k.
Stan faktyczny
Oskarżona została skazana przez Sąd Wojewódzki za trzy przestępstwa, w tym za powoływanie się na wpływy w celu załatwienia spraw urzędowych i uzyskania korzyści majątkowej. W rewizji obrońca zarzucił m.in. błędną ocenę dowodów oraz rażącą surowość kary. Sąd Najwyższy rozpoznał rewizję, uchylając częściowo zaskarżony wyrok.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej kary łącznej i niektórych skazań, a w pozostałej części zmienił wyrok, kwalifikując czyny jako występki z art. 264 § 1 k.k. i stosując amnestii oraz warunkowe zawieszenie kary.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia L. Chmielewski (sprawozdawca). Sędziowie: K. Dobesz, T. Gdowski.Prokurator Generalnej Prokuratury: T. Dąbrowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Józefy M., oskarżonej z art. 38 m.k.k., po rozpoznaniu założonej przez oskarżoną rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Białymstoku z dnia 10 czerwca 1965 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 2 i 3, 384 pkt 2 k.p.k.I. uchylił zaskarżony wyrok w orzeczeniu o karze łącznej i w częściach skazujących oskarżoną za przestępstwa opisane pod pkt II i III sentencji wyroku; II. uznał Józefę M. za winną tego, że latem 1964 r. w A. w celu osiągnięcia dla siebie korzyści majątkowej wyłudziła od Teofili D. 4.000 zł pod pozorem załatwienia jej prolongaty zezwolenia banku na kupno kart okrętowych do USA za walutę polską, tj. za winną występku z art. 264 § 1 k.k.; III. uznał Józefę M. za winną tego, że w 1960 r. w A. celem osiągnięcia dla siebie korzyści majątkowej wyłudziła od Czesława B. pod pozorem załatwienia mu sprawy uzyskania w ambasadzie USA w Warszawie wizy na wyjazd do USA, tj. za. winną występku z art. 264 § 1 k.k.; IV. za każdy z przypisanych wyżej pod pkt II i III niniejszej sentencji czynów skazał oskarżoną na mocy art. 264 § 1, 42 § 2 i 47 § 2 k.k. na rok więzienia i 10.000 zł grzywny oraz orzekł utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 2 lat, przy czym na mocy art. 3 ustęp 1 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii darował oskarżonej wymierzone za występki z art. 264 § 1 k.k. kary więzienia; V. co do czynu przypisanego oskarżonej pod pkt I sentencji zaskarżonego wyroku zmienił tenże wyrok w ten sposób, że wykonanie wymierzonej Józefie M. kary 1 roku więzienia za przestępstwo z art. 38 m.k.k. zawiesił warunkowo na okres 5 lat (...).Sąd Wojewódzki w Białymstoku wyrokiem z dnia 10 czerwca 1965 r. uznał Józefę M. za winną tego, żeI. dnia 23 lutego 1965 r. w A., powołując się na swój wpływ na prokuratora powiatowego, zażądała od Czesława K. 2.000 zł za korzystne załatwienie dla niego sprawy karnej prowadzonej w Prokuraturze Powiatowej w A.;II. latem 1964 r. w A., powołując się na swój wpływ na pracowników Narodowego Banku Polskiego, zażądała i przyjęła od Teofili D. 4.000 zł, za co obiecała jej załatwienie prolongaty zezwolenia banku na kupno kart okrętowych do USA za złote polskie;III. w 1960 r. - daty bliżej nie ustalonej - w A., powołując się na swój wpływ na urzędników władz uprawnionych do wydawania zezwoleń na wyjazd za granicę, zażądała i przyjęła od Czesława B. 10.000 zł za pośrednictwo w uzyskaniu u tych władz wizy na wyjazd do USA temuż Czesławowi B., to jest o przestępstwa przewidziane w art. 38 m.k.k., i za to na mocy powołanego przepisu oraz art. 42 § 1 i 2 i art. 47 § 1 lit. c) k.k. skazał ją za każdy z opisanych wyżej czynów na karę po jednym roku więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na 2 lata oraz na 10.000 złotych grzywny, łącznie na 1 rok i 6 miesięcy więzienia, 20.000 zł grzywny oraz utratę praw przez okres 2 lat.Wyrok powyższy zaskarżył rewizją obrońca oskarżonej, zarzucając:1. co do czynów objętych pkt I i II:błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku przez niesłuszne uznanie oskarżonej za winną zarzuconych jej czynów na podstawie zeznań świadków, mimo że zeznania te nie świadczą o winie oskarżonej, skoro:a) żaden z przesłuchanych świadków nie zeznał, by oskarżona powoływała się na swoje wpływy na urzędników,b) nieprawdopodobny jest zarzut, że oskarżona "żądała pieniędzy dla prokuratora D., gdyż wiedziała, że Czesława K. łączy z prokuratorem D. znajomość od wielu lat, że Czesław K. bezpośrednio rozmawiał z nim w swojej sprawie, a przy tym faktów podanych przez świadka Czesława K. nie potwierdzili wskazani przez niego świadkowie Franciszek K., Józef K. i Henryk J.",c) ze świadkiem Teofilą D. oskarżona miała rozliczenia i sama jej pożyczyła kwotę 5.000 zł, której ta dotychczas jej nie zwróciła;2. co do czynu wymienionego w pkt III aktu oskarżenia: oparcie ustaleń na zeznaniach świadków Czesława B. i Rocha C., aczkolwiek zeznania te należy oceniać z dużą ostrożnością, zwłaszcza że świadek Roch C. nie stwierdził, by osoba, za pośrednictwem której oskarżona miała załatwić sprawę Czesława B. przez znajomego, miała pracować w jakimś urzędzie;3. co do czynów wymienionych we wszystkich trzech pkt: rażącą surowość kary w wyniku nieuwzględnienia złego stanu zdrowia oskarżonej oraz jej starczego wieku.W konkluzji rewizja wnosi o uchylenie wyroku i uniewinnienie oskarżonej.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Co do pkt I.Sąd Wojewódzki na podstawie zeznań świadka Czesława K., złożonych w śledztwie, a ujawnionych na rozprawie wobec wyjazdu świadka na pobyt stały do USA, prawidłowo ustalił, że oskarżona powoływała się wobec tego świadka na swój wpływ na prokuratora, obiecywała przy jego pomocy załatwić pomyślnie sprawę karną świadka i domagała się za to od świadka 2.000 zł. Taki prawidłowo ustalony stan faktyczny uzasadnia przyjętą przez Sąd Wojewódzki kwalifikację prawną czynu z art. 38 m.k.k.Argumentacja rewizji, że świadek Czesław K. również znał prokuratora, wobec czego interwencja oskarżonej była zbędna, jest nietrafna i wbrew wywodom rewizji nie świadczy o nieprawdziwości zeznań Czesława K., którego kontakty z prokuratorem miały zresztą czysto służbowy charakter.Zeznanie świadka Czesława K. znalazło potwierdzenie w zeznaniach Teofili D. i pośrednio w zeznaniach jej córki Zofii K., które zeznały, że oskarżona istotnie aranżowała u siebie w domu spotkanie Czesława K. z prokuratorem, wykorzystując kontakty osobiste prokuratora z jej zięciem.Tak więc uznanie przez Sąd zeznań świadka Czesława K. za wiarygodne nie nasuwa zastrzeżeń, jako znajdujące oparcie w materiale sprawy.Co do pkt II.Ustalenia w tej części Sąd poczynił na podstawie złożonych w śledztwie zeznań świadka Teofili D., jej córki K. i jej zięcia K., a ujawnionych na rozprawie wobec wyjazdu tych osób na pobyt stały do USA.Zeznania świadka Teofili D. nie dają jednak podstaw do przypisania oskarżonej przestępstwa z art. 38 m.k.k. gdyż nie wskazują one, by oskarżona, obiecując Teofili D. załatwienie sprawy urzędowej w NBP, powoływać się miała na swój wpływ na urzędnika. Skoro zatem brak było jednego z 3 elementów wymaganych dla bytu przestępstwa z art. 38 m.k.k., a mianowicie powołania się na wpływ urzędnika, to przyjęta przez Sąd kwalifikacja prawna z powyższego przepisu nie mogła się ostać.Sąd Najwyższy rozważył materiał sprawy również w płaszczyźnie ustalonego w judykaturze poglądu, że powołanie się na wpływ na urzędnika w rozumieniu art. 38 m.k.k. nie musi być wyraźne, może być bowiem także dorozumiane. Lakoniczne jednak zeznanie świadka Teofili D. w omawianej kwestii nie daje podstawy do przyjęcia, że nawet taka postać powołania się na wpływ może wchodzić w rachubę.Jeśli chodzi o zeznania małżonków K." to nie wnoszą one niczego do sprawy; zresztą nie byli oni obecni przy rozmowach oskarżonej z Teofilą D.W tych warunkach czyn oskarżonej Józefy M. wyczerpuje jedynie znamiona występku z art. 264 § 1 k.k.Co do daty przestępstwa, kwestii ważnej z punktu widzenia możliwości zastosowania dekretu o amnestii z dnia 20 lipca 1964 r., Sąd Najwyższy uznał, że oznaczenie daty czynu w sentencji wyroku w formie ogólnej: "latem 1964 r.", dopuszczalne przy kwalifikacji z art. 38 m.k.k., wymaga próby sprecyzowania daty, gdy się okazało, że czyn jest występkiem z art. 264 k.k., nie wyłączonym spod przepisów dekretu o amnestii.Takie sprecyzowanie da się przeprowadzić na podstawie znajdującego się w aktach dokumentu. Jest nim mianowicie odpis zezwolenia NBP z dnia 27 czerwca 1964 r. wyrażającego zgodę na kupno kart okrętowych do USA za złote, ważnego do dnia 31 grudnia 1964 r. Skoro zatem już w dniu 27 czerwca 1964 r. zezwolenie było wystawione i powinno było dotrzeć do Teofili D. w kilka dni później, a najpóźniej - w normalnej kolei rzeczy - przed 22 lipca 1964 r., to wynika stąd, że Teofila D. zeznając, iż Józefa M. rozmawiała z nią o załatwieniu sprawy zezwolenia "latem 1964 r.", w rzeczywistości rozmowę tę przeprowadziła przed dniem 22 lipca 1964 r.Ważność wspomnianego zezwolenia została następnie w dniu 6 lutego 1965 r. przedłużona do dnia 31 maja 1965 r. Brak jednak podstaw do przyjęcia, że zabiegi Józefy M. miały dotyczyć tej właśnie prolongaty, albowiem poprzednie zezwolenie obejmowało okres do końca 1964 r., Józefa M. zaś rozmawiała z Teofilą D. - jak wynika z zeznań tej ostatniej - latem 1964 r., a w tym czasie kwestia prolongaty na okres od 1.I.1965 r. byłaby przedwczesna.W każdym razie - niezależnie od przytoczonego rozumowania - zachodzą co najmniej wątpliwości co do daty czynu i w tej sytuacji zgodnie z ogólną zasadą wątpliwość ta podlega rozstrzygnięciu w sensie dla oskarżonej korzystnym.Co do pkt III.Ustalona przez Sąd Wojewódzki strona faktyczna działania oskarżonej nie budzi w zasadzie zastrzeżeń, inaczej jednak przedstawia się tu problem kwalifikacji prawnej.Oskarżona Józefa M., jak wynika z ustaleń zaskarżonego wyroku, przyjęła korzyść materialną za załatwienie sprawy wydania wizy na wyjazd do USA, "powołując się na swoje znajomości w ambasadzie USA". W związku z powyższym wyłania się problem, czy powołanie się na wpływ na urzędnika ambasady USA, a więc urzędnika państwa obcego, stanowi element przestępstwa z art. 38 m.k.k.Art. 38 m.k.k., wymagając dla bytu przestępstwa z tego przepisu, powołania się m.in. na wpływ na urzędnika, odsyła do art. 46 m.k.k., który aczkolwiek zawiera interpretację pojęcia urzędnika w najszerszym rozumieniu, jednakże ma na względzie prawidłowe funkcjonowanie polskich instytucji państwowych i społecznych, polskich władz i urzędów.Omawiany przepis, zawarty w rozdziale zatytułowanym "Przestępstwa przeciwko porządkowi publicznemu", zwalczając zjawisko opłacanej protekcji, chroni autorytet aparatu państwowego PRL, wobec czego w braku wyraźnego przepisu nie ma podstaw do uznania, że stoi on również na straży dobrego imienia urzędu państwa obcego. Gdyby intencją ustawodawcy było odmienne uregulowanie omawianej kwestii, to wyraźnie by ją unormował, analogicznie do treści § 2 art. 132 i 133 k.k.Z tych względów czyn oskarżonej, nie będąc przestępstwem z art. 38 m.k.k., stanowić może jedynie występek z art. 264 § 1 k.k.Co do kwestii kary.Wymierzając oskarżonej kary więzienia z art. 264 § 1 k.k. za czyny przypisane pod pkt II i III, Sąd Najwyższy z mocy art. 3 ust. 1 pkt 1 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii kary te oskarżonej darował. Natomiast wykonanie kary 1 roku więzienia wymierzonej za czyn przypisany pod pkt I z art. 38 m.k.k. Sąd Najwyższy zawiesił warunkowo na okres 5 lat, a to z przyczyn następujących:Oskarżona ma prawie 66 lat i dotychczas nie była karana W związku z popełnionym przestępstwem przebywała przez okres przeszło 3 miesięcy w areszcie tymczasowym, a więc doznała już określonej dolegliwości; ponadto poniesie ona konsekwencje majątkowe z tytułu wymierzonej grzywny w kwocie 20.000 zł. Stan zdrowia oskarżonej jest zły, co wynika m. in. ze świadectwa szpitala więziennego, sporządzonego w dniu 9 czerwca 1965 r., tj. w dacie przebywania oskarżonej w areszcie tymczasowym. Stan ten miał zapewne na względzie Sąd Wojewódzki, przy uchyleniu - na wniosek obrony wobec braku sprzeciwu prokuratora - aresztu tymczasowego w dniu 10 czerwca 1965 r. Jak wynika ze złożonych na rozprawie w Sądzie Najwyższym 4 zaświadczeń Państwowego Szpitala Klinicznego, oskarżona cierpi na szereg schorzeń i od dnia 25 września 1965 r. przebywa w tym szpitalu na leczeniu. Inne złożone na rozprawie dokumenty świadczą pozytywnie o zachowaniu się oskarżonej w czasie okupacji.Nie bez znaczenia jest fakt, że wyrównała ona szkodę materialną wyrządzoną Czesławowi B., zwróciwszy mu wyłudzone od niego pieniądze.Oceniając ogół tych okoliczności, Sąd Najwyższy doszedł do przekonania, że oskarżona nie dopuści się nowego przestępstwa w przyszłości i w związku z tym wykonanie kary warunkowo jej zawiesił.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 38art. 375art. 264 § 1 KKart. 264 § 1art. 3art. 42 § 1art. 47 § 1art. 264 KKart. 46art. 132art. 3 ust. 1§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.