VI SA/Wa 1211/15
WyrokWSA w Warszawie2015-11-26
Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Izabela Głowacka-Klimas, Ewa Frąckiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane przez strony "umowami o dzieło", których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładów, mogą być uznane za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy nazwane przez strony "umowami o dzieło", których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładów, w rzeczywistości stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było ustalenie, że celem umów było świadczenie usług dydaktyczno-szkoleniowych, a nie osiągnięcie konkretnego, sprawdzalnego rezultatu (dzieła), co jest cechą umowy o dzieło. W związku z tym, osoba wykonująca te czynności podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego E. W. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów nazwanych przez strony "umowami o dzieło", zawartych z płatnikiem składek S. Sp. z o.o. Organy administracji uznały, że umowy te w rzeczywistości były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Płatnik składek zaskarżył decyzję, argumentując, że umowy te były umowami o dzieło, ponieważ miały na celu osiągnięcie konkretnego rezultatu w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładów promocyjnych.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Protokolant ref. staż. Anna Owczarek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 26 listopada 2015 r. sprawy ze skargi "[...]" Sp. z o.o. z siedzibą w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę w całości
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ) zaskarżoną decyzją z [...] lutego 2015 r. utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Dyrektor OW NFZ) z [...] stycznia 2014 r., którą ustalono, że E. W. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, zawartych z płatnikiem składek – S. Sp. z o.o. z siedzibą w S., w okresach: od 08.03.2010 r. do 19.03.2010 r.; od 15.09.2010 r. do 01.10.2010 r.; od 01.10.2010 r. do 14.10.2010 r.; od 25.10.2010 r. do 19.11.2010 r. oraz od 12.11.2010 r. do 28.11.2010 r.
Jako podstawę prawną zaskarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. nr 164, poz. 1027 ze zm.), dalej ustawa o świadczeniach.
Do wydania powyższych rozstrzygnięć doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] (dalej ZUS) w czerwcu 2013 r. zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym E. W. z tytułu wykonywania przez nią pracy na podstawie umów cywilnoprawnych, zawartych z firmą S. Sp. z o.o. z siedzibą w S. (dalej płatnik składek), w ww. okresach.
ZUS poinformował, że u płatnika składek przeprowadził kontrolę, w wyniku której ustalił, że nie zostały odprowadzone składki na obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne E. W. z tytułu zawarcia z nią umów cywilnoprawnych, nazwanych przez strony umowami o dzieło. Do wniosku ZUS załączył kopie: protokołu kontroli i zgłoszonych przez płatnika składek zastrzeżeń do jego postanowień, a także informację o sposobie rozpatrzenia owych zastrzeżeń; kopie pięciu umów o dzieło oraz protokół przesłuchania świadka – B. C., która obierała od zainteresowanej dzieło.
Dyrektor OW NFZ rozpatrzył sprawę i ustalił, że E. W. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, zawartych z płatnikiem składek w ww. okresach podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
S. Sp. z o.o. z siedzibą w S. jako płatnik składek złożył od powyższej decyzji odwołanie i wniósł o uchylenie decyzji w całości zarzucając naruszenie:
1. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach przez uznanie, że umowy łączące go z zainteresowaną - obejmujące przygotowanie i wygłoszenie wykładu na ściśle określony w nich temat, stanowią umowy zlecenia, a nie umowy o dzieło, przez co ustalono, że zainteresowana podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu w ww. okresach;
2. art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 180 i w zw. z art. 7. art. 77 § 1 oraz art. 107 § 3 k.p.a. przez wadliwą - tendencyjną ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezes NFZ na wstępie przywołał przepisy, które w okresach objętych decyzją organu I instancji miały zastosowanie, tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 85 ust. 4 ustawy oświadczeniach, a także art. 627 i art. 734 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014 r., poz. 121), dalej k.c. Organ wskazał, że umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności. Prezes NFZ wyjaśnił jednocześnie, że w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem nie nazwa umowy lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy.
Mając powyższe na uwadze Prezes NFZ przypomniał, że w tej sprawie pomiędzy zainteresowaną E. W. a płatnikiem składek zawierane były umowy - nazwane przez strony "umowami o dzieło", które obejmowały okresy:
1. od 08.03.2010 r. do 19.03.2010 r. z tytułu umowy nr [...]/03/2010 z [...].03.2010 r.;
2. od 15.09.2010 r. do 01.10.2010 r. z tytułu umowy nr [...]/09/2010 z [...].09.2010 r.;
3. od 01.10.2010 r. do 14.10.2010 r. z tytułu umowy nr [...]/10/2010 z [...].10.2010 r.;
4. od 25.10.2010 r. do 19.11.2010 r. z tytułu umowy nr [...]/10/2010 z [...].10.2010 r.;
5. od 12.11.2010 r. do 28.11.2010 r. z tytułu umowy nr [...]/11/2010 z [...].11.2010 r.
Organ wskazał, że zainteresowana, zgodnie z:
1. pierwszą z umów zobowiązała się do przygotowania i wygłoszenia wykładu na temat "Zastosowanie leków s. w pediatri - przepadki własne";
2. drugą umową zobowiązała się do przygotowania i wygłoszenia wykładu na temat "Praktyczne zastosowanie leków s. - przykłady własne";
3. trzecią umową zobowiązała się do przygotowania i wygłoszenia wykładu na temat "Praktyczne zastosowanie leków s. w leczeniu infekcji dróg oddechowych";
4. czwartą i piątą umową zobowiązała się do przygotowania i wygłoszenia wykładu na ten sam temat "Zastosowanie leków s. w prywatnej praktyce pediatrycznej", ale w różnych dniach.
Zdaniem Prezesa NFZ z treści ww. umów wynika, że wykłady miały być wygłoszone przez zainteresowaną osobiście, według jej najlepszej wiedzy fachowej i z należytą starannością, a także zgodnie z obowiązującymi przepisami, normami technicznymi, standardami, etyką zawodową oraz postanowieniami w nich zawartymi.
W oparciu o informacje zawarte w protokole kontroli organ ustalił zaś, że płatnik składek zajmuje się sprzedażą leków homeopatycznych wydawanych wyłącznie na recepty. W każdym roku opracowuje on plan szkoleń dla lekarzy i farmaceutów, mający na celu zaznajomienie tej grupy zawodowej z owymi produktami. Wykładowcami są lekarze stosujący jego produkty, a wykłady odbywają się na terenie całej Polski. Sale do wykładów są organizowane i finansowane przez płatnika składek w całości. Tematyka wykładów, ich miejsce i czas wygłoszenia są ustalane przez niego z poszczególnymi wykładowcami. Wykłady nie były objęte prawami autorskimi (brak zapisu w nadanych umowach), stąd też naliczano koszty uzyskania przychodu w wysokości 20%. Takie same tematy szkoleń były przedstawiane w różnych grupach i stopniach zaawansowania słuchaczy. Materiały szkoleniowe wykładowcom przygotowywał płatnik składek. Płatnik składek również nadzorował wykłady oraz sprawdzał przyswojenie wiedzy przez uczestników.
Mając na uwadze treść zastrzeżeń do protokołu kontroli organ stwierdził, że płatnik składek nie był zainteresowany samym przeprowadzeniem wykładów, lecz takim jego przygotowaniem i przedstawieniem, aby słuchaczom zostały przekazane konkretne informacje na temat jego produktów i ich walorów leczniczych. Płatnik zainteresowany był jak najszerszym dotarciem z produktami do odbiorców.
Zdaniem Prezesa NFZ w tym stanie rzeczy organ I instancji prawidłowo przyjął, że czynności wykonywane przez E. W. w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat. Były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu. Przedmiot badanych umów, sformułowany w sposób "przygotowanie i wygłoszenie wykładu" wskazuje, że umowy te - wbrew nazwie - nie są umowami o dzieło, lecz o świadczenie usług z zachowaniem staranności i ich istotą było wykonywanie określonych czynności, a nie wykonanie dzieła.
Prezes NFZ przywołując orzecznictwo Sądu Najwyższego stwierdził, że jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W jego ocenie taka możliwość w przypadku spornych umów nie istnieje, a tym samym nie ma możliwości zakwalifikowania ich jako umów rezultatu w myśl przepisów o umowie o dzieło. Przygotowanie i wygłoszenie wykładu jest procesem który trwa, a zatem umowa o dzieło nie powinna mieć do tego zastosowania. Na potwierdzenie organ przywołał także stanowiska Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, Wydział III Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zawarte w wyroku z 30 sierpnia 2012 r. sygn. akt III AUa 394/12 oraz Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zawarte w wyroku z 25 października 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 1345/11. Reasumując organ stwierdził, że w przypadku spornych umów żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowy zawarte z zainteresowaną nie miały charakteru umów o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów Kodeksu cywilnego nie może być świadczenie usług dydaktycznych.
Płatnik składek – S. Sp. z o.o. z siedzibą w S. (dalej skarżąca) terminu złożyła od powyższej decyzji skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i zarzuciła naruszenie:
1. prawa materialnego, tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez bezkrytyczne przyjęcie za organem I instancji, że badane w tej sprawie umowy, obejmujące przygotowanie i wygłoszenie wykładów na ściśle określony temat, stanowiły umowy zlecenia, a nie umowy o dzieło;
2. art. 58 k.c. w zw. z art. 7 k.p.a. poprzez orzeczenie przez organy administracji publicznej o charakterze spornych mów, co należy do kompetencji wyłącznie sądów powszechnych – brak uzyskania wyroku sądu powszechnego w trybie art. 189 k.p.c.;
3. naruszenie przepisów postępowania, tj.
a. art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy oczywiście wadliwej decyzji Dyrektora OW NFZ, tj. decyzji naruszającej podstawowe zasady postępowania administracyjnego w postaci: obowiązku rzetelnego zgromadzenia oraz obiektywnej oceny materiału dowodowego (art. 77 k.p.a.), obowiązku należytego uzasadnienia stronie motywów rozstrzygnięcia, ze wskazaniem rodzaju uwzględnionych dowodów oraz sposobu wnioskowania na ich podstawie (art. 107 § 3 k.p.a.)
b. art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 136 k.p.a. i w zw. z art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 107 § 3 k.p.a. poprzez nieodniesienie się w jakikolwiek sposób do zarzutów skarżącej podniesionych w toku postępowania i arbitralne stwierdzenie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, a także przez oparcie uzasadnienia prawnego decyzji wyłącznie na orzeczeniach sądów, bez powiązania ich ze stanem faktycznym sprawy;
c. art. 11 w zw. z art. 15 k.p.a. poprzez pominięcie niektórych zarzutów skarżącej pomimo, że organ odwoławczy ma obowiązek ponownie rozpatrzeć i rozstrzygnąć sprawę.
W uzasadnieniu skargi skarżąca wskazała, że celem ww. umów było osiągniecie przez zainteresowaną konkretnego rezultatu w postaci przedstawienia nie tylko samej prelekcji, ale również jej całościowemu opracowaniu i przekazaniu, tak aby zawierała określone informacje na temat omawianych produktów. Zdaniem skarżącej rezultaty zakwestionowanych umów o dzieło miały charakter niematerialny bowiem wykłady nie były realizowane dla celów dydaktycznych, ale były prowadzone wyłącznie dla celów promocji leków wśród grup docelowych – lekarzy i farmaceutów. Zatem ich przygotowanie wymagało konkretnego nakładu pracy twórczej wykonawcy, w tym: opracowaniu materiałów przy wykorzystaniu źródeł naukowych oraz własnej praktyki, stworzenia ram wykładu, w toku których na tle zarysu problematyki zdrowotnej w wybranym, określonym w temacie wykładu obszarze, w którym przedstawione zostaną aspekty stosowania produktów, co przesądza o charakterze umowy o dzieło.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ podtrzymał swoje stanowisko zaprezentowanie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji i wniósł o oddalenie skargi.
Uczestniczka postępowania – E. W. nie zajęła stanowiska w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Stosownie do treści art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t. j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 1647), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonej decyzji administracyjnej i to z przepisami obowiązującymi w dacie jej wydania. Innymi słowy, sąd administracyjny kontroluje legalność rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i obowiązującymi przepisami prawa procesowego.
Skarga analizowana pod tym kątem nie zasługuje na uwzględnienie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy ww. umowy zawarte przez S. Sp. z o.o. z siedzibą w S., jako płatnika składek, z E. W. były umowami o dzieło, czy też innymi umowami o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t. j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 121 ze zm., dalej k.c.), stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowana podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów.
Z akt sprawy wynika, że przedmiotem tych umów było przygotowanie i wygłoszenie kilku wykładów na tematy związane z zastosowaniem leków s. w praktyce lekarskiej. Organ ustalił, że skarżąca zajmuje się sprzedażą leków homeopatycznych wydawanych wyłącznie na recepty. W każdym roku opracowuje plan szkoleń dla lekarzy i farmaceutów, mający na celu zaznajomienie tej grupy zawodowej ze swoimi produktami. Wykładowcami są lekarze stosujący te produkty, ale materiały szkoleniowe wykładowcom przygotowuje skarżąca, ona też zajmuje się organizowaniem wykładów na terenie całej Polski.
Należy w tym miejscu podkreślić, że art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Wskazać też należy, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że E. W. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów o świadczenie usług zawartych ze skarżącą.
Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu szkoleniowego na uzgodnione ze skarżącą tematy dotyczące najogólniej rzecz biorąc zastosowania leków s. w praktyce lekarskiej. Przedmiotowe umowy - wbrew nazwie - nie były umowami o dzieło, lecz ukrywały świadczenie usług na rzecz skarżącej , których celem było, jak to ustalił organ, zaznajomienie lekarzy i farmaceutów z produktami skarżącej.
Odnosząc się do zarzutu skargi dotyczącego naruszenia art. 58 k.c. w zw. z art. 7 k.p.a. przez wkroczenie w wyłączną kompetencję sądów powszechnych należy wskazać, że ugruntowane jest w orzecznictwie stanowisko, że w postępowaniu o objecie ubezpieczeniem zdrowotnym w trybie art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach badany jest charakter umowy będącej źródłem obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. Bowiem ustalenie, że chodzi o umowę, z którą wiąże się obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego, pociąga za sobą konsekwencję w postaci wydania decyzji o objęciu strony tej umowy ubezpieczeniem zdrowotnym, co z kolei rodzi po stronie płatnika obowiązek opłacenia składek na to ubezpieczenie (zob. m. in. wyroki NSA: z 29 maja 2013 r., II GSK 378/12; z 18 kwietnia 2012 r., II GSK 311/11; z 14 października 2011 r., II GSK 1013/10; z 27 września 2011, II GSK 948/10; z 24 czerwca 2014 r. II GSK 600/13).
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że E. W. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywała pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd podzielił ocenę organu, że wolą stron przedmiotowych umów było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania dydaktyczno-szkoleniowe były znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładów szkoleniowych oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną mając na uwadze materiały przygotowane wcześniej przez skarżącą. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c.
Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładów szkoleniowych, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartych umów. Na podstawie ich treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione.
Biorąc powyższe pod uwagę, jak również ukształtowane orzecznictwo sądowe w tym zakresie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło