II CR 161/74

WyrokIzba Cywilna1974-04-30

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy roszczenie o wydanie korzyści uzyskanych z naruszenia prawa do wzoru użytkowego ulega przedawnieniu i jak należy liczyć bieg terminu przedawnienia w przypadku naruszenia o charakterze ciągłym?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że roszczenia z tytułu naruszenia prawa wyłącznego korzystania z wzoru użytkowego podlegają trzyletniemu przedawnieniu, podobnie jak roszczenia z tytułu naruszenia patentu. W przypadku naruszenia o charakterze ciągłym, polegającego na wytwarzaniu przedmiotów przez dłuższy okres, bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia ustania stanu ciągłego stanowiącego naruszenie prawa, a nie od dnia jego zaistnienia. Sąd wskazał również, że wysokość należnych świadczeń wymaga wszechstronnego wyjaśnienia, w tym ustalenia rozmiarów produkcji, możliwości produkcyjnych powoda oraz ewentualnego zasięgnięcia opinii biegłego.
Stan faktyczny
Powód dochodził zasądzenia kwoty stanowiącej korzyści uzyskane przez pozwanych z tytułu produkcji wycieraczek do szyb, naruszających jego wyłączne prawo do wzoru użytkowego. Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanych solidarnie kwotę 150.000 zł, zakazał dalszego naruszania prawa powoda i orzekł o kosztach. Powód i jeden z pozwanych wnieśli rewizje od wyroku. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując na potrzebę wyjaśnienia kwestii przedawnienia i wysokości należnych świadczeń.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu we Wrocławiu, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania rewizyjnego; w pozostałej części rewizję pozwanego oddalił.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Czesława S. przeciwko Społecznym Zakładom Przemysłowo-Handlowym "Polkat" w W. i Fabryce Wagonów "Pafawag" w W. o zapłatę na skutek rewizji powoda i Fabryki Wagonów "Pafawag" od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 29 marca 1971 r. - uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo w stosunku do obu pozwanych i oddalającej powództwo w stosunku do obu pozwanych o 400.000 zł z odsetkami, jak również w części orzekającej o kosztach procesu (pkt IV i V sentencji) i sprawę w tym zakresie przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu we Wrocławiu, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania rewizyjnego; w pozostałej części rewizję pozwanego oddalił.Uzasadnienie faktyczneW pozwie wniesionym w dniu 9.VI.1967 r. przeciwko Społecznym Zakładom Przemysłowo-Handlowym "Polkat", Zakład Mechaniczno-Elektryczny w W. powód żądał zasądzenia kwoty 50.000 zł z odsetkami oraz zakazania dalszego naruszania prawa powoda do wyłącznego korzystania z wzoru użytkowego obejmującego pneumatyczną wycieraczkę do szyb, zarejestrowanego z ważnością od 25.XI.1960 r. Strona pozwana, jak się okazało, produkuje te wycieraczki dla "Pafawagu". Na skutek wniosku pozwanego Sąd Wojewódzki wezwał do udziału w sprawie w charakterze dalszego pozwanego "Pafawag".Pismem procesowym z 12.II.1970 r. powód określił żądanie pozwu w ten sposób, że domagał się wydania od Społecznych Zakładów Przemysłowo-Handlowych "Polkat" korzyści za cały okres bezprawnego naruszania prawa powoda. Następnie na rozprawie w dniu 6.V.1970 r. powód rozszerzył żądanie pozwu do kwoty 1.169.801 zł nawiązując do opinii biegłego.Zaskarżonym wyrokiem Sąd Wojewódzki zasądził solidarnie od obu pozwanych na rzecz powoda kwotę 150.000 zł z 8%, zakazał stronie pozwanej dalszego naruszenia prawa powoda do wyłącznego korzystania ze wzoru użytkowego zarejestrowanego w Urzędzie Patentowym pod pozycją 14.789; zasądził od powoda na rzecz Skarbu Państwa 39.013 zł i od pozwanych 9.205 zł tytułem opłat, od których powód był częściowo zwolniony, zniósł wzajemnie między stronami koszty postępowania.Sąd Wojewódzki ustalił, że powodowi przysługuje wyłączne prawo do wzoru użytkowego pod nazwą wycieraczka pneumatyczna. Wycieraczka produkowana dla "Pafawagu" przez "Polkat" jest identyczna z wycieraczką opracowaną przez powoda. Pozwane Zakłady "Polkat" w okresie od maja 1964 r. do 31 grudnia 1969 r. wyprodukowały 6485 sztuk wycieraczek wartości 11.269.764 zł, zysk wynosił 1.169.801,50 zł.Roszczenia powoda Sąd Wojewódzki uznał za uzasadnione co do zasady (art. 56 ust. 1, art. 82 i 80 ust. 1 pr. wynalazczego). Otrzymany zysk nie może być identyfikowany ze szkodą poniesioną przez powoda, gdyż nie włożył on ani materiałów, ani pracy w produkcję wycieraczek. Można ewentualnie przyjąć, że powodowi należy się 10% od zysku otrzymanego przez "Polkat". Wówczas przypadałaby powodowi należność w kwocie 116.980 zł. Początkowo powód domagał się 50.000 zł za cały okres. Wobec tego należy przyjąć, że czysty zysk powoda za jeden rok wynosiłby 50.000 zł i dlatego za okres trzech lat podlega zasądzeniu kwota 150.000 zł. Suma ta ma ponadto uzasadnienie w przepisie § 72 uchwały nr 74 Rady Ministrów z 5.II.1963 r. (Mon. Pol. z 1968 r., nr 4, poz. 26).W rewizji od tego wyroku powód wnosi o jego zmianę w części oddalającej powództwo i zasądzenie ponadto od pozwanego 400.000 zł lub uchylenie wyroku w części zaskarżonej i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu; z rewizji wynika, że mówiąc o pozwanym, powód ma na względzie Zakłady "Polkat" - a "Pafawag" określa niesłusznie mianem "przypozwanego" wbrew treści wyroku. Pozwany zaś "Pafawag" wnosi o zmianę wyroku w części zasądzającej (pkt 1 sentencji) i oddalenie powództwa względem niego lub uchylenie wyroku w zaskarżonym zakresie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu..Sąd Najwyższy postanowieniem z 12.IV.1972 r. zawiesił postępowanie w sprawie do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia postępowania z wniosku Zakładów "Polkat" o unieważnienie świadectwa ochronnego na wzór użytkowy nr 14.789 (art. 177 § 1 pkt 3 k.p.c.).Pismem procesowym z 11.III.1974 r. pełnomocnicy powoda złożyli wniosek o podjęcie postępowania w sprawie, powołując dla uzasadnienia wniosku decyzję Komisji Odwoławczej przy Urzędzie Patentowym PRL z 11.I.1974 r. o odmowie wznowienia postępowania. Sąd Najwyższy podjął zawieszone w sprawie postępowanie.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Społeczne Zakłady Przemysłowo-Handlowe "Polkat" wyroku nie zaskarżyły rewizją. Jednakże w sprawie ma zastosowanie art. 384 k.p.c., co będzie miało znaczenie przy rozważaniu kwestii wysokości należnego powodowi świadczenia. Jeżeli chodzi o rewizję Fabryki Wagonów "Pafawag", to nie może ona odnieść skutku, jeżeli kwestionuje swoją odpowiedzialność. Materiał sprawy uzasadniał ocenę Sądu Wojewódzkiego, że Zakłady "Polkat" naruszyły prawo powoda do wyłącznego korzystania z wzoru użytkowego w postaci pneumatycznych wycieraczek do szyb. To właśnie te Zakłady podjęły produkcję z naruszeniem praw powoda. Tego stanowiska Sądu Wojewódzkiego "Polkat" nie kwestionował, o czym świadczy fakt niewniesienia rewizji, skoro istotnie w świetle prawidłowych ustaleń Sądu Wojewódzkiego nie byłoby podstaw do podważenia tego stanowiska. Z takim rozstrzygnięciem godzi się także skarżący "Pafawag". Tym też tłumaczy się to, że rewizja jego odnosi się tylko do tego punktu sentencji wyroku, w którym została zasądzona od pozwanych solidarnie na rzecz powoda kwota 150.000 zł. Skarżący bowiem uważa, że jakkolwiek zlecił "Polkatowi" wykonanie objętych sporem wycieraczek, to jednak "Polkat" a nie kto inny, uzyskał poważny zysk, a niezależnie od tego powód zwracał się do "Polkatu" o zawarcie umowy, a ten jej nie zawarł.Zarzuty te nie mogą odnieść skutku. Sąd Wojewódzki prawidłowo ustalił, że to właśnie skarżący skopiował zarejestrowany wzór użytkowy powoda i pierwotnie przesłał do wykonania Robotniczej Spółdzielni "Tryb" w B., a następnie współpozwanym Zakładom "Polkat". Spółdzielnia ta przegrała proces, w którym "Pafawag" występował jako interwenient uboczny i wniósł rewizję od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy z 29.X.1968 r. (patrz wyrok Sądu Najwyższego z 14.III.1969 r. 585/68). Już wtenczas nie powinno dla skarżącego ulegać żadnej wątpliwości, że narusza prawa powoda.Przepis art. 56 prawa wynalazczego z 1962 r. i art. 53 ustawy o wynalazczości z 1972 r. posługują się określeniem, "kto naruszył patent" i odpowiednio trzeba przyjąć "kto narusza prawo wyłącznego korzystania z wzoru użytkowego". Naruszenie to może nastąpić w różny sposób i w zależności od sposobu działania przez różne osoby. Działanie nie musi być zawinione. Może to być producent wytwarzający z naruszeniem prawa wyłączności korzystania z wzoru użytkowego, może to być także osoba, która przez skopiowanie zarejestrowanego wzoru przekazała go do produkcji. Nie ma przy tym znaczenia, czy wytworzone przedmioty były dla niej produkowane czy też dla innych osób. W zakresie prawa wynalazczego, gdy chodzi o dziedzinę roszczeń wynikających z naruszenia prawa do wyłącznego korzystania z wynalazku lub wzoru użytkowego, ma odpowiednie zastosowanie również przepis art. 422 k.c. obejmujący poza bezpośrednim sprawcą szkody także tego, kto inną osobę do wyrządzenia szkody nakłonił lub był jej pomocny, jak również tego, kto świadomie skorzystał z wyrządzonej drugiemu szkody. Przepis art. 422 k.c. dotyczący wszelkich wypadków czynów niedozwolonych w znaczeniu techniczno-prawnym, bez względu na podstawę odpowiedzialności w sensie szerokim, wyraża pewną ogólną zasadę. Jej przeniesienie na grunt prawa wynalazczego uzasadnione jest szerokim i wszechstronnym (wielość roszczeń różnego rodzaju) potraktowaniem ochrony w dziedzinie tego prawa. Jak szeroko pod względem podmiotowym, gdy chodzi o osoby naruszające prawo z tej dziedziny, można ujmować krąg osób, w stosunku do których mogą być stosowane wchodzące w grę sankcje cywilno-prawne, zależeć będzie przeważnie od okoliczności konkretnego wypadku. Z reguły jednak będzie to osoba, na której zlecenie nastąpiła produkcja. Tak właśnie przedstawia się sprawa w niniejszym wypadku, gdy chodzi o skarżący "Pafawag". Wspólność lub łączność naruszeń w sensie art. 422 k.c. uzasadnia stosowanie art. 441 k.c. o solidarności. Dlatego też Sąd Wojewódzki prawidłowo ten przepis zastosował.Sąd Wojewódzki w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie ustosunkował się do kwestii przedawnienia. Można natomiast zakładać, jak to czyni w istocie powód, że Sąd Wojewódzki miał na względzie przedawnienie wierzytelności, skoro ograniczył świadczenie do okresu trzyletniego. Powód w rewizji w kwestii przedawnienia bliżej wywodzi, że jego roszczenia w tym procesie objęły okres od daty wniesienia pozwu (przy uwzględnieniu 3-letniego przedawnienia z art. 57 prawa wynalazczego), tj. od 5.VI.1964 r., a następnie dalszy okres podany w piśmie z 12.II.1970 r., tj. od 6.VI.1967 r. do 31.XII.1969 r., które stały się wymagalne w toku procesu. Pomimo że okres sporny w rzeczywistości obejmuje pięć i pół roku (pół roku 1964 do 1969 r. włącznie), Sąd Wojewódzki zasądził roszczenie za trzy lata.W związku ze stanowiskiem Sądu Wojewódzkiego zajętym pośrednio w uzasadnieniu wyroku i zapatrywaniami wyrażonymi w rewizji powoda należy stwierdzić w przedmiocie przedawnienia, co następuje:Nie ma różnicy unormowania między art. 57 prawa wynalazczego z 1962 r. i art. 54 prawa o wynalazczości z 1972 r. Oba te przepisy zgodnie postanawiają, że roszczenia z powodu naruszenia patentu ulegają przedawnieniu z upływem trzech lat. Unormowania te odnoszą się także do naruszenia prawa wyłącznego korzystania z wzoru użytkowego (art. 82 prawa wynalazczego z 1964 r. i art. 78 prawa o wynalazczości). Przy wykładni tych przepisów należy mieć na względzie przede wszystkim to, że trzyletni termin nie dotyczy uprawnień, których można dochodzić na podstawie art. 23 i 24 k.c Ostatnio bowiem wymienione uprawnienia o ochronę, dóbr osobistych mają charakter z reguły niemajątkowy i jako takie nie ulegają przedawnieniu. Przepisy prawa, mówiące o roszczeniach i ich przedawnieniu, mają na uwadze roszczenia majątkowe w rozumieniu art. 117-125 k. c.Według cytowanych przepisów prawa wynalazczego bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia wymagalności roszczenia, oddzielnie co do każdego naruszenia. Jeżeli się tę redakcję porówna z treścią art. 422 k.c., wychodzi na jaw różnica polegająca na tym, że unormowanie w prawie wynalazczym posługuje się wprost terminem "wynalazczości roszczenia" tak jak art. 120 § 1 k.c., ale nakazuje ją przyjmować "oddzielnie co do każdego naruszenia". Również na gruncie kodeksu cywilnego mogą występować sytuacje charakteryzujące się zróżnicowanymi w czasie "naruszeniami", a pomimo to nie zachodziła potrzeba statuowania normy na kształt przepisów prawa wynalazczego. Jakieś zatem swoistości uzasadniały już nawet w czasie obowiązywania kodeksu cywilnego utrzymanie swoistej konstrukcji w prawie wynalazczym. Wymaga przy tym podkreślenia, że omawiane przepisy prawa wynalazczego z 1962 r. i 1972 r. są przepisami szczególnymi w stosunku do art. 422 k.c. o przedawnieniach. Pod tym względem jest nadal aktualna wykładnia dokonana przez Sąd Najwyższy w orzeczeniu I CR 434/69 z 29.I.1970 r. (OSNCP 1970, poz. 228).Z zastrzeżeniem tych ogólnych uwag wymaga wyjaśnienia, jak należy pojmować określenie "każde naruszenie". Dokonując wykładni tego określenia za punkt wyjścia należy przyjąć rozróżnienie między wypadkami, gdy naruszenie ma charakter jednorazowy i gdy to naruszenie ma charakter naruszenia rozciągającego się w określonym czasie. Naruszenie jednorazowe tym się charakteryzuje, że określone zachowanie się mające charakter bezprawny stanowi pewną zamkniętą w sobie całość, dającą się odgraniczyć w czasie i w przestrzeni od podobnych lub innych zjawisk świata zewnętrznego. Natomiast jeżeli określone naruszenie z przerwami będzie się powtarzać, pozwalając się odgraniczyć jedno od drugiego w czasie i w przestrzeni, to wtedy będzie można mówić o występowaniu osobnych naruszeń; każde bowiem z nich z osobna stanowi samoistną całość tak, że nie można już mówić o jednym zjawisku, jednym naruszeniu, a trzeba mówić o "każdym naruszeniu" z osobna. W odniesieniu do tego ostatniego wypadku nasuwa się taki przykład: osoba naruszająca wytwarza z naruszeniem praw osoby uprawnionej określone przedmioty w roku 1964, czyni na kilka lat przerwę w produkcji, by ją wznowić w roku 1970. Jest oczywiste, że inaczej trzeba będzie liczyć początek biegu przedawnienia co do każdego z tych naruszeń. Wywody te nie wyjaśniają jednak wątpliwości, jakie nasuwają się wtedy, gdy zachowanie się bezprawne, dające podstawę do tego, by mówić o naruszeniu w sensie rozważanym, rozciąga się w czasie i trwa kilka miesięcy lub kilka lat, a naruszające prawo uprawnionego zachowanie polega na wytwarzaniu licznych przedmiotów. Przedmiotem produkcji prowadzonej w takich warunkach mogą być niekiedy przecież drobne rzeczy (szpilki do włosów itp.). Oczywiście, żadne względy natury ani prawnej, ani ekonomicznej nie uzasadniałyby takiego poglądu, według którego wyprodukowanie każdej rzeczy stanowi osobne naruszenie z wszystkimi konsekwencjami wynikającymi w sferze obliczenia początku terminu przedawnienia. W takiej sytuacji należy przyjąć, że chodzi o pewien stan ciągły. Bezprawne zachowanie i jego skutki są wynikiem jednego i tego samego zachowania się bezprawnego. Ocena naruszenia z istoty rzeczy musi być w pewnym sensie globalna i stosownie do tego należy przyjąć istnienie jednego naruszenia, choć faktycznie składać się mogą na nie różne powtarzające się działania o charakterze produkcyjnym, technicznym. Tego jednolitego stanu naruszenia nie można rozbijać na różne, osobne naruszenia. Nie byłoby też podstaw do przyjmowania w podobnych wypadkach jakiegoś cyklu rocznego.W konsekwencji zatem należy przyjąć, że w wypadku, gdy naruszenie prawa w rozumieniu art. 57 prawa wynalazczego (art. 54 ustawy z 1972 r. o wynalazczości) polega na wytwarzaniu określonych przedmiotów przez dłuższy okres, w grę wchodzi jedno naruszenie o charakterze ciągłym. W takiej sytuacji bieg przedawnienia roszczeń rozpoczyna się od dnia ustania stanu ciągłego stanowiącego naruszenie prawa, a nie od dnia zaistnienia stanu bezprawnego.W sprawie zatem niniejszej kwestia przedawnienia wymaga rozstrzygnięcia przez Sąd Wojewódzki z uwzględnieniem powyższej wykładni.Do stanowczego rozstrzygnięcia nie została wyjaśniona kwestia wysokości należnych powodowi świadczeń dochodzonych w niniejszym procesie. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd Wojewódzki jako granicę ich przyjął okres trzyletni i kwotą 150.000 zł z wyraźnym powołaniem się na § 72 uchwały nr 74 Rady Ministrów z 5.II.1963 r. w sprawie zasad organizowania, kierowania i koordynacji spraw wynalazczości i finansowania w zakresie wynalazczości (Mon. Pol. z 1968, poz. 26). Słusznie powód kwestionuje powołanie się przez Sąd Wojewódzki na ten akt. Jak to już wyjaśnił Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 14.III.1969 r. I CR 585/68 (OSN CP 1970, poz. 7) przepis art. 117 prawa wynalazczego z 1962 r. nie odnosi się do wypadków naruszenia prawa wyłączności właściciela patentu lub wzoru użytkowego. Podobna wykładnia została przyjęta w orzeczeniu z 9.XI.1971 r. III CRN 311/71 (OSNCP 1972 poz. 90) i w orzeczeniu z 30.X.1973 r. II CR 162/73). Niemniej jednak z tego nie wynika jeszcze samo przez się, w jakiej wysokości roszczenia powoda mogą być uznane za zasadne. Sprawa bowiem nie została wszechstronnie wyjaśniona do stanowczego rozstrzygnięcia. Tym się też tłumaczy uchylenie na skutek rewizji powoda wyroku Sądu Wojewódzkiego w części oddalającej powództwo.Powód dochodzi wydania uzyskanych korzyści.W sprawie zatem niezbędne było ustalenie wysokości tych korzyści. Korzyści te określa powód, posługując się określeniem odszkodowania, po 100.000 zł za jeden rok i 550.000 zł za cały okres objęty pozwem.Pojęcie "uzyskane korzyści" różnie może się kształtować w zależności od okoliczności poszczególnego wypadku. Uzyskane korzyści nie zawsze muszą sprowadzać się do zysku uzyskanego ze sprzedaży przez producenta wyprodukowanych przedmiotów z naruszeniem prawa. Z reguły prowadziłoby to do wyników trudnych do przyjęcia jako mogących przysparzać nadmierne korzyści poszkodowanemu. Słusznie też Sąd Wojewódzki odrzucił taką ewentualność, podkreślając, że powód nie włożył w produkcję ani materiałów, ani własnej pracy, doszedł natomiast do wniosku, iż można by przyjąć, że powodowi należy się 10% otrzymanego przez Zakłady "Polkat" zysku: wówczas w grę wchodziłaby kwota 116.980 zł, Sąd Wojewódzki zasądził jednak wyższą kwotę, podkreślając, że początkowo powód domagał się zapłaty 50.000 zł za cały okres, a za okres trzech lat daje to kwotę zasądzoną 150.000 zł. Z wywodu Sądu Wojewódzkiego wynika, że jego stanowisko jest wynikiem różnych założeń, częściowo sprzecznych ze sobą, co już daje podstawę do uznania, że sprawa nie została w tym zakresie wyjaśniona do stanowczego rozstrzygnięcia.Przy ustalaniu należności powoda nie można pominąć szeregu okoliczności, z których żadna jeszcze przez się nie może mieć decydującego znaczenia. Za punkt wyjścia oczywiście należałoby przyjąć rozmiary produkcji stanowiącej naruszenie prawa - opinia biegłego księgowego. Następnie należałoby wyjaśnić, czy powód i w jakich rozmiarach miał możliwość podjęcia produkcji w warunkach prowadzonego przez siebie warsztatu rzemieślniczego w okresie, o który chodzi w niniejszym procesie, jakie rozmiary przybrała produkcja, gdy powód sam produkował wycieraczki. W celu wyjaśnienia okoliczności o charakterze techniczno-produkcyjnym niezbędne było wyjaśnienie sprawy przez zasięgnięcie opinii biegłego którego opinia mogłoby dostarczyć niezbędnych elementów rozstrzygnięcia.Gdyby jednak ścisłe udowodnienie wysokości żądania było niemożliwe lub nader utrudnione, zachodziłaby podstawa dci rozstrzygnięcia na podstawie art. 322 k.p.c.W tym stanie rzeczy z tych wszystkich względów należało orzec w sposób określony w sentencji niniejszego wyroku.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 56 ust. 1art. 82art. 177 § 1 pkt 3 KPCart. 384 KPCart. 56art. 53art. 422 KCart. 441 KCart. 57art. 54art. 78art. 23

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.