II GSK 2009/11
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2013-01-30
Skład orzekający: Magdalena Bosakirska, Ludmiła Jajkiewicz, Wojciech Kręcisz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przepis art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym ma zastosowanie wyłącznie do sytuacji nieoczekiwanych i nadzwyczajnych, wyłączających odpowiedzialność przedsiębiorcy za naruszenia przepisów o transporcie drogowym?Ratio decidendi
Przepis art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym odnosi się wyłącznie do zdarzeń lub okoliczności nieoczekiwanych i nadzwyczajnych, których podmiot wykonujący przewozy nie mógł przewidzieć i na które nie miał wpływu. Naruszenia takie jak świadome wykonywanie przewozu w okresie zakazów lub samowolna ingerencja w urządzenie rejestrujące nie mieszczą się w zakresie tego przepisu, a odpowiedzialność przedsiębiorcy ma charakter obiektywny. Sąd I instancji prawidłowo ocenił zakres zastosowania tego przepisu i nie naruszył prawa materialnego ani procesowego.Stan faktyczny
L. –T. I. T. und S. GmbH Spółka z o.o. została ukarana karą pieniężną przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego za wykonywanie przewozu drogowego w okresie obowiązywania zakazów oraz za samowolną ingerencję w urządzenie rejestrujące pojazdu. Naruszenia te zostały stwierdzone podczas kontroli drogowej w czerwcu 2010 r. Spółka odwołała się bezskutecznie, a następnie zaskarżyła decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który oddalił skargę. Spółka wniosła skargę kasacyjną do NSA.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną i zasądził od skarżącego na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 900 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Magdalena Bosakirska Sędzia NSA Ludmiła Jajkiewicz Sędzia del. WSA Wojciech Kręcisz (spr.) Protokolant Sebastian Gajewski po rozpoznaniu w dniu 30 stycznia 2013 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej L. –T. I. T. u. S. G. Spółki z o.o. w G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 23 lutego 2011 r. sygn. akt VI SA/Wa 2451/10 w sprawie ze skargi L. –T. I. T. u. S. G. Spółki z o.o. w G. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2010 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej 1) oddala skargę kasacyjną; 2) zasądza od L. –T. I. T. u. S. G. Spółki z o.o. w G. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 900 (dziewięćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z dnia 23 lutego 2011 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. oddalił skargę L-T I. T. und S. GmbH Sp. z o.o. z siedzibą w G. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2010 r. w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym.
Relacjonując przebieg postępowania Sąd I instancji podał, że P. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] lipca 2010 r. nałożył na L. –T. I T und S GmbH Sp. z o.o. karę pieniężną w wysokości 6000 zł. za:
- wykonywanie przewozu drogowego w okresie obowiązywania zakazów lub ograniczeń ruchu określonej kategorii pojazdów,
- samowolną ingerencję w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe, wskutek której nastąpiła zmiana wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi.
Powyższe ustalono podczas kontroli drogowej pojazdu marki Scania z naczepą marki Schmitz w dniu 2 czerwca 2010 r. na drodze krajowej nr 7 w miejscowości Przejazdowo. Kontrolowanym zespołem pojazdów L. –T. I. T und Spedition GmbH Sp. z o.o. wykonywała przewóz drogowy rzeczy z Dąbrowy do Gdańska.
Decyzją z dnia [...] września 2010 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego, po rozpatrzeniu odwołania strony, utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu organ podał, że odpowiedzialność administracyjna nie wynika ze stopnia winy, bądź społecznej szkodliwości czynu, lecz opiera się wyłącznie na obiektywnym naruszeniu przepisów prawa, a za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy odpowiada zatrudniające ich przedsiębiorstwo transportowe.
Organ II instancji nie znalazł podstaw do zastosowania przepisu art. 93 ust. 7 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jednolity: Dz. U. z 2007 r., Nr 125, poz. 874 ze zm.), dalej: ustawa o transporcie drogowym, odnoszącego się do przypadków naruszeń powstałych w wyniku zdarzeń lub okoliczności, których podmiot wykonujący przewozy nie mógł przewidzieć, czyli sytuacji nadzwyczajnych, o incydentalnym charakterze. W niniejszej sprawie naruszenie obowiązujących norm miało charakter świadomy, mimo dyspozycji ze strony pracodawcy do zaprzestania wykonywania transportu drogowego w okresie obowiązywania zakazów lub ograniczeń ruchu określonej kategorii pojazdów. Przepis art. 92a ust. 4 ustawy o transporcie drogowym przewiduje, iż postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy nie wszczyna się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot wykonujący przewóz nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Zastosowanie ww. przepisu możliwe jest jednak tylko w wypadku stwierdzenia podczas kontroli drogowej naruszeń z zakresu wskazanego w przedmiotowym przepisie. W niniejszej sprawie na stronę nałożono karę pieniężną z tytułu wykonywania przewozu drogowego w okresie obowiązywania zakazów lub ograniczeń ruchu określonej kategorii pojazdów. Naruszenie to nie zostało wymienione w art. 92a ust. 1 pkt. 1 -3 ustawy o transporcie drogowym, a co za tym idzie - nie może zostać zastosowana dyspozycja tego przepisu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalając skargę na powyższą decyzję przypomniał w pierwszej kolejności, że skarżący wniósł w petitum skargi o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji, a więc o dokonanie jej kontroli w trybie nadzwyczajnym. Sąd podał, że skarżący żąda stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071 ze zm.), dalej: k.p.a., tzn. z powodu jej wydania bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. To żądanie przesuwa sprawę badania prawidłowości zaskarżonej decyzji z płaszczyzny interpretacji prawa – badania właściwego zastosowania powołanych w niej przepisów, na płaszczyznę bezpośredniego porównania treści zaskarżonej decyzji z treścią obowiązującego prawa – przy założeniu, że treść decyzji pozostaje w sprzeczności z treścią przepisu przez proste ich zestawienie ze sobą. Nie chodzi tu bowiem o błędy w wykładni prawa, ale o przekroczenie prawa w sposób jasny i niedwuznaczny. Zarzut nieważności wyłącza z oceny wady postępowania, w którym zaskarżona decyzja została wydana, ponieważ ocenie podlega sama decyzja i jej skutki prawne, a nie poprzedzające ją postępowanie.
Sąd zwrócił uwagę, że organy stwierdziły, że skarżący naruszył ogólny zakaz zawarty w § 2 rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 31 lipca 2007 r. w sprawie okresowych ograniczeń oraz zakazu ruchu niektórych pojazdów na drogach (Dz.U. Nr 147, poz. 1040 ze zm.), a jednocześnie nie było podstaw do zaliczenia jego pojazdu do pojazdów wymienionych w § 3 rozporządzenia, określającym wyłączenia z ogólnego zakazu. Kierowca pojazdu poddanego kontroli został zatrzymany o godz. 20:30 w przeddzień święta Bożego Ciała, będący dniem ustawowo wolnym od pracy. W tym dniu obowiązywał zakaz poruszania się pojazdów o określonej kategorii, do której należał samochód skarżącego, w godz. 18:00 - 22:00 (§ 2 pkt 2 rozporządzenia). Pojazd skarżącego nie podlegał wyłączeniu, wynikającemu z § 3 rozporządzenia. W tej sytuacji nałożenie kary pieniężnej było zasadne, a tłumaczenie skarżącego, iż pojazd nie zagrażał nikomu nie zasługuje na aprobatę, gdyż odpowiedzialność przedsiębiorcy za to naruszenie, miała charakter odpowiedzialności obiektywnej.
Skarżący zarzucił naruszenie art. 92a ust. 4, ust. 5, a także art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym, które statuują zasadę ograniczonej odpowiedzialności przedsiębiorcy lub innego podmiotu wykonującego przewóz drogowy, a więc stanowią wyjątek od przyjętej w ustawie o transporcie drogowym – jako zasada – obiektywnej, administracyjnej odpowiedzialności tych podmiotów, związanej z naruszeniem określonego przepisu szeroko pojętego prawa o transporcie drogowym.
Powołane przepisy w odniesieniu do stwierdzenia przyczyn, które powodują ograniczenie odpowiedzialności przedsiębiorcy, posługują się pojęciami nieostrymi, czy niedookreślonymi, ocennymi, pozostawiając w tym zakresie pewną swobodę (uznanie) organom administracji publicznej orzekającym w konkretnych sprawach. Stwierdzenie więc, czy takie okoliczności miały miejsce należy do kompetencji tych organów, które w przypadku oceny pozytywnej są nią związane, tzn. powinny umorzyć postępowanie lub odstąpić od stosowania odpowiedniego przepisu.
Sąd podzielił ocenę organu odwoławczego, iż zakres przedmiotowy art. 92a ustawy o transporcie drogowym odnosi się do określonych w ust. 1 powołanego przepisu naruszeń. W wyliczeniu tym zabrakło naruszeń określonych w art. 92 ust. 1 pkt 5 powołanej ustawy, odnoszących się do przepisów o ruchu drogowym oraz w zakresie ochrony środowiska, okresowych ograniczeń ruchu pojazdów na drogach lub zakazu ruchu niektórych ich rodzajów. Oznacza to m.in., że tego rodzaju naruszenia nie mieszczą się w zakresie przedmiotowym art. 92a ustawy, a co za tym idzie – brak jest podstaw do zastosowania tego przepisu w odniesieniu do naruszenia, które zaistniało w niniejszej sprawie. Ponadto podstawową funkcją art. 92a ustawy o drogach publicznych nie jest bezwzględne wyłączenie – w określonych przypadkach – odpowiedzialności przedsiębiorcy, ale przede wszystkim wskazanie, że za naruszenia określone w tym przepisie odpowiada głównie kierowca pojazdu. Dopiero ust. 4 tego przepisu stanowi, że postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy nie wszczyna się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot wykonujący przewóz nie miał wpływu na powstanie naruszenia – i to pod warunkiem, że naruszenie to nie miało charakteru rażącego.
Sąd podzielił ocenę organu odwoławczego, iż naruszenie polegające na samowolnej ingerencji w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe, wskutek której nastąpiła zmiana wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi, ma charakter rażący. Było to, w świetle zeznań kierowcy, naruszenie umyślne, popełnione świadomie, wynikające z tego, że kierowca chciał przed świętem dojechać do bazy firmy i do domu.
Poza tym Sąd podkreślił, że art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym odnosi się wyłącznie do zdarzeń, które mogły nastąpić w sposób nieoczekiwany i nadzwyczajny. Pracodawca sprawując kontrolę nad pracownikami zwykle ma możliwości podjęcia odpowiednich działań, np. przez zastosowanie środków dyscyplinujących, aby wyeliminować praktykę naruszania norm dotyczących wykonywania transportu drogowego. Sąd podzielił ocenę organu odwoławczego, że strona w istocie nie kontrolowała na bieżąco kierowców i pojazdów, czym nie dopełniła podstawowych obowiązków nałożonych na nią przez obowiązujące przepisy prawa, co wyłącza możliwość zastosowania art. 92a ust. 4 czy też art. 93 ust. 7 o transporcie drogowym.
Sąd odstąpił od rozważania zarzutów procesowych uznając, że wobec wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji przedmiotem oceny jest sama decyzja, a nie postępowanie, w którym została ona podjęta.
L. –T. I. T. und S. GmbH Sp. z o.o. z siedzibą w G. zaskarżając wyrok w całości domagała się jego uchylenia i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz zasądzenia kosztów postępowania.
Zaskarżonemu wyrokowi spółka zarzuciła naruszenie:
- prawa procesowego art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity: Dz.U. z 2012 r. poz. 270), dalej: p.p.s.a., poprzez nierozpoznanie zarzutów skargi w zakresie naruszenia przez organy administracji przepisów prawa materialnego (art. 92a ust. 4 i art. 93 ust 7 ustawy o transporcie drogowym) oraz procesowego (art. 7, 8 i 10 k.p.a.) na skutek ograniczenia się przez Sąd jedynie do badania przesłanek nieważności postępowania,
- prawa materialnego art. 93 ust 7 ustawy o transporcie drogowym poprzez ograniczenie jego zastosowania jedynie do sytuacji nieoczekiwanych i nadzwyczajnych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej spółka podniosła, że sposób sformułowania skargi - w szczególności żądanie stwierdzenia nieważności decyzji - w przypadku strony występującej samodzielnie nie może być jednoznacznie potraktowane jako domaganie się kontroli decyzji w trybie nadzwyczajnym. Sąd I instancji powinien rzeczywiste intencje strony ustalić, a nie przyjąć je w sposób ograniczający prawo strony do sądowej kontroli decyzji administracyjnych. Sąd I instancji nie jest związany zarzutami, wnioskami i podstawą prawną wskazaną przez stronę. Brak związania zarzutami i wnioskami skargi oznacza, że sąd bada w pełnym zakresie zgodność z prawem zaskarżonej czynności organu administracji publicznej.
Spółka zwróciła uwagę, że przepis art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym wprowadzono po fali orzecznictwa sądów administracyjnych z lat 2004 - 2006 wskazującej na bezwzględną odpowiedzialność przewoźników. Protesty środowiska transportowego doprowadziły do uchwalenia tego przepisu i złagodzenia reżimu odpowiedzialności z przewoźników. Proponowana przez Sąd Wojewódzki wykładnia tego przepisu czyni go w zasadzie bezprzedmiotowym i pozbawia go funkcji "wentylu" pozwalającego na odstąpienie od karania przewoźnika w każdym przypadku. Stanowisko strony potwierdza również uzasadnienie do projektu ustawy nowelizującej ustawę o transporcie drogowym i wprowadzającej art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym.
W uzasadnieniu wyroku brak jest oceny sytuacji polegającej na samowolnym manipulowaniu przez kierowcę pracą urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe. Strona nie mogła przewidzieć takiej okoliczności, a już z pewnością nie mogła jej zapobiec. Sąd ograniczył się jedynie do ogólnikowego stwierdzenia o braku należytej kontroli. Pominął jednak okoliczność, że kontrola jest w zasadzie niemożliwa. Kontrola pracy kierowcy i przestrzegania przez niego przepisów dotyczących między innymi rejestracji czasu prowadzenia pojazdów jest zawsze kontrolą po fakcie. Pracodawca nie jest w stanie na bieżąco reagować na naruszenia przepisów przez kierowców znajdujących się kilkaset kilometrów od siedziby firmy.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw i nie zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie wyjaśnić należy, że z przepisów art. 174 i art. 183 § 1 p.p.s.a. wynika, iż postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, wywołane wniesioną skargą kasacyjną, nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania (por. H. Knysiak-Molczyk Skarga kasacyjna w postępowaniu sądowoadministracyjnym, Warszawa 2009, s. 238 – 240; wyrok NSA z dnia 15 lipca 2005 r., sygn. akt FSK 2706/04; wyrok NSA z dnia 13 lutego 2007 r., sygn. akt II FSK 329/06).
Strona skarżąca oparła skargę kasacyjną na obydwu podstawach określonych w art. 174 p.p.s.a., zarzucając wyrokowi Sądu I instancji zarówno naruszenie przepisów postępowania o istotnym wpływie na wynik sprawy, a mianowicie przepisu art. 134 §1 p.p.s.a., jak i naruszenie prawa materialnego, tj. naruszenie przepisu art. 93 ust. 7 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie.
Z zarzutów skargi kasacyjnej oraz ich uzasadnienia wynika, że spór prawny w rozpoznawanej sprawie dotyczy kwestii oceny prawidłowości/nieprawidłowści przeprowadzonej przez Sąd I instancji kontroli wykładni i zastosowania (innymi słowy kontroli rekonstrukcji) przez organ administracji przepisów określających i ustanawiających prawne wymogi ustalania faktów, ich kwalifikacji prawnej oraz ustalania ich konsekwencji prawnych, w prowadzonym na podstawie przepisów ustawy o transporcie drogowym postępowaniu w sprawie nałożenia kary pieniężnej za wykonywanie przewozu drogowego z naruszeniem określonych przepisami obowiązującego prawa obowiązków i warunków, a mianowicie wykonywania przewozu drogowego w okresie obowiązywania zakazów lub ograniczeń ruchu określonej kategorii pojazdów oraz samowolnej ingerencji w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe i zmiany w ten sposób wskazań urządzenia w zakresie odnoszącym się do prędkości pojazdu, aktywności (czasu pracy) kierowcy lub przebytej drogi. Zasadniczą oś sporu prawnego w rozpoznawanej sprawie stanowi przy tym kwestia, oceny prawidłowości/nieprawidłowości przyjętego w niej przez Sąd I instancji stanowiska odnośnie do wykładni i zakresu zastosowania przepisu art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym.
Wobec tak zarysowanej istoty sporu prawnego, w pierwszej kolejności odnieść należy się do zarzutu stawianego w ramach podstawy kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., wyjaśniając jednocześnie, że o skuteczności zarzutu naruszenia przepisów postępowania, nie decyduje każde im uchybienie, lecz tylko i wyłącznie takie, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Przez "wpływ", o którym mowa na gruncie przywołanego przepisu rozumieć należy bowiem istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej, a wydanym w sprawie zaskarżonym orzeczeniem sądu administracyjnego I instancji, który to związek przyczynowy, jakkolwiek nie musi być realny, to jednak musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy (por. wyrok NSA z 15 grudnia 2010 r., sygn. akt II FSK 1333/09). Wynikającym z przepisu art. 176 p.p.s.a. obowiązkiem strony wnoszącej skargę kasacyjną jest więc nie tylko wskazanie podstaw kasacyjnych lecz również ich uzasadnienie, co w odniesieniu do zarzutu naruszenia przepisów postępowania powinno się wiązać z uprawdopodobnieniem istnienia wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy. Autor skargi kasacyjnej zobowiązany jest więc wykazać, że gdyby do zarzucanego naruszenia przepisów postępowania nie doszło, wyrok sądu administracyjnego I instancji byłby inny (por. wyrok NSA z 18 kwietnia 2012 r., sygn. akt II GSK 315/11).
Zgodnie z przepisem art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd administracyjny I instancji rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Jakkolwiek z przywołanego przepisu wynika, że sąd administracyjny I instancji nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, to jednak związany jest granicami danej sprawy. Oznacza to, że sąd administracyjny operuje w granicach sprawy, którą jest sprawa rozstrzygnięta zaskarżonym aktem, co prowadzi do wniosku, że tym samym wyznacza on przedmiot postępowania sądowoadministracyjnego oraz jego ramy. Wyjaśnić należy również, że sąd administracyjny I instancji nie jest zobowiązany odnosić się do zarzutów i argumentacji nie mających istotnego znaczenia dla oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu (wyrok NSA z 14 kwietnia 2010 r., sygn. akt I OSK 850/09). Pominięcie w uzasadnieniu wyroku rozważań dotyczących zarzutów niezasadnych nie stanowi bowiem naruszenia przepisów postępowania sądowoadministracyjnego. Jeżeli ponadto, wyczerpujące przedstawienie i wyjaśnienie podstawy prawnej zamyka zagadnienie stanu prawnego sprawy, to zbędne jest ustosunkowanie się do tych argumentów skargi, które pozostają bez związku z istotą normy prawnej (por. wyrok NSA z 14 kwietnia 2010 r., sygn. akt I OSK 850/09; wyrok NSA z dnia 17 lutego 2011 r., sygn. akt I OSK 1824/10; wyrok NSA z dnia 9 grudnia 2010 r., sygn. akt II OSK 1766/10). W odniesieniu do zasady braku związania zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą skargi wyjaśnić należy również, iż zarzut naruszenia art. 134 § 1 in fine p.p.s.a. może być uznany za usprawiedliwiony tylko wówczas, gdyby w postępowaniu administracyjnym popełniono uchybienia na tyle istotne, i oczywiste zarazem, że bez względu na treść zarzutów stawianych w skardze, powinny być one dostrzeżone i uwzględnione przez sąd administracyjny I instancji (por. wyrok NSA z dnia 28 lutego 2012 r., sygn. akt II OSK 2395/10; wyrok NSA z dnia 22 września 2011 r., sygn. akt II OSK 1390/10).
Wbrew stanowisku strony skarżącej, Sąd I instancji nie naruszył ustanowionej na gruncie art. 134 § 1 p.p.s.a. zasady oficjalności w sposób wskazany w skardze kasacyjnej, a mianowicie poprzez ograniczenie się do rozpoznania skargi wniesionej od ostatecznej decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego, tylko i wyłącznie w zakresie odnoszącym się do "badania przesłanek nieważności postępowania".
Jakkolwiek faktem jest, że Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku podniósł kwestię oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji z punktu widzenia wydania jej bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa, co zdeterminowane zostało treścią wniosku zawartego w skardze wniesionej od ostatecznej decyzji nakładającej karę pieniężną na przedsiębiorcę, to jednak brak jest podstaw, aby twierdzić, że rozpatrzenie sprawy przez WSA w W. ograniczone zostało tylko i wyłącznie do tej kwestii. Już w bowiem w punkcie wyjścia, jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, Sąd I instancji podkreślił wagę i znaczenie tych kryteriów i zasad sądowoadministracyjnej kontroli działalności administracji publicznej, które wynikają z przepisów art. 1 § 1 p.u.s.a. i art. 134 § 1 p.p.s.a. Analiza rozbudowanego argumentacyjnie uzasadnienia zaskarżonego wyroku, według Naczelnego Sądu Administracyjnego, jednoznacznie dowodzi tego, że kontrola legalności zaskarżonej decyzji przeprowadzona została przez WSA w W. w sposób konsekwentnie uwzględniający wskazane powyżej kryteria i zasady. Operując w granicach sprawy, Sąd I instancji odniósł się do wszystkich istotnych w niej okoliczności faktycznych oraz kwestii mających znaczenie prawne z punktu widzenia oceny o zgodności/niezgodności z prawem zaskarżonej decyzji. Odnosiło się to zarówno do kontroli przestrzegania przez organ administracji obowiązujących go reguł ustalania faktów w prowadzonym postępowaniu administracyjnym – sąd odniósł się do obydwu stwierdzonych w toku kontroli naruszeń (deliktów) konstatując, że stan faktyczny "został ustalony i przyjęty jako podstawa do rozstrzygnięcia sprawy z wymaganą i wystarczającą dokładnością" - jak i do kontroli wykładni i zastosowania przepisów prawa materialnego, na podstawie których organ administracji dokonał prawnej kwalifikacji stwierdzonych faktów oraz ustalił ich prawne konsekwencje wyrażające się w nałożeniu kary pieniężnej, która to kontrola przeprowadzona została z uwzględnieniem prawidłowości przyjętej przez organ administracji interpretacji przepisów art. 92a ust. 4 i ust 5 oraz art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym, na gruncie których ustanowione zostały zasady ograniczające (wyłączające) odpowiedzialność przedsiębiorcy wykonującego przewóz drogowy. Jakkolwiek faktem jest, że w rekapitulacji swojego stanowiska Sąd I instancji podał, że wobec wniosku zawartego w skardze "[...] odstąpił od rozważania zarzutów procesowych [...]", to jednak równocześnie wyjaśnił, że "[...] oceniając zaskarżoną decyzję [...] nie stwierdził żadnych innych uchybień, których istnienie powinien uwzględnić z urzędu." W świetle powyższego, stanowisko to ocenić należy nie inaczej, jak tylko z punktu widzenia realizacji zasady orzekania przez sąd administracyjny I instancji na podstawie akt sprawy administracyjnej oraz w granicach sprawy determinowanych prawnymi podstawami wydania kontrolowanego rozstrzygnięcia. Ponadto, w sytuacji, gdy w rozpoznawanej sprawie kwestii spornej nie stanowiły fakty stwierdzone w toku przeprowadzonej kontroli drogowej, ani też odzwierciedlony w jej protokole wynik, lecz prawna kwalifikacja tych faktów oraz ustalone przez organ ich prawne konsekwencje, co odnosiło się przede wszystkim do zakresu stosowania przepisów art. 92a ust. 4 i ust 5 oraz art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym determinowanego przyjętym w kontrolowanej decyzji kierunkiem ich wykładni, podkreślić należy, że Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku szczegółowo odniósł się – w sześciu rozbudowanych punktach – do wszystkich argumentów skarżącej spółki wiążących się ze wskazaną kwestią sporną.
Ze wskazanego punktu widzenia, zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku stwierdzenie o związaniu zawartym w skardze wnioskiem o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji, nie może usprawiedliwiać zarzutu naruszenia przepisu art. 134 § 1 p.p.s.a. w sposób przedstawiony w skardze kasacyjnej.
W związku z powyższym, jak również wobec na wstępie już poczynionych uwag, nie ma podstaw, aby twierdzić, że w rozpoznawanej sprawie doszło do naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 134 § 1 p.p.s.a. Zwłaszcza, gdy w analizowanym zakresie podkreślić, co jest nie mniej istotne z punktu widzenia oceny zasadności i skuteczności omawianego zarzutu kasacyjnego, że w jego uzasadnieniu strona skarżąca nie wskazała, konkretnie jakie i jakiego rodzaju istotne i oczywiste uchybienia postępowania administracyjnego zakończonego wydaniem zaskarżonej decyzji, nie zostały dostrzeżone i uwzględnione przez Sąd I instancji w procesie kontroli jej legalności i jaki był ich wpływ na treść tejże decyzji. Ograniczenie się przez stronę skarżącą do postawienia tezy, że kontrola ta przeprowadzona została w węższym zakresie, niż ten określony w art. 134 § 1 p.p.s.a., przy jednoczesnym braku jej rozwinięcia we wskazany powyżej sposób, a w konsekwencji przy braku wykazania istnienia wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy, z punktu widzenia normatywnej treści przepisu art. 174 pkt 2 w związku z art. 176 p.p.s.a., uznane być musi za niewystarczające dla podważenia, poprzez tak postawiony i uzasadniony zarzut, wyroku Sądu I instancji.
W niespornych okolicznościach stanu faktycznego sprawy – strona skarżąca nie podważa bowiem stwierdzenia w toku kontroli drogowej faktu wykonywania przewozu drogowego w okresie obowiązywania zakazów lub ograniczeń ruchu określonej kategorii pojazdów oraz faktu samowolnej ingerencji w prace urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe i zmiany w ten sposób wskazań urządzenia w zakresie odnoszącym się do prędkości pojazdu, aktywności (czasu pracy) kierowcy lub przebytej drogi - za nieusprawiedliwiony uznać należy również zarzut naruszenia przepisu art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym poprzez ograniczenie jego zastosowania "jedynie do sytuacji nieoczekiwanych i nadzwyczajnych".
Na wstępie przypomnieć należy, że zgodnie z art. 92 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, ten kto wykonuje przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy lub przepisów, między innymi: o czasie pracy kierowców (pkt 2), w zakresie okresowych ograniczeń ruchu pojazdów na drogach lub zakazu ruchu niektórych ich rodzajów (pkt 5) oraz wspólnotowych dotyczących przewozów drogowych (pkt 8), podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 15.000 złotych. Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1, oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik do ustawy (ust. 4).
Z kolei, z przepisu art. 93 ust. 7 przywołanej ustawy wynika, że jeżeli stwierdzone zostanie, że naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń lub okoliczności, których podmiot wykonujący przewozy nie mógł przewidzieć, to w takiej sytuacji, właściwy ze względu na miejsce przeprowadzanej kontroli organ wydaje decyzję o umorzeniu postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej.
Stanowisko Sądu I instancji, że przywołana regulacja odnosi się wyłącznie do sytuacji i zdarzeń nieoczekiwanych i nadzwyczajnych jest prawidłowe. Okoliczności i zdarzenia tylko i wyłącznie o takim właśnie charakterze, są tymi, których w rozumieniu przywołanego przepisu, podmiot wykonujący przewóz nie może przewidzieć i nie ma na nie wpływu. Z charakteru i natury tych okoliczności oraz zdarzeń wynika, iż obiektywnie zakłócają one wykonywanie przewozu drogowego w sposób zgodny z przepisami obowiązującego prawa skutkując ich naruszeniem. Dopiero więc ich zaistnienie oraz wykazanie przez przedsiębiorcę ich zaistnienia oraz ich wpływu na wykonywanie transportu drogowego - albowiem to na nim spoczywa ciężar dowodu w tym zakresie - wyłącza jego odpowiedzialność za stwierdzone naruszenie (delikt) skutkując umorzeniem postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej. W sytuacji, gdy podkreślić ponadto, że przepis art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym, jako przepis szczególny, podlega wykładni ścisłej, z całą pewnością, za okoliczność, czy też zdarzenie o wskazanej powyżej naturze i charakterze, nie może być uznane działanie kierowcy zatrudnionego przez przedsiębiorcę wykonującego przewóz drogowy, które w niekwestionowanych okolicznościach stanu faktycznego sprawy polegało na naruszeniu czasowego zakazu lub ograniczenia ruchu określonej kategorii pojazdów oraz na samowolnej ingerencji w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe.
Według Naczelnego Sądu Administracyjnego poza sporem powinno bowiem pozostawać to, że przedsiębiorca jest zobowiązany do takiego zorganizowania pracy przedsiębiorstwa transportowego, aby w przyjętym modelu i schemacie jego działania, uwzględnione zostały wszystkie określone w przepisach obowiązującego prawa zasady dotyczące prowadzenia tego rodzaju działalności. Ze swej istoty, model (schemat) ten, powinien uwzględniać również, adekwatny do jego funkcji, system takiego kształtowania postaw pracowników, aby przez odpowiednie ich motywowanie i dyscyplinowanie eliminować lub co najmniej minimalizować ryzyka zaistnienia zachowań skutkujących naruszaniem przepisów regulujących wykonywanie przewozu drogowego, które to zachowania z pewnością nie korespondują również z interesem samego przedsiębiorcy. Efektywność tego systemu zdeterminowana jest (powinna być) paletą odpowiednio dobranych przez przedsiębiorcę instrumentów kontroli oraz nadzoru, zwłaszcza zaś konsekwencją w ich stosowaniu i tym samym konsekwencją w egzekwowaniu od pracowników przestrzegania obowiązujących zasad.
W świetle powyższego, argument strony skarżącej, że "kierowca po opuszczeniu siedziby pracodawcy staje się podmiotem w dużym stopniu autonomicznym w zakresie wykonywania zleconych zadań transportowych" nie może być uznany za skutecznie podważający prawidłowość stanowiska prezentowanego w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Zwłaszcza, gdy w tej mierze, w odniesieniu do naruszenia czasowego zakazu lub ograniczenia ruchu określonej kategorii pojazdów podkreślić, że jego popełnienie świadczy o braku znajomości przez kierowcę obowiązujących w tym zakresie podstawowych regulacji prawnych. W odniesieniu zaś do naruszenia polegającego na samowolnej ingerencji przez kierowcę w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe podkreślić należy, że to podmiot prowadzący przedsiębiorstwo transportowe zobowiązany jest do organizowania pracy kierowców, w taki sposób, aby przestrzegali przepisów rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym.
Brak jest więc podstaw aby twierdzić, że okolicznością wyłączającą odpowiedzialność przedsiębiorcy wykonującego przewóz drogowy jest zasadniczo (i zawsze) brak kontroli nad kierowcą w czasie, gdy wykonuje on transport drogowy (por. wyrok NSA z 28 stycznia 2011 r., sygn. akt II GSK 118/10).
W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie przepisu art. 184 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku.
-----------------------
12
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło