II GSK 737/16

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-10-17

Skład orzekający: Mirosław Trzecki, Małgorzata Rysz, Ewa Cisowska-Sakrajda

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca wykonujący transport drogowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenie przepisów dotyczących tachografów, nawet jeśli naruszenie zostało spowodowane przez kierowcę, a przedsiębiorca wykazał, że stosował środki zapobiegawcze i dyscyplinujące?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca wykonujący transport drogowy ponosi obiektywną odpowiedzialność za naruszenia przepisów, w tym te dotyczące tachografów, nawet jeśli zostały one spowodowane przez kierowcę. Przesłanki zwalniające z odpowiedzialności (art. 92b i 92c u.t.d.) mają charakter wyjątkowy i wymagają wykazania braku wpływu przedsiębiorcy na powstanie naruszenia oraz wystąpienia zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć, mimo zachowania najwyższej staranności. Samo stosowanie środków zapobiegawczych, takich jak szkolenia czy wewnętrzne regulaminy, nie jest wystarczające do uwolnienia się od odpowiedzialności, jeśli nie wykazano realnego braku wpływu na naruszenie.
Stan faktyczny
W wyniku kontroli drogowej stwierdzono, że kierowca pojazdu należącego do M. S. używał magnesu zakłócającego pracę tachografu cyfrowego, co skutkowało nierejestrowaniem faktycznego czasu jazdy. Naczelnik Urzędu Celnego nałożył na M. S. karę pieniężną. Dyrektor Izby Celnej utrzymał decyzję w mocy, uznając, że środki podjęte przez przedsiębiorcę (szkolenia, regulaminy) nie zwalniają go z odpowiedzialności. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę M. S. Skarga kasacyjna została wniesiona z zarzutem naruszenia prawa materialnego, w szczególności art. 92b i 92c u.t.d.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Mirosław Trzecki (spr.) Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia del. WSA Ewa Cisowska-Sakrajda Protokolant asystent sędziego Anna Ważbińska-Dudzińska po rozpoznaniu w dniu 17 października 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej M. S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 18 listopada 2015 r. sygn. akt II SA/Go 629/15 w sprawie ze skargi M. S. na decyzję Dyrektora Izby Celnej w Rzepinie z dnia [...] lipca 2015 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od M. S. na rzecz Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Zielonej Górze 900 (dziewięćset) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z 18 listopada 2015 r., sygn. akt II SA/Go 629/15, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim oddalił skargę M. S. na decyzję Dyrektora Izby Celnej w Rzepinie z [...] lipca 2015 r. w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: W wyniku kontroli drogowej zespołu pojazdów składającego się z ciągnika samochodowego marki DAF o nr rej. [...] oraz naczepy marki WIELTON o nr rej. [...], przeprowadzonej [...] listopada 2014 r. na DK 18, zjazd na stację paliw [...] ustalono, że kierowca wykonywał przewóz pojazdem wyposażonym w cyfrowe urządzenie rejestrujące, do którego podłączone zostało niedozwolone urządzenie dodatkowe, magnes, wpływające na niewłaściwe funkcjonowanie tachografu. Magnes został podłączony do impulsatora skrzyni biegów i fałszował prawidłowy zapis tachografu cyfrowego: w chwili zatrzymania, podczas, gdy pojazd poruszał się, na tachografie i na wydruku z tachografu rejestrował się zapis odpoczynku. Stwierdzono, że kierujący pojazdem – S. S., realizował międzynarodowy zarobkowy przewóz drogowy rzeczy w imieniu M. S., prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą [...] M. S.. Decyzją z [...] lutego 2015 r. Naczelnik Urzędu Celnego w Zielonej Górze nałożył na przedsiębiorcę – M. S. karę pieniężną w kwocie 5.000,00 zł za wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w cyfrowe urządzenie rejestrujące, do którego podłączone zostało niedozwolone urządzenie dodatkowe w postaci magnesu, wpływające na jego niewłaściwe funkcjonowanie, polegające na nierejestrowaniu wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Przychylając się do wniosku strony, Dyrektor Izby Celnej w Rzepinie zwrócił się do Urzędu Celnego w Rybniku o protokolarne przesłuchanie strony, a także o przesłuchanie w charakterze świadka kierowcy S. S. i spedytora M. S. na okoliczność wystąpienia w sprawie przesłanek ekskulpacyjnych z art. 92b i art. 92c ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm.; dalej u.t.d.). Decyzją z [...] maja 2015 r. Dyrektor Izby Celnej w Rzepinie utrzymał w mocy powyższą decyzję. Organ odwoławczy wskazał, że S. S. przesłuchany w charakterze świadka przyznał się do zamontowania magnesu na impulsatorze znajdującym się na skrzyni biegów kontrolowanego oraz wyraził zgodę na ukaranie go za zarzucany czyn (za naruszenie stwierdzone podczas kontroli drogowej) bez przeprowadzania rozprawy karą grzywny w wysokości 2.000,00 zł. Organ wskazał, że strona w postępowaniu pierwszoinstancyjnym nie przedstawiła żadnych dokumentów, natomiast w toku postępowania odwoławczego przedsiębiorca chcąc uwolnić się od odpowiedzialności za stwierdzone w dniu [...] listopada 2014 r. naruszenie, przesłał dokumenty, z których wynika, że w przedsiębiorstwie obowiązują prawidłowe zasady wynagradzania kierowców, niezawierające składników wynagradzania lub premii zachęcających do naruszania przepisów. Strona do odwołania przedłożyła wewnętrzne obwieszczenie nr [...] w przedmiocie zakazu stosowania niedozwolonych urządzeń dodatkowych wpływających na niewłaściwe funkcjonowanie tachografu wraz z potwierdzeniem zapoznania się z nim przez kierowcę S. S.. W swoim zeznaniu z dnia [...] maja 2015 r. strona zaznaczyła również, że przed wykonaniem zadania przewozowego w dniu [...] listopada 2014 r. w firmie dokonano sprawdzenia pojazdu i stwierdzono, że nie było w nim podłączonych żadnych niedozwolonych urządzeń. Nadto przesłuchiwany kierowca wskazał, że pracodawca w trakcie szkoleń przestrzegał, że nie wolno kierowcom używać żadnych dodatkowych urządzeń zakłócających pracę tachografu oraz że otrzymał pisemną informację, że nie wolno stosować żadnych urządzeń tego typu pod groźbą kar dyscyplinarnych. Kierowca potwierdził również, że w firmie były przeprowadzane kontrole pojazdów pod kątem podłączenia niedozwolonych urządzeń. Oceniając powyższe organ II instancji stwierdził, że dla uznania braku odpowiedzialności przedsiębiorcy nie wystarczy samo odesłanie do treści stosunków prawnych łączących przewoźnika (przedsiębiorcę) z jego pracownikami (współpracownikami), które spełniać miałyby funkcję motywującą i dyscyplinującą, ale również niezbędna jest ocena organizacji pracy, w tym także logistycznych rozwiązań, czasu oznaczonego na realizację danego przedsięwzięcia (przewozu), które faktycznie wymuszają, ale i umożliwiają, zachowanie określonych w przepisach zasad bezpieczeństwa drogowego. Organ stwierdził, że strona pomimo wezwania jej do dostarczenia dokumentów dotyczących planowania w dniu [...] listopada 2014 r. zadania przewozowego (wskazanie trasy przejazdu, ilości godzin jazdy, kilometrów, planowanych odpoczynków, przerw, załadunku, rozładunku) takich dokumentów nie przedstawiła. Natomiast w dniu [...] maja 2015 r. w trakcie przeprowadzonego przez Naczelnika Urzędu Celnego w Rybniku przesłuchania M. S. zeznał, że zadania przewozowe są planowane przez osobę odpowiedzialną tj. spedytora i planowane są z rezerwą czasową wynoszącą około 4-5 godzin. Ponadto strona wskazała, że spedytor planuje kierowcy czas przejazdu i trasę, a kierowca sam podczas wykonywania przewozu decyduje o odpoczynkach i przerwach zgodnie z przepisami. Potwierdził to również w swoich zeznaniach M. S. pełniący w przedsiębiorstwie funkcję spedytora. Organ podniósł, że zlecenie w ramach umowy profesjonalnemu podmiotowi kontroli i nadzoru nad przestrzeganiem przez kierowców norm prowadzenia pojazdów i odpoczynków oraz zasad korzystania z urządzeń rejestrujących nie zwalnia przedsiębiorcy z obowiązku prowadzenia nadzoru nad pracownikami oraz z odpowiedzialności administracyjnej za stwierdzone naruszenia. Nawet w sytuacji, gdy naruszenie wynika z zawinionego działania kierowcy, którym posługuje się przedsiębiorca przy wykonywaniu transportu drogowego, a nie jest działaniem nadzwyczajnych, niemożliwych do przewidzenia okoliczności i na które przedsiębiorca nie ma wpływu, wyłączenie odpowiedzialności tego przedsiębiorcy nie może mieć miejsca, albowiem prowadziłoby to w istocie do możliwości każdorazowego uniknięcia sankcji przez ten podmiot za błędy w szkoleniu, nadzorze i doborze pracowników. Również stwierdzenie "po raz pierwszy" zamontowania magnesu nie może skutkować przyjęciem automatycznie niewiedzy przedsiębiorcy o fałszowaniu zapisów tachografu, nie tyle na jego polecenie, co w związku z niewłaściwą organizacją pracy i brakiem regularnych kontroli. W innym przypadku (powtórzenia się używania magnesu przez kierowców zatrudnionych u skarżącego) świadczyłoby to bezsprzecznie i automatycznie nie o braku wiedzy przedsiębiorcy na temat zachowań jego kierowców, ale o braku właściwego przeszkolenia kierowców. Zdaniem organu odwoławczego, zachowanie kierowcy, który świadomie fałszuje zapisy tachografu i ignoruje obowiązujące przepisy prawa z zakresu transportu drogowego świadczy o pewnych nieprawidłowościach w systemie szkoleń kierowców w firmie, o braku należycie sprawowanej kontroli przestrzegania czasu pracy kierowców oraz o stosowaniu przez przedsiębiorcę nieodpowiednich środków dyscyplinujących kierowców do przestrzegania przepisów prawa. WSA w Gorzowie Wielkopolskim oddalił skargę na powyższą decyzję. Sąd uznał, że organ pouczył spółkę o przesłankach egzoneracyjnych również z art. 92b ust. 1 u.t.d. i w tym zakresie prowadzone było postępowanie dowodowe, jak też dla wykazania okoliczności, o jakich mowa w tym przepisie, strona przedstawiała dowody z dokumentów i dowody osobowe, co nie zmienia faktu, że przywołany przepis nie mógł znaleźć zastosowania. Wobec tego, że w sprawie nie mógł mieć zastosowania art. 92b ust. 1 ustawy, to organ nie był zobowiązany na jego podstawie do badania wynikających z niego przesłanek i wykazywania na jakiej podstawie ustalił, że w przedsiębiorstwie Spółki brak było właściwej organizacji i dyscypliny pracy kierowców. Wobec tego w ocenie Sądu nietrafna pozostawała grupa zarzutów skargi, odnosząca się do naruszenia przepisów prawa materialnego – błędnej wykładni i niezastosowania przez organy powołanego przepisu, jak i wywodzona w ich konsekwencji grupa zarzutów naruszenia prawa procesowego w odniesieniu do niezbadania i nierozważenia przez organy okoliczności i dowodów, związanych z właściwą organizacją i dyscypliną pracy oraz prawidłowymi zasadami wynagradzania, jak też wadliwych ustaleń co do braku w spółce właściwej organizacji pracy i nadzoru nad kierowcami oraz zarzut nieustalenia, jakimi przyczynami spowodowane było naganne zachowanie kierowcy, polegające na użyciu niedozwolonego magnesu. Zdaniem Sądu trafne natomiast pozostawało stanowisko organów orzekających co do tego, że w okolicznościach niniejszej sprawy nie zaistniały przesłanki z art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Wbrew bowiem przekonaniu strony skarżącej nieuprawnione pozostawało jej stanowisko, że naruszenie powstałe w wyniku zawinienia kierowcy uzasadniało zastosowanie powołanej normy. Mając na uwadze obiektywną odpowiedzialność przewoźnika za naruszenie sankcjonowanych karą pieniężną przepisów ustawy o transporcie drogowym, jak również jego odpowiedzialność za naruszenia przepisów, których dopuszcza się kierowca (art. 11 Umowy AETR), wbrew wywodom skarżącej, Sąd uznał, że przedsiębiorca ma wpływ na to, czy zatrudniani przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń, nawet jeśli są one przez nich umyślnie zawinione. Wpływ ten polega, między innymi na prowadzeniu odpowiednich szkoleń, dokonywaniu kontroli lub doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło. Skoro możliwość wpływania przedsiębiorcy – wskazanymi środkami i metodami – na postępowanie kierowcy istnieje, to okoliczności akcentowane przez skarżącą jako mające uwalniać ją od odpowiedzialności za samowolne zainstalowanie magnesu przez kierowcę (systematyczna kontrola wewnętrzna pojazdów i kierowców, pouczanie ich o obowiązkach, korzystanie z programu komputerowego, systemu GPS, wymiana taboru, brak wcześniejszych postępowań skutkujących nałożeniem sankcji) nie mogą być oceniane w kategoriach braku wpływu w rozumieniu tego pojęcia wynikającym z art. 92c ust.1 pkt 1 u.t.d. W ocenie WSA skarżący nie wykazał również wystąpienia okoliczności nadzwyczajnych, niespodziewanych, które miałyby bezpośredni wpływ na powstanie stwierdzonego naruszenia, a których doświadczony i profesjonalny podmiot organizując przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć. Skoro więc wystąpienia tego rodzaju zdarzeń nie wykazano w niniejszej sprawie, stąd też na skarżącej spoczywają konsekwencje materialne zaistniałych z winy kierowcy uchybień. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył skarżący, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Gorzowie Wielkopolskim oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. naruszenie prawa materialnego (art. 174 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.; dalej p.p.s.a.) przez błędną wykładnię przepisu art. 92b ust. 1 u.t.d. wyrażającą się w nieprawidłowym uznaniu, iż wskazany przepis nie może odnosić się do naruszenia opisanego w p. 6. 2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym; naruszenie prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) przez: błędną wykładnię przepisu art. 92c ust. 1 pkt 1) u.t.d.wyrażającą się w błędnym przyjęciu, iż w działania kierowców zatrudnionych przez przedsiębiorcę wykonującego transport drogowy nigdy nie mogą być rozpatrywane w kategoriach przesłanki zwalniającej stronę z odpowiedzialności, o której mowa w tym przepisie, w sytuacji, gdy z jego brzmienia wynika, iż nie ma zamkniętego katalogu sytuacji wyłączających odpowiedzialność przewoźnika, w związku z czym w każdej sprawie należy badać, czy konkretne okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć; w konsekwencji powyższego, niewłaściwe zastosowanie (niezastosowanie) przepisu art. 92 c ust. 1 pkt 1) u.t.d., wyrażające się w uznaniu, że okoliczności sprawy i dowody zebrane w sprawie niniejszej nie wskazują, aby strona nie miała wpływu na powstanie naruszenia, którego w dniu [...] listopada 2014 r. dopuścił się kierowca S. S., a naruszenie to nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których skarżący nie mógł przewidzieć – w sytuacji gdy z niekwestionowanych przez Sąd I instancji dowodów przedłożonych przez stronę w postępowaniu administracyjnym wynika, iż strona prawidłowego zorganizowała przewóz, umożliwiając kierowcy S. S. wykonanie zlecenia transportowego z poszanowaniem norm regulujących czas pracy, ustanowiła wyraźny zakaz stosowania urządzeń niedozwolonych zakłócających pracę tachografu pod groźbą surowych kar dyscyplinarnych, regularnie szkoliła kierowcę w zakresie obowiązujących przepisów dotyczących czasu pracy, wprowadziła zasady wynagradzania przeciwdziałające dopuszczaniu się przez kierowców naruszeń, a zatem nie miała ona wpływu na powstanie naruszenia, które to nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których skarżący nie mógł przewidzieć; W uzasadnieniu przedstawiono argumenty na poparcie zarzutów. W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z treścią art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej, wyznaczonymi wskazanymi w niej podstawami, którymi - zgodnie z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. – może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie w skardze kasacyjnej naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego lub procesowego określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA uprawniony jest bowiem jedynie do zbadania, czy podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty polegające na naruszeniu konkretnych przepisów prawa materialnego lub procesowego rzeczywiście zaistniały. Zakres kontroli wyznacza zatem sam autor skargi kasacyjnej, wskazując, które normy zostały naruszone. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Należy zauważyć, że w rozpoznawanej sprawie skargę kasacyjną oparto jedynie na podstawie kasacyjnej wymienionej pkt 1 art. 174 p.p.s.a., a mianowicie na naruszeniu prawa materialnego. Głównym przedmiotem sporu w rozpoznawanej sprawie jest odpowiedzialność skarżącego kasacyjnie jako przedsiębiorcy za zaniechania lub działania zatrudnionego przez niego kierowcy. Same zaś okoliczności faktyczne stanowiące podstawę stwierdzonych naruszeń – w świetle przeprowadzonego postępowania dowodowego, w szczególności protokołu kontroli drogowej, wyjaśnień kierowcy, nie budzą wątpliwości. Za bezsporne należy uznać bowiem, że w dniu [...] listopada 2014 r. S. S. wykonując przewóz drogowy jako kierowca zatrudniony w przedsiębiorstwie transportowy należącym do skarżącego kasacyjnie pojazdem samochodowym (ciągnik siodłowy wraz z naczepą) zaopatrzonego w cyfrowe urządzenie rejestrowe zastosował niedozwolone urządzenie dodatkowe typu magnes, wpływając w ten sposób na niewłaściwe funkcjonowanie urządzenia rejestrującego. Magnes został podłączony do impulsatora skrzyni biegów i fałszował prawidłowy zapis tachografu cyfrowego: w chwili zatrzymania, gdy pojazd poruszał się na tachografie i na wydruku z tachografu rejestrował się zapis odpoczynku. Skarżący kasacyjnie nie kwestionuje podłączenia przez zatrudnionego przez niego kierowcę magnesu do cyfrowego urządzenia rejestrującego przebieg pracy kierowcy. Przepis art. 92a ust. 1 u.t.d. stanowiący podstawę wymierzenia skarżącej kary pieniężnej ustanawia odpowiedzialność administracyjną, a nie karnoadministracyjną, podmiotów wykonujących transport drogowy, a odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny (wyrok NSA z dnia 10 kwietnia 2013 r., sygn. akt II GSK 2460/11, LEX nr 1337143). Znajduje ona zastosowanie do podmiotu wykonującego transport drogowy w przypadku wystąpienia zakazanego ustawą skutku i to niezależnie od tego, kto prowadził pojazd samochodowy. Powoduje to, że ocena stosunku sprawcy do czynu nie mieści się w reżimie odpowiedzialności obiektywnej. Jej istotę stanowi "wymuszenie" na przedsiębiorcach przestrzegania przepisów służących bezpieczeństwu powszechnemu – zapewnieniu wykonywania transportu w sposób gwarantujący bezpieczeństwo na drogach, ochronę życia i zdrowia ludzkiego. Z tego punktu widzenia system sankcji przewidzianych przez przepisy ustawy o transporcie drogowym stanowi przejaw interwencjonizmu państwowego w sferę, która została uznana przez ustawodawcę za szczególnie istotną. Należy wskazać, że nałożone zaskarżoną decyzją sankcja administracyjna ma przede wszystkim znaczenie prewencyjne. Istotą kary administracyjnej jest przymuszenie do respektowania nakazów i zakazów. Wskazać należy, że za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność to przedsiębiorstwo, na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje (wyrok NSA z 6 lipca 2011 r., sygn. akt II GSK 716/10). Dlatego też, co do zasady, bez znaczenia są okoliczności, w jakich doszło do powstania naruszeń u przedsiębiorcy. Powyższy przepis ustanawia domniemanie odpowiedzialności przedsiębiorcy. Ustawodawca umożliwił przedsiębiorcy obalenie tego domniemania w sytuacji spełnienia przesłanek z art. 92b ust. 1 u.t.d i art. 92c ust. 1 u.t.d. – jako stanowiących wyjątek od generalnej zasady odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewóz. Zgodnie z treścią art. 92b ust. 1 u.t.d. nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił: 1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów: a) rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85, b) rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym, c) umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970 r. (Dz. U. z 1999 r. Nr 94, poz. 1086 i 1087); 2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. W orzecznictwie podkreśla się, że hipoteza art. 92b ust. 1 u.t.d. jest jasna i obejmuje swoim działaniem przypadki, w których naruszono normy dotyczące przestrzegania przez kierowców przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerw i okresów wypoczynku. Koresponduje ona z rozdziałem II Rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 i WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L nr 102, str. 1), który w artykułach 6-9 wskazuje, jaki może być dzienny czas prowadzenia pojazdu, wymagane przerwy oraz dzienne i tygodniowe okresy odpoczynku. Ustawodawca w tych wypadkach wskazał na możliwość wyłączenia odpowiedzialności przedsiębiorcy, o ile zostanie wykazane, że zorganizował i zdyscyplinował pracę przedsiębiorstwa w sposób, który zapewniał osobom wykonującym na jego rzecz transport drogowy wykonywanie go zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami. Nieprzypadkowo ograniczono możliwość wyłączenia odpowiedzialności przedsiębiorców w oparciu o tę normę prawną do przypadków naruszenia przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerw oraz okresów odpoczynku, warunkując je właściwą organizacją pracy i odpowiednim systemem wynagradzania, uznając, że skoro warunki te zostaną spełnione, przedsiębiorca nie będzie już miał interesu w naruszaniu tych norm przez kierowców. W ramach art. 92b ust. 1 u.t.d. nie mieszczą się natomiast przypadki związane z niewłaściwym użytkowaniem tachografu, wszelkie ingerencje w jego działanie, w tym również niezarejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, a więc naruszenie za które nałożono na skarżącego karę (wyrok NSA z 25 września 2014 r., II GSK 262/14). W związku z powyższym zarzut kasacyjny wskazany w pkt 1 petitum skargi kasacyjnej należy uznać za nieuzasadniony. Odnosząc się do zarzutów skargi kasacyjnej dotyczących naruszenia art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., wskazać należy, że w myśl tego przepisu, nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1 pkt 1 u.t.d., na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Treść tego uregulowania nie pozostawia wątpliwości, że za stwierdzone naruszenia odpowiada podmiot wykonujący przewozy, chyba że okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot ten nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których wykonujący przewozy nie mógł przewidzieć. Wymieniony przepis ma charakter wyjątkowy i podlega interpretacji ścieśniającej. Należy zauważyć, że kwestie związane z okolicznościami wyłączającymi możliwość nałożenia kary administracyjnej art. 92c u.t.d. były już przedmiotem licznych orzeczeń sądów administracyjnych, w tym – Naczelnego Sądu Administracyjnego. W świetle tego orzecznictwa nie ulega wątpliwości, że okolicznościami, o których mowa w przywołanych przepisach mogą być wyłącznie sytuacje ponadprzeciętne, odbiegające od standardowych stanów faktycznych. Odpowiedzialność podmiotu prowadzącego działalność transportową jest bowiem w normujących tę sferę przepisach ujęta w sposób rygorystyczny, mający na uwadze dążenie do zapewnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Powszechnie przyjmuje się, że przepis art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. odnosi się jedynie do wyjątkowych sytuacji i to takich, w których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i takich rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem. Akceptacja poglądu przeciwnego prowadziłaby do trudnych do zaaprobowania skutków, tj. przerzucenia odpowiedzialności za prowadzenie działalności gospodarczej, w jej najbardziej ryzykownym wymiarze, z przedsiębiorcy na jego kierowców (por. wyrok NSA z 17 listopada 2010 r. sygn. akt II GSK 967/09 opubl. LEX 746376 oraz powołany tam wyrok TK z 31 marca 2008 r. w sprawie SK 75/06 opubl. OTK-A 2008/2/30). W wyroku z dnia 13 stycznia 2015 r., sygn. akt II GSK 2098/13, Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że art. 92c ust. 1 u.t.d. – jako wyjątek od zasady odpowiedzialności przedsiębiorcy także za działania swoich kierowców – nie tylko odnosi się do wyjątkowych sytuacji, w których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności, nie był w stanie przewidzieć, ale i dotyczy okoliczności, istnienia których organ – bez wskazania strony – nie zna. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest natomiast wprowadzenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem i eliminować naruszenia. Przedsiębiorca ma możliwość reagowania na działania osób, którymi posługuje się przy wykonywaniu transportu drogowego m.in. przez bieżącą kontrolę dokumentacji obrazującej czas pracy kierowcy i stosowanie w przypadku stwierdzenia naruszeń właściwych środków dyscyplinujących (por. także wyroki NSA: z dnia 15 października 2015 r., sygn. akt II GSK 1990/14, z 12 marca 2015 r., sygn. akt II GSK 262/14, z 14 kwietnia 2016 r., sygn. akt II GSK 2527/14 , opubl. w bazie Lex). Sam zaś fakt, że winę za naruszenia ponosi kierowca nie stanowi przesłanki zwalniającej przedsiębiorcę od odpowiedzialności (por. wyrok NSA z dnia 25 września 2014 r., sygn. akt II GSK 1027/13). Stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego zawarte w powyższych wyrokach oraz przywołanym w nich orzecznictwie Sąd w składzie orzekającym w rozpoznawanej sprawie w całości podziela. Podsumowując, należy stwierdzić, że wykładnia przepisu art.92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. dokonana przez Sąd I instancji jest prawidłowa, zgodna ze wskazanym wyżej orzecznictwem Naczelnego Sądu Administracyjnego, według którego – co trzeba jeszcze raz podkreślić – przepis ten dotyczy okoliczności wyjątkowych i nadzwyczajnych oraz niezależnych od przedsiębiorcy. Sam fakt, że skarżący kasacyjnie z taką wykładnią przepisu nie zgadza się, nie może stanowić uzasadnionego powodu do uchylenia zaskarżonego wyroku. Z bezspornych okoliczności sprawy, a w szczególności z dokumentu urzędowego, jakim jest prawidłowo sporządzony protokół kontroli, wynikało, że przewóz drogowy wykonywany był pojazdem wyposażonym w cyfrowe urządzenie rejestrujące, do którego podłączone zostało niedozwolone urządzenie wpływające na niewłaściwe funkcjonowanie urządzenia rejestrującego, czego skutkiem było nierejestrowanie przez to urządzenie na karcie kierowcy wskazań co do prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Protokół ten podpisany przez osoby uczestniczące w kontroli, to jest inspektorów i kierowcę, stanowi dowód tego, co zostało w nim stwierdzone (por. wyroki NSA z 7 grudnia 2010 r. sygn. akt II GSK 1062/09, i z dnia 16 kwietnia 2015 r. sygn. akt II GSK 440/14 publ. na stronie orzeczenia.nsa.gov.pl). Powyższe okoliczności wskazują, że zasadnie Sąd I instancji zaakceptował stanowisko organów, że brak było podstaw do uznania, że ww. okolicznościach sprawy zachodzą podstawy do zwolnienia przedsiębiorcy z odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia przepisów u.t.d. określone w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Na skarżącym spoczywał ciężar wykazania, że dołożył należytej staranności organizując przewóz i nie miał wpływu na naruszenie prawa przez kierowcę, przy czym brak takiego wpływu musiałby istnieć realnie. Nie ulega wątpliwości, że to na skarżącym ciążył obowiązek ustalenia, czy zatrudnieni przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń i to jego obciążają negatywne konsekwencje zaniedbań, zaniechań lub działań świadomych, konsekwencją których jest poniesienie odpowiedzialności finansowej. Wpływ przedsiębiorcy na pracę zatrudnionych przezeń kierowców polega przede wszystkim na doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło. Wskazane w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. przesłanki egzoneracyjne odnoszą się do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Nie można więc skutecznie powoływać się na treść tego przepisu w sytuacji, gdy to pracownik przedsiębiorcy, działający w ramach powierzonych mu zadań, dopuszcza się działań, za które ustawa przewiduje nałożenie kary. W świetle powyższego podnoszone przez skarżącego kasacyjnie argumenty dotyczące szkolenia i instruktażu wewnątrzzakładowego w dziedzinie obsługi i działania tachografów cyfrowych nie są wystarczające do tego, by uwolnić się od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia na zasadzie art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy. To skarżący kasacyjnie jako przewoźnik organizuje pracę kierowców i sprawuje nad nimi nadzór. Ponosi on również ryzyko związane z zatrudnieniem kierowców, którymi się posługuje prowadząc przedsiębiorstwo transportowe oraz posiada instrumenty prawne i faktyczne, aby zapewnić należyte wykonywanie obowiązków przez kierowców, przeciwdziałając naruszeniom prawa. Skarżący nie wykazał wystąpienia okoliczności ujętych przepisem art. 92c ust. 1 u.t.d. – nadzwyczajnych, niespodziewanych, które miałyby bezpośredni wpływ na powstanie stwierdzonych naruszeń, a których doświadczony i profesjonalny podmiot organizując przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie byłby w stanie przewidzieć. Bez wątpienia w zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd na drodze, gdzie trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże okoliczności tej nie można kwalifikować w kategoriach "braku wpływu" czy "okoliczności, których podmiot wykonujący przewóz nie mógł przewidzieć", bowiem, zgodnie z przepisem art. 11 umowy AETR, która miała zastosowanie do przewozu objętego kontrolą, obowiązkiem pracodawcy jest przeprowadzanie kontroli i organizowanie pracy kierowców w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń. Celem sankcji określonych w u.t.d. jest wymuszenie na podmiocie wykonującym przewóz drogowy takich działań organizacyjnych, które zagwarantują bezpieczeństwo innych użytkowników dróg (poprzez właściwy dobór kierowców i ułożenie planu ich pracy). Podmiot wykonujący transport drogowy jako pracodawca ponosi ryzyko osobowe, to znaczy obciążony jest skutkami niewłaściwego doboru pracowników do danego zadania i zmuszony jest ponosić straty wynikłe wskutek ich działań. To on zobowiązany jest do przeprowadzania bieżących kontroli, czy kierowcy przestrzegają przepisów i powinien w taki sposób organizować i nadzorować ich pracę, aby jednocześnie umożliwić sobie wypełnianie ciążących na nim obowiązków. Strona skarżąca nie wykazała, że zgodnie ze starannością właściwą dla profesjonalnego podmiotu podjęła takie działania, które zapobiegłyby tego rodzaju sytuacjom (w niniejszej sprawie korzystanie przez kierowców z magnesu zakłócającego prawidłowe wskazania tachografu) w praktyce. Jest rzeczą aktualnie powszechnie wiadomą możliwość zakłócania przez kierowców zapisów tachografów poprzez zamontowanie magnesu i łatwy sposób ich montowania. Wynika to z m.in. z wielości spraw tego rodzaju toczących się przed Naczelnym Sądem Administracyjnym i sądami administracyjnymi. Zadaniem przedsiębiorców w takiej sytuacji jest wprowadzenie takich rozważań, które to zjawisko skutecznie eliminują z uwagi na rodzaj niebezpieczeństw, jakie za sobą niesie. Nie zmienia w tym wypadku oceny nawet zastosowanie wobec kierowcy po ujawnieniu zdarzenia kary np. nagany, czy też wypowiedzenia umowy o pracę. Niewątpliwie system kar faktycznie w takich okolicznościach stosowany w przedsiębiorstwie powinien być taki, aby wymuszał na kierowcach przestrzegania zakazu używania urządzeń zakłócających wskazania tachografu. Bez zastosowania realnego, bieżącego nadzoru nad wykonywaniem przewozów w sytuacji, gdy zdarzały się już podobne zdarzenia, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie sposób wykazać, że podmiot wykonujący przewozy nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Zamontowania przez kierowcę magnesu nie można uznać za okoliczność, której podmiot wykonujący transport (w niniejszej sprawie skarżący) nie mógł przewidzieć, na którą nie miał wpływu, a samo naruszenie, tj. założenie magnesu, za zdarzenie, którego nie mógł przewidzieć przy zachowaniu należytej staranności, jaką w skarżący kasacyjnie powinien się wykazać przy zawodowym świadczeniu usług transportowych w oparciu o u.t.d. Konkludując, przesłanek wyłączających odpowiedzialność podmiotu wykonującego przewóz drogowy, o których mowa w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., nie da się wykazać jedynie poprzez wskazanie na odbycie przez kierowcę przeszkolenia. Nie można też przyznać racji skarżącemu kasacyjnie, że dodatkowe przesłuchanie kierowcy (kierowca był przesłuchany w trakcie kontroli) wyjaśniłoby kwestię zapewnienia przez skarżącego właściwej organizacji pracy oraz braku wpływu skarżącego na powstałe uchybienia wynikłe z wyłącznej winy kierowcy. Stąd też zarzut określony w pkt 2 b petitum skargi kasacyjnej nie zasługuje na uwzględnienie. Mając na uwadze wskazane wyżej okoliczności Naczelny Sąd Administracyjny, skargę kasacyjną, jako pozbawioną uzasadnionych podstaw, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a i § 2 pkt 3 rozporządzania Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804). Kwota 900 zł obejmuje koszty zastępstwa procesowego za sporządzenie odpowiedzi na skargę kasacyjną w terminie przez pełnomocnika organu, ustanowionego na etapie postępowania kasacyjnego.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło