V KRN 676/68

WyrokIzba Karna1969-05-13

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w przypadku popełnienia zbrodni zabójstwa w stanie znacznego ograniczenia zdolności kierowania postępowaniem spowodowanego upojeniem alkoholowym na tle patologicznym, zachodzi podstawa do zastosowania środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia sprawcy w zamkniętym zakładzie leczniczym na podstawie art. 80 k.k., jeśli opinia biegłych wskazuje jedynie na skłonności do nadużywania alkoholu, a nie na konkretne zachowania zagrażające porządkowi prawnemu?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że samo społeczne naganne picie alkoholu, nawet o charakterze nałogu, nie stanowi samo przez się zachowania zagrażającego konkretnie i wymiernie porządkowi prawnemu. Rodzaj popełnionego przestępstwa (zabójstwo) nie przesądza o zwiększonym stopniu zagrożenia porządku prawnego w przyszłości. Brak jest w materiale dowodowym zdecydowanych podstaw do uznania, że pozostawanie oskarżonego na wolności zagrażałoby porządkowi prawnemu, co jest warunkiem koniecznym do zarządzenia umieszczenia w zakładzie leczniczym na podstawie art. 80 k.k.
Stan faktyczny
Kazimierz S. został skazany za zabójstwo Mariana S. popełnione w stanie znacznego ograniczenia zdolności kierowania postępowaniem spowodowanego upojeniem alkoholowym na tle patologicznym. Sąd Najwyższy, rozpoznając rewizję nadzwyczajną Prokuratora Generalnego, rozważał potrzebę zastosowania środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia oskarżonego w zamkniętym zakładzie leczniczym. Prokurator Generalny zarzucił nieodpowiednie niezastosowanie art. 80 k.k., wskazując na nałogowy charakter alkoholizmu oskarżonego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy pozostawił rewizję nadzwyczajną Prokuratora Generalnego bez uwzględnienia i obciążył Skarb Państwa kosztami postępowania związanymi z jej rozpoznaniem.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia H. Kempisty (sprawozdawca).Sędziowie: A. Kafarski, F. Karolus (sprawozdawca), Z. Neumann, A. Pyszkowski, R. Staszkiewicz, J. Zembaty.Prokurator Prokuratury Generalnej: J. Rother.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Kazimierza S., oskarżonego z art. 225 § 1 k.k., po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej założonej przez Prokuratora Generalnego PRL od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Olsztynie z dnia 30 listopada 1967 r., zmienionego wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 2 lipca 1968 r., na podstawie art. 394-396, 400 § 2 i 444 k.p.k.rewizję nadzwyczajną pozostawił bez uwzględnienia; kosztami postępowania związanymi z rozpoznaniem rewizji nadzwyczajnej obciążył Skarb Państwa.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Olsztynie z dnia 30 listopada 1967 r. oskarżony Kazimierz S. został skazany na podstawie art. 225 § 1 k.k. w związku z art. 18 § 1 lit. a) k.k. na 12 lat więzienia za czyn polegający na tym, że dnia 8 kwietnia 1967 r. w F., działając w stanie znacznego ograniczenia zdolności kierowania swoim postępowaniem, spowodowanego upojeniem alkoholowym na tle patologicznym, w zamiarze pozbawienia życia Mariana S. uderzył go nożem w klatkę piersiową, przebijając worek osierdziowy serca z przecięciem tętnicy wieńcowej prawej, na skutek czego nastąpił niemal natychmiastowy zgon.Sąd Najwyższy, rozpoznając w dniu 2 lipca 1968 r. sprawę na skutek rewizji oskarżonego, uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego w części dotyczącej orzeczenia o karze i oskarżonego Kazimierza S. za przypisany mu czyn na podstawie art. 225 § 1 k.k. przy zastosowaniu art. 18 § 1 i 59 lit. b) k.k. skazał na 5 lat więzienia.Od powyższych wyroków założył rewizję nadzwyczajną - nie oznaczając zresztą jej kierunku (na korzyść czy na niekorzyść) - Prokurator Generalny PRL, zarzucając nieodpowiednie niezastosowanie względem oskarżonego środka zabezpieczającego, przewidzianego w art. 80 k.k., wskutek błędnego poglądu, iż oskarżony pod wpływem odbywania kary pozbawienia wolności i ewentualnego leczenia się w lecznictwie otwartym może się wyzbyć nałogu alkoholizmu - z pominięciem opinii biegłych psychiatrów w tej części, z której wynika, że oskarżony, nadużywając alkoholu nałogowo, nie mógł się powstrzymać od jego spożywania.W konkluzji Prokurator Generalny PRL wnosił o zmianę zaskarżonych wyroków Sądu Wojewódzkiego i Sądu Najwyższego przez zarządzenie - na podstawie art. 80 k.k. - umieszczenia oskarżonego w zamkniętym zakładzie leczniczym.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy w składzie powiększonym zważył, co następuje:Rewizja nadzwyczajna nie zasługuje na uwzględnienie. Nie jest kwestyjne w sprawie niniejszej, że oskarżony Kazimierz S. dopuścił się zarzucanego i przypisanego mu czynu "w stanie szczególnie głębokiego upojenia alkoholowego, przy czym ujawniły się jego charakteropatyczne cechy osobowości (upojenie na tle patologicznym)", co według podzielonej przez oskarżyciela publicznego i przez sądy orzekające w tej sprawie opinii biegłych ograniczyło w znacznym stopniu zdolność oskarżonego pokierowania swoim postępowaniem. Uwzględniając trafność powyższej opinii, Sądy I i II instancji uznały ponadto, że należało zastosować wobec oskarżonego nadzwyczajne złagodzenie kary na podstawie art. 18 § 1 w związku z art. 59 § 1 lit. b) k.k., co ostatecznie doprowadziło - zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 1966 r. VI KZP 62/65 (OSNKW zesz. 5- -6 z 1966 r., poz. 58) - do wymierzenia oskarżonemu kary tylko 5 lat więzienia.Rozstrzygnięcia Sądów I i II instancji w powyższym zakresie nie skarżył oskarżyciel publiczny w trybie zwykłym, nie kwestionuje ich również rewizja nadzwyczajna.Natomiast rewizja nadzwyczajna zarzuca wyrokom I i II instancji tylko "nieodpowiednie niezastosowanie względem oskarżonego środka zabezpieczającego, przewidzianego w art. 80 k.k., wskutek błędnego poglądu (wywiedzionego wyłącznie w wyroku Sądu Wojewódzkiego w Olsztynie - dop. SN), iż oskarżony pod wpływem odbywania kary pozbawienia wolności i ewentualnego leczenia się w lecznictwie otwartym może się wyzbyć nałogu alkoholizmu z pominięciem opinii biegłych psychiatrów w tej części, z której wynika, że oskarżony, nadużywając alkoholu, nie mógł się powstrzymać od jego spożywania.Z uzasadnienia i z wniosku (konkluzji) rewizji nadzwyczajnej wynika jednak, że - zdaniem tej rewizji "prawomocny wyrok skazujący oskarżonego jest niesłuszny z powodu niezastosowania względem oskarżonego środka zabezpieczającego przewidzianego w art. 80 k.k.W tym ostatnim zakresie rewizja nadzwyczajna powołuje się głównie na te część opinii biegłych, w której dają oni wyraz przekonaniu, iż oskarżony "przedstawia niebezpieczeństwo dla porządku prawnego ze względu na skłonności do nadużywania alkoholu".Sąd Wojewódzki, rozważając kwestię potrzeby zastosowania względem oskarżonego umieszczenia w zamkniętym zakładzie leczniczym, powołał się na opinię biegłych, z której ma wynikać, że oskarżony w razie "powstrzymania się (...) od spożywania alkoholu (...) nie będzie zagrażał porządkowi prawnemu". Zdaniem Sądu oskarżony w okresie odbywania kary pozbawienia wolności może zrozumieć przyczynę, która powoduje konflikt w jego postępowaniu i sprowadza go na drogę przestępczą, wobec czego powinien on unikać picia napojów wyskokowych i leczyć się, ewentualnie w zakładzie lecznictwa otwartego. Jednocześnie Sąd wyraził powątpiewanie co do celowości umieszczenia oskarżonego w zamkniętym zakładzie leczniczym, gdyż nie daje ono "pełnej gwarancji wyleczenia z nałogu alkoholowego bez dobrej woli osoby pragnącej wyzbyć się nałogu".W związku z powyższym trzeba się zgodzić z rewizją nadzwyczajną, że Sąd Wojewódzki, ujmując w ten sposób zagadnienie, przypisał decydujące znaczenie "dobrej woli" oskarżonego, zrozumieniu przez niego skutków spożywania alkoholu, pomijając tę część opinii biegłych, z której wynika, że oskarżony nadużywał alkoholu nałogowo i "powstrzymać się od picia (...) nie mógł".Z powyższego stwierdzenia biegłych wynika, że - jak to dalej wywodzi rewizja nadzwyczajna - doprowadzenie oskarżonego do takiego stanu, w którym byłby on zdolny do powstrzymania się od spożywania alkoholu, uzależnione jest od podjęcia odpowiedniego leczenia oskarżonego i wyleczenia go z tego nałogu.Ale już przy tak przedstawionym poglądzie nie sposób nie wysunąć zasadniczych zastrzeżeń co do prawidłowości dopuszczalności ewentualnego stosowania środka zabezpieczającego, o którym mowa w art. 80 k.k., jako formy przymusowego leczenia w stosunku do nałogowego alkoholika [por. wyrok SN z dnia 10 kwietnia 1965 r. V KRN 345/65 (OSNKW z 1965 r. zesz. 8-9, poz. 92) oraz wyrok SN z dnia 11 lutego 1966 r. V KRN 72/66 (OSNKW z 1966 r. zesz. 7. poz. 79); por. również argument a contrario z art. 82 k.k.]. Nie można wreszcie zgodzić się z trafnością poglądu zawartego w następującym końcowym fragmencie uzasadnienia rewizji nadzwyczajnej:"Skoro więc sama możliwość zrozumienia przez oskarżonego skutków spożywania alkoholu, na co powołuje się Sąd Wojewódzki, nie zmniejszyłaby zagrożenia porządku prawnego przez oskarżonego, a rodzaj przestępstwa popełnionego przez oskarżonego wskazuje na bardzo poważny charakter jego zagrożenia, to należało uznać za niezbędne umieszczenie oskarżonego w zamkniętym zakładzie leczniczym zgodnie z przepisem art. 80 k.k.".Należy przede wszystkim prawidłowość tego poglądu powiązać z ustosunkowaniem się do stanowiska biegłych, że oskarżony "przedstawia niebezpieczeństwo dla porządku prawnego". Otóż w tym względzie należy odnotować z naciskiem, że biegli na dowód powyższego stanowiska powołują tylko "skłonności oskarżonego do nadużywania alkoholu". I w całym ich "orzeczeniu sądowo-psychiatrycznym" z dnia 3 sierpnia 1967 r. nie można doszukać się dowodów co do takiego zachowania się oskarżonego po pijanemu, które by wskazywały na to (przy czym w sposób odbiegający wyraźnie od zwykłych reakcji pijackich), że oskarżony jest osobnikiem ustawicznie groźnym dla otoczenia, wdającym się np. ciągle w bójki, dokonującym napaści na inne osoby, niszczącym mienie własne lub cudze, dopuszczającym się co najmniej różnych wykroczeń itp. Społecznie bowiem naganne częste picie alkoholu, nabierające charakteru nałogu, z pewnością nie należy jeszcze (samo przez się) do zachowania się zagrażającego - konkretnie i wymiernie - porządkowi prawnemu.Nie można się również zgodzić z twierdzeniem rewizji, że także "rodzaj przestępstwa popełnionego przez oskarżonego wskazuje na bardzo poważny charakter tego zagrożenia". Rodzaj bowiem przestępstwa, które popełnił oskarżony (zbrodnia zabójstwa), nie daje podstawy do jednoznacznego wnioskowania o nieuchronnie wynikającym stąd zwiększonym stopniu zagrożenia porządku prawnego. Rodzaj tego przestępstwa przesądził niewątpliwie o wymiarze kary (pozostawiając oczywiście na uboczu kwestię, czy wymierzonej w rozmiarze właściwym).Ale również przebieg zdarzenia, w wyniku którego doszło do zbrodni zabójstwa, nie pozwala na jednoznaczne wnioskowanie o szczególnym zagrożeniu porządku prawnego - przynajmniej na czas bliżej nie określony - ze strony właśnie oskarżonego. W końcu nie można przechodzić w tym względzie do porządku nad tym, że zajście między oskarżonym a świadkiem Janem B., a po pewnym czasie także z zabitym później Marianem S. miało charakter awantury, co przerodziło się potem w bijatykę pijacką, w której w szczególności doszło w jakimś momencie do wymiany zdań, a następnie do wymiany ciosów, tzw. bokserskich, między oskarżonym a Marianem S., przy czym ciosów tych zadawał nawet więcej Marian S. Z wielu spraw o zabójstwa wynika także, że zbrodnie te są dokonywane nader często w stanie odurzenia alkoholowego, ale sądzone potem z reguły z pomijaniem rozwiązań przewidzianych w art. 80 k.k. właśnie z braku racjonalnych podstaw do uznawania sprawców tego rodzaju za osoby zagrażające porządkowi prawnemu również w przyszłości, przy czym niebezpieczeństwo, jakie stanowią te osoby dla porządku prawnego, da się przewidzieć, jest ono realne, a nie tylko potencjalne "w ogóle".Reasumując powyższe wywody, należało dojść do wniosku, że brak jest w materiale dowodowym niniejszej sprawy zdecydowanych podstaw do uznania, iż pozostawanie oskarżonego na wolności (w przyszłości, po odbyciu kary więzienia) zagrażałoby porządkowi prawnemu. Należy przy tym mieć na uwadze, że skoro na podstawie art. 80 k.k. sąd może, lecz nie musi zarządzać umieszczenia sprawcy w zakładzie leczniczym (inaczej niż to ma miejsce w wypadku z art. 79 k.k.), to udowodnienie owego zagrożenia porządku prawnego, a następnie celowości umieszczenia sprawcy w zakładzie leczniczym musi mieć charakter sytuacji nie nasuwającej nawet wątpliwości w tym względzie. A przecież w sprawie niniejszej jak najbardziej chodzi o wyleczenie oskarżonego z nałogu pijaństwa, leczenie zaś przymusowe oskarżonego nie musi przebiegać w sposób w kodeksie karnym określony (por. wyrok SN z dnia 11 lutego 1966 r. V KRN 72/66 - OSNKW z 1966 r., zesz. 7, poz. 79).Na potwierdzenie powyższego poglądu należy w zakończeniu powołać się jeszcze na to, jak zachowanie się oskarżonego w zakładach karnych (w których w związku ze sprawą niniejszą przebywa już od 1 kwietnia 1967 r., a więc przez przeszło dwa lata) opiniuje kierownictwo tych zakładów. Otóż opinia ta brzmi następująco: "Wymaga (oskarżony - przyp. SN) specjalnego traktowania w swoim postępowaniu. Leczenia szpitalnego nie wymaga, przy odpowiedniej opiece wychowawczej może ukończyć szkołę zawodową, gdyż jej poziom dostosowany jest do tego typu więźniów. Dotychczasowe zachowanie w tutejszym zakładzie karnym jest należyte, nie notuje się większych trudności wychowawczych. Był raz karany dyscyplinarnie za nielegalne kontaktowanie się. Z nagród korzystał w tym czasie 2-krotnie. Mimo że nauka sprawia mu wiele trudności, nadal uczęszcza do Zasadniczej Szkoły Zawodowej i braki te rekompensuje pracowitością. W chwilach niepowodzeń próbował rezygnować z dalszej nauki, lecz dzięki właściwemu oddziaływaniu wychowawczemu nadal ją kontynuuje. W ostatnim czasie na własną prośbę został osadzony w celi jednoosobowej - uważa, że tak łatwiej może się uczyć. Wyrażał chęć podjęcia leczenia antyalkoholowego, lecz leczenie takie stosuje się przed końcem kary. Ogólnie jego zachowanie w Zakładzie Specjalnym, jak i stan psychiczny ocenia się jako dobry".Ponadto z orzeczenia lekarskiego z dnia 7 lutego 1969 r. wynika, że oskarżony jest w leczeniu ambulatoryjnym i ma zapewnioną opiekę specjalisty neurologa i psychiatry oraz że "leczenie odwykowe stosuje się również do więźniów, ale odbywających już »końcówkę« kary".Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy w składzie powiększonym orzekł jak w sentencji wyroku.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 225 § 1 KKart. 394art. 18 § 1art. 80 KKart. 59 § 1art. 82 KKart. 79 KK§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.