II SA/Ol 389/10
WyrokWSA w Olsztynie2010-06-15
Skład orzekający: Katarzyna Matczak, Irena Szczepkowska, Hanna Raszkowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy można wymeldować osobę z miejsca pobytu stałego, jeśli opuściła je dobrowolnie i trwale, koncentrując swoje centrum życiowe w innym miejscu, nawet jeśli posiada tytuł prawny do lokalu, z którego ma być wymeldowana?Ratio decidendi
Wymeldowanie z miejsca pobytu stałego jest możliwe, gdy osoba opuściła to miejsce dobrowolnie i trwale, koncentrując swoje centrum życiowe w innym miejscu. Sam fakt posiadania tytułu prawnego do lokalu lub zameldowania w nim nie przesądza o konieczności dalszego przebywania w nim, jeśli obiektywne okoliczności wskazują na trwałe przeniesienie centrum życiowego gdzie indziej. Meldunek służy celom ewidencyjnym, a nie tworzeniu fikcji pobytu.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wymeldowania A.Ł. z miejsca pobytu stałego. Po dwóch decyzjach Burmistrza nakazujących wymeldowanie i uchyleniu pierwszej decyzji przez Wojewodę z powodu naruszeń proceduralnych, Burmistrz ponownie wydał decyzję o wymeldowaniu. Wojewoda utrzymał ją w mocy, uznając, że A.Ł. faktycznie zamieszkuje w innym miejscu i tam koncentruje swoje sprawy życiowe. A.Ł. w skardze kwestionował decyzję, twierdząc, że nie ma innego miejsca zamieszkania i grozi mu bezdomność. Sąd administracyjny oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Katarzyna Matczak Sędziowie Sędzia WSA Irena Szczepkowska Sędzia WSA Hanna Raszkowska (spr.) Protokolant Grażyna Wojtyszek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 czerwca 2010 r. sprawy ze skargi A.Ł. na decyzję Wojewody z dnia "[...]" nr "[...]" w przedmiocie wymeldowania oddala skargę. WSA/wyr.1 – sentencja wyroku
Decyzją z dnia 25 września 2009 r. wydaną na podstawie art. 15 ust. 2 ustawy
z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych (t.j. Dz. U. z 2006 r. Nr 139, poz. 993 ze zm.), Burmistrz S. orzekł o wymeldowaniu A.Ł. z pobytu stałego w M. "[...]". W uzasadnieniu organ pierwszej instancji podał, że z wnioskiem w tej sprawie wystąpiło Nadleśnictwo B. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazał, że A. Ł. nie przebywał stale w miejscu zameldowania, lecz w S. przy ul. X "[...]", gdzie mieszkał z żoną i córką.
Po rozpoznaniu odwołania A.Ł., Wojewoda W. decyzją z dnia 12 listopada 2009 r. uchylił powyższą decyzję w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Wojewoda zarzucił organowi pierwszej instancji przeprowadzenie postępowania dowodowego z naruszeniem art. 68 § 1 i art. 79 K.p.a. oraz uniemożliwienie stronie czynnego udziału w postępowaniu i wskazał na konieczność uzupełnienia materiału dowodowego w określonym w decyzji zakresie.
Decyzją z dnia 13 stycznia 2010 r. Burmistrz S. ponownie orzekł
o wymeldowaniu A.Ł. z pobytu stałego w M. W uzasadnieniu organ pierwszej instancji powołał się na zeznania świadków, które były podstawą rozstrzygnięcia i podał, że I.P. spotykała A.Ł. w lokalu przy ul. X w S. codziennie o różnych porach dnia . Jego żona J.Ł. oświadczyła, że posiada tytuł prawny do lokalu przy ul. X, w którym mają prawo przebywać także jej mąż i córka. Podała, że ponosi koszty zamieszkiwania w tym mieszkaniu trzech osób. Stwierdziła ponadto, że od około 3 lat jest z mężem w separacji, a sprawa o rozwód jest w toku. Wyprowadzając się mąż zabrał tylko najpotrzebniejsze rzeczy osobiste.
Organ podkreślił w uzasadnieniu, że uniemożliwienie przez właścicielkę dokonania oględzin mieszkania przy ul. X, poddaje w wątpliwość czy rzeczywiście strona wyprowadziła się z tego lokalu. Podniósł, że A.Ł. nie posiadał umowy najmu lokalu, w którym był zameldowany i nie składał wniosku o jego wykupienie, a orzeczone wyrokiem Sądu Rejonowego w B. z dnia 19 listopada 2008 r., sygn. akt [...], prawo strony do lokalu socjalnego nie może być zrealizowane z uwagi na brak takiego lokalu na terenie gminy. Zdaniem organu, A.Ł. był uprawniony do zamieszkania i faktycznie zamieszkiwał w lokalu przy ul. X w S.
W złożonym odwołaniu A.Ł. zaprzeczył, jakoby stale mieszkał w lokalu przy ul. X. Wyjaśnił, że przebywał tam jako gość, z uwagi na kontakty z córką. Zdaniem odwołującego się, oględziny tego lokalu nie wniosłyby nic do sprawy, gdyż on tam nie mieszkał. Stwierdził, że na skutek wymeldowania zostanie bezdomnym i wyraził chęć kupna lokalu położonego w M.
Decyzją z dnia 2 kwietnia 2010 r. Wojewoda W. utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Organ odwoławczy podkreślił, że meldunek jest potwierdzeniem faktycznego miejsca pobytu osoby i nie rodzi żadnych uprawnień do lokalu oraz nie zastępuje zgody właściciela na zamieszkanie w danym lokalu. Wskazał, że niezbędną przesłanką wymeldowania jest ustalenie czy dana osoba opuściła miejsce pobytu stałego dobrowolnie i trwale. Zdaniem organu odwoławczego, zeznania świadków wskazują, że odwołujący się nie mieszka w przedmiotowym lokalu z zamiarem pobytu stałego, lecz w lokalu przy ul. X w S., gdzie koncentruje wszystkie swoje sprawy majątkowe i życiowe. I.P. zeznała bowiem, że często widywała odwołującego się na korytarzu budynku przy ul. X o różnych porach dnia, gdzie mieszka on z żoną i córką. Zeznania te potwierdził Z.K. Fakt, że odwołujący się w lokalu w M. nie przebywa stale, lecz sporadycznie z uwagi na posiadaną tam pasiekę, potwierdzili natomiast świadkowie zamieszkujący w pobliżu tej nieruchomości oraz leśnicy sprawujący pieczę nad terenami leśnymi znajdującymi się
w pobliżu M., tj. J.G., M.K., Z.P. i K.D. Tylko czasowy pobyt strony w lokalu położonym w M. potwierdzają oględziny tego lokalu przeprowadzone w dniu 8 września 2009 r. Wojewoda zaznaczył, że wprawdzie lokal ten wygląda na zamieszkały i wyposażony był w niezbędny sprzęt gospodarstwa, lecz prawdopodobnie były to ruchomości pozostałe po O.H. zmarłej w lipcu 2008 r., która mieszkała tam od 12 grudnia 1960 r. Organ odwoławczy podał ponadto, że z informacji uzyskanych od Powiatowego Urzędu Pracy w B., Urzędu Skarbowego w B., Urzędu Miejskiego w S., Sądu Okręgowego w O. oraz Zakładu Energetycznego "E." w L. wynikało, iż A.Ł. był zarejestrowany jako osoba bezrobotna w Powiatowym Urzędzie Pracy w B. od 1997 r., nie korzystał z pomocy gminy w formie zasiłków celowych i dodatków mieszkaniowych, nie złożył podania o przyznanie lokalu socjalnego z zasobów gminy. W latach 2008-2009 r. A.Ł. złożył zeznania podatkowe, rozliczając się wspólnie z żoną, a od dnia 30 grudnia 2006 r. zgłosił lokal w M. jako miejsce zamieszkania. Z pisma Powiatowego Urzędu Pracy w B. wynikało zaś, że zgłoszenia miejsca zamieszkania w M. dokonał dopiero 6 stycznia 2009 r. Wojewoda dodał też, że zatrudniony w Urzędzie Miejskim w S. na stanowisku doręczyciela Z.D. wskazał, iż korespondencja kierowana do M. doręczana jest zgodnie z zarządzeniem Burmistrza raz w tygodniu, we wtorek. Przesyłki kierowane do A.Ł. pod adres w M. były tam doręczane sporadycznie, z uwagi na nieobecność adresata. Z.D. podał, że bardzo dobrze zna A.Ł., dlatego wszystkie przesyłki doręczał mu osobiście w S. na ul. X, przed budynkiem Urzędu Miejskiego, gdzie najczęściej go spotykał. Ze złożonych przez Burmistrza S. pisemnych oświadczeń z dnia 15 marca 2010 r. wynika natomiast, że fakt stałego przebywania A.Ł. w lokalu przy ul. X w S. jest znany z organowi urzędu, gdyż ten lokal mieszkalny łączy się z budynkiem urzędu. To sąsiedztwo powoduje, że odwołujący się widywany był bardzo często, w godzinach pracy urzędu, w pobliżu tego lokalu. Burmistrz przyznała też, że jako mieszkanka S., tak jak pozostali pracownicy urzędu, widywała odwołującego się również w porze wieczornej, w towarzystwie żony, na spacerze z psem.
Z powyższego Wojewoda wywiódł, że lokal położony w M. nie był miejscem pobytu stałego A.Ł., a tę funkcję spełniał lokal położony w S. przy ul. X. Twierdzenia strony, jakoby lokal ten nie był miejscem pobytu stałego z uwagi na istniejącą między małżonkami separację faktyczną, uznał za niewiarygodne, gdyż sąd nie orzekł separacji, a wniosek w tym zakresie został złożony dopiero w dniu 29 listopada 2009 r. na skutek wskazanych w decyzji Wojewody zaleceń. Organ odwoławczy podkreślił, iż małżonkowie w latach 2008 i 2009 rozliczali się wspólnie z tytułu osiągniętych dochodów, co dowodzi, iż nie istniał między nim rozpad pożycia małżeńskiego. Przyjął też, że stanowiąc małżeństwo zamieszkują wspólnie i razem prowadzą gospodarstwo domowe. Ponadto stwierdził, że starania o nabycie przedmiotowej nieruchomości nie były istotne dla sprawy i świadczyły wyłącznie o chęci posiadania zlokalizowanej w atrakcyjnym miejscu nieruchomości.
Wojewoda wskazał ponadto na uchybienia procesowe, które ocenił jako pozostające bez wpływu na rozstrzygniecie sprawy, tj. ponowne zawiadomienie o wszczęciu postępowania przez organ pierwszej instancji, po uchyleniu decyzji tego organu z dnia
25 września 2009 r., naruszenie art. 79 § 1 K.p.a., poprzez zaniechanie zawiadomienia stron o terminie i miejscu przesłuchania świadka. Organ odwoławczy wyjaśnił, że po uzupełnieniu materiału dowodowego, zapewnił stronom prawo do czynnego udziału
w postępowaniu przed wydaniem ostatecznej decyzji w sprawie.
W złożonej skardze A.Ł. zarzucił, że zaskarżona decyzja o wymeldowaniu "do nikąd" jest niesłuszna i krzywdząca, gdyż nie ma innego miejsca zamieszkania i nie otrzymał lokalu socjalnego. Podał, że sąd orzekł separację. Wyjaśnił również, że była żona zajmuje mieszkanie służbowe i nie zgadza się na wspólne z nim zamieszkiwanie. Wywiódł, że ubiegał się o mieszkanie zastępcze, gdyż w przeciwnym wypadku Burmistrz nie informowałby go o braku takiego lokalu. Zaprzeczył, jakoby mieszkanie zajmowane w M. było położone w atrakcyjnym miejscu. Podał, że jest ono położone w lesie, droga dojazdowa w okresie jesienno - zimowym często bywa nieprzejezdna, budynek jest stary, nie ma w nim bieżącej wody i ubikacji. Zaznaczył, że sprzęty domowe po zmarłej zabrała rodzina i w przedmiotowym lokalu znajdują się wyłącznie jego meble i odzież. Fakt częstych odwiedzin u byłej żony i córki nie oznacza, zdaniem skarżącego, że mieszka razem z nimi. Przyznał, że chce kupić mieszkanie w M., gdyż w tej miejscowości ma pasiekę. Stwierdził, że świadkowie nie mieszkają z nim, więc ich spostrzeżenia nie muszą odpowiadać prawdzie.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda W. wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje.
Skarga nie jest zasadna.
Zgodnie z przepisami ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych wykonanie obowiązku meldunkowego polega na zameldowaniu lub wymeldowaniu się -stosownie do zmiany miejsca pobytu stałego lub czasowego. Dokonanie czynności meldunkowej bez oświadczenia woli (zgłoszenia) osoby, na której ciąży ten obowiązek, może nastąpić tylko w sytuacjach określonych w powołanej wyżej ustawie. Możliwość taką przewiduje art. 15 ust. 2, zgodnie z którym organ gminy wydaje na wniosek strony lub
z urzędu decyzję w sprawie wymeldowania osoby, która opuściła miejsce pobytu stałego lub czasowego trwającego ponad 3 miesiące i nie dopełniła obowiązku wymeldowania się.
Z treści cytowanego przepisu wynika, że wymeldowanie osoby z miejsca stałego pobytu możliwe jest, gdy spełnione są łącznie dwie przesłanki, tj. opuszczenie miejsca stałego pobytu oraz niedopełnienie obowiązku wymeldowania się.
Z uwagi na to, że opuszczenie przez osobę miejsca stałego pobytu, w świetle art. 15 ust. 2 ustawy ewidencji ludności i dowodach osobistych jest traktowane jako fakt prawotwórczy, uprawniający organ administracji do wymeldowania z pobytu stałego, dla prawidłowej wykładni omawianego przepisu istotne znaczenie ma określenie wymaganych cech tej okoliczności. Powołany przepis nie precyzuje jednak, jaki charakter ma mieć opuszczenie przez daną osobę miejsca stałego pobytu. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego utrwalił się pogląd, zgodnie z którym spełnienie przesłanki opuszczenia przez zainteresowaną osobę dotychczasowego miejsca pobytu stałego następuje wówczas, gdy jest ono trwałe, dobrowolne i wynika z jej własnej woli. Kwestii dobrowolności ma jednak drugorzędne znaczenie, o ile opuszczeniu lokalu towarzyszy zamiar opuszczenia go w sposób trwały. Należy bowiem wskazać, że o opuszczeniu lokalu w rozumieniu cytowanego wyżej art. 15 ust. 2 można mówić także wówczas, gdy dana osoba, która opuściła lokal wskutek przeszkód stawianych przez jego właściciela (tj. wbrew własnej woli), nie skorzystała z przysługujących jej środków prawnych umożliwiających powrót do lokalu (por. np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 18 kwietnia 2000 r., sygn. akt V SA 1424/99, z dnia 22 sierpnia 2000 r., sygn. akt V SA 108/00, z dnia 12 kwietnia 2001 r., sygn. akt V SA 3078/00, z dnia 25 października 2005 r., sygn. akt
II OSK 127/05, z dnia 13 września 2006 r., sygn. akt II OSK 1069/05), a także kiedy opuszczenie lokalu jest konsekwencją wykonania wyroku orzekającego eksmisję (np. wyrok NSA z dnia 6 października 2006 r., sygn. akt II OSK 65/05), bądź też samego wyroku orzekającego eksmisję (por. wyrok NSA z dnia 20 stycznia 2009 r., sygn. akt
II OSK 1895/07, dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Dla zaistnienia przesłanki opuszczenia miejsca pobytu stałego konieczne jest też, aby fizycznemu przebywaniu osoby w innym miejscu niż miejsce pobytu stałego, towarzyszył zamiar stałego związania się z tym innym miejscem, urządzenia w nim swego trwałego centrum życiowego, przy czym zamiar ten można określić na podstawie obiektywnych, możliwych do stwierdzenia okoliczności. Z uwagi na wieloaspektowość stanu przebywania na stałe w danym lokalu, fakt przejściowej nieobecności czy nawet występowanie regularnych okresów fizycznej nieobecności w miejscu stałego zameldowania, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że nastąpiło opuszczenie miejsca stałego pobytu w rozumieniu art. 15 ust. 2 powołanej wyżej ustawy. Zaznaczyć też należy, że rezygnacja z przebywania w określonym lokalu może nastąpić w sposób wyraźny - przez złożenie stosownego oświadczenia, bądź w sposób dorozumiany - przez zachowanie, które w sposób nie budzący wątpliwości wyraża wolę danej osoby skoncentrowania swojej aktywności życiowej w innym miejscu (por. wyrok NSA z dnia 26 lutego 2010 r., sygn. akt II OSK 422/09).
O istnieniu przesłanki opuszczenia miejsca stałego pobytu, można więc mówić wtedy, gdy całokształt zachowań danej osoby będzie wskazywał, iż lokal, w którym była na stałe zameldowana, przestał być tego rodzaju miejscem koncentracji jej interesów życiowych (por. wyrok NSA z dnia 11 marca 2010 r., sygn. akt II OSK 529/09).
Podkreślenia ponadto wymaga, że art. 15 ust. 2 ustawy o ewidencji ludności
i dowodach osobistych nie wskazuje na wymóg utraty tytułu prawnego do lokalu lub utraty uprawnień do przebywania w nim. Zameldowanie nie przesądza zatem o istnieniu jakiegokolwiek prawa danej osoby do lokalu objętego tym zameldowaniem,
a wymeldowanie z pobytu stałego nie oznacza utraty tytułu prawnego. Źródłem praw do lokalu są bowiem stosunki cywilnoprawne (por. np. wyroki NSA z dnia 17 maja 2010 r., sygn. akt II OSK 1065/09 i z dnia 9 lutego 2010 r., sygn. akt II OSK 247/09). Stosownie bowiem do art. 9 ust. 2b powołanej ustawy zameldowanie w lokalu służy wyłącznie celom rejestracyjno - ewidencyjnym i ma na celu potwierdzenie pobytu w danym lokalu. Obowiązek meldunkowy służy prawidłowemu wykonywaniu przez organy władzy publicznej ich funkcji i ochronie interesów samych zainteresowanych meldunkiem oraz ochronie praw osób trzecich (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 27 maja 2002 r., sygn. akt
K 20/01, OTK-A 2002/3/34). Wobec tego meldunek nie może służyć utrzymaniu fikcji pobytu w lokalu osoby, która tam rzeczywiście nie przebywa.
Okolicznością istotną w sprawie wymeldowania jest zatem opuszczenie dotychczasowego miejsca pobytu i przebywanie w innym lokalu, w którym dana osoba skupiła swoją aktywność życiową.
Odnosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organy administracji prawidłowo ustaliły na podstawie zeznań świadków, że miejscem koncentracji podstawowych spraw bytowych skarżącego nie jest lokal położony w M.,
z którego skarżący został wymeldowany.
I.P., mieszkająca w lokalu przy ul. X w S., zeznała do protokołu w dniu 27 listopada 2009 r., że bardzo często spotyka skarżącego o różnych porach na korytarzu budynku, we wspólnej dla wszystkich mieszkańców kotłowni oraz na podwórku. Jej zdaniem związane jest to ze stałym zamieszkaniem skarżącego w lokalu przy ul. X w S. z żoną i córką, z którymi jest w bardzo dobrych stosunkach. Z.K. zeznał, że widuje skarżącego codziennie rano wyjeżdżającego samochodem i wracającego po kilku godzinach. Bardzo często widział go też wyprowadzającego psa.
Natomiast Z.D., zatrudniony na stanowisku doręczyciela w Urzędzie Miejskim w S. zeznał, że przesyłki kierowane do skarżącego pod adres w M. były tam doręczane jedynie sporadycznie, z uwagi na nieobecność adresata. Wszystkie przesyłki doręczał skarżącemu osobiście w S. na ul. X, przed budynkiem Urzędu Miejskiego, gdzie najczęściej go spotykał.
W sprawie oświadczenie złożyła również D.G., Burmistrz S. Wynika z niego, że z uwagi na bezpośrednie sąsiedztwo budynku Urzędu Miejskiego w S. z budynkiem przy ul. X, skarżący był często widywany w godzinach pracy urzędu, w pobliżu tego budynku, w pobliskim sklepie i na podwórku. Burmistrz przyznała też, że jako mieszkanka S., podobnie jak pozostali pracownicy urzędu, w różnych porach dnia, (także w ostatnim okresie) widywała skarżącego spacerującego z psem, często w towarzystwie żony lub też parkującego samochód przy budynku ul. X.
M.K., podał natomiast do protokołu w dniu 11 sierpnia 2009 r., że skarżący przyjeżdża do M. w sezonie letnim, gdyż ma tam pasiekę. Z.P., zeznał, że skarżący przyjeżdża do M. tylko w weekendy, kiedy to kosi trawę i dogląda pszczół. Nie widywał go nigdy rano lub wieczorem, ani wykonującego codzienne czynności, jak np. wieszanie prania.
J.G., leśniczy "[...]" w M., podał, że leśnictwo to znajduje się około 100 m od budynku, w którym zameldowany był skarżący, wobec czego bardzo często przebywa na tej posesji, lecz jedynie sporadycznie spotykał tam skarżącego, najczęściej w dni wolne od pracy. K.D., podleśniczy w Leśnictwie "[...]", oświadczył zaś, że co drugi dzień jest na posesji budynku w M., lecz nigdy nie spotkał tam skarżącego.
Nadleśnictwo B. w piśmie z dnia 14 lipca 2009 r. podało, że co najmniej od śmierci najemczyni lokalu w M., skarżący nie mieszka w tym lokalu, lecz w S. przy ul. X.
Należy też zauważyć, że z pisma Poczty Polskiej S.A. Oddziału Regionalnego w O. z dnia 25 listopada 2009 r. wynika, że najemcą lokalu ul. X w S. jest J.Ł., która mieszka tam wraz z mężem i córką. Zgodnie z oświadczeniem najemczyni, koszty poboru wody i wywozu nieczystości stałych naliczane są za trzy osoby.
W ocenie Sądu powyższe dowody były wystarczające do prawidłowego ustalenia, że centrum życiowego skarżącego znajduje się poza miejscem stałego zameldowania. Ocena wiarygodności tych dowodów nie nasuwa zastrzeżeń i należy uznać za zgodną
z zasadami doświadczenia życiowego. Przeciwdowodem były w zasadzie tylko oświadczenia skarżącego i jego byłej żony. Jednakże ustalenie czy doszło do trwałego opuszczenia lokalu, będącego warunkiem wymeldowania osoby, która go opuściła, nie może być dokonane wyłącznie na podstawie oświadczenia zainteresowanej osoby, lecz powinno uwzględniać całokształt okoliczności sprawy pozwalających na ustalenie zamiaru tej osoby co do stałego miejsca zamieszania.
Fakt orzeczenia separacji nie mógł przemawiać za odmową dania wiary zeznaniom bezstronnych świadków i uznaniem za wiarygodne tylko oświadczeń skarżącego i jego byłej żony, które ponadto są wzajemnie sprzeczne. Skarżący do protokołu z dnia
27 listopada 2009 r. oświadczył bowiem, że sporadycznie bywa w S., gdzie spotyka się z córką dwa – trzy razy w tygodniu i robi zakupy, w M. ma centrum życiowe i tam garażuje samochód. Stwierdził też, że w mieszkaniu byłej żony zostawił tylko część rzeczy osobistych, a większość zabrał. Natomiast J.Ł. oświadczyła, że wyprowadzając się z S. skarżący zabrał wyłącznie najbardziej potrzebne rzeczy osobiste, a pozostawił stare rzeczy. Stwierdziła też, że skarżący odwiedza córkę w S. przy ul. X, kiedy tylko chce. Podnieść też należy, że choć skarżący twierdzi, że stale mieszka w M., to jednocześnie przyznał w pismach składanych w toku postępowania administracyjnego, że w S. spotyka się z córką, wyprowadza psa, robi zakupy, większość tygodnia pracuje poza granicami kraju i tylko w pozostałe dni przebywa w M., gdzie hoduje pszczoły.
Zauważyć ponadto należy, że z informacji uzyskanych z Urzędu Skarbowego
w B. wynika, że w latach 2008-2009 skarżący składał zeznania podatkowe wspólnie z żoną. Ponadto fakt separacji nie wyklucza automatycznie możliwości dalszego zamieszkiwania byłych małżonków razem. Wskazać należy, że art. 614 § 3 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego stanowi, że jeżeli wymagają tego względy słuszności, małżonkowie pozostający w separacji obowiązani są do wzajemnej pomocy.
Przyznać należy, że w lokalu położonym w M. znajdują się niezbędne sprzęty gospodarstwa domowego, co wynika z protokołu oględzin z dnia 8 września 2009 r. Jednakże okoliczność ta nie dowodzi, że znajduje się tam centrum życiowe skarżącego a jedynie, że przedmioty te są mu potrzebne podczas przebywania w M. w związku z posiadaną pasieką. Pozostawienie rzeczy osobistych nie świadczy o skoncentrowaniu spraw życiowych w danym lokalu (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 19 sierpnia 2009 r., VIII SA/Wa 136/09, LEX nr 553622). Natomiast, pomimo dwukrotnego zawiadamiania o przeprowadzeniu oględzin mieszkania w S. przy ul. X, ani skarżący, ani jego była żona, nie stawili się, uniemożliwiając tym samym weryfikację swoich twierdzeń co do sporadycznego tylko przebywania w tym lokalu skarżącego.
Podkreślić też należy, że chociaż skarżący zarzucał świadkom, że ich obserwacje nie polegają na prawdzie i błędnie oceniają oni jego zachowanie, to jednak nie wskazał żadnej osoby, która mogłaby potwierdzić jego twierdzenia. Podnosił on również, że nikt nie mieszka w sąsiedztwie lokalu w M., który położony jest w lesie, wobec czego świadkowie nie mogą wiedzieć czy on tam stale przebywa. Jednakże nie zaprzeczył twierdzeniom leśników, że w bardzo bliskim sąsiedztwie tego budynku znajduje się Leśnictwo "[...]", a pracujący tam leśnicy nie widzieli skarżącego na posesji przedmiotowego budynku.
Podniesione w skardze okoliczności dotyczące ubiegania się przez skarżącego o nabycie przedmiotowego lokalu nie podważają prawidłowości kontrolowanej decyzji. Zamiar pobytu w określonym lokalu nie stanowi jeszcze o stałym zamieszkaniu tam, gdyż zamiar taki musi być połączony z faktem przebywania, który polega na rzeczywistym skoncentrowaniu w danym miejscu swoich osobistych i życiowych interesów, czego jednak skarżący nie wykazał. Na rozstrzygnięcie sprawy nie ma też wpływu kwestia braku oferty zawarcia umowy najmu lokalu socjalnego czy fakt dbania o posesję, m.in. koszenie trawy.
Zasadny jest zatem wniosek organów obu instancji, że centrum życiowe skarżącego znajduje się przy ul. X w S. W pobliżu tego lokalu widywany był przez sąsiadów i mieszkańców S. przy czynnościach wykonywanych najczęściej przez domowników, tj. dokładaniu opału do pieca centralnego ogrzewania, parkowaniu samochodu, wyprowadzaniu psa, robieniu zakupów czy nawet spacerach z byłą żoną, z którą według swoich twierdzeń miał pozostawać od około 4 lat w nieformalnej separacji. Ponadto, żaden ze zgromadzonych w sprawie dowodów nie wskazuje, że pobyt skarżącego w lokalu w M. ma charakter inny niż tylko incydentalny, związany z posiadaniem tam pasieki.
Wobec ustalenia, że lokal w M. nie stanowi centrum życiowego skarżącego, prawidłowo zaskarżoną decyzją orzeczono o wymeldowaniu skarżącego
z przedmiotowego lokalu.
W tym stanie rzeczy, wobec braku podstaw do kwestionowania zgodności zaskarżonej decyzji z prawem, na podstawie art. 151 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, skargę należało oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło