II GSK 1061/13

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-09-04

Skład orzekający: Joanna Sieńczyło-Chlabicz, Jan Bała, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy w części dotyczącej określonych towarów, a następnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. prawidłowo ocenił zasadność tej decyzji, uwzględniając skargę jednego z podmiotów i oddalając skargę drugiego?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił decyzję Urzędu Patentowego RP. Sąd I instancji zasadnie uchylił decyzję w części dotyczącej niektórych towarów z klasy 30, wskazując na niewystarczające uzasadnienie organu i potrzebę ponownego zbadania podobieństwa towarów. Jednocześnie Sąd I instancji prawidłowo oddalił skargę drugiego z podmiotów, akceptując ocenę Urzędu Patentowego co do podobieństwa towarów i znaków w pozostałym zakresie.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu wobec decyzji Urzędu Patentowego RP o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny P. na rzecz E.-T. Sp. z o.o. Jeden z podmiotów (R.) wniósł sprzeciw, powołując się na posiadanie wspólnotowego znaku towarowego słownego P. Urząd Patentowy RP unieważnił prawo ochronne na znak P. w części dotyczącej niektórych towarów z klasy 30, a w pozostałym zakresie sprzeciw oddalił. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. uchylił decyzję Urzędu Patentowego w części oddalającej sprzeciw R. i oddalił skargę E.-T. Sp. z o.o. E.-T. Sp. z o.o. wniosła skargę kasacyjną od wyroku WSA.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Sieńczyło-Chlabicz Sędzia NSA Jan Bała Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Protokolant Szymon Janik po rozpoznaniu w dniu 4 września 2014 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej E. – T. Spółki z o.o. z siedzibą w G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 10 stycznia 2013 r. sygn. akt VI SA/Wa 1981/12 w sprawie ze skarg R. [...] w R., F. i E. – T. Spółki z o.o. z siedzibą w G. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] maja 2012 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną. UAZASADNIENIE Objętym skargą kasacyjną wyrokiem z dnia 10 stycznia 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 1981/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. po rozpoznaniu skarg: R. z siedzibą w R., Finlandia (dalej: wnoszący sprzeciw, wnioskodawca) i E.-T. Sp. z o.o. z siedzibą w G. (dalej: uprawniony, E.-T.) na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (w skrócie: UP) z dnia [...] maja 2012 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchylił zaskarżoną decyzję ze skargi R. z siedzibą w R. w pkt 2; 2. oddalił skargę E.-T.; 3. stwierdził, że decyzja w uchylonej części nie podlega wykonaniu; 4. zasądził od UP na rzecz wnioskodawcy kwotę 1600 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia: W dniu 29 lipca 2010 r. do UP wpłynął sprzeciw R. z siedzibą w R. wobec decyzji tego organu z dnia [...] lipca 2009 r. o udzieleniu z pierwszeństwem od dnia 2 października 2007 r. prawa ochronnego na znak towarowy słowno- graficzny P. na rzecz E.-T. Sp. z o.o. z siedzibą w G. Jako podstawa prawna sprzeciwu wskazany został art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r., Nr 119, poz. 1117 z późn. zm., dalej: "p.w.p."). Wnoszący sprzeciw powołał się na swoje prawa, przysługujące mu do wspólnotowego znaku towarowego słownego P. od dnia 21 września 2005 r. Podniósł, że oba znaki służą do oznaczania identycznych i podobnych towarów, istnieje też podobieństwo oznaczeń na płaszczyźnie wizualnej i fonetycznej oraz istnieje ryzyko pomylenia tych znaków. E.-T. Sp. z o.o. w odpowiedzi wniosła o oddalenie sprzeciwu jako bezzasadnego. Podniosła, że znaki nie są podobne i nie zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Według jej oceny w przypadku znaku spółki polskiej towary mają postać koncentratów w proszku a nie gotowych produktów, jak to jest u firmy fińskiej oraz oferowane są do sektora usług wyspecjalizowanych i kierowane do ograniczonego kręgu odbiorców. Decyzją z dnia [...] maja 2012 r. nr [...] Urząd Patentowy RP działający w trybie postępowania spornego, po rozpoznaniu na rozprawie sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny P. o numerze R-218248 na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz art. 100 k.p.c. w związku z art. 256 ust 2 p.w.p.: 1. unieważnił prawo ochronne na znak towarowy P. R-218248 w części dotyczącej następujących towarów z klasy 30 Klasyfikacji Nicejskiej: koncentraty spożywcze w proszku, koncentraty deserów w proszku oraz koncentraty w proszku chleba i pieczywa, zwłaszcza półprodukty żywnościowe w proszku na bazie mąki zbożowej, w tym: kluski, kopytka, naleśniki, gofry, pizza, tortille, półprodukty żywnościowe w proszku na bazie skrobi w tym sosy i sosy instant, koncentraty zup, ciasta w proszku, kremy deserowe, kremy do ciast i polewy w proszku, galaretki, budynie i kisiele w proszku, sosy do polewania deserów, dodatki spulchniające do pieczenia, aromaty do ciast inne niż oleje esencyjne, chleb wieloziarnisty i chleb z dodatkami np. ziaren słonecznika, ziół, itp., pieczywo kukurydziane, pszenne i z mąki ciemnej, pieczywo z dodatkami smakowymi; 2. w pozostałym zakresie sprzeciw oddalił; 3. przyznał R. z siedzibą w R., Finlandia od E.-T. Sp. z o.o. z siedzibą w G. zwrot kosztów postępowania. Dokonując oceny podobieństwa na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w pierwszej kolejności organ porównał towary oznaczone przeciwstawionymi znakami. Wskazał, iż znak towarowy P. o numerze CTM-4605036 służy do oznaczenia m.in. towarów w klasie 29 i 30, natomiast znak P. o numerze R-218248 - towarów z klasy 30. Zdaniem UP, w sprawie zachodzi podobieństwo i identyczność towarów objętych ochroną znaku spornego P. do większości towarów objętych ochroną znaku przeciwstawionego P. w klasach 29 i 30. Wszystkie te towary mają to samo przeznaczenie. A mianowicie służą do przygotowania posiłków i przekąsek lub też są ich składnikami. Organ uzasadniając rozstrzygnięcie w pkt 2 ograniczył się do stwierdzenia, że towary takie, jak półprodukty żywnościowe w proszku na bazie skrobi, w tym placki ziemniaczane, ziemniaki puree, panierki, przyprawy, preparaty usztywniające do bitej śmietany z klasy 30 znaku spornego R- 218248, ani też towary podobne, czy komplementarne nie są objęte ochroną znaku przeciwstawionego CTM-4605036. Przystępując do oceny podobieństwa samych znaków organ podkreślił, że oceniał je jako całość. Uznał, że oba porównywane znaki są podobne w warstwie fonetycznej. Różniąca je litera "D", w wymowie całego znaku P jest wymawiana "krótko" i niewyraźnie co nie pozwala na dostateczne odróżnienie porównywanych znaków towarowych, a potencjalny odbiorca może tę drobną różnicę pominąć. Na ocenę podobieństwa porównywanych znaków, zdaniem UP nie ma wpływu warstwa wizualna znaku spornego. Organ, podkreślił również, że porównywane znaki są oznaczeniami fantazyjnymi w odniesieniu do towarów i usług, do oznaczania których zostały przeznaczone. Sporny znak towarowy wywodzi się z języka łacińskiego i oznacza "prowiant". Jednakże język łaciński jest "martwy" i przeciętny polski odbiorca nie tylko nie będzie znał znaczenia słowa "p", ale także nie domyśli się, że to słowo posiada jakieś znaczenie w języku łacińskim. Z tych wszystkich względów porównywane znaki towarowe są podobne zarówno i przede wszystkim w warstwie słownej, ale także i wizualnej. W konkluzji organ uznał, że zarówno identyczność jak i podobieństwo towarów oraz oznaczeń w obu znakach powoduje powstanie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów nimi oznaczonych. Na decyzję z dnia [...] maja 2012 r. skargi do WSA w W. złożyły: wnoszący sprzeciw – R. z siedzibą w R., Finlandia oraz uprawniony – E.-T. Sp. z o.o. z siedzibą w G. Firma fińska wniosła o uchylenie decyzji w zakresie jej pkt 2, tj. w części oddalającej sprzeciw w zakresie następujących towarów: półprodukty żywnościowe na bazie skrobi, w tym placki ziemniaczane, ziemniaki puree, panierki, preparaty usztywniające do bitej śmietany umieszczone w klasie 30 towarowej oraz o przekazanie sprawy w zakreślonym skargą zakresie do ponownego rozpoznania. W ocenie firmy organ nie miał żadnych podstaw do uznania, że towary będące przedmiotem niniejszej skargi są niepodobne do towarów umieszczonych w klasie 29 i 30 wcześniejszego wspólnotowego znaku towarowego P. zwłaszcza, że analogiczną grupę towarów uznał za towary podobne lub wręcz identyczne. Poczynieniem wadliwych ustaleń odnośnie ocenianych towarów organ naruszył art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., odmawiając jego zastosowania w stanie faktycznym sprawy w omawianym zakresie. Poza tym wskazał na naruszenie przepisów postępowania administracyjnego: art. 107 § 3, art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie z przyczyn wskazanych w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. E.-T. Sp. z o.o. z siedzibą w G. zaskarżyła decyzję UP z dnia [...] maja 2012 r. w całości zarzucając jej naruszenie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, przejawiające się w niezastosowaniu przesłanek, wynikających z wykładni tego przepisu w ustaleniu podobieństwa znaków i towarów oraz ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Poza tym wskazała na naruszenie art. 7, 77, 80 k.p.a. Spółka ta przede wszystkim zakwestionowała poprawność dokonanej przez UP oceny podobieństwa towarów chronionych przeciwstawionymi sobie znakami towarowymi z uwagi na fakt, że organ dokonując porównania wziął pod uwagę wykaz towarów znaku P. 004605036, który nie jest zgodny z wykazem tych towarów w innych wersjach językowych. Mianowicie skarżąca wskazała, że w polskim tłumaczeniu wykazu towarów figuruje m.in. "ciasto i wyroby cukiernicze", tymczasem w innych językach są "wyroby cukiernicze i słodycze". W odpowiedzi na skargę UP wniósł o jej oddalenie z przyczyn wskazanych w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Uczestnik postępowania R. z siedzibą w R. wniósł o oddalenie skargi. Skarżąca na rozprawie w dniu 10 stycznia 2013 r. popierając skargę, ograniczyła ją do pkt 1 decyzji. Jednocześnie wniosła o oddalenie skargi R. z siedzibą w R. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. uznał, że skarga R. zasługuje na uwzględnienie, ponieważ decyzja Urzędu Patentowego RP w zaskarżonym przez firmę fińską zakresie narusza przepisy postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W ocenie Sądu I instancji R. zasadnie zarzuciła naruszenie przez organ art. 7, 77 § 1, 107 § 3 k.p.a. polegające na braku wyczerpującego zbadania sprawy oraz pominięciu szeregu istotnych okoliczności mających wpływ na rozstrzygnięcie decyzji a także brak prawidłowego uzasadnienia faktycznego i prawnego decyzji. Sąd I instancji wskazał, że uzasadnienie rozstrzygnięcia organu w pkt 2 należy uznać za niewystarczające i niespełniające wymogów z art. 107 § 3 k.p.a., ponieważ uniemożliwia przeprowadzenie legalności decyzji w zaskarżonej części choćby w zakresie identyczności i podobieństwa towarów. Powyższa wadliwość skutkowała uchyleniem decyzji co do pkt 2 decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Wobec tego, że Sąd uwzględnił skargę firmy fińskiej w całości, wstrzymał wykonanie decyzji w uchylonej części na podstawie art. 152 p.p.s.a. oraz zasądził od E.-T. Sp. z o.o. na rzecz wnioskodawcy koszty postępowania w oparciu o art. 200 p.p.s.a. Sąd I instancji wskazał, że ponownie rozpoznając sprawę organ powinien porównać zakwestionowane skargą towary, tj. półprodukty żywnościowe na bazie skrobi, w tym placki ziemniaczane, ziemniaki puree, panierki, przyprawy, preparaty usztywniające do bitej śmietany, objęte klasą towarową znaku spornego P. nr R-218248 z towarami objętymi ochroną znaku P. 004605036, biorąc pod uwagę wszystkie istotne czynniki, które charakteryzują wzajemny stosunek tych towarów takie, jak charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób użytkowania, jak również to czy konkurują ze sobą czy też wzajemnie się uzupełniają. Ostateczne stanowisko UP winno być uzasadnione w sposób, który pozwoliłby zapoznać się z motywami, jakimi kierował się organ przy dokonaniu oceny podobieństwa towarów. Z uwagi na stwierdzone uchybienia formalnoprawne Sąd nie ustosunkował się do podniesionego zarzutu naruszenia prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. uznając go za przedwczesny. Sąd I instancji ustosunkowując się do skargi E.-T. nie podzielił słuszności zarzutów skargi co do naruszenia przez organ przepisów postępowania: art. 7, 77 § 1 i 107 § 3 k.p.a. jak również prawa materialnego - art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Sąd podniósł, że tłumaczenia towarów umieszczone na stronie OHIM są tłumaczeniami oficjalnymi i korzystają z domniemania ich prawdziwości. Jeżeli zgłoszenie zostało dokonane w języku urzędowym Wspólnoty Europejskiej innym niż jeden z języków Urzędu, autentyczny jest tekst w drugim języku wskazanym przez zgłaszającego. Strona w toku postępowania nie zgłaszała wątpliwości co do zgodności tłumaczenia wykazu z tekstem autentycznym, dlatego też organ porównując towary oparł się na wykazie towarów znaku P. w języku polskim umieszczonym na stronie internetowej OHIM. Zdaniem Sądu I instancji dokonując oceny podobieństwa towarów chronionych obydwoma znakami towarowymi, organ słusznie przyjął, że decyduje kryterium przeznaczenia. Ponadto UP w uzasadnieniu decyzji przyjmując podobieństwo towarów w sposób szczegółowy wskazał, jakie relacje zachodzą pomiędzy poszczególnymi towarami znajdującymi się w wykazach obu znaków. Organ prawidłowo przyjął, że podobieństwo towarów nie tylko może zachodzić w obrębie tej samej klasy towarowej, gdyż klasyfikacja ta ma charakter techniczno-porządkujący i służy celom administracyjnym. Stąd też podobieństwo, jak wskazał organ, towarów w spornym znaku zaliczonych do 30 klasy towarowej istnieje w stosunku do towarów objętych także klasą 29 znaku P. Odnosząc się do zarzutu E.-T., iż organ nie dostrzegł różnic w kanałach dystrybucji towarów oznaczanych znakami P. i P. Sąd I instancji przyjął, że UP porównał znaki w takim zakresie, w jakim zostały udzielone prawa ochronne na te znaki. Okoliczności aktualnego wykorzystywania i sposobu wyprowadzania towarów nie mogą być brane pod uwagę, gdyż w każdym czasie mogą być zmienione. Sąd I instancji podzielił ostateczną konkluzję organu co do podobieństwa oznaczeń w obu znakach towarowych. Zgodnie z poglądem utrwalonym w orzecznictwie porównania znaków dokonuje się według występujących między nimi podobieństw a nie różnic. Słusznie organ skupił swoją uwagę na elemencie słownym P. i P. dostrzegając podobieństwo tych oznaczeń. Sąd nie znalazł także podstaw, aby zakwestionować ocenę organu co do istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów oznaczonych przeciwstawionymi znakami towarowymi. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł E.-T. Sp. z o.o. z siedzibą w G. Uprawniony wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy WSA w W. do ponownego rozpoznania, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i rozpoznanie skargi oraz zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: I. naruszenie przepisów postępowania w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 z późn. zm., dalej: "p.p.s.a.") i 141 § 4 p.p.s.a. w związku z art. 134 § 1 p.p.s.a. poprzez: 1. brak odniesienia się Sądu I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do większości zarzutów zawartych w skardze E.-T. dotyczących w szczególności: a. wadliwie przeprowadzonej oceny porównawczej przeciwstawionych znaków towarowych, z pominięciem istotnych różnic w warstwie fonetycznej przeciwstawionych znaków oraz z pominięciem płaszczyzny wizualnej spornego znaku słowno - graficznego P. (jego elementów graficznych), w konsekwencji nie dokonania ich całościowego porównania; b. istnienia w obrocie gospodarczym innych wcześniejszych oznaczeń posiadających co najmniej wspólny początkowy człon "PROVE-" lub "PROWA" (np. PROVENANCE, PROVERA, PROWANA, PROVEN); c. wadliwie przeprowadzonej oceny podobieństwa towarów z pominięciem różnic zachodzących między towarami, których dotyczą porównywane znaki towarowe: niedostrzeżenie pominięcia przez UP przy dokonywaniu oceny szczególnego charakteru produktów, rodzaju produktu oraz głównego składnika produktu, jako nośnika informacjo o jego odrębnych istotnych cechach oraz znaczenia tej informacji dla nabywcy oraz nie uwzględnienie żadnych kryteriów dodatkowych do ustalenia podobieństwa towaru np. konkurencyjności; d. wadliwie przeprowadzonej oceny niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, do której doszło na skutek nieprawidłowo ustalonego podobieństwa towarów oraz samych znaków. 2. Ograniczenie uzasadnienia zaskarżonego wyroku do powtórzenia wybranych argumentów z uzasadnienia decyzji UP, gdy tymczasem obowiązkiem Sądu jest szczegółowe i precyzyjne wskazanie, które ustalenia zasługują na akceptację, a które - nie i z jakiego powodu, jak również dlaczego argumenty podnoszone przez skarżącego nie zasługują na uwzględnienie. - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 141 § 4 p.p.s.a. w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w zw. z art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 78 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a., poprzez niezastosowanie przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w sytuacji wydania przez organ decyzji z naruszeniem przepisów postępowania, m.in. art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 78 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a., które miało istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż skutkowało wydaniem zaskarżonego rozstrzygnięcia, a polegało w szczególności na dokonaniu oceny podobieństwa towarów i znaków towarowych w sprzeczności z ogólnie przyjętymi zasadami i stanem faktycznym sprawy - w szczególności: a. dokonania przez UP błędnych i niewystarczających ustaleń faktycznych co do podobieństwa towarów, do oznaczania których przeznaczone zostały sporne znaki towarowe, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.; brak ustalenia stopnia podobieństwa towarów; b. dokonania przez UP błędnych i niewystarczających (pobieżna i skrótowa ocena podobieństwa znaków z zupełnym pominięciem znaczenia różnic między znakami) ustaleń faktycznych co do podobieństwa spornych znaków towarowych w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.; w szczególności niesłuszne uznanie przez organ, iż warstwa wizualna znaku spornego nie ma wpływu na ocenę podobieństwa i można się skupić na jednym słownym elemencie obu znaków, gdy tymczasem prawidłowe zastosowanie wskazanego przepisu polega na przyjęciu, że konieczne jest dokonanie całościowego porównania znaków z uwzględnieniem wszystkich elementów; c. pominięcie kwestii ustalenia rozpoznawalności znaku z wcześniejszym pierwszeństwem; d. nieuwzględnienie przez UP przedstawionego przez stronę materiału dowodowego wskazującego na istnienie szeregu podobnych znaków posiadających co najmniej wspólny początkowy człon "PROVE-" lub "PROWA-,, (np. PROVENANCE, PROVERA, PROWANA, PROVEN); a w konsekwencji e. niedokonanie całościowej oceny istnienia niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd zgodnie z przesłankami wypracowanymi w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości oraz orzecznictwie sądów krajowych; - art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. poprzez brak oparcia wyroku o ten przepis w sytuacji wadliwego uznania, że art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. znajduje zastosowanie w przedmiotowej sprawie; - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. i art. 141 § 4 p.p.s.a. w związku z art. 134 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 w zw. z art. 76 § 3 k.p.a., poprzez niedostrzeżenie dokonanych przez UP naruszeń powołanych przepisów, a w konsekwencji: 1. nierozpoznanie zarzutu skarżącego odnoszącego się do zaprzeczenia prawdziwości danych zawartych w wydruku ze strony internetowej OHIM oraz w konsekwencji tego błędne uznanie, iż wydruk ten odzwierciedla klasy 29, 30, 31, 32 według Klasyfikacji Nicejskiej w sytuacji gdy treść informacji zamieszczonych w rejestrze OHIM została zmieniona przez sam OHIM w wyniku interwencji skarżącego; 2. przyjęcie, iż skarżący nie zakwestionował zgodności tłumaczenia wykazu OHIM z tekstem autentycznym, i w konsekwencji oparcie się przez Sąd I instancji na błędnym wykazie towarów w języku polskim umieszczonym na stronie internetowej OHIM; 3. nierozpoznanie zarzutu E.-T. odnoszącego się do wydania decyzji w oparciu o wykaz towarów w polskiej wersji językowej, który nie jest zgodny z wykazem tych towarów w innych wersjach językowych; 4. naruszenie przepisu art. 120 ust. 3 Rozporządzenia nr 207/2009/WE ws. wspólnotowego znaku towarowego poprzez jego niezastosowanie i uznanie za wiarygodne tłumaczenia z rejestru OHIM w polskiej wersji językowej; II. naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na niesłusznym uznaniu, iż stan faktyczny ustalony przez UP w sprawie odpowiada stanowi faktycznemu opisanemu w powołanym przepisie, w szczególności w sytuacji, kiedy nie zostały łącznie spełnione wszystkie przesłanki określone w powołanym przepisie wobec niezastosowania prawidłowych kryteriów oceny podobieństwa towarów i podobieństwa znaków towarowych. Jednocześnie na podstawie art. 193 p.p.s.a. w zw. z art. 106 § 3 i 5 p.p.s.a. skarżący kasacyjnie wniósł o dopuszczenie dowodu z: - aktualnego wydruku ze strony internetowej OHIM po dokonaniu zmian w jego treści uwzględniających zgłoszone do OHIM przez E.-T. zastrzeżenia co do tłumaczenia dokonanego na język polski; - certyfikatu wydanego przez OHIM w związku z dokonanymi zmianami w polskim tłumaczeniu; - opinii z dnia 4 lutego 2013 r. prof. dr hab. M. P., dyrektora Instytutu Języka Polskiego Uniwersytetu [...] w K.; - opinii z dnia 18 lutego 2013 r. prof. dr hab. K. O., kierownika zakładu Komunikacji Językowej Instytutu Filologii Polskiej w R. Uczestnik postępowania R. złożył odpowiedź na skargę kasacyjną, wnosząc o jej oddalenie. Urząd Patentowy RP nie zajął stanowiska co do skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Na wstępie należało odnieść się do wniosków dowodowych zawartych w skardze kasacyjnej. Wymaga zauważenia, że w postępowaniu kasacyjnym zakres badania legalności orzeczenia Sądu I instancji, poza braną z urzędu pod rozwagę nieważnością postępowania, wyznacza, wynikająca z art. 183 § 1 p.p.s.a., zasada związania Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej. Powołany przepis wyłącza zastosowanie w postępowaniu kasacyjnym art. 106 § 3 w związku z art. 193 p.p.s.a. Mając na uwadze, że wojewódzki sąd administracyjny nie może dokonywać ustaleń, które mogłyby służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu sprawy załatwionej zaskarżoną do sądu decyzją administracyjną (jeżeli zachodzi potrzeba dokonania takich ustaleń, sąd powinien uchylić decyzję i wskazać organowi zakres postępowania dowodowego), wykluczyć należy, by Naczelny Sąd Administracyjny w ramach kontroli instancyjnej mógł podjąć się ustalenia stanu faktycznego sprawy. Pogląd, że sąd kasacyjny nie prowadzi w żadnym zakresie postępowania dowodowego zmierzającego do ustalenia stanu faktycznego w sprawie potwierdza także treść art. 188 p.p.s.a. Stosownie do tego przepisu, wydanie orzeczenia reformatoryjnego jest możliwie tylko wówczas, gdy stan faktyczny sprawy został ustalony w sposób niebudzący wątpliwości, co wiąże się bądź z niezakwestionowaniem przez stronę w skardze kasacyjnej ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę orzekania przez Sąd I instancji, bądź z nieskutecznie postawionymi zarzutami naruszenia przepisów postępowania, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawach o sygn. II GSK 372/10, II GSK 373/10, II GSK 1133/11, I GSK 76/12, opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl). Odnosząc to do dołączonych do skargi kasacyjnej dowodów, skarżący powinien był przedstawić je na etapie postępowania administracyjnego, albowiem dwa z nich to ekspertyzy co do różnic w brzmieniu wyrażeń: P. i P., czyli odnoszą się do elementów stanu faktycznego dotyczących warstwy fonetycznej przeciwstawionych oznaczeń. Natomiast pozostałe dwa dowody dotyczyły zmiany wykazu towarów z klasy 30 podlegających ochronie znakiem P., dokonanej w bazie OHIM i na jego stronach internetowych z dniem 25 stycznia 2013 r. czyli już po wydaniu wyroku przez WSA. Kontroli instancyjnej, sprawowanej w granicach skargi kasacyjnej, poddany został wyrok Sądu I instancji oparty na materialnoprawnej podstawie z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Przepis ten stanowi, że nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Zacytowany przepis zawiera trzy łączne przesłanki niedopuszczalności rejestracji znaku towarowego, a mianowicie rejestracja znaku dla towarów identycznych lub im podobnych, podobieństwo do znaku zarejestrowanego na rzecz innego podmiotu oraz możliwość wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów polegająca w szczególności na skojarzeniu między znakami. Urząd Patentowy, rozstrzygając sprzeciw R. od decyzji tego organu udzielającej prawo ochronne na znak słowno – graficzny P., unieważnił to prawo w części dotyczącej towarów z klasy 30 Klasyfikacji Nicejskiej, jak: koncentraty spożywcze w proszku, koncentraty deserów w proszku oraz koncentraty w proszku chleba i pieczywa, zwłaszcza półprodukty żywnościowe w proszku na bazie mąki zbożowej, w tym: kluski, kopytka, naleśniki, gofry, pizza, tortille, półprodukty żywnościowe w proszku na bazie skrobi w tym sosy i sosy instant, koncentraty zup, ciasta w proszku, kremy deserowe, kremy do ciast i polewy w proszku, galaretki, budynie i kisiele w proszku, sosy do polewania deserów, dodatki spulchniające do pieczenia, aromaty do ciast inne niż oleje esencyjne, chleb wieloziarnisty i chleb z dodatkami np. ziaren słonecznika, ziół, itp., pieczywo kukurydziane, pszenne i z mąki ciemnej, pieczywo z dodatkami smakowymi (pkt 1 decyzji). Uznał bowiem, że zachodzi podobieństwo i identyczność co do większości towarów z klasy 29 i 30 Klasyfikacji Nicejskiej objętych ochroną znaku przeciwstawionego P., albowiem koncentraty spożywcze w proszku mogą zawierać się w ekstraktach mięsnych, koncentraty deserów w proszku zawierają się w galaretkach, owocach i warzywach suszonych lub ciastach i wyrobach cukierniczych, koncentraty w proszku chleba i pieczywa, zwłaszcza półprodukty żywnościowe w proszku na bazie mąki zbożowej, w tym kluski, kopytka, naleśniki, gofry, pizze, tortille zawierają się lub są podobne do chleba i ciast, półprodukty żywnościowe w proszku na bazie skrobi, w tym sosy i sosy instant zawierają się w sosach owocowych, koncentraty zup są podobne do ekstraktów mięsnych, warzyw konserwowych, suszonych i gotowanych, ciasta w proszku zawierają się w ciastach i wyrobach cukierniczych, kremy do ciast i polewy w proszku, budynie i kisiele w proszku, sosy do polewania deserów są podobne do wyrobów cukierniczych, miodu, dżemu i melasy, galaretki są identyczne z galaretkami, dodatki spulchniające do pieczenia są podobne do drożdży, aromaty do ciast inne niż oleje esencyjne są podobne do wyrobów cukierniczych, chleb wieloziarnisty i chleb z dodatkami np. ziaren słonecznika, ziół itp. zawierają się w chlebie, pieczywo kukurydziane, pszenne i z mąki ciemnej, pieczywo z dodatkami smakowymi są podobne do chleba. Ponadto UP uznał, że wszystkie porównywane towary mają to samo przeznaczenie, ponieważ służą do przygotowania posiłków i przekąsek lub też są ich składnikami. Co do porównywanych oznaczeń, organ przyjął, że są podobne. W tej sytuacji, zdaniem UP, powstało ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów oznaczanych przeciwstawionymi oznaczeniami. Organ natomiast oddalił sprzeciw co do części decyzji dotyczącej towarów, także z klasy 30, takich, jak: półprodukty żywnościowe w proszku na bazie skrobi, w tym placki ziemniaczane, ziemniaki puree, panierki, przyprawy, preparaty usztywniające do bitej śmietany (pkt 2 decyzji). Uznał bowiem, że towary te ani towary podobne czy komplementarne nie są objęte ochroną znaku P. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. w zaskarżonym wyroku nie podzielił ustaleń faktycznych i argumentacji organu co do pkt 2 decyzji. Natomiast zaakceptował w pełni ustalenia faktyczne jak i przyjęte przez Urząd Patentowy konsekwencje materialnoprawne tych ustaleń co do pkt 1 decyzji. Należy zauważyć, że w skardze kasacyjnej opartej na obydwu podstawach kasacyjnych z art. 174 p.p.s.a. jej autor kwestionuje jedynie pkt 2 wyroku, gdyż treść zarzutów i uzasadnienie skargi kasacyjnej skierowane są przeciwko dokonanej przez Sąd I instancji ocenie ustaleń organu w zakresie podobieństwa towarów (tych uznanych za identyczne bądź podobne) i podobieństwa oznaczeń oraz niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, jak sposobowi uzasadnienia swego stanowiska przez WSA. Natomiast E. – T. nie sformułował w skardze ani jednego zarzutu dotyczącego pkt 1 wyroku. Podobnie w uzasadnieniu skargi kasacyjnej nie zawarł jakichkolwiek argumentów podważających pkt 1 skarżonego orzeczenia. Podkreślić zaś potrzeba, że Naczelny Sąd Administracyjny w świetle art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej (por. wyroki NSA z dnia 14 maja 2012 r., sygn. akt II OSK 68/12, Lex nr 1432685, z dnia 22 stycznia 2013 r., sygn. akt II GSK 2051/11, Lex nr 1361534, J. P. Tarno, Prawo postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wyd. LexisNexis, 2012, s. 492). Wobec tego brak było podstaw do oceny zasadności zaskarżenia pkt 1 omawianego wyroku WSA. Natomiast co do argumentów skargi kasacyjnej skierowanych przeciwko pkt 2 - i dalszych z tym punktem związanych - kwestionowanego orzeczenia, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że nie zasługują one na uwzględnienie. Najpierw należało odnieść się do zarzutów skargi kasacyjnej z pkt 2. tiret trzecie ppkt 1, 2, 3, 4 jej petitum, dotyczących zaakceptowania przez WSA błędnego tłumaczenia listy towarów z klasy 30 Klasyfikacji Nicejskiej chronionych przeciwstawionym znakiem P., przyjętej przez organ przy ustalaniu podobieństwa towarów chronionych porównywanymi znakami. Uprawniony podniósł w skardze do WSA, że w polskim tłumaczeniu wykazu towarów chronionych znakiem P. w obrębie klasy 30 zamiast "ciasta i wyroby cukiernicze" OHIM wprowadził na jego wniosek sformułowanie: "wyroby cukiernicze i słodycze", zgodnie z zapisami w tym samym wykazie dokonanymi w innych językach urzędowych. Przyjęcie zmienionej wersji wykazu towarów, w ocenie uprawnionego, miało mieć wpływ na dokonanie prawidłowego ustalenia podobieństwa towarów objętych przeciwstawionymi znakami. Jednakże należało podzielić stanowisko Sądu I instancji a nie kasatora w tym zakresie. Obowiązujące w dacie rejestracji znaku P. oraz udzielenia prawa ochronnego na znak P. rozporządzenie Rady (WE) nr 40/94 z dnia 20 grudnia 1993 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego (Dz. U. UE. L. z 1994r., poz. 11, s. 1 z późn. zm.) w art. 116 ust. 1 stanowiło, że zgłoszenie wspólnotowego znaku towarowego określone w art. 26 ust. 1 (zgłoszenie to: wniosek o rejestrację wspólnotowego znaku towarowego, informacje identyfikujące zgłaszającego, wykaz towarów lub usług w odniesieniu do których wnioskuje się o rejestrację, przedstawienie znaku towarowego) oraz wszystkie inne informacje, których publikacja przewidziana jest w tym rozporządzeniu lub rozporządzeniu wykonawczym, publikowane są we wszystkich językach urzędowych Unii Europejskiej. Podobnie wszystkich wpisów do rejestru wspólnotowych znaków towarowych dokonuje się we wszystkich językach urzędowych Unii Europejskiej, w myśl art. 116 ust. 2 tego rozporządzenia. Usługi w zakresie tłumaczeń wymagane dla funkcjonowania Urzędu zapewnia zaś Centrum Tłumaczeń organów Unii, zgodnie z art. 117 omawianego aktu. Zatem wpisy w rejestrze wspólnotowych znaków towarowych są obowiązujące we wszystkich językach urzędowych Unii. Owszem, w myśl art. 116 ust. 3 rozporządzenia Rady (WE) nr 40/94 w przypadkach wątpliwości, autentyczny jest tekst w języku Urzędu, w którym zostało dokonane zgłoszenie wspólnotowego znaku towarowego. Jeżeli zgłoszenie zostało dokonane w języku urzędowym Wspólnoty Europejskiej innym niż jeden z języków Urzędu, autentyczny jest tekst w drugim języku wskazanym przez zgłaszającego. Zauważyć jednak należy, że zastrzeżenia uprawnionego co do prawidłowości tłumaczenia na język polski wykazu towarów z klasy 30 objętych znakiem P. pojawiły się dopiero na etapie skargi do WSA. Wcześniej w postępowaniu administracyjnym uprawniony nie miał wątpliwości, że znak P. w klasie 30 chroni m.in. ciasta i wyroby cukiernicze (vide: pismo uprawnionego z dnia 16 listopada 2011 r. stanowiące odpowiedź na sprzeciw, k.- 64 t. II akt adm., stanowisko pełnomocnika uprawnionego na rozprawie przed UP w dniu 23 maja 2012 r.). Sprostowania omawianego wykazu towarów OHIM dokonał w dniu 25 stycznia 2013r. (wydruk ze strony internetowej OHIM, k. – 146 akt VI SA/Wa 1981/12) czyli już po wydaniu wyroku przez Sąd I instancji (10 stycznia 2013 r.). Skoro polskie tłumaczenie wykazu towarów objętych ochroną znaku P. było oficjalne, zostało wykonane przez Centrum Tłumaczeń organów Unii, a korekty w rejestrze OHIM dokonano w dniu 25 stycznia 2013 r., to prawidłowe było stanowisko Sądu I instancji, że podstawą ustalania zakresu towarów objętych ochroną znaku P. było polskie tłumaczenie rejestru znaków wspólnotowych w wersji obowiązującej w postępowaniu administracyjnym i wobec tego UP nie dopuścił się naruszenia ani przepisów postępowania (art. 7, 77 § 1, 80 i art. 76 § 3 k.p.a.), ani przepisów prawa materialnego. Wymaga przy tym zauważenia, że treść art. 116 i 117 rozporządzenia Rady (WE) nr 40/94 odpowiada treści art. 120 i 121 rozporządzenia Rady (WE) nr 207/2009 z dnia 26 lutego 2009 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego (Dz. U. UE. L. poz. 78, s. 1 z późn. zm.), zgodnie z art. 166 ostatniego powołanego aktu. Zatem skoro WSA wyjaśnił, dlaczego zaakceptował użytą przez UP polską wersję wykazu towarów w klasie 30 chronionych znakiem P. znajdującą się w bazie OHIM, zresztą nadal obowiązującą w dacie wyrokowania, to tym samym odniósł się do zarzutu skargi, co z kolei czyniło bezzasadnym zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Przechodząc do zarzutów związanych z oceną podobieństwa towarów oznaczonych przeciwstawionymi znakami wskazać należy, jak już zaznaczono, że Urząd Patentowy przyjął, a Sąd I instancji zaaprobował, że o identyczności lub podobieństwie towarów zadecydowało przede wszystkim ich przeznaczenie jako produktów żywnościowych. Organ dokonał szczegółowej analizy podobieństwa poszczególnych towarów objętych znakiem P. z towarami, dla których zarejestrowano przeciwstawiony znak P. Okoliczność, że towary mogą występować w różnych postaciach: gotowej do spożycia czy też służą do przygotowania posiłków i przekąsek (występują w formie półproduktów, koncentratów w proszku jak towary objęte zgłoszonym znakiem, ale i znakiem przeciwstawionym, np. ekstrakty, w postaci suszonej, w proszku, obok gotowych produktów) nie miała wpływu, albowiem dla nabywców towary te oznaczały artykuły spożywcze, w końcowym efekcie przeznaczone do spożycia. Cechę przeznaczenia oraz różnorodności postaci towarów objętych obydwoma znakami potwierdza także przynależność towarów do klasy 30 Klasyfikacji Nicejskiej, a towarów objętych znakiem przeciwstawionym - dodatkowo do klasy 29 tej Klasyfikacji. Cechą charakterystyczną obu klas (29 i 30) jest przeznaczenie towarów w nich ujętych – artykuły głównie spożywcze pochodzenia zwierzęcego, jak również warzywa i inne produkty ogrodnicze przystosowane do spożycia lub konserwowania (wyjaśnienia i uwagi do klasy 29) bądź pochodzenia roślinnego przeznaczone do spożycia lub konserwowania, jak również środki do polepszania walorów smakowych artykułów spożywczych (wyjaśnienia i uwagi do klasy 30). Owszem, sama przynależność towarów do tej samej klasy Klasyfikacji Nicejskiej nie decyduje o uznaniu towarów za podobne. Z drugiej jednak strony stanowi istotną wskazówkę przy ustalaniu podobieństwa towarów i ma pomocniczy charakter. W istotnym bowiem zakresie klasy omawianej Klasyfikacji zostały ustalone z uwzględnieniem tych samych kryteriów podobieństwa, co kryteria potwierdzone w orzecznictwie (por. R. Skubisz w: System Prawa Prywatnego. Prawo własności przemysłowej, t. 14b, Wydawn. C.H.BECK, Warszawa 2012, s. 684 i powołane tam orzecznictwo). Uwzględniono także podnoszoną przez E.-T. kwestię form i miejsca dystrybucji towarów objętych jego znakiem towarowym. Jak prawidłowo stwierdził WSA, akceptując stanowisko Urzędu Patentowego, badaniu poddaje się znaki w zakresie, w jakim zostały udzielone na nie prawa ochronne, a nie w jakim są obecnie używane (por. wyrok NSA z dnia 13 marca 2007 r., sygn. akt II GSK 296/06, opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl). Zatem rozpatrując problem dystrybucji towarów objętych porównywanymi znakami, uwzględniono właśnie zakres udzielonych praw ochronnych na te znaki. Należało zatem zaakceptować pogląd Sądu i instancji, że Urząd Patentowy prawidłowo wskazał i ocenił czynniki, które jego zdaniem miały istotny wpływ na ustalenie podobieństwa przeciwstawionych towarów: rodzaj i przeznaczenie, kanały dystrybucji. Wobec tego uwzględniono podstawowe czynniki, decydujące o podobieństwie towarów, jak: charakter towarów, ich przeznaczenie i warunki sprzedaży. W tej sytuacji, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, organ i WSA zastosowały się do dyrektyw nakazanych w orzeczeniach sądów wspólnotowych przywołanych przez uprawnionego w skardze kasacyjnej. Należy bowiem pamiętać, że badanie podobieństwa towarów ma być prowadzone w kontekście ryzyka konfuzji między znakami: zgłoszonym i przeciwstawionym (por. wyrok NSA z dnia 11 kwietnia 2012 r., sygn. akt II GSK 391/11, opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl). Oznacza to też, że w sytuacji tożsamości, podobieństwa towarów powinna być bardziej drobiazgowa ocena podobieństwa oznaczeń, na co zwrócił uwagę organ. Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela także stanowiska kasatora co wadliwości oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń przeprowadzonych przez organ i zaaprobowanych przez Sąd I instancji, jak i wadliwości uzasadnienia zaskarżonego wyroku we wskazanym zakresie. Organ dokonał badania podobieństwa spornych oznaczeń: P. i P. na wszystkich trzech płaszczyznach: fonetycznej, wizualnej, znaczeniowej oraz, jak zaznaczył, przeprowadził całościową ocenę porównywanych znaków. Zatem zastosował się do dyrektyw wyprowadzonych przez orzecznictwo z treści art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Oceny decyzji UP w części dotyczącej porównania oznaczeń, Sąd I instancji dokonał przy pomocy tych samych kryteriów. Organ, kierując się zasadą uwzględniania podobieństwa między znakami, szczegółowo wyjaśnił, dlaczego przyjął podobieństwo przeciwstawionych oznaczeń w warstwie słownej i dlaczego podobieństwu w tej płaszczyźnie przypisał zasadnicze znaczenie. Podniósł, że składają się one z tych samych liter {...] a sporny znak dodatkowo posiada literę "D" umieszczoną jako przedostatnia litera w znaku. Znaki te posiadają trzy sylaby, gdzie pierwsza sylaba "P." jest wymawiana identycznie, druga sylaba podobnie "V." (w znaku spornym) i "V." (w znaku przeciwstawionym), a trzecia odmiennie "D." (w znaku spornym) i "N." (w znaku przeciwstawionym). Jednakże w wymowie całego znaku litera "D" jest wymawiana "krótko" i niewyraźnie co nie pozwala na dostateczne odróżnienie porównywanych znaków towarowych, potencjalny odbiorca może tę drobną różnicę pominąć. Na etapie postępowania spornego stanowisko podobne co do oceny warstwy słownej prezentował wnoszący sprzeciw. Uprawniony dopiero w skardze do WSA zakwestionował ocenę płaszczyzny fonetycznej jego znaku, a dowody mając świadczyć o słuszności jego stanowiska przedłożył dopiero ze skargą kasacyjną. Należy pamiętać, że poddane ocenie sądów administracyjnych postępowanie przed UP było prowadzone w trybie spornym, ze sprzeciwu zgłoszonego na podstawie art. 246 ust. 1 p.w.p. w zw. z art. 255 ust. 1 pkt 9 p.w.p., czyli środka będącego w istocie skargą powszechną, przysługującą każdemu, bez względu na posiadany interes prawny. W postępowaniu tego rodzaju strony, którymi z założenia są podmioty profesjonalnie działające na danym rynku, są dysponentami swoich żądań i to strony mają obowiązek dowodzenia formułowanych twierdzeń, w tym przedkładania dowodów i wyjaśnień. Nie oznacza to oczywiście, iż organ jest całkowicie zwolniony z dbałości o przebieg postępowania, jednakże jego rola jest zbliżona do roli arbitra, orzekającego na podstawie przedkładanych mu dowodów. Urząd Patentowy nie ma więc obowiązku prowadzenia postępowania wyjaśniającego w zakresie, jaki jest przyjmowany i akceptowany w tradycyjnym postępowaniu administracyjnym, prowadzonym na podstawie przepisów k.p.a. Przesądza o tym przyjęte przez prawodawcę założenie, iż badanie sprawy w trybie spornym prowadzone być powinno głównie przy zaangażowaniu i inicjatywie stron, przedstawiających dowody na poparcie swoich twierdzeń, zaś ocena tych starań pozostawiona jest organowi. Zatem, jeżeli strony nie przedkładają wystarczających dowodów, na podstawie których UP może i powinien dokonać oceny zagadnień istotnych dla rozstrzygnięcia, to stawianie temu organowi zarzutu naruszenia art. 7 k.p.a. (statuującego zasady praworządności, prawdy obiektywnej oraz uwzględnienia interesu społecznego i słusznego interesu obywateli) i dalszych przepisów mających na celu realizację tej zasady (art. 77 § 1, 78 § 1 k.p.a.), zwłaszcza w postępowaniu spornym, jest niezasadne (por. wyrok NSA z dnia 13 lutego 2013 r., sygn. akt II GSK 430/11, opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl). W ocenie sądu kasacyjnego, oceny warstwy słownej dokonano zgodnie z metodologią przyjętą w orzecznictwie (por. wyroki NSA w sprawie II GSK 391/11, z dnia 23 stycznia 2014 r., sygn. akt II GSK 1686/12) oraz doktrynie (R. Skubisz, tamże, s. 694-695 i powołane tam orzecznictwo wspólnotowe). Skarżący kasacyjnie nie zakwestionował skutecznie tego sposobu i wniosków, do których doszedł organ oraz WSA. Co warstwy wizualnej, organ wyjaśnił, iż mimo, że zgłoszony znak jest znakiem słowno – graficznym, to jego warstwa wizualna nie miała wpływu na ocenę podobieństwa i dlatego w tej warstwie znaki były podobne (s. 7, 8 decyzji). Sąd I instancji zaaprobował to stanowisko, odkreślając, że słusznie organ skupił swoją uwagę na warstwie słownej znaków, zwłaszcza że grafika w znaku P. nie jest na tyle charakterystyczna, aby przeważała nad elementem słownym. Zatem prawidłowe było stanowisko WSA i organu skupiające się na płaszczyźnie słownej obu znaków, ponieważ łączy je podobny, silny element słowny, wyraz o charakterze fantazyjnym (warstwy znaczeniowej przeciwstawionych znaków E. – T. nie kwestionowała w skardze kasacyjnej). Stanowisko to było wyrazem przyjęcia zasady całościowego porównywania znaków towarowych, to jest łącznego brania pod uwagę wszystkich tworzących znak elementów. Za trafne należy więc uznać rozumowanie Sądu, zgodnie z którym, gdy grafika znaku słowno-graficznego stanowiąca ozdobę i tło dla wyrazu, spełnia niejako służebną rolę dla warstwy słownej, zaś samo słowo (nie poszczególne jego sylaby) nie ma żadnego określonego znaczenia i jest podobne do słowa w znaku słownym, wówczas może zachodzić ryzyko skojarzenia znaków u odbiorców towarów znakami tymi oznaczonych. Przywołane w skardze kasacyjnej orzecznictwo na potwierdzenie jej zasadności nie pozostawało w sprzeczności ze stanowiskiem Sądu I instancji i organu. Sąd kasacyjny nie znalazł podstaw do podważenia przeprowadzonej oceny. W dalszej kolejności organ wyraźnie wskazał, a WSA podzielił to stanowisko, dlaczego uznał, że przeciwstawione sobie znaki są do siebie podobne i dlaczego ich współistnienie w obrocie niesie ze sobą ryzyko wprowadzenia potencjalnych odbiorców (których prawidłowo wskazał jako przeciętnych polskich konsumentów), także tych dobrze zorientowanych, w błąd. Wystarczające jest przy tym samo ryzyko wprowadzenia nawet części odbiorców w błąd, niezależnie od tego, czy rzeczywiście błąd zaistniał. Sąd kasacyjny nie znalazł podstaw do podważenia argumentów WSA i organu. Wobec powyższego za niezasadne należało uznać zarzuty skargi kasacyjnej postawione w ramach podstawy kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., obejmujące naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. i art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w zw. z art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 78 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. sformułowane w pkt I. tiret drugie lit. a), b), e) petitum skargi kasacyjnej. Za niezasadne, uznać należało również zarzuty postawione w obrębie podstawy kasacyjnej wskazanej przez art. 174 pkt 2 p.p.s.a. obejmujące jedynie naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit c) p.p.s.a. i art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 134 § 1 p.p.s.a. Zgodnie z dyspozycją art. 141 § 4 p.p.s.a. uzasadnienie wyroku ma w sposób zwięzły przedstawić stan sprawy, zarzuty skargi i stanowiska pozostałych stron postępowania, podstawę prawną rozstrzygnięcia i jej wyjaśnienie. Stwierdzić należy, że kontrolowany kasacyjnie wyrok odpowiada wszystkim warunkom prawidłowo sporządzonego uzasadnienia; przedstawiony tok rozumowania Sądu, daje jasny obraz przesłanek jakie doprowadziły do podjęcia niekorzystnego dla uprawnionego orzeczenia, choć w treści uzasadnienia rzeczywiście zabrakło szczegółowego odniesienia się do zarzutów i argumentacji zawartej skardze do WSA. Należy jednakże zwrócić uwagę, że zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a., sąd nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi, ma obowiązek dokonać kontroli zaskarżonego aktu administracyjnego w sposób zupełny, a więc zarówno pod kątem przestrzegania przez organ przepisów prawa materialnego, jak też procesowego. Jak wynika z analizy uzasadnienia zaskarżonego wyroku, Sądowi I instancji nie można zarzucić zlekceważenia rozpatrzenia ani strony materialnej ani strony procesowej zaskarżonego rozstrzygnięcia. Aczkolwiek w pkt I. tiret pierwsze pkt 2 petitum skargi kasacyjnej postawiono także zarzut, że uchybienie powyższym przepisom postępowania polegało na powtórzeniu wybranych fragmentów uzasadnienia decyzji UP, "gdy tymczasem obowiązkiem Sądu jest szczegółowe i precyzyjne wskazanie, które ustalenia zasługują na akceptację, a które nie i z jakiego powodu, jak również dlaczego argumenty podnoszone przez skarżącego nie zasługują na uwzględnienie", to Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, iż nie istnieją przeszkody normatywne do powtórzenia argumentacji zaprezentowanej w uzasadnieniu kontrolowanej decyzji w sytuacji, w której sąd administracyjny w pełni akceptuje przyjęty w niej stan faktyczny i wywód prawny, a taka sytuacja miała miejsce w tej sprawie. Nie jest to więc błąd uzasadnienia rozstrzygnięcia, który mógłby skutkować stwierdzeniem naruszenia podanych w omawianym zarzucie przepisów. Sąd I instancji wyraźnie zaznaczył, że badał zaskarżoną decyzję zarówno pod kątem naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., jak i pod kątem uchybień procesowych. Tak skrótowe odniesienie się do zarzutów naruszenia przez organ przepisów procedury nie stanowi o wadliwości zaskarżonego orzeczenia. Po drugie należy pamiętać, że zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. uchylenie zaskarżonego rozstrzygnięcia jest dopuszczalne jedynie wówczas, gdy zostanie stwierdzone naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Tymczasem z analizy akt sprawy nie wynika, aby Sąd popełnił błąd, nie znajdując podstaw do uchylenia decyzji UP z powodów naruszenia przepisów postępowania. Z perspektywy kontroli kasacyjnej, w przeprowadzonym przez Urząd Patentowy postępowaniu trudno dopatrzeć się bowiem naruszenia rygorów procesowych, które mogłyby zaważyć na wyniku sprawy. W świetle powyższego, odnosząc się do zarzutu braku odniesienia się przez Sąd I instancji do zarzutu istnienia w obrocie gospodarczym wielu oznaczeń posiadających wspólny człon: "P.-", "P.-" oraz pominięcia przy ocenie materiału dowodowego właśnie okoliczności istnienia powyższych, wcześniejszych oznaczeń w obrocie, należy zauważyć, że ani UP, ani Sąd I instancji w tej kwestii nie zajęli stanowiska. Jednakże skarżący stawiając zarzuty naruszenia przepisów postępowania: z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 141 § 1 i art. 134§ 1 p.p.s.a. oraz w zw. z art. 7, 8, 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. nie wykazał wymaganego przez art. 174 pkt 2 p.p.s.a. elementu, czy podnoszone uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Należy mieć na uwadze, że punktem odniesienia przy badaniu podobieństwa oznaczeń jest przeciwstawiony znak towarowy i to w postaci zarejestrowanej a nie używanej. Nie bierze się pod uwagę przy badaniu podobieństwa oznaczeń stopnia rozpoznawalności znaku towarowego, albowiem granicą ochrony znaku towarowego przed niebezpieczeństwem wprowadzenia w błąd jest brak podobieństwa oznaczeń (por. R. Skubisz, tamże, s. 687, 692 i powołane tam orzecznictwo, wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 20 stycznia 2010 r., sygn. akt T-460/07, pkt 68-71, opubl. curia.europa.eu). Podobnie należało ocenić zarzut pominięcia przez Urząd Patentowy kwestii ustalenia rozpoznawalności znaku z wcześniejszym pierwszeństwem oraz akceptację tego braku w decyzji przez WSA. W niniejszej sprawie stwierdzono wysokie podobieństwo bądź identyczność towarów objętych ochroną przeciwstawionymi znakami, jak i wysokie podobieństwo oznaczeń. Taka sytuacja jest zasadniczo równoznaczna z potwierdzeniem kolizji znaków towarowych. Rozpoznawalność wcześniejszego znaku towarowego z punktu widzenia oceny niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, ma mniejsze znaczenie niż podobieństwo przeciwstawionych znaków i oznaczanych nimi towarów (por. R. Skubisz, tamże, s. 703 – 704 i powołane tam orzecznictwo). Jednocześnie kasator nie odwołał się do żadnego z przepisów dyrektywy nr 2008/95/WE, poprzestając tylko na jednym z punktów jej Preambuły, który nie ma konkretnej wartości normatywnej, lecz stanowi jeden z celów i założeń wstępnych normodawcy związanych z wprowadzeniem danego aktu. Wobec powyższego, skoro w oparciu o kryteria określone w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. została przeprowadzona całościowa i prawidłowa ocena przeciwstawionych znaków, to nieuzasadniony okazał się także zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a., że doszło do naruszenia prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy. Powtórzeniem tego ostatniego zarzutu jest oparty na podstawie kasacyjnej, wskazanej w art. 174 pkt 1 p.p.s.a., zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez jego błędne zastosowanie. NSA zwraca w związku z tym uwagę, iż zarzut materialny tej treści mógłby być rozważany jako skutecznie postawiony w sytuacji, w której WSA, a wcześniej organ twierdziłyby, iż pomimo ustalenia ryzyka wprowadzenia w błąd w tzw. całościowy sposób, tego rodzaju ocena nie ma znaczenia z punktu widzenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W sprawie nie występuje bowiem sytuacja, w której organ ustalił istotne dla rozstrzygnięcia okoliczności, a następnie je pominął, przyjmując tym samym nieprawdziwy wynik rozumowania (zastosowania art. 132 ust. 2, pkt 2 p.w.p.). Jeszcze raz jednak należy pokreślić, że kasator zarzuca przede wszystkim, iż w sprawie nie ustalono właściwie stanu faktycznego, a jednocześnie, stosując przepisy materialne, pominięto całościową ocenę ryzyka wprowadzenia w błąd. W ocenie NSA stwierdzenia te wzajemnie się wykluczają. Z powyższych względów skargę kasacyjną jako pozbawioną usprawiedliwionych podstaw na postawie art. 184 p.p.s.a. należało oddalić.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło