II GSK 280/16
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-11-21
Skład orzekający: Gabriela Jyż, Andrzej Kisielewicz, Dorota Dąbek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i odpoczynku, jeśli nie wykazał, że zapewnił właściwą organizację pracy i nie miał wpływu na powstanie naruszenia?Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi obiektywną odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i odpoczynku, nawet jeśli naruszenia te popełnił kierowca. Aby uwolnić się od tej odpowiedzialności, przedsiębiorca musi wykazać, że zapewnił właściwą organizację i dyscyplinę pracy, a także prawidłowe zasady wynagradzania, które uniemożliwiają naruszenia, lub że naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć. Sam fakt winy kierowcy lub rozwiązanie z nim umowy o pracę nie zwalnia przedsiębiorcy od odpowiedzialności.Stan faktyczny
W sprawie nałożono na przedsiębiorcę karę pieniężną za naruszenie przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i odpoczynku. Kierowca zatrzymanego pojazdu dopuścił się wielokrotnych naruszeń w okresie od maja do czerwca 2014 r. Przedsiębiorca twierdził, że nie ponosi odpowiedzialności, ponieważ zapewnił właściwą organizację pracy i kierowca działał świadomie wbrew jego poleceniom. Organy administracji oraz sądy obu instancji uznały, że przedsiębiorca nie wykazał przesłanek zwalniających go od odpowiedzialności, w tym braku wpływu na naruszenie i zapewnienia właściwej organizacji pracy, a także naruszył obowiązek odczytu danych z karty kierowcy.Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia NSA Andrzej Kisielewicz Sędzia del. WSA Dorota Dąbek (spr.) Protokolant Paulina Sierkin po rozpoznaniu w dniu 21 listopada 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej B. W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 3 września 2015 r. sygn. akt II SA/Gl 374/15 w sprawie ze skargi B. W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od B. W. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 900 (dziewięćset) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z dnia 3 września 2015r., sygn. akt II SA/Gl 374/15, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach (zwany dalej także: Sąd lub Sąd I instancji) oddalił skargę B. W. (zwanego dalej także: Skarżący) na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego w Warszawie z dnia [...] lutego 2015r., nr [...], w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym.
Powyższy wyrok Sądu I instancji zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych:
Dnia 10 czerwca 2014r. w miejscowości Polska Cerkiew na DK 45 został zatrzymany do kontroli samochód ciężarowy Renault o numerze rejestracyjnym [...], kierowany przez S. D. Właścicielem pojazdu był B. W., prowadzący działalność gospodarczą. W trakcie kontroli stwierdzono wielokrotne naruszenie przez kierującego pojazdem przepisów dotyczących czasu pracy kierowców oraz nieprzerwanego odpoczynku w okresie od dnia 20 maja 2014r. do 21 czerwca 2014r.
Opolski Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] lipca 2014r., nr [...], wydaną na podstawie art. 92a ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013r. poz. 1414 z późn. zm., zwanej dalej u.t.d.) nałożył na B. W. karę pieniężną w wysokości 9300 zł. W uzasadnieniu organ I instancji wskazał, iż naruszenia przepisów mają charakter bezsporny, zaś podmiot ukarany nie wykazał żadnych okoliczności wskazujących, że nie miał wpływu na powstałe naruszenia. Organ wskazał także, że B. W. nie dokonywał odczytów z karty kierowcy S. D.
Po rozpatrzeniu odwołania B. W., Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] lutego 2015r., nr [...], utrzymał w mocy decyzję organu I instancji, na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013r. poz. 267 ze zm., zwanej dalej k.p.a.), art. 4 pkt 22 lit. a i lit. h, art. 92a ust. 1, ust. 3 i ust. 6 u.t.d., Ip. 5.1.1 Ip. 5.3.1 Ip. 5.3.2 Ip. 6.3.11 6.3.12 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, art. 6, art. 8, art. 10 Rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11.04.2006), § 3 i § 4 Rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 23 sierpnia 2007r. w sprawie częstotliwości pobierania danych z tachografów cyfrowych i kart kierowców oraz warunków przechowywania tych danych (Dz. U. z 2007r. nr 159, poz. 1128), art. 23a ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o systemie tachografów cyfrowych (Dz. U. nr 180, poz. 1494 ze zm.). W jego ocenie ustalenia organu I instancji i podjęte rozstrzygnięcie odpowiadają przepisom prawa, a Skarżący nie wykazał przesłanek określonych w art. 92b u.t.d.
Skargę na tę decyzję złożył B. W., zarzucając organowi II instancji:
- naruszenie 7, 77, 80 i 107 § 3 k.p.a., poprzez błędne ustalenia i przyjęcie, że Skarżący prowadząc przewóz drogowy naruszył obowiązki dotyczące czasu pracy kierowców, nie zapewnił także właściwej organizacji i dyscypliny pracy,
- w konsekwencji naruszenie art. 92b i 92c u.t.d., poprzez przyjęcie, że w sprawie nie doszło do spełnienia przewidzianych tam przesłanek.
Odpowiadając na skargę, organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację, że nie można stosować art. 92b u.t.d.
Oddalając skargę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach stwierdził, że w sprawie niesporna jest okoliczność, iż kierowca S. D. wielokrotnie dopuścił się naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców oraz nieprzerwanego odpoczynku w okresie od dnia 20 maja 2014r. do dnia 21 czerwca 2014r. Okoliczność powyższa została wykazana przez organ administracji, a Skarżący tych ustaleń nie kwestionuje. Odnosząc się do twierdzeń Skarżącego, że w sposób nieuzasadniony nie zastosowano wobec niego art. 92b ust. 1 u.t.d. Sąd stwierdził, że w postępowaniu przed organem I instancji Skarżący nie wykazał, że w jego przedsiębiorstwie transportowym została zapewniona właściwa organizacja pracy, uniemożliwiająca kierowcom naruszanie przepisów o czasie pracy kierowców. Dopiero w odwołaniu od decyzji organu I instancji podniósł, że nie ponosi on odpowiedzialności za działania kierowcy, gdyż S. D. był osobą konfliktową, kwestionował polecenia dyspozytorów.
Zdaniem Sądu, Skarżący potwierdził tym samym, iż w będącym jego własnością przedsiębiorstwie nie została zapewniona właściwa organizacja pracy. Możliwe było bowiem naganne zachowanie kierowcy, zaś reakcja w postaci rozwiązania z nim umowy o pracę nastąpiła dopiero po ujawnieniu naruszeń przepisów w zakresie czasu pracy kierowców. Niezależnie od tego organy administracji ustaliły, iż Skarżący nie dokonywał odczytu danych z karty kierowcy. A właśnie ta czynność mogła dodatkowo potwierdzić, iż kierowca narusza przepisy art. 92 u.t.d.
W ocenie Sądu, powyższe okoliczności pozwalają bezspornie stwierdzić, iż organy administracji trafnie uznały, że w sprawie nie zaistniały przesłanki egzoneracyjne, o których mowa w art. 92b u.t.d. Za bezpodstawne Sąd uznał również zarzuty uchybień w zakresie postępowania dowodowego. Wyjaśniono bowiem wszystkie istotne okoliczności sprawy, a uzasadnienie rozstrzygnięcia odpowiada wymogom Kodeksu postępowania administracyjnego.
Od powyższego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach skargę kasacyjną wniósł B. W., domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenia kosztów postępowania. Wyrokowi Sądu I instancji skarżący kasacyjnie zarzucił naruszenie:
1. przepisów postępowania, w szczególności art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012r. poz. 270 z późn. zm., zwanej dalej p.p.s.a.) w związku art. 7, 8, 77 , art. 80, art. 107 § 3 k.p.a. polegające na:
– przyjęciu, że Skarżący wykonywał przewóz drogowy, naruszając obowiązki lub warunki wynikające z ustawy o transporcie drogowym oraz przepisów rozporządzeń WE w tym rozporządzenia nr 3821/85 i 561/2006 w sposób rodzący podstawę do nałożenia kary grzywny w wysokości 9300 zł,
– przyjęciu, że podmiot wykonujący przewóz miał wpływ na powstanie naruszenia,
– niezamieszczeniu w uzasadnieniu decyzji wszystkich obligatoryjnych elementów, a w szczególności faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których oparł swoje rozstrzygnięcia, przyczyn, na podstawie których innym dowodom odmówił wiarygodności,
– przyjęciu, że Skarżący nie zapewnił właściwej organizacji i dyscypliny pracy ogólnie wymaganej w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającej przestrzeganie przez kierowców przepisów:
a) rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85,
b) rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym,
c) Umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970r. (Dz. U. z 1999r. nr 94, poz. 1086 i 1087);
2. naruszenie przepisów prawa materialnego, poprzez błędne zastosowanie przepisów art. 92b i 92c u.t.d. polegające na przyjęciu, że nie mają one w niniejszej sprawie zastosowania i to przedsiębiorca, a nie kierowca ponosi odpowiedzialność za przekraczanie maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu, skrócenia dziennego czasu odpoczynku.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawiono argumenty na poparcie powyższych zarzutów. Skarżący kasacyjnie podniósł, że zorganizował pracę w sposób umożliwiający przestrzeganie przez kierowcę obowiązujących przepisów. Skarżący kasacyjnie wyjaśnił, że prowadzi niewielką firmę transportową, wykonując przewozy, jako podwykonawca dla firmy R. Ilość kilometrów pokonywana przez kierowcę S. D. była niewielka – jeździł średnio 200 km w ciągu dnia, a były również i takie dni, że pokonywał tylko 30 km. Zdaniem skarżącego kasacyjnie, przy takich trasach wyznaczanych przez dystrybutorów R., którzy znają przepisy z zakresu czasu pracy, a to oni dawali bezpośrednio zlecenia w/w kierowcy, wykonanie przewozu powinno nastąpić w sposób umożliwiający przestrzeganie przepisów. Skarżący kasacyjnie uważa zatem, że S. D. w sposób celowy i świadomy skracał przerwy, dzienny odpoczynek, czy też przekraczał maksymalny dzienny czas prowadzenia pojazdu. Skarżący kasacyjnie podkreślił przy tym, że przed przyjęciem do pracy rozmawiał z kierowcą o przepisach regulujących czas pracy kierowców. S. D. oświadczył, że je zna, jest doświadczony, posiada wieloletni staż pracy w zawodzie kierowcy. Skarżący kasacyjnie wskazał również, że wprowadził prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia (WE) nr 561/2006 lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. Ponadto stwierdził, że kierowca nie był długo przez niego zatrudniony. Umowa o pracę została bowiem zawarta w dniu 14 kwietnia 2014r., do naruszeń doszło w maju 2014r., a w lipcu 2014r. skarżący kasacyjnie rozwiązał z pracownikiem umowę o pracę. Zdaniem skarżącego kasacyjnie, okoliczność ta również świadczy o jego prawidłowej postawie jako pracodawcy, który tak szybko zareagował na popełnione przez kierowcę przewinienia.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz.U. z 2016 r., poz. 718 z późn. zm., cyt. dalej jako p.p.s.a.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi - zgodnie z art. 174 p.p.s.a. - może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.).
W rozpoznawanej sprawie skarżący kasacyjnie oparł skargę kasacyjną na obydwu podstawach kasacyjnych, tj. na wskazaniu naruszenia przepisów prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) poprzez błędne niezastosowanie art. 92 b i 92 c u.t.d. oraz naruszenia przepisów postępowania, w szczególności art. 3 § 1, art. 145 §1 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7, 8, 77, 80, 107 § 3 k.p.a.
Z zasady w takim przypadku, a więc gdy w skardze kasacyjnej zarzuca się zarówno naruszenie prawa materialnego, jak i naruszenie przepisów postępowania, w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlega zarzut naruszenia przepisów postępowania, ponieważ dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został skutecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez Sąd przepis prawa materialnego.
Rozpoznając tę skargę kasacyjną we wskazanych powyżej granicach, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że nie została ona oparta na usprawiedliwionych podstawach.
Nie jest uzasadniony podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia przepisów postępowania (punkt 1 skargi kasacyjnej), tj. naruszenia art. 3 § 1, art. 145 §1 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7, 8, 77, 80, 107 § 3 k.p.a. Naruszenia przepisów postępowania niezasadnie upatruje skarżący kasacyjnie w niestwierdzeniu przez Sąd pierwszej instancji naruszenia przez organ administracji powyższych przepisów procesowych, które to naruszenie miało uzasadniać uchylenie decyzji, zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.
Analiza uzasadnienia zarzutów procesowych prowadzi do wniosku, że skarżący kasacyjnie w istocie nie tyle kwestionuje ustalenia stanu faktycznego poczynione w toku postępowania dowodowego, co ich ocenę. Podnosi bowiem, że nie miał wpływu na powstałe naruszenia i dlatego nie powinien za nie ponosić odpowiedzialności. Według skarżącego kasacyjnie organ niezasadnie bowiem uznał, że nie zapewnił on właściwej organizacji i dyscypliny pracy ogólnie wymaganej w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającej przestrzeganie przez kierowców przepisów. Głównym przedmiotem sporu w rozpoznawanej sprawie jest zatem odpowiedzialność skarżącego jako przedsiębiorcy za zaniechania lub działania zatrudnionego przez niego kierowcy.
Same zaś okoliczności faktyczne stanowiące podstawę stwierdzonych naruszeń – w świetle przeprowadzonego postępowania dowodowego (w szczególności protokołu kontroli drogowej), a także wobec nietrafności zarzutu naruszenia przepisów postępowania – nie budzą wątpliwości. W rozpoznawanej sprawie skarżący kasacyjnie nie podważył bowiem w skuteczny sposób stanowiska Sądu I instancji, że postępowanie administracyjne zostało przeprowadzone zgodnie z prawem, w rezultacie czego prawidłowo zastosowano przepisy prawa materialnego. Autor skargi kasacyjnej nie wykazał z jakich konkretnie powodów w toku postępowania doszło jego zdaniem do naruszenia art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i art. 80 kpa. Podejmując polemikę ze stanowiskiem Sądu I instancji, autor skargi kasacyjnej nie odwołał się również do żadnego konkretnego argumentu, który w konfrontacji z treścią konkretnych dowodów zgromadzonych w aktach sprawy podważałby skutecznie prawidłowość i zgodność z prawem tego stanowiska.
Nie można podzielić zarzutu skarżącego, że w toku postępowania administracyjnego nie spełniono wymogów przewidzianych w tych przepisach, na skutek czego miało dojść do wadliwie ustalonego stanu faktycznego sprawy. Sąd I instancji słusznie uznał, że postępowanie w niniejszej sprawie zostało przeprowadzone prawidłowo. Fakty istotne zostały bowiem prawidłowo ustalone i rozważone w sposób niezbędny dla rozstrzygnięcia sprawy. Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej, dokonana przez Sąd I instancji kontrola była zgodna z prawem. Sąd I instancji prawidłowo ocenił zasadność uznania przez organy administracyjne, że skarżący wykonywał przewóz drogowy naruszając obowiązki wynikające z ustawy o transporcie drogowym oraz przepisów rozporządzeń WE, w tym rozporządzenia nr 3821/85 i 561/2006, w sposób rodzący podstawę do nałożenia kary w wysokości 9300 zł. Wyników przeprowadzonej w sprawie kontroli nie sposób było ocenić inaczej. W rozpoznawanej sprawie nie przekroczono zatem dopuszczalnych granic swobodnej oceny dowodów. W skardze kasacyjnej nie wykazano takiego przekroczenia. Zasadnie też Sąd ocenił, że skoro skarżący w postępowaniu przed organem I i II instancji nie przedłożył jakichkolwiek innych dowodów, które podważyłyby ustalenia faktyczne organów, uznać należało, że w sprawie przeprowadzono prawidłowe i wyczerpujące postępowanie dowodowe, oparte na prawidłowej i wszechstronnej ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego.
Wbrew poglądowi wyrażonemu w skardze kasacyjnej, organ nie naruszył także art. 107 § 3 k.p.a. Decyzja zawiera wszystkie elementy wskazane w art. 107 §1 k.p.a. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji pełne odzwierciedlenie znajduje ocena zebranego materiału dowodowego, a przesłanki dokonanego rozstrzygnięcia zostały w sposób wyczerpujący wyjaśnione przez organ. W uzasadnieniu decyzji zamieszczono wszystkie obligatoryjne elementy, a w szczególności wskazano fakty, które organ uznał za udowodnione, dowody, na których oparł swoje rozstrzygnięcia, przyczyny, na podstawie których innym dowodom odmówił wiarygodności.
Wbrew twierdzeniu skarżącego kasacyjnie, nie doszło także w tej sprawie do zarzucanego w punkcie 2 skargi kasacyjnej naruszenia przepisów prawa materialnego, poprzez błędne niezastosowanie przepisów art. 92b i 92c u.t.d. z powodu błędnego przyjęcia, że w niniejszej sprawie to przedsiębiorca, a nie kierowca ponosi odpowiedzialność za przekraczanie maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu i skrócenia dziennego czasu odpoczynku.
Za bezsporne należy uznać bowiem, że w dniu 10 czerwca 2014r. w miejscowości Polska Cerkiew na DK 45 został zatrzymany do kontroli samochód ciężarowy Renault o numerze rejestracyjnym [...], kierowany przez S. D. Właścicielem pojazdu był B. W., prowadzący działalność gospodarczą. W trakcie kontroli stwierdzono wielokrotne naruszenie przez kierującego pojazdem przepisów dotyczących czasu pracy kierowców oraz nieprzerwanego odpoczynku w okresie od dnia 20 maja 2014r. do 21 czerwca 2014r
Przepis art. 92a ust. 1 u.t.d., stanowiący podstawę wymierzenia skarżącemu kary pieniężnej, ustanawia odpowiedzialność administracyjną podmiotów wykonujących transport drogowy, a odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny (por. np. wyrok NSA z dnia 10 kwietnia 2013 r., sygn. akt II GSK 2460/11). Znajduje ona zastosowanie do podmiotu wykonującego transport drogowy w przypadku wystąpienia zakazanego ustawą skutku i to niezależnie od tego, kto prowadził pojazd samochodowy. Ocena stosunku sprawcy do czynu nie mieści się w reżimie odpowiedzialności obiektywnej. Jej celem jest zapewnienie przestrzegania przez przedsiębiorców przepisów służących bezpieczeństwu powszechnemu, tj. zapewnieniu wykonywania transportu w sposób gwarantujący bezpieczeństwo na drogach, ochronę życia i zdrowia ludzkiego. Z tego punktu widzenia system sankcji przewidzianych przez przepisy ustawy o transporcie drogowym stanowi przejaw interwencjonizmu państwowego w sferę, która została uznana przez ustawodawcę za szczególnie istotną. Należy wskazać, że nałożona zaskarżoną decyzją sankcja administracyjna ma przede wszystkim znaczenie prewencyjne. Istotą kary administracyjnej jest przymuszenie do respektowania nakazów i zakazów. Za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność to przedsiębiorstwo, na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje (por. wyrok NSA z 6 lipca 2011 r., sygn. akt II GSK 716/10). Powyższy przepis ustanawia domniemanie odpowiedzialności przedsiębiorcy. Dlatego też, co do zasady, bez znaczenia są okoliczności, w jakich doszło do powstania naruszeń u przedsiębiorcy.
Ustawodawca umożliwił przedsiębiorcy obalenie tego domniemania w sytuacji spełnienia przesłanek z art. 92b ust. 1 u.t.d. i art. 92c ust. 1 u.t.d., stanowiących wyjątek od generalnej zasady odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewóz. Prawidłowo jednak przyjęto w rozpoznawanej sprawie, że nie zachodzą w niej wskazane w tych przepisach przesłanki.
Zgodnie z treścią art. 92b ust. 1 u.t.d., nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił:
1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów:
a) rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85,
b) rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym,
c) umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970 r. (Dz. U. z 1999 r. Nr 94, poz. 1086 i 1087);
2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego.
W orzecznictwie podkreśla się, że hipoteza art. 92b ust. 1 u.t.d. jest jasna i obejmuje swoim działaniem przypadki, w których naruszono normy dotyczące przestrzegania przez kierowców przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerw i okresów wypoczynku. Koresponduje ona z rozdziałem II rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 i WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L nr 102, str. 1), który w artykułach 6-9 wskazuje, jaki może być dzienny czas prowadzenia pojazdu, wymagane przerwy oraz dzienne i tygodniowe okresy odpoczynku. Ustawodawca w tych wypadkach wskazał na możliwość wyłączenia odpowiedzialności przedsiębiorcy, o ile zostanie wykazane, że zorganizował i zdyscyplinował pracę przedsiębiorstwa w sposób, który zapewniał osobom wykonującym na jego rzecz transport drogowy wykonywanie go zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami. Nieprzypadkowo ograniczono możliwość wyłączenia odpowiedzialności przedsiębiorców w oparciu o tę normę prawną do przypadków naruszenia przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerw oraz okresów odpoczynku, warunkując je właściwą organizacją pracy i odpowiednim systemem wynagradzania, uznając, że skoro warunki te zostaną spełnione, przedsiębiorca nie będzie już miał interesu w naruszaniu tych norm przez kierowców.
Z kolei w myśl art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1 pkt 1 u.t.d., na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć.
Treść tego uregulowania nie pozostawia wątpliwości, że za stwierdzone naruszenia odpowiada podmiot wykonujący przewozy, chyba że okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot ten nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których wykonujący przewozy nie mógł przewidzieć. Przepis ten ma charakter wyjątkowy i podlega interpretacji ścieśniającej. Okoliczności wyłączające możliwość nałożenia kary administracyjnej z art. 92c u.t.d. były już przedmiotem licznych orzeczeń sądów administracyjnych, w tym Naczelnego Sądu Administracyjnego. W ich świetle nie ulega wątpliwości, że okolicznościami, o których w nim mowa, mogą być wyłącznie sytuacje ponadprzeciętne, odbiegające od standardowych stanów faktycznych, takich, w których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i takich rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem. Przedsiębiorca ma możliwość reagowania na działania osób, którymi posługuje się przy wykonywaniu transportu drogowego m.in. przez bieżącą kontrolę dokumentacji obrazującej czas pracy kierowcy i stosowanie w przypadku stwierdzenia naruszeń właściwych środków dyscyplinujących (por. m.in. wyroku NSA z dnia 13 stycznia 2015 r., sygn. akt II GSK 2098/13; wyrok NSA z 15 października 2015 r., sygn. akt II GSK 1990/14; z 12 marca 2015 r., sygn. akt II GSK 262/14; z 14 kwietnia 2016 r., sygn. akt II GSK 2527/14). Sam zaś fakt, że winę za naruszenia ponosi kierowca, nie stanowi przesłanki zwalniającej przedsiębiorcę od odpowiedzialności (por. wyrok NSA z 25 września 2014 r., sygn. akt II GSK 1027/13). Akceptacja poglądu przeciwnego prowadziłaby do trudnych do zaaprobowania skutków, tj. przerzucenia odpowiedzialności za prowadzenie działalności gospodarczej, w jej najbardziej ryzykownym wymiarze, z przedsiębiorcy na jego kierowców (por. m.in. wyrok NSA z 17 listopada 2010 r., sygn. akt II GSK 967/09 oraz powołany tam wyrok TK z 31 marca 2008 r. w sprawie SK 75/06 opubl. OTK-A 2008/2/30). Odpowiedzialność podmiotu prowadzącego działalność transportową jest bowiem ujęta w sposób rygorystyczny, mający na uwadze dążenie do zapewnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego zawarte w przywołanym orzecznictwie Sąd w składzie orzekającym w rozpoznawanej sprawie w całości podziela.
W rozpoznawanej sprawie należy stwierdzić, że nie doszło do zarzucanego naruszenia powyższych przepisów poprzez ich niezastosowanie. Z bezspornych okoliczności sprawy, a w szczególności z dokumentu urzędowego, jakim jest prawidłowo sporządzony protokół kontroli, wynikało, że doszło do naruszenia przepisów o czasie pracy poprzez przekroczenia dziennego czasu prowadzenia pojazdu oraz skrócenia dziennego czasu odpoczynku. Protokół ten nie był kwestionowany, stanowi dowód tego, co zostało w nim stwierdzone (por. wyroki NSA: z 7 grudnia 2010 r., sygn. akt II GSK 1062/09; z 16 kwietnia 2015 r., sygn. akt II GSK 440/14).
Zasadnie WSA zaakceptował stanowisko organów, że brak było podstaw do uznania, iż ww. okolicznościach sprawy zachodzą podstawy do zwolnienia przedsiębiorcy z odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym określone w art. 92 b i art. 92c u.t.d.
Na skarżącym spoczywał ciężar wykazania, że dołożył należytej staranności organizując przewóz i nie miał wpływu na naruszenie prawa przez kierowcę, przy czym brak takiego wpływu musiałby istnieć realnie. Nie ulega wątpliwości, że to na skarżącym ciążył obowiązek ustalenia, czy zatrudniony przez niego kierowca dopuszcza się naruszeń i to jego obciążają negatywne konsekwencje zaniedbań, zaniechań lub działań świadomych, konsekwencją których jest poniesienie odpowiedzialności finansowej. Wpływ przedsiębiorcy na pracę zatrudnionych przezeń kierowców polega przede wszystkim na doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło. Wskazane w przytoczonych przepisach przesłanki egzoneracyjne odnoszą się do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Nie można więc skutecznie powoływać się na treść tych przepisów w sytuacji, gdy to pracownik przedsiębiorcy, działający w ramach powierzonych mu zadań, dopuszcza się działań, za które ustawa przewiduje nałożenie kary. W świetle powyższego podnoszone przez skarżącego argumenty dotyczące przeprowadzonej z pracownikiem rozmowy wstępnej informującej go o obowiązujących przepisach, informacji o trudnościach w nawiązaniu prawidłowej współpracy z tym pracownikiem i jego świadomym naruszaniu prawa, nie są wystarczające do tego, by uwolnić się od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia na zasadzie art. 92 b i art. 92c u.t.d.. To skarżący jako przewoźnik organizuje pracę kierowców i sprawuje nad nimi nadzór. Ponosi on również ryzyko związane z zatrudnieniem kierowców, którymi się posługuje prowadząc przedsiębiorstwo transportowe oraz posiada instrumenty prawne i faktyczne, aby zapewnić należyte wykonywanie obowiązków przez kierowców, przeciwdziałając naruszeniom prawa.
Skarżący nie wykazał wystąpienia okoliczności przewidzianych w przytoczonej powyżej regulacji prawnej, które stanowiłyby przesłanki zwalniające go od odpowiedzialności, tj. okoliczności nadzwyczajnych, niespodziewanych, które miałyby bezpośredni wpływ na powstanie stwierdzonych naruszeń, a których doświadczony i profesjonalny podmiot organizując przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie byłby w stanie przewidzieć. Bez wątpienia w zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd na drodze, gdzie trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże okoliczności tej nie można kwalifikować w kategoriach "braku wpływu" czy "okoliczności, których podmiot wykonujący przewóz nie mógł przewidzieć". Celem sankcji określonych w ustawie o transporcie drogowym jest wymuszenie na podmiocie wykonującym przewóz drogowy takich działań organizacyjnych, które zagwarantują bezpieczeństwo innych użytkowników dróg (poprzez właściwy dobór kierowców, ułożenie planu ich pracy, stały bieżący nadzór itp.). Podmiot wykonujący transport drogowy jako pracodawca ponosi ryzyko osobowe, to znaczy obciążony jest skutkami niewłaściwego doboru pracowników do danego zadania i zmuszony jest ponosić straty wynikłe wskutek ich działań. To on zobowiązany jest do przeprowadzania bieżących kontroli, czy kierowcy przestrzegają przepisów i powinien w taki sposób organizować i nadzorować ich pracę, aby jednocześnie umożliwić sobie wypełnianie ciążących na nim obowiązków.
Strona skarżąca nie wykazała, że zgodnie ze starannością właściwą dla profesjonalnego podmiotu podjęła takie działania, które zapobiegłyby tego rodzaju sytuacjom w praktyce. Zadaniem przedsiębiorców w takiej sytuacji jest wprowadzenie takich rozwiązań, które skutecznie eliminują naruszanie prawa z uwagi na rodzaj niebezpieczeństw, jakie to za sobą niesie. Nie zmienia w tym wypadku oceny nawet zastosowanie wobec kierowcy, po ujawnieniu zdarzenia, sankcji w postaci wypowiedzenia umowy o pracę. Niewątpliwie system kar faktycznie w takich okolicznościach stosowany w przedsiębiorstwie powinien być taki, aby wymuszał na kierowcach przestrzeganie zasad dotyczących czasu pracy. Jednakże bez zastosowania realnego, bieżącego nadzoru nad wykonywaniem przewozów, nie sposób wykazać, że podmiot wykonujący przewozy nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Podkreślenia zaś wymaga, czego zresztą skarżący kasacyjnie nie kwestionuje, że w rozpoznawanej sprawie skarżący kasacyjnie naruszył obowiązek wczytywania danych z karty kierowcy. Wobec tak poważnego zaniechania bieżącej kontroli kierowcy wykonującego na rzecz skarżącego jako przedsiębiorcy transport drogowy, nie można uznać przekroczenia przez kierowcę czasu pracy i skrócenia dziennego czasu odpoczynku za okoliczności, których podmiot wykonujący transport (w niniejszej sprawie skarżący) nie mógł przewidzieć, na którą nie miał wpływu.
Z tych powodów zarzut podniesiony w pkt 1 petitum skargi kasacyjnej także nie zasługuje na uwzględnienie.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną jako pozbawioną uzasadnionych podstaw, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z art. 209 p.p.s.a. oraz art. 205 § 2 p.p.s.a. i § 14 ust. 2 pkt 2 lit. c w zw. z § 14 ust. 2 pkt 1 lit. a rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (t.j.: Dz.U. z 2013r., poz. 490), znajdującego w sprawie zastosowanie ze względu na treść § 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 23 stycznia 2013r. zmieniającego rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1349 ze zm.). Zasądzona kwota stanowi wynagrodzenie pełnomocnika organu za udział w rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło