III PO 24/65

UchwałaIzba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1965-08-07

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa zlecenia, na podstawie której kierownik punktu skupu ziemniaków odpowiada materialnie za niedobór powstały z uchybień osób trzecich, którym powierzył wykonanie czynności związanych ze skupem, jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że umowa zlecenia, na podstawie której kierownik punktu skupu ziemniaków przyjął odpowiedzialność za niedobór powstały z uchybień osób trzecich, którym powierzył wykonanie czynności związanych ze skupem, nie jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym. Podkreślono, że dopuszczalność substytucji w umowie zlecenia, nawet jeśli przewiduje ona odpowiedzialność za czynności substytuta jak za własne, nie jest sprzeczna z prawem ani zasadami współżycia społecznego, o ile nie zachwiano równowagi praw i obowiązków między stronami.
Stan faktyczny
Sąd Najwyższy rozpatrywał zagadnienie prawne dotyczące ważności umowy zlecenia zawartej między krochmalnią a kierownikiem punktu skupu ziemniaków. Umowa ta przewidywała odpowiedzialność kierownika za niedobory ziemniaków, nawet jeśli czynności związane ze skupem (odbieranie, ważenie, ocena zanieczyszczenia) wykonywały inne osoby, którym kierownik powierzył te zadania. Wątpliwość dotyczyła tego, czy takie ukształtowanie odpowiedzialności, zwłaszcza w kontekście zatrudniania przez kierownika zastępców, jest zgodne z zasadami współżycia społecznego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy postanowił udzielić odpowiedzi prawnej, że umowa zlecenia, na podstawie której kierownik punktu skupu ziemniaków przyjął odpowiedzialność za niedobór powstały z uchybień osób trzecich, którym powierzył wykonanie czynności związanych ze skupem, nie jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Tyszka. Sędziowie: M. Piekarski, K. Piasecki (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Zakładów Przemysłu Ziemniaczanego w T. przeciwko Czesławowi S. o zapłatę, po rozpoznaniu zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Bydgoszczy postanowieniem z dnia 14 maja 1965 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 388 k.p.c.:"Czy zgodna jest z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym umowa, na mocy której "kierownik punktu skupu" ziemniaków odpowiada materialnie za niedobór ziemniaków, jeśli: a) nie odbiera ich od dostawców, nie waży i nie ocenia procentu ich zanieczyszczenia, gdyż czynności te wykonują inne osoby, b) sam funkcji kierownika faktycznie nie wykonuje, gdyż spełnia ją zatrudniony przez niego zastępca, c) nie zachodzą okoliczności wskazujące na zawinienie przez niego powstania niedoboru?"postanowił udzielić następującej odpowiedzi prawnej:Nie jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym umowa zlecenia, na podstawie której kierownik punktu skupu ziemniaków przyjął odpowiedzialność za niedobór powstały z uchybień osób trzecich, którym - zgodnie z umową - powierzył wykonanie czynności związanych ze skupem.Uzasadnienie faktyczne1. Zagadnienie sprzeczności określonej umowy z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym i w konsekwencji zagadnienie jej nieważności na podstawie art. 41 § 1 p.o.p.c. nie może być rozstrzygnięte w oderwaniu od typu rozważanej umowy i jej treści.Samo pytanie nie implikuje, jak należy zakwalifikować umowę łączącą krochmalnię, która organizuje punkt skupu ziemniaków, z kierownikiem tego punktu. Jak wynika jednak z postanowień zawartej umowy, nie chodzi o umowę o pracę; można to stwierdzić na podstawie § 5 umowy, który stanowi, że z tytułu tej umowy kierownik punktu nie nabywa uprawnień pracowniczych, a w szczególności prawa do urlopu, świadczeń z tytułu ubezpieczeń społecznych i innych. Natomiast umowa ta ma charakter typowej umowy zlecenia (art. 498 i nast. k.z.). W związku z tym, odmiennie od wypadku dotyczącego umowy o pracę (która musi być osobiście wykonywana przez kontrahenta, nie może też być uznane za nieważne, jako sprzeczne z ustawą, postanowienie umowy zlecenia, według którego: "W przypadku choroby czy innych przemijających okoliczności uniemożliwiających wykonywanie czynności kierownika punktu skupu, obowiązany jest on zatrudnić na swój koszt odpowiedniego zastępcę bez rozwiązywania umowy zlecenia; za czynności zastępcy kierownik odpowiada jak za swoje własne". Jak widać, chodzi w tym wypadku o substytucję (powierzenie wykonania zlecenia osobie trzeciej). Tego rodzaju postanowienie nie może być uznane za sprzeczne z ustawą (chodzi tylko o sprzeczność tzw. wewnętrzną) już choćby z tego względu, że przepisy kodeksu zobowiązań o umowie zlecenia dopuszczają substytucję (art. 503 § 1 k.z.).Substytucja, o którą chodzi w sprawie niniejszej, została zastrzeżona za zgodą dającego zlecenie, i to w formie wykraczającej poza wypadki przewidziane w pisemnej umowie stron. Nie chodzi bowiem o stwierdzony w umowie wypadek choroby lub inne przemijające okoliczności uniemożliwiające wykonywanie czynności kierownika, ale o substytucję związaną z zawarciem przez przyjmującego zlecenie umowy o pracę z innym podmiotem. Z mocy przepisów art. 503 § 1 k.z. wspomniana okoliczność nie ma znaczenia z rozważanego punktu widzenia, gdyż istotne jest tylko to, żeby substytucja wynikała (jak w danym wypadku) z umowy, a nie to, jakie okoliczności uzasadniały faktycznie substytucję.Ważność umowy, która nie jest sprzeczna z obowiązującymi przepisami, nie wyłącza jednak tym samym faktu, że może ona być nieważna, jako sprzeczna z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym.W sytuacji objętej niniejszym pytaniem wypadek taki nie zachodzi. Sam fakt substytucji nie może być uważany za sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Odmienny pogląd musiałby prowadzić do - nie usprawiedliwionego żadnymi względami gospodarczymi, społecznymi lub moralnymi - przekreślenia swobody umów w zakresie umowy zlecenia. Za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego mogłaby być uznana umowa zlecenia zawierająca postanowienia co do substytucji, gdyby została zawarta w okolicznościach wskazujących na pewne zachwianie równowagi praw i obowiązków między jej kontrahentami. Przy rozważaniu kwestii z tego punktu widzenia nie można pominąć faktu, że umowa zlecenia w odróżnieniu od umowy o pracę może przewidywać większą swobodę w zakresie ukształtowania praw i obowiązków. Tymi właśnie względami kierował się Sąd Najwyższy przy rozstrzyganiu kwestii sprzeczności z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym pewnych postanowień włączonych do umów o prowadzenie punktów sprzedaży detalicznej (por. zwłaszcza OSN 1961 IV 104, OSN 1959 IV 101).Nie czyni też sprzeczną z zasadami współżycia społecznego umowy zlecenia fakt, że przyjmujący zlecenie odpowiada za czynności swego zastępcy jak za swe własne czynności. Wprawdzie gdy chodzi o substytucję za zgodą dającego zlecenie, to art. 503 § 2 k.z. przewiduje odpowiedzialność przyjmującego zlecenie "tylko za winę w wyborze zastępcy", jednakże ze względu na dyspozycyjny charakter tego przepisu nie może być uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego postanowienie umowy przewidujące jego odpowiedzialność za czynności substytuta jak za swoje własne czynności. Takie uregulowanie substytucji może odpowiadać celowi gospodarczemu umowy zlecenia i interesom obu stron: przyjmującemu zlecenie zapewniać utrzymanie umowy, a dającemu zlecenie gwarancję wykonania w odpowiednim terminie zleconych czynności i zarazem korzyści wynikające z solidarnej odpowiedzialności przyjmującego zlecenie i substytuta. W takim wypadku przyjmujący zlecenie i substytut odpowiadają wobec dającego zlecenie solidarnie (art. 503 § 4 k.z.), co ma też istotne znaczenie z punktu widzenia rozkładu obowiązku odszkodowania wobec dającego zlecenie, gdy chodzi o wzajemny stosunek przyjmującego zlecenia i substytuta.Wymaga jednak podkreślenia, że z punktu widzenia art. 41 § 1 p.o.p.c. mogą zachodzić dwie różne sytuacje. Pierwsza, gdy określona umowa nazwana - ze względu na pewne swoje postanowienia - może być uznana w pewnej typowej sytuacji za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego (zwłaszcza gdy ocenia się ją z punktu widzenia jej celu). Druga, gdy o tym, czy dana umowa jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, decydować będą czysto indywidualne, niepowtarzalne, anormalne konkretne okoliczności. Powyższe określenie ma takie znaczenie dla sprawy niniejszej, że w zależności od ustalenia wspomnianych czysto indywidualnych okoliczności nie można przy odpowiedzi ogólnej wyłączyć nieważności umowy ze względu na zasady współżycia społecznego. Odpowiedź zatem zawarta w niniejszej uchwale może z istoty rzeczy odnosić się tylko do pierwszej ze wspomnianych sytuacji, gdy tylko w stosunku do niej możliwa jest wypowiedź stanowiąca rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego.2. Przedstawione przez Sąd Wojewódzki pytanie obejmuje poza tym kwestię ważności umowy zlecenia, która przewiduje odpowiedzialność kierownika skupu ziemniaków w czasie, gdy sam nie odbiera ziemniaków, nie waży ich i nie ocenia procentu ich zanieczyszczenia.Wątpliwość ta nasunęła się Sądowi Wojewódzkiemu w związku z tym, że dla uruchomienia i funkcjonowania punktu skupu ziemniaków krochmalnia zawierała umowy zlecenia również z innymi osobami, a m.in. z wagowymi i próbobiercami (o których czynności chodzi w pytaniu).W umowach tych, gdy chodzi o wagowych, zostało zastrzeżone, że "wagowy ponosi odpowiedzialność materialną tak wobec fabryki, jak i plantatorów za wszelkie straty wynikłe z nieprawidłowego ważenia ziemniaków i wyliczenia należności dostawców za ziemniaki i za skrobię". Co się zaś tyczy próbobierców, umowa stanowi podobnie, że ponoszą oni odpowiedzialność materialną wobec fabryki tak za wszelkie straty wynikłe na skutek nieprawidłowego wyliczenia % skrobi, jak i za inne straty powstałe na skutek niewłaściwego spełniania obowiązków próbobiorcy. Mimo jednak tego rodzaju określenie zakresu obowiązków wagowego i próbobiercy i związanej z tym odpowiedzialności za określony rodzaj szkód krochmalnia - odpowiednio do zakresu obowiązków kierownika punktu skupu ziemniaków - zastrzegła sobie, że "kierownik punktu skupu ponosi odpowiedzialność materialną za wszelkie straty wynikłe w związku z funkcjonowaniem punktu skupu, a w szczególności za brak ziemniaków stwierdzony rozliczeniem punktu skupu, jak również za brak słomy i sprzętu".W ten sposób ujęte postanowienie - w zestawieniu z postanowieniami umów zlecenia zawartych z wagowym i próbobiercą - musi być traktowane jako zobowiązanie się kierownika punktu skupu do sprawowania nadzoru i kontroli nad prawidłowym wykonywaniem czynności przez wagowego i próbobiercę, do których właśnie należało odbieranie ziemniaków, ich ważenie, oraz ocenianie procentu ich zanieczyszczenia. Takie określenie obowiązków nie może być uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (art. 41 § 1 p.o.p.c.).Mogłoby ono być ewentualnie uznane za sprzeczne z tymi zasadami gdyby - odmiennie niż w danym wypadku - przerzucało całą odpowiedzialność na kierownika punktu skupu przy jednoczesnym zwolnieniu od wszelkiej odpowiedzialności wagowego i próbobiercę.Rozważania te uzasadniają odpowiedź na przedstawione przez Sąd Wojewódzki pytanie.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 388 KPCart. 41 § 1art. 498art. 503 § 1art. 503 § 2art. 503 § 4§ 1§ 5§ 2§ 4

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 28.07.2026.