I OSK 1335/15
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-03-21
Skład orzekający: Jan Paweł Tarno, Wiesław Morys, Ewa Kwiecińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy odbycie szkolenia redukującego punkty karne po przekroczeniu limitu 24 punktów pozwala na uniknięcie skierowania na kontrolne sprawdzenie kwalifikacji, jeśli wykroczenie, za które przyznano punkty, zostało popełnione przed upływem roku od pierwszego naruszenia, ale orzeczenie skazujące zapadło później?Ratio decidendi
Odbycie szkolenia redukującego punkty karne po przekroczeniu limitu 24 punktów nie skutkuje zmniejszeniem liczby punktów w ewidencji, jeśli wykroczenie zostało popełnione przed upływem roku od pierwszego naruszenia, a przekroczenie limitu punktów obliguje starostę do skierowania kierowcy na kontrolne sprawdzenie kwalifikacji. Organ prowadzący ewidencję punktów karnych jest wyłącznym podmiotem właściwym do dokonywania zmian w tej ewidencji, a starosta, kolegium odwoławcze oraz sąd administracyjny są związani danymi zawartymi w tej ewidencji w postępowaniu dotyczącym skierowania na kontrolne sprawdzenie kwalifikacji.Stan faktyczny
Starosta Powiatu M. skierował J. T. na kontrolne sprawdzenie kwalifikacji w związku z przekroczeniem 24 punktów karnych. J. T. argumentował, że odbył szkolenie redukujące punkty i że postępowanie w sprawie wykroczenia było długotrwałe. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało decyzję starosty w mocy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie oddalił skargę, uznając decyzję za związaną i podkreślając, że starosta nie jest uprawniony do kontrolowania stanu ewidencji punktów karnych. J. T. wniósł skargę kasacyjną, zarzucając błędną wykładnię przepisów dotyczących szkolenia redukującego punkty oraz niewłaściwe zastosowanie przepisów rozporządzenia.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Jan Paweł Tarno sędzia NSA Wiesław Morys (spr.) sędzia del. WSA Ewa Kwiecińska Protokolant asystent sędziego Katarzyna Kudrzycka po rozpoznaniu w dniu 21 marca 2017 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej J. T. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 3 lutego 2015 r. sygn. akt II SA/Rz 1180/14 w sprawie ze skargi J. T. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w T. z dnia [...] lipca 2014 r. nr [...] w przedmiocie skierowania na kontrolne sprawdzenie kwalifikacji do prowadzenia pojazdów oddala skargę kasacyjną.
Zaskarżonym wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie oddalił skargę J. T. na sprecyzowaną w sentencji decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w T.
Jak wynika z jego uzasadnienia wyrok ten wydano w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy: decyzją z dnia [...] czerwca 2014 r., nr [...], Starosta Powiatu M. skierował J. T. na kontrolne sprawdzenie kwalifikacji w zakresie prawa jazdy kategorii A, B, B+E, C, C+E, D, D+E, w formie egzaminu państwowego w związku z przekroczeniem dopuszczalnej liczby punktów przypisanych mu za wielokrotne naruszenia przepisów ruchu drogowego. Podstawę prawną rozstrzygnięcia stanowił przepis art. 114 ust. 1 pkt 1 lit. b) ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. 2012r. poz. 1137 ze zm.), dalej zamiennie ustawa. W odwołaniu od powyższej decyzji J. T. podał, że w kwietniu 2014 r. został skazany wyrokiem Sądu Rejonowego za wykroczenie, które miało miejsce we wrześniu 2012 r. Skutkiem tego orzeczenia było wpisanie do ewidencji kierowców naruszających przepisu ruchu drogowego 10 punktów, co spowodowało przekroczenie maksymalnej dopuszczalnej liczby 24 o 2. Jednak w grudniu 2012 r. uczestniczył w szkoleniu uprawniającym go do zmniejszenia liczby przypisanych punktów o 6, co nastąpiło zanim punkty związane z wykroczeniem osądzonym ww. wyrokiem stały się w ewidencji kierowców naruszających przepisu ruchu drogowego wpisem ostatecznym. Ponadto 1,5 roczny okres trwania postępowania w sprawie o wykroczenie powinien doprowadzić do "przedawnienia się" punktów, które w tym czasie były "zawieszone". Decyzją z dnia [...] lipca 2014 r., nr [...], Samorządowe Kolegium Odwoławcze w R. utrzymało tę decyzję w mocy. W ocenie organu odwoławczego skierowanie na kontrolne sprawdzenie kwalifikacji było w pełni uzasadnione, ponieważ niewątpliwie odwołujący się, popełniając wielokrotnie wykroczenia w ruchu drogowym, otrzymał za nie łącznie 26 punktów w okresie jednego roku. Kierujący, który przekroczył liczbę 24 punktów nie może skorzystać z dobrodziejstwa instytucji uregulowanej w art. 130 ust. 3 ustawy w postaci wzięcia udziału w szkoleniu zmniejszającym liczbę punktów o 6. Kierowca taki ma natomiast bezwzględny obowiązek poddania się egzaminowi kontrolnemu. W świetle postanowień zawartych w § 8 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 25 kwietnia 2012 r. w sprawie postępowania z kierowcami naruszającymi przepisy ruchu drogowego (Dz. U. z 2012 r. poz. 488), bez znaczenia jest również okoliczność, że część punktów stanowiła wpis tymczasowy, ponieważ istotne znaczenie ma suma punktów ostatecznych oraz tymczasowych za popełnione wykroczenia w ruchu drogowym w danym okresie.
Z rozstrzygnięciem tym nie zgodził się J. T., wnosząc do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie skargę, w której podtrzymał dotychczasową argumentację Podał nadto, że sytuacja materialna nie pozwala mu obecnie pokryć jednorazowo opłat za egzamin we wszystkich posiadanych kategoriach prawa jazdy, a jego brak pozbawi go źródła utrzymania.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy postulował jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie stwierdził, że decyzja o której mowa w art. 114 ust. 1 pkt 1 lit. b) ustawy (jaki w sprawie ma zastosowanie, mimo wejścia w życie ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz. U. z 2014 r., poz. 600), bo w tym zakresie nowe przepisy wchodzą do obrotu prawnego 4 stycznia 2016 r. - p. art.139 ust. 1-3 i art. 136 ust. 1-3 tej ustawy) ma charakter związany. Ustalenie zatem przez komendanta Policji, że w okresie jednego roku od pierwszego naruszenia kierowca otrzymał więcej niż 24 punkty za naruszenia przepisów ruchu drogowego obliguje ten organ do złożenia do starosty wniosku o skierowanie na kontrole sprawdzenie kwalifikacji, a tenże starosta jest obowiązany je wystosować do kierowcy. Skierowanie stanowi administracyjnoprawną konsekwencję przekroczenia określonej przez ustawodawcę liczby punktów za naruszenie przepisów ruchu drogowego. Starosta w prowadzonym przez siebie postępowaniu zainicjowanym wnioskiem komendanta Policji nie jest uprawniony do kontrolowania prawidłowości stanu ewidencji, której prowadzenie powierzono odrębnemu organowi. Starosta, podobnie jak Samorządowe Kolegium Odwoławcze, związany jest wnioskiem komendanta. Kwestionowanie zatem stanu ewidencji powinno odbywać się w postępowaniu przed właściwym komendantem Policji, jako że wpis do ewidencji, jak i usunięcie wpisu, stanowią czynności materialno-techniczne z zakresu administracji publicznej dotyczące uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa. Stanowisko to wzmocnił przykładami z orzecznictwa. Tak więc już tylko z tego względu, w ocenie Sądu I instancji, skarga podlegała oddaleniu, ponieważ zaskarżone decyzje zostały wdane na wniosek uprawnionego właściwego komendanta Policji, który wykazał, że skarżący w okresie jednego roku uzyskał na popełnione naruszenia więcej niż 24 punkty. Z wniosku tego wynikało bowiem, i okoliczności tych skarżący nie kwestionuje, że popełnił on opisane wykroczenia przeciwko przepisom ruchu drogowego i miało to miejsce w okresie krótszym niż jeden rok od dnia pierwszego naruszenia. Zarzuty skargi dotyczą natomiast dwóch zagadnień, które w ocenie skarżącego powinny mieć wpływ na stan ewidencji, mianowicie: odbycia przezeń w grudniu 2012 r. szkolenia, o którym mowa w art. 130 ust. 3 ustawy, a także skazania go za wykroczenie popełnione [...] września 2012 r. dopiero w kwietniu 2014 r. Wprawdzie wymienionego orzeczenia nie ma w aktach sprawy, jednak nie stanowi ono w rozpatrywanej sprawie istotnego dowodu mogącego mieć wpływ na wynik sprawy. Odnosząc się do tych zarzutów skargi, choć zdaniem Sądu meriti nie dotyczą one istoty niniejszego postępowania, podniósł, że odbycie szkolenia po przekroczeniu maksymalnej dopuszczalnej liczby punktów określonej w art. 130 ust. 2 i art. 114 ust. 1 pkt 1 lit. b) ustawy nie uprawnia osoby posiadającej uprawnienie do kierowania pojazdem do zmniejszenia liczby przypisanych uprzednio punktów w ewidencji. Przekroczenie zatem maksymalnego ustawowego limitu rodzi konieczność poddania się weryfikacji posiadanej wiedzy teoretycznej i praktycznej w formie egzaminu państwowego. Tak więc ten zarzut skargi Sąd I instancji uznał za bezzasadny, jako że powołane przez skarżącego szkolenie miało miejsce dopiero w grudniu 2012 r., podczas gdy popełnienie wykroczenia (naruszenie), za które przypisano mu 10 punktów, i które spowodowało przekroczenia dopuszczalnej liczby wynoszącej 24, miało miejsce [...] września 2012r., a więc przed upływem roku od pierwszego naruszenia z dnia [...] kwietnia 2012 r. Jak wynika z przepisu art. 130 ust. 2 ustawy, punkty wpisane do ewidencji usuwa się po upływie 1 roku od dnia naruszenia. Nie ulega też wątpliwości, że decydujące znaczenie ma data dopuszczania się naruszenia, a nie to, kiedy w rzeczywistości wprowadzono dane do ewidencji, czy też kiedy ostatecznie zapadło orzeczenie skazujące za popełnione naruszenie przepisów ruchu drogowego. Także więc punkty wpisane jako tymczasowe, które wskutek wydania przez uprawnione podmioty jednego z rozstrzygnięć wymienionych w § 4 ust. 1 cytowanego rozporządzenia MSWiA z 25 kwietnia 2012 r., na mocy których stały się one wpisami ostatecznymi, ocenia się przez pryzmat daty popełnionego naruszenia, a nie wydania aktu je potwierdzającego w określonej dacie przeszłej. Rozstrzygnięcia takie mają bowiem charakter deklaratywny, a nie konstytutywny. Potwierdzają tylko wystąpienie określonego faktu w rzeczywistości. To stanowisko uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie za utrwalone. W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270), skargę oddalił.
Wyrok ten zaskarżył skargą kasacyjną J. T., powołując się na podstawę naruszenia prawa materialnego, tj.:
1) błędną wykładnię art. 130 ust. 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym i uznanie, iż odbycie szkolenia przez skarżącego nie powoduje zmniejszenia liczby punktów, a w konsekwencji pozbawienie go uprawnienia do kierowania pojazdami w oparciu o przepis prawny posiadający rangę podustawową,
2) niewłaściwe zastosowanie § 8 ust. 6 rozporządzenia MSWiA z dnia 25 kwietnia 2012 r. w sytuacji, gdy zasadne było oparcie wydane rozstrzygnięcia o art. 130 ust. 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym mający rangę przepisu ustawowego i przemawiający za uchyleniem przedmiotowej decyzji organu I instancji,
3) niezastosowanie art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) w zw. z art. 7, art. 77, art. 80 K.p.a., poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i zaniechanie przez sąd wnikliwej kontroli legalności zaskarżonej decyzji oraz oddalenie skargi, pomimo że w toku postępowania administracyjnego nie odniesiono się do kryteriów pozwalających na uchylenie decyzji organu I instancji.
Wskazując na powyższe uchybienia skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i zasądzenie kosztów postępowania podług norm przepisanych.
Zdaniem autora skargi kasacyjnej § 8 ust. 6 powołanego wyżej rozporządzenia przekracza zakres delegacji ustawowej zawartej w art. 130 ust. 4 ustawy. Wyjątek sformułowany w jej art. 130 ust. 3 należy traktować jako jedyne odstępstwo od możliwości skorzystania z odbycia szkolenia. W tej sprawie szkolenie powinno spowodować anulowanie 6 punktów karnych i ostatecznie J. T. uzyskałby sumę 20 punktów karnych, co wykluczałoby skierowanie na egzamin państwowy.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna jest pozbawiona usprawiedliwionej podstawy.
Na wstępie trzeba jednak wskazać, że stosownie do brzmienia art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.) – dalej: P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając sprawę na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania, która zachodzi w wypadkach określonych w § 2 tego przepisu. Podstaw nieważnościowych w niniejszej sprawie nie stwierdzono. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia zdeterminowały zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny, który jest władny do oceny tylko uwypuklonych w niej zarzutów.
Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, zostały określone w art. 174 P.p.s.a. Przepis art. 174 pkt 1 tej ustawy przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Błędna wykładnia oznacza nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, czyli mylne rozumienie określonej normy prawnej, natomiast niewłaściwe zastosowanie to dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego, czyli niezasadne uznanie, że stan faktyczny sprawy odpowiada hipotezie określonej normy prawnej. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w tym wypadku ustawa wymaga, aby skarżący nadto wykazał możliwość istotnego wpływu wytkniętego uchybienia na wynik sprawy.
Przedmiotem sprawy administracyjnej rozstrzygniętej zaskarżoną do sądu decyzją ostateczną jest skierowanie osoby posiadającej uprawnienie do kierowania pojazdem na kontrolne sprawdzenie kwalifikacji wobec przekroczenia przezeń 24 punktów otrzymanych w związku z naruszeniem przepisów ruchu drogowego. Przepis art. 114 ust. 1 pkt 1 lit. b ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym w brzmieniu obowiązującym w dacie wydania tej decyzji stanowił o obowiązku poddania kontrolnemu sprawdzeniu kwalifikacji osoby posiadającej uprawnienia do kierowania pojazdami, skierowanej decyzją starosty na wniosek komendanta wojewódzkiego Policji w razie przekroczenia 24 punktów otrzymanych na podstawie art. 130 ust. 1 ustawy. W tym miejscu trzeba wyjaśnić, że ten ostatni przepis upoważnia organy policji do prowadzenia ewidencji kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego, przy czym określonemu naruszeniu przepisów przypisuje się odpowiednią liczbę punktów w skali od 0 do 10 i wpisuje się do tej ewidencji. Kierowca wpisany do ewidencji może uczestniczyć na własny koszt w szkoleniu, którego odbycie skutkowało zmniejszeniem liczby punktów za naruszenie przepisów ruchu drogowego (art. 130 ust. 3 ustawy). Z powyższego wynika, że przepis art. 114 ust. 1 pkt 1 lit. b ustawy jednoznacznie wskazuje organ właściwy, procesową formę, charakter oraz przesłanki skierowania kierowcy na sprawdzenie jego kwalifikacji do prowadzenia pojazdu. Skierowania takiego w drodze decyzji administracyjnej dokonuje starosta, a w przypadku miast na prawach powiatu – prezydent miasta, lub burmistrz. Brzmienie przepisu dowodzi, że przedmiotowe orzeczenie ma charakter związany, co słusznie dostrzegł Sąd meriti. Samo rozstrzygnięcie (oraz jego zakres) nie zostało więc pozostawione swobodnemu uznaniu organu administracyjnego. Oznacza to, że w razie przekroczenia limitu punktów za naruszenie przepisów ruchu drogowego – na wniosek komendanta wojewódzkiego Policji – właściwy organ zobowiązany jest skierować osobę uprawnioną do kierowania pojazdem na sprawdzenie omawianych kwalifikacji. Oceniając charakter prawny powyższej instytucji należy zauważyć, iż ustawodawca prowadzenie ewidencji, jak również wprowadzanie w niej zmian powierzył wyłącznie organom Policji. Utwierdza w takim przekonaniu treść art. 130 ust. 4 ustawy zawierającego upoważnienie dla ministra spraw wewnętrznych w porozumieniu z ministrami transportu i sprawiedliwości do określenia sposobu punktowania i liczby punktów odpowiadających naruszeniu przepisów ruchu drogowego, warunków i sposobu prowadzenia ewidencji, programu szkolenia i jednostek do niego upoważnionych, liczby punktów odejmowanych z tytułu odbytego szkolenia oraz podmiotów upoważnionych do uzyskiwania informacji zawartych w ewidencji. Wykonanie powyższej delegacji stanowi obecnie cytowane już rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 25 kwietnia 2012 r. w sprawie postępowania z kierowcami naruszającymi przepisy ruchu drogowego.
Zarówno powołane przepisy ustawy, jak i rozporządzenia wykonawczego, wskazują na to, że wpis do ewidencji kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego stanowi czynność materialno-techniczną, która mieszcząc się w katalogu, o którym stanowi przepis art. 3 § 2 pkt 4 P.p.s.a., podlega kontroli sądu administracyjnego. Kierowca zainteresowany wykreśleniem punktów karnych z ewidencji może zwrócić się do organu prowadzącego tę ewidencję o podjęcie określonego aktu lub czynności, a następnie w zależności od tego, czy i jakie organ ten zajmie stanowisko, skorzystać ze skargi do sądu administracyjnego kwestionując czynność na podstawie art. 3 § 2 pkt 4 P.p.s.a. lub skarżąc bezczynność organu na podstawie art. 3 § 2 pkt 8 tej ustawy. Stanowisko to jest utrwalone w orzecznictwie (p. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia: 11 września 2014 r., sygn. akt I OSK 262/13, 12 września 2014 r., sygn. akt I OSK 220/13, postanowienie z dnia 3 września 2014 r., sygn. akt I OSK 1968/14, publ. w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych), a Naczelny Sąd Administracyjny w składzie rozpoznającym tę sprawę uważa za prawidłowe. Odrębność sprawy prowadzenia ewidencji od sprawy wszczętej wnioskiem organów Policji w trybie § 7 ust. 1 rozporządzenia oznacza, że kwestia zmian w ewidencji (ilości przypisanych punktów) nie może być rozpatrywana ani w postępowaniu administracyjnym prowadzonym przez starostę, ani w postępowaniu odwoławczym przed samorządowym kolegium odwoławczym, ani też w postępowaniu sądowoadministracyjnym, w toku którego kontroli podlega decyzja wydana na podstawie art. 114 ust. 1 pkt 1 lit. b ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Prawidłowo zatem Sąd I instancji przyjął, iż starosta rozpatrujący wniosek organu Policji jest związany danymi zawartymi w ewidencji i ani ten organ, ani organ odwoławczy, ani wreszcie sąd administracyjny, nie mogą ingerować w tę kwestię w sprawie wszczętej wnioskiem komendanta wojewódzkiego Policji na podstawie art. 114 ust. 1 pkt 1 lit. b ustawy – Prawo o ruchu drogowym.
Za trafny wypada uznać też pogląd, wedle którego odbycie szkolenia, o jakim mowa w art. 130 ust. 3 Prawa o ruchu drogowym po uzyskaniu 24 punktów nie skutkuje zmniejszeniem ich ilości w ewidencji. W tej materii trzeba bowiem wskazać, że interpretacja normy § 8 ust. 6 cytowanego rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z 25 kwietnia 2012 r. w kontekście jej zgodności z brzmieniem delegacji ustawowej, uwzględniająca zarówno jej treść, jak i cel przepisu delegacyjnego, a także regulację zawartą w art. 130 ust. 3 Prawa o ruchu drogowym, prowadzi do konkluzji o jej legalności (p. m.in. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 24 października 2012 r., sygn. akt I OSK 1203 i I OSK 1306 oraz cytowane tam orzecznictwo, z dnia 8 sierpnia 2013 r., sygn. akt I OSK 837/12 i I OSK 1031/12, z dnia 16 lutego 2015 r., sygn. akt I OSK 929/15, publ. w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych). Celem ustawodawcy było bowiem dyscyplinowanie kierowców i zapewnienie bezpieczeństwa na drogach. Niepodobna więc zgodzić się na – w skrajnych wypadkach – permanentne odbywanie szkolenia po to, aby zmniejszać ilość punktów uzyskiwanych za nagminnie popełniane wykroczenia drogowe. Naczelny Sąd Administracyjny w tym składzie w pełni podziela opisane wyżej stanowisko. Cytowany przepis rozporządzenia wpisuje się w ten cel, a wykładnia systemowa i celowościowa nie pozwala na literalne odczytanie normy delegacyjnej. W zasadzie każdy przepis wymaga odpowiedniej, indywidualnej wykładni, po to aby ustalić brzmienie zakodowanej w nim normy prawnej. Jakkolwiek pierwszorzędną jest wykładnia językowa, to jednak w procesie interpretacji prawa nie jest ona jedyna i rozstrzygająca. Prawidłowa interpretacja przepisu prawa wymaga sięgnięcia także do innych metod, które pozwolą przynajmniej na weryfikację skutków wykładni językowej. W tej sprawie ta metoda nie daje pożądanego rezultatu, bo istotnie przyjęcie wersji prezentowanej przez skarżącego kasacyjnie niweczyłoby cel tzw. punktacji za przekroczenia prawa w ruchu drogowym, a więc zakładany w przepisach ustawy zamiar ustawodawcy. Zatem opowiedzieć się wypada za interpretacją § 8 ust. 6 rozporządzenia proustawową i prokonstytucyjną, zwłaszcza w realiach obecnego ruchu drogowego w Polsce, w których dochodzi do zbyt wielu wykroczeń drogowych, co wiadome jest z urzędu jako bez mała fakt notoryjny. Cały system norm w tej materii zmierza wszak do poprawy bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego poprzez dyscyplinowanie kierowców, co niewątpliwie jest szczytnym celem, a omawiany przepis w ten cel się wpisuje. Przyszło przeto uznać go za niewykraczający poza zakres delegacji ustawowej, wbrew zarzutom podniesionym w skardze kasacyjnej. A skoro tak, to nie doszło do zarzucanego naruszenia ani tego przepisu rozporządzenia ani przepisu delegacyjnego, jak i w konsekwencji tego art. 130 ust. 3 ustawy. W praktyce przyjmuje się, że upoważnienie do wydania aktu wykonawczego powinno określać organ właściwy do wydania rozporządzenia i zakres spraw przekazanych do uregulowania oraz wytyczne dotyczące treści aktu. Oceniając legalność rozporządzenia jako aktu podustawowego należy przede wszystkim uwzględnić okoliczności: 1) czy zostało wydane przez organ upoważniony, 2) czy służy realizacji ustawy i mieści się w zakresie spraw przekazanych przez nią do uregulowania, 3) czy odpowiada "merytorycznej treści dyrektywnej", której wykonaniu przepisy rozporządzenia mają służyć (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 listopada 1999r., sygn. akt K 6/99). Jak zauważył Trybunał treść i cel rozporządzenia są zdeterminowane przez cel ustawy, którą ma wykonywać. Przepisy wykonawcze muszą pozostawać w związku merytorycznym i funkcjonalnym w stosunku do rozwiązań ustawowych, ponieważ tylko w ten sposób mogą być wyznaczone granice, w jakich powinna mieścić się regulacja zawarta w przepisach ustawowych. W innym wyroku (z 16 lutego 1999 r., sygn. akt SK 11/98) Trybunał podkreślił konieczność uwzględniania zależności o charakterze funkcjonalnym zwłaszcza w sytuacjach, kiedy zakres delegacji może wywoływać wątpliwości. Jak to wyżej wskazano omawiane przepisy te wymogi spełniają. Pogląd ten jest utrwalony już w orzecznictwie (p. przykładowo wyroki: Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 marca 2013 r., sygn. akt I OSK 1968/11, z dnia 16 kwietnia 2013 r., sygn. akt I OSK 2038/11, oraz Wojewódzkich Sądów Administracyjnych: w Gliwicach z dnia 16 kwietnia 2012 r., sygn. akt II SA/Gl 58/12, i w Kielcach z dnia 12 kwietnia 2012 r., sygn. akt II SA/Ke 137/12 oraz przywołane wyżej orzeczenia, publ. CBOSA). Należy jeszcze tylko dodać, że punkty tymczasowe przekształcane są w ostateczne po uprawomocnieniu się wyroku w sprawie, o ile taka została wszczęta, przy czym decydujące znaczenie ma data popełnienia wykroczenia, a nie wyroku, a więc działanie to ma charakter niejako wsteczny (por. m.in. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 sierpnia 2013 r., sygn. akt I OSK 1031/12, z dnia 15 marca 2016 r., sygn. akt I OSK 1296/14, i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 8 czerwca 2010 r., sygn. akt VIII SA/Wa 148/10, publ. jw.). Wynika to z brzmienia § 4 ust. 1, 2, 4 przywołanego rozporządzenia. Nie doszło więc do uchybienia wskazanym wyżej przepisom.
Za absolutnie nietrafny należy uznać zarzut dotyczący naruszenia przez Sąd I instancji art. 1 § 2 ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych, który dodatkowo wadliwie został pomieszczony w ramach podstawy naruszenia prawa materialnego. Jest to bowiem przepis ustrojowy, którego naruszenie mogłoby mieć miejsce przykładowo wówczas, gdyby sąd administracyjny nie rozpoznał prawidłowo wniesionej skargi od podlegającego jego kognicji aktu, albo skontrolował działalność innych podmiotów niż poddane jego właściwości, uczynił to stosując pozaustawowe środki, dokonał kontroli działalności administracji publicznej uwzględniając inne dyrektywy (p. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 stycznia 2013 r., sygn. akt II GSK 2147/11, publ. jw.). Stanowi on wszak o sposobie sprawowania kontroli działalności administracji publicznej, której jedynym kryterium jest ocena legalności. Tymczasem Sąd I instancji ocenił zgodność z prawem zaskarżonej decyzji i zastosował właściwy środek, zatem nie wykroczył poza granice swej właściwości. To, czy uczynił to poprawnie nie może być przedmiotem tego zarzutu, nawet w powiązaniu ze wskazanymi w kasacji przepisami postępowania administracyjnego. Dość więc stwierdzić, iż sprawa na gruncie administracyjnym została wyjaśniona do rozstrzygnięcia, poczynione ustalenia faktyczne są prawidłowe i mają oparcie w poprawnie ocenionym materiale dowodowym.
Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny, nie znajdując w treści skargi kasacyjnej podstaw do wzruszenia zaskarżonego wyroku, na mocy art. 184 P.p.s.a., skargę tę oddalił.
-----------------------
10
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło