VI SA/Wa 1263/13
WyrokWSA w Warszawie2013-10-09
Skład orzekający: Andrzej Czarnecki, Piotr Borowiecki, Ewa Frąckiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo oddalił sprzeciw wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "SEYDAK", uznając brak podobieństwa między spornym znakiem a wcześniejszymi znakami skarżącej spółki oraz brak podstaw do stwierdzenia zgłoszenia znaku w złej wierze?Ratio decidendi
Sąd administracyjny uznał, że Urząd Patentowy RP prawidłowo ocenił, iż sporny znak towarowy "SEYDAK" nie jest podobny do wcześniejszych znaków skarżącej spółki, zarówno w płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej, jak i znaczeniowej. Brak podobieństwa oznaczeń wyklucza ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd oraz możliwość zastosowania przepisów dotyczących znaków renomowanych. Ponadto, sąd uznał, że brak jest podstaw do stwierdzenia zgłoszenia znaku w złej wierze, gdyż sama świadomość istnienia podobnych oznaczeń nie jest wystarczająca do przypisania złej wiary, a ocena zamiaru zgłaszającego musi opierać się na obiektywnych okolicznościach sprawy.Stan faktyczny
Skarżąca spółka B. wniosła sprzeciw wobec decyzji Urzędu Patentowego RP, która oddaliła jej sprzeciw wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "SEYDAK" dla M. S. Skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów prawa własności przemysłowej, w tym zgłoszenie znaku w złej wierze oraz podobieństwo znaku do jej wcześniejszych, renomowanych znaków towarowych. Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw, uznając brak podobieństwa między znakami i brak podstaw do stwierdzenia złej wiary. WSA w Warszawie oddalił skargę spółki B., podzielając stanowisko Urzędu Patentowego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędziowie Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Protokolant ref. staż. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 września 2013 r. sprawy ze skargi B. z siedzibą w L., Wielka Brytania na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] listopada 2012 r. nr [...] w przedmiocie oddalenia sprzeciwu wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "[...]" R-[...] oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] listopada 2012 r., nr [...], Urząd Patentowy RP - działając na podstawie art. 246 i art. 247 ust. 3 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1, art. 132 ust. 1 pkt 2 i art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2001 r. Nr 489, poz. 508 ze zm. - dalej także: "p.w.p."), a także art. 98 k.p.c. w zw. z art. 256 ust. 2 p.w.p. - po rozpoznaniu na rozprawie sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy pt.: "SEYDAK" nr [...], udzielonego na rzecz M. S. - prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą Przedsiębiorstwo Usługowo Handlowe [...] z siedzibą w [...] (dalej także: "uczestnik postępowania" lub "uprawniony") na skutek sprzeciwu wniesionego przez B. z siedzibą w L., Wielka Brytania (dalej także: "skarżąca spółka" lub "strona skarżąca") uznanego za bezzasadny - oddalił sprzeciw (pkt 1 decyzji) oraz przyznał M. S. od skarżącej spółki B. z siedzibą w L., Wielka Brytania kwotę 1.674,30 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie (pkt 2 decyzji).
Do wydania zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Decyzją z dnia [...] stycznia 2008 r. Urząd Patentowy RP udzielił na rzecz M. S. - przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą Przedsiębiorstwo Usługowo Handlowe [...] z siedzibą w [...], prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny SEYDAK, który przeznaczony został do oznaczenia towarów lub usług wymienionych w klasie: 04 (paliwa, smary, oleje do silników i przekładni, oleje hydrauliczne), 39 (usługi parkingowe), 43 (usługi hotelowe: prowadzenie moteli i restauracji) klasyfikacji nicejskiej i w klasach: 25.5.1, 27.5.2, 29.1.14 w klasyfikacji wiedeńskiej. Zastrzeżono kolory: niebieski, żółty, zielony, biały.
W dniu [...] stycznia 2009 r. skarżąca spółka B. z siedzibą w L., Wielka Brytania wniosła do Urzędu Patentowego RP sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] stycznia 2008 r. opublikowanej w WUP nr [...] z dnia [...] lipca 2008 r., o udzieleniu z pierwszeństwem od dnia [...] stycznia 2002 r. prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy SEYDAK nr [...], udzielonego na rzecz M. S. - prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą Przedsiębiorstwo Usługowo Handlowe [...] z siedzibą w [...].
Jako podstawę prawną sprzeciwu skarżąca spółka wskazała przepisy art. 131 ust. 2 pkt 1, art. 132 ust. 1 pkt 2, art. 132 ust. 2 pkt 2 oraz art. 132 ust. 2 pkt. 3 ustawy - Prawo własności przemysłowej.
Skarżąca spółka, jako wnioskodawca, podniosła, że naruszenie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. wynika ze zgłoszenia spornego znaku w złej wierze ze względu na świadome zgłoszenie znaku zawierającego charakterystyczne dla spółki B. barwy zieloną i żółtą. Strona skarżąca wskazała, że jest właścicielem ponad siedemdziesięciu zgłoszonych i/lub zarejestrowanych w Urzędzie Patentowym RP znaków towarowych, w tym znaku graficznego [...] (przeznaczonego do oznaczenia towarów i usług z klas: 04, 37), znaku graficznego [...] (przeznaczonego do oznaczenia towarów i usług z klas: 04, 35, 37, 42), znaku graficznego [...] (przeznaczonego do oznaczenia towarów i usług z klas:: 04, 35, 37, 39, 43), słowno-graficznego znaku towarowego BP nr [...] (przeznaczonego do oznaczenia towarów i usług z klas: 04, 35, 37, 39, 43) i słowno-graficznego znaku towarowego BP Shop nr [...] (przeznaczonego do oznaczenia towarów i usług z klas: 04, 35, 37, 39, 43).
Strona wnioskująca stwierdziła, że naruszenia z kolei przepisu art. 132 ust. 2 pkt. 3 p.w.p. dopatruje się w tym, że sporny znak towarowy szkodzi renomie znaków firmy B. [...] ze względu na zastosowaną kolorystykę znaku.
Zdaniem wnioskodawcy, naruszenie przepisu art. 132 ust. 1 pkt. 2 p.w.p. wynika z tego, iż sporne oznaczenie zostało zgłoszone w czasie, gdy w Polsce działało juz 157 stacji benzynowych [...] o charakterystycznej kolorystyce zielono-żółtej.
W ocenie strony skarżącej, naruszenie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przez sporne prawo ochronne na znak towarowy SEYDAK nr [...] wynika z podobieństwa tego znaku do zarejestrowanego na rzecz wnioskodawcy z wcześniejszym pierwszeństwem słowno-graficznego znaku towarowego nr [...] (znak towarowy "BP Shop" z pierwszeństwem od dnia [...] września 1995 r.) oraz do znaku graficznego [...].
Strona wnioskująca opisała szczegółowo wynikające z rejestru przeznaczenie zarówno znaku towarowego nr [...], jak i znaku towarowego nr [...] (vide: szczególny wykaz towarów i usług opisany w zaskarżonej decyzji - strony 3-6).
Na potwierdzenie swoich argumentów strona skarżąca przedłożyła szereg materiałów (vide: s. 6-8 zaskarżonej decyzji), w tym m.in.:
- kopie okładek i wybranych stron magazynów: "[...]", "[...]", "[...]", "[...]", "[...]", "[...]";
- dwumiesięcznika "[...]";
- kopie stron dziennika [...];
- kopie okładki i wybranych stron dziennika "[...]";
- kopie okładki i wybranych stron tygodnika "[...]";
- kopie okładki i wybranych stron magazynu "[...]";
- kopie okładki i wybranych stron tygodnika "[...]";
- kopie okładki i wybranych stron tygodnika "[...]" oraz tygodnika [...];
- kopie okładki i wybranych stron magazynu "[...]", dwumiesięcznika "[...]", czasopisma "[...]";
- kopie okładki i wybranych stron czasopisma "[...]";
- kopie okładki i wybranych stron miesięcznika "[...]", magazynu "[...]", a także miesięcznika "[...]";
- informację dotyczącą reklam BP w latach 2000 - 2002;
- kopię wybranych stron "[...]";
- kopię oferty z czasopisma "[...]"
- kopię artykułu z czasopisma "[...]" nr [...];
- kopię artykułów z gazet: "[...]", "[...]", "[...]", "[...]", "[...]";
- kopie ulotek reklamowych z lat 2004/2005 i 2005/2006;
- raporty: roczny z października 2005 r. - "2005 Zadowolenie klienta detalicznego...." w j. angielskim (z tłumaczeniem); raport z 2005 r. - "Globalna obserwacja marki Polska" w j. angielskim i tłumaczeniem); raport z maja 2006 r. - "Rozpoznanie schematu kolorystyki stacji [...] Podsumowanie w j. angielskim (z tłumaczeniem); raport z IV kwartału 1999 r. - "Badanie rozpoznawalności koloru zielonego" w j. angielskim (z tłumaczeniem);
- materiał ilustracyjny przedstawiający wygląd zewnętrzny stacji [...];
- wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 października 2010 r., sygn. akt IV CSK 231/10;
- wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 października 2008 r., sygn. akt V CSK 109/08;
- wyrok NSA z dnia 20 lutego 2007 r., sygn. akt II GSK 247/06;
- wyrok Trybunału (pierwsza izba) z dnia 3 września 2009 r., w sprawie C-498/07 P;
- wyrok NSA z dnia 12 października 2010 r., sygn. akt II GSK 849/09;
- kopię artykułu z czasopisma "[...]" 4/2011;
- kopie opinii prof. T. T. i prof. K. P.;
- zdjęcia stacji benzynowej [...] i stacji benzynowych uprawnionego;
- decyzję OHIM w sprawie sprzeciwu nr [...] dotyczącego znaku towarowego [...];
- raport z dnia [...] kwietnia 2012 r. - "Badanie oznaczenia graficznego stacji benzynowych [...] w [...] i [...] w [...] ";
- raport z dnia [...] kwietnia 2012 r. - "Badanie oznaczenia kolorystycznego stacji benzynowych";
- wizerunek nowego wystroju stacji [...];
- wyrok Sądu Okręgowego w [...] z dnia [...] grudnia 2010 r., sygn. akt [...].
Zdaniem skarżącej spółki, z uwagi na renomę i powszechną znajomość jej znaków, należy uznać, że upodobnienie stacji benzynowych uprawnionego do stacji [...], stanowiące - zdaniem strony skarżącej - używanie spornego znaku, jest równoznaczne z naruszeniem wskazanych znaków spółki B. przez sporny znak towarowy.
W piśmie z dnia [...] września 2009 r. M. S., jako uprawniony z prawa ochronnego na sporny znak, uznał sprzeciw za bezpodstawny.
W uzasadnieniu uprawniony podniósł, iż zgłoszenie spornego znaku towarowego, nie może być uznane za działanie w złej wierze lub niezgodnie z zasadami współżycia społecznego. Zdaniem uprawnionego, sporny znak towarowy nie jest podobny do przeciwstawionych znaków towarowych skarżącej spółki B.
Uprawniony wyjaśnił, że sporny znak towarowy "[...]" w szczególności charakteryzuje się tym, iż na ciemnozielonym tle jest dużymi stylizowanymi literami alfabetu łacińskiego zamieszczony wyraz "SEYDAK", zaś poniżej pola o ciemnozielonym kolorze znajduje się małe pole w kolorze żółtym.
Zdaniem uprawnionego, przedmiotowy znak nie jest podobny do znaku graficznego wnioskodawcy zarejestrowanego pod nr [...], albowiem znak ten przedstawia wyłącznie widok stacji benzynowej, gdzie słupy, obramowanie zadaszenie i plansza reklamowa są w kolorze zielonym. W ocenie uprawnionego, także znak wnioskodawcy nr [...] jest niepodobny do znaku spornego, gdyż znak ten przedstawia widok stacji benzynowej, gdzie słupy i zadaszenie oraz słup reklamowy są w kolorze zielonym, zaś na zadaszeniu i słupie reklamowym widnieje napis w kolorze żółtym BP, a nadto z jednej strony zadaszenia jest napis "BP SHOP". Strona uprawniona z rejestracji spornego znaku towarowego zauważyła ponadto, że w przypadku znaku graficznego wnioskodawcy zarejestrowanego pod nr [...] nie zachodzi kolizja ze spornym znakiem, albowiem znak wnioskodawcy składa się z kolorów zielonego i żółtego w jasnych odcieniach, które są częściowo przeplatane. Zdaniem wnioskodawcy, nie zachodzi również podobieństwo spornego znaku towarowego do znaku wnioskodawcy nr [...], gdyż znak ten zawiera na zielonym polu napis BP w kolorze żółtym. Uprawniony wskazał, że znak towarowy nr [...] nie jest podobny do spornego znaku, gdyż na zielonym tle zawiera napis w kolorze żółtym "BP SHOP".
Ustosunkowując się do zarzutu naruszenia przepisu art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., uprawniony podkreślił, ze zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 2009 r., sygn. akt II CSK 501/2008, domniemanie dobrej wiary, przewidziane w art. 7 k.c., nakazuje organowi uznanie tego faktu za udowodniony, do czasu wykazania przez podmiot, który z przypisywania innemu złej wiary wywodzi skutki prawne, że postępowanie miało cechy zezwalające na przyjęcie, że działał w dobrej wierze.
Odnosząc się z kolei do zarzutu naruszenia przepisu art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p., uprawniony podniósł, że zarzut ten jest chybiony, gdyż przepis ten ma zastosowanie, gdy znak używany przez inną osobę jest powszechnie znany, lecz nie posiada prawa ochronnego, a wskazane znaki wnioskodawcy posiadały prawa ochronne przed dniem zgłoszenia przez uprawnionego spornego znaku towarowego do ochrony.
Ustosunkowując się do zarzutu naruszenia przepisów art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 p.w.p., uprawniony podniósł, ze zarzut ten jest chybiony ze względu na wskazany powyżej brak podobieństwa spornego znaku do wskazanych znaków towarowych wnioskodawcy. Powołał się na pogląd wyrażony przez WSA w Warszawie w wyroku z dnia 24 lutego 2008 r., sygn. akt VI SA/Wa 1791/07, że znak towarowy niepodobny do przeciwstawionego nie może zaszkodzić, czy też naruszyć tego ostatniego. Zdaniem uprawnionego, należy zatem uznać, że to wnioskodawca winien udowodnić brak dobrej wiary po stronie uprawnionego albo udowodnić, że uprawniony zgłaszając wniosek o udzielenie prawa ochronnego działał w złej wierze.
Pismem z dnia [...] sierpnia 2011 r. skarżąca spółka wystąpiła z wnioskiem o dopuszczenie dowodu z przesłuchania świadków: prof. dr hab. T. T., prof. M. B., a także mgr A. K.
Postanowieniem z dnia [...] sierpnia 2011 r. Urząd Patentowy odmówił dopuszczenia dowodu z przesłuchania ww. świadków.
Z akt wynika ponadto, że w jednym z pism procesowych (k. 470 akt administracyjnych) uprawniony nadmienił, że Sąd Najwyższy w wyroku wydanym w sprawie o sygn. akt II CK 156/06 wyraził pogląd, że znak towarowy należy oceniać jako całość, a nie analizować jego poszczególne elementy. Uprawniony stwierdził również, że gdy w porównywanych znakach występują te same słowa, ale różna jest ich grafika i kolor, są to elementy na tyle odróżniające, że nie mogą wprowadzić w błąd co do pochodzenia tych towarów. Jednocześnie uprawniony podkreślił, że jego znak słowno-graficzny odróżnia się tonacją i wielkością kolorystyki oraz napisem SEYDAK. Uprawniony wskazał, że napisy SEYDAK i BP znacznie się różnią i nie mogą wprowadzać w błąd potencjalnych odbiorców usług obu stron.
Z kolei skarżąca spółka w piśmie procesowym z dnia [...] grudnia 2011 r. (k. 498 i n. akt administracyjnych), powołując się na stanowisko zawarte w wyroku WSA w Warszawie z dnia 14 lipca 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 812/11 - stwierdziła, że "dla oceny złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma właśnie zamiar naganny z punktu widzenia zasad uczciwości. Jest tak wówczas, gdy zgłoszenie znaku jest dokonywane w celu wyeliminowania konkurenta z zamiarem przechwycenia jego klienteli. Działa w złej wierze ten, kto wie lub przy dołożeniu należytej staranności powinien wiedzieć o rzeczywistym używaniu znaku przez innego przedsiębiorcę z sukcesem i - uprzedzając jego wniosek o rejestrację znaku - sam dokonuje zgłoszenia tego znaku. Działa w złej wierze ten, kto zgłasza znak należący do zagranicznego przedsiębiorcy w tym tylko celu, aby przeszkodzić mu w uzyskaniu ochrony w Polsce lub w celu uzyskania korzyści z rozporządzenia nabytym prawem." Nadto strona skarżąca zauważyła, że Sąd w podsumowaniu uzasadnienia stwierdził, że "o postawieniu zarzutu zgłoszenia w złej wierze znaku towarowego, takiego jak używany wcześniej przez konkurenta, decyduje ocena nieuczciwego zamiaru wobec osoby, która wcześniej zapewniła temu znakowi pewną pozycję na rynku ponadlokalnym." W ocenie strony skarżącej, gdyby intencją uprawnionego było uzyskanie ochrony na znak SEYDAK, nie dokonałby on zgłoszenia kompozycji słowno-graficznej przedstawiającej ten właśnie napis na charakterystycznym żółto-zielonym tle. Zdaniem skarżącej spółki, uprawniony dokonując zgłoszenia spornego znaku towarowego SEYDAK nr [...], dążył w rzeczywistości do uzyskania wyłączności na używanie żółto-zielonej kolorystyki zastosowanej na otoku zadaszenia stacji. Strona skarżąca wskazała ponadto, że słowo SEYDAK jest ledwo zauważalne, natomiast dominują zielono-żółte pasy rozciągające się na całym zadaszeniu stacji.
Strona skarżąca załączyła do pisma opinię Prof. dr hab. T. T. z Katedry [...], z której wynika, że skojarzenie wrażenia wywołanego przez oznakowania kolorystyczne stanowi bardzo duże prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd.
Wnioskodawca stwierdził jednocześnie, że usługi z klas 39 i 43 objęte wykazem towarów i usług dla spornego znaku towarowego są podobne/komplementarne względem usług opatrywanych znakami wnioskodawcy. Nadto strona skarżąca podkreśliła, że wcześniejsze znaki towarowe spółki B., wskazane, jako podstawa sprzeciwu, to znaki renomowane, które cieszą się ochroną w odniesieniu do wszystkich towarów lub usług, a zatem poza zakresem specjalizacji.
Skarżąca spółka ponownie wystąpiła również z wnioskiem o przesłuchanie w charakterze świadków: prof. dr hab. T. T. oraz prof. M. B., a także prof. dr hab. K. P. - na okoliczność percepcji oraz stopnia uwagi konsumentów, w szczególności kierowców, skierowanych na oznaczenia stanowiące zestawienie barw oraz siły odróżniającej oraz mechanizmu powstawania skojarzeń w przypadku oznaczeń składających się z zestawienia barw, w tym następujących znaków towarowych skarżącej spółki w odniesieniu do stacji benzynowych oraz możliwości pomylenia znaku nr [...] z wcześniejszymi znakami strony skarżącej, a także postrzegania przez konsumentów przeciwstawionych znaków, ustalenia czy oznaczenie stacji benzynowych słowno-graficznym znakiem towarowym nr [...] może doprowadzić do przenoszenia przez konsumentów pozytywnych skojarzeń ze znaków skarżącej na sporny znak towarowy uprawnionego.
Urząd Patentowy RP postanowieniem z dnia [...] marca 2012 r. odmówił dopuszczenia dowodu z przesłuchania świadków prof. T. T. oraz prof. M. B.
W piśmie z dnia [...] lutego 2012 r. (k. 512 akt administracyjnych) uprawniony stwierdził, że brak jest możliwości omyłki osób korzystających stale za stacji benzynowych wnioskodawcy. Zdaniem uprawnionego, z dokumentów okazanych przez wnioskującego wynika, że oprócz kolorystyki na zadaszeniu dystrybutorów paliwa znajduje się znak graficzny wnioskodawcy tzw. słoneczko z napisem "bp", podobnie jak na słupach cenowych stancji. Uprawniony zauważył ponadto, że fotografie ze strony 3 oświadczenia Prof. T. T. wyraźnie ilustrują różnice między porównywanymi znakami towarowymi. Powyższe różnice, zdaniem uprawnionego, nie są w stanie spowodować omyłki korzystających ze stacji benzynowych.
W dniu [...] maja 2012 r. została przeprowadzona przez Urzędem Patentowym RP rozprawa, do protokołu której skarżąca spółka złożyła załącznik wraz z dokumentami uzupełniającymi materiał dowodowy w sprawie.
W kolejnym piśmie procesowym z dnia [...] lipca 2012 r. (k. 660 akt administracyjnych) strona skarżąca wyjaśniła, że na gruncie ustawy - Prawo własności przemysłowej pojęcie złej wiary odnoszone jest do obiektywnego pojęcia dobrej/złej wiary, jako wszelkich przypadków nieuczciwego zgłaszania znaków towarowych. Pojęcie obiektywnego rozumienia złej wiary oznacza, zdaniem strony skarżącej, że nie działa przewidziane w art. 7 k.c. domniemanie działania w dobrej wierze. Wnioskodawca powołując się na literaturę przedmiotu zwrócił uwagę, że postawienie zarzutu zgłoszenia w złej wierze będzie podlegać ogólnym regułom dowodowym, a więc Urząd Patentowy RP nie jest związany domniemaniem dobrej wiary (tak m. in. K. Szczepanowska-Kozłowska /w:/ System Prawa Prywatnego, Tom 14B Prawo własności przemysłowej, Wydawnictwo C.H. Beck/INP PAN, Warszawa 2012). Zdaniem strony skarżącej, ocena subiektywnych motywów działania może być przeprowadzana tylko na podstawie całokształtu uwarunkowań faktycznych.
W piśmie z dnia [...] sierpnia 2012 r. uprawniony ze spornego prawa ochronnego podkreślił, że zgłoszenie znaku towarowego SEYDAK, w celu odróżnienia swoich towarów od towarów wnioskodawcy, nie może uznane za działanie w złej wierze oraz niezgodne z zasadami współżycia społecznego.
W dniu [...] listopada 2012 r. przeprowadzono ponownie rozprawę w ramach postępowania spornego, podczas której skarżąca spółka podtrzymała zarzuty dotyczące złej wiary zgłaszającego sporny znak do ochrony, a także zarzuty kolizji znaków, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Z kolei obecna na rozprawie strona przeciwna, wnosząc o nieuwzględnienie stanowiska skarżącej spółki - wskazała na różnice występujące między porównywanymi znakami towarowymi.
W wyniku rozpatrzenia sprawy Urząd Patentowy RP - działając na podstawie art. 246 i art. 247 ust. 3 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1, art. 132 ust. 1 pkt 2 i art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej, a także art. 98 k.p.c. w zw. z art. 256 ust. 2 p.w.p. - decyzją z dnia [...] listopada 2012 r., nr [...], oddalił sprzeciw (pkt 1 decyzji) oraz przyznał M. S. od skarżącej spółki B. z siedzibą w L., Wielka Brytania kwotę 1.674,30 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie (pkt 2 decyzji).
W uzasadnieniu decyzji Urząd Patentowy RP stwierdził, że w przedmiotowej sprawie sporny słowno-graficzny znak towarowy SEYDAK nr [...] został zgłoszony do ochrony w dniu [...] stycznia 2002 r., a więc przed dniem wejścia w życie nowelizacji ustawy - Prawo własności przemysłowej w dniu [...] października 2002 r. W konsekwencji organ uznał, że ustawa - Prawo własności przemysłowej, w brzmieniu ogłoszonym w Dz. U. z 2001 r. Nr 49, poz. 508 ze zm., będzie stanowić podstawę prawną oceny ustawowych warunków wymaganych do udzielenia ochrony na ten znak towarowy.
Urząd Patentowy RP przechodząc do oceny zarzutu z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., wskazał na wstępie, że jako przeciwstawione znaki z wcześniejszym pierwszeństwem wskazane zostały znaki towarowe nr [...] oraz nr [...].
Organ zauważył, że sprzeciw zgłoszony w niniejszej sprawie dotyczy wszystkich towarów i usług objętych prawem ochronnym na słowno-graficzny znak towarowy SEYDAK nr [...], a więc towarów i usług ujętych w klasie 4 jako paliwa, smary, oleje do silników i przekładni, oleje hydrauliczne, zaś w klasie 39 jako usługi parkingowe i w klasie jako 43 usług, hotelowe: prowadzenie moteli i restauracji.
Organ w zaskarżonej decyzji szczegółowo przedstawił zakres ochrony przeciwstawionych przez skarżącą spółkę znaków nr [...] oraz nr [...].
W wyniku analizy zakresu ochrony porównywanych znaków towarowych, organ doszedł do przekonania, że zachodzi podobieństwo w zakresie części porównywanych towarów i usług.
Urząd Patentowy RP uznał za podobne towary ujęte w klasie 04, tj. paliwa, smary, oleje do silników i przekładni oraz oleje hydrauliczne objęte ochroną znaku spornego względem przeciwstawionych im towarów w szczególności takich, jak gazy w postaci stałej, płynnej lub lotnej, oleje i ciecze hydrauliczne; oleje i ciecze przekładniowe, chemiczne dodatki do paliw, smarów, benzyny, smarów do urządzeń i narzędzi wiertniczych, preparaty zapobiegające zamarzaniu i służące do odladzania ciecze chłodzące silnikowe, wskazanych w wykazach znaków przeciwstawionych, z uwagi na to samo przeznaczenie, dostępność w tych samych punktach sprzedaży i tożsamy krąg odbiorców.
Organ uznał ponadto, że podobne są również usługi z klasy 43 objęte ochroną znaku spornego (usługi hotelowe, prowadzenie moteli i restauracji) względem przeciwstawionych im usług świadczonych przez kawiarnie, kafeterie i bary przekąskowe, bowiem usługi te są ze sobą ściśle związane. Organ wskazał, że w ramach hoteli, moteli czy restauracji prowadzone są zazwyczaj usługi związane zapewnieniem klientom posiłków gotowych, napojów tak jak w przypadku kawiarni, kafeterii, czy też barów przekąskowych.
Zdaniem Urzędu Patentowego RP nie zachodzi natomiast podobieństwo pomiędzy usługami parkingowymi ujętymi w klasie 39 w wykazie znaku spornego a przeciwstawionymi im towarami lub usługami, w tym usługami z klasy 39, z uwagi na całkowicie odmienny charakter, przeznaczenie i cel.
Przechodząc do oceny podobieństwa samych oznaczeń, Urząd Patentowy RP uznał, że porównywane znaki towarowe, tj. sporny znak towarowy słowno-graficzny SEYDAK nr [...] i przeciwstawiony mu słowno-graficzny znak towarowy BP SHOP nr [...] (z pierwszeństwem od dnia [...] września 1995 r.) oraz znak graficzny nr [...], są odmienne we wszystkich trzech płaszczyznach porównania, tj. w płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, przy czym organ wyraźnie podkreślił, że powyższe ustalenie zostało poczynione w wyniku analizy porównawczej znaków w postaci objętej ochroną, a nie aktualnie używanej.
W ocenie organu, w płaszczyźnie wizualnej odmienność wynika z faktu, iż znak sporny towarowy jest znakiem słowno-graficznym, który charakteryzuje się tym, że na ciemnozielonym tle jest dużymi stylizowanymi literami alfabetu łacińskiego zamieszczony wyraz "SEYDAK", zaś poniżej pola o ciemnozielonym kolorze znajduje się małe pole w kolorze żółtym. Natomiast, znak graficzny strony skarżącej zarejestrowany pod nr [...] przedstawia 12 poziomych pasów koloru zielonego i żółtego w jasnych odcieniach, które są usytuowane naprzemiennie, przy czym szerokość pasów koloru zielonego (mierząc od górnej krawędzi znaku) stopniowo zmniejsza się, a szerokość pasów koloru zwiększa się. Podobnie, jeśli chodzi o znak towarowy nr [...], organ uznał, że nie jest podobny do spornego znaku, gdyż na zielonym tle zawiera napis w kolorze żółtym "BP SHOP", przy czym po obu stronach napisu występują cienkie linie w kolorze żółtym.
Dokonując oceny w płaszczyźnie fonetycznej, organ uznał, że odmienność porównywanych znaków towarowych wynika z faktu, że elementem artykułowanym w spornym znaku jest słowo "SEYDAK", podczas gdy wskazane znaki skarżącej spółki nie posiadają elementów słownych lub też posiadają element słowny "BP SHOP", a więc element artykułowany odmiennie od elementu słownego występującego w spornym znaku towarowym.
Z kolei dokonując oceny porównywanych znaków towarowych w płaszczyźnie znaczeniowej, Urząd Patentowy RP stwierdził, że odmienność owych znaków wynika z faktu, że element słowny "SEYDAK" jest słowem fantazyjnym, które stanowi nazwisko uprawnionego, podczas gdy elementy słowne "BP" i "BP SHOP" stanowią skrót pełnej nazwy wnioskodawcy ([...]), a słowo "shop" stanowi w języku angielskim wyraz pospolity oznaczający sklep.
Konkludując, organ stwierdził, że porównywane oznaczenia, rozpatrywane jako całość, wywołują całkowicie odmienne ogólne wrażenie. Zdaniem organu, przesądza o tym w szczególności napis SEYDAK, dominujący w znaku spornym ze względu na sposób jego przedstawienia, który wpływa na odbiór całości i dostatecznie rozróżnia analizowane znaki towarowe. Zdaniem organu, zupełnie odmienny jest konkretny układ poszczególnych elementów graficznych znaków (przedstawienie napisów w znakach słowno graficznych, rozmieszczenie pasów, ich ilość i proporcje). Według organu, sama (wspólna dla wszystkich znaków) idea zastosowania koloru zielonego i żółtego - to za mało, żeby można było mówić o konfuzyjnym podobieństwie oznaczeń.
W konsekwencji Urząd Patentowy RP doszedł do przekonania, że z uwagi na zupełny brak podobieństwa porównywanych oznaczeń, nie zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd.
Organ zauważył, że potencjalnymi odbiorcami spornego oznaczenia są klienci stacji benzynowych. Zdaniem organu, poziom ich uwagi należy uznać za przeciętny, to znaczy wyższy, niż odbiorców artykułów codziennego użytku, takich jak pieczywo lub słodycze, ale niższy, niż odbiorców artykułów szczególnego przeznaczenia, takich jak lekarstwa lub meble, czy też samochody.
Przechodząc następnie do oceny zarzutu naruszenia art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p., Urząd Patentowy RP stwierdził, że zarzut ten jest nieuzasadniony, albowiem żaden z przeciwstawionych przez skarżącą spółkę znaków towarowych ([...],[...],[...],[...],[...]) nie może korzystać z ochrony w rozumieniu powołanej wyżej podstawy prawnej i być skutecznym przeciwstawieniem, jako znak powszechnie znany. W ocenie Urzędu Patentowego RP, przesądza o tym definicja odnosząca się do znaku powszechnie znanego określona w ustawie - Prawo własności przemysłowej, w brzmieniu mającym zastosowanie w niniejszej sprawie. Zgodnie bowiem z przepisem art. 120 ust. 3 pkt 3 p.w.p., przez znak powszechnie znany rozumie się znak, który nie został zarejestrowany. Zdaniem organu, skoro strona skarżąca powołała w sprawie, jako przeciwstawienia, wyłącznie znaki zarejestrowane, żaden z nich nie może być uznany za powszechnie znany, w świetle przytoczonego przepisu. Organ nie stwierdził zatem kolizji znaku spornego względem któregokolwiek ze znaków przeciwstawionych, w rozumieniu art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p.
Organ uznał ponadto, że również zarzut naruszenia przepisów art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. jest chybiony, albowiem brak jest podobieństwa spornego znaku towarowego do wskazanych znaków towarowych wnioskodawcy. Organ wskazał, że powyższy pogląd jest zgodny ze stanowiskiem wyrażonym przez WSA w Warszawie w wyroku z dnia 24 lutego 2008 r., sygn. akt VI SA/Wa 1791/2007, w którym WSA uznał, że znak towarowy niepodobny do przeciwstawionego nie może zaszkodzić, czy też naruszyć renomy tego ostatniego.
Organ doszedł do przekonania, że sporny znak towarowy nie jest podobny do znaku graficznego wnioskodawcy zarejestrowanego pod nr [...], albowiem znak ten przedstawia wyłącznie widok stacji benzynowej, gdzie słupy, obramowanie zadaszenie i plansza reklamowa są w kolorze zielonym.
Podobnie, organ uznał, że znak wnioskodawcy nr [...] jest całkowicie niepodobny do znaku spornego, gdyż znak ten przedstawia widok stacji benzynowej, gdzie słupy i zadaszenie oraz słup reklamowy są w kolorze zielonym, zaś na zadaszeniu i słupie reklamowym widnieje napis w kolorze żółtym "BP", a nadto z jednej strony zadaszenia jest napis "BP SHOP". Również, jak wskazał organ, nie zachodzi podobieństwo spornego znaku towarowego do przeciwstawionego znaku towarowego strony skarżącej nr [...], gdyż znak ten zawiera na zielonym polu napis "BP" w kolorze żółtym.
Urząd Patentowy RP uznał jednocześnie, że sporny znak towarowy słowno-graficzny SEYDAK nr [...] jest również całkowicie odmienny, niż przeciwstawione mu znaki: słowno-graficzny znak towarowy BP SHOP nr [...] oraz znak graficzny nr [...], przy czym organ odwołał się do szczegółowej analizy porównawczej tych znaków (w postaci objętej ochroną a nie aktualnie używanej), której dokonał w części uzasadnienia decyzji dotyczącej analizy zarzutu naruszenia przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Organ podkreślił, że w myśl aktualnej linii orzeczniczej, ustalenie podobieństwa jest warunkiem wstępnym, natomiast brak podobieństwa zwalnia z badania kolejnych przesłanek, w tym renomy (vide: wyrok WSA w Warszawie z dnia 14 września 2007 r., sygn. akt VI SA/Wa 1098/07). W związku z ustalonym brakiem podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych skarżącej spółki do znaku spornego, Urząd Patentowy RP uznał, że nie zachodziła potrzeba analizy materiałów przedłożonych przez wnoszącego sprzeciw na okoliczność renomy.
Ustosunkowując się do zarzutu naruszenia przepisu art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., Urząd Patentowy RP zauważył, ze zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 2009 r., sygn. akt II CSK 501/2008, domniemanie dobrej wiary, przewidziane w art. 7 k.c., nakazuje organowi uznanie tego faktu za udowodniony do czasu wykazania przez podmiot, który z przypisywania innemu złej wiary wywodzi skutki prawne, że postępowanie nie miało cech zezwalających na przyjęcie, że działał w dobrej wierze. Organ stwierdził, że samo zgłoszenie znaku towarowego przez uprawnionego nie może być uznane za działanie niezgodne z zasadami współżycia społecznego. Zdaniem organu, przesądza o tym brak podobieństwa między oznaczeniami wnioskodawcy a spornym znakiem towarowym w postaci objętej ochroną, w którym dominującym elementem, wpływającym na odbiór oznaczenia, rozpatrywanego jako całość, jest wyrażenie słowne SEYDAK, odnoszące się do nazwiska uprawnionego.
Zdaniem organu, nie sposób, w przypadku tak określonego znaku, mówić o jakimś negatywnym nastawieniu po stronie uprawnionego, który zgłosił znak ze swoim nazwiskiem tylko dlatego, że zastosowane w nim tło jest zielono-żółte, które jednak nie nawiązuje w zakresie konkretnych cech postaciowych do przeciwstawionych oznaczeń skarżącej spółki B. Według organu, przeciwny wniosek prowadziłby de facto do uznania monopolu w zakresie kolorów żółtego i zielonego, niezależnie od sposobu ich zastosowania w konkretnej sytuacji.
Organ stwierdził, że przedstawione w toku postępowania opinie prof. T. T. oraz prof. K. P. dotyczą kwestii wprowadzania klientów w błąd poprzez wystrój stacji benzynowych uprawnionego, a więc nie dotyczą bezpośredniego porównania spornego znaku towarowego ze znakami mu przeciwstawionymi. Organ stwierdził ponadto, że opinie te zostały napisane na zamówienie wnioskodawcy dla potrzeb procesu sądowego dotyczącego naruszenia uczciwej konkurencji i praw ochronnych wnioskodawcy przez określony wystrój stacji benzynowych uprawnionego, a więc w niniejszym postępowaniu prezentują jedynie stanowisko strony skarżącej.
Uzasadniając rozstrzygnięcie dotyczące zwrotu kosztów postępowania, Urząd Patentowy RP stwierdził w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że stosownie do obowiązujących przepisów, strona, której żądanie zostało uwzględnione, ma prawo do zwrotu niezbędnych kosztów postępowania, o ile złoży stosowny wniosek nie później, niż przed zamknięciem rozprawy. Zdaniem organu, z akt sprawy wynika, iż zachodzą w związku z tym podstawy do przyznania uprawnionemu z prawa ochronnego udzielonego na sporny znak towarowy kwoty od strony przeciwnej (a więc skarżące spółki B.) kwoty w łącznej wysokości 1.674,30 złotych.
Pismem z dnia [...] marca 2013 r. skarżąca spółka B. z siedzibą w L., Wielka Brytania, reprezentowana przez rzecznika patentowego oraz adwokata, jako profesjonalnych pełnomocników, wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na w/w decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] listopada 2012 r., [...].
Jednocześnie w złożonej skardze strona skarżąca zaskarżyła w całości postanowienia Urzędu Patentowego RP wydane w trakcie postępowania spornego o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy nr [...], tj.:
- postanowienie Urzędu Patentowego RP z dnia [...] sierpnia 2011 r. odmawiające dopuszczenia dowodu z przesłuchania świadków: T. T., M. B. oraz A. K. - na okoliczności mające Istotny wpływ na rozstrzygniecie sprawy wskazanej we wniosku skarżącej z dnia [...] sierpnia 2011 r., a także
- postanowienie Urzędu Patentowego RP z dnia [...] marca 2012 r. odmawiające dopuszczenia dowodu z przesłuchania świadków: T. T., M. B. oraz K. P. - na okoliczności mające istotny wpływ na rozstrzygniecie sprawy wskazanej we wniosku skarżącej z dnia [...] stycznia 2012 r.
Skarżąca spółka zarzuciła zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP:
I. Naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
1) naruszenie art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1 oraz art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.) - poprzez nieuwzględnienie i nierozpatrzenie całości materiału dowodowego i niepodjęcie dostatecznych kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia sprawy, co doprowadziło do błędnego ustalenia stanu faktycznego wyrażającego się w:
a) błędnej ocenie podobieństwa/komplementarności usług z klasy 39 zawartych w wykazie towarów i usług dla spornego znaku do usług zawartych w wykazie towarów wcześniejszych znaków nr [...] oraz nr [...],
b) błędnej ocenie podobieństwa porównywanych znaków, w szczególności poprzez błędne przyjęcie, że słowo "SEYDAK" jest elementem dominującym w spornym znaku i w konsekwencji na błędnym przyjęciu, że sporny znak towarowy nr [...] nie jest podobny do wcześniejszych znaków nr [...] oraz nr [...], oraz że nie zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku z wcześniejszymi znakami strony skarżącej,
c) pominięciu istotnych okoliczności faktycznych sprawy odnoszących się do silnego charakteru odróżniającego zestawienia barw zielonej i żółtej zawartych we wcześniejszych znakach skarżącej, co doprowadziło do błędnego przyjęcia, że sporny znak towarowy nr [...] nie jest podobny do wcześniejszych znaków nr [...] oraz nr [...],
d) pominięciu orzecznictwa przedstawionego przez stronę skarżącą (vide: wyroki wymienione przez organ na stronie 21 zaskarżonej decyzji) i przyjęcie, że żaden z przedłożonych wyroków i decyzji nie dotyczy bezpośredniego porównania znaku spornego ze znakami mu przeciwstawionymi,
e) pominięciu istotnych okoliczności odnoszących się do używania na rynku porównywanych znaków, a mających istotny wpływ na ocenę ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. (w brzmieniu obowiązującym w dacie zgłoszenia spornego znaku, tj. 25 stycznia 2002 r.), co doprowadziło do błędnego przyjęcia, że nie zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd polegające w szczególności na skojarzeniu znaku nr [...] z wcześniejszymi znakami skarżącej,
f) pominięciu istotnych okoliczności faktycznych sprawy, a mianowicie nieuwzględnieniu wniosków skarżącej o dopuszczenie dowodu z przesłuchania świadków, tj.: T. T., M. B., A. K. oraz K. P. na okoliczności mające istotny wpływ rozstrzygniecie sprawy, co doprowadziło do ustalenia nieprawidłowego stanu faktycznego sprawy skutkującego błędną oceną podobieństwa porównywany znaków i w konsekwencji na błędnym przyjęciu, ze sporny znak towarowy nr [...] nie jest podobny do wcześniejszych znaków skarżącej oraz że nie zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególno ryzyko skojarzenia znaku ze znakami wcześniejszymi,
g) błędnym przyjęciu, że w przypadku zarzutu naruszenia przepisu art. 132 ust. pkt 3 p.w.p. ustalenie podobieństwa porównywanych znaków jest warunkiem wstępnym, a jego brak zwalnia z badania kolejnych przesłanek, w tym renomy, co doprowadziło do pominięcia całości materiału dowodowego prezentowanego w toku postępowania na okoliczność renomy znaków skarżącej spółki.
h) błędnej ocenie podobieństwa spornego znaku towarowego nr [...] do wcześniejszych renomowanych znaków skarżącej spółki opartej na analizie porównywanych znaków dokonanej na podstawie niewłaściwego przepisu, tj. art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p. zamiast art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.,
i) odmówieniu przymiotu powszechnej znajomości oznaczeniu stanowiącemu zestawienie kolorystyczne barwy zielonej i żółtej,
j) pominięciu istotnych okoliczności faktycznych sprawy i dowodów odnoszących się do używania na rynku porównywanych znaków oraz dowodów wskazujących na znajomość i renomę znaków skarżącej, a mających istotny wpływ na ocenę działań uprawnionego do spornego znaku noszących znamiona działań dokonanych w złej wierze;
k) nieuwzględnieniu i nierozpatrzeniu całego materiału dowodowego sprawy i niepodjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia sprawy, co doprowadziło do błędnego ustalenia stanu faktycznego wyrażającego się w bezpodstawnym przyjęciu, iż sporny znak towarowy nr [...] nie został zgłoszony w złej wierze;
2) naruszenie art. 7, art. 8, art. 11, art. 77 oraz art. 107 § 3 k.p.a. - poprzez nieprawidłowe i niewystarczające uzasadnienie zaskarżonej decyzji wyrażające się w szczególności:
a) w braku jakiegokolwiek uzasadnienia odmowy dopuszczenia dowodu z przesłuchania świadków: T. T., M. B., A. K. oraz K. P., na okoliczności mające istotny wpływ na rozstrzygniecie sprawy, zawartej w postanowieniach Urzędu Patentowego z dnia [...] sierpnia 2011 r. oraz z dnia [...] marca 2012 r.,
b) na niewystarczającym uzasadnieniu, dlaczego dowody odnoszące się do używania porównywanych znaków w obrocie nie mogą być wzięte pod uwagę przy ocenie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd oraz przy ocenie złej wiary uprawnionego do spornego znaku;
II. Naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, poprzez:
1) niewłaściwe zastosowanie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. - wyrażające się w niezastosowaniu tego przepisu, podczas gdy rzeczywisty stan sprawy uzasadnia jego zastosowanie, gdyż znak nr [...] jest podobny do wcześniejszych znaków strony skarżącej nr [...] i nr [...] w stopniu wprowadzającym odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów i usług nimi oznaczanych;
2) błędną wykładnią art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. - polegającą na przyjęciu, że w rozumieniu tego przepisu należy w pierwszej kolejności dokonać oceny podobieństwa znaków towarowych, a następnie w przypadku uznania, że porównywane znaki są podobne ustalić, że znak wcześniejszy posiada renomę;
3) niewłaściwe zastosowanie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. - wyrażające się w niezastosowaniu tego przepisu, podczas gdy rzeczywisty stan sprawy uzasadnia jego zastosowanie, gdyż sporny znak jest podobny do wcześniejszych renomowanych znaków towarowych należących do skarżącej w rozumieniu ww. przepisu;
4) niewłaściwe zastosowanie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. w ustalonym przez Urząd Patentowy RP stanie faktycznym obejmującym błędne przyjęcie, że brak podobieństw znaków towarowych dokonany w oparciu o kryteria podobieństwa znaków, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. - powoduje, że rozważania o korzystaniu z cudzej renomy znaku nie znajdują uzasadnienia, podczas gdy ocena podobieństwa znaków powinna być oparta na art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.;
5) błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., wyrażające się w błędnej wykładni tego przepisu - poprzez uznanie, że przesłanką do jego zastosowania jest podobieństwo znaków towarowych i w konsekwencji niezastosowanie tego przepisu, podczas gdy rzeczywisty stan sprawy uzasadnia zastosowanie tego przepisu, bowiem sporny znak nr [...] został zgłoszony w złej wierze;
6) niewłaściwe zastosowanie art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p. - wyrażające się w niezastosowaniu tego przepisu, podczas gdy rzeczywisty stan sprawy uzasadnia zastosowanie tego przepisu, bowiem sporny znak nr [...] jest podobny do wcześniejszego powszechnie znanego i używanego w charakterze znaku towarowego oznaczenia stanowiącego zestawienie barw zielonej i żółtej.
Mając na uwadze postawione zarzuty, skarżąca spółka wniosła o:
1) uchylenie w całości zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] listopada 2012 r., nr [...] oraz jednoczesne uchylenie postanowień Urzędu Patentowego z dnia [...] sierpnia 2011 r. oraz z dnia [...] marca 2012 r.;
2) zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi strona skarżąca, odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. - polegającego na niewłaściwym ustaleniu stanu faktycznego skutkującym wadliwym zastosowaniem przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. - stwierdziła, że Urząd Patentowy RP dokonał błędnej oceny podobieństwa oznaczeń i bezpodstawnie przyjmując, iż sporny znak towarowy SEYDAK nr [...] nie jest podobny do wcześniejszych znaków towarowych skarżącej spółki, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz, że nie istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów nimi oznaczanych.
Zdaniem strony skarżącej, o ile organ dokonał prawidłowej oceny identyczności lub podobieństwa towarów i usług z klas: 4 i 43, o tyle dokonując oceny podobieństwa towarów i usług, pominął usługi z klas: 37 i 42, które są podobne i komplementarne. W opinii strony skarżącej, organ - dokonując oceny podobieństwa usług zawartych w wykazach porównywanych znaków - nie wziął pod uwagę przedstawionego przez skarżącą spółkę orzecznictwa. Zdaniem skarżącej spółki, organ w szczególności nie wziął pod uwagę, że współcześnie oferta polegająca na sprzedaży detalicznej paliw, tzw. stacje paliwowe (benzynowe), to kompleksowa usługa obejmująca także "usługi parkingowe", które mimo, że są usługami dodatkowymi, uzupełniającymi, istotne z punktu widzenia kompleksowej realizacji wyżej wskazanych usług z klas 37 i 42. Według strony, podobieństwo usług z porównywanych klas nie powinno zatem budzić wątpliwości, tym bardziej, że przeciwstawione znaki są adresowane do tych samych nabywców i zaspokajają te same potrzeby konsumentów. Ponadto strona skarżąca podkreśliła, że organ nie wziął pod uwagę pozostałych istotnych czynników, które mają znaczenie przy ocenie podobieństwa/komplementarności towarów lub usług, takich jak sposób użytkowania towarów i usług, jak również tego, czy konkurują ze sobą czy też wzajemnie siebie uzupełniają (vide: wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 23 października 2002 r. w sprawie T-388/00 Institut für Lernsysteme v. OHIM, Rec. Str. II 4301 pkt 51; wyrok WSA z dnia 17 marca 2008 r., Sygn. VI SA/Wa 1332/07).
Zdaniem skarżącej spółki, przy ocenie podobieństwa towarów i usług należy brać pod uwagę różnorakie kryteria, a nie tylko ich charakter, przeznaczenie i cel. Zdaniem strony, należy wziąć pod uwagę również krąg odbiorców, do których są skierowane towary, sposób działania, sposób sprzedaży towarów, czas użytkowania, pomocniczo wygląd towarów. Skarżąca spółka podkreśliła, że w tej sprawie organ winien ocenić podobieństwo usług, biorąc pod uwagę również miejsce świadczenia, które w przypadku towarów i usług opatrzonych porównywanymi znakami jest tożsame. Zdaniem skarżącej spółki, ocena podobieństwa spornych usług z klasy 39 dokonana przez organ jest niepełna, oparta jedynie na wybranych kryteriach, co w konsekwencji doprowadziło do przyjęcia przez Urząd Patentowy RP błędnych wniosków odnośnie podobieństwa usług z klasy 37, tj.: usług parkingowych.
Strona skarżąca zarzuciła, że organ dokonał wadliwej oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń, pomijając istotne okoliczności odnoszących się do silnego charakteru odróżniającego zestawienia barw zielonej i żółtej zawartych we wcześniejszych znakach skarżącej spółki, które to zestawienie barw występuje również w spornym znaku towarowym.
Skarżąca uznała, że dokonując analizy podobieństwa samych oznaczeń w oparciu o ugruntowany w orzecznictwie i doktrynie kryteria oceny, należy mieć na uwadze, że dla nabywców decydujące znaczenie mają zbieżne elementy oznaczeń, albowiem kierują się oni niekiedy pewnymi przewodnimi elementami znaku. Zdaniem skarżącej, nabywca zachowuje z reguły w pamięci jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje, kieruje się on jedynie pewnymi przewodni elementami znaku, z pominięciem odrębnych rozbieżności. Skarżąca zwróciła uwagę, że taki pogląd został wyrażony w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który wielokrotnie podkreślał, że "przy ocenie prawdopodobieństwa pomyłki pomiędzy znakami towarowymi powinno uwzględniać się przede wszystkim ogólne wraże wywierane przez porównywane znaki towarowe, ze szczególnym uwzględnieni elementów wyróżniających i dominujących tych znaków" (tak: m.in. ETS /w:/ orzeczenie z dnia 11 listopada 1997, sprawa nr C-251/95, SABEL vs. PUMA Rudolf Dasler Sport, paragraf 23). Strona skarżąca, powołując się na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 3 października 2011 r., sygn. VI SA/Wa 1411/11 stwierdził, że całościowa ocena podobieństwa spornych znaków na trzech płaszczyznach musi być oparta na całościowymi oddziaływaniu tych znaków przy uwzględnieniu, w szczególności ich odróżniających i dominujących elementów. Podobieństwo znaków ocenia się - co do zasady - według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic, albowiem różnice nie wykluczają podobieństw znaków.
Zdaniem skarżącej spółki, dominującym elementem znaków jest zestawienie barwy zielonej i żółtej, a nie jak chce tego Urząd Patentowy RP - słowo "SEYDAK" zapisane w spornym znaku towarowym granatową czcionką i umieszczone na zielonym tle. Zdaniem skarżącej spółki, elementem w spornym znaku bardziej przyciągającym wzrok jest zestawienie kolorystyczne, a nie mało kontrastujące z tłem słowo "SEYDAK".
W ocenie skarżącej podobieństwo elementów graficznych tj.: charakterystycznego zestawienia barwy zielonej i żółtej, zawartych w znakach skarżącego oraz w spornym znaku, w połączeniu z identycznością/podobieństwem towarów i usług, przesądza o ryzyku wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, natomiast elementy słowne mają w przypadku porównywanych znaków drugorzędne znaczenie. Strona skarżąca stwierdziła, że – wbrew stanowisku organu - elementem znacznie bardziej przyciągającym uwagę odbiorcy w sporny znaku jest jego zestawienie kolorystyczne, tj. barwy zielonej i żółtej, a nie mało czytelny, wykonany w podobnej tonacji kolorystycznej, a zatem mało kontrastującej z tłem, granatową czcionką napis SEYDAK, umiejscowiony na zielonym tle. W konsekwencji strona skarżąca stwierdziła, że podobieństwo elementów graficznych, tj. charakterystycznego zestawienia barwy zielonej i żółtej, zawartych w znakach skarżącej spółki oraz spornym znaku, w połączeniu z identycznością/podobieństwem towarów i usług, przesądza o ryzyku wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. Według strony skarżącej, elementy słowne w przypadku porównywanych znaków mają drugorzędne znaczenie. Strona skarżąca podniosła jednocześnie, iż możliwość przyjęcia takiego stanowiska potwierdził w swym orzecznictwie Naczelny Sąd Administracyjny, który m.in. w wyroku z dnia 20 lutego 2007 r., sygn. akt II GSK 247/06 - uznał, że nie można z góry zakładać, że w przypadku znaków słowno-graficznych element słowny ma charakter decydujący.
Skarżąca spółka podkreśliła ponadto, że uwzględnienie postaci, w jakiej są używane w obrocie porównywane znaki, jak również uwzględnienie warunków rynkowych towarzyszących ich używaniu, jest uzasadnione w świetle brzmienia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., bowiem przepis ten ma zastosowanie w przypadku podobieństwa znaków towarowych oraz identyczności lub podobieństwa towarów i usług, jeżeli używanie spornego znaku może spowodować wśród odbiorców błąd polegający w szczególności na skojarzeniu między znakami. A zatem już samo brzmienie przepisu, zdaniem skarżącej, wskazuje na konieczność uwzględnienia dodatkowych okoliczności związanych z używaniem spornego znaku w obrocie. Skarżąca spółka stwierdziła, że pomimo, iż w toku postępowania przed Urzędem Patentowym RP były podnoszone okoliczności wskazujące na warunki obrotu, z uzasadnienia spornej decyzji nie wynika, aby okoliczność, w jakiej postaci znak jest używany w obrocie oraz jak postrzegają te znaki konsumenci po ich nałożeniu na towar/usług, została wzięta pod uwagę przez Urząd Patentowy RP przy ocenie ryzyka wprowadzenia odbiorców błąd. Zdaniem skarżącej, organ pominął fakt, iż z materiału dowodowego jasno wynika, że uprawniony do znaku [...] używał w obrocie oznaczenia stanowiącego jedynie "zestawienie barw zielonej i żółtej" do oznaczania stacji benzynowych już we wrześniu 2001 r., a zatem przed datą zgłoszenia spornego znaku w Urzędzie Patentowym, tj. [...] stycznia 2002 r. Ponadto skarżąca zarzuciła, że organ nie wziął pod uwagę tego, iż z przedstawionych przez nią raportów z badań rynkowych z dnia [...] kwietnia 2012 r., przeprowadzonych przez Instytut Badawczy [...] - wynika, że stacje należące do uprawnionego ze spornego prawa ochronnego, ze względu na podobieństwo graficznego schematu oznaczeń, są postrzegane przez odbiorców jako stacje skarżącej spółki. Powyższe, w ocenie strony skarżącej, dowodzi, że używanie spornego znaku towarowego może spowodować wśród części odbiorców błąd polegający na skojarzeniu między znakami.
Skarżąca uznała, że Urząd Patentowy RP, dokonując oceny zdolności odróżniającej tylko w odniesieniu do jego postaci zarejestrowanej, a także wykorzystując do tej oceny przeciwstawione znaki również tylko w ich postaciach zarejestrowanych - przeprowadza ową ocenę wbrew brzmieniu przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., co mogło mieć istotny wpływ na ocenę podobieństwa porównywanych oznaczeń w kontekście ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, polegającego w szczególności na skojarzeniu miedzy znakami.
Skarżąca zarzuciła ponadto, że dodatkową okolicznością mającą istotny wpływ na istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, która powinna zostać wzięta przez Urząd Patentowy RP pod uwagę, była kwestia powszechnej znajomości, rozpoznawalności znaków należących do skarżącej spółki B.
Skarżąca spółka, powołując się na stanowisko doktryny – stwierdziła, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd może powstać także w sytuacji, gdy pomimo niewielkiego podobieństwa przeciwstawionych znaków, obok dużego stopnia podobieństwa towarów (usług), występuje podwyższona rozpoznawalność wcześniejszego znaku towarowego (vide: R. Skubisz /w:/ System Prawa Prywatnego, Tom 14B, Prawo własności przemysłowej, Warszawa 2012, s. 703). Skarżąca spółka zwróciła ponadto uwagę, że podobne stanowisko wyraził także Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 26 października 2011 r., sygn. akt II GSK 932/10, uznając, że przy ocenie ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców powinny być brane pod uwagę wszystkie istotne okoliczności sprawy, w tym powszechna znajomość znaków.
Zdaniem skarżącej spółki, z uzasadnienia zaskarżonej decyzji nie wynika, aby powyższe czynniki zostały wzięte pod uwagę przez Urząd Patentowy RP przy ocenie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, mimo że przedstawiono szereg dowodów świadczących o dużej rozpoznawalności znaków strony skarżącej wśród odbiorców (np.: badania rynkowe z kwietnia 2012 r., z których wynika, że w przypadku stacji benzynowych skarżącej rozpoznawalność ich schematu kolorystycznego jest najwyższa i wynosi 80%, natomiast aż 40% respondentów uznało, że stacja uprawnionego w [...] to stacja benzynowa [...]).
Skarżąca zarzuciła jednocześnie, że również pominięcie dowodu z przesłuchania świadków, skutkowało w konsekwencji błędną oceną podobieństwa znaków oraz błędnym przyjęciem, że sporny znak towarowy nr [...] nie jest podobny do wcześniejszych znaków skarżącej spółki oraz że nie zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku spornego ze znakami wcześniejszymi.
Ustosunkowując się z kolei do zarzutu naruszenia przepisu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., strona skarżąca podkreśliła, że Urząd Patentowy RP nie zastosował tego przepisu, podczas gdy rzeczywisty stan sprawy uzasadnia jego zastosowanie, albowiem sporny znak towarowy nr [...] jest podobny do wcześniejszych renomowanych znaków towarowych skarżącej spółki. Urząd Patentowy RP przyjął natomiast, że do dokonania oceny podobieństwa znaku spornego i wcześniejszego znaku renomowanego wystarczające są ustalenia poczynione w oparciu o ocenę podobieństwa znaków na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Według strony skarżącej, Urząd Patentowy RP, dokonując oceny podobieństwa znaków w rozumieniu przepisu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., nie wskazał jasno i wyczerpująco, w oparciu o jakie kryteria dokonuje tej oceny. Uznał jedynie, że analiza porównawcza znaków nr [...] do wcześniejszych znaków nr [...] i nr [...] została dokonana przy omawianiu zarzutu z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Skarżąca spółka uznała, że - wbrew stanowisku organu - nie można zgodzić się z utożsamianiem oceny podobieństwa oznaczeń dokonywanej na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., pomimo, że do dokonania takiej oceny mogą służyć analogiczne kryteria. Skarżąca nie zgodziła się ze stanowiskiem organu, jakoby ustalenie podobieństwa porównywanych oznaczeń było warunkiem wstępnym, zaś brak tego podobieństwa zwalniał organ z badania kolejnych przesłanek, w tym renomy. Skarżąca spółka zwróciła uwagę zarówno na stanowisko wyrażone w uzasadnieniu wyroku NSA z dnia 7 maja 2008 r., sygn. akt II GSK 493/07, jak również na stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 4 marca 2009 r., sygn. akt IV CSK 335/08, w którym Sąd Najwyższy uznał, że "dla stwierdzenia podobieństwa oznaczeń, jako przesłanki naruszenia prawa ochronnego na renomowany znak towarowy, wystarczający jest taki stopień podobieństwa, który prowadzi do kojarzenia (łączenia) znaków przez relewantnych odbiorców. W razie oparcia roszczenia o ochronę znaku towarowego na art. 296 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (jedn. tekst: Dz.U. z 20 r. Nr 49, poz. 508 ze zm.), konieczne jest w pierwszej kolejności ustalenie, czy znak ten ma status znaku renomowanego". Skarżąca zwróciła ponadto uwagę, że w doktrynie podnosi się, że "renoma (rozpoznawalność) znaku towarowego wśród znaczą części odbiorców towarów pod tym znakiem na znaczącej części terytorium Polski umożliwia zastosowanie, w razie spełnienia innych wymaganych warunków, art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Brak realizacji wskazanych warunków (w tym renomy znaku wcześniejszego) wyłącza możliwość skorzystania z rozszerzonej ochrony. Uprawniony z rejestracji wcześniejszego znaku towarowego może wtedy domagać się jedynie udzielenia ochrony, spełnieniu wymaganych przesłanek, przed niebezpieczeństwem wprowadzenia w błąd co pochodzenia towarów (art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.)" (R. Skubisz /w:/ System Prawa Prywatnego, Tom 14B, Prawo własności przemysłowej, Warszawa 2012, s. 723). Mając zatem na względzie powołane orzecznictwo oraz stanowisko doktryny, skarżąca spółka uznała, że do zastosowania przepisu art. 132 ust pkt 3 p.w.p., istotne jest m.in. ustalenie renomy lub powszechnej znajomości znaku wcześniejszego. W tej sytuacji, zdaniem strony skarżącej, należy uznać, że Urząd Patentowy RP, przyjmując błędną wykładnię przepisu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., wadliwie uznał, iż bezcelowym jest ustalenie renomy wcześniejszych znaków towarowych skarżącej spółki, co doprowadziło do niewłaściwego zastosowania wspomnianego przepisu poprzez jego niezastosowanie.
Skarżąca podkreśliła, że przy ustalaniu związku pomiędzy późniejszym znakiem towarowym, a wcześniejszym renomowanym lub powszechnie znanym znakiem należy uwzględnić wszystkie okoliczności danego stanu faktycznego. Strona wyjaśniła, że w rachubę wchodzą najczęściej identyczność lub podobieństwo obydwu znaków towarowych, zdolność odróżniającą renomowanego znaku towarowego (pierwotna lub wtórna), stopień powtarzalności w obrocie składników renomowanego znaku towarowego, charakter towarów, których dotyczą obydwa znaki towarowe. Skarżąca spółka wskazała, że do potwierdzenia tego związku wystarczy niższy stopień podobieństwa znaku późniejszego do renomowanego znaku towarowego, niż jest to wymagane w odniesieniu do niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towaru (R. Skubisz /w:/ System Prawa Prywatnego, Tom 14B, Prawo własności przemysłowej, Warszawa 2012, s. 725).
Skarżąca zwróciła uwagę, że ugruntowane orzecznictwo przemawia za bardziej restrykcyjną interpretacją przepisu w zakresie oceny podobieństwa znaków towarowych. Wskazała w tym zakresie na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 marca 2009 r. (sygn. akt IV CSK 335/08), z którego wynika, że "Dla stwierdzenia podobieństwa oznaczeń, jako przesłanki naruszenia prawa ochronnego na renomowany znak towarowy wystarczający jest taki stopień podobieństwa, który prowadzi, do kojarzenia (łączenia) znaków przez relewantnych odbiorców (...)". Skarżąca podkreśliła także, że w uzasadnieniu powołanego orzeczenia Sąd Najwyższy przywołuje również orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich i Sądu Najwyższego dotyczące kwestii oceny podobieństwa oznaczeń do znaków renomowanych (m.in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich z dnia 23 października 2003 r., C-408/01, w sprawach Adidas-Salomon AC i Adidas Beneux BW v Fitnessworld Tarding LTD (ECR 2003, s. 1-12537, czy też wyrok z dnia 14 września 1999 r., C-375/97, w sprawie General Motors vs. Yplon S.A. (ECR 1999, s. 1-5421). Skarżącą wskazała ponadto, że także Sąd Najwyższy w innym orzeczeniu (wyrok z dnia 23 października 2008 r., V CSK 109/08, niepublik.) stwierdził, że w wypadku znaku renomowanego chodzi o podobieństwo szczególnego rodzaju polegające na niebezpieczeństwie samego skojarzenia z nim innego znaku, w odniesieniu do jakichkolwiek towarów, jak więc widać w orzecznictwie wspólnotowym i krajowym stopień podobieństwa znaków, jako przesłanka naruszenia znaku renomowanego, jest sytuowany na niskim poziomie, wyznaczanym przez takie określenia, jak łączenie, kojarzenie, przywodzenie na myśl. Tak subtelne kryteria podobieństwa mają zastosowanie tylko do znaków renomowanych.
Zdaniem skarżącej spółki, w świetle przytoczonego powyżej orzecznictwa, Urząd Patentowy RP nie powinien przenosić wyników oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń, dokonanej na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., na grunt art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. W opinii skarżącej spółki, dokonanie przez Urząd oceny podobieństwa znaków bez uwzględnienia kryteriów właściwych dla oceny podobieństwa znaku późniejszego do wcześniejszego znaku renomowanego, skutkowało niewłaściwym zastosowaniem przepisu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.
Ponadto skarżąca spółka zarzuciła, że Urząd Patentowy RP, przyjmując, iż brak podobieństwa zwalnia z badania kolejnych przesłanek, w tym renomy, automatycznie pominął całość materiału dowodowego przedstawionego przez stronę skarżącą w sprawie (vide: dowody wymienione na s. 18-20 uzasadnienia zaskarżonej decyzji), czym, bez wątpienia, rażąco naruszył przepisy postępowania administracyjnego, tj. art. 7 k.p.a., art. 77 k.p.a. oraz 80 k.p.a.
Ponadto strona skarżąca stwierdziła, że pominięcie przez organ części materiału dowodowego, na który powoływała się skarżąca, skutkowało pozbawieniem oznaczenia stanowiącego zestawienie kolorystyczne barwy zielonej i żółtej przymiotu powszechnej znajomości. Zdaniem skarżącej spółki, graficzny znak stanowiący zestawienie barw żółtej i zielonej, którą oznaczane są stacje skarżącej spółki [...], może zostać uznany za znak powszechnie znany, co było podnoszone przez stronę skarżącą zarówno w sprzeciwie, jak i na późniejszym etapie postępowania, a co organ zignorował w uzasadnieniu spornej decyzji.
Uzasadniając z kolei zarzut naruszenia art. 7, art. 8, art. 11, art. 77 oraz art. 107 § 3 k.p.a. - poprzez nieprawidłowe i niewystarczające uzasadnienie zaskarżonej decyzji, skarżąca spółka wskazała, że organ był obowiązany uzasadnić w wydanej decyzji, dlaczego uzasadnił odmowę dopuszczenia dowodów w postaci przesłuchania świadków, czego nie uczynił.
Ponadto, skarżąca zarzuciła, że Urząd Patentowy RP niewystarczająco uzasadnił, dlaczego dowody odnoszące się do używania porównywanych znaków towarowych w obrocie oraz dowody świadczące o renomie wcześniejszych znaków skarżącej, nie mogą być wzięte pod uwagę przy ocenie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd oraz przy ocenie złej wiary uprawnionego do spornego znaku. Zdaniem skarżącej spółki, Urząd Patentowy RP ograniczył się jedynie do stwierdzenia, że w związku z brakiem podobieństwa porównywanych znaków towarowych nie zachodziła potrzeba analizy materiałów przedłożonych przez skarżącą na okoliczność renomy pomimo, że w trakcie postępowania przed Urzędem Patentowym RP skarżąca podnosiła, że z przedmiotowego materiału dowodowego jednoznacznie wynika, że w dacie zgłoszenia znaku uprawniony wiedział o istnieniu cudzego prawa, które może być naruszone.
Zdaniem skarżącej brak uzasadnienia odmowy dopuszczenia dowodu z przesłuchania świadków oraz niedostateczne wyjaśnienie skarżącej pominięcia przedstawionego w sprawie materiału dowodowego przy ocenie ryzyka wprowadzenia w błąd oraz przy ocenie złej wiary uprawnionego do spornego znaku sprawia, że zaskarżona decyzja nie spełnia wymogów przewidzianych przepisami prawa.
Przechodząc z kolei do uzasadnienia zarzutów naruszenia przepisów art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. poprzez błędne ustalenie stanu faktycznego skutkujące niewłaściwym zastosowaniem przepisu art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., strona skarżąca stwierdziła, że Urząd Patentowy RP ograniczył się jedynie do stwierdzenia, że samo zgłoszenie znaku towarowego przez uprawnionego nie może być uznane za działanie niezgodne z zasadami współżycia społecznego.
Skarżąca spółka, powołując się na wyrok WSA w Warszawie z dnia 28 listopada 2005 r., sygn. akt VI SA/Wa 936/2005 - stwierdziła, że zła wiara będzie występowała także wtedy, gdy osoba zgłaszająca znak do rejestracji wie lub powinna wiedzieć, że swoim działaniem narusza cudze prawa podmiotowe. Według strony skarżącej, w złej wierze pozostaje również ten, kto powołując się na pewne prawo lub stosunek prawny wie, że owo prawo lub stosunek prawny nie istnieje, albo też wprawdzie tego nie wie, ale jego braku wiedzy nie można w danych okolicznościach uznać za usprawiedliwione. Skarżąca podkreśliła ponadto, że zgłoszenie znaku w złej wierze będzie zachodziło także wtedy, gdy zgłaszający bez zachowania należytej staranności lub mając tego świadomość, zgłasza znak z naruszeniem praw innej osoby, a także gdy zgłasza znak niezgodnie z dobrymi obyczajami lub nieuczciwymi praktykami handlowymi (wyrok WSA w Warszawie z dnia 17 stycznia 2012 r., sygn. VI SA/Wa 2051/11).
Mając powyższe na względzie, skarżąca spółka uznała, że nie ulega wątpliwości, iż działanie uprawnionego z prawa ochronnego na sporny znak towarowy było nieuczciwe, a zgłoszenie i używanie spornego znaku towarowego nie było przypadkowe i miało na celu wykorzystanie siły odróżniającej znaków strony skarżącej.
Skarżąca spółka zarzuciła, że Urząd Patentowy RP, dokonując oceny złej wiary uprawnionego nie wziął pod uwagę całokształtu okoliczności faktycznych sprawy, a także nie oparł się w swoich wnioskach na utrwalonych w doktrynie i orzecznictwie kryteriach dokonywania oceny złej wiary, w rozumieniu art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Skarżąca zawróciła jednocześnie uwagę, że ocena dokonania zgłoszenia w złej wierze powinna być przeprowadzana z uwzględnieniem wszystkich okoliczności faktycznych sprawy, a fakt podobieństwa znaku nr [...] do wcześniejszych znaków towarowych skarżącej spółki jest jedynie jedną z okoliczności, która w powiązaniu ze wszystkimi okolicznościami faktycznymi sprawy uzasadnia uznanie zarzutu zgłoszenia spornego znaku towarowego w złej wierze.
Skarżąca spółka stwierdziła, że M. S., dokonując zgłoszenia kwestionowanego znaku towarowego, miał wiedzę nie tylko odnośnie olbrzymiej rozpoznawalności i popularności stacji benzynowych oznaczanych znakami towarowymi strony skarżącej, ale również praw przysługujących skarżącej spółce do wcześniejszych znaków towarowych powszechnie znanych i cieszących się renomą. W ocenie strony skarżącej, Urząd Patentowy RP niestety nie odniósł się do tych aspektów niniejszej sprawy, pomimo, że mają one istotne znaczenie dla oceny spełnienia przesłanki zgłoszenia spornego znaku towarowego w złej wierze.
Skarżąca podniosła, że działanie uprawnionego polegające na zgłoszeniu spornego znaku w kolorystyce żółto-zielonej z mało kontrastującym napisem było zamierzone. W ocenie skarżącej spółki, umieszczenie granatowego napisu na zielonym tle miało na celu odwrócenie uwagi organu od prawdziwego zamiaru uprawnionego - uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy, który jest kojarzony ze znakiem skarżącej spółki.
Zdaniem strony skarżącej, Urząd Patentowy RP nie odniósł się także do kwestii swoistego "naśladownictwa" przez uprawnionego do spornego znaku charakterystycznego sposobu oznaczania towarów i usług (charakterystyczne zestawienie barwy zielonej i żółtej) stosowanego przez skarżącą spółkę we wcześniejszych znakach towarowych. W ocenie skarżącej spółki, wybór akurat tej kolorystyki do oznaczenia towarów i usług przez uprawnionego nie był przypadkowy, gdyż ewidentnie miał na celu wykorzystanie sukcesu rynkowego, atrakcyjności i rozpoznawalności wcześniejszych znaków strony skarżącej i siły odróżniającej stosowanego przez nią zestawienia barw żółtej i zielonej.
Skarżąca zarzuciła ponadto, że Urząd Patentowy RP nie dokonał analizy materiału dowodowego w postaci fotografii obrazujących wygląd stancji benzynowych uprawnionego z prawa ochronnego do spornego znaku towarowego. Strona skarżąca podkreśliła, że organ zignorował m.in. fakt, że jeszcze przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego do ochrony, skarżąca spółka ingerowała w sprawie używania przez uprawnionego oznaczeń łudząco podobnych do przysługujących jej powszechnie znanych i renomowanych znaków towarowych (vide: pismo ostrzegawcze spółki B. z dnia [...] stycznia 2002 r. kwestionujące wygląd stacji benzynowej w [...]).
Niezależnie od powyższego, strona skarżąca podkreśliła, że na gruncie ustawy - Prawo własności przemysłowej pojęcie złej wiary odnoszone jest do obiektywnego pojęcia dobrej/złej wiary, jako wszelkich przypadków nieuczciwego zgłaszania znaków towarowych. Zdaniem strony skarżącej, na gruncie p.w.p. nie działa zatem przewidziane w art. 7 k.c. domniemanie działania w dobrej wierze. W ocenie skarżącej, oznacza to w konsekwencji, że postawienie zarzutu zgłoszenia w złej wierze będzie podlegać ogólnym regułom dowodowym, a więc Urząd Patentowy nie jest związany domniemaniem dobrej wiary (tak m. in. K. Szczepanowska-Kozłowska /w:/ System Prawa Prywatnego, Tom 14B, Prawo własności przemysłowej, Warszawa 2012).
Mając powyższe na uwadze, skarżąca spółka uznała, że Urząd Patentowy RP zobligowany był przepisami prawa do wyczerpującego zbadania okoliczności wskazujących na dokonanie zgłoszenia w złej wierze i przedstawienia swoich rozważań w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Podsumowując swoje stanowisko, strona skarżaca uznała, że dla prawidłowego rozstrzygnięcia niniejszej sprawy należało dokonać szczególnego uwzględnienia warunków obrotu, w których jest używany sporny znak towarowy. Zdaniem skarżącej spółki, uprawniony zgłosił znak, który jest zestawieniem barw żółtej i zielonej oraz dodatkowego, w ocenie skarżącej, niewidocznego elementu słownego "SEYDAK" - ginącego na dominującym żółto-zielonym tle. Zatem, w ocenie strony skarżącej, potencjalny klient widzi jedynie stację benzynową oznaczoną barwami żółtą i zieloną, którą może oceniać jako stację partnerską [...], gdyż korzysta z barw używanych przez skarżącą spółkę.
W konsekwencji strona skarżąca uznała, że sporny znak towarowy nr [...] nie może korzystać z ochrony, jako prawo wyłączne, gdyż nie może pełnić należycie funkcji identyfikacyjnej, gdyż zastosowano w nim kolorowy znak towarowy innego przedsiębiorstwa paliwowego. Zdaniem strony skarżącej, uznanie, że sporna rejestracja ta jest zgodna z prawem, prowadziłoby do wniosku, iż wystarczy dodać oznaczenie słowne, aby kolorowe znaki identyfikacyjne o ugruntowanej rozpoznawalności i renomie traciły znaczenie.
Ponadto, zdaniem strony skarżącej, konieczne jest także uwzględnienie sytuacji faktycznej, w jakiej doszło do zgłoszenia spornego znaku towarowego. Strona skarżąca zauważyła bowiem, iż uprawniony otrzymał list ostrzegawczy, w którym przedsiębiorstwo [...] zakwestionowało stosowaną przez niego kolorystykę. W odpowiedzi na owe ostrzeżenie, uczestnik zgłosił znak, który - jego zdaniem - miał formalnie usankcjonować ten stan rzeczy oraz stanowić argument w sporze cywilnym. W ocenie skarżącej spółki, takie działanie niewątpliwie nosi znamiona złej wiary, czego błędnie nie dopatrzył się Urząd Patentowy RP. Według strony skarżącej, uprawniony do spornego znaku towarowego, zgłaszając do ochrony ów znak towarowy nr [...], dążył do wywołania pewnego pozoru legalności, polegającego na uzyskaniu ochrony dla nazwy Seydak, podczas gdy znak ten formalnie uprawnia go do korzystania z renomowanych i chronionych barw używanych stronę skarżącą.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
W piśmie procesowym z dnia [...] września 2013 r. uczestnik postępowania M. S., reprezentowany przez rzecznika patentowego - wniósł o oddalenie skargi jako bezzasadnej, podzielając w pełni stanowisko Urzędu Patentowego RP wyrażone zarówno w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji tego organu z dnia [...] listopada 2012 r., jak również w uzasadnieniu odpowiedzi na skargę.
Na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie w dniu 25 września 2013 r. pełnomocnicy skarżącej spółki, podtrzymując dotychczasowe stanowisko strony skarżącej - wnieśli o uchylenie zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP.
Obecny na rozprawie sądowej pełnomocnik uczestnika postępowania, podtrzymując dotychczasowe stanowisko uprawnionego z prawa ochronnego udzielonego na sporny znak towarowy - wniósł o oddalenie skargi jako niezasadnej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm. - dalej także: "p.p.s.a.").
Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, że od dnia wejścia w życie Traktatu Akcesyjnego z dnia 16 kwietnia 2003 r. (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864), na mocy którego Polska stała się państwem członkowskim Unii Europejskiej, kontrola sądu administracyjnego obejmuje również zgodność rozstrzygnięć organów administracji publicznej z prawem wspólnotowym (prawem Unii Europejskiej), rozumianym jako całokształt dorobku prawnego Wspólnoty Europejskiej (acquis communautaire), w tym zasad ogólnych prawa wspólnotowego (prawa Unii Europejskiej), interpretowanych oraz stosowanych w sposób jednolity na całym obszarze Unii Europejskiej.
W ocenie Sądu, analizując pod tym kątem skargę spółki B. z siedzibą w L., Wielka Brytania, należy przyjąć, że nie zasługuje ona na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP z dnia [...] listopada 2012 r., nr [...] odmawiająca unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy "SEYDAK" nr [...], udzielonego na rzecz M. S. - przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą Przedsiębiorstwo Usługowo Handlowe M. S. z siedzibą w [...] - nie narusza zarówno przepisów prawa materialnego, w tym przede wszystkim art. 131 ust. 2 pkt 1 oraz przepisów art. 132 ust. 1 pkt 2 i art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej, jak również przepisów postępowania administracyjnego, w tym w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a., w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Zdaniem Sądu, organ prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy, należycie ocenił zgromadzony w toku postępowania spornego materiał dowodowy, dokonując jego wszechstronnej analizy i w konsekwencji zasadnie oddalił wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy.
Na wstępie, ustosunkowując się w sposób ogólny do zarzutów strony skarżącej, w szczególności w zakresie, w którym skarżąca spółka B. odwoływała się zarówno do bezprawnej - jej zdaniem - praktyki handlowej M. S. (vide: odwołanie skarżącej do występującego w obrocie handlowym faktycznego wystroju stacji benzynowych prowadzonych przez Przedsiębiorstwo Usługowo Handlowe M. S. z siedzibą w [...]), a także nawiązywała do toczącego się od dłuższego czasu pomiędzy tymi podmiotami sporu przed sądami powszechnymi, należy - zdaniem Sądu - zauważyć, że w sprawach z zakresu prawa własności przemysłowej istnieje dualizm ochrony prawnej, polegający na tym, że część spraw z tej dziedziny należy do postępowania cywilnego, część zaś jest rozpoznawana w postępowaniu spornym przed Urzędem Patentowym, a więc w postępowaniu o charakterze administracyjnym. W związku z dualizmem ochrony prawnej nierzadko zdarza się, że pomiędzy sprawami należącymi do drogi sądowej oraz sprawami rozpoznawanymi w postępowaniu spornym przed Urzędem Patentowym zachodzą ścisłe związki polegające na tym, że rozstrzygnięcie sprawy w postępowaniu spornym przed Urzędem Patentowym oddziałuje na rozstrzygnięcie procesu cywilnego.
Niemniej, należy jednocześnie bardzo wyraźnie wskazać, że decyzja o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy nie ma przesądzającego znaczenia co do tego, czy pomimo udzielenia prawa nie dochodzi do naruszenia praw osób trzecich. Ponadto należy zauważyć, iż w orzecznictwie dominuje stanowisko, że udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy nie stoi na przeszkodzie wystąpieniu przez osobę trzecią z roszczeniami o ochronę jej praw naruszonych przez korzystanie z zarejestrowanego znaku towarowego albo z roszczeniami z tytułu nieuczciwej konkurencji. Przykładowo w wyroku z dnia 23 października 2008 r., sygn. akt V CSK 109/08, niepublik.), Sąd Najwyższy stwierdził, że "jeśli korzystanie z zarejestrowanego znaku towarowego prowadzi do naruszenia uprawnień do znaku zarejestrowanego wcześniej, to naruszyciel powinien zaprzestać realizowania formalnie przysługujących mu uprawnień z tytułu rejestracji, gdyż nie podlegają one materialno-prawnej ochronie". W uzasadnieniu przedmiotowego wyroku Sąd Najwyższy podkreślił jednocześnie, że nie jest uzasadniony pogląd, iż zarejestrowanie przez pozwanego znaku towarowego na swe produkty wyklucza możliwość zakazania mu jego stosowania ze względu na treść innego zarejestrowanego znaku dopóty, dopóki rejestracja jego znaku nie zostanie unieważniona. Sąd ma bowiem prawo oceniać, czy realizacja uprawnienia wynikającego z rejestracji znaku zasługuje na ochronę. Z kolei w wyroku z dnia 30 września 1994 r. (III CZP109/94, OSN z 1995, Nr 1, poz. 18), Sąd Najwyższy uznał, że zarejestrowanie znaku towarowego o brzmieniu identycznym z nazwą istniejącego już na rynku przedsiębiorstwa pozostaje bez wpływu na ocenę bezprawności używania tego znaku. Warto wskazać, że w wyroku z dnia 17 czerwca 2004 r., sygn. akt V CK/280/04, Sąd Najwyższy podkreślił, że sąd powszechny nie jest związany ostateczną decyzją Urzędu Patentowego w sprawie rejestracji znaku towarowego, jeśli chodzi o ocenę faktów stanowiących podstawę rozstrzygnięcia sporu cywilnego. Wobec tego proces cywilny, w którym osoba trzecia występuje z roszczeniem przeciw podmiotowi prawa własności przemysłowej, nie wymaga uprzedniego unieważnienia prawa. Z drugiej zaś strony, orzeczenie zapadłe w procesie cywilnym nie czyni zbędnym ewentualnego wniosku o unieważnienie prawa własności przemysłowej (por. A. Jakubecki /w:/ System Prawa Prywatnego, Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, s. 1635-1637).
Biorąc pod uwagę wspomniane wyżej argumenty strony skarżącej, należy wyraźnie zauważyć, że dokonując porównania przeciwstawionych znaków towarowych, a więc spornego znaku SEYDAK nr [...] oraz wcześniejszych znaków towarowych powołanych przez stronę skarżącą, Urząd Patentowy RP zobowiązany był uwzględniać znaki dokładnie w takiej prezentacji, jaka wynika z rejestru, a więc - wbrew sugestiom skarżącej spółki - bez większego znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy jest rzeczywista prezentacja porównywanych znaków w obrocie handlowym, stosowana zarówno przez uczestnika - jako uprawnionego do znaku spornego, jak i stronę skarżącą - jako uprawnioną do znaków z wcześniejszym pierwszeństwem, mających stanowić przeszkodę dla udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy SEYDAK nr [...]. W praktyce ma to kluczowe znaczenie zwłaszcza w sytuacji, gdy używany znak towarowy odbiega od postaci, w której został zarejestrowany (vide: M. Mazurek i R. Skubisz /w:/ System Prawa Prywatnego, Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012).
W tej sytuacji nie sposób, w ocenie Sądu, zgodzić się ze stanowiskiem strony skarżącej, jakoby organ pominął istotne okoliczności odnoszące się do kwestii faktycznego używania na rynku porównywanych znaków towarowych, która to okoliczność - zdaniem skarżącej spółki - ma mieć istotny wpływ na ocenę ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Zdaniem Sądu, organ prawidłowo przeanalizował okoliczności dotyczące spornego znaku towarowego (w postaci zarejestrowanej) i w konsekwencji zasadnie uznał, iż powoływanie przy ocenie porównawczej innego, aktualnie używanego w obrocie handlowym znaku uprawnionego nie może mieć znaczenia dla niniejszej sprawy, natomiast może być oczywiście przedmiotem zasadniczych analiz w postępowaniu cywilnym, prowadzonym m.in. w zakresie roszczeń z tytułu nieuczciwej konkurencji.
Nie ulega wątpliwości, że toczące się przed Urzędem Patentowym, działającym w trybie postępowania spornego, postępowanie w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy - jest postępowaniem odrębnym i niezależnym od toczącego się przez sądami powszechnymi postępowania czy to w przedmiocie roszczeń związanych ze zwalczaniem nieuczciwej konkurencji, czy też w zakresie roszczeń związanych (wynikających) z prawa ochronnego udzielonego na dany znak towarowy. W konsekwencji organ zasadnie wskazał, iż powoływane przez stronę skarżącą okoliczności związane z bieżącą praktyką wizerunkową stacji benzynowych prowadzonych przez uprawnionego do spornego znaku towarowego, nie mogły być brane pod uwagę przez Urząd Patentowy RP, jako istotne w niniejszej sprawie.
Niewątpliwie organ patentowy, rozpatrując konkretne postępowanie sporne, stosownie m.in. do dyspozycji przepisu art. 6 k.p.a., opiera się na zupełnie innych przesłankach, uwzględniając przy tym inne, niż sąd powszechny, dodatkowe okoliczności, które (co do zasady) oceniane muszą być wyłącznie na datę zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony, nie zaś na datę wydawania decyzji, czy też datę braną pod uwagę przez sądy powszechne. Z całą pewnością do okoliczności związanych z bieżącą sytuacją rynkową (vide: praktyką dotyczącą pasożytniczej wizualizacji stacji benzynowych) muszą odnieść się, w ramach prowadzonych postępowań sądowych, właściwe w tym zakresie sądy gospodarcze, nie zaś Urząd Patentowy RP rozstrzygający spór dotyczący unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy nr [...].
Przechodząc do oceny poszczególnych zarzutów strony skarżącej, należy uznać w pierwszej kolejności, iż niezasadny jest zarzut naruszenia przez Urząd Patentowy RP przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej.
W myśl art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., w brzmieniu mającym zastosowanie w niniejszej sprawie z uwagi na datę zgłoszenia słowno-graficznego znaku towarowego SEYDAK nr [...], nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego do rejestracji (o ile znak taki zostanie zarejestrowany) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli jego używanie spowodować może wśród części odbiorców błąd polegający w szczególności na skojarzeniu między znakami.
Obecnie przepis ten stanowi, że nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
W świetle przytoczonego wyżej art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., niedopuszczalna jest rejestracja znaku towarowego, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem.
O tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji (praw ochronnych) rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów. Przy czym, co należy wyraźnie podkreślić, ryzyko skojarzenia ze znakiem wcześniejszym jest kategorią błędu a nie samodzielną przeszkodą w rejestracji oderwaną od funkcji oznaczenia pochodzenia (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 września 2007 r., sygn. akt II GSK 113/07).
Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie (tak m.in. /w:/ wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 października 2004 r. w sprawie C-106/03 P, Vedial vs. OHIM, Rec. s. I-9573, pkt 51).
Tak więc w braku jednej z przesłanek niezbędnych do zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej, nie może występować prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd.
Innymi słowy, we wszystkich sprawach, w których powstaje problem podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych, jest on wypadkową dwóch - ściśle ze sobą powiązanych - elementów: po pierwsze - podobieństwa oznaczeń, a po drugie - podobieństwa (jednorodzajowości) towarów i (lub) usług, dla których znaki są zgłaszane, zarejestrowane lub używane. Oba te czynniki wyznaczają zakres ochrony znaku towarowego (tak m.in. M. Kępiński /w:/ Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, ZNUJ PWOWI zeszyt nr 28 z 1982 r., s. 10).
W tej sytuacji, na gruncie rozpatrywanej sprawy, Urząd Patentowy RP zobowiązany był ocenić w toku postępowania nie tylko kwestię podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń, ale również rozważyć problem podobieństwa towarów i usług. Ponadto powinien zbadać, czy nie występują inne okoliczności wpływające na zmniejszenie lub też zwiększenie ryzyka konfuzji. Przy czym przeprowadzając porównanie znaku spornego ze znakiem przeciwstawionym w pierwszej kolejności ocenie powinno zostać poddane podobieństwo lub identyczność towarów i (lub) usług, do oznaczania których służą te znaki. Dopiero bowiem przesądzenie o podobieństwie bądź też jednorodzajowości towarów oraz usług implikowało konieczność dokonania porównania oznaczeń.
Zdaniem Sądu, Urząd Patentowy RP prawidłowo przesądził o jednorodzajowości i podobieństwie części towarów w klasie 4 oraz usług klasie 43 spornego znaku oraz oznaczeń przeciwstawionych przez skarżącą spółkę, tak więc zasadnym było rozważanie w niniejszej sprawie podobieństwa omawianych oznaczeń.
Urząd Patentowy RP w sposób właściwy przyjął, że podobne są towary ujęte w klasie 04, tj. paliwa, smary, oleje do silników i przekładni oraz oleje hydrauliczne objęte ochroną znaku spornego względem przeciwstawionych im towarów w szczególności takich, jak gazy w postaci stałej, płynnej lub lotnej, oleje i ciecze hydrauliczne; oleje i ciecze przekładniowe, chemiczne dodatki do paliw, smarów, benzyny, smarów do urządzeń i narzędzi wiertniczych, preparaty zapobiegające zamarzaniu i służące do odladzania ciecze chłodzące silnikowe, wskazanych w wykazach znaków przeciwstawionych, z uwagi na to samo przeznaczenie, dostępność w tych samych punktach sprzedaży i tożsamy krąg odbiorców. Sąd uznał ponadto, że organ prawidłowo przyjął, że podobne są również usługi z klasy 43 objęte ochroną znaku spornego (usługi hotelowe, prowadzenie moteli i restauracji) względem przeciwstawionych im usług świadczonych przez kawiarnie, kafeterie i bary przekąskowe, bowiem usługi te są ze sobą ściśle związane. Organ uzasadniając swoje stanowisko słusznie wskazał, że w ramach hoteli, moteli czy też restauracji prowadzone są zazwyczaj usługi związane zapewnieniem klientom posiłków gotowych oraz napojów tak jak w przypadku kawiarni, kafeterii, czy też barów przekąskowych.
Zdaniem Sądu, wbrew zarzutom strony skarżącej, Urząd Patentowy RP w sposób prawidłowy przyjął, iż nie zachodzi natomiast podobieństwo pomiędzy usługami parkingowymi ujętymi w klasie 39 w wykazie znaku spornego a towarami lub usługami, w tym usługami z klasy 39, widniejącymi w wykazach znaków przeciwstawionych, wskazując na ich całkowicie odmienny charakter, przeznaczenie i cel. Bezzasadny jest zatem stawiany w tym zakresie zarzut naruszenia przepisów art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1 oraz 80 k.p.a., polegający na rzekomo błędnej ocenie podobieństwa/komplementarności usług z klasy 39 zawartych w wykazie towarów i usług dla spornego znaku do usług zawartych w wykazie towarów i usług występującym we wcześniejszych znakach towarowych skarżącej spółki - znaku nr [...] oraz znaku nr [...]. W szczególności, jak słusznie zauważył organ w odpowiedzi na skargę, nie można zgodzić się z zarzutem strony skarżącej, że przy ocenie podobieństwa usług z kl. 39, wskazanych w wykazie znaku spornego, Urząd Patentowy RP pominął usługi z kl. 37 i kl. 42 objęte ochroną znaków przeciwstawionych. Wbrew twierdzeniom skargi, organ porównał usługi parkingowe z kl. 39 ze wszystkimi przeciwstawionymi im towarami i usługami objętymi ochroną znaków strony skarżącej. Jednocześnie organ wskazał w sposób niebudzący wątpliwości kryteria, którymi kierował się uznając brak podobieństwa analizowanych usług.
Należy podzielić stanowisko organu i w konsekwencji przyjąć, że o jednorodzajowości usług decyduje również to, czy nabywcy mogą sądzić, że usługi świadczone są przez to samo przedsiębiorstwo. Jednym z istotnych kryteriów określania przynależności usług do jednego rodzaju są również warunki świadczenia danych usług, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki towarowe, a więc, czy są one adresowane do tych samych nabywców i zaspokajają te same potrzeby potencjalnych konsumentów.
Dokonując kontroli prawidłowości decyzji w zakresie oceny podobieństwa oznaczeń, należy wskazać, iż niewątpliwie przedmiotem oceny na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. jest określony znak, jako integralna całość, co jest uzasadnione percepcją przeciętnego konsumenta, który zwykle postrzega znak towarowy jako całość i nie bada jego różnych elementów. Przy czym powyższe założenie nie oznacza zakazu dokonywania oceny poszczególnych elementów tego znaku.
Warto zauważyć, iż w orzecznictwie wspólnotowym podkreśla się wyraźnie, że w toku oceny podobieństwa szczególne znaczenie mają te ich elementy, które są jednocześnie odróżniające i dominujące. Zakodowany w pamięci przeciętnego konsumenta całościowy obraz znaku jest bowiem niedoskonały i stanowi odbicie tych elementów znaku, które zostały przez niego zapamiętane. Łatwiej zapamiętywane przez konsumentów - często nieświadomie - są właśnie elementy dominujące i odróżniające znaku (tak również: J. Dudzik, M. Mazurek /w:/ Własność przemysłowa, orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, Sądu Pierwszej Instancji i Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego z komentarzami, pod red. R. Skubisza, Warszawa 2008, s. 538 i cyt. tam wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 1 marca 2005 r., w sprawie T-185/03 Fusco vs. Urząd w Alicante, Zb. Orz. 2005, s. II-715, pkt 46).
Rozpatrując prawidłowość dokonanej przez organ oceny podobieństwa znaków towarowych, tj. spornego znaku towarowego słowno-graficznego SEYDAK nr [...] oraz przeciwstawionych znaków towarowych zarejestrowanych z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz skarżącej spółki - znaku słowno-graficznego BP SHOP nr [...] oraz znaku graficznego nr [...], należy - zdaniem Sądu - podzielić stanowisko Urzędu Patentowego RP i uznać, że omawiane znaki towarowe są odmienne we wszystkich trzech płaszczyznach porównania, tj. w płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. W ocenie Sądu, organ słusznie podkreślił przy tym, że dokonując analizy porównawczej znaków, zobowiązany był oceniać owe oznaczenia wyłącznie w postaci objętej ochroną, a więc w wersji zgłoszonej do ochrony i następnie zarejestrowanej przez Urząd Patentowy RP, a nie w wersji aktualnie używanej w obrocie handlowym.
Według Sądu, organ prawidłowo zwrócił uwagę, że w płaszczyźnie wizualnej odmienność porównywanych oznaczeń wynika z faktu, że sporny znak towarowy nr [...] jest znakiem słowno-graficznym, który charakteryzuje się tym, że na ciemnozielonym tle jest dużymi stylizowanymi literami alfabetu łacińskiego zamieszczony wyraz "SEYDAK", zaś poniżej pola o ciemnozielonym kolorze znajduje się małe pole w kolorze żółtym. Natomiast, jak zauważył organ, znak graficzny strony skarżącej zarejestrowany pod nr [...] przedstawia 12 poziomych pasów koloru zielonego i żółtego w jasnych odcieniach, które są usytuowane naprzemiennie, przy czym szerokość pasów koloru zielonego (mierząc od górnej krawędzi znaku) stopniowo zmniejsza się, a szerokość pasów koloru zwiększa się. Podobnie, jeśli chodzi o przeciwstawiony znak towarowy nr [...], organ uznał, że nie jest on podobny do spornego znaku, gdyż na zielonym tle zawiera napis w kolorze żółtym "BP SHOP", przy czym po obu stronach napisu występują cienkie linie w kolorze żółtym.
W ocenie Sądu, dokonując z kolei oceny w płaszczyźnie fonetycznej, organ prawidłowo przyjął, iż odmienność porównywanych znaków towarowych wynika z faktu, że elementem artykułowanym w spornym znaku jest słowo "SEYDAK", podczas, gdy przeciwstawione znaki towarowe skarżącej spółki nie posiadają elementów słownych lub też posiadają element słowny "BP SHOP", a więc element artykułowany odmiennie od elementu słownego występującego w spornym znaku towarowym.
Dokonując natomiast oceny porównywanych znaków towarowych w płaszczyźnie znaczeniowej, należy zauważyć, że odmienność owych znaków wynika z faktu, że element słowny "SEYDAK" jest słowem fantazyjnym, [...], podczas, gdy elementy słowne "BP" oraz "BP SHOP" stanowią skrót [...] (vide: B.), a słowo "shop" stanowi w języku angielskim wyraz pospolity oznaczający sklep.
Mając powyższe na uwadze, należy - według Sądu - stwierdzić, w pełni podzielając w tym zakresie stanowisko organu, że porównywane oznaczenia, rozpatrywane jako całość, wywołują całkowicie odmienne ogólne wrażenie. Zdaniem Sądu, przesądza o tym w szczególności napis SEYDAK, dominujący w znaku spornym ze względu na sposób jego przedstawienia, który wpływa na odbiór całości i dostatecznie rozróżnia porównywane znaki towarowe. Ponadto, jak słusznie zwrócił uwagę Urząd Patentowy RP, zupełnie odmienny jest konkretny układ poszczególnych elementów graficznych znaków (przedstawienie napisów w znakach słowno graficznych, rozmieszczenie pasów, ich ilość, a także proporcje). Według Sądu, również sama (wspólna dla wszystkich analizowanych znaków towarowych) idea zastosowania koloru zielonego i żółtego - to za mało, żeby można było mówić o konfuzyjnym podobieństwie analizowanych oznaczeń.
Organ słusznie uznał, że w przedmiotowej sprawie warstwa słowna, z której składa się omawiany sporny znak towarowy nr [...], jest jego cechą silną (elementem dominującym i zarazem odróżniającym).
Według Sądu, fakt, że sporny znak towarowy jest znakiem słowno-graficznym, nie może podważyć wyniku całej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia towarów i usług tego samego rodzaju.
Trudno jest przyjąć, jak sugeruje strona skarżąca, że element graficzny spornego znaku towarowego nr [...], oddziałuje tak mocno na odbiorcę, aby utrwalić się w pamięci konsumenta silniej, niż element słowny - "SEYDAK".
Należy jednak zauważyć, że - co do zasady - w znakach słowno-graficznych, większą siłę oddziaływania mają elementy słowne znaku i to one przede wszystkim pozostają w pamięci przeciętnego odbiorcy.
Również z ugruntowanego orzecznictwa europejskiego wynika ogólna zasada, że słowne elementy znaku towarowego mają większe znaczenie przy jego całościowej percepcji, ponieważ odbiorcy mają tendencję do łatwiejszego przyjmowania i zapamiętywania znaku poprzez te elementy. Konsumenci nie są skłonni do analizy znaku i będą odnosili się do tego znaku przez nawiązanie do jego elementu słownego (vide: J. Dudzik, M. Mazurek /w:/ Własność przemysłowa ..., pod red. R. Skubisza, Warszawa 2008, s. 543; tak również: J. Piotrowska /w:/ Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2001, s. 139).
W przedmiotowej sprawie niewątpliwie warstwa słowna, z której składają się porównywane znaki towarowe jest ich cechą bardzo silną.
Przy dokonywaniu oceny podobieństwa znaków z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy (dobrze poinformowanego, rozsądnie spostrzegawczego i w miarę ostrożnego), należy uwzględniać nie tylko to, że taka osoba rzadko ma możliwość bezpośredniego porównania znaków i zachowuje w pamięci jedynie ich niedoskonały obraz, co słusznie podkreśla organ w uzasadnieniu swojej decyzji, ale również, że ocena dokonywana z punktu widzenia takiego odbiorcy, powinna uwzględniać stopień uwagi, jaki poświęca się poszczególnym kategoriom towarów lub usług. W niniejszej sprawie, z uwagi na rodzaj oferowanych towarów i usług, należy przyjąć, że wprawdzie towary oraz usługi, do oznaczania których przeznaczony jest sporny znak towarowy, nie są zwykłymi towarami, czy też usługami masowej konsumpcji, niemniej nie sposób jednocześnie przyjąć, że poziom uwagi konsumentów przy ich wyborze i ocenie znaków nie jest na tyle wysoki, aby wykluczyć ryzyko wprowadzenia w błąd. W ocenie Sądu, skoro potencjalnymi odbiorcami towarów oraz usług objętych zakresem ochrony ze spornego oznaczenia są klienci stacji benzynowych, to z całą pewnością poziomu ich uwagi nie można uznać za przeciętny, jak przykładowo w przypadku odbiorców artykułów codziennego użytku.
Zdaniem Sądu, na tle rozpatrywanego przypadku Urząd Patentowy RP wyjaśnił w sposób dostatecznie jasny, dlaczego w zestawieniu znaku spornego i przeciwstawionych oznaczeń skarżącej spółki B. uznał element słowny "SEYDAK" za dominujący, w porównaniu zarówno z płaszczyzną wizualną tego znaku, jak i zarejestrowanych znaków z wcześniejszym pierwszeństwem.
W konsekwencji, Sąd uznał, że z uwagi na zupełny brak podobieństwa porównywanych oznaczeń, nie zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia towarów czy też usług, do oznaczania których przeznaczony został sporny znak towarowy oraz znaki przeciwstawione z wcześniejszym pierwszeństwem.
Okoliczność ta powoduje w konsekwencji, że nie istnieje możliwość skojarzenia, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., znaku spornego ze zgłoszonymi z wcześniejszym pierwszeństwem znakami towarowymi zarejestrowanymi na rzecz skarżącej spółki B.
Zdaniem Sądu, organ dokonał prawidłowej oceny podobieństwa w aspekcie elementów słownych znaku spornego oraz przeciwstawionych znaków towarowych z wcześniejszym pierwszeństwem, pamiętając przy tym, że przy ocenie podobieństwa konfuzyjnego organ nie powinien ograniczać się do uwzględnienia wyłącznie jednego ze składników znaku złożonego i porównania z innym znakiem. Wręcz przeciwnie, takie porównanie ma przeprowadzić, badając znaki w ich całościowym ujęciu. Takiego całościowego porównania w niniejszej sprawie Urząd Patentowy RP dokonał, a zatem ze swoich obowiązków ustawowych wywiązał się prawidłowo.
Według Sądu, organ zasadnie przyjął, że użyta w spornym znaku towarowym grafika nie należy do elementów charakterystycznych, posiadających wyróżniający charakter dla rozpatrywanego znaku i tym samym nadających mu oryginalną postać. Zgodzić się należy z organem, że - wbrew sugestiom strony skarżącej - element (motyw) graficzny, zawarty w spornym znaku, posiada stosunkowo niewielką moc wyróżniającą i pełni przede wszystkim funkcję tła dla dominującego tu elementu słownego.
Przechodząc do oceny zarzutu strony skarżącej dotyczącego rzekomego naruszenia przepisu art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p., należy zauważyć, że przepis ten stanowi, że nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy dla towarów tego samego rodzaju, jeżeli jest identyczny lub podobny do znaku, który przed datą, według której oznacza się pierwszeństwo do uzyskania prawa ochronnego, był powszechnie znany i używany jako znak towarowy dla towarów pochodzących od innej osoby.
W ocenie Sądu, organ słusznie przyjął, iż zarzut naruszenia art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p. jest nieuzasadniony, albowiem żaden z przeciwstawionych przez stronę skarżącą znaków (nr [...], nr [...], nr [...], nr [...], a także nr [...]) nie mógł na gruncie wówczas obowiązujących przepisów korzystać z ochrony, w rozumieniu powołanej wyżej podstawy prawnej i być skutecznym przeciwstawieniem, jako znak powszechnie znany. Organ zasadnie wskazał bowiem, iż obowiązująca wówczas definicja odnosząca się do znaku powszechnie znanego, określona w ustawie - Prawo własności przemysłowej, w brzmieniu mającym zastosowanie w niniejszej sprawie, stanowiła w art. 120 ust. 3 pkt 3 cyt. ustawy, że przez znak powszechnie znany rozumie się znak, który nie został zarejestrowany.
Należy zauważyć, że przepis art. 120 ust. 3 pkt 3 zmieniony został przez art. 1 pkt 7 lit. b) tiret pierwsze ustawy z dnia 23 stycznia 2004 r. (Dz. U. z 2004 r. Nr 33, poz.286), zmieniającej ustawę - Prawo własności przemysłowej z dniem 17 marca 2004 r.
Zdaniem Sądu, należy uznać, że niezasadny jest również zarzut naruszenia przez organ przepisu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.
Przepis art. 132 ust. 2 pkt 3 cyt. ustawy stanowi, że nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do renomowanego znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego z wcześniejszym pierwszeństwem do rejestracji (o ile znak taki zostanie zarejestrowany) na rzecz innej osoby dla jakichkolwiek towarów, jeżeli mogłoby to przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Przepis ten stosuje się odpowiednio do znaku powszechnie znanego.
Należy zauważyć, że przepis art. 4 ust. 4 lit. a Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2008/95/WE z dnia 22 października 2008 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (wersja skodyfikowana, opublikowana /w:/ Dz.U. UE L z dnia 8 listopada 2008 r., 299.25) również kwalifikuje przesłankę identyczności lub podobieństwa późniejszego znaku do renomowanego znaku towarowego jako jeden z warunków przeszkody rejestracji późniejszego znaku towarowego.
Niewątpliwie podobieństwo lub identyczność późniejszego znaku towarowego do znaku renomowanego stanowią punkt wyjścia do stanowiska o zachodzącym w umyśle odbiorców towarów z późniejszym znakiem towarowym związku myślowym (kojarzeniu) późniejszego znaku z wcześniejszym renomowanym znakiem, jako koniecznej przesłanki zastosowania art. 4 ust. 4 lit. a i art. 5 ust. 2 cyt. dyrektywy nr 2008/95/WE.
W związku z powyższym należy uznać, że brak identyczności lub podobieństwa przeciwstawionych znaków wyklucza istnienie tego związku i tym samym możliwość udzielenia rozszerzonej ochrony wynikającej z renomy znaku towarowego.
Przy ustalaniu związku myślowego pomiędzy późniejszym znakiem towarowym a wcześniejszym renomowanym znakiem towarowym niewątpliwie należy na tle okoliczności konkretnej sprawy uwzględnić wszystkie okoliczności danego stanu faktycznego, w tym przede wszystkim identyczność lub podobieństwo obydwu znaków towarowych, a także zdolność odróżniającą renomowanego znaku towarowego.
Należy zauważyć, iż ocenę podobieństwa przeciwstawionych znaków przeprowadza się analogicznie do sytuacji na tle przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i koncepcyjnej. Niewątpliwie najpierw bada się podobieństwo, a dopiero po ustaleniu tego podobieństwa określa się jego stopień (vide: R. Skubisz /w:/ System Prawa Prywatnego, Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012).
W ocenie Sądu, należy zauważyć, iż zgodne z poglądem wyrażonym przez WSA w Warszawie w wyroku z dnia 24 lutego 2008r., sygn. akt VI SA/Wa 1791/2007, znak towarowy niepodobny do przeciwstawionego nie może zaszkodzić czy naruszyć renomy tego ostatniego.
W zaskarżonej decyzji Urząd Patentowy RP wyraźnie wskazał, że sporny znak towarowy jest niepodobny do znaku graficznego wnioskodawcy zarejestrowanego pod nr [...], albowiem znak ten przedstawia wyłącznie widok stacji benzynowej, gdzie słupy, obramowanie zadaszenie i plansza reklamowa są w kolorze zielonym. Podobnie, organ wskazał, że znak skarżącej spółki zarejestrowany pod nr [...] jest również całkowicie niepodobny do znaku spornego, albowiem znak ten przedstawia widok stacji benzynowej, gdzie słupy i zadaszenie oraz słup reklamowy są w kolorze zielonym, zaś na zadaszeniu i słupie reklamowym widnieje napis w kolorze żółtym "BP", a nadto z jednej strony zadaszenia jest napis "BP SHOP". Ponadto organ uznał, że również nie zachodzi podobieństwo spornego znaku towarowego do znaku strony skarżącej nr [...], gdyż znak ten zawiera na zielonym polu napis BP w kolorze żółtym. Jednocześnie organ stwierdził, że sporny znak słowno-graficzny SEYDAK nr [...] jest także całkowicie odmienny niż przeciwstawiony mu słowno-graficzny znak towarowy BP SHOP nr [...] oraz znak graficzny nr [...], odwołując Siudo szczegółowej analiza porównawczej tych znaków (w postaci objętej ochroną a nie aktualnie używanej), jaka została dokonana przy omawianiu zarzutu naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
W ocenie Sądu należy przyjąć, jak słusznie uznał organ, że ustalenie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem renomowanym, a późniejszym znakiem towarowym jest warunkiem wstępnym dla możliwości zastosowania rozszerzonej ochrony wynikającej z renomy wcześniejszego znaku towarowego, zaś zupełny brak owego podobieństwa zwalnia (dezaktualizuje) potrzebę ustalania kolejnych przesłanek zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.
Ustosunkowując się z kolei do kwestii związanych z zarzutem zgłoszenia spornego znaku w złej wierze, należy wskazać, że przepis art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. stanowi, iż nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony.
Warto wskazać, na wstępie, że zarówno w świetle stanowiska doktryny, jak i orzecznictwa sądów zarówno krajowych, jak i wspólnotowych (europejskich), przyjmuje się, że sama okoliczność, że zgłaszający wiedział lub powinien wiedzieć, że osobie trzeciej przysługuje prawo lub że osoba trzecia używa oznaczenia identycznego lub podobnego dla towaru (usługi) identycznego lub podobnego do oznaczenia zgłoszonego do rejestracji, nie jest jeszcze wystarczające, by stwierdzić istnienie złej wiary zgłaszającego. Z tego względu, aby dokonać oceny istnienia złej wiary, należy wziąć pod uwagę również zamiar zgłaszającego w chwili dokonywania zgłoszenia do rejestracji (tak: m.in. K. Szczepanowska-Kozłowska /w:/ System Prawa Prywatnego, Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, s. 621 i powołana tam literatura).
Należy zauważyć, że z uwagi na istotny dla bezpieczeństwa obrotu skutek prawny, dobra bądź zła wiara winna być oceniana na dzień zgłoszenia znaku do ochrony, nie zaś przesunięta na bliżej nieoznaczony czas. Trafność tego stanowiska znajduje potwierdzenie w orzecznictwie sądowym. Przykładowo, Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 24 listopada 2010 r., sygn. akt II GSK 1011/09, wyraźnie wskazał, że brak przesłanek do rejestracji znaku towarowego należy ocenić na dzień jego zgłoszenia, co odnosi się także do zarzutu zgłoszenia do ochrony znaku w złej wierze, z naruszeniem art. 8 pkt 1 u.z.t.
Tym niemniej, zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, nie ma przeszkód, aby takie intencje zgłaszającego na dzień zgłoszenia znaku do ochrony wyprowadzać z faktów, jakie miały miejsce już po zgłoszeniu do ochrony znaku towarowego. I tak, ustalenie, że zgłaszający zarejestrował jako znak towarowy oznaczenie bez zamiaru używania go, wyłącznie po to, aby uniemożliwić osobie trzeciej wejście na rynek, możliwe jest bowiem poprzez ocenę zachowania uprawnionego już po dokonaniu rejestracji, przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności mających znaczenie dla sprawy (tak m.in. Naczelny Sąd Administracyjny /w:/ wyrok z dnia 28 września 2011 r., II GSK 885/10).
Należy zauważyć, iż powyższe stanowisko znajduje również potwierdzenie w orzecznictwie wspólnotowym. Przykładowo Trybunał Sprawiedliwości WE w wyroku z dnia 11 czerwca 2009 r., wydanym w sprawie C-529/07, Chocoladefabriken Lindt & Sprüngli AG przeciwko Franz Hauswirth GmbH, stwierdził, że zamiar zgłaszającego w odnośnej chwili jest elementem subiektywnym, który powinien być stwierdzany poprzez odniesienie do obiektywnych okoliczności danej sprawy. Tak więc zamiar uniemożliwienia osobie trzeciej wprowadzania do obrotu towaru może w pewnych okolicznościach stanowić o złej wierze zgłaszającego. Tak jest zwłaszcza w przypadku, gdy okazuje się później, że zgłaszający zarejestrował jako znak towarowy oznaczenie bez zamiaru używania go wyłącznie po to, by uniemożliwić osobie trzeciej wejście na rynek. W takim przypadku, jak stwierdził ETS, znak towarowy nie spełnia bowiem podstawowej funkcji polegającej na zagwarantowaniu konsumentowi czy końcowemu użytkownikowi tożsamości pochodzenia danego towaru lub usługi, co umożliwia mu - bez ryzyka wprowadzenia w błąd - odróżnienie tego towaru lub usługi od towarów i usług mających inne pochodzenie (Trybunał Sprawiedliwości WE przywołał również wyrok ETS z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawach połączonych C-456/01 P i C-457/01 P, Henkel przeciwko OHIM, Rec. s. I-5089, pkt 48).
Mając powyższe na względzie należy uznać, że sama świadomość uczestnika postępowania (M. S.), że osobie trzeciej (skarżącemu koncernowi B.) przysługuje prawo lub że osoba trzecia używa oznaczenia identycznego lub podobnego dla towaru (usługi) identycznego lub podobnego do oznaczenia zgłoszonego do rejestracji, nie jest jeszcze wystarczające, by stwierdzić istnienie złej wiary zgłaszającego. Jego działanie być może powinno być surowo ocenianie w ramach badania przesłanki naruszenia zasad uczciwej konkurencji, czy też ocenione jako działanie z naruszeniem tzw. "dobrych obyczajów kupieckich". Niemniej działanie takie, zdaniem Sądu, samo w sobie nie musi świadczyć jeszcze o złej wierze zgłaszającego znak towarowy do ochrony, skoro ocena całokształtu zachowania zgłaszającego znak towarowy (uprawnionego do spornego znaku) nie świadczy o zgłoszeniu znaku w innym celu, niż używanie danego oznaczenia.
W tej sytuacji należy uznać, iż - wbrew zarzutom strony skarżącej - organ nie naruszył w tym zakresie przepisów prawa, w tym w szczególności art. 8 k.p.a. (zasada zaufania obywateli do organów praworządnego Państwa). Niewątpliwie z zasady wyrażonej w tym przepisie wynika przede wszystkim wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej, co jest zasadniczą treścią zasady praworządności (art. 6 k.p.a.). Tylko postępowanie odpowiadające takim wymogom i decyzje wydane w wyniku tak ukształtowanego postępowania mogą wzbudzać zaufanie obywateli do organów administracji publicznej nawet wtedy, gdy decyzje administracyjne nie uwzględniają ich żądań. Zdaniem Sądu, postępowanie Urzędu Patentowego RP w niniejszej sprawie zasadom takim odpowiada, gdyż organ patentowy, prowadząc postępowanie sporne, wyjaśnił okoliczności sprawy oraz ustosunkował się do zgłaszanych w toku postępowania twierdzeń i wniosków strony skarżącej.
Ustosunkowując się do zarzutów dotyczących obrazy przepisów postępowania, należy - zdaniem Sądu - stanowczo podkreślić, iż Urząd Patentowy RP, wydając zaskarżoną decyzję administracyjną odmawiającą unieważnienia prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy SEYDAK nr [...], uwzględnił wszelkie rygory procedury administracyjnej, określające jego obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, a następnie końcowego rozstrzygnięcia sprawy. Związanie rygorami procedury administracyjnej oznacza, że Urząd Patentowy RP jest obowiązany m.in. do przestrzegania zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa (art. 8 k.p.a.). Zdaniem Sądu, organ uwzględniając powyższą zasadę, dokładnie wyjaśnił okoliczności sprawy, konkretnie ustosunkowując się przy tym do żądań i twierdzeń strony skarżącej oraz uwzględniając w spornej decyzji zarówno interes społeczny, jak i słuszny interes strony. Organ ponadto w sposób wyczerpujący zebrał i oceni cały materiał dowodowy (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.) oraz uzasadnił swoje rozstrzygnięcie według wymagań określonych w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.
Sąd uznał, że brak jest jakichkolwiek istotnych uchybień formalnych, których Urząd Patentowy RP dopuściłby się w toku postępowania spornego, a które uniemożliwiłyby Sądowi dokonanie prawidłowej oceny zarzutów skargi i wypowiedzenie się co do legalności (zasadności) podjętego rozstrzygnięcia pod względem materialnoprawnym.
Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie uznał, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji z dnia [...] listopada 2012 r. spełnia wymogi przewidziane w przepisie art. 107 § 3 k.p.a., albowiem w przedmiotowej decyzji Urząd Patentowy RP wyraźnie wskazał, dlaczego oddalił wniosek skarżącej spółki o unieważnienie prawa ochronne na sporny znak towarowy, kierując się przesłankami zawartymi w przepisach art. 131 ust. 2 pkt 1, art. 132 ust. 1 pkt 2 i art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej.
Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie przepisu art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło