VI SA/Wa 1889/13
WyrokWSA w Warszawie2013-10-16
Skład orzekający: Andrzej Wieczorek, Izabela Głowacka - Klimas, Jolanta Królikowska-Przewłoka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo ocenił podobieństwo towarów i usług w kontekście art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej, rozpatrując sprzeciw od decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP, uznając, że organ wadliwie ocenił podobieństwo towarów i usług w kontekście art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej. Analiza Urzędu była zbyt wąska, nie uwzględniała komplementarności towarów i usług, a także powszechnie występujących kanałów dystrybucji, co mogło prowadzić do błędnego wniosku o braku podstaw do unieważnienia znaku. Sąd podkreślił, że w przypadku znacznego podobieństwa oznaczeń, nawet niewielkie podobieństwo towarów może wystarczyć do stwierdzenia konfuzyjnego podobieństwa.Stan faktyczny
Spółka P. KG wniosła skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP oddalającą jej sprzeciw od decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "Peek&Cloppenburg od 1911". Skarżąca powoływała się na posiadane prawa do wcześniejszych znaków towarowych i firm, zarzucając podobieństwo oznaczeń, towarów i usług oraz działanie w złej wierze. Urząd Patentowy oddalił sprzeciw, uznając brak podstaw do unieważnienia znaku, m.in. z uwagi na brak podobieństwa towarów i usług oraz brak prowadzenia przez skarżącą działalności gospodarczej w Polsce. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję Urzędu, a następnie Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej, stwierdził, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu, oraz zasądził od Urzędu na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka - Klimas (spr.) Sędzia WSA Jolanta Królikowska-Przewłoka Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 października 2013 r. sprawy ze skargi P. KG z siedzibą w [...], Niemcy na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] listopada 2010 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej P. KG z siedzibą w [...], Niemcy kwotę 1617 (jeden tysiąc sześćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Spółka P. KG z siedzibą w D., Niemcy, wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie za pośrednictwem Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej skargę na decyzję tego organu z dnia [...] listopada 2010 r. nr [...] wydaną w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy.
Zaskarżoną decyzją Urząd Patentowy RP po rozpoznaniu na rozprawie w dniu [...] listopada 2010 r. sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "Peek&Cloppenburg od 1911" o numerze [...], udzielonego na rzecz P. KG z siedzibą w H. (Niemcy), na skutek sprzeciwu uznanego za bezzasadny, wniesionego przez P. KG z siedzibą w D. (dalej także skarżąca, Spółka), na podstawie art. 246 i 247 ust. 2 w zw. z art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 2 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 i 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm., dalej p.w.p.) oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p., orzekł o oddaleniu sprzeciwu oraz przyznał P. KG z siedzibą w H. zwrot kosztów postępowania.
Do wydania powyższej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
W dniu [...] sierpnia 2007 r. udzielono na rzecz P. KG z siedzibą w H. prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy PEEK&CLOPPENBURG OD 1911 o numerze [...] obejmujący towary w klasie 18, tj. wyroby ze skóry, rzemienie skórzane, pasy, paski, torby i inne pojemniki nieprzystosowane do przedmiotów w nich przechowywanych, drobne wyroby ze skóry, sakiewki, portmonetki, portfele i etui na klucze, oraz usługi w klasie 35, tj. pomoc w zarządzaniu przedsiębiorstwami handlowymi lub przemysłowymi.
Skarżąca, wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na wspomniany znak, w dniu [...] października 2008 r. wniosła sprzeciw. Jako podstawę prawną swojego żądania wskazała art. 246 w zw. z art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 2 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 i 3 p.w.p. Powołała się na rejestrację, na swoją rzecz, oznaczenia PEEK&CLOPPENBURG o numerze [...] chronionego w Polsce w trybie międzynarodowym od dnia [...] czerwca 1998 r. i przeznaczonego do sygnowania towarów w klasie 25, tj. odzieży. Dodała, że przysługuje jej także prawo ochronne do znaku PEEK&CLOPPENBURG o numerze [...] z pierwszeństwem od dnia [...] października 2000 r., który jest przeznaczony do sygnowania usług z klasy 35, tj. usług w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia. Skarżąca wskazała również na prawa wyłączne do innych znaków, między innymi P&C o numerze [...], PEEK o numerze [...] oraz CLOPPENBURG o numerze [...]. Jej zdaniem, towary wskazane w wykazach obu znaków, jak i oznaczenia są identyczne bądź podobne pod względem wizualnym i fonetycznym. Odnosząc się do art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. skarżąca zauważyła, że sporne oznaczenie jest podobne do firmy, pod którą działa. Ponadto, w jej ocenie, uprawniony do spornego prawa wiedział o prawach przysługujących wnoszącemu sprzeciw, co oznacza, że dokonując zgłoszenia, działał w złej wierze.
Uprawniony ze spornego prawa uznał sprzeciw za bezzasadny.
Decyzją z dnia [...] listopada 2010 r. Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw. W uzasadnieniu decyzji organ podał, że w świetle art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich. Jak wskazał, z ugruntowanego stanowiska doktryny i judykatury wynika, że w przypadku kolizji prawa ochronnego na znak towarowy z dobrem osobistym, w tym prawem do nazwy przedsiębiorcy, priorytet ma ochrona dobra osobistego. Organ podkreślił, że wyłączność prawa do nazwy (firmy) nie jest zupełna. Jej granice wyznacza zasięg (terytorialny, przedmiotowy) faktycznej działalności używającego nazwy. Organ stwierdził, że skoro wnoszący sprzeciw nie prowadzi bezpośrednio działalności gospodarczej w rozumieniu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej na terytorium państwa polskiego, w sprawie nie ma zastosowania art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Zdaniem organu, z materiału dowodowego wynika, że interesy wnoszącego sprzeciw w Polsce reprezentuje zależna spółka (P. Sp. z o.o.), natomiast fakt prowadzenia działalności gospodarczej w Niemczech nie ma znaczenia dla niniejszej sprawy.
Organ uznał, że w sprawie nie znajduje zastosowania art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Jego zdaniem, o braku istnienia złej wiary świadczy fakt, że pierwszym podmiotem, który wprowadził sporne oznaczenie do obrotu gospodarczego był P. KG z siedzibą w H..
Urząd Patentowy RP, odnosząc się do argumentów związanych z podobieństwem znaków zarejestrowanych na rzecz obu spółek wskazał, że porównując "wyroby ze skóry", czyli m. in. rzemienie skórzane, pasy, paski, torby oraz sakiewki, portmonetki, portfele oraz etui na klucze (klasa 18) z odzieżą (klasa 35), lub nawet mając na uwadze usługi w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia, nie można stwierdzić ich podobnego charakteru, przeznaczenia lub sposobu i czasu użytkowania. Organ zauważył, że co prawda porównywane towary przeznaczone są dla tego samego kręgu odbiorców, czyli zasadniczo przeciętnych konsumentów, jednakże pojawiają się pewne różnice, bowiem w przypadku odzieży, względnie nakryć głowy i obuwia grupa odbiorców jest bardzo szeroka i obejmuje niemowlęta, dzieci, młodzież, osoby w młodym, średnim i podeszłym wieku, natomiast odbiorcami "wyrobów ze skóry" oraz "drobnych wyrobów ze skóry" nie są niemowlęta i dzieci.
Urząd Patentowy dokonał również oceny podobieństwa usług ujętych w klasie 35 stwierdzając, że charakter usług, ich przeznaczenie oraz sposób realizacji są odmienne, co oznacza, że nie istnieje stosunek podobieństwa między porównywalnymi usługami. Przy powyższej ocenie istotna była zasada specjalizacji.
Dokonując oceny podobieństwa obu znaków towarowych organ odniósł się do trzech płaszczyzn: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej - stwierdzając w konkluzji, że pomimo występowania w ich oznaczeniach różnej liczby sylab i liter należy uznać je za podobne w sferze wizualnej, a także w sferze fonetycznej. Odnośnie do płaszczyzny znaczeniowej, z uwagi na fantazyjny charakter oznaczeń spornego i przeciwstawionych, Urząd Patentowy uznał, że nie miał podstaw do stwierdzenia podobieństwa lub jego braku na tych płaszczyznach. W konsekwencji Urząd Patentowy stwierdził podobieństwo między porównywanymi oznaczeniami.
Organ, badając przesłankę możliwości spowodowania wśród części odbiorców błędu polegającego w szczególności na skojarzeniu między znakami (art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.), powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych, a także ETS, stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie nie istnieje prawdopodobieństwo powstania wśród części odbiorców błędu polegającego na skojarzeniu między badanymi znakami towarowymi.
Nadto, odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., Urząd Patentowy podniósł, że punktem wyjścia do jego oceny jest stwierdzenie renomy przeciwstawionych znaków towarowych oraz opisał rozróżniane w orzecznictwie metody ustalania renomy, a następnie stwierdził brak przedstawienia jakichkolwiek dowodów potwierdzających renomę przeciwstawionych znaków towarowych.
W skardze od powyższej decyzji Spółka zarzuciła naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2013 r., poz. 267, dalej jako: Kpa.), poprzez brak uwzględnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, niewłaściwą ocenę dowodów, a także brak odniesienia się w uzasadnieniu do wszystkich argumentów oraz materiału dowodowego wskazywanego w toku postępowania, a także naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 i 3 p.w.p., poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, a także naruszenie przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, w tym art. 2 i art. 5, poprzez ich pominięcie w niniejszej sprawie.
W obszernym uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła podniesione zarzuty wskazując w szczególności, że Urząd Patentowy pominął przesłankę podobieństwa towarów kluczową, jej zdaniem, w niniejszej sprawie, bowiem przedmiotem badania przez organ była nieistniejąca od blisko 11 lat przesłanka jednorodzajowości, obowiązująca w uchylonym art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych, rozumiana nie tylko jako identyczność ale również jako podobieństwo towarów. Nadto, zdaniem skarżącej, badając tę przesłankę organ ograniczył jej rozumienie wyłącznie do identyczności towarów, co miało istotny wpływ na wynik sprawy. Podkreśliła, że w treści art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przesłanką jest nie tylko identyczność, ale również "podobieństwo towarów", które już przy dokonaniu prostej wykładni językowej wskazuje, iż porównywane towary mogą różnić się między sobą i mimo tego nadal będzie miało miejsce naruszenie. Wskazała również na ugruntowany w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości pogląd podkreślający "...współzależność między podobieństwem towarów i usług tymi znakami oznaczanych. Niewielkie podobieństwo tych towarów lub usług może bowiem zostać zrekompensowane wysokim stopniem podobieństwa znaków towarowych i odwrotnie". W konkluzji skarżąca stwierdziła, że w sytuacji, gdy podobieństwo oznaczeń jest znaczne, jak to ma miejsce w niniejszej sprawie (identyczne elementy dominujące Peek&Cloppenburg), nawet niewielkie podobieństwo towarów wystarczy do stwierdzenia, że zachodzi konfuzyjne podobieństwo między porównywanymi znakami towarowymi a tym samym, że istnieje przesłanka do unieważnienia spornego znaku. Jak stwierdziła skarżąca, okoliczność tę organ pominął w swej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 14 lipca 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 812/11, uwzględnił wskazaną na wstępie skargę stwierdzając, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisów prawa procesowego w stopniu mogącym mieć wpływ na rozstrzygnięcie.
Sąd, wskazując na przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego formułujące zasady: prawdy obiektywnej (art. 7, art. 77 § 1, art. 80 Kpa.), zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa (art. 8 Kpa.), a także na art. 107 § 3 Kpa. (elementy uzasadnienia decyzji) uznał, że kontrolowana decyzja nie spełnia wymogów określonych w tych przepisach.
Zdaniem Sądu, uzasadnienie zaskarżonej decyzji, sprowadza się w głównej mierze do części opisowej i przedstawienia stanowiska stron oraz przywołania fragmentów przepisów ustawy Prawo własności przemysłowej. Podano, że Urząd Patentowy obszernie cytując stanowisko orzecznictwa i przedstawiając poglądy doktryny, nie wyciągnął z nich konkretnych wniosków oraz w dostateczny sposób nie zindywidualizował przesłanek podjętego rozstrzygnięcia. W związku z tym Sąd stwierdził, że nie miał możliwości zbadania, czy ocena dokonana przez organ jest prawidłowa.
Odnosząc się do kolejnych przesłanek uniemożliwiających udzielenie prawa ochronnego na oznaczenie, Sąd wskazał, że zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Zdaniem Sądu, prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym, a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie. Jak wyjaśnił Sąd, Urząd Patentowy w toku postępowania spornego zobowiązany jest ocenić zarówno kwestię podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń, jak również rozważyć problem podobieństwa towarów, a także zbadać, czy nie występują inne okoliczności wpływające na zmniejszenie lub też zwiększenie ryzyka konfuzji.
Sąd stwierdził, że organ nie rozważył szczegółowo kwestii podobieństwa w odniesieniu do każdego rodzaju towaru z osobna, nie przeprowadził także pogłębionej analizy ich funkcji i dziedziny zastosowania, nie odniósł się również do argumentów skarżącej podnoszonych zarówno w sprzeciwie, jak i w toku postępowania administracyjnego. W ocenie Sądu, organ porównując usługi objęte prawem skarżącej i uczestnika postępowania kierował się wyłącznie literalnym brzmieniem usług, pomijając wszystkie okoliczności, podnoszone przez stronę w sprzeciwie.
Sąd wskazał ponadto, że organ nie ustalił precyzyjnie, jaki jest właściwy krąg odbiorców, w stosunku do którego należy dokonać oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd. Podkreślił, że dla celów całościowej oceny niebezpieczeństwa konfuzji przeciętny konsument określonego rodzaju dóbr jest postrzegany jako osoba należycie dobrze poinformowana, uważna i ostrożna a poziom uwagi przeciętnego konsumenta może różnić się w zależności od kategorii danych towarów lub usług. Sąd wyraził pogląd, że Urząd Patentowy nie dokonał na tym tle pogłębionej analizy obu znaków na okoliczność możliwości ryzyka wprowadzania w błąd odbiorców, nie odniósł się nadto do podnoszonych przez skarżącą okoliczności prowadzenia przez nią oraz uprawnionego sieci sklepów zajmujących się sprzedażą zarówno odzieży, jak i wyrobów skórzanych.
Zdaniem Sądu, organ dokonał co prawda analizy podobieństwa spornych znaków, jednakże analiza ta została przeprowadzona w oderwaniu od warunków obrotu towarami oznaczonymi tymi znakami. Nie ulega wątpliwości, jak podał Sąd, że nie każde podobieństwo pomiędzy znakami powoduje niedopuszczalność rejestracji znaku towarowego, albowiem znaki muszą być podobne w takim stopniu, który mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów.
Sąd uznał za niewystarczające uzasadnienie przez organ stanowiska, że z materiału dowodowego nie wynika, aby skarżąca prowadziła w Polsce działalność gospodarczą. Stanowisko to sprowadza się jedynie do stwierdzenia faktu, że skarżąca nie prowadziła działalności gospodarczej na terytorium Polski, a jej interesy w Polsce reprezentuje zależna spółka. W ocenie Sądu, organ powinien szczegółowo omówić i przeanalizować przedstawione przez skarżącą w toku postępowania administracyjnego dowody z dokumentów i uzasadnić, dlaczego uważa, że nie prowadzi ona działalności gospodarczej na terytorium RP poprzez spółkę powiązaną z nią organizacyjnie i kapitałowo. Podkreślono, że prawidłowe ustalenia na okoliczność obecności skarżącej na rynku mają bezpośredni wpływ na kwestię ustalenia działania przez uprawnionego w złej wierze.
Od powyższego wyroku skargę kasacyjną złożyła spółka P. KG z siedzibą w H., wnosząc o uchylenie w całości zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie oraz o zasądzenie kosztów postępowania sądowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor wskazał między innymi, że Sąd I instancji nie wyjaśnił w sposób prawidłowy i wyczerpujący, na czym polegałyby uchybienia procesowe organu. W szczególności, w ocenie wnoszącego skargę kasacyjną, w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku brak jest ustalenia jakie okoliczności faktyczne, mające istotne znaczenie dla sprawy, nie zostały przez Urząd Patentowy wyjaśnione, w jakim zakresie postępowanie dowodowe, przeprowadzone przez organ wykazuje braki, w jaki sposób ocena materiału dowodowego, dokonana przez organ, wykracza poza ramy wiedzy, logiki i doświadczenia życiowego. W ocenie spółki wnoszącej skargę kasacyjną, Sąd I instancji zamiast konkretnych wyjaśnień w powyższym zakresie zaprezentował obszerne, ale teoretyczne wywody.
Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 8 maja 2013 r., sygn. akt II GSK 2326/11, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.
W ocenie NSA, stanowisko Sądu I instancji, zgodnie z którym zaskarżone rozstrzygnięcie organu nie wskazuje na załatwienie indywidualnej sprawy administracyjnej i w związku z tym nie pozwala na jego merytoryczną kontrolę w trybie postępowania sądowoadministracyjnego, nie znajduje odzwierciedlenia w uzasadnieniu kontrolowanej przez ten Sąd decyzji z dnia [...] listopada 2010 r. nr [...] oraz w aktach zgromadzonych w toku postępowania spornego. NSA stwierdził, że Urząd Patentowy RP zajął merytoryczne stanowisko odnośnie do zasadniczych kwestii skutkujących - w ocenie organu - oddaleniem sprzeciwu od decyzji udzielającej prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny PEEK&CLOPPENBURG OD 1911 o numerze [...] na rzecz P. KG w H. obejmujący towary w klasie 18 oraz usługi w klasie 35.
NSA stanął na stanowisku, że wbrew twierdzeniom zawartym w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, ww. decyzja Urzędu Patentowego zawiera elementy konstrukcyjne decyzji administracyjnej przewidziane w art. 107 § 3 Kpa., co umożliwiało sądową kontrolę jej legalności.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Urząd Patentowy zajął jednoznaczne stanowisko dotyczące prowadzenia na terenie Polski działalności gospodarczej przez skarżącą spółkę, odniósł się do kwestii dobrej wiary, podobieństwa towarów z klasy 18 i 25 oraz usług z klasy 35, a także renomy przeciwstawnych znaków towarowych. Wprawdzie, jak zaakcentował NSA, prezentując swoje stanowisko w sprawie organ nie we wszystkich elementach uzasadnienia decyzji zawarł pogłębioną analizę prawną i faktyczną zagadnień istotnych z punktu widzenia jej rozstrzygnięcia, nie oznacza to jednak, że decyzja ta posiadała na tyle istotne uchybienia, aby jedynie na tej podstawie została uchylona.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji lub postanowienia. Sąd nie bada przy tym celowości, czy też słuszności zaskarżonego aktu.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, w myśl art. 190 p.p.s.a.: "Sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Nie można oprzeć skargi kasacyjnej od orzeczenia wydanego po ponownym rozpoznaniu sprawy na podstawach sprzecznych z wykładnią prawa ustaloną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny".
Zgodnie z art. 315 ust. 3 ustawy Prawo własności przemysłowej, ustawowe warunki wymagane do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy ocenia się według przepisów obowiązujących w dniu zgłoszenia znaku towarowego. W przedmiotowej sprawie, sporny znak towarowy zgłoszony został w ... r. Ocena, czy zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do udzielenia prawa ochronnego na ten znak, winna być zatem dokonana w oparciu o obowiązujące w tej dacie przepisy ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. prawo własności przemysłowej, a także w odniesieniu do ówczesnego stanu faktycznego.
W niniejszej sprawie podlegają kontroli poglądy prawne Urzędu Patentowego zawarte w zaskarżonej do Sądu decyzji z dnia [...] listopada 2010 r. nr [...] o oddaleniu sprzeciwu P. KG siedzibą w D. od decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowny "Peek&Cloppenburg od 1911" nr [...] na rzecz P. KG w H..
Z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego wynika, że w toku ponownego rozpoznania sprawy Sąd I instancji zajmie merytoryczne stanowisko odnośnie do jednoznacznych twierdzeń Urzędu Patentowego zawartych w uzasadnieniu kontrolowanej decyzji, posługując się przy tym obszernym materiałem dowodowym zgromadzonym w toku postępowania w sprawie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy. W przypadku zaś ewentualnego uchylenia zaskarżonej decyzji Sąd I instancji powinien zawrzeć w uzasadnieniu wyroku precyzyjne wytyczne dotyczące dalszego rozstrzygnięcia sprawy przez Urząd Patentowy, a nie poprzestać na ogólnych rozważaniach zaczerpniętych z doktryny i orzecznictwa. W przypadku uchylenia decyzji, Sąd I instancji powinien wskazać jakie elementy faktyczne i prawne sprawy należy wziąć pod uwagę przy rozstrzyganiu kwestii prowadzenia na terenie Polski działalności gospodarczej przez spółkę P. w D., kwestii złej wiary, podobieństwa towarów z klasy 18 i 25 oraz usług z klasy 35, czy też renomy przeciwstawnych znaków towarowych.
Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd zauważa, że w szczególności zdaniem Sądu analiza podobieństwa towarów dokonana przez UP nie jest zgodna z zasadami przyjętymi w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, a także w orzecznictwie krajowych sądów administracyjnych. W myśl przyjętych zasad, podobieństwo towarów ocenia się pod kątem ich wzajemnego stosunku, który może przybierać różnorodny zakres i charakter. Należy wziąć pod uwagę ich naturę, przeznaczenie, sposób używania, konkurencyjność, względnie komplementarność, wreszcie - obszary i sposoby ich dystrybucji.
Skład orzekający w niniejszej sprawie podkreśla, że względna przeszkoda udzielenia prawa ochronnego może polegać na konfuzyjnym (mogącą skutkować omyłką co do źródła pochodzenia towarów u przeciętnego odbiorcy) podobieństwie oznaczeń w odniesieniu do towarów tego samego rodzaju.
Zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego do rejestracji (o ile znak taki zostanie zarejestrowany) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli jego używanie spowodować może wśród części odbiorców błąd polegający w szczególności na skojarzeniu między znakami. Powyższy przepis ma zatem zastosowanie w danym stanie faktycznym wówczas, gdy kumulatywnie spełnione zostały trzy następujące przesłanki: po pierwsze, podobieństwa lub identyczności oznaczeń, po drugie, podobieństwa lub identyczności towarów lub usług do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe oraz po trzecie, istnienia możliwości, wskutek używania znaku towarowego, spowodowania wśród części odbiorców błędu polegającego w szczególności na skojarzeniu między znakami.
W wykazie towarów i usług znaku spornego PEEK&CLOPPENBURG OD 1911 w klasie 18 występują wyroby ze skóry, rzemienie skórzane, pasy, paski, torby i inne pojemniki nieprzystosowane do przedmiotów w nich przechowywanych, drobne wyroby ze skóry, sakiewki, portmonetki, portfele oraz etui na klucze. Znak towarowy wnoszącego sprzeciw PEEK&CLOPPENBURG o numerze [...] jest przeznaczony do sygnowania towarów w klasie 25, tj. odzieży, a także usług w klasie 35, tj. usług w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia.
Badanie podobieństwa znaków rozpoczyna się od oceny czy towary lub usługi do których oznaczenia przeznaczone są znaki, są podobne, wykluczenie tej przesłanki w razie zarzutu naruszenia przy udzielaniu prawa ochronnego art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., czyni dalsze badanie podobieństwa znaku niezasadnym.
Kierując się wyżej wskazanymi przesłankami przy badaniu podobieństwa obydwu oznaczeń Urząd Patentowy w pierwszej kolejności dokonał oceny podobieństwa towarów i usług do oznaczenia, których zostały przeznaczone obydwa oznaczenia. Urząd Patentowy podkreślił, że pojęcie "wyroby ze skóry" jest szerokie i obejmuje między innymi rzemienie skórzane, pasy, paski, torby i inne pojemniki nieprzystosowane do przedmiotów w nich przechowywanych, a z kolei termin "drobne wyroby ze skóry" zawiera między innymi sakiewki, portmonetki, portfele oraz etui na klucze. Urząd Patentowy wskazał, że wyrobami ze skóry mogą też być także takie towary jak kufry, kasety lub pudełka. Porównując je z odzieżą, lub nawet mając na uwadze usługi w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia, nie można stwierdzić ich podobnego charakteru, przeznaczenia lub sposobu/czasu użytkowania. Również między usługi w ocenie UP brak jest podobieństw.
W tym miejscu należy wskazać, że z treści art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. wynika, że przesłanką nieudzielania prawa ochronnego na znak towarowy jest nie tylko identyczność, ale również podobieństwo oznaczeń, a co za tym idzie również towarów.
W orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości ugruntowany jest pogląd podkreślający "...współzależność między podobieństwem towarów i usług tymi znakami oznaczanych. Niewielkie podobieństwo tych towarów lub usług może bowiem zostać zrekompensowane wysokim stopniem podobieństwa znaków towarowych i odwrotnie" (tak: wyrok ETS z 22 czerwca 1999 r. C-342/97 w sprawie Lloyd Schuhfabrik Meyer, pkt 19 oraz przywołany w nim wyrok z dnia 29 września 1998 sygn. akt C-39/97 pkt 17 w sprawie Canon).
Tym samym, w sytuacji gdy podobieństwo oznaczeń jest znaczne, jak to ma miejsce w niniejszej sprawie, nawet niewielkie podobieństwo towarów wystarczy do stwierdzenia, iż zachodzi konfuzyjne podobieństwo między porównywanymi znakami towarowymi Peek&Cloppenburg, a tym samym że istnieje przesłanka do unieważnienia spornego znaku.
Mając na uwadze powyższe należy wskazać, że w ocenie Sądu rozumowanie Urzędu Patentowego w zakresie porównania podobieństwa towarów i usług zawiera błędy, które te uchybienia doprowadziły Urząd Patentowy do nieprawidłowej subsumcji przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. do stanu faktycznego. Zdaniem Sądu analiza podobieństwa towarów nie została przeprowadzona w sposób zgodny ze stanowiskiem doktryny wskazującym na fakt, że im bardziej podobne są badane oznaczenia, tym dokładniej należy porównać badane towary, gdyż ewentualne ryzyko konfuzji, jest większe.
Przeprowadzając analizę podobieństwa przedmiotowych towarów i usług Urząd ograniczył się jedynie do wskazania grup analizowanych towarów i stwierdzenia, że są one niepodobne, nie rozpatrzył natomiast w ogóle kwestii komplementarności tychże towarów.
Badanie podobieństwa towarów i usług tylko z pozoru może wydawać się zadaniem prostszym niż rozstrzyganie o podobieństwie samych znaków. Ważne wskazówki w tym zakresie zawiera wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie Canon, jeden z najczęściej powoływanych wyroków - także w orzecznictwie polskim. Zgodnie z poglądem TSUE o jednorodzajowości towarów i usług decyduje to, czy nabywcy mogą sądzić, że towary są wytwarzane i usługi są świadczone przez to samo przedsiębiorstwo. Ponadto przy ocenie podobieństwa towarów/usług należy wziąć pod uwagę wszystkie istotne czynniki, które charakteryzują relacje pomiędzy tymi towarami i usługami, w tym ich rodzaj, przeznaczenie, sposób użytkowania oraz to, czy konkurują ze sobą lub są względem siebie komplementarne (wyrok TSUE z 29 września 1998 r. w sprawie C-39/97 Canon).
W orzecznictwie funkcjonuje definicja towarów komplementarnych jako takich, pomiędzy którymi istnieje ścisły związek polegający na tym, iż jeden towar jest nieodzowny lub istotny do użycia drugiego, wobec czego konsumenci mogą myśleć, że oba towary zostały wyprodukowane przez to samo przedsiębiorstwo (wyrok Sądu z 1 marca 2005 r. w sprawie T- 169/03 Sergio Rossi przeciwko OHIM - Sissi Rossi).
Interesującym zagadnieniem jest ustalenie komplementarności pomiędzy usługami świadczonymi w ramach handlu detalicznego (kl. 35 klasyfikacji nicejskiej towarów i usług) a konkretnymi towarami, które podlegają obrotowi. Innymi słowy pytanie brzmi, czy buty mogą zostać uznane za podobne do usług sprzedaży konkretnych towarów. Warto nadmienić, iż rejestrowanie przez Urząd Patentowy RP znaków towarowych dla usług sprzedaży ma stosunkowo krótką historię. Na pojawienie się tej możliwości miało zapewne wpływ orzecznictwo wspólnotowe, które precyzuje, iż celem handlu detalicznego jest sprzedaż towarów konsumentom, a sam handel definiuje jako wszelkie działania podejmowane przez przedsiębiorcę w celu zachęcenia do zakupu polegające w szczególności na wyselekcjonowaniu asortymentu towarów oferowanych do sprzedaży oraz zaproponowaniu różnych świadczeń, mających na celu skłonienie konsumenta do zawarcia umowy sprzedaży z zainteresowanym kupcem, a nie jego konkurentem. Ponadto wyraźnie podkreśla się, iż nie występuje żaden bezwzględny wymóg, który stałby na przeszkodzie temu, by świadczenia te zostały objęte pojęciem "usługi" w rozumieniu dyrektywy, a w konsekwencji by dany kupiec uzyskał, poprzez rejestrację znaku towarowego, prawo do ich ochrony jako wskazówki pochodzenia świadczonych przez niego usług (wyrok TSUE z 7 lipca 2005 r. w sprawie C- 418/02 Praktiker Bau-Und Heimwerkermarkte).
W jednej ze spraw Sąd uznał, iż "usługi handlu detalicznego i hurtowego, w tym usługi sprzedaży detalicznej w Internecie, handel hurtowy i detaliczny (...) odzieżą nakryciami głowy, obuwiem, torbami, plecakami..." zawarte w klasie 35 są komplementarne w stosunku do towarów należących do klas 18 i 25 ("skóra i imitacje skóry, w tym (...) torebki, torby, plecaki, odzież, nakrycia głowy, obuwie"), a ponadto wskazane usługi są zwykle oferowane w miejscach, w których wskazane są towary oferowane do sprzedaży (wyrok Sądu z 24 września 2008 r. w sprawie T-116/06 Oakley Inc przeciwko OHIM).
Kwestia komplementarności usług sprzedaży i towarów była już rozpatrywana zarówno przez UP, jak i polskie sądy. Idąc śladem orzecznictwa wspólnotowego UP odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy dla "zgrupowania na rzecz osób trzecich różnych towarów pozwalającego nabywcy wygodnie je oglądać i kupować w hurtowniach i sklepach z bielizną, odzieżą, obuwiem" z uwagi na wcześniejszy podobny znak towarowy zarejestrowany m.in. dla odzieży i obuwia (kl. 25). WSA, rozpatrując skargę zgłaszającego, poparł stanowisko organu, podkreślając, iż w rozpatrywanej sprawie fakt jednorodzajowości towarów z kl. 25 i usług w kl. 35 jest bezsporny, gdyż nietrudno sobie wyobrazić, że producent bielizny, odzieży i obuwia prowadzi sklep firmowy, w którym dostępne są towary sygnowane danym znakiem (wyrok WSA w Warszawie z 23 października 2007 r., sygn. akt VI SA/Wa 1413/07).
Podobnie UP postąpił wydając decyzję o częściowej odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy dla "zgrupowania na rzecz osób trzecich towarów pozwalającego nabywcy oglądać i kupować w sklepie z artykułami kosmetycznymi, dermatologicznymi i parafarmaceutykami". Tym razem przeszkodę stanowił wcześniej zarejestrowany podobny znak towarowy w kl. 3 (kosmetyki) i w kl. 5 (produkty lecznicze). Także w tym przypadku WSA zgodził się z poglądem UP, iż usługi polegające na "zgrupowaniu towarów pozwalającym nabywcy oglądać i kupować w sklepie z artykułami kosmetycznymi" są nierozerwalnie związane z oferowaniem towarów. Analogicznie towary, do których oznaczania przeznaczony jest chroniony znak, są bezpośrednio związane z usługą dla której został zgłoszony znak późniejszy. Zarówno UP, jak i sąd podkreślali, iż usługi ze znaku zgłoszonego mogą być oferowane w miejscach, w których sprzedawane są towary ze znaku wcześniejszego (np. towary mogą być sprzedawane w sklepach wielkopowierzchniowych, ale też producenci towarów dysponują własnymi punktami sprzedaży swych towarów lub uciekają się do zawierania umów dystrybucji upoważniających dostawcę usług związanych z handlem detalicznymi do używania tego samego znaku towarowego jak ten umieszczony na sprzedawanych towarach). Taka sytuacja sugeruje nabywcy, zdaniem obu organów, istnienie pomiędzy przedsiębiorcami związków polegających np. na pośrednictwie pomiędzy sprzedawcą a producentem towaru (wyrok WSA w Warszawie z 26 stycznia 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 1850/10).
W innej sprawie z aprobatą sądu spotkała się decyzja UP stwierdzająca, iż wskazane w zgłoszonym znaku towarowym usługi sprzedaży towarów papierniczych należy potraktować jako komplementarne względem towarów papierniczych (kl. 16), jako że towary oznaczone przez producenta konkretnym znakiem towarowym mogą być sprzedawane przez niego pod tym samym szyldem w sklepach o takiej samej nazwie (wyrok WSA w Warszawie z 18 marca 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 2379/10).
Rejestracja wspólnotowego znaku towarowego dla "usług agencyjnych w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej żywności na rzecz osób trzecich" stanowiła skuteczną przeszkodę w udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy przeznaczony dla szeregu towarów spożywczych w kl. 29 i 30. Zdaniem sądu UP prawidłowo ocenił, iż "usługi agencyjne w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej żywności" są związane funkcjonalnie z towarami spożywczymi. Tak więc towary i usługi są względem siebie komplementarne, a także mają to samo przeznaczenie - służą zaspokajaniu potrzeb żywnościowych człowieka (wyrok WSA w Warszawie z 23 lipca 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 334/09).
Chociaż dotychczasowa praktyka w zakresie oceny komplementarności usług sprzedaży i towarów nie jest jednolita, to wydaje się jednak przeważać pogląd, iż komplementarność usług sprzedaży i towarów oznaczonych takim samym lub podobnym znakiem może wprowadzać w błąd. Bez trudu można sobie wyobrazić, że klient będzie łączył sklep oznaczony danym znakiem z towarem opatrzonym tym znakiem, uznając, że mają wspólne źródło gospodarcze.
Oceniając ponownie podobieństwo towarów i usług Urząd Patentowy winien pamiętać o zasadzie specjalizacji prawa ochronnego na znak towarowy.
Uprawniony jest niejako związany dokonanym przez siebie wyborem zarówno co do formy znaku jak i towarów, dla których znak zastrzeżono. Zasada specjalizacji zostaje przełamana co do zasady jedynie w przypadku towarów renomowanych.
W ocenie Sądu za nieznajdujące oparcia w materiale dowodowym, a niezależnie także sprzeczne z doświadczeniem życiowym, jest twierdzenie Urzędu Patentowego, jakoby w sklepach wielkopowierzchniowych towary z klasy 18 i 25 były sprzedawane w odmiennych częściach sklepu, na różnych stoiskach i tym samym nie występowały obok siebie.
Wystarczy bowiem udać się do pierwszego z brzegu super czy hipermarketu typu A., . aby stwierdzić, iż wszystkie elementy ubioru, w tym paski, torebki, buty, kurtki skórzane czy portmonetki, etui na klucze a nierzadko także drobne ozdoby występują właśnie obok siebie.
Jeżeli Urząd Patentowy poczynił inne obserwacje i uznał je za znane z urzędu winien o tym poinformować strony, aby mogły odnieść się do takiej tezy, ukazując rzeczywistą praktykę rynkową, a nie pojedyncze wyjątki potwierdzające regułę.
Regułą jest bowiem, iż towary z klasy 18 i 25 występują w obrocie najczęściej właśnie razem i ten fakt Urząd winien uznać za fakt powszechnie znany.
Wystarczy przejść ulicą M. w W., czy też udać się do jakiegokolwiek Centrum Handlowego, w którym swoje produkty oferują różne firmy i obejrzeć witryny sklepów. Sklepów wyłącznie z butami znajdzie się może jeden, podczas gdy w niemalże każdym sklepie firmy odzieżowej, oferowane są obok ubrań, w tym butów, także paski, torebki czy inne wyroby ze skóry.
W tym miejscu należy podkreślić, iż znak towarowy z istoty swojej służy do odróżniania towarów i usług pochodzących od jednego przedsiębiorcy od takich samych towarów i usług pochodzących od innego przedsiębiorcy (art. 120 p.w.p.). Z takiego określenia celu jakiemu służy nałożenie na towar znaku towarowego wynika zasadnicza przesłanka negatywna udzielenia znakowi ochrony, jaką jest podobieństwo znaku towarowego zgłoszonego do ochrony dla określonych towarów do innego znaku już korzystającego z ochrony dla towarów tego samego rodzaju. Chodzi tu o takie podobieństwo, które mogłoby wprowadzić w błąd przeciętnego odbiorcę w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego co do pochodzenia towarów (art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.). Chodzi więc o podobieństwo, które może skutkować pomyłką odbiorcy. Założeniem wskazanego rozumowania jest występowanie w obrocie towarów opatrzonych porównywanymi znakami. Przeszkodą w uzyskaniu prawa ochronnego na gruncie u.z.t. jest sama hipotetyczna możliwość wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów spowodowana podobieństwem znaków i tożsamością towarów.
Zaznaczenia wymaga, iż Sąd nie dokonuje oceny podobieństwa znaków ani towarów. Sąd ocenia jedynie prawidłowość zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przez Urząd, może też samodzielnie ocenić kryteria, wg których organ porównywał znaki i towary, dla których są przeznaczone (por. wyrok NSA z 11 lipca 2006 r., II GSK 82/06).
Stosując taki sposób oceny Sąd doszedł do przekonania, że Urząd zastosował art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w sposób niewłaściwy, gdyż zaskarżona decyzja nie zawiera prawidłowych rozważań w zakresie oceny podobieństwa towarów, charakterystyki nabywców i możliwych miejsc sprzedaży (tzw. kanałów dystrybucyjnych). Organ zauważa, że zakres porównywanych towarów jest bardzo szeroki i w ocenie organu całkowicie odmienny, z czym zgodnie z wyżej przedstawionymi rozwiązaniami nie można się zgodzić. Zdaniem Sądu uznanie nawet części możliwości pokrywania się towarów i usług wyczerpuje przesłankę podobieństwa z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
W wyroku z dnia 4 października 2007 r. w sprawie sygn. akt VI SA/Wa 1054/07 Sąd zawarł podobne poglądy, dochodząc do przekonania o jednorodzajowości towarów w sytuacji co najmniej częściowego pokrywania się zakresów towarów oznaczanych porównywanymi znakami, które to - jak w sprawie niniejszej - były znakami identycznymi.
Sąd wyszedł z podstawowego założenia, iż w sytuacji identyczności oznaczeń, "ze szczególną uwagą należy rozważać podobieństwo towarów, na które mają być nakładane przeciwstawione znaki." Końcowo zaś stwierdził: "Wskazać należy, że nabywca różnych rodzajów izolacji to w gruncie rzeczy ta sama osoba, ta która buduje lub remontuje dom. Ma rację skarżąca, że jest to klient uważny i zorientowany. Jednak nawet przyjmując obecnie aprobowaną w doktrynie i orzecznictwie, także ETS, definicję nabywcy należycie dobrze poinformowanego, należycie uważnego i przezornego, nie można tracić z pola widzenia funkcji znaku towarowego, który ma służyć odróżnianiu towarów. Jeśli dopuścić do rejestracji identycznych znaków dla identycznych lub powiązanych ze sobą towarów zakładając, że uważny klient i tak rozpozna producenta, to zatraca się podstawowa funkcja znaku towarowego, jaką jest wskazanie pochodzenia towarów i powiązanie towarów z producentem".
Organ co do zasady trafnie zauważył, iż porównywane towary zostały zgłoszone w taki sposób, że ich wzajemny zakres co najmniej częściowo się pokrywa, t.j. towar (odzież) oraz gotowe wyroby z surowca, jakim jest skóra, do których mogą przecież należeć towary z równie szerokiej kategorii, jaką jest odzież. Doszedł jednak do wniosku o braku ich jednorodzajowości na podstawie błędnego rozumowania opartego na wyodrębnieniu z porównywanych zakresów towarów krańcowo różnych, a zarazem niepodobnych do siebie przykładów. Pominął natomiast tę ich część, która składa się z desygnatów wspólnych (np. odzież skórzana) bądź komplementarnych (płaszcze i paski, torebki itp.).
Także badanie kanałów dystrybucji ww. grup towarowych nie zostało przeprowadzone w sposób właściwy. Nie może ono sprowadzać się wyłącznie do odpowiedzi na pytanie, czy istnieje możliwość oddzielnego, rozłącznego dystrybuowania obu porównywanych grup towarów, gdyż na tak postawione pytanie odpowiedź musi być twierdząca, nawet w odniesieniu do towarów nierozerwalnie ze sobą związanych (np. sklep wyłącznie z butami, wyłącznie z nakryciami głowy itp.). Pytanie winno być zadane odmiennie - czy zwykłe kanały dystrybucji w przypadku w ten sposób określonych grup towarowych mogą niekiedy być zbieżne. Pozytywna odpowiedź na tak postawione pytanie przesądza zdaniem Sądu o jednorodzajowości porównywanych towarów. Szczególnie wnikliwej analizy wymagają porównywane towary w sytuacji, w jakiej oznaczenia będące przedmiotem analizy porównawczej, są tożsame. W takim stanie faktycznym ryzyko konfuzji w sposób znaczny bowiem wzrasta (vide - wyroki ETS w sprawie Lloyd Shuhfabrik Meyer pkt 19 (wyrok z dnia 22 czerwca 1999 r. nr C-342/97; wyrok z dnia 29 września 1998 r. pkt 17 w sprawie Canon).
Urząd powyższą kwestię związaną z badaniem jednorodzajowości towarów zbadał w sposób nieprawidłowy, wyciągając wnioski na podstawie błędnego poglądu, o którym mowa powyżej.
Naruszył tym samym w ocenie Sądu przepis prawa materialnego – art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w stopniu mającym wpływ na treść rozstrzygnięcia. Przy ponownym badaniu sprawy na skutek niniejszego wyroku będzie obowiązany dokonać analizy porównywanych towarów z uwzględnieniem uwag zawartych w jego uzasadnieniu.
W ocenie Sądu nie doszło w niniejszej sprawie do naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. a rozważania organu zawarte w zaskarżonej decyzji w tym zakresie są prawidłowe.
Nie doszło również w niniejszej sprawie do naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., gdyż renomy znaku nie bada się na dzień jego rejestracji.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270, z późn. zm.) orzekł jak w sentencji wyroku.
Na podstawie art. 152 powołanej ustawy orzeczono, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku.
O kosztach orzeczono na podstawie art. 200 powołanej ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Urząd Patentowy jeszcze raz dokona oceny przedmiotowych oznaczeń, kierując się wskazaniami dotyczącymi oceny towarów i usług zawartymi w powyższym wyroku.
W wypadku uznania, że zachodzi między towarami i usługami podobieństwo, Urząd oceni podobieństwo oznaczeń, a następnie w wypadku zaistnienia podobieństwa oznaczeń oceni ryzyko zaistnienia konfuzji między nimi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło