KO 416/51

PostanowienieIzba Karna1952-02-02

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy świadczenia alimentacyjne udzielane matce dziecka przez jej rodziców (dziadków dziecka) stanowią wsparcie w rozumieniu art. 201 k.k., jeśli matka jest zobowiązana do utrzymania dziecka, a ojciec dziecka uchyla się od tego obowiązku?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że świadczenia alimentacyjne udzielane matce dziecka przez jej rodziców (dziadków dziecka) mogą stanowić wsparcie w rozumieniu art. 201 k.k., nawet jeśli matka jest zobowiązana do utrzymania dziecka. Z perspektywy prawnej, obowiązek dziadków wobec wnuka sięga tylko tak daleko, jak obowiązek matki wobec dziecka. W sytuacji, gdy ojciec dziecka uchyla się od obowiązku alimentacyjnego, świadczenia dziadków matce, które następnie matka przekazuje dziecku, zawierają element wsparcia dla dziecka. Sąd podkreślił potrzebę rozszerzającej wykładni art. 201 k.k. w kontekście dzisiejszych realiów społecznych i prawnych, wskazując, że ochrona dziecka powinna być zapewniona już od stanu niedostatku, a nie dopiero nędzy.
Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki w Zielonej Górze postawił pytania prawne dotyczące interpretacji art. 201 k.k. w kontekście sytuacji, w której rodzice matki dziecka (dziadkowie) udzielają jej wsparcia alimentacyjnego, a ona z kolei utrzymuje swoje dziecko, którego ojciec uchyla się od obowiązku alimentacyjnego. Rozważano, czy świadczenia dziadków dla matki, które następnie przekazuje ona dziecku, stanowią wsparcie w rozumieniu przepisu karnego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy odpowiedział na postawione pytania prawne, dokonując rozszerzającej wykładni art. 201 k.k. w kontekście obowiązku alimentacyjnego i ochrony dziecka.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia S. Rybczyński; Sędziowie: Z. Kapitaniak, M. Szerer (sprawozdawca); Prokurator: J. Markowicz.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Zenona M., osk. z art. 201 k.k., po wysłuchaniu wniosku Prokuratora, na podstawie art. 390 k.p.k. postanowił na postawione przez Sąd Wojewódzki w Zielonej Górze pytania prawne:1.Czy pod pojęcie wsparcia, o jakim mowa w art. 201 § 1 k.k., podpada fakt korzystania przez matkę dziecka, uprawnionego do utrzymania, z utrzymania jej rodziców udzielonego jej w ramach obowiązku prawa cywilnego, które to utrzymanie doznaje powiększenia o tyle, że w ramach potrzeb matki pobierającej utrzymanie od rodziców mieści się także konieczność utrzymania przez nią dziecka, do czego jest również prawnie zobowiązana?2.Czy pod pojęcie wsparcia w rozumieniu art. 201 k.k. podpada udzielanie dziecku przez krewnego wstępnego, ewentualnie wstępnych, mianowicie dziadków - świadczeń na zaspokojenie normalnych potrzeb, skoro jest ono na utrzymaniu swoich rodziców, którzy zgodnie z art. 71 § 1 k.r. są obowiązani do utrzymywania córki i skoro o rozmiarze utrzymania jej należnego decydują usprawiedliwione jej potrzeby (art. 74 tegoż kodeksu), do rzędu których należy - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - zaliczyć utrzymanie, jakie powinna matka świadczyć dziecku (własnych środków na utrzymanie nie posiadająca). W szczególności, czy w tych warunkach świadczenie przez dziadków matce dziecka tych wartości, które ona w ramach swego obowiązku przekazuje dziecku, jest wsparciem, czy też raczej utrzymaniem?odpowiedzieć jak wyżej.Uzasadnienie faktyczneNa pytanie, czy rodzice mający obowiązek alimentacyjny wobec córki mają go także wobec jej dziecka (zaniedbanego przez swego naturalnego ojca), czy też łożąc na nie wspierają je - można odpowiedzieć ściśle prawniczo lub też ująć sprawę z szerszego punktu widzenia.Czysto prawnicze rozumowanie wskazuje, że kwestia obowiązku dziadków wobec wnuka jest dla zastosowalności art. 201 k.k. obojętna. Jeśli bowiem przyjąć, że dziadkowie nie mają takiego obowiązku, to oczywiście mielibyśmy do czynienia ze wsparciem. Gdyby przyjąć natomiast, że dziadkowie mają obowiązek alimentacyjny wobec wnuka, to obowiązek ten sięgałby tylko tak daleko, jak daleko sięga obowiązek matki wobec dziecka. Według artykułu 74 k.r., "zakres obowiązku alimentacyjnego zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego". Należy rozstrzygnąć pytanie, jakie są te usprawiedliwione potrzeby osoby uprawnionej do alimentacji, tj. matki dziecka? Póki żyje ojciec dziecka zdolny do pracy zarobkowej, a ten tylko przypadek nas tu interesuje, póty matka dziecka obowiązana jest przyczyniać się jedynie w połowie do ciężarów utrzymania i wychowania dziecka, albowiem wedle art. 39 § 1 k.r. ciężary te ponoszą oboje rodzice wspólnie. Obowiązek alimentacyjny dziadka obejmowałby więc jedynie połowę kosztów utrzymania dziecka, czyli że to, co dziecko dostawałoby od dziadka ponad tę połowę, byłoby wsparciem. Wprawdzie ojciec dziecka mógłby dowodzić, że dziadek nie daje ponad połowę, a więc nie wspiera, ale tego rodzaju obrona godziłaby w broniącego się, gdyż wówczas przyznawałby, że dziecko otrzymuje środki na zaspokojenie połowy tylko swych potrzeb, a więc, że jest w nędzy.Ze stanowiska zatem prawniczego należy odpowiedzieć, iż w świadczeniach alimentacyjnych ojca wobec córki mieści się zawsze pewien element wsparcia dla jej dziecka, którego ojciec złośliwie uchyla się od łożenia na jego utrzymanie, że więc zawsze można tu zastosować art. 201 k.k. Należy jednak rozszerzyć zagadnienie poruszone w pytaniu. Mianowicie kwestii odpowiedzialności karnej ojca, złośliwie zaniedbującego obowiązek wobec swego dziecka, nie powinno się rozstrzygać, obracając się jedynie pomiędzy wykładnią gramatyczną art. 201 k.k. a interpretacją tych kilku artykułów kodeksu rodzinnego, które odnoszą się do obowiązku alimentacyjnego. Nie powinno się zwłaszcza czynić pojęcia "korzystania ze wsparcia" punktem wyjścia do rozważań, a to już choćby z tego powodu, że stylizacja art. 201 k.k. jest nieścisła. Pozornie jest tam mowa o dwóch stanach, do których osoba najbliższa może być doprowadzona przez sprawcę: jednym jest nędza, drugim konieczność korzystania ze wsparcia. Nie widać jednak istotnej różnicy pomiędzy tymi stanami, kto bowiem jest w nędzy, potrzebuję wsparcia, a kto z konieczności korzysta ze wsparcia, ten najwidoczniej jest w nędzy.Od razu nasuwa się tu pytanie, w jakim sensie i w jakiej mierze można w dzisiejszym ustroju twierdzić, że ktoś znajduje się w nędzy. Nędza była stanem dobrze znanym w ustroju kapitalistycznym i właśnie dlatego Polska Ludowa zniosła ten ustrój, by wymieść nędzę. W roku 1932 było więc zrozumiałe, że ustawodawca polski wprowadził do kodeksu karnego pojęcie nędzy. Ale w roku 1952 sędzia polski nie ma powodu, by sięgać do pojęcia zjawiska, któremu brak obecnie gruntu do powstawania. W roku 1952 sędzia polski przyznając ochronę dziecku zaniedbanemu przez ojca musi się okazać znacznie wrażliwszym na potrzeby tego dziecka, niż przed 20 laty i nie czekać, aż znajdzie się ono w "nędzy". Wskazówkę co do tego znajdujemy w najświeższym naszym ustawodawstwie, bo w kodeksie rodzinnym, który w art. 73 przyznaje roszczenie alimentacyjne temu, "kto jest w niedostatku". Już niedostatek zatem, nie dopiero nędza, jest stanem, przed którym chroni się dziś człowieka w Polsce.Również tendencje ustawodawcze, które objawiają się w projekcie kodeksu karnego Polski Ludowej, wskazują wyraźnie na potrzebę wykładni rozszerzającej. Mianowicie art. 161 tego projektu stanowiący w § 1 karę na tego, "kto uchyla się od wykonania ustawowego obowiązku alimentacyjnego względem swego małoletniego dziecka" - podnosi w § 2 karalność tego przestępstwa, "jeżeli wskutek czynu określonego w § 1 dziecko znalazło się w ciężkich warunkach". W przyszłości zatem ma być karane nie tylko doprowadzenie dziecka do nędzy lub choćby tylko niedostatku, ale już znalezienie się dziecka "w ciężkich warunkach" będzie powodem do ścigania winnej osoby.Zgodnie z powyższym powinno się art. 201 k.k. interpretować rozszerzająco: mierzy on w ojca, który złośliwie doprowadza do tego, że stan jego dziecka spada poniżej poziomu, na jakim Polska Ludowa ma prawo żądać utrzymywania i wychowywania dziecka przez rodziców.Poniżej tego poziomu znajduje się niedostatek, a rationem legis art. 201 k.k. należy w dzisiejszych warunkach upatrywać w niedopuszczaniu do takiego spadku.Z tych względów - licząc się więcej z motywem zapytania niż z jego słownym brzmieniem - należy odpowiedzieć jak wyżej.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 201 KKart. 390 KPKart. 201 § 1 KKart. 71 § 1art. 74art. 39 § 1art. 73art. 161§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.