II SA/Go 506/10

WyrokWSA w Gorzowie Wielkopolskim2010-11-17

Skład orzekający: Marek Szumilas, Michał Ruszyński, Mirosław Trzecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy skrócenie pnia drzewa, które utraciło koronę i większość pnia w wyniku zdarzeń naturalnych przed 1998 r., stanowi usunięcie drzewa w rozumieniu ustawy o ochronie przyrody i podlega administracyjnej karze pieniężnej? Czy kara pieniężna za usunięcie drzewa powinna być naliczana według przepisów obowiązujących w dacie zdarzenia, czy w dacie wydania decyzji?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że skrócenie pnia drzewa, które faktycznie przestało istnieć przed 1998 r. w wyniku zdarzeń naturalnych, nie stanowi usunięcia drzewa w rozumieniu ustawy o ochronie przyrody i nie podlega administracyjnej karze pieniężnej. Ponadto, kara pieniężna za usunięcie drzewa powinna być naliczana według przepisów obowiązujących w dacie zdarzenia, a nie w dacie wydania decyzji, zwłaszcza gdy przepisy późniejsze są surowsze (zasada lex severior retro non agit).
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia administracyjnej kary pieniężnej na M.B. za usunięcie dwóch drzew (dębów szypułkowych) bez zezwolenia. Pierwsze drzewo (dąb tiret 1) zostało uszkodzone przez piorun w lipcu 2007 r., a następnie usunięte w październiku 2007 r. Drugie drzewo (dąb tiret 2) było pniem pozostałym po drzewie złamanym przed 1998 r., które zostało jedynie skrócone w październiku 2007 r. M.B. była dzierżawcą nieruchomości, a jej ojciec, S.B., zarządzał gospodarstwem w jej imieniu. Organy administracji nałożyły karę pieniężną, uznając, że oba zdarzenia stanowiły usunięcie drzew bez zezwolenia i stosując przepisy obowiązujące w dacie wydania decyzji.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz poprzedzającą ją decyzję Wójta Gminy. Stwierdził, że decyzje te nie podlegają wykonaniu i zasądził od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania sądowego.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 17 listopada 2010 r.. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marek Szumilas Sędziowie Sędzia WSA Michał Ruszyński Sędzia WSA Mirosław Trzecki (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Agata Przybyła po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 listopada 2010 r. sprawy ze skargi M.B. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] r., nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Wójta Gminy z dnia [...]r. nr [...], II. stwierdza się, że decyzje określone w punkcie I wyroku nie podlegają wykonaniu, III. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącej M.B. kwotę 12809 (dwanaście tysięcy osiemset dziewięć) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Decyzją z dnia [...] kwietnia 2009 r. Wójt Gminy wymierzył M.B. administracyjną karę pieniężną w wysokości 932.918,82 złotych za usunięcie bez zezwolenia 2 sztuk drzew z gatunku dąb szypułkowy o obwodach pnia 314 i 264 cm mierzonych na wysokości 130 cm z nieruchomości oznaczonej nr ew. [...]. W uzasadnieniu decyzji organ podał, że M.B. jest posiadaczem nieruchomości oznaczonej nr ew. [...] na mocy umowy dzierżawy z Agencją Nieruchomości Rolnych Oddział Terenowych zawartej w dniu [...] czerwca 2003 r. na 15 lat. W dniu [...] lutego 2009 r. na skutek rutynowej kontroli dróg Wójt Gminy stwierdził, że na ww. nieruchomości znajduje się ponad metrowej wysokości pień po usunięciu drzew. Po wszczęciu z urzędu postępowania administracyjnego ustalono, że na nieruchomości znajdują się dwa pnie będące pozostałością po dwóch dębach szypułkowych. Według twierdzeń pełnomocnika strony S.B., złożonych na piśmie oraz ustnie do protokołu, wycinki jednego z drzew dokonał on w październiku 2007 r., zagrażało ono bowiem bezpieczeństwu ludzi i mienia w sąsiadującej nieruchomości oraz drodze publicznej. Drzewo to zostało uszkodzone przez piorun. Drugie drzewo to pień, pozostałość po drzewie złamanym przed rokiem 1998, tj. przed rokiem, w którym dzierżawił ww. nieruchomość, a w dniu usuwania pierwszego drzewa został on tylko skrócony, co nie stanowi usuwania drzewa bez zezwolenia. W usuwaniu drzew brali udział sąsiedzi występujący później w sprawie jako świadkowie. Posiadacz nieruchomości nie posiadał zezwolenia na usunięcie drzew ani o takie zezwolenia nie występował. Na skutek wniesionego przez stronę odwołania powyższe rozstrzygnięcie zostało uchylone decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] czerwca 2009 r. z powodu naruszenia przepisów postępowania, a sprawa została przekazana organowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. W wyniku ponownego rozpoznania sprawy, decyzją z dnia [...] grudnia 2009 r. nr [...] Wójt Gminy wymierzył M.B. prowadzącej Gospodarstwo Rolne administracyjną karę pieniężną w wysokości 559.120,31 zł za usunięcie bez zezwolenia 2 sztuk drzew gatunku dąb szypułkowy o obwodach pni obliczonych zgodnie z art. 89 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody wynoszących odpowiednio 237 cm (wyższy pniak) i 203 cm (niższy pniak) mierzonych na wysokości 130 cm od ziemi z nieruchomości oznaczonej nr ewidencyjnym [...]. Organ uznał za chybione zarzuty strony jakoby przedmiotem postępowania nie były drzewa, bowiem obumarcie drzewa może co najwyżej stanowić uzasadnienie wniosku o wydanie zezwolenia na usunięcie takiego drzewa, lecz nie może usprawiedliwiać samowolnego działania osoby dokonującej wycięcia. Obowiązująca ustawa nie zawiera przy tym przepisów o stanie wyższej konieczności, które usprawiedliwiałyby delikt administracyjny w postaci usunięcia drzew stwarzających zagrożenie bez wymaganego prawem zezwolenia. Organ nie dał wiary twierdzeniom strony, iż S.B. bez jej umocowania i akceptacji dokonał usunięcia przedmiotowych drzew, bowiem przeczyły temu przeprowadzone w sprawie dowody, w szczególności zeznania świadków. Gospodarstwo dzierżawione przez M.B. od Agencji Nieruchomości Rolnych było i jest zarządzane przez członków rodziny strony. Nadto w uzasadnieniu decyzji organ pierwszej instancji przedstawił szczegółowy sposób obliczenia wymierzonej stronie administracyjnej kary pieniężnej. Od powyższej decyzji M.B., działając przez profesjonalnego pełnomocnika, wniosła odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego zarzucając zaskarżonej decyzji naruszenie: przepisów postępowania * art. 6, 7, 8, 11 i 77 § 1 k.p.a. poprzez podjęcie działań jedynie fasadowo mieszczących się w granicach obowiązującego prawa a w rzeczywistości z jego przekroczeniem w z góry powziętym zamiarze ukarania strony bez wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego kierując się pozamerytorycznymi przesłankami; * art. 86 k.p.a. poprzez przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron przed przesłuchaniem świadków; * art. 138 § 2 zd. 2 k.p.a. poprzez nie wywiązanie się ze wskazań zawartych w decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego; * § 2 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 22 września 2004 r. w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenie terenów zieleni, zadrzewień albo drzew lub krzewów poprzez wskazanie strony jako sprawcy usunięcia, mimo że protokół nie zawiera danych sprawcy usunięcia; prawa materialnego, w szczególności: art. 84 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody poprzez przyjęcie, że w uznanej przez organ dacie usunięcia "drzew" S.B. zarządzał w imieniu strony jej gospodarstwem rolnym i działanie podjęte m.in. przez niego w październiku 2007r. mieściło się w zakresie czynności do jakich był upoważniony w ramach tego zarządu, tj. działał za wiedzą, przyzwoleniem i w interesie strony, niewłaściwą interpretację art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody polegającą na przyjęciu, że drzewem w rozumieniu ustawy jest równie drzewo martwe, niestanowiące integralnej całości i nieutrzymujące się o własnych siłach oraz pniak o wysokości 130 cm. art. 88 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 oraz art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody poprzez ich nieprawidłowe zastosowanie polegające na przyjęciu, że doszło do usunięcia drzew przez stronę, a nadto do usunięcia drzewa tiret 2 doszło w przeciągu 2 lat oraz wymierzenia kary za drzewo tiret 2, art. 89 ust. 3 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody w brzmieniu obowiązującym w chwili zdarzenia oraz rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004 r. w sprawie opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków zastosowanie do naliczenia kary stawki różnicującej. Strona wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i umorzenie postępowania. Po rozpatrzeniu odwołania, decyzją z dnia [...] kwietnia 2010 r. nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało w całości w mocy zaskarżoną decyzję. Uzasadniając wydane rozstrzygnięcie Kolegium stwierdziło, że w świetle obowiązujących przepisów ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody tylko posiadacz nieruchomości może administracyjnie odpowiadać za usunięcie drzewa bez zezwolenia, gdyż tylko on może ubiegać się o zezwolenie i tylko od niego można wymagać zezwolenia, a zatem tylko w stosunku do niego może być spełniona ustawowa przesłanka odpowiedzialności administracyjnej, jaką jest brak wymaganego zezwolenia. Za delikt administracyjny z art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody odpowiada zawsze posiadacz nieruchomości, który nie ma wymaganego zezwolenia, ale nie tylko wtedy, gdy sam usuwa drzewo, lecz również wtedy, gdy drzewo to usuwa jakakolwiek osoba za wiedzą i choćby domniemaną jego zgodą. Posiadacz nie odpowiada tylko wtedy, gdy ktoś usunął drzewo bez jego wiedzy i zgody, gdyż w takiej sytuacji posiadacz jest po prostu pokrzywdzonym. Bez znaczenia dla bytu odpowiedzialności za usunięcie drzew lub krzewów pozostają motywy czy pobudki, jakimi kieruje się osoba usuwająca drzewo (krzew) ani jej stan świadomości co do bezprawności takiego działania. Stanu bezprawności usunięcia drzewa (krzewu) nie likwiduje także stwarzanie przez to drzewo (krzew) zagrożenia dla bezpieczeństwa osób, taka bowiem sytuacja uzasadnia niezwłoczne powiadomienie stosownych służb. Do przyjęcia odpowiedzialności za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia wystarcza samo wykazanie związku przyczynowego między działaniem określonego podmiotu a zniszczeniem drzew lub krzewów. W sprawie bezspornym jest, iż posiadaczem nieruchomości, na której rosły usunięte drzewa, jest od dnia [...] czerwca 2003 r. M.B., która dzierżawi nieruchomość położoną w [...] od Agencji Nieruchomości Rolnych Oddział Terenowy. Wcześniej ta sama nieruchomość była przedmiotem dzierżawy jej ojca S.B.. Ojciec skarżącej już w piśmie z dnia [...] marca 2009 r. wskazał, iż to on dokonał wraz z sąsiadami uprzątnięcia drzewa opisanego w decyzji jako dąb tiret 1, które zawaliło się w wyniku wichury, natomiast nie usunął drugiego drzewa, a jedynie skrócił jego pień. W ocenie Kolegium przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe jednoznacznie wykazało, iż S.B. dokonał wycinki drzew bez zezwolenia jednakże za zgodą córki M.B.. Kolegium zgodziło się z ustaleniem organu pierwszej instancji, że ojciec strony posiadał potwierdzone notarialnie pełnomocnictwo do działania w imieniu M.B. dopiero od [...] grudnia 2008 r. jednakże działał on w imieniu i na rzecz córki zarządzając dzierżawionym przez nią gospodarstwem również przed uzyskaniem formalnego pełnomocnictwa. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy potwierdza bowiem, że faktycznie reprezentował on córkę w sprawach związanych z prowadzeniem gospodarstwa. Brak stałego osobistego nadzoru nad gospodarstwem ze strony skarżącej potwierdza, iż akceptowała ona wszystkie czynności ojca podejmowane w związku z funkcjonowaniem gospodarstwa. Nadto Kolegium nie dopatrzyło się w toku przeprowadzonego postępowania naruszenia przepisów, mającego wpływ na wynik sprawy w szczególności w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania dowodowego, w tym przesłuchania zeznających w sprawie świadków. Zdaniem organu drugiej instancji na dzierżawionej przez skarżącą nieruchomości doszło do usunięcia dwóch drzew. Organ oparł się w tej mierze na zeznaniach świadków M.Z., M.L. i Z.S., według których w październiku 2007 r. usunięto dwa drzewa, które zostały następnie spożytkowane w gospodarstwie rolnym. Kolegium podzieliło wyrażony w doktrynie pogląd, że aby można było mówić o występowaniu drzewa, powinno ono posiadać pień, koronę, bryłę korzeniową oraz być rośliną wieloletnią. Z punktu widzenia obowiązujących przepisów charakteru tego nie tracą jednak również obiekty przyrodnicze, które na skutek zjawisk naturalnych (np. wichura) lub celowej działalności człowieka utraciły pień lub koronę. Istotne jest bowiem tylko to, czy konkretny obiekt posiadał kiedykolwiek niezbędne składniki drzewa, a nie to, czy ma je w chwili usuwania. Ocena w tym zakresie powinna być bowiem dokonywana przez organ administracji. W przeciwnym razie oceny, z jakim drzewem (i czy drzewem) mamy do czynienia, dokonywałby podmiot zainteresowany jego usunięciem. Ponadto przyjmowanie, że w obrocie prawnym występuje drzewo tylko wówczas, gdy posiada ono równocześnie wszystkie elementy składowe, mogłoby doprowadzić do nasilenia patologicznych zjawisk powodujących utratę przez konkretny obiekt przyrodniczy statusu drzewa, co pozwalałoby usunąć pozostałość już bez obowiązku uzyskania zezwolenia. Polski ustawodawca w art. 86 ust. 1 pkt 9 ustawy o ochronie przyrody zwolnił usunięcie drzew obumarłych lub nierokujących szans na przeżycie z obowiązku ponoszenia opłat za korzystanie ze środowiska, ale nie z obowiązku uzyskania zezwolenia. Oznacza to w praktyce, że w świetle obowiązujących przepisów prawa drzewami będą obiekty przyrodnicze spełniające określone wyżej wymagania bez względu na ich żywotność. Oceny żywotności drzew będzie natomiast dokonywał organ administracji w ramach prowadzonego postępowania w sprawie wydania zezwolenia na usunięcie drzew (ostatnio - wyrok NSA z dnia 22 stycznia 2008 r.. II OSK 1896/06, niepublikowany). Organ odwoławczy nie stwierdził również podstaw do uznania, iż doszło do przedawnienia zobowiązania z tytułu administracyjnej kary za usunięcie drzew. W obecnym bowiem stanie prawnym kary pieniężne za delikty administracyjne polegające na usunięciu drzew bez wymaganego zezwolenia lub ich zniszczeniu przedawniają się w myśl art. 89 ust. 7 ustawy o ochronie przyrody po upływie 5 lat od końca roku, w którym upłynął termin jej wniesienia. Obowiązek uiszczenia kary pieniężnej nie powstaje z mocy prawa, ale wynika on z decyzji wydanej na podstawie art. 88 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody. Oznacza to, że decyzja ustalająca karę pieniężną może być wydana bez żadnych ograniczeń czasowych. Przedawnieniu ulega bowiem jedynie zobowiązanie już ostatecznie ustalone. Taka regulacja skutkuje tym, że postępowania w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzew mogą być wszczynane nawet po upływie bardzo długiego czasu od takiego zdarzenia. O ile będzie wówczas możliwe stwierdzenie, że w określonym miejscu rosło drzewo, to już ustalenie przyczyny jego usunięcia może być niemożliwe. Kolegium uznało, iż ścięcie pnia drzewa o ile posiadacz nieruchomości wystąpiłby o zezwolenie na jego usunięcie mogło zostać zwolnione z opłaty w przypadku ustalenia, że pień był obumarły. Natomiast dokonanie tej czynności samowolnie (bez stosownego zezwolenia) jak już wykazano wyżej nie zwalnia posiadacza nieruchomości z odpowiedzialności za delikt administracyjny. Z tych też względów nie można też uznać ścięcia pnia za pielęgnację. Zabiegi pielęgnacyjne powinny służyć podtrzymaniu dobrej kondycji drzewa lub jej polepszeniu. Wyrównanie pnia nie służy podtrzymaniu żywotności drzewa. Nawet sam S.B. przyznawał, że drzewo było obumarłe. W związku z powyższym M.B. obowiązana była uzyskać zgodę zarówno na usunięcie drzewa złamanego przez wichurę jak i skrócenie pnia drzewa z terenu posesji od właściwego organu czego nie uczyniła. Ponieważ zarówno orzecznictwo jak i doktryna uznaje, iż usunięcie obumarłego drzewa wymaga zezwolenia zasadnie organ pierwszej instancji odmówił powołania na wniosek strony biegłego dendrologa. Należy wskazać, iż dokonując ustaleń biegły wskazał, iż drzewa były w złej kondycji zdrowotnej niewykluczone, że były obumarłe. Wprawdzie art. 86 ust. 1 pkt 9 ustawy o ochronie przyrody stanowi, że nie pobiera się opłat za usuwanie m.in. drzew, które obumarły lub nie rokują szans na przeżycie, z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości, ale z przepisu tego nie wynika. że usuwanie takich drzew bez zezwolenia nie jest deliktem administracyjnym i nie podlega pieniężnej karze administracyjnej. Skoro więc dla przyjęcia odpowiedzialności i nałożenia administracyjnej kary pieniężnej za wycięcie drzew bez zezwolenia nie ma znaczenia, że były one obumarłe i nie rokowały szans na przeżycie, to organ badający sprawę nie miał obowiązku powoływać biegłego dendrologa, ani prowadzić innych dowodów na okoliczność ustalenia stanu zdrowia wyciętych drzew. Obumarcie drzewa może co najwyżej stanowić uzasadnienie wniosku o wydanie zezwolenia na usunięcie takiego drzewa, lecz nie może usprawiedliwiać samowolnego działania osoby dokonującej wycięcia drzewa. Organ właściwy do wydania zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów dokonuje oceny, czy podane we wniosku drzewo jest obumarłe i jakie są przyczyny obumarcia, jak też. czy drzewo rokuje (bądź nie rokuje) szans na przeżycie i wobec tego, czy możliwe jest wydanie stosownego zezwolenia na jego usunięcie. Nadto Kolegium uznało, że kara za usunięcie drzew została naliczona prawidłowo, w szczególności zgodnie z treścią art. 89 ustawy o ochronie przyrody. Odnośnie uwzględnienia przy obliczaniu kary współczynnika różnicującego, o którym mowa w art. 85 ust. 4 pkt 2 ustawy, organ odwoławczy stwierdził, iż w wyniku wyeliminowania przy ustalaniu kary współczynnika różnicującego doszłoby do sytuacji, w której kara za wycięcie drzewa była by niższa niż opłata za jego usunięcie. W uzasadnieniu do projektu zmiany przepisu art. 89 ust. 1 zawarte jest stwierdzenie "w obecnym stanie prawnym opłaty za usunięcie drzew są wyższe od kar pieniężnych za czynność niezgodną z prawem, co jest sprzeczne z istotą kar pieniężnych jako instrumentu odpowiedzialności administracyjnej. Uregulowanie tego zagadnienia nastąpiło przez zmianę art. 89 ust. 1" (tekst ze stron Sejmu RP VI kadencji, nr druku 767). Brak jest natomiast przepisu przejściowego, który nakazywałby stosować przepis art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody obowiązujący w dniu zdarzenia. W związku z powyższym organ prawidłowo zastosował stawki z dnia wycięcia drzew, a przepis art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody w brzmieniu obowiązującym na dzień wydania decyzji. Stawki obecnie są wyższe, więc przyjęcie ich w tej wysokości byłoby dla strony krzywdzące. Na powyższą decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego M.B., reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zaskarżając ją w całości. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzuciła naruszenie: I. art. 217 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej poprzez wydanie decyzji w oparciu o normę, która nie została wyrażona w akcie rangi ustawowej, II. art. 92 ust. 1 Konstytucji RP poprzez wydanie decyzji w oparciu oraz akt wydany z przekroczeniem upoważnienia ustawowego, III. art. 2 i 7 Konstytucji RP i art. 7 Konwencji o ochronie podstawowych praw i wolności poprzez wymierzenie kary w oparciu o przepis nieobowiązujący w dacie popełnienia czynu, IV. art. 31 ust. 3 Konstytucji poprzez wymierzenie kary nieproporcjonalnej do stopnia naruszenia przedmiotu ochrony, V. Prawa procesowego w szczególności: a. art. 6, 7, 8 i 11 i 77 § l kpa - poprzez podjęcie działań jedynie fasadowe mieszczących się w granicach obowiązującego prawa a w rzeczywistości z jego przekroczeniem, bez rzeczywistego wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego, b. art. 86 kpa poprzez przeprowadzenie dowodu z przesłuchania strony przed przesłuchaniem świadków, VI.. Prawa VI.. materialnego w szczególności: a. art. 84 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody poprzez przyjęcie, że w uznanej przez organ dacie usunięcia "drzew" S.B. zarządzał w imieniu strony jej gospodarstwem rolnym i działanie podjęte m. in. przez niego w październiku 2007 r. mieściło się w zakresie czynności, do jakich był upoważniony w ramach tego zarządu, tj. działał za wiedzą, przyzwoleniem i w interesie strony, b. niewłaściwą interpretację art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. Nr 92, poz. 880 ze zm.) polegającą na przyjęciu, że drzewem w rozumieniu ustawy jest również drzewo martwe, niestanowiące integralnej całości i nieutrzymujące się o własnych siłach oraz pniak o wysokości nieprzekraczającej 130 cm, c. art. 88 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 oraz art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. Nr 92, poz. 880 ze zm.) poprzez ich nieprawidłowe zastosowanie polegające na przyjęciu, że doszło do usunięcia drzew przez stronę a nadto do usunięcia drzewa tiret 2 doszło w przeciągu 2 lat oraz wymierzenia kary za drzewo tiret 2, d. art. 89 ust. 3 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody w brzmieniu obowiązującym w chwili zdarzenia (Dz. U. Nr 92, poz. 880 ze zm.) oraz rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004 r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew (Dz. U. Nr 228, poz. 2306 ze zm.) zastosowanie do naliczenia kary stawki różnicującej. Strona wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o oddalenie skargi, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie. Dodatkowo pismem procesowym z dnia [...] września 2010 r. skarżąca uzupełniła swoje stanowisko w sprawie, przytaczając argumenty i wskazując na wątpliwości przemawiające jej zdaniem przeciwko nałożeniu orzeczonej w decyzjach organów obu instancji administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzew. Wojewódzki Sąd administracyjny zważył, co następuje: Skarga okazała się zasadna. Dokonując zgodnie z art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) kontroli zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji pod względem zgodności z prawem, Sąd uznał za konieczne rozważenie legalności nałożenia administracyjnej kary pieniężnej osobno w odniesieniu do obu wymienionych w powyższych rozstrzygnięciach drzew. Stosownie do treści art. 83 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, w wersji obowiązującej w czasie zdarzenia, tj. w październiku 2007 r. (Dz. U. z 2004 r. Nr 92, poz. 880 ze zm.) zasadą jest, że usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek posiadacza nieruchomości, przy czym zezwolenie na usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków wydaje wojewódzki konserwator zabytków. Za usunięcie drzew lub krzewów posiadacz nieruchomości, stosownie do art. 84 ust. 1 ustawy, ponosi opłatę. Zgodnie z art. 86 ust. 1 pkt 4 i 9 ustawy nie pobiera się opłat za usunięcie m.in. drzew, które zagrażają bezpieczeństwu ludzi lub mienia w istniejących obiektach budowlanych oraz obumarły lub nie rokują szansy na przeżycie, z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości. Jak wynika natomiast z art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy, wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia. Wysokość administracyjnych kar pieniężnych została uregulowana w art. 89 ustawy. Zaskarżona decyzja oraz poprzedzająca ją decyzja Wójta Gminy, w zakresie wysokości wymierzonej administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzew, została wydana w oparciu o treść art. 85 ust. 4-6 w związku z art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (według podstawy prawnej wskazanej w decyzjach organy oparły się na tekście jednolitym ustawy opublikowanym w Dz. U. z 2009 r. Nr 151, poz. 1220 ze zm.) oraz rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004 r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew (Dz. U. z 2004 r. Nr 228, poz. 2306 ze zm.) wydanego na podstawie art. 85 ust. 4 tej ustawy. Na kwotę wymierzonej kary pieniężnej złożyły się następujące elementy: obwód drzewa (art. 85 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody), stawka zależna od gatunku drzewa - w tym przypadku dębów szypułkowych (póz. 3 tabeli stanowiącej załącznik do rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004 r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew, zwaloryzowana o prognozowany średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych - art. 85 ust. 7 ustawy - wynosząca w czasie usunięcia obiektów 76,32 zł za 1 cm obwodu pnia), współczynnik różnicujący wynoszący 5,55 (póz. 3 tabeli stanowiącej załącznik do rozporządzenia Ministra Środowiska). Otrzymane kwoty zostały zwiększone trzykrotnie, stosownie do treści art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, co dało kwoty 301.162,53 zł za pierwsze drzewo i 257.957,78 zł za drugie drzewo wymienione w decyzji. Wymierzając powyższą karę pieniężną organ przyjął stawki obowiązujące w czasie, gdy jak ustalił, miało miejsce usunięcie przedmiotowych drzew, tj. w miesiącu październiku 2007 r. Zgodnie z art. 85 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody opłatę za usunięcie drzew ustala się na podstawie stawki zależnej od obwodu pnia oraz rodzaju i gatunku drzewa. Art. 85 ust. 4 ustawy przewiduje delegację ustawową, w myśl której minister właściwy do spraw środowiska określi, w drodze rozporządzenia: 1) stawki dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew, 2) współczynniki różnicujące stawki w zależności od obwodu pnia - kierując się zróżnicowanymi kosztami produkcji poszczególnych rodzajów i gatunków drzew oraz wielkościami przyrostu obwodu pni drzew. Zgodnie z art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody w wersji obowiązującej w czasie zdarzenia, tj. w październiku 2007 r. (t.j. Dz. U. z 2004 r. Nr 92, poz. 880 ze zm.) administracyjną karę pieniężną, o której mowa w art. 88 ust. 1, ustalało się, z zastrzeżeniem ust. 5, w wysokości trzykrotnej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów ustalonej na podstawie stawek, o których mowa w art. 85 ust. 4 pkt 1, ust. 5 i 6. Od dnia 15 listopada 2008 r. obowiązuje art. 89 ust. 1 w wersji, w myśl której administracyjną karę pieniężną, o której mowa w art. 88 ust. 1, ustala się w wysokości trzykrotnej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów ustalonej na podstawie stawek, o których mowa w art. 85 ust. 4-6. Różnica polega na tym, że w pierwszej wersji ustawa nakazywała uwzględniać przy obliczaniu kary za usunięcie drzew bez zezwolenia jedynie art. 85 ust. 4 pkt 1 (stawki dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew), natomiast w drugiej wersji, nakazuje uwzględniać m.in. cały art. 85 ust. 4 (stawki dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew oraz współczynnik różnicujący, wynoszący dla dębu 5,5, co powoduje zwiększenie kary o taki właśnie współczynnik). Wójt Gminy wymierzył skarżącej karę za usunięcie drzew bez zezwolenia według stawek obowiązujących w czasie zdarzenia (październik 2007 r.), jednak zastosował mechanizm obliczenia kary według przepisów obowiązujących obecnie. Niezrozumiałym pozostaje, jakie kryteria zadecydowały o takim sposobie wymierzenia kary. Z jednej bowiem strony organ uznał, że zastosowanie obecnie obowiązujących -- wyższych stawek byłoby dla strony krzywdzące, z drugiej jednak strony zastosował mniej korzystny dla strony obowiązujący obecnie mechanizm, uwzględniający tzw. współczynnik różnicujący, przewidziany w art. 85 ust. 4 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody, którego nie uwzględnia art. 89 ust. 1 ustawy w wersji obowiązującej dniu zdarzenia. Niekonsekwencji tej nie tłumaczy fakt braku przepisów intertemporalnych, które rozstrzygałyby, jaki stan prawny należy stosować w poszczególnych stanach faktycznych. Na gruncie przywołanych przez stronę skarżącą wyroków Sądu Najwyższego z dnia 29 sierpnia 2001 r., III RN 131/00 (OSNP 2002 z. 2, poz. 33) oraz z 9 marca 2004 r., III SK 19/04 (M. Prawn. 2005 nr 7, poz. 350) można sformułować tezę, w myśl której wobec braku w określonym akcie prawnym zaliczanym do szeroko rozumianego prawa publicznego wyraźnie sformułowanej materialnoprawnej normy intertemporalnej do zdarzeń objętych określoną sankcją, zaistniałych przed zmianą stanu prawnego, należy co do zasady stosować przepisy nowe, jednakże gdy przepisy dotychczasowe są względniejsze czy też łagodniejsze, to właśnie im należy przyznać pierwszeństwo zastosowania. W orzecznictwie sądowym wskazuje się również, że w przypadku braku w akcie prawnym przepisów międzyczasowych w grę może wchodzić zastosowanie jednej z trzech zasad: po pierwsze - zasady bezpośredniego działania prawa (nowe prawo od momentu wejścia w życie reguluje wtedy także wszelkie zdarzenia z przeszłości); po drugie - zasady dalszego obowiązywania dawnego prawa, zgodnie z którą prawo to mimo wejścia w życie nowych regulacji ma zastosowanie do zdarzeń, które wystąpiły w przeszłości; po trzecie - zasady wyboru prawa, zgodnie z którą wybór reżimu prawnego mającego zastosowanie do zdarzeń zaistniałych przed wejściem w życie nowego prawa pozostawia się zainteresowanym podmiotom (J. Mikołajewicz, Prawo intertemporalne. Zagadnienia teoretycznoprawne, Poznań 2000, s. 62 oraz m.in. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 31 stycznia 2005 r. P 9/04 OTK-A 2005/1/9 i uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 kwietnia 2006r, l OPS 1/06, ONSAiWSA 2006/3/71). W uchwale z dnia 10 kwietnia 2006r. Naczelny Sąd Administracyjny opowiedział się za stosowaniem zasady dalszego obowiązywania dawnego prawa powołując się na zakaz retroakcji. Pogląd ten został sformułowany przez NSA na tle porównywalnego stanu faktycznego. Przywołana uchwała dotyczyła bowiem zasady lex severwior retro non agit (ustawa surowsza nie działa wstecz) zakazującej stosowania surowszych sankcji administracyjnych wprowadzonych nowymi przepisami do zdarzeń, które miały miejsce przed ich wejściem w życie. Zasada ta wynika wprost z art. 15 ust. 1 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych z dnia 19 grudnia 1966 r. (Dz. U. z 1977 r. Nr 38, poz. 167). Podkreślić w tym miejscu należy także brak jednoznacznych kryteriów przyporządkowujących kary administracyjne w określonej dziedzinie prawa, a także szereg cech wspólnych kar pieniężnych wymierzanych w oparciu o przepisy prawa administracyjnego z grzywnami wymierzanymi w oparciu o przepisy karne. Istotą kary administracyjnej jest przymuszenie do respektowania nakazów i zakazów. Proces wymierzania kar pieniężnych należy zatem postrzegać w kontekście stosowania instrumentów władztwa administracyjnego. Kara ta nie jest konsekwencją dopuszczenia się czynu zabronionego, lecz skutkiem zaistnienia stanu niezgodnego z prawem, co sprawia, że ocena stosunku sprawcy do czynu nie mieści się w reżimie odpowiedzialności obiektywnej ( wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 15 stycznia 2007, sygn. akt P 19/06). Dopuszczalność stosowania administracyjnych kar pieniężnych, jako reakcji na naruszenie ustawowych obowiązków, nie budzi wątpliwości w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego (zob. wyrok TK z 15 stycznia 2007 r, sygn. P 19/06, OTK ZU nr 1/A/2007, póz. 2). Co więcej to, jaki sąd orzeka w konkretnych sprawach, jest kwestią wyboru o charakterze ustrojowo-organizacyjnym, a nie materialnoprawnym (zob. wyrok TK z 2 lipca 2002r., sygn. P 12/01, OTK ZU nr 4/A/2002, póz. 50). Sankcje administracyjne mają przede wszystkim znaczenie prewencyjne (zob. wyrok z 24 stycznia 2006 r., sygn. SK 52/04, OTK ZU nr 1/A/2006, póz. 6). Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 15 stycznia 2007r., stwierdził, że istotą kary administracyjnej jest przymuszenie do respektowania nakazów i zakazów (sygn. P 19/06). W motywach wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 23 kwietnia 2002r. K 2/01 (OTK-A 2002/3/27) podkreślono, że ustawodawca nie ma obowiązku określania charakteru prawnego poszczególnych instytucji w oparciu tylko o jedną metodę regulacji, a ich lokalizowanie w sferze prawa cywilnego, administracyjnego czy karnego należy – w razie wątpliwości interpretacyjnych - do orzecznictwa sądowego i doktryny. Przeprowadzone rozważania prowadzą do wniosku, iż z uwagi na funkcje pełnioną przez kary administracyjne należy uznać, że dla oceny zachowania się skarżącej polegającego na wycięciu drzew bez stosownego zezwolenia miarodajne są przepisy obowiązujące w dacie tego zdarzenia, nie zaś decyzji w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej. Oceniane zachowanie skarżącej, mogące stanowić delikt administracyjny, zostało bowiem całkowicie ukształtowane (sfinalizowane, skonsumowane) pod rządem przepisów obowiązujących w dacie wycinki drzew. Dodatkowo jako argument przemawiający za uznaniem, iż do zdarzeń sprzed 15 listopada 2008 r. należy stosować przepisy w brzmieniu obowiązującym przed zmianą ustawy można również przywołać fragment uzasadnienia projektu ustawy z dnia 3 października 2008 r. o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz niektórych innych ustaw (po uchwaleniu opublikowanej w Dz. U. z 2008 r. Nr 201, poz. 1237, która z dniem 15 listopada 2008 r. zmieniła treść art. 89 ust. 1 omawianej ustawy. Na str. 12 uzasadnienia projektu stwierdzono: "W obecnym stanie prawnym opłaty za usunięcie drzew są wyższe od kar pieniężnych jako instrumentu odpowiedzialności administracyjnej. Uregulowanie tego zagadnienia nastąpiło przez zmianę art. 89 ust. 1". Powyższe stwierdzenie świadczy o tym, że prawodawca dostrzegał pewnego rodzaju niekonsekwencję w przepisach prawa, a projektowana (i później uchwalona) zmiana ustawy o ochronie przyrody służyła jej usunięciu. W uzasadnieniu wyroku z dnia 12 grudnia 2001 r, III SA 3144/00 Naczelny Sąd Administracyjny wyraził pogląd, w myśl którego jeśli treść normy prawnej można wyprowadzić w sposób niebudzący wątpliwości z przepisu zgodnie z wykładnią językową, to brak jest podstaw do modyfikowania wyników tej wykładni przez stosowanie wykładni celowościowej. Taki zabieg prowadzi do niedopuszczalnego "poprawiania" prawa przez stosujący je organ, który w tym wypadku przyznawałby sobie kompetencje ustawodawcy. Reasumując tą część rozważań Sąd uznał, iż w zaskarżona decyzja oraz poprzedzającą ją decyzja organu pierwszej instancji została wydana z naruszeniem prawa materialnego, tj. art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody w zakresie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzew. Wojewódzki Sąd Administracyjny nie aprobuje zarzutu skarżącej dotyczącego niezgodności z art. 217 Konstytucji możliwości określania stawek za usuwanie drzew w drodze rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004 r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew (Dz. U. z 2004 r. Nr 228, poz. 2306 ze zm.), a nie w ustawie oraz nieuwzględnienia w nim kosztów produkcji poszczególnych rodzajów i gatunków drzew należy stwierdzić, że w dotychczasowym orzecznictwie sądowym możliwość stosowania tego rozporządzenia przy obliczaniu kar pieniężnych za usunięcie drzew bez zezwolenia nie budziła wątpliwości, z czym zgadza się Sąd rozpoznający niniejszą sprawę. Zdaniem Sądu ww. rozporządzenie nie zostało wydane z przekroczeniem delegacji ustawowej. Odnosząc się do tego zarzutu wskazać również należy, że w świetle dominującego w orzecznictwie zapatrywania, sądy administracyjne nie są uprawnione do konkurującego z kompetencją Trybunału Konstytucyjnego badania legalności ustaw oraz aktów prawa z ustawą zrównanych. Zatem problem konstytucyjności nieokreślonych przepisów należy rozważyć jedynie w zakresie oceny zaistnienia wątpliwości uzasadniających przedstawienie Trybunałowi Konstytucyjnemu pytania prawnego. Zgodnie z art. 193 Konstytucji każdy sąd może przedstawić Trybunałowi Konstytucyjnemu pytanie prawne co do zgodności aktu normatywnego z Konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi lub ustawą, jeżeli od odpowiedzi na pytanie prawne zależy rozstrzygnięcie sprawy toczącej się przed sądem. W sytuacji gdy takie wątpliwości nie zachodzą, tak jak to ma miejsce w niniejszej sprawie, brak jest podstaw do przedstawienia Trybunałowi Konstytucyjnemu pytania prawnego w zakresie określonym w zarzucie skarżącej. Przechodząc do oceny pozostałych zarzutów skargi w pierwszej kolejności należy odnieść się do ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie przez organy administracyjne a dotyczących drzewa określanego w zaskarżonej decyzji jako "dąb tiret 2". Z ustaleń tych wynika, drzewo to będące pniem o obwodzie 203 cm, stanowiło pozostałość dębu wyłamanego przed 1998 r., w czasie gdy nieruchomość dzierżawiona przez M.B. wchodziła w skład PGR. Skarżąca została natomiast dzierżawcą zespołu pałacowo-parkowego w 2003 r. Zeznający w sprawie w charakterze świadków M.Z. i M.L. podali, że drzewo to faktycznie nie istniało od czasu likwidacji PGR, a przynajmniej od 1998 r. Było to tylko pniak z wygnitym środkiem i nierównymi brzegami, pozostałości po kłodzie, a w dniu zdarzenia (tj. usuwania pierwszego z drzew) "nierówności tego pniaka zostały obcięte przy ziemi". Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie w odniesieniu do przedmiotowego obiektu Wójt Gminy stwierdził, iż z uwagi na brak w przepisach prawa definicji legalnej pojęcia "drzewo" celem ustalenia znaczenia tego pojęcia należy sięgnąć do nauk przyrodniczych i języka potocznego. O drzewie można mówić wtedy, gdy posiada ono pień i koronę, system korzeniowy oraz przymiot rośliny wieloletniej. Charakteru drzewa nie tracą przy tym te obiekty przyrodnicze, które wskutek zjawisk przyrodniczych czy ingerencji człowieka utraciły pień lub koronę. Istotne jest bowiem to czy konkretny obiekt kiedykolwiek posiadał wszystkie niezbędne składniki drzewa, a nie to czy dysponował nimi w chwili usuwania. Tym samym jeśli drzewo posiadało wszystkie wyżej wymienione elementy, lecz z jakichś przyczyn można mówić o jego obumarciu, to i tak mamy do czynienia z drzewem. Ustawodawca w art. 86 ust. 1 pkt 9 ustawy o ochronie przyrody zwolnił usunięcie drzew obumarłych lub nierokujących szans na przeżycie z obowiązku ponoszenia opłat za korzystanie ze środowiska, ale nie z obowiązku uzyskania zezwolenia. Drzewami będą więc wszystkie obiekty spełniające wyżej określone wymagania, bez względu na żywotność. Organ uznał za błędną i nie popartą żadnymi podstawami prawnymi argumentację strony skarżącej, że czynności w odniesieniu do drzewa tiret 2 (niższy pień) polegały nie na jego usunięciu, a na skróceniu pniaka. Wszelkie czynności dotyczące drzew, a już z całą pewnością te związane ze "skróceniem pniaka" wymagają zezwolenia właściwego organu. Nadto zgodnie ze stanowiskiem orzecznictwa i doktryny pozbawienie drzewa któregoś z jego elementów (np. korony) nie pozbawia go statusu drzewa. Organ stwierdził również, że drzewo tiret 2 zostało usunięte, podobnie jak drzewo tiret 1, w październiku 2007 r., nie można natomiast mówić, że usunięcie miało miejsce przed 1998 r. Na gruncie nauk dendrologicznych przyjmuje się, iż do występowania drzewa niezbędne jest łączne spełnienie dwóch warunków, tzn. musi ono posiadać pień i koronę (B. Sękowski: Pomologia systematyczna, tom 1, Warszawa 1993, s. 9). Pogląd ten podziela orzecznictwo sądowoadministracyjne (wyrok NSA 6 listopada 1996 r., SA/Rz 1055/95, Samorząd Terytorialny 1997 r. nr 12, póz. 69). Dodatkowo w doktrynie przyjmuje się za wystarczający wymóg, aby oba te warunki były spełnione w obojętnie którym stadium życia rośliny (K. Gruszecki, Ochrona drzew i krzewów w miastach i wsiach w świetle nowych uregulowań prawnych, Samorząd Terytorialny 2003 nr 1-2, póz. 117). Nie ulega zatem wątpliwości, że obiekt określony w zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Wójta Gminy jako "dąb tiret 2" był drzewem. Nie można natomiast zgodzić się ze stanowiskiem organu, że czynność podjęta w odniesieniu do tego obiektu, za którą w wydanych w sprawie decyzjach nałożono administracyjną karę pieniężną, stanowiła usunięcie drzewa w rozumieniu art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody. W wyroku z dnia 28 grudnia 1988 r., SA/Lu 768/88 (ONSA 1989 nr 2, póz. 98) Naczelny Sąd Administracyjny wyraził pogląd, iż usunięcie konarów drzewa prowadzące do jego obumarcia jest równoznaczne z jego usunięciem. Tym bardziej zatem należy uznać, że drzewo zostało usunięte w sytuacji, gdy pozostała po nim obumarła część pnia wraz z bryłą korzeniową, jak miało to miejsce w odniesieniu do dębu tiret 2. Skoro zebrane w sprawie dowody z zeznań ww. świadków wskazują, że drzewo tiret 2 przestało faktycznie istnieć przed 1998 r., tzn. utraciło wówczas koronę i większą część pnia oraz obumarło, to nie można przyjąć, że zostało ono usunięte w październiku 2007 r., oczywistym jest bowiem, że nie można usunąć dwa razy tego samego drzewa. Jednak nawet gdyby zaakceptować pogląd, że drzewo tiret 2 przetrwało do października 2007 r., (pomimo iż zdaniem Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę, według poczynionych ustaleń faktycznych usunięto je przed 1998 r.) to i tak nie zachodziły podstawy do wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za jego usunięcie. Do tego czasu przetrwała bowiem część pnia drzewa wraz z tkwiącą w ziemi bryłą korzeniową. Po zabiegu polegającym na skróceniu pnia w ziemi nadal pozostała bryła korzeniowa wraz z częścią pnia wystającą nieznacznie ponad poziom gruntu. Gdyby uznać, że skrócenie pozostałego po drzewie pnia przy pozostawieniu w ziemi bryły korzeniowej stanowi usunięcie drzewa, to teoretycznie każde drzewo możnaby usuwać nieskończoną ilość razy każdorazowo skracając jego pień, a każda taka czynność dokonana bez zezwolenia wymagałaby nałożenia administracyjnej kary pieniężnej w pełnej przewidzianej przez ustawę wysokości. Taki wniosek byłby zaś sprzeczny nie tylko z podstawowymi założeniami ustawy, ale i z zasadami logicznego rozumowania. Sąd rozpoznający niniejszą sprawę podziela pogląd strony skarżącej, iż do usunięcia drzewa tiret 2 doszło przed 1998 r., w związku z czym stronie skarżącej nie można wymierzyć administracyjnej kary pieniężnej za ten czyn. Poczynione w sprawie ustalenia faktyczne wskazują, że pierwsze z drzew - "dąb tiret 1", tj. wyższy pień o obwodzie 237 cm, uległo poważnemu uszkodzeniu wskutek uderzenia pioruna w czasie burzy w lipcu 2007 r., po czym w październiku 2007 r. przełamało się, przewróciło na drogę i zostało usunięte. Zdaniem skarżącej, czynności przeprowadzone w odniesieniu do tego obiektu ograniczyły się do "uprzątnięcia" i "uporządkowania" pozostałości po drzewie, które przestało istnieć z przyczyn naturalnych, nie mogło być zatem mowy o bezprawnym usunięciu drzewa w rozumieniu ustawy o ochronie przyrody. W ocenie Sądu, brak jest jednak podstaw do uwzględnienia podniesionego w skardze zarzutu naruszenia prawa materialnego, tj. art. 88 ust. 1 i 2 ustawy o ochronie przyrody, polegającego na błędnym przyjęciu, że drzewem w rozumieniu ustawy jest również drzewo martwe, niestanowiące integralnej całości i nie utrzymujące się o własnych siłach. Za słusznością stanowiska organu w tym zakresie przemawia nie tylko treść obecnie obowiązującej ustawy o ochronie przyrody, ale również bogate orzecznictwo sądowe. W wyroku z dnia 18 grudnia 2008 r., II SA/Lu 448/08, LEX nr 585282, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie stwierdził, że skoro według art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody administracyjną karę pieniężną wymierza się za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia, art. 83 ust. 6 ustawy stanowi zamknięty katalog przypadków, w których wspomniana kara nie znajduje zastosowania. W tej sytuacji bez znaczenia dla oceny zasadności stanowiska organów administracji publicznej pozostaje argumentacja sprowadzająca się do wykazania, że usunięte drzewa były wyrwane przez wichurę, połamane czy też nie w pełni żywotne. Wprawdzie art. 86 ust. 1 pkt 9 ustawy o ochronie przyrody stanowi, że nie pobiera się opłat za usuwanie m.in. drzew, które obumarły lub nie rokują szans na przeżycie, z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości, ale z przepisu tego nie wynika, że usuwanie takich drzew bez zezwolenia nie jest deliktem administracyjnym i nie podlega pieniężnej karze administracyjnej (wyrok WSA w Lublinie z 25 października 2007 r., II SA/Lu 617/07, LEX nr 384135). Wymienienie w ustawie o ochronie przyrody wprost obumarłych drzew, jako nie objętych obowiązkiem ponoszenia opłat w związku z usunięciem obok drzew, których usunięcie nie wymaga zezwolenia przesądza jednoznacznie, iż usuwanie obumarłych drzew wymaga zezwolenia (wyrok WSA w Warszawie z 7 września 2005 r., IV SA/Wa 735/05, LEX nr 192878). Usunięcie drzew obumarłych jak i zagrażających bezpieczeństwu ludzi lub mienia w istniejących obiektach budowlanych wymaga uzyskania zezwolenia. Nadto to właściwy organ, kompetentny w zakresie ochrony przyrody, dokonuje oceny czy wskazane drzewo jest obumarłe lub zagraża bezpieczeństwu. Posiadacz nieruchomości nie jest podmiotem uprawnionym do dokonywania tego typu ocen i decydowania o tym czy i które drzewo należy usunąć (wyrok NSA z 31 stycznia 2008 r., II OSK 1970/06, LEX nr 437687). Z kolei w wyroku z dnia 19 lutego 2009 r., II OSK 204/08, LEX nr 518204 Naczelny Sąd Administracyjny wyraził pogląd, w myśl którego obumarcie drzewa może, co najwyżej stanowić uzasadnienie wniosku o wydanie zezwolenia na usunięcie takiego drzewa, lecz nie może usprawiedliwiać samowolnego działania osoby dokonującej wycięcia drzewa. Organ właściwy do wydania zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów dokonuje oceny, czy podane we wniosku drzewo jest obumarłe i jakie są przyczyny obumarcia, jak też, czy drzewo rokuje (bądź nie rokuje) szans na przeżycie i wobec tego, czy możliwe jest wydanie stosownego zezwolenia na jego usunięcie. Posiadacz nieruchomości nie posiada uprawnień do samodzielnej oceny żywotności drzew lub krzewów i samowolnego usunięcia tych, które według jego oceny są obumarłe i nie rokują szans na przeżycie. Przepis, art. 86 ust. 1 pkt 9 ustawy o ochronie przyrody zwalnia od opłat za usunięcie drzew, które obumarły lub nie rokują szansy na przeżycie i to z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości, lecz nie zwalnia z konieczności uzyskania zezwolenia na ich usunięcie. Z tych przyczyn kwestia stanu drzewa (obumarcia) może mieć znaczenie przy naliczaniu opłaty za usunięcie drzewa (art. 84 - art. 86 ustawy), ale nie przy wymierzaniu kary administracyjnej. Przedstawione wyżej poglądy orzecznictwa sądowego potwierdza również piśmiennictwo powstałe na gruncie aktualnego stanu prawnego, tj. po wejściu w życie ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, które wyraża pogląd, że usunięcie drzew zgodnie z postanowieniami art. 86 ust. 1 pkt 5 ustawy, zwolnione będzie jedynie z obowiązku poniesienia opłaty za korzystanie ze środowiska, ale i tak na ogólnych zasadach powinno poprzedzać je wydanie przez organ administracji wymaganego zezwolenia. Gdyby miało być odwrotnie, to zwolnienie z obowiązku ponoszenia opłat byłoby zbędne, gdyż usunięcie kategorii drzew stwarzających zagrożenie byłoby zwolnione z obowiązku uzyskania zezwolenia (K. Gruszecki, Glosa do wyroku WSA w Lublinie z 18 grudnia 2008 r., II SA/Lu 448/08, Finanse Komunalne 2010 r. nr 7-8, poz. 118). Podobnie rzecz ma się z drzewami obumarłymi, których usunięcie zwolnione jest na podstawie art. 86 ust. 1 pkt 9 ustawy z obowiązku uiszczenia opłaty, jednakże nie z konieczności uzyskania zezwolenia właściwego organu. Na skutek wejścia w życie ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody i uwzględnienia w art. 86 ust. 1 pkt 9 drzew obumarłych lub nie rokujących szansy na przeżycie, z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości, jako zwolnionych od opłaty jednakże nie z obowiązku uzyskania zezwolenia na usunięcie, straciły aktualność te poglądy doktryny, w myśl których drzewem w rozumieniu ustawy jest tylko obiekt żywy, jak miało to miejsce na gruncie poprzednio obowiązującej ustawy z dnia 16 października 1991 r. o ochronie przyrody (stanowisko takie prezentował m.in. K. Gruszecki w artykule Ochrona drzew i krzewów w miastach i wsiach w świetle nowych uregulowań prawnych, Samorząd Terytorialny 2003, nr 1-2, poz. 117). W doktrynie można się również spotkać z poglądem, w myśl którego "jeżeli drzewo stwarza zagrożenie i nie ma innej możliwości uchylenia zagrożenia jak usunięcie drzewa, to stan wyższej konieczności uchyla bezprawność usunięcia drzewa, jeżeli dobro poświęcone (wartość przyrodnicza drzewa) nie przedstawia wartości oczywiście wyższej od dobra ratowanego. Innymi słowy, jeżeli drzewo stwarza zagrożenie dla życia ludzi albo grozi zwaleniem na sąsiedni budynek, to stan wyższej konieczności usprawiedliwia usunięcie drzewa bez zezwolenia" (Opłaty i kary pieniężne w ochronie środowiska. Komentarz do przepisów ustaw, Warszawa 2009, s. 214). Formułuje się też pojęcie stanów nadzwyczajnych jako usuwających podstawy do ponoszenia odpowiedzialności administracyjnej. Zwolennicy tej koncepcji przyjmują, że stany nadzwyczajne występują wówczas, gdy celem działania jest uniknięcie zagrożenia dla zdrowia lub życia człowieka, uszczerbku w mieniu i innych wartości chronionych, a działanie jest podjęte bez zbędnej zwłoki, co uniemożliwia uzyskanie wymaganego stanowiska organów administracji (M. Wincenciak, Sankcje administracyjne i procedura ich wymierzania, Warszawa 2008, s. 152). Nie odnosząc się merytorycznie do słuszności tych poglądów należy stwierdzić, że taki stan w niniejszej sprawie nie zachodził, bowiem strona miała wystarczającą ilość czasu na zwrócenie się do Wójta Gminy z wnioskiem o wydanie zezwolenia na usunięcie drzewa, o którym mowa w zaskarżonej decyzji. Jak wskazują poczynione w sprawie ustalenia faktyczne oraz jak przyznał S.B. w znajdującym się w aktach administracyjnych oświadczeniu z dnia [...] marca 2009 r., uszkodzenie drzewa przez burzę nastąpiło w lipcu 2007 r., zaś jego usunięcie odbyło się dopiero w październiku 2007 r. Postępujące uszkodzenia pnia i korony drzewa na skutek silnych wiatrów i wzrastające w związku z tym zagrożenie zawaleniem się drzewa na drogę czy też pobliskie zabudowania nie mogą stanowić usprawiedliwienia dla podjętej przez S.B. decyzji o natychmiastowym usunięciu drzewa bez zezwolenia właściwego organu, gdy weźmie się pod uwagę trwającą kilka miesięcy (tj. od lipca 2007 r.) bierność strony i zwlekanie ze złożeniem wniosku do wójta o wyrażenie zgody na usunięcie drzewa. Jednak nawet gdyby uznać, że stan zagrożenia zawaleniem się drzewa nie powstał na skutek uderzenia pioruna w lipcu 2007r., lecz pojawił się nagle i niespodziewanie w październiku tego roku i w związku z tym zaistniała konieczność natychmiastowego jego usunięcia, to i tak tego rodzaju działanie mogło się odbyć w zgodzie z obowiązującymi przepisami prawa. Przepis art. 14 § 2 k.p.a. pozwala bowiem na odstępstwo od zasady pisemności i załatwienie sprawy ustnie, gdy przemawia za tym interes strony, a przepisy prawa nie stoją temu na przeszkodzie. W takich sytuacjach, stosownie do treści art. 109 § 2 k.p.a. decyzja załatwiająca sprawę może być ogłoszona stronom ustnie i co więcej, może zostać jej nadany rygor natychmiastowej wykonalności, gdy jest to niezbędne ze względu m.in. na ochronę zdrowia lub życia ludzkiego, co wynika z art. 108 § 2 k.p.a. W takiej nadzwyczajnej sytuacji należało zwrócić się choćby telefonicznie do Wójta Gminy lub upoważnionego pracownika Urzędu Gminy o niezwłoczne przybycie na miejsce i wydanie ustnej decyzji zezwalającej na natychmiastowe usunięcie drzewa powodującego zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego czy też mienia o znacznych rozmiarach. Brak jest także podstaw do uwzględnienia podniesionych w skardze zarzutów naruszenia prawa materialnego, tj. art. 84 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, polegającego na błędnym przyjęciu, że w uznanej przez organ dacie usunięcia drzew S.B. zarządzał w imieniu strony jej gospodarstwem rolnym i działanie podjęte przez niego w październiku 2007 r. mieściło się w zakresie czynności zwykłego zarządu. W świetle poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych orzekające w sprawie organy prawidłowo przypisały administracyjną odpowiedzialność za usunięcie drzewa tiret 1 M.B. jako posiadaczowi dzierżawionego gospodarstwa oraz przyjęły, iż w czasie wskazanym w zaskarżonej decyzji jako data usunięcia drzew S.B. zarządzał w imieniu skarżącej dzierżawionym przez nią gospodarstwem rolnym, przy czym potwierdza to nie tyle dowód z pełnomocnictwa udzielonego przez skarżąca ojcu na okres od [...] grudnia 2008 r. czy też innych zgromadzonych przez organ dokumentów, ale również zeznania przesłuchanych świadków. Świadkowie M.Z., A.Z. oraz Z.S. podali, że na co dzień polecenia związane z prowadzeniem gospodarstwa wydawał S.B., który traktowany był jako "szef" i pracodawca osób zatrudnionych w gospodarstwie. Podobnie zeznania innych świadków, tj. D.W., W.J., A.S., W.A. oraz J.P. potwierdzają, że to faktycznie S.B., a nie M.B. zarządzał gospodarstwem rolnym jeszcze przed [...] grudnia 2008 r. Załatwiał on wiele spraw urzędowych związanych z jego prowadzeniem, dbał o posesję, postrzegany był przez mieszkańców nawet jako rzeczywisty dzierżawca, a nawet właściciel przedmiotowego gospodarstwa. Miał on swobodę w podejmowaniu decyzji dotyczących przedmiotu dzierżawy tym bardziej, że formalny dzierżawca, tj. M.B. przebywała tam sporadycznie i raczej okazjonalnie. Dodatkowo świadek W.A. (sołtys wsi [...]) zeznał, że M.B. widział tylko dwukrotnie od czasu zawarcia umowy dzierżawy zespołu parkowo-pałacowego w 2003 r. i to tylko przy okazji spotkań w Urzędzie Gminy. Nadto również sama M.B. zeznała, że S.B. wraz z nią zamieszkuje w [...], a ona sama rzadko bywa w miejscu zamieszkania. Pod jej nieobecność gospodarstwem przed dniem [...] grudnia 2008 r. zarządzali "najczęściej rodzice lub członkowie rodziny". Niezwykle istotne znaczenie dla uznania, że organy orzekające w sprawie dokonały prawidłowej oceny zgromadzonych w sprawie dowodów, miała również treść skierowanego pod adresem organu pierwszej instancji oświadczenia S.B. z dnia [...] marca 2009 r. W oświadczeniu tym S.B. nie tylko przedstawił się jako pełnomocnik skarżącej, członek jej rodziny i "cedent dzierżawy nieruchomości", ale przedstawił również własną wersję zdarzenia. Podał również, że to on sam podjął decyzję o natychmiastowym usunięciu drzewa, zawiadomił o zdarzeniu sąsiada oraz zwrócił się do kilku innych osób o udział w usuwaniu zagrożenia. Nadto to on sam dokonał obłamania gałęzi utrzymującej drzewo w pozycji podwieszonej do sąsiedniego drzewa, co było bezpośrednią przyczyną zawalenia się kłody drzewa na ziemię i rozkawałkowania jej. Treść tego oświadczenia jednoznacznie wskazuje, że S.B. odgrywał wiodącą rolę w usuwaniu drzewa wskazanego w zaskarżonej decyzji, kierował tymi czynnościami i podejmował związane z tym decyzje. Powyższe okoliczności potwierdzają ustalenia organów, iż S.B. faktycznie zarządzał w imieniu córki dzierżawionym przez nią gospodarstwem rolnym w okresie również sprzed udzielenia przez M.B. pisemnego pełnomocnictwa do tych czynności. Brak jest również podstaw do uwzględnienia zarzutu, iż M.B. nie wiedziała nic o fakcie usuwania drzewa i nie mogła temu zapobiec. Odpowiedzialność administracyjna za bezprawne wycięcie drzew nie jest bowiem uzależniona od winy ukaranego. Jest to odpowiedzialność zobiektywizowana i aby obarczyć nią określoną osobę trzeba wykazać, iż istnieje związek przyczynowy pomiędzy działaniem tego podmiotu, a zniszczeniem drzew lub krzewów. Co więcej, dla odpowiedzialności administracyjnej przewidzianej w art. 88 ustawy o ochronie przyrody nie jest konieczne osobiste działanie ukaranego. Ponosi on odpowiedzialność za takie czynności osób trzecich, na które strona się godziła (wyrok NSA z 11 marca 2009 r., II OSK 329/08). Ani w toku postępowania, ani w skardze strona nie uprawdopodobniła, aby została pozbawiona władztwa nad dzierżawionym przez siebie gospodarstwem. Ustalenia faktyczne poczynione przez organy orzekające w sprawie wskazują przy tym, że powierzyła ona swemu ojcu S.B. zarządzanie w swoim imieniu przedmiotem dzierżawy, również w okresie, w którym miało miejsce usunięcie pierwszego z wymienionych w decyzji drzew, pomimo braku stwierdzającego ten fakt pisemnego pełnomocnictwa. Strona skarżąca podnosiła, że brak jest podstaw do uznania aby S.B. kierował czynnościami zmierzającymi do usunięcia pierwszego z wymienionych w decyzji drzew i wydawał w tym przedmiocie polecenia, zaś usunięcie drzewa było wynikiem zgodnej woli mieszkańców wsi [...]. Pomijając już treść wspomnianego wcześniej oświadczenia S.B. z dnia [...] marca 2009 r. wskazującego na odmienną wersję zdarzeń, okoliczność ta nie ma znaczenia dla przypisania administracyjnej odpowiedzialności za usunięcie drzewa, przyjmuje się bowiem, że jeżeli sprawca uzyskał zgodę właściciela (użytkownika, posiadacza) nieruchomości (nawet dorozumianą) na usunięcie drzew rosnących na jego nieruchomości, to wówczas ciężar ochrony przyrody za wycięcie drzew bez wymaganego prawem zezwolenia ponosi właściciel (użytkownik, posiadacz) nieruchomości (wyrok WSA w Szczecinie z 28 stycznia 2009 r., II SA/Sz 782/08, wyrok NSA z 11 marca 2009 r., II OSK 329/08). Przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe nie dostarczyło natomiast podstaw do przyjęcia, aby S.B. jako zarządzający gospodarstwem w imieniu córki wyrażał sprzeciw co do usunięcia drzewa. Przeciwnie, zebrane dowody pozwoliły organom orzekającym w sprawie na ustalenie, że co najmniej godził się on na ten fakt, przy czym ustalenie to należy uznać za prawidłowe. Mając na uwadze przedstawione wyżej okoliczności Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał za prawidłowe ustalenia organów dotyczące drzewa określonego w zaskarżonej decyzji i decyzji ją poprzedzającej jako "dąb tiret 1". Reasumując, Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, iż w świetle powyższych rozważań zaskarżona decyzja oraz poprzedzająca ją decyzja organu pierwszej instancji zostały wydane z naruszeniem prawa materialnego, tj. art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody w zakresie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzewa oznaczonego jako "dąb tiret 2" poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że przycięcie pozostałości pnia pozbawionego jego zasadniczej części oraz korony, przy pozostawieniu jego resztek i bryły korzeniowej, stanowi usunięcie drzewa w rozumieniu ustawy o ochronie przyrody, a także z naruszeniem art. 89 ust. 1 tej ustawy w zakresie wysokości wymierzonej kary za usunięcie drzewa oznaczonego jako "dąb tiret 1". Z uwagi na powyższe Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 a i c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) uchylił zaskarżoną decyzję i decyzję ja poprzedzająca Wójta Gminy z dnia [...] grudnia 2009r. Rozpoznając ponownie sprawę organy administracji publicznej powinny uwzględnić rozważania Sądu w odniesieniu do obiektu wskazanego w decyzjach jako dąb tiret 2, zaś w odniesieniu do dębu tiret 1 zastosować przepisy prawa obowiązujące w dniu zdarzenia zarówno w zakresie stawek administracyjnej kary pieniężnej jak i mechanizmu jej wymierzania. Orzeczenie zawarte w pkt II wyroku wynika z art. 152 p.p.s.a., natomiast rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów postępowania znajduje oparcie w art. 200 oraz art. 205 § 1 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło