Rw 46/76

WyrokIzba Karna1976-02-13

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy obezwładnienie pokrzywdzonego przez trzymanie go za nogi, stanowiące realizację wspólnego zamiaru zadania dolegliwości fizycznej i wynikające z uzgodnionego podziału ról lub sytuacji, wyczerpuje znamiona czynnej napaści w rozumieniu art. 313 k.k.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że działanie sprawcy polegające na obezwładnieniu pokrzywdzonego przez trzymanie go za głowę, nogi itp. wyczerpuje znamiona czynnej napaści popełnionej w warunkach art. 313 k.k. Dzieje się tak, jeżeli działanie to stanowi realizację podjętego wspólnie z innymi żołnierzami zamiaru zadania dolegliwości fizycznej i wynika z uzgodnionego uprzednio podziału ról albo podyktowane zostało potrzebą wynikłą z aktualnie zaistniałej na miejscu zdarzenia sytuacji.
Stan faktyczny
Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę sześciu oskarżonych skazanych za przestępstwa określone w art. 313 k.k. w związku z art. 311 § 2 k.k. i art. 316 k.k. Rewizje wniesione przez obrońców i jednego z oskarżonych dotyczyły m.in. kwestionowania winy, wniosków o uniewinnienie, złagodzenie kar oraz warunkowe zawieszenie ich wykonania. Sąd Najwyższy nie uwzględnił rewizji i utrzymał zaskarżony wyrok w mocy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy nie uwzględnił rewizji obrońców oraz oskarżonego Andrzeja F. i utrzymał zaskarżony wyrok w mocy.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk Z. Furtak. Sędziowie: płk S. Wojtczak, płk W. Morawski (sprawozdawca).Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: mjr dr S. Przyjemski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 10 lutego 1976 r. na rozprawie sprawy:1) Mariana G., skazanego za przestępstwo określone w art. 313 k.k. w związku z art. 311 § 2 k.k. w zbiegu z art. 316 k.k. na karę 3 lat pozbawienia wolności;2) Wojciecha R., skazanego za przestępstwo określone w art. 313 k.k. w związku z art. 311 § 2 k.k. w zbiegu z art. 316 k.k. na karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności;3) Mirosława P., skazanego za przestępstwo określone w art. 313 k.k. w związku z art. 311 § 2 k.k. w zbiegu z art. 316 k.k. na karę 2 lat pozbawienia wolności;4) Kazimierza S., skazanego za przestępstwo określone w art. 313 k.k. w związku z art. 311 § 2 k.k. w zbiegu z art. 316 k.k. na karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności;5) Czesława M., skazanego za przestępstwo określone w art. 313 k.k. w związku z art. 311 § 2 k.k. w zbiegu z art. 316 k.k. na karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności;6) Andrzeja F., skazanego za przestępstwo określone w art. 18 § 1 k.k. w związku z art. 313 k.k. i art. 311 § 2 k.k. oraz w zbiegu z art. 316 k.k. na karę 3 lat pozbawienia wolności - z powodu rewizji wniesionej przez obrońców i oskarżonego Andrzeja F. od wyroku Wojskowego Sądu Garnizonowego w N. z dnia 6 stycznia 1976 r. nie uwzględnił rewizji obrońców oraz oskarżonego Andrzeja F. i zaskarżony wyrok utrzymał w mocy. Uzasadnienie faktyczne(...) W rewizji dotyczącej oskarżonych Mariana G., Czesława M. i Mirosława P. obrońca wnosił o zastosowanie do wymienionych art. 57 § 2 pkt 1 k.k. i warunkowe zawieszenie wykonania orzeczonych kar (...).W rewizji dotyczącej oskarżonego Wojciecha R. skarżący wnosił o uniewinnienie wymienionego od zarzutu popełnienia przestępstwa, polegającego na czynnej napaści, albo o wydatne złagodzenie orzeczonych kar. W rewizji dotyczącej oskarżonego Kazimierza S. obrońca wnosił o złagodzenie orzeczonej kary i warunkowe zawieszenie jej wykonania (...).W rewizji dotyczącej oskarżonego Andrzeja F. obrońca wnosił o uniewinnienie wymienionego od stawianego mu zarzutu, ewentualnie o złagodzenie orzeczonej kary (...).Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Kwestionowanie w rewizjach dotyczących oskarżonych Wojciecha R. i Andrzeja F. ich winy nie znajduje oparcia w materiale dowodowym sprawy. W odniesieniu bowiem do pierwszego z wymienionych stwierdzić należy, że sąd pierwszej instancji w sposób przekonujący wykazał i uzasadnił, iż oskarżony będąc na sali brał udział na równi z innymi w podjętej akcji zadawania pokrzywdzonemu dolegliwości. Potwierdzają to wyjaśnienia oskarżonego Mariana G., który stwierdził, że wszyscy uczestnicy zdarzenia, a w tym i oskarżony Wojciech R., bili pokrzywdzonego. Analogicznie w tej kwestii, chociaż bardzo ogólnikowo, wypowiedział się w toku rozprawy świadek Andrzej H., który znajdował się w krytycznych momentach na sali i obserwował zaistniałe zdarzenie. Nadmienić przy tym należy, że sąd pierwszej instancji wbrew obowiązkowi nie ujawnił szczegółowych zeznań tego świadka z postępowania przygotowawczego w tej części, w której wyodrębnia on oskarżonego Wojciecha R., jako tego spośród sprawców, którego udało się rozpoznać. Dzięki właśnie temu świadek Andrzej H. imiennie wskazał na Wojciecha R., jako na uczestnika biorącego czynny udział w zajściu. Oczywiście, zeznania te obecnie nie mogą stanowić pełnowartościowego dowodu w omawianej kwestii, niemniej jednak pośrednio wskazują na słuszność zajętego stanowiska. Podobnego uchybienia dopuścił się sąd pierwszej instancji przy przesłuchiwaniu oskarżonego Mirosława P., którego wyjaśnienia określające rolę oskarżonego Wojciecha R. w zajściu nie zostały ujawnione. Trafnie natomiast sąd orzekający powołał jako dowód wyjaśnienia współoskarżonego Czesława M., który trzymając za głowę pokrzywdzonego zdołał zaobserwować, że poza oskarżonym Mirosławem P. pozostali trzej koledzy, a więc i Wojciech R. bili pokrzywdzonego. Nadmienić przy tym należy, że Mirosław P. nie bił pokrzywdzonego, jak bowiem wynika z prawidłowych ustaleń sądu pierwszej instancji, był w tym czasie zaabsorbowany trzymaniem pokrzywdzonego za nogi.W opisanej sytuacji zasadnie uznał sąd pierwszej instancji, że zeznania świadka Józefa G. nie oddają wiernie przebiegu zdarzenia, świadek ten bowiem nie widział całego jego przebiegu, i dlatego uwagi jego mogło ujść zachowanie się oskarżonego Wojciecha R. w tych momentach, w których zadawał on uderzenia trzymanym w ręku pasem.Mając to na względzie, nie można podzielić zastrzeżeń rewizji w kwestii dotyczącej winy oskarżonego Wojciecha R.Rozpatrując rewizje dotyczące oskarżonego Andrzeja F., stwierdzić trzeba, że nie są one zasadne. Z materiałów sprawy bezspornie wynika, że wymieniony w toku służby popadł w konflikty z pokrzywdzonym Zdzisławem W. i krytycznego dnia po kolejnym incydencie w godzinach popołudniowych oskarżony Andrzej F. wyraził do oskarżonego Mariana G. pogląd, że wymienionemu należy zrobić "kocówę". Ten temat eksponował również oskarżony Andrzej F. w toku rozmów z kolegami podczas spożywania alkoholu. Wyrazem tego stanu są przede wszystkim zeznania świadka Zdzisława W., z zeznań którego wynika, co trafnie podkreślił sąd pierwszej instancji, że największe pretensje miał Andrzej F. i on namawiał do pobicia Zdzisława W. Podobnie określił rolę oskarżonego Andrzeja F. świadek Zdzisław W., stwierdzając, że propozycja oskarżonego Andrzeja F. dotycząca "kocówy" została zaakceptowana przez kolegów współoskarżonych (...).Mając to na względzie, nie można zgodzić się z wywodami obrońcy, że materiał dowodowy nie dawał podstaw do uznania oskarżonego Andrzeja F. za winnego podżegania do omawianego czynu. Podane wyżej dowody jednoznacznie wskazują, że działanie Andrzeja F. wywołało u kolegów zamiar, który w opisany sposób został zrealizowany (...).Rozpatrując zagadnienie oceny prawnej czynów popełnionych przez oskarżonych Wojciecha R. i Andrzeja F., stwierdzić należy, że stanowisko sądu pierwszej instancji w tym względzie jest prawidłowe i odzwierciedla sytuację oraz role spełnione przez nich w zdarzeniu.Oceniając kwalifikację prawną popełnionych czynów, istnieje potrzeba ustosunkowania się do postawy i zachowania się w toku przedmiotowego zajścia oskarżonego Mirosława P., który - jak wynika z prawidłowych ustaleń sądu pierwszej instancji - nie zadawał pokrzywdzonemu uderzeń, a rola jego w zdarzeniu ograniczyła się do trzymania wymienionego za nogi. Działanie takie, jakkolwiek pozbawione bezpośrednich ataków polegających na zadawaniu dolegliwości, w pełni wyczerpuje znamiona czynnej napaści. Oskarżony ten bowiem, realizując zamiar uczestniczenia wraz z kolegami w działaniu zmierzającym do zadania pokrzywdzonemu dolegliwości, podjął czynności polegające na obezwładnieniu pokrzywdzonego, co umożliwiło pozostałym sprawcom zrealizowanie podjętego przedsięwzięcia.Reasumując należy wyrazić następujący pogląd prawny: działanie sprawcy polegające na obezwładnieniu pokrzywdzonego przez trzymanie go za głowę, nogi itp. wyczerpuje znamiona czynnej napaści popełnionej w warunkach art. 313 k.k., jeżeli stanowi realizację podjętego wspólnie z innymi żołnierzami zamiaru zadania dolegliwości fizycznej i wynika z uzgodnionego uprzednio podziału ról albo podyktowane zostało potrzebą wynikłą z aktualnie zaistniałej na miejscu zdarzenia sytuacji.Ustosunkowując się do podniesionych w rewizjach zarzutów wymierzenia oskarżonym rażąco niewspółmiernie surowych kar, stwierdzić trzeba, że sąd pierwszej instancji zindywidualizował w należytym stopniu w odniesieniu do każdego z oskarżonych jego udział i spełnianą rolę zdarzeniu oraz cechy osobowe, dotychczasową postawę życiową.Na podstawie tak przeprowadzonej analizy ustalony został prawidłowo stopień zawinienia poszczególnych sprawców oraz szkodliwość społeczna popełnionych przez nich czynów (...).W tym stanie sprawy Sąd Najwyższy nie uwzględnił rewizji obrońców oraz oskarżonego Andrzeja F. i orzekł jak na wstępie.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 313 KKart. 311 § 2 KKart. 316 KKart. 18 § 1 KKart. 57 § 2 pkt 1 KK§ 2§ 1§ 2 pkt 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.